Gdańsk: wtorek, 30 maja 2017
Lechia Gdańsk - serwis lechia.gda.pl
FORUM
Podstrony:


DOPING - przyśpiewki,propozycje,uwagi !

strona 37/114

19 sierpnia 2008, 14:20 / wtorek
wariat ogarnij się ! to, że jakiejś piosenki nie ma na necie to znaczy, że w ogóle nie istnieje? ten kto chodzi chociażby na t29 zna melodię i słowa (Hej Le-chia goool lechia gol lechia gol lechia gooool) więc zastanów się co piszesz bo jak narazie piszesz jak dziecko NEO ...
19 sierpnia 2008, 15:10 / wtorek
Ruszaliśmy z Lechią w świat
Podejmując krwawy bój
Chociaż gęstniał nocy mrok
I wróg zwierał szereg swój
Nikt nie cofnął się o krok
Nikt nie złamał woli swej
Bośmy wierni aż po grób
Gdzie niejeden odszedł brat

Gdzieś na górze pośród chmur
Na zielono-białym tle
Gra Lechijka naszych snów
Jej kibice schodzą się
Bo szlakach wielu dróg
Zawsze z nami słowa te
Honor, Polska oraz Bóg
Bośmy wierni aż po grób
19 sierpnia 2008, 16:31 / wtorek
jak na moje to tekst jest Jedwabisty ; ))
19 sierpnia 2008, 17:00 / wtorek
Moje wypociny na znaną melodię faszystowską (aili ailo aila - czy chuj wie jak) i tak wszyscy ją znają, a więc:

Do boju Lechia Gdańsk (klaszczemy klap, klap)
Do boju Lechia Gdańsk (klaszczemy klap, klap)
Lechia, Lechia, lalalalalalala

Można śpiewać powtarzając do bólu :)

Sądząc po klimatach na T29, to może być bekowo. Lepsze może to niż pieśni o RH :)
19 sierpnia 2008, 17:28 / wtorek
Castorp możesz uzasadnić swoją wypowiedź odnośnie mojego pomysłu??
19 sierpnia 2008, 17:29 / wtorek
No Strees sam się ogarnij, naucz się czytać ze zrozumieniem i nie dorabiaj swoich teorii.
19 sierpnia 2008, 18:19 / wtorek
odnośnik

swojhą drogą, tekst bardzo pozytywny, hyhyhy
19 sierpnia 2008, 18:39 / wtorek
tak jak napisał wcześniej castorp mowa - trawa z takimi jak ty po prostu nie da się rozmawiać, bo ich nie przekonasz...
19 sierpnia 2008, 18:54 / wtorek
zadne dlugie piesni oprocz hymnu nie wypala proste , najlepiej wychodza nam wrzuty i co z tego ze ktos tam mowi ze slaby doping albo ograniczali sie tylko do wrzutow , ja tam to lubie klimat sie robi ; ]

jazdy z kurwami nic nie przebije : >
19 sierpnia 2008, 19:28 / wtorek
No Stress rzecznikiem castropa jesteś?? Kolejny kurwa się znalazł z grupy przyjebać laczkiem.
A moja propozycja jest tu bo tak chciałem. Wszystko co wpadnie mi do głowy przedstawiam bez żadnej krępacji, zresztą tak jak kawałek do przyśpiewki BHF kilkanaście stron wątku dalej. Jeśli oczywiście miałeś okazję go śledzić. I jeśli mnie nie znasz to ogranicz się do oceny, napisz coś w stylu zawiłe, nie przyjmie się i to mi wystarczy. Pozdrawiam.
19 sierpnia 2008, 22:34 / wtorek
drogi Trawa : swoją poprzednią odpowiedź kierowałem do mości wariata a posłużyłem się słowami castorpa z tą różnicą, że nie były one skierowane do Ciebie Pozdrawiam
19 sierpnia 2008, 22:34 / wtorek
No toć ja pierdole, takie długie piosenki są bezsensowne i nikt ich nie spiewa bo bardzo ciezko je wprowadzić! Niech mi ktoś poda jeden klub z piosenką lub przyśpiewką (hymn się nie liczy) która ma więcej niż jedną zwrotkę! Ja sobie nie przypominam!! Mamy chyba najbogatszy repertuar kibicowski w Polsce, może czas żeby pomyśleć nad przećwiczeniem tych przyspiewek, które już mamy a nie nad wprowadzaniem przez 37 stron nowych!!

Sprawa nr 2: Były organizowane spotkania dopingowe, które zostały zawieszone z powodu małej liczby chętnych! Może dobrym pomysłem byłaby reaktywacja tych spotkań na meczach Młodej Ekstraklasy? Wtedy ludzi napewno by nie zabrakło!
19 sierpnia 2008, 22:42 / wtorek
Pytanie czy to wypali ??:)

Waroat nie popisałes się jesli Twoja znajomość piosenek ogranicza sie do filmików z neta to powodzenia !!
19 sierpnia 2008, 23:01 / wtorek
"Gdańska Lechia" taką powyżej 3 zwrotek ma np Lech "za Lechem przemierzamy..." chociaż nie wiem jak to dzielić na zwrotki, w każdym razie jest długa. Jagienki też mają 2,czy 3 skoczne i dłuższe przyśpiewki. Tyle,że wszystkie te przyśpiewki to jakaś kurewska moda na pao itp. może to i jest efektowane jak cały stadion drze jape 15 minut jedną piosenke,ale czy ktoś widzi sens w byciu takim jak 90% polskich ekip : ) nie chyba :)
Klimat i styl kibicowania na Lechii jest wyjątkowy jak te forum , nie ma sesnu zmieniać to na dwu kolorowe koszulki i spiewanie tego co Lech, Jaga, Widzew tylko ze zmienionymi lekko słowami. Paranoja.
Dziękuje, wszystkie obelgi przyjmę po męsku.
19 sierpnia 2008, 23:03 / wtorek
ty no stress ty jakis przyjebany jestes? widzisz gdzies w moim wpisie stwierdzenie, ze napisalem, ze nie ma piosenki Lechii na ta melodie? myslenie to chyba trudne dla ciebie
19 sierpnia 2008, 23:22 / wtorek
fanie Lechii, proszę napisz mi co takiego wyjatkowego jest w naszym dopingu bo cięzko jest mi się domysleć ? !!! 50 osobowy młyn, a może co 50 metrów najebany Marian w którego wstąpił "duch samuraja" i wzorem Starego P , chce robić za wodzdzireją ??? A może jesteśmy tacy fajni, bo nie umiemy dopingować, ale zawsze można powiedzieć ze to taki " Lechia stajl ", wiesz oryginał żeby wyglądało kozacko!!! Kurwa chyba zaraz zejde do piwnicy poszukać "Relaxów".
19 sierpnia 2008, 23:26 / wtorek
wariat - patrz na wpis Limaka może coś zrozumiesz, bo to co ja mówię do Ciebie widocznie nie dociera
19 sierpnia 2008, 23:28 / wtorek
marys ale dlaczego mowisz o najebanych marianach czy jak tam ich nazwałeś, mi nie chodzi o zaszczana patologie i najebane panny. Napisałem tylko odnosnie tego,że nie potrzeba kopiować całej polski bo teraz moda na pao. Wystarczyłoby zeby wiecej osob znało przyśpiewki ktore są teraz. A szczerze mówiac to ja (podkreslam ja) wole ten młyn co go nie słychać po drugiej stronie stadionu, niż skaczący biało niebieski młyn na Lechu, ktory odstawia jakiś cyrk, nie wiem dlaczego wszyscy się tak tym jarają. Każdy ma jakiś swój "stajl" jak to napisałeś, Lechia ma taki, Jaga ma sraki, a Legia i Widzew jeszcze inny. Nie trzeba sie zapatrywać na innych.

Co do relaksów to Ci sie nogi zapocą w ta pogode.
19 sierpnia 2008, 23:34 / wtorek
A co do "Starego P." to wole suchać i patrzeć na Niego niż na 3000 wyszkolonych jak małpki ultrasów którzy spiewają lepiej niz zespół pieśni i tańca mazowsze.
I to chyba o to chodzi,że ten niepowtarzalny "klimat" tworzą niektore "pyski" a nie 20 minutowa piosenka.

Jebać PAO hej !
19 sierpnia 2008, 23:42 / wtorek
po głębokim namyśleniu i wielu godzinach kontemplacji podpisuję się pod tym co napisał fan - nie trzeba patrzeć na innych tylko na siebie :)
19 sierpnia 2008, 23:46 / wtorek
fanie Lechii, ja nikomu nie każe śpiewać Pao ( nie wiem o czym mowa) Mao czy inne Srao !!! Świat idzie naprzód i oprócz starych kultowych pieśni notabene , które śpiewa cała Polska należałboy wprowadzić coś, co odpowiadało by klasie i wielkośći tego miasta ! Na razie mimo starań paru osób nasz doping w porównaniu z czołówką Polski jest po prostu słaby i taka jest prawda, cokolwiek i ktokolwiek chciałby napisać !
19 sierpnia 2008, 23:49 / wtorek
a'propos, padło hasło "Lech"

tak w kontekście następnego meczu, to tak mi się przypomniało z ichniejszego wyjazdu na ŁKS (fragment 'ten mecz musimy wygrać'):

"- wygramy wygramy wygramy!
- żydów w dupie mamy!
- kurek z gazem odkręcamy!
- *tsssssssssssss*"

gdzieś filmik po żydtubie krążył, ale wymienieni w tym limeryku widocznie podpierdolili gdzie trzeba

myślę, że to mogłobybyć jak najbardziej trafne urozmaicenie naszego repertuaru, szczególnie że to jedyna taka okazja w roku! /Ficefa spierdolili.../

pozostawiam do rozważenia!
19 sierpnia 2008, 23:55 / wtorek
Pao to taka ogolno polska przyspiewka, która przywedrowała razem z ptasia grypą do nas. Spiewają już to wszyscy, zaraz zaczną też Wigry Suwałki. No,ale nie chodzi o to. Wszystko się zgadza, młyn jaki jest każdy widzi. Mi chodziło miedzy innymi o to,że jak mozna pisać tu teksty piosenek (długich piosenek) jak połowa osob z dzisiejszego młyna nie zna starych :) ktore za ciezkie do zapamietania nie są. No i dalej bede się upierał przy tym,żeby nie patrzeć na innych.
Nie wiem czy to "kto dzis wygra" - "jasne,że Gdańska Lechia" było podpatrzone (chociaż pewnie tak) ale jak to wychodziło? mizernie lekko mówiąc : ) Na Lechii nie przyjmą się takie wynalazki, spiewanie na dwa głosy, tańczenie tyłem do boiska itp rzeczy i tyle :)
19 sierpnia 2008, 23:59 / wtorek
Moze "Małego Rycerza"?................
marys wolę nasz "słaby" doping niz pajacowanie w stylu Lecha.
To podskakiwanie w stylu Muppetów mni9e rozwala.To jest stadion piłkarski na teatrzyk pojde sobie do Miniatury.
20 sierpnia 2008, 00:05 / środa
Wariat, po tym co odjebałeś w pewnym temacie, zastanowiłbym się na twoim miejscu kilka razy, żeby cokolwiek proponować.
Zmień nicka na "kabareciarz", tudzież "zajebisty jajcarz" i hulaj dalej z klawiaturą.
Mormonie w kapeluszu...
20 sierpnia 2008, 00:11 / środa
... i dajcie sobie spokój z tymi "wierszykami". To się nadaje na wieczór recytatorski, a nie na Ukochaną.
Układajcie poematy i wklejajcie sobie do zeszytów lub pamiętników (nie wiem co tam teraz modne).
Wystarczy jak będziemy drzeć ryja to, co znamy od lat. Reszta to jakieś bombki na choinkę, a nie doping.
20 sierpnia 2008, 01:13 / środa
marys - zdecydowanie spłaszczyłeś ocenę dopingu na T29... a niby dlaczego uważasz że jesteśmy sto lat za czołówką?? Bo nie ma śpiewu przez pełne 90 minut?? Bo nie wprowadzamy na potęge nowych przyśpiewek, wzorem idiotycznej mody w Polsce na youtube??? Że nie ma u nas parcia na jakieś kartoniki baloniki i inne gówna?? A ja się właśnie z tego cieszę, ze u nas tego wszystkiego nie ma... weźmy przykład Lecha, bo już ktoś tam wcześniej coś o nich wspomniał, którego wiele osób stawia za wzór dopingu obecnie...oglądając ich ostatni mecz pucharowy (z Zurychem?) jeszcze bardziej się przekonałem że cieszę się że u nas tak nie ma... ich młyn - pełne sterowanie przez cały mecz, podskakiwania, podrzucanie szalików i inne dziwne zabawy... jak tresura psów, sztuka dla sztuki. Ja osobiście dostał bym pierdolca, jeśli ktoś by tak mną sterował - klaśnij, podskocz, zaśpiewaj, podrzuć w góre szalik.... bleeeee, ziew. Może i mają najlepiej zorganizowany ruch kibicowski w Polsce, ale zupełnie to nie moje klimaty, po stokroć wyżej oceniam doping Legii sprzed konfliktu. Jeżeli uważasz że nie ma u nas stylu, tudzież nie potrafimy dopingować to zupełnie się z Toba nie zgodzę, no ale... "De gustibus non est disputandum". Pzdr
20 sierpnia 2008, 01:51 / środa
Dokładnie jak napisał FCLG ten mecz pucharowy Lecha gdzie poźniej cała polska się srała jak to doping na Lechu jest kozacki to była żenada. Nie wiem z czego to wynika, moze z tego,ze na Lechii nigdy nie było takiego zoo i sie człowiek nie przyzwyczaił, ale te "koszulke zdjąć" "koszulke ubrać" "podskoczyć" to było w chuj komiczne. Jakby chłop, który siedział okrakiem na płocie krzyknał "teraz wytnij kolege po prawej w dupsko" to byłby najwiekszy pokaz gejsowskiego pierdolnia na swiecie. Syf jak skurwysyn.
Na Lechii jest lipa z tym,że na tym podescie póltora osobowym nie ma kto stać, kto fajnie by tym pokierował a młodzi ludzie zamiast się krecić i podgladać tych co mają nadwagę i przerosniete serca by poszli i spiewali tak jak to powinno po koleji wygladać :) Do tego też odpowiednie przyspiewki w odpowiednim czasie,żeby się nie powtarzały sytuacje gdzie w młynie stoi 50 osob, z czego 15 to róż&brokat i zaczynaja spiewać "My kibice z Gdańska... znani z chuliganstwa" : ) komedia :) No i do tego kąsliwe riposty do kibiców zasiadających w klatce :) tu mi sie nasuwa jednen kandydat znany z dobrego poczucia humoru i eleganckiego "fristajlu" ale,że ma aktualnie kaca i duże stężenie omadrenu w organizmie to mogło by go zabić gdyby przeczytał to wiec oszczedze :)
Podsumowując .. poki na tym stojaku nie bedzie jakiegoś autorytetu to młodzi ludzie beda woleli postać , obicać laseczke , wysłać smsa tudzież zakurzyć fajana :) i nie pomoże nawet przerobienie wszystkich kolend, przebojów z vivy, czy całej ligi greckiej. Nikt tego i tak nie bedzie spiewał :) no to sie podzieliłem myślą o 1:30 :)
20 sierpnia 2008, 05:28 / środa
"Waroat nie popisałes się jesli Twoja znajomość piosenek ogranicza sie do filmików z neta to powodzenia !!"

Odezwał się kurwa mentor jebany!!! Podejrzewam, że ne Lechie kurwa chodze dłużej niż ty. Nie wiem czy pamiętasz derby 98, akcje z rakowem, awanture z Lechem, ale ja pamiętam, tak smao jak pamiętam 5 lige i mecz z pogonią lębork po długiej przerwie pierwsi kibice gości - zajebista atrakcja, pierwsze race po długiej przerwie, pamiętam powstanie ULG'03 pierwszą oficjalną grupę ultras na Lechii, pamiętam wyjazdy m.in. do kartuz, do sycewic po którym to bodajże nakręcony został słynny swego czasu filmik "koza to jest potęga, koza najlepsza jest...", niezła beka była z tego. Pamiętam małe derby zbałtykiem też zajebisty wtedy kibicowsko mecz, sam z jebvaną racą wisiałem na płocie, bo każdy oczywiście miał ciśnienie szczególnie młodzi, do gdynii oczywiście nie pojechaliśmy, bo z z braku stadionu bałtyk oddał walkowera. Zajebiście emocjonujące mecze z gedanią, bramki kobusa w pierwszym no i pamiętne 4:3 w drugim meczu oczywiście obydwa u nas bo gedania nie miała stadionu. Pamiętam skandowane "znamy twój adres, cwalina znamy twój adres", pamiętam pierwsze chyba wtedy od momentu odrodzenia Lechii wspomaganie gryfa w gdynii na Bałtyku i nadzieje, że pojawi się arka i ku rozczarowaniu wyjście z sektora przed końcem meczu, a też niezła beka była jak nas ok 120 wtedy z braku atrakcji ulatniało się z sektora tuż przed końcem meczu, a bałtyk myslał, że na nich jest akcja i się zaczeli rozgrzewać w 20 osób... 3 liga i pierwszy mecz w Tczewie, promocje, ganianki z psami i próba skandowania z kibicami Unii "Kto wygra mecz? Lechia" na dwa głosy co jednak się nie udało, wyjazd na Lecha w 6 stów no i słynne "twoja stara", 3:3 z Elaną, wyjazd do gniezna na którym to pocztą pantoflową wśród kibiców szybko obiegła informacja, że wtedy "sam Lech" przed CHWM obsrał majty i beka z tekstu "ten wąs niejednym jajem trząsł..." śpiewane do jednego psa z wąsami oraz NIE MASZ AMBICJI ODRABIASZ WOJSKO W POLICJI", wyjazd do Torunia, ganianki z elaną po mieście, na stadionie i skrojone flagi, wjazd na murawe zaraz po przyjeździe CHWM ze Śląskiem w drugiej połowie, wcześniej bodajze jeszcze gaz po oczach od psów i rozjebany hydrant, do którego wszyscy polecieli przetrzeć oczy co było błędem bo od wody jeszcze bardziej piekły gałki. Tyle mi się teraz przypomina, jeżeli kurwa byłeś na tych wszystkich meczach to respekt i wiesz o czym mówie, jeśli nie to zamknij kurwa ryj i nie mów mi, że piosenki znam z neta!!!

"Wariat, po tym co odjebałeś w pewnym temacie, zastanowiłbym się na twoim miejscu kilka razy, żeby cokolwiek proponować."

Pewien felerny temat został założony w niedzielę o 5:00 rano. Wiesz co wtedy robiłem na kompie? Wróciłem najebany po imprezie do domu. Na trzeźwo napewno 2x bym się zastanowił, przed napisaniem czegoś takiego, ale wtedy wydawało mi się tylko niewinnym tematem. Nieraz w stanie najebanym porusza się drażliwe tematy, tyle, że ja zapomniałem, że to internet, a nie gadka z kumplem. Zreszą sam Śląsk tydzień później wyjazdem do Chorzowa chyba zamknąl mordy wszystkim (w tym i mi) malkontentom.
20 sierpnia 2008, 10:16 / środa
Czy to jest taki duży problem, żeby osoby do tego upoważnione i odpowiednie zrobiły selekcje w młynie? Dużo osób nie chodzi do młyna właśnie z powodu dziewczyn i dzieci w młynie, w tym także ja! Mimo wszystko nie znaczy to że nie dopinguje z łuku. Nasz stadion ma taką siłe, że jak się wszyscy wydrą KTO WYGRA MECZ? LECHIA!!! to aż włosy dęba stają. Napewno młyn kuleje, ale pokazaliśmy na paru meczach w zeszłym sezonie, że jak cały stadion się przyłącza to doping wygląda wyśmienicie. Kłopot jest tylko w piknikach, np. mecz z Kmitą, ok. 80 min. młyn zadaje pytanie KTO WYGRA MECZ? Na co z łuku tylko ja odpowiadam Lechia, a co najmniej z 5 osób krzyczy Kmita!! Mam nadzieję że w ekstraklasie będzie dobra mobilizacja i dobry doping

PS. Podbijam temat organizacji spotkań dopingowych na meczach ME
20 sierpnia 2008, 11:06 / środa
to co wy kurwa na wyjazdy nie macie zamiaru jezdzic?
20 sierpnia 2008, 11:28 / środa
Ciekawych rzeczy można się tu dowiedzieć: że Lech kibicowsko to pajace i że Lechia to ma swój stajl, który moim zdaniem trafnie opisał marys, bo trudno nazwać śpiewem chaotyczny pijacki bełkot prezentowany na T29 do tego nierównomierny, na dwa, czasem trzy głosy.

I nie chodzi mi o zdejmowanie koszulek czy baloniki, tylko o konkretne jebnięcie, zaśpiewanie pieśni dłużej niż 45sekund, nawet to samo ale parę minut, tak jak w Chorzowie czy Gliwicach choć i tam przy stosunkowo niewielkiej liczbie się rozjeżdżaliśmy na dwa głosy.

U nas niestety nawet podczas notorycznie śpiewanego naszego hymnu"Myyy wierzymyyy..." jest zawahanie przy ostatniej zwrotce i połowa już nie kończy:(
Prezentacja konkretnej sektorówy w asyscie rac myśle że też ujmy nie przyniesie a i nie wykroczy poza ramy dumnego Lechia stajl cokolwiek to oznacza.

Co do "kto dzisiaj wygra" to na tamtą chwilę byliśmy chyba pierwsi i nie jest to żadne PAO, tylko francuskie Lens. Jedna nowa pieśń na 2 głosy by nie zmieniła tak zaciekle bronionego naszego old skólowego wizerunku.
Co z tego że mamy dużo starych pieśni, jak w kółko klepiemy te same 5 na krzyż.

Najlepiej rzucić hasło Lechia stajl i stać w miejscu,co de facto zawsze oznacza krok w tył!!!

Aejaejao!!!
20 sierpnia 2008, 11:32 / środa
jak nie bedzie nagłosnienia to zawsze bedzie tak ze młyn swoje ,a prosta swoje..bo ktoś cos krzyknie a reszta za nim eh
20 sierpnia 2008, 11:46 / środa
Wszyscy macie rację, ale głównie zgadzam się z Gdańska Lechia... założę się, że gdyby ktoś wziął się za młyn to na pewno znaleźliby się normalni kibice do dopingu... problemem naszego młynu nie są Ci małolaci (sam widziałem jak niektórzy dają z siebie po 120%) ale tak jak ktoś tu wyżej nazwał róż&brokat i małolaci - lansiarze, którzy przychodzą na młyn żeby postać sobie na samej górze w nowej bluzie i z szaliczkiem po to aby mieć się czym przed ziomami chwalić... jeszcze w poprzedniej rundzie, kiedy poszedłem na młyn z nadzieją w sercu (stałem niedaleko gniazda) tuż obok mnie stała sobie rodzinka z dzieckiem i rozkminiali "co ci panowie tak krzyczą" ...
20 sierpnia 2008, 11:53 / środa
jaca - źle zrozumiałes ;-) nikt nie twierdzi że Lech kibicowsko to pajace, tu chodzi o sam klimat na ich meczu. Kwestia gustu - Tobie się podoba, mi nie... o gustach sie nie dyskutuje ;-) Każdy ma swoją wizję dopingu i tyle.
Tak samo jak nie twierdze że jest u nas rewelacyjnie, duuużo można zmienić i duuużo poprawić, ale jak czytam że jesteśmy lata świetlne od innych ekip... to to jest jak dla mnie lekkie nadużycie. Z mojej strony koniec tematu. Pzdr
20 sierpnia 2008, 11:57 / środa
Nagłośnienie to jedno,ale dobre chęci i orientacja w sytuacji to drugie.

Aejaejao!!!
20 sierpnia 2008, 12:47 / środa
A ja uważam,że to pajace :) oczywiście nie co chodzi o ich liczby i inne rzeczy, czy też "pierdolniecie" o którym pisał Jaca. Od jakiegoś czasu Leszki tłuką u siebie piosenki innych. Na ich meczu pucharowym było co chwilę słychać coś na melodie ŁKSu "To nasze miasto, to jest nasz klub" czy Wiślackie "ooo... Wisła" było też coś na melodie Ruchu,albo Widzewa. Dobrze,że chociaż nie było naszego "myy wierzymyyy" bo to już szczyt ich kurestwa był ze spiewaniem tego (zaraz ktoś napiszę,że "My wierzymy" śpiewała też kiedyś (L)-tak śpiewała,ale od lat jest to kojarzone z Lechią) dlatego właśnie uważam,że ich doping to pajacowanie. Już nie bede wspominał o tym,że każdy w ich młynie chyba jest obwiązany pastuchem, bo zgranie mają świetne w podskakwianiu. Lechia gdyby nie grała przez lata z takimi potęgami kibicowskimi jak Błekitni Stare Pole, czy inni to też dziś by to wygladało pewnie wszystko inaczej. Rozmawiając ze znajomym z Lecha (ja pierdole mam znajomego z Lecha , teraz już chuj, nie pogadam z nikim na forum) mówił wyraźnie,że u nich jest pierdolec na punkcie Lecha,ale.... ale jakby przytrafiła się ewentualna degradacja to z tego co dziś ogladamy u nich została by połowa , może mniej. Problem jak zauważył Jaca są róż & brokat i młodzi panowie typu "umyłem golfa , jade wieczorem z chłopakami na disco do Kolbud". Tyle,że ich z Lechii to wypleni chyba tylko zaraza. Bez odpowiedniego nagłośnienia,a przede wszystkim bez straszych osób,które są "znane i lubiane" przez dużą cześć stadionu nic z tego nie bedzie. Wszystko kształtuje się przez lata, ostatnie lata jedynie co mogły wykształtować to patosów co wbijały się wszystkimi mozliwymi dziurami w płocie,żeby zaoszczedzić kilka zł z biletu.
A to,że Lechia stoi w miejscu, a właściwie się cofa przez brak nowych piosenek? hm gdyby stała w miejscu,ale na dobrym poziomie z dopingiem to na dziś byłoby to coś. Wprowadzenie nowych (długich) piosenek zrobiłoby tylko zamęt, bo róż & brokat nie po to, maluje paznokcie i ubiera stringi,żeby się musiała czegoś nauczyć na pamieć (dobrzę,że chociaż nie bedzie musiała powiedzieć - "co autor miał na myśli" ) a osoby starsze zasiadające w innych misjcach stadionu mają wyjebane i swoje ulubione pieśni i rzadna siła ich nie zmusi, do nie śpiewania ich wtedy kiedy mają na to ochotą :) Wiadomo,że coś nowego powstanie, nie ma bata na to, czas i liga w której Lechia gra i grać bedzie pewnie długo to spowodują. Przeraża mnie tylko wizja,że na Lechii każdy bedzie taki sam idąc za modą stadionową, jeden bedzie miał białą koszulkę a drugi zieloną, bedzie kilkanascie tyś bliźniaków jak w Białymstoku na Jagienkach, boje się,że na widok tego bede miał odruch wymiotny i obrzygam komuś obuwie sportowe.
Zgłodniałem aż od pisania. Joł !
20 sierpnia 2008, 13:03 / środa
Wszyscy jak widzę narzekają na róż&brokat w młynie, jak to ktoś ładnie określił. Przydałoby się w końcu, żeby osoby odpowiedzialne za doping, czy ktoś z Lwów Północy, zabrał się za to towarzystwo i rozgonił je z młyna. Z początku może będzie trochę gorzej, ale jak ludzie zobaczą że się zmienia, z czasem młyn będzie coraz lepszy!
20 sierpnia 2008, 13:24 / środa
Lech śpiewał na poprzednim meczu pucharowym przed Grasshoopers;) Myyy wierzymyyy... od rozpoczęcia meczu przez 8min non stop, meczu ze szwajcarami nie oglądałem,ale nie chce mi się wierzyć żeby tego nie śpiewali,bo chyba uważają to za swój hymn tak gwoli ścisłości.

Mi też nie chodzi o gonienie za modą stadionową,ale o dobrą zabawę na meczu i pokazanie czegoś z jajem!

A gadanie o Lechia stajl to trochę takie usprawiedliwianie marazmu który u nas zagościł od jakiegoś czasu.
I chodzi o to żeby nawet jak nie pomóc grupce zapaleńców (chodzi mi o młodzież zaangażowaną u nas w oprawy) to chociaż nie przeszkadzać i nie szydzić.

Większość odcina się od tych kwestii,a powinniśmy razem tworzyć to coś, bo nie oszukujmy się na to co nazywamy kibicowaniem składa się miłość do klubu, futbolu,doping,afery,oprawy czy wyjazdy. Dla każdego pewnie w innej kolejności,ale to jest to co nas kręci i nie zmieni tego nic!!!

A reasumując "HUJ Z PODZIAŁAMI WSZYSCY JESTEŚMY LECHISTAMI"

Aejaejao!!!
20 sierpnia 2008, 13:36 / środa
Ja oglądałem ze Szwajcarami i własnie pod koniec mi tak się rzuciło,że jeszcze nie zaśpiwali naszego hymnu, może wkońcu zrozumieli,że są przygłupami,albo ja przeoczyłem,ale jeśli piszesz Jaca,że mecz wcześniej jechali 8 minut to pewnie im nie przeszło. Taka to właśnie kurewska mentalność Lecha od jakiegoś czasu, który uważa się za jedynego sprawiedliwego, któremu to się wszystko należy. A przerabiają pod siebie wszystko co się pojawia na Polskich stadionach, co było dobitnie słyszalne właśnie podczas pucharowego meczu. Kończymy o tym Lechu, bo temat "Uczmy się dopingować",a nie "drygenci poznańskich słowików" zwłaszcza,że każdy wie kim okazał sie ten drygent ;)
Pozdr. :)
20 sierpnia 2008, 13:42 / środa
Ekhm… jedno słówko tylko…

Wykazując pełne zrozumienie dla poruszanych w temacie problemów i życząc ich szczęśliwego rozwiązania– śpieszę z następującą prośbą: w końcowej fazie porządków na T29 dajcie cynę – przyślemy autokar po niechciany róż&brokat.

Kolegom strasznie się nudzi w knajpach przy C+ w czasie domowych meczów przy Łazienkowskiej – zrobimy im niespodziankę. Chłopaki się wyciszą, będzie mniej zniszczeń i mordobić :)

Myyyy wieeerzymyyyy tylkooo w CeeeeWuuuKaeeeeeS!!! – oj, fan-Lechii – ale żeś mi czasy przypomniał…. To był dawno temu czołowy hicior – łezka w oku – normalnie – nie ma to tamto…

;)
20 sierpnia 2008, 13:52 / środa
Pawałek nie dość Wam problemów,że chcecie jeszcze nowy mieć na głowie ? ; ) a nie łatwiej przebrać Dziewulskiego w sukienke i opruszyć brokatem?:) Na pewno jak popije to też fajnie tańczy na stole :)
Pzdr.
20 sierpnia 2008, 14:10 / środa
Pawełek - o tym wspominasz?? ;)
odnośnik
20 sierpnia 2008, 14:16 / środa
Mnie do łez rozbawił Rafał74 za "(klaszczemy klap, klap)". Jeśli jeszcze ktoś chce opisać jakieś odgłosy - proszę bardzo... :D
20 sierpnia 2008, 14:26 / środa
fan-Lechii - taki problem to nie problem. Dodatkowy hardkorek w i tak ciężkim filmie nie zaszkodzi. A Dziewula to niebawem pod celą zapewne przebiorą – i będzie sobie tancował na trzeźwo. Nie mniej jednak pomysł całkiem si – dobrze wpisujący się w rzeczywistość – wojna to wojna, a wojenne rozrywki to właśnie gwałty, rabunki, tortury…

FCLG – nie ładuje mi się ten link – niestety mam lichego kompa, ale ryk stadionu przy tej pieśni pamiętam przepotężny :)

P.S.

Na najbliższym meczu pozdrówcie ode mnie Pasiastych.

Nie do zapomnienia jest widok – jak rzucali w nas wszystkim co mieli pod ręka na tle wielkiego baneru „Ojcze Święty – żegna Cię Twoja Cracovia”.
Taki naród… Zapewne wybrany… :)

Do tej pory klaszczemy im klap klap :)

Pozdrawiam, powodzenia!
20 sierpnia 2008, 15:07 / środa
ale o co chodzi ? ? ? : ))))))))))

róż&brokat jest . . . . OK : ))))))))))))))))

po pierwsze: nie da się na powaznie twierdzić że gdyby ich nie było -> było by dwie klasy lepiej jeśli chodzi o doping (przy czym jak się okazuje każdy "lepiej" rozumie po swojemu), nie w r&b tkwi problem

rzecz jasna wszyscy którzy na r&b narzekają sa starymi wygami kibolstwa, i jest ich dobre parę tysięcy, ale . . wiadomo, dopingu nie ma bo . . . jest r&b, ehh, śmieszy mnie taka gadka

po drugie: bedzie dobrze smiem twierdzić dopóty, dopóki magia nazwy LECHIA będzie magnesem dla WSZYSTKICH,
niech i r&b, i lata mi to jakie nimi kieruja przesłanki by czuc w sobie potrzebę bycia na T29 w dniu meczu, jakie nimi ku temu kierują emocje,
jakie by nie były, jesli dla nich nobilitacją będzie pokazywanie się na T29

chodźmy po ziemi, nie kazdy musi lubić futbol,
jesli mimo to pojawia sie na meczu to znaczy że . . . LECHIA jest w kondycji olimpijskiej, jej siła przyciągaina jest potężna

że niby przez nich nie ma kul-dopingu ? ? ? no nie żartujcie

blisko 40 stron pisania i . . . . : )))))))))
tak musi byc : ))))))

bedzie dobrze, będą emocje bedzie doping,

nonsensem jest dławienie alternatywnych ognisk dopingu, że niby zapodają coś innego, jak sobie jakiś tam gniazdowy ubrdał

stadion to ma byc kilka, kilkanaście, kilkadziesiat, kilkaset, kilka milionów : ))))) lokalnych ognisk które reagują żywo na wydarzeina na boisku
a nie rzesza pingwinów którzy na komende wstają i wypatrują czy aby już teraz gniazdowy krzyknie "raz!" do klaśnięcia szkocji czy . . . wytrzyma jeszcze trochę w niepewności, po to by w koncu wszyscy gremialnie mogli sobie wraz wspólnie klasnąć "klap" ;-) ---> mierzi mnie to, mdła i statyczna sztuka dla sztuki zabijająca dynamikę stadionowych wydarzeń

zdecydowanie wole jesli ludzie pod płotem w tych miejscach gdzie akurat toczy się boiskowa walka co rusz zrywają się by "rozszarpac" zawodnika druzyny przeciwnej, lub by wzmóc determinację naszych,
w tych ogniskach rodzi się doping,
który od czasu do czasu, zaskakuje w jeden wielki ryk

ale kurwa zaskakuje od czasu do czasu ! ! !

a nie że będziemy wszyscy teraz przez bite 90 minut się zamartwiać by nie zgubić rytmu jakiegoś zaspiewajły, albo by ze swym krzykiem nie daj Boze nie wejsć mu w paradę

a tu widze, od dupy strony podejscie,
by był jeden wielki ryk, trzeba . . nagłośnienie, słuchac co się brda gniazdowemu, jebac tych co wchodzą mu ze swym spiewem w paradę, i ogólnie wszystko na trzy-cztery i od tąd do tąd to i to -----> wrrrrrrrrrrrr

kiedyś raca, a raczej świeca dymna szła w momencie korby spowodowanej interakcją trybyn i boiska, i te świec-dymy korbę podkręcały, i to podkrecały znakomicie : )))))

a teraz widzę iz będzie z jajem jak race sie odpali na okazję prezentacji jakiejs sektorówki (okolicznościowej ? ? ;) ) ---> jak dla mnie to . . . pffff . . . zależy co dla kogo jest czyms z jajem : ))))

co do klimatów poznanskich, może i oni spiewają jak kiedyś pół Polski " . . .my wierzymy tylko . . . " ---> ale zeby na meczach Amiki ? ? ?
no kurw.a normalnie wstydu nie mają, swołocz
20 sierpnia 2008, 15:18 / środa
Animag: wiem, wiem... wyszło mi. Pewnie dlatego, że moja stara klaszcze u Rubika :)

Mimo wszystko: Do boju Lechia Gdańsk (klap,klap)
20 sierpnia 2008, 15:29 / środa
Rafał74 - doceniam poczucie humoru i dystans do tego co sie tu pisze. Oczywiście... klap, klap!!!

Verde - faktycznie - spontan i kilka ognisk dopingu zawsze dobrze funkcjonowało. A jeszcze, przy dobrym układzie, sędzia pokazał coś nie tak na boisku (aut nie w tę stroną lub żółta kartka) i od razu atmosfera robiła się gorąca. Mam nadzieję, że to mimo napływu różnej maści wynalazków to się nie zmieni.
20 sierpnia 2008, 15:51 / środa
O nasz, o nasz klubie... ja cię, kurna, bardzo lubię
Do klaskania składam dłonie i tak ryczę na stadionie
Niechaj zdycha arka żmija, niechaj sczeźnie słaba craksa
Za Lechijką ja drę ryja, a wydzieram się na maksa
O nasz, o nasz klubie... ja cię, kurna, bardzo lubię
Moja dumo tyś Trójmiasta, moja dumo tyś Trójmiasta
20 sierpnia 2008, 16:02 / środa
poza tem dywagując luźno . . . . drugie silne ognisko dopingu (obo młyna pod zegarem), powiedzmy w miejscu starego młyna,
nie tyle psułoby szyki młynowi pod zegarem, co . . . skutecznie uniemozliwiło bycie obok dopingu omal wszystkim którzy przebywają z dala od zegara
wciągnęłoby w swoją strefę wpływów cała prostą,
później pozostałoby tylko jako takie zgranie, plus nowe możliwości z tego wynikające

na (L) (zagląda Pawełek moze podprostuje, pozdrawiam i . . . tez pamiętam tamten mecz ;-) )
otóz na (L) kamieniem muilowym do obecnej formy (tej sprzed iti rzecz jasna) było to że grupa zapaleńców zaczęła rozkrecac doping na ichniejszej niemej krytej
efekt był taki ze kto gdzie nie siedział na stadionie siedział w strefie rażenia czy to Żylety czy krytej
to znakomicie robi na wzbudzenie aktywności sektorów dotychczas omal sypialnianych,
taka sytuacja raczej nie zostawiłaby uśpionych kibiców na sektorach pomiedzy . . . tak sobie . . . dywaguję . . . luźno : ))))))))))))
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.087