Gdańsk: czwartek, 23 listopada 2017
Lechia Gdańsk - serwis lechia.gda.pl
FORUM
Podstrony:


DOPING - przyśpiewki,propozycje,uwagi !

strona 38/115

20 sierpnia 2008, 16:06 / środa
Problem dzieci w młynie się ciagnie juz kilka i co dziwne mało się w tym temacie zmienia. Kto chodził na 5, 4 lige wie o co chodzi. Tylko, że wtedy to jakoś mniej przeszkadzało, bo i tak graliśmy z wiochami a na trybunach zasiadało po 1000 osób. Ale do czego zmierzam. Pamiętam mecz bodajże z gedanią i pewną sytacje, gdy stara gwardia Lechii wkurwiona już na młyn dzieciaków i chujowy doping zrobiła sobie swój młyn na zegarze (ten "młodszy" młyn siadał na prostej) i te dzieciaki pierwszy raz wtedy zobaczyły jak powinien wyglądać prawdziwwy doping, bo jak na tamten okres była to miazga. Po chwili Robert wział wszystkich młodych z sobą i dołączyli do starszych pod zegar. Doping byl wtedy najlepszy chyba od odrodzenia Lechii i o ile się ne mylę młyn został już pod zegarem do dziś. Co więc stoi na przeszkodzie, żeby powtorzyć to dzisiaj? Wszyscy tylko pisza na forum a działań żadnych, przecież dzieciaki was z młyna nie wyjebią, co najwyżej wy możecie ich. Pokazaź im co robią źle. No, ale jak się nie chce to pisanie na forum niewiele pomoże...
20 sierpnia 2008, 16:44 / środa
Do kolegi Verde:
Masz rację aby nie ogladać się za małolatami,bo zeczywiście Lechia jest magnesem i przyciąga różne środowiska.I rzeczywiście h.. z malolatami ,niech przychodzą i się uczą,tylko problem tkwi w tym aby nie wpuszczać ich za wielu do "Młyna",bo już na kilku meczach w poprzednim sezonie słychać było przewagę głosu przed mutacją,a to wtedy szpeci cały wizerunek Lechii.Napewno wszyscy zauważyli w meczu PP z Legią-Ich ekipę w klatce na Traugutta było słychać ryknięcie męskich gardeł a u nas jak cały stadio dopingpwał było gicio,natomiast jak sam "Młyn"zaspiewał...My kibice z Gdańska...itd.-to słychać było przewagę głosu małolatów,typu brokat&róż.
A tak przy okazji-jak któraś z Miss piękności to czyta-to niech sobie weżmie do serca że mecze Lechii to nie miejsce aby stroić sie brokatem a już wogóle przesadzać z różowym kolorem.I nie piszę tego bo jestem przeciwnikiem kobiet na meczach-bo sam zabieram ze sobą moją kobietę,ale ona wie jakie barwy ma Lechia i nie muszę jej przypominać że różowy kolor to na dyskotekę a nie na mecze Lechii.
20 sierpnia 2008, 17:02 / środa
Mam taką małą sugestie odnośnie dopingu !! Pamięta z was ktoś może lub wie jak się nazywała ta pieśń w której była używana trąbka( chodzi mi o Angielskich kibiców) na końcu zawsze był okrzyk England ! Można by było coś takiego wprowadzić na Lechii, o ile wiecie o co mi chodzi.

Pozdrawiam Lechia Gdańsk Fans Sopot
20 sierpnia 2008, 17:47 / środa
taki róż&brokat ladies nie tylko nic nie robią ale jeszcze przeszkadzają... to było bodajże na meczu ze stalową - ostatni mecz w sezonie wiadomo przyszli sezonowcy... byłem wtedy bardzo blisko gniazda w połowie meczu odwracam się zobaczyć ile jest osób kto przyszedł i wg a tu chyba z 20 si.ę wychyla żeby zobaczyć wystające stringi jakiejś paniusi... to mnie już kompletnie dobiło ... : x zgadzam się z chłopakami powyżej, małolatom wystarczy pokazać co robią źle i ich poprowadzić...
20 sierpnia 2008, 17:53 / środa
Wygonic malolatow na luk i tyle niech sie ucza ale z daleka ! :)
20 sierpnia 2008, 19:55 / środa
cholera, od początku tego sporu wiedziałem, że każdy post przybliża nas do tego, że wkońcu wjedzie verde (łokciami!) i walnie wam elaborat nt. "Lechia Stajlu", ale że jeszcze Pawełka tu ściągniecie... kto by pomyślał :)))

castorp - piękne, pozostaje mi tylko klap, klap a nawet klap-klap-klap!
20 sierpnia 2008, 20:05 / środa
a, i zapomniałbym - ad Gdańska Lechia

"Niech mi ktoś poda jeden klub z piosenką lub przyśpiewką (hymn się nie liczy) która ma więcej niż jedną zwrotkę! Ja sobie nie przypominam!!"

a ja sobie przypominam
klub z ekstraklasy, z północy, z miasta, a piosenka o pewnym ponoć sympatycznym panu co mu nos odpada
ba, powiem więcej - debiutowała bodajże na meczu z Wartą w Poznaniu i to bynajmniej nie sezon temu, a w III lidze (jedyne co tam więcej pamiętam to bagaż 5 bramek w plecy i że repra grała wtedy w Irlandią Płn. na wyjeździe i chyba 3:1 wygrali a jedna bramka wpadła bezpośrednio z rogu - aczkolwiek pamięć miewam zawodną, możliwe że coś pojebałem)
piosenka ma 2 zwrotki i refren, drugiej zwrotki coprawda nie znają wszyscy ale łatwa i prosta do nauczenia jest
20 sierpnia 2008, 21:34 / środa
Piszecie o Stajlu tu jest EKIPA ULTRAS która dopiero ma stajla przez duże "S"

odnośnik

W MOIM SERCU TYLKO LECHIA
20 sierpnia 2008, 22:05 / środa
oooo, i repertuar jak u nas : ////

serialnie - z tą literką Be, literką Ka to . . . mega poracha jest
raz ze . . . jakbysmy zgapiali od Bałtyku
dwa - rownamy się własnie z Bałtykami, i Poloniami

Gdańska Lechia napisała: " . . . No toć . . ." - kolega/kolezanka z mazowieckiego ? ? ?

" . . . Niech mi ktoś poda jeden klub z piosenką lub przyśpiewką (hymn się nie liczy) która ma więcej niż jedną zwrotkę! . . . "

Lechia Gdansk, Ślask Wrocław miał być jeden, dwa wystarczą ? ? ?

" . . . Ja sobie nie przypominam!! . . " to że akurat Ty czegoś sobie nie przypominasz to doprawdy jest argument do luftu, znaczy do bani
nie wyobrazam sobie aby do Twojego sobie czegoś nieprzypominania ludzie podchodzili jako do argumentu rozstrzygajacego

łotewer - wiesz, albo TO COŚ się czuje albo nie, i to się nie trzeba podpierać wcale stażem
zalezy co kto lubi, co dla kogo jest czyms z jajem a co nie, a tu zdanie sa podzielone, jak widac zresztą

otóż . . .skoro niektózy wydaja się uwazac że jest problem to . . . rzecz jasna trzeba go zdiagnozować
bez ytrafnej diegnozy nie da się przypisac skutecznego panaceum

stad te wszystkie genialne zapodawane tu melodie, teksty, ze za krótki, ze za długi ze za taki smaki owaki
nie maja wiekszego sensu, bo nie w repertuarze tu probblem

ale . . we wciągnięciu całego stadionu, wszystkich sektorów do aktywnego dopingu

podałem przykład Legii na której jak wspomniałem milowym krokiem do sukcesów na tym polu było rozkrecanie przez grupke zapaleńców dopingu na krytej

taki Ślask Wrocław, ma repertuar bodaj czy nie najbogatszy w Polsce, nie był skazany na niebyt ponizej szczebla centralnego, nie ma u nich roblemu róż&brokat, jest zachowana ciągłość młyna na zasadzie starzy --> młodym

a . . .tak naprawde jeszcze niedawno stali na nic lepszym poziomie niż my,
jakośc zaczyna im dawać drugie silne ognisko dopingu na krytej

to ma ogromne znaczenie

po pierwsze redukuje ilośc sektorów odległych od jedynego młyna, przez to uśpionych, wpływa na nie
to nie jest tak że udziom sie nie chce, ale i najlepsze nagłośnieine nia załawi sprawy

po drugie stwarza fantastyczną ilośc nowych możliwości

jakkolwiek w pełni się podtrzmymuje co do swojej wizji życia trybun

to . . . jesli jz macie kompinować coś na inne to strata czasu moim zdaniem jest organizowanie jakichs spotkań przyuczajacych (nikt nigdzie nigdy lepiej sobie nie przyswoił klimatu lepiej niz w atmosferze meczowej, spotkania poza meczem to jak seks w kaloszach) montowanie nagłośnienia, selekcje (a zjakiej racji ? powinien spiewać ten kto ma do tego serducho, emocję, a nie ten kto jaki ma tembr głosu)

otóz jesli macie wogóle kompinowac w ta sronę to . . . . drugie ognisko zapalne na końcu prostej od strony alei gwiazd
powtórze, głównym plusem wykluczenie sektorów stadionu uspionych,
właczenie ich w swoja strefę wpływów
plus doprawdy nowe mozliwości prowadzenia dopingu
a. . . kto wie . . może i trzecie na krytej

bez tego . . taka mooja opinia . . . mozecie tu jeszcze tytsiąc stron popisac z nowymi fajnymi melodiami i tekstami i . . . efekt bedzie jak dotychczas
20 sierpnia 2008, 23:00 / środa
"powinien spiewać ten kto ma do tego serducho, emocję, a nie ten kto jaki ma tembr głosu" i to jest cholera sedno sprawy brawa dla tego Pana !
20 sierpnia 2008, 23:21 / środa
verde, nie obraź się ,ale ciężko Ciebie się czyta. Dwa razy probowałem, napociłem sie przy tym co niemiara i nadal do końca nie wiem co Ci "goł" ;) Sorry, przynajmniej próbowałem.

Wracając do tematu, to problemem nie jest ilość małolatow czy też różu w "młynie" tylko ich bezwzględna większość tamże. Po prostu daje się odnieść wrażenie, że dziś pójście do "młyna", to zwyczajnie obciach. Ja tego nie jestem w stanie zupełnie pojąć !!! Kiedyś młyn to była nobilitacja !!! Dziś dwudziestopięcio latek juz nie pojdzie do "młyna", bo on jest stary i w ogóle był na meczu w A klasie i generalnie jest juz "zasłużony", więc po za "strzelcie kurwom gola" i "znanych z huligaństwa" ma "wyjebane na system" ! Dla mnie jest to po prostu szok !!!
Nie wiem, ale obawiam się ze musi nastąpić zmiana pokoleń, zmiana stadionu, wyjebanie żurów, patoli i jeszcze parę pomniejszych czynników aby Lechia stała się wreszcie potęgą na jaką zasługuje !!!
20 sierpnia 2008, 23:35 / środa
również kolego trafiłeś sedno... szkoda, że Ci a - klasowcy ( z całym szacunkiem) nie chcą aby ich Lechia miała dobry doping również w ekstraklasie ! czy za to walczył Tadeusz Duffek ? żeby teraz każdy wstydził się kibicować? bo to obciach stać obok małolata, który i tak zdziera sobie gardło... mam nadzieję, że to się zmieni - od meczu z Cracovią, pokażcie małolatom jak to trzeba robić !
Czyś emeryt, czyś małolat...
21 sierpnia 2008, 00:07 / czwartek
A ja zupełnie na odwrót marys - nie mam problemu ze zrozumieniem. Może dlatego że mam zdecydowanie podobne zdanie co do wizji dopingu jak verde ;-) Ja nie wiem co wyście się tak uczepili tego młynu. A czy stoisz na prostej, skrajnej, łuku czy sektorze leśnym... w czym to przeszkadza dopingować?? Tego nie pojmuje... czy doping to jest jedynie domena młynu?? W sumie bicie piany przez 38 stron w temacie, wszystko tu już zostało napisane i kazdy ma swoje zdanie i nikt nikogo nie przekona... a życie życiem i jest jak jest... A MY SWOJE!!! ;-)))
21 sierpnia 2008, 01:44 / czwartek
verde : racja, gadki szmatki non top ale jesli nie wlaczy sie caly stadion to i tak bedzie lipa. mamy ekstraklase, niech wszyscy zabiora sie za darcie ryja a nie patrzenie na mlyn i ciagle narzekanie. zazwyczaj stoje na luku i najczesciej jest opcja taka, ze kilka osob ma ochote zedrzec gardlo a reszta obczaja czy nie ma kolejki do kielbasek. tak wiec ludzie, chcecie doping to dajcie przyklad a nie dlubcie w nosie i wyzywajcie malolatow na necie ;]
21 sierpnia 2008, 01:58 / czwartek
Koledzy drodzy :-)
Co mnie obchodza jakies tam pink lady,czy inne wynalazki?
Zawsze chodze do mlyna i spiewam z calych sil.
Dlaczego?
Bo juz tak mam,wcale sie nie wstydze,ze czterdziecha na karku,a ja spiewam,jak przed laty.
To cos trzeba czuc,trzeba zyc tym.
Caly czas probujecie robic jakas rywalizacje,segregacje,i Bog wie,co jeszcze.
Niech kazdy zwroci uwage na siebie.
21 sierpnia 2008, 12:54 / czwartek
Czarny nie zgodzę się z Tobą. Ja nie pójdę na młyn dopóki ktoś się nie pozbędzie brokatu, co nie znaczy że nie daje z siebie wszystkiego np. na łuku. Młyn wg mnie to powinna być elita, która nawet w 50 osób potrafi krzyknąć tak, że włosy dęba stają, a nie załóżmy 300 osób, z których 200 to panienki malujące paznokcie podczas hymnu. Nie mowię, żeby zrobić selekcję na zasadzie :"Ty masz 14 lat to wypierdalaj". Nie. Nie chodzi o to. Jesli koles ma nawet 12 lat i daje z siebie wszystko to niech zostanie. Ale jak czasami widzę jak w młynie podczas śpiewania piosenki, ktoś robi zupełnie coś innego, to mnie normalnie kurwica bierze i taki ktoś powinien być moim zdaniem odrazu wyjebany z młyna.
21 sierpnia 2008, 13:08 / czwartek
"Ja nie pójdę na młyn dopóki ktoś się nie pozbędzie brokatu...Młyn wg mnie to powinna być elita, która nawet w 50 osób potrafi krzyknąć tak, że włosy dęba stają"

a dlaczego TY sie nie pozbedziesz brokatu? skad ma sie wziac ta elita skoro ludzie tacy jak ty, jak widac zaangazowani w poprawe dopingu wstydza sie isc do mlyna ??!!??

skonczmy bez sensu nabijac posty....pozwole sobie zacytowac :

"Niech kazdy zwroci uwage na siebie." !!
21 sierpnia 2008, 13:11 / czwartek
No wlasnie :-)
''Nie ide do mlyna,bo tam sa brokaty i nazelowane chlopczyki,ktorzy sie tylko bujaja przy stringowanych panienkach''.

Mam pytanie.
Czy sie wstydzicie ich?
Czy moze boicie?
Rozpraszaja wasze zaangazowanie w dopingu dla Lechii?
Niechby kazdy marudzacy tu na tym forum poszedl do mlyna i tylko kolo siebie zwrocil uwage osobie stojacej obok,ze jezeli nie spiewa,a bawi sie komorka,to niech wy....jdzie:) z mlyna.
Robilem tak nie raz i skutkowalo,wiec gdyby kazdy z nas tak zrobil...?

P.S
Na spontanicznosc calego stadionu wyczekujacego przebiegom akcji,na razie bym nie liczyl,bo poki co,to Realem,lub MU nie jestesmy.
Nie zadko sie zdarza,ze wlasnie,jak nie idzie,to potrzebny jest doping i wlasnie taki mlyn jest potrzebny.
21 sierpnia 2008, 13:13 / czwartek
wracam z wczasów i....treści te same, ludzie Ci sami. Gdybyście cofnęli się 10, 20 stron wstecz przeczytalibyscie to samo :))
Moje zdanie na temat dopingu pokrywa się ściśle z Verde i FCLG, nie ma sensu bym się rozpisywał skoro ujmują to tak trafnie.
Verde niezrozumiały? Toc to jedna z najbardziej barwnych postaci tego forum.
21 sierpnia 2008, 13:21 / czwartek
Czarny problem polega na czym innym. Dawno dawno temu każdy mecz spędzałem w młynie. Nic mnie bardziej nie zniechęcało do dopingu niż cisza wokół mnie. Teraz pewnie bym się tym nie przejął ale jako 14 latek nie miałem takiego pałera by sam pociągnąc resztę. Chęci były ale wokół cisza i dzwięk z mego gardła gdzieś ginął. Rozumiem wiec ludzi których zniecheca widok brokatu w młynie. Ale żeby nie było że mam coś do panienek :)) Staram się wyjaśnic jedynie pewne zjawisko. W ogóle młyn uważam za przeżytek.
21 sierpnia 2008, 13:38 / czwartek
Gdyby nie bylo mlynu,nie byloby opraw,jakiekolwiek one nie byly.
Jak obserwuje tu w ingland mecze,to czuje sie jakbym byl na starych meczach Mosirowskich na Zielonogorskiej.
Cisza,zero oprawy,tylko spiewy sie zaczynaja wtedy,jak im w glowach zaczyna browar szumiec:(
To nie dlamnie,zycie musi tetnic na stadionie,ktos musi sprowokowac ta rzesze kibicow do spiewu,bo sam hymn,to za malo.
Moze nie bedzie potrzebny mlyn,ale pod jednym warunkiem:
akcja za akcja,tylko wtedy stadion reaguje.
21 sierpnia 2008, 13:52 / czwartek
Dla mnie pierdolą niektórzy trzy po trzy. W sensie może macie rację i szanuję to, ale niektóze rzeczy mijaja sie ze soba. Z tego co widze np, Verde nie uważa że potrzebny jest jakis tam "zaspiewajła" gniazdowy czy jak go tam nazwać, po cholere wogóle jest gniazdo. Dlaczego??? Przecież nikt nie karze się go słuchać ale on tylko powinien trzymać to w "cuglach". A mówił ktoś tam że póki nie stanie odpowiednia osoba tam "znana i lubiana". A kto tam ma stanąć Einsteiny ??? Nikt sie do tego nie kwapi czyli każdy ma tol w dupie Dla mnie to jest bez sensu że z jednego sektora śpiewają to z drugiego to z innego to. Rozumiem że lubicie tradycję i czasy się zmieniają ale troche techniki tez nie zaszkodzi. Np. ostatnio będąc sobie na meczu w Chorzowie przydałby się jednak megafon była by lepsza słyszalnosć co napewno skutkowało by troche lepszym dopingiem, bo niektórzy z końców sektorów po prostu nie słyszeli co mają śpiewać tak do końca i sie domyslali dopiero po paru sekundach. Ja jestem bębniarzem ale jeśli Wam nie odpowiadają takie cuda jak "bęben" na stadionie trudno moge zrezygnować moge w niego nie tłuc !!!! Ale robie to dla Lechii a nie dla Was !!! I nie sądze ze młyn to jest przeżytek tylko nie odpowiedni ludzie zasiadają w nim. Tak jak Czarny mówi(Pozdroo dla Ciebie:)) młyn czasem jest potrzebny kiedy chłopakom nie wiedzie sie na boisku a inni potrafią ich tylko rugać za niecelne podania to właśnie doping może ich wznieść na wyżyny. A jeśli potraficie dopingować tylko kiedy grają dobry mecz bo wtedy jest atmosfera rodzi sie napięcie brawo Panowie !!!! Potraficie tylko krzyknąć A My swojeeeeee jak chłopaki zrobili dobrą akcje i jest róg to wtedy tylko ??? Ok niech tak będzie siądźmy na dupach i nic nie róbmy i wtedy "Lechia stajl" będzie jeszcze bardziej oryginalny. A ludzie mówią ze tam sama młodziez jeśli potraficie tylko młodziez rugac to nie moja wina, bo wszyscy czy emeryt czy małolat powinni pomagać a nie robić szydere z jakimś pierdolonym "trzy czte ry" !!!! Każdy z Was potrafi tutaj ponarzekac, dać rade ale gadac można mozna i można a to jest już Ekstraklasa a nie jakaś podwórkowa liga.. Przyjdź i dopinguj i pierdol róż !!!

Żeby nie było szanuje każdego zdanie i nie widzi mi się też żeby było jak na Lechu ze to ma byc "wyreżyserowane" wszystko ale jakiś poziom powinniśmy prezentowac a spontan zawsze u Nas był i będzie i fajnie...... Pozdrawiam
21 sierpnia 2008, 15:59 / czwartek
Limak popieram Ciebie w całości.Huj z brokatami....Mlyn musi być i to nie byle jaki,musi ktos ciagnąć doping bo inaczej nie ma efektu całego stadionu.A Ty(Limak)jako Bębniarz-jesteś zajebiście potrzebny,bo nie wyobrażam sobie aby nie było razem z dopingiem uderzenia w bębęn(według mnie powinny być nawet dwa lub trzy i to takie zajebiste)które podnosi poziom dopingu i nadaje jemu ton.
Tak więc Bębniarz Limak-liczymy na Ciebie i razem z Tobą dajemy głos!
TYLKO LECHIA!!!!
21 sierpnia 2008, 16:28 / czwartek
Wszyscy macie racje, tyle że przed każdym meczem są dyskusje o dopingu z których nic nie wynika. PRZEJDZCIE OD SŁÓW DO CZYNÓW!! W NIEDZIELE WSZYSCY DO MŁYNA!!!!
21 sierpnia 2008, 19:40 / czwartek
dokładnie ! pokażcie na co Was stać !
21 sierpnia 2008, 22:32 / czwartek
Młyn, to serce i duma stadionu, która powinna być wizytówką klubu !!! Spontanicznie to można sobie na działce po trzech "Karmi" ze szwagrem "koko dżambo" zaśpiewać, a nie kreować doping na stadionie !!! Czasy się zmieniły i choć sam jestem z pokolenia lat 80, to wcale nie uważam że to były lepsze czasy. Ciesze sie niezmiernie ze są tacy młodzi ludzie jak Limak, którzy nie daja się "brać pod siusiu" spróchniałym ortodoxom ;)
Aha, jeszcze jedno !!! Dziś jako piknik, stały bywalec prostej mam wyjebane na darcie ryja przez cały stadion. Od tego własnie jest młyn !!! Ja czekam na piwo i popcorn bo kiełbaski od M, juz dawno mi sie przejadły ;)
21 sierpnia 2008, 23:50 / czwartek
Limak napisał: " . . . Z tego co widze np, Verde nie uważa że potrzebny jest jakis tam "zaspiewajła" gniazdowy czy jak go tam nazwać, po cholere wogóle jest gniazdo. . . "

? ? ? ? a po czem to niby widzisz ? ? ?
napisałem iż nie zamierzam przez bite 90 minut zamartwiac się co na drugim końcu stadionu brda sie młynarzowi,

jeden gada o chlebie a drugi o niebie

młyn pod zegarem nie uciągnie dopingu na całym stadionie,
to oczywiste dla mnie
dla tobie podobnych . . będziecie jeszcze pisac 10 000 stron, i minie sto lat i przy waszym płapaniu zawsze bedzie tak jak jest teraz
może jedynie, bedziecie coraz smutniejszymi ludźmi obrażonymi na rzeczywistość

młyn nie uciągnie całego stadionu bo nie jest w stanie wskrzesić iskry która spowodowałaby eksplozję na uśpionych sektorach
ludzie wstają na odgłos megafonu czy na wrzut " cały stadion spiewa z nami"
otóz wstają do tego na odwal, nie ma w tym emocji aby wyszło potężne pierdolnięcie,
skutkiem . . pomamroczą coś pod nosem na odwal, góra dwie zwrotki i siad na dupę

i żadne wasze zaklęcia ani apele tego nie zmienią, choćbyście spuchli,

emocję może wywołac interakcja trybun z boiskiem, jeszcze z parę innych ale to przed wszystkim, wtedy . . . . potrzebne są z jeden dwa inne ogniska (oprócz młynu) które te lokalne porywy emocji podtrzymają,
żeby nie kończyło się na kilkukrotnym "Lechia Gdańsk"

młyn ok, jak najbardziej
ale . . . . potencjał który tkwi w prostej a zapewne i w krytej (o łuku nie wspomnę bo ten jak pierdolnie to młyn czapką nakrywa)
trzeba aby pobudzony podtrzymac, podkręcić

silne ognisko na końcu prostej od alei, może i na krytej, po kilkadziesiat osób które pomruki w chwilach emocji podtrzymają, rozpalą, pociągną, beda potrafic poderwać najbliżej stojących
i chuj z tym że kazdy sektor poryczy co innego,
od czasu do czasu to się zgra w jeden wspolny ryk

zawuwazyliście . .sporo uzywam słowa EMOCJA - bez tego się nie da,
a młyn pod zegarem nie jest w stanie reagowac na chwile uniesień w sektorach na drugim końcu stadionu,
i żadne nagłośnieine tu nie pomoże, ani zadne apele czy zaklęcia

dlatego kretyństwem jest dla mine dławienie spontanicznych porywów w różnych sektorach bo niby . . przeszkadzają młynowi

i chuj z tego ze przeszkadzają,
wy chcielibyście zabić ten spontan żeby szło pod igłę, wedle rozpiski jedynego młynarza,
to wylewanie dziecka z kąpielą, co najwyzej . . . zagasicie ten budzacy do zycia się wulkan

ludzie żyją wydarzeniami na boisku, zyją emocją, co rusz spontaniczine reagują . . .chodzi o to aby te reakcje podtrzymac, podkręcić, wzmóc
ale to się da tylko zrobic LOKALNIE, dlatego potrzeba jeszcze jednego/dwóch ognisk które sa w stanie natychmiast reagowac na klimat otaczających sektorów, czują ich rytm, chwilę, moga podtrzymac uniesienie, pociągnąć sąsiednie sektory --- bez tego nic się smiem twierdzić nie zmieni

póki co jest tak ze rzesza pingwinów wypatruje/nasłuchuje jak już popisałem czy młynarz na drugim koncu stadionu w absolutnym oderwaniu od stanu napięcia trybun krzyknie "raz" do szkocji juz zaraz teraz, czy też może tym razem trochę przetrzyma stan wyczekiwania az wszyscy zapomną o meczu i beda wyczekiwac na jego sygnał do klasnięcia, zeby nikt tego wiekopomnego sygnału do klasnięcia nie przeoczył
jak juz się wypiora z emocji . . klasną kilkakroc, zrobią buuu i . . chca już siadać

i co . . . bedziecie ich jebac ? ? ?
sami się ........... : ))))))))))))))))))

napiszcie jeszcze tysiac stron a bez tego o czem pisze zawsze tak będzie

co innego kiedy ludzie sami się zrywają z rykiem,
i to trzeba umiec podtrzymac, z jednego jedynego młyna pod zegarem SIĘ NIE DA
i na te iskierki trzeba dmuchac i chuchać by buchnęły potęznym płomieniem, a nie pierdolić ze . . .przeszkadzają młynowi . . noż kurwa mac,
21 sierpnia 2008, 23:52 / czwartek
pisałem, jakość na Legi znaczaco sie wzmogła kiedy grupka zapalencow ruszyła doping na ichniejszej milczacej krytej,
Śląsk . . . nasz ostatni mecz, te kole setki osób na krytej . .tworzyło inną lepszą jakość, a wiem co pisze bo to tak nie wygladało póki ich jeszcze nie było

to samo chorzów, poza zaangażowaniem sektorów ilez nowych możliwości

a . . .może niektórzy pamiętają mecz w malborku . . . . młyn jak młyn, coś tam spiewał na prostej, i było . . tak sobie
w drugiej połowie cześć osób spontanicznie podkreciła korbe za bramką
dwa różne ogniska i jakiż wpływ na zaangazowanie sektorów pośrednich

a taki . . (ugryze się w język) bedzie przymawiał iz . . niby moim zdaniem młyn jest niepotrzebny

jest, ale . . . emocji z dala nie wskrzesi
a ona jest podstawą, nie apele młynu, nie najlepszy młynarz, nie repertuar, i nie same barytony
cały problem w tym by tą emocję która od czasu do czasu znajduje ujście w pomrukach trybun umieć podtrzymac, podkręcić, wzmóc, przekuć na śpiew, nakręcic do tego stopnia by trwała już do końca meczu

z dala tego się nie zrobi, ani najlepszym nagłosnieniem, ani rozpaczliwymi apelami, ani . . pogonieniem Bogu ducha winnych dzieci które mają serducho i emocję do spiewania w młynie
22 sierpnia 2008, 00:56 / piątek
verde - nie przekonasz ludzi, to jak walka z wiatrakami... nie zmienisz sposobu myślenia pt."albo będzie młyn albo stypa"... a skoro młyn to brokat&róż... i koło się zamyka ;-)))
masz zdrowie, ja już dałem sobie spokój ;-)))) pzdr.
22 sierpnia 2008, 08:56 / piątek
mam podobne poglądy jak verde, tylko nie potrafię ich wyrazić w tak kwiecisty sposób jak on ^^ mam nadzieję, że coś do ludzi dojdzie... a więc Ci co nie mają karnetów dzisiaj po bilety a w niedziele WSZYSCY DO MŁYNA LECHIŚCI WSZYSCY DO MŁYNA!
22 sierpnia 2008, 09:25 / piątek
A jak piłkarze nie dostarczą emocji to huj z dopingiem, lepiej ponarzekać. Mamy taką drużynę piłkarską że co mecz wyniki 3:2 dla nas gwarantowane i wtedy będziemy śpiewać i krzyczeć i w ogóle będzie si. A niech tylko słabo zagrają to nie będzie darcia ryja bo nie zasłużyli nasi kopacze.
Czuć Ligę Mistrzów w powietrzu!

Aejaejao!!!
22 sierpnia 2008, 10:04 / piątek
pisanie że tylko i wyłącznie wyniki 3-2 gwarantują jakąkolwiek emocję pokazuje Twoje ogarniecie w tem temacie

do tego by lokalnie stadion mruknął wystarczy ostrzejsze wejscie przy linii jakiegokolwiek zawodnika, pogoń za z góry straconą piłką uciakającą na aut, nawet nieskuteczną pogoń, ale ambitną by te dobre trochę osób się poderwało coś ryknęło
takich sytuacji na ogół są dziesiątki i setki w (uwaga, uwaga) KAŻDYM ! ! ! meczu,
cały pic by te pomruki podtrzymac, potęgować, nakręcac do tego by przerodził się z tego śpiew nawet i do konca meczu
lokalnie, da się to zrobić,
na odległość z drugiego końca stadionu gdzie znajduje się jedyny młyn który nie czuje klimatu chwili na odległych sektorach jest to niemożliwe . . . to kurwa takie zawiłe ? ? ?
to nie jest tak że ja jestem przeciwko młynowi, wręcz przeciwnie, on jest potrzebny, a nawet dwa lub trzy ----> serialnie
ale stapając twardo po ziemi jestem zadeklarowanym przeciwnikiem brdań, fantasmagorii że on sam z siebie swoja "magią" : ))))) rozbucha płomień emocji na wszystkich sektorach
rozbucha tylko wtedy kiedy sioę wstrzeli w klimat chwili na odlgłych sektorach czyli

ale noż kurwa . . . zycie samo przekazuje jakie ma on przełożenie na sektory odległe
- jeśli Bóg zechce to i z miotły wystrzeli, raz na sto lat, rzeczywistość zaś jest jaka jest, a jakie jest jakie ten młyn ma przełożenie wszyscy widzą

ludzie chcą zyć emocją a nie komendami z drugiego końca stadionu wedle rozpiski które są z tej emocji wyprane

dyrygowanie na komende wedle rozpiski na uspionych sektorach emocji nie wzbudzi,
a bez niej . . . cos ktos mruknie na odwal i będzie jak jest,
chocbys spuchł z apelami, finezyjnym nagłośnieniem, czy wymyślnym repertuarem
22 sierpnia 2008, 10:16 / piątek
jacaraca - tak jest najlepiej ponarzekac, równie trafne spostrzezenie jak Wasze diagnozy

tmczasem . . z tym narzekaniem to . . . zdecydowanie brylują tu od kilkudziesieciu stron się produkowania ludzie którzy są zawiedzeni że rzeczywistośc się rozmija z ich chciejstwem
że ludzi na stadionie nie porywa ich wyimaginowana reżyserka, że głos z megafonu nie rozpala w nich oczekiwanego przez narzekaczy uniesienia

produkują na potęgę rewelacyjne lekarstwa,
podczas gdy . . . śmiem twierdzić i to powtórze, nie potrafią zdiagnozowac przyczyn takiego stanu rzeczy
co więcej, i co gorsza, diagnozując błędnie chcą, i to pobrzmiewa, zabijać te pomruki które wulkan na T29 od czasu do czasu z siebie wydobywa,
i na to zgody byc nie moze,
22 sierpnia 2008, 10:33 / piątek
to tak jak z tym rządem którnic pojęcia o rzadzeniu nie miał wiec umyslił sobie że społeczeństwo go ni rozumi, wiec planuje je wymieinć

a to kurwa róż&brokat, a to skokowy znaczny napływ pikników, a to głosy przed mutacją, a to podpite gardła, a to to sro i owo

kurwa to jest stadion, i tu przychodzi cały przekrój społeczeństwa i kto się na to chce gniewac to . . . niech mu tam, skoro nie dba o chigienę psychiczną to niech sie gniewa na dzieci, dziewczyny, pikników, malinowych nosów,
co najwyżej będzie coraz bardziej rozgoryczony, smutny, nieszczęśliwy z tego powodu, jego wola

ale . . . . tą rzeszę można poderwac, a nawet TRZEBA poderwac do dopingu,
ona, ta rzesza, wielokroć już pokazywała swoją potęgę,
tylko trzeba to zrobić umiejętnie . . jak to rozumiem pisałem w ostatnich postach wielokroć, nie bedę powtarzał po raz tysięczny
22 sierpnia 2008, 11:52 / piątek
Verde-całkowicie się z Tobą zgadzam.Musi być podtrzymanie zapalonych ognisk,dlatego młyn też musi zwracać uwagę na to co się dzieje na boisku,jeżeli jest akcja pod naszą bramką i 3/4 stadionu drży ze strachu aby nam nie wjebali bramkę to nikt w tych sekundach nie będzie spiewał z Młynem np."My kibice z Gdańska..." itp.,bo najważniejsze jest to co na boisku i reakcja np.udało sie wybronić w krytycznej sytuacji-tu musi być pierdolnięcie,krzyk,euforia i to powinien młyn podtrzymywać,a nie sobie śpiewać niezależnie od tego co się się dzieje na innych sektorach.Tam gdzie jest iskra,zapalenie się jakiejś wrzawy-to trzeba rozdmuchać.
W niedzielę wszyscy pokażmy że potencjał na Traugutta mamy zajebisty i otym wie cała Polska,tylko nie zawsze jesteśmy w stanie go zademonstrować.Mecz z Craxą będzie na żywo w na kanale Orange Sport-POKAŻMY WSZYSCY NA CO NAS STAĆ NA TRAUGUTTA!!!TYLKO LECHIA GDAŃSK!!!
22 sierpnia 2008, 12:07 / piątek
Zainspirowany ceremonią otwarcia igrzysk olimpijskich i wykonaniem piosenki przez małą Chinkę przyszedł mi do głowy pomysł całkiem nowy, żeby, niejako idąc z duchem czasu, zamontować na całej koronie stadionu mega głośniki i puszczać doping z ... playbacku. Zamiast wydzierać gardła da się playbacka na maksa i przez całe 90 minut można spokojnie siedzieć na d..., delektując się parówkami, popcornem, popijając dla orzeźwienia oranżadkę przez słomkę.

"Nikt ci do pięt nie dorasta, nasza dumo tyś Trójmiasta
O Lechijko nasza, klubie ukochany"
22 sierpnia 2008, 12:17 / piątek
niezupełnie,
heh, ostatni raz i się . . poddam . . . . chyba : )

młyn raz że nie zwraca uwagi na chwilowy klimat odległych sektorów,

a dwa . . nawet gdyby chciał to NIE JEST ! ! w stanie skutecznie podkręcić tej korby na odległych sektorach, jest za daleko,

jego strefa wpływu, strefa w której może reagować ŻYWO na uniesienia lokalne, podtrzymywac, podkręcać, potęgować konczy się na łuku, no moze jeszcze ze dwa/trzy sektory prostej,

aby podtrzymac, rozbuchać uniesienie na koncu prostej od alei gwiazd, a niezaszkodziłoby i na krytej potrzeba by tam wykrystalizowały się zalążki lokalnych młynków,
niekoniecznie stawiających sobie za cel prowadzenie stałego, ciągłego dopingu (nie zaszkodziłoby jak kto lubi) ale wystarczy i to dosć ---> bedące w stanie możliwie długo podtrzymac chwile uniesienia, to i tylko to z czasem jest wygenerowac nową jakość

JEDEN MŁYN NIE TA RATY

trzeba rozdmuchiwac te iskierki mogące rozbuchac płomień, nawet jesli te pomruki/ryki będa absolutnie nieskoordynowane z innymi sektorami

ale . . niech są! ! ! od czasu do czasu to zaskoczy w jeden wspólny ryk
a nie że nie wchodzić w paradę młynowi

przykład ostatniego derby z bezdomnymi

stadion nabity scisnieniowanymi ludźmi, a mimo to ten stadion nie odleciał tak jak by mógł i powinien, nie było drugiego czy trzeciego w miarę chociaz silnego ogniska/ośrodka który by to pchnął do przodu, pociagnął, podkręcił,
a jeden jedyny młyn jest do tego niewydolny
22 sierpnia 2008, 12:18 / piątek
Nie pierdol ze wymysliles cos, bo tak juz robily BRUDNE KOSZULE :D
22 sierpnia 2008, 13:13 / piątek
Masz rację kolego verde-ze wszystkim się zgadzam,tylko niech nikt nie pisze że nie mamy potencjału,bo innni typu Lech..Ruch..i inne gowna robią wszystko perfekcyjnie.Nasza przewaga-lub precyzyjniej mówiąc-siła tkwi w spontaniczności,naszej nieobliczlności i jesli tylko zechcemy pierdolnięcia takiego jakie nie ma nikt(tutaj chodzi mi konkretnie że np:1000 ludkow z Jakiegoś Lecha,Ruchu czy innych cymbałów-nie ma szans z 1000 gardeł bialo-zielonych....ale.....tylko wtedy gdy jestesmy na spontanie)w całej Polsce.Wszyscy w Polsce o tym dobrze wiedzą.(kto ma wątpliwości-niech wejdzie na forum Craxy,tam w tym tygodniu srają ze strachu przed piekłem jakiego sie spodziewają).Rzecz w tym aby wykorzystać nasz potencjał-własnie ten spontan i naprawdę w niedzielę zgotujemy im kocioł jakiego 9000 ludzi jeszcze nigdy nie zgotowało.Wszystko w naszych leży w naszych gardłach no i zangażowaniu.
Jeszcze raz zachęcam wszystkich POKAŻMY JAK JEST W TRÓJMIESCIE!!!
22 sierpnia 2008, 13:15 / piątek
I co, dyskopolo puszczali czy "tańczymy labada czarnego walczyka"?
22 sierpnia 2008, 15:07 / piątek
No jasne, jak zechcemy się postarać i, jak to zgrabnie ujął przedmówca, jak pierdolniemy ze wszystkich sił, to podobno odbite echo ściąga z głów kapelusze elegantkom na Świętojańskiej w Gdyni. Ba nawet jesteśmy słyszani na szczycie Wierzycy bez względu na warunki pogodowe. Mówi się pono również, że jak gra Lechia przy Traugutta na sejsmografie w krakowskim ośrodku badań geologicznych wskazówka odchyla się powyżej 3 stopni w skali Richtera. A ekolodzy się skarzą, że nasze chóralne śpiewy zakłócają okres lęgowy kormoranów na Mazurach.
22 sierpnia 2008, 15:12 / piątek
Przyznaj sie castrop,co wciagasz?
Nie badz samolubem i powiedz kolegom,jaki towar jest teraz w WMG :-)
22 sierpnia 2008, 22:59 / piątek
Ok verde powiem tak z niektórymi rzeczami się zgadzam o czym piszesz lecz nie do konća. ja nie chce żeby np. to było "wyreżyserowane" przecież napisałem to wyraźnie że doping to jest spontanicznosc ale i zabawa ........ale dobra dla Ciebie człowiek który stoi na gnieździe jest nikim no jasne ze nie musisz sie go słuchać ale wtedy to by 500 innych osób mogło śpiewać 500 innych rzeczy począwszy od jebać sędziego po Ricky Martina. On ma tylko za zadanie skorygować coś podpowiedzieć zarzucić piosenką w odpowiednim momencie oczywiscie Jednym ogniskiem zapalnym który naprawde wybucha to jest łuk od strony prostej i z tym sie zgodze ale ludziom sie nie chce dopingowac czasem i nawet z tego sektora,. I żeby nie było ja nie prowadze dopingu ale nie ważne kim bym był trudno ja nie przemówie do Ciebie i tyle. Twierdze że Twoja filozofia jest taka jak sie coś dzieje to trzeba ryknąc... a jak jest nuda grajki słabo grają to już siedźmy cicho bo po co.... Dobra dla mnie nie polega filozofia dopingowania na czymś takim czasem trzeba coś zrobić aspontanicznie krzyknąc ze kurwa LECHIJKO JESTEŚMY Z TOBĄ NA DOBRE I NA ZŁĘ CZY WYGRYWASZ CZY NIE a a nie kurwa siedzieć na tych zajebanych dupach i siedzieć jak panisko bo mi jakiś szczawik na podeście bedzie komendy dawał !!!!!! Znowu np. przywołam Chorzów gdzie tam widziałbyś np. kilka ognisk?? Gdzie zawsze kurwa na wyjeździe tak jest 50 innych osób zarzuca pisoenke bo każdy w tłumie anonimowy to może sobie krzyknąc a nikt nie wyjdzie na środek a jak ktoś już coś zarzuci to sie rozjeżdża zamiast dobitnie pierdolnać im LECHIA GDAŃSK żeby wiedzieli z kim grają. Właśnie bylismy jedną grupą wspólną w kupe moglismy jeszcze wiećej dać z siebie ale nie bo ludziom sie nei chce bo zmęczeni i wogóle. I wiesz czasem sobie nawet lubie poskakać jak ta śmieszna "pajacykowata" AMICA z której się śmiejecie bo robie to własnie spontanicznie, bawie sie. A będę ciekaw jak oni do nas przyjada i zobaczymy czy to włąśnie nie oni nas zmiotą w dopingu gadajcie co chcecie ale tak może byc przynajmniej

Ja sie przynajmniej nie poddam mów sobie co chcesz rób dłuższe wpisy i inni również narzekajcie, pierdolcie więcej albo najlepiej pomóżcie po prostu w niedziele róbcie te pierdolone ogniska krzyczcie te piękne słowa LECHIA GDAŃSK byle by było głośno a nie potraficie tylko smęcic na forum lub kolegom przy piwie ze doping jest słaby.........
Ja jestem młody i reszta którzy tam próbujemy coś stworzyć ale ja przynajmniej na razie sie nie poddam !!!!

W MOIM SERCU TYLKO LECHIA !!
22 sierpnia 2008, 23:22 / piątek
"przynajmniej ja się nie poddam" to są dopiero słowa otuchy :) Limak to dobry chłopak a ja już się bałem, że wszyscy się wyłamią z ekipy co była w zeszłej rundzie i lipa będzie ^^ pozdro
22 sierpnia 2008, 23:53 / piątek
kurwa, to irytujace,

niech se ten mlyn bedzie już napisałem sto razy
i sobie tam podskakujcie jak napisałes że lubisz sobie popodskakiwać,
albo fikajcie fikołki czy inne pajacyki róbcie jak lubicie,

ja pisze cały czas tylko ze młyn nie jest w stanie żywo reagowac na chwilowe klimaty na sektorach na drugim koncu stadionu,
to powoduje iz jest on oderwany od dynamiki zycia na tych sektorach
i po to by te przebłyski tam podtrzymac sa potrzebne silne ogniska w tamtych własnie miejscach, nawet jeśli z trzech różnych rejonów stadionu miały iśc trzy rózne pieśni
najpierw trzeba wyrobić w ludziach nawyk spiewania
można to zrobić tylko podtrzymując umiejetnie ich chwilowe uniesienia
młyn z dala tego nie zrobi
jak nawyk spiewu na trybunach okrzepnie wtedy można go próbować (a i to rozważnie) jakos tam układac
a nie że . . . . .no kurwa całyu swiat się przeciwko wam sprzysiagł ? starzy nie chca, róż&brokat się wpycha, łuk spiewa co innego, młodzi nie znają piosenek, a młynarza to już całkiem nikt poza młynem nie słucha - - - i całe te 40 stron to wkoło wojtek, lamenty i pierdolenia, i za 10 lat gdyby o tem mieli decydowac tobie podobni pisalibyście to samo ! ! !

tymczasem zaden młynarz, ani zaden nawet najlepszy podskakiwacz czy fikacz fikołków nie ozywi tamtych rejonów z dala

zreszta, co miałem napisac to napisałem, co kto zrozumiał to jego, co kto nie zrozumiał . . to nie zrozumie nigdy, chocby tu nie wiem co popisać

życze owocnych dalszych tysiaca stron ckliwych apeli by tym którym się "nie chce" w końcu się zachciało

noż kurwa, mac produkuję się by wskazac w czem kłopot, co by trza żeby cokolwiek drgnęło

a ten . . a piac "weźmy się, zbierzmy, zróbmy . . . młynarz to ogarnie" . . tak to se możesz za przeproszeniem do usranej smierci apelować, kolejne tysiąc stron,
23 sierpnia 2008, 00:21 / sobota
Nie wiem powiem Ci tak Twoja wizja jest dziwn bo mówisz o jakichś ogniskach (jakby to było jakieś zgromadzenie harcerzy) ale kto ma zrobić te ogniska jak nikt sie nie kwapi do tego czasem jedynie Parasol na prostej poderwie ekipe. Mam andzieje ze w niedziele najwieskze ognisko będzie w miejscu gdzie Ty będziesz siedział. Mówisz robimy fikołki nikt nie robi fikołków i innych bzdetów bo to nie jest żadne wesele zeby kaczuszki robić. To np. po co kręcimy szalami po co wogóle sie drzemy jak jacyś pojebani nie ??? Widzisz moja wizja jest taka ze to głównie ognisko to serce i siłą stadionu to powinien byc młyn. Jeśli naprawde sektor pod zegarem w jako takim skłądzie potrafiłby ryknąc to piłkarze wiedzieliby i wiedza ze pod tym pieprzonym zegarem jest zawsze grupa ktróa krzyknie dla nich cos pomoże zdopinguje a nie jak Ty i inni jak idzie akcja lub jest dobrze na boisku lub inne ognisko z łuku, krytej czy z leśnej coś krzyknie i poderwie innych. Stadion nie musi iśc z młynem czasem to własnie młyn jest głównym ogniskiem zapalnym i tak powinno byc wg. mnie ale czasem to młyn cos łapie od stadionu i bardzo dobrze cały czas coś sie ma dziać na trybunach i to nie jest reżyserka
Największe ogniska to sie tworza własnie jak ktoś krzyknie"Arka Gdynia kur... świnia" albo "Strzelcie kur... gola" fajnie nie?? Widzisz Młyn powinien byc bo inaczej na stadionie było by słychać tylko krzyk piłkarzy na siebie w ferforze walki i czasem błoga cisza jak nudny mecz jest a już kilka razy tak było na naszym estadio.

Wiesz co nie chce sie z Toba kłócić bo z wieloma względami zgadzam się z Toba w innych tematach i czytam Cie bo jestes jednym z ulubionych nie tylko moich forumowiczów ale trudno nie przemówimy sobie jak chcesz przyjdź w niedziele pod gniazdo powiedz pogadamy, być moze przyznam Ci rację przybije piątke i odejde ale nie od LECHII !!!
23 sierpnia 2008, 00:37 / sobota
"kaczuszki" to popisowy numer potara za czasów jak sterował skaczącymi żydami. Ciekawe jaki teraz ma popisowy numer :)
23 sierpnia 2008, 01:02 / sobota
mówimy o RÓŻNYCH rzeczach

ty o formie/dyspozycji młyna

ja o dopingu całego stadionu - w tym tkwi potęga

młyn nie jest zdolny żywo podtrzymywac chwile uniesien w odległych sektorach
ani ich wygenerować --- to oczywiste (pomijając wyjątkowe sytuacje, jak pisałem jesli Pan Bóg zechce to i z miotły wystrzeli)

do tego by rozbuchac cały stadion potrzebne sa tam drugie a nawet trzecie na krytej lokalne ognisko, OBOK młyna głównego ! ! ! i przestań już płakac ze ktoś was uwaza za niepotrzebnych
otóż jeszcze ze dwa obok młyna głównego, które podtrzymają w tamtych sektorach emocje w ludziach, podkręca do śpiewu po to by wyrobic w nich nawyk własnie śpiewania
dopiero POTEM mozna próbowac ten spiew układac (acz . . moim zdaniem niekoniecznie : )))))) )

ufff, dobrze chociaz że dotarło . . byłoby dobrze by te gniska powstały . . kto ma je stworzyc ? ? . . . TO JEST problem do rozwiązania, najwazniejszy ! ! niesmiało uważam . . .wszystkie inne smędzenia o różach i brokatach, wymyślania wymyśllnych meldii i tekstów, czy sekwencji podskoków . . . są czczym pierdoleniem

a Wy robicie coś dokładnie przeciwnego, to gorzej niz zbrodnia, to błąd ! ! !
chcielibyscie spacyfikowac chociazby łuk bo leci z czyms zupełnie innym niz wy wyskakujecie
po czem młynarz do niemego stadionu zapodaje "cały stadion spiewa z nami"

i owszem wstaną i nawet zaspiewają, raczej na odwal się pomamroczą coś raczej pod nosem tak że sami siebie nie słysza, góra półtorej minuty - przezajebiste poukładanie, jak dla mnie działanie od dupy strony

dlaczego tak jest . . próbowałem swe widzenie przedstawić na ostatnich dwu stronach
takie moje zdanie, inny moze miec inne, wolny kraj
zycie jak zwykle wszystko zweryfikuje
23 sierpnia 2008, 04:07 / sobota
Miałem okazję gadac w czasie wakacji z kibicem Zagłębia Lubin. Dowiedziałem się, że kto u nich nie śpiewa ten ma wpi....l. Kiedyś, nawiasem, i u nas to przerabiano.

Nie wiem czy takie praktyki mają miejsce na Amice. Oglądałem raz "krótką piłkę", relacja z poznania, i co widzę? Pada gol dla gosci a w tle jakieś pajacyki skaczą :)) Poda gol dla Amiki a wszyscy skaczą plecami do boiska.

Innym razem oglądam mecz Legii. Eliminacje LM z Szachtarem chyba. Piękny doping na dwa głosy, palce lizac. W pewnym momencie żyleta śpiewa "Mistzem Polski jest ....", środek piosenki i tym momencie pada gol dla gości.

To mają byc dla Nas wzory do naśladowania?
O taką zabawę Tobie Limak chodzi? O taki spontan? Kiedyś się śmiałem, że "szkocja" powinna leciec przez cały mecz bo wtedy są jakieś spięcia pod bramką gości. Oczywiście szacunek dla Ciebie za chęci, oby wszyscy mieli takie podejście jak Ty.
23 sierpnia 2008, 12:07 / sobota
Dodam jeszcze coś do wpisu zzz. Oglądając wczorajszy mecz Wisełki sędzia dyktuje spalonego popełnionego przez czarnego z Bełchatowaa młyn zaczyna pzpn pzpn .... :) Fajnie jak młyn(arz) ogarnia sytuację na boisku a nie leci według jakiegoś schematu który sobie ułożył.
pozdrawiam Limaka,Verde i innych zapaleńców
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.018