Gdańsk: piątek, 31 marca 2017
Lechia Gdańsk - serwis lechia.gda.pl
FORUM
Podstrony:


DOPING - przyśpiewki,propozycje,uwagi !

strona 41/114

31 sierpnia 2008, 00:06 / niedziela
ale pieśń jest starsza niż sie niektórym wydaje!!!
nie wiem czy ktoś pamięta..ja niestety jak przez mgłę i ..MOGĘ SIĘ MYLIĆ!!!!!!!!!!!..
33 na karku ale pamiętam,że tę pieśń zapoczątkował jeden zespół po zdobyciu pucharu albo mistrzostwa.... dawno to było....ktoś pamięta?jak nie,to podzielę się tym co ja wiem...
31 sierpnia 2008, 00:11 / niedziela
ot poprostu cały Leh - ksero tu, ksero tam, to podjebiemy od PAO, to od Crvenej Zvezdy, to jeszcze podpierdolimy ŁKSowi który podpierdolił to Porto czy innemu Monaku, a i jeszcze Lechii bezczelnie podpierdolimy i najwyżej powiemy że 'skrojone', a jeszcze potem ubierzemy pół młyna tak samo i będziemy robić pajacyki...

toteż pozwolę sobie jako płętę zaintonować:
Lech z Poooznaaania, Lech z Poznaniaaa, stara kurwa, do jebania!
dziękuję
31 sierpnia 2008, 00:14 / niedziela
marioWMG - może Legia? gdzieś tu się ten temat "my wierzymy tylko w CWKS" (czy jakoś tak) przewijał przy okazji postów w. aka. zielonego
31 sierpnia 2008, 00:21 / niedziela
łotewer-dobrze trafiłeś,jeszcze jako CWKS tylko nie pamiętam dokładnie,ale chyba po zdobyciu pucharu jak sie nie myle..poszło na spontanie..potem troche to używali i generalnie "umarło" śmiercią naturalną..my to odkurzyliśmy :-) a Lech ..wiadomo...xero....może ktoś starszy dokładnie pamięta?????
31 sierpnia 2008, 00:28 / niedziela
No to Pawełek odstawia królewskie i zabiera się do pisania "gdzie, kiedy, jak" było z tym "my wierzymy" ;)
Lech powinnien skserować oprawy na chinskich paradach,czy tam pokazach. Ich styl.
31 sierpnia 2008, 00:32 / niedziela
MarioWMG watpie ze ktos mzoe byc starszy od Ciebie na tym forum.STARA GWARDIA MARIO !
31 sierpnia 2008, 00:33 / niedziela
dawaj CZARNEGO..ten to dopiero jest....:-)
pozdro:-)
31 sierpnia 2008, 00:40 / niedziela
Nostadamus, a może MarioWMG pytając "może ktoś starszy dokładnie pamięta?????" miał nadzieję, że jest jeszcze ktoś starszy na forum a Ty zgasiłeś nadzieję :)

zzz, a skąd info, że ja od II ? :)
31 sierpnia 2008, 00:44 / niedziela
"Chętnie o tym z wami pogadam ale póxniej, spadam na imprezę:))"

Udanej imprezy. ;))

"jesli Olo jest od 2 to ty Wariat od 3 ligi :))"

Oj, uwierz mi, że nie.

"Nasz Hymn od pamietam od czasów "nowej Lechii"."

Hmm... Pieśn była śpiewana wcześniej niż 3 liga - tu mogę się zgodzić. Czy była uznawana za hymn? Hmmm... może co bardziej kumatsi i starsi ją uznawali za hymn, ale napewno nie było to w tamtych latach takie oczywiste i nie było czegoś takiego, że jak leci "O naaasz..." to wszyscy na stadionie wstają z barwami, a już napewno nie wmówisz mi, że śpiewano wtedy tą pieśń na początku każdego meczu na wejście piłkarzy. Ten nawyk wziął się od meczu Lechia - Kotwica kiedy Borek pierdolnął w okienko, co dawało nam awans i pierwszy raz poszło "O NASZ" na takiej piździe, że ciary szły po plecach...

"Lech zaczął śpiewać go od momentu wizyty Biało-zielonych na Lechu 2 w 3 lidze.

Udowodnij. ;)) Chyba już nie będziemy się spierać, czy od tego, czy tamtego meczu - sami wiedza najlepiej. W każdym razie ten sam okres.

"Czemu spiewają to na "dzień dobry"? Czyżby zapożczyli sobie hymn?"

Śpiewają na dzień dobry??? A nie te swoje denne "moja miłośc to lech poznań"??? Jeśli tak to wyjątkowe pedalskie wiśiuny z nich...

"Byli dobrze słyszalni (tak to się teraz mówi:))) Wystarczająco słuchanie tego mnie wymęczyło. Jeśli ten doping byl spontaniczny to ja jestem sanczo pancza:))"

Zrobili wyjebistą atmosfere. Właśnie tym się różni dopingowanie z lat 90-ych z obecnym, że doping nie powinien być spontaniczny tylko jechany na maksa przez 90 minut i bez względu, czy słabo idzie, czy nudny mecz, czy są inni kibice, czy się długo jechało. Powinno się śpiewać na pełnej kurwie od pierwszej do ostatniej minuty i na tym się skupić. Lech pokazał jak to się robi.

"Nic bardziej nie męczy niż słuchanie tego samego z takim samym natężeniem przez 15 minut. Uffff, na szczęście u Nas jest inaczej :))"

Najpierw chciałem delikatnie mówiąc Cię zjechać, gdy... wykumałem tą ironię. ;)) A przynajmniej mam nadzieję, że to ironia... ;))
31 sierpnia 2008, 01:54 / niedziela
Ale i tak skurwysynom wielki chuj w dupę za kserowanie od nas "TRÓJMIASTA" i "O NAAASZ..."(!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) !!! Co to trzeba być za pedalskim klubem żeby xerować sztandarowe pieśni innych klubów!!!!!

Wyobraża sobie ktoś z was "tylko ty?", albo "arkowcy, arkowcy wielki cośtam cwel" ???, czy np. "HEJ HEJ ...(Lechia Gdańsk?!)"???

Tylko wśród pedałów bez historii i tradycjii takie praktyki się stosuje. Coś na ten temat wiedzą kibice lecha i cała gdynia...
31 sierpnia 2008, 02:11 / niedziela
weź już nie pisz o tym lechu, najpierw Cię porywają swoją swiatową klasą, teraz wkładasz im chuja do dupy. To temat o dopingu na Lechii a nie o tym kto chcę wziąć lechite od tyłu. Poza tym nie masz wrażenia,że rozmawiasz sam ze sobą?:)
31 sierpnia 2008, 09:51 / niedziela
Dopingują dobrze, nie ma co gadać. Tyle, że jak doszedłem do momentu my wierzymy i puchar jest nasz to mi lekko ciśnienie skoczyło. ;)
31 sierpnia 2008, 10:03 / niedziela
wariat ----- zażenowanie budzi nie to że kibice którzy chodza teraz w Poznaniu na Amikę skserowali od nas ta pieśń,
ona była bardzo powszechna i popluarna,
ćwierc wieku, wiecej nawet lat temu śpiewała ją "cała" Polska,
istotnie można mówić iz u nich nastapił jej renesans, przypomnienie sobie o niej po latach niebytu, podczas gdy u nas zawsze była na topie (podobnie jak renesans mody na szaliczki pasiaczki który . . rozpoczął sie w Gdańsku, nie da sie powaznie twierdzić iż inne kluby od nas to skserowały, natomiast bylismy pierwszymi którzy po latach zachłysniecia sie z szalami tkanymi (czy jak je tam nazwac ? ) przeprosili się z oldschoolowymi pasiakami, od nas to się pare lat temu zaczeło, ale czy inni to skserowali ? ? nie sądzę)

otóż . . nie to,
zażenowanie budzi to że oni ją spiewają, to wierzenie niby tylko w kks, czy co oni tam jadą,
na meczach Amiki, która przejeła nazwę, stadion, barwy, kibiców ! ! !zbankrutowanego śp. Lecha - skądinąd zasłuzonego klubu przyznajmy, którego de facto już nie ma : )
31 sierpnia 2008, 12:04 / niedziela
verde nie ma kolejorza ale za to jest kuchenkorz:-)
31 sierpnia 2008, 13:52 / niedziela
mały offtop : Olo.gda skąd wiesz, że ja młody ? :p rzeczywiście do starszych nie należę, wcześniej pisałem- zdziwiło mnie że to śpiewają - ale po prostu nie wiedziałem że już kiedyś sobie to od Nas zapożyczyli Pozdrawiam
31 sierpnia 2008, 22:15 / niedziela
Nie wiem jak Ci mam odpowiedzieć,
może tak: dałeś na tym forum pewną wskazówkę pozwalającą to stwierdzić:)
31 sierpnia 2008, 22:18 / niedziela
dobra rozumiem, oczywiście był to misternie ułożony plan, który ty rozgryzłeś :p pewnie zaraz polecą bluzgi na małolata ^^ no nic koniec offa
1 września 2008, 00:25 / poniedziałek
daj spokój, jakie bluzgi, wyluzuj:) piszesz do rzeczy i miło że nie robisz koszmarnych błędów ortograficznych, bo ja tylko pod tym względem jestm na młodych uczulony: mam wrażenia, że duża część nastoletniej populacji cierpi na pseudochoroby cywilizacyjne typu dysleksja, dysgrafia i inne dysfunkcje :)
koniec off topic
1 września 2008, 13:06 / poniedziałek
Olo. masz rację jednak wydaję mi się, ze to już jest wymysł cywyilizacji w tym momencie, bo najlepiej zwalić na dysgrafie lub dysleksję. Cóź nie ma lekko w tych czasach a Ci co naprawde cierpią powaznie muszą dać sobie rade. Off

Co do piątku zobaczymy ile sie Nas zebierze w ten wieczór. W końcu to Puchar a nie liga. Ja ze swojej strony powiem że spróbujemy pouczyć się (mówie tu o młynie) parę starszych piosenek

m in. Wczoraj obiecałaś mi napewno. W mieście starym jak swiat (piłka jest okrągła), Kto tak gra kto tak gra jak My gramy, może jak się uda Najwspanialszy klub na świecie. Mam nadzieje, ze starszym kibicom zrobi się miło jak reaktywowane będą te pieśni, bo nie wyobrazam sobie jak i gdzie ich nie szlifowac jak na PE.A wogóle nie wyobrażam sobie żebyśmy ich w przyszłości nie zaśpiewali.
Dlategoż nie spodziewajmy się jakiegoś super dopingu na mega..... tylko potraktowałbym ten mecz ulgowo-treningowo:) Ktoś powie no tak gdzie tam młyn takie piosenki sie nauczy?? Cóź trzeba spróbować chodźby na rzęsach stanąć ale spróbować. AVE LECHIA :)
1 września 2008, 14:49 / poniedziałek
Limak bardzo dobry pomysł, mam nadzieję że na PE przyjdzie troszkę ludzi (zwłaszcza, że to mecz z Lechem) moglibyśmy w stały repertuar dołożyć jakąś starszą przyśpiewkę kosztem tych wolniejszych i które gorzej idą (moim zdaniem np "Alleluja Alleluja Alleluja BKS" wychodzi niezbyt dobrze)
1 września 2008, 20:34 / poniedziałek
a ja teraz z innej beczki : czy można jakoś się skontaktować z grupami ultras na Lechii? niektórzy chcieliby pomóc np w oprawach...
1 września 2008, 21:22 / poniedziałek
"Ja ze swojej strony powiem że spróbujemy pouczyć się (mówie tu o młynie) parę starszych piosenek"

Marzy mi sie Limak, co do starszych piosenek, krzyknąć że caly stadion ma zaśpiewać z Wami i zaintonować magiczne "Wczoraj obiecałaś mi napewno..." Pieśni tej bardzo brakuje na Traugutta w moim odczuciu. Jeżeli ludzi by to załapali, a wydaje mi się, że większość zna słowa, to pyry miałyby znowu co xerować, ale to mnie kij obchodzi akurat...
2 września 2008, 14:20 / wtorek
Olo. masz rację jednak wydaję mi się, ze to już jest wymysł cywyilizacji w tym momencie, bo najlepiej zwalić na dysgrafie lub dysleksję. Cóź nie ma lekko w tych czasach a Ci co naprawde cierpią powaznie muszą dać sobie rade. Off

Co do piątku zobaczymy ile sie Nas zebierze w ten wieczór. W końcu to Puchar a nie liga. Ja ze swojej strony powiem że spróbujemy pouczyć się (mówie tu o młynie) parę starszych piosenek

m in. Wczoraj obiecałaś mi napewno. W mieście starym jak swiat (piłka jest okrągła), Kto tak gra kto tak gra jak My gramy, może jak się uda Najwspanialszy klub na świecie. Mam nadzieje, ze starszym kibicom zrobi się miło jak reaktywowane będą te pieśni, bo nie wyobrazam sobie jak i gdzie ich nie szlifowac jak na PE.A wogóle nie wyobrażam sobie żebyśmy ich w przyszłości nie zaśpiewali.
Dlategoż nie spodziewajmy się jakiegoś super dopingu na mega..... tylko potraktowałbym ten mecz ulgowo-treningowo:) Ktoś powie no tak gdzie tam młyn takie piosenki sie nauczy?? Cóź trzeba spróbować chodźby na rzęsach stanąć ale spróbować. AVE LECHIA :)
5 września 2008, 17:46 / piątek
A mi sie marzy pyszna kiełbaska i cieple plastikowe siedzonko na prostej
5 września 2008, 23:21 / piątek
Po tym meczu stwierdzam jeden fakt że młyniarzem powinien być Dario ewentualnie Limak , ten młody z megafonem to totalne nieporozumienie choć się starał
5 września 2008, 23:29 / piątek
cóż młyn dziś się starał, oglądałem mecz z prostej(co się zdarza rzadko) i wyglądało to dobrze... moim zdaniem reszta sektorów trochę zawaliła... gdy razem z młynem chciałem śpiewać "Olleee super Lechia Gdańsk" patrzyli na mnie jak na debila ... pozdro
6 września 2008, 00:25 / sobota
"gdy razem z młynem chciałem śpiewać "Olleee super Lechia Gdańsk" patrzyli na mnie jak na debila"
po prostu nie ta ranga zawodów to i mobilizacji nie było.
6 września 2008, 00:59 / sobota
A tam przesadzacie, bo jak na PE byłem miło zaskoczony frekwencją, chęcią do dopingu i samym dopingiem. Może brakowało w drugiej połowie trochę motywacji (w postaci bramki), ale i tak zmiażdzyliśmy w moim mniemaniu kibicowsko cały ten puchar... Oby tak dalej...

Ps. PO CO W GRACIE??? JAK WY KIBICÓW NIE MACIE!!!!!!!!!
6 września 2008, 09:59 / sobota
I po co ta przyśpiewkwa," PO CO WY GRACIE JAK WY KIBICÓW NIE MACIE". Chyba wiecie, że na PE raczej się nie jeździ, więc my do pyrlandii też nie pojedziemy. Zastanówcie się zanim coś zapodacie. Prawie w każdym meczu z czymś bezsensownym wyjeżdżacie. Myślenie nie boli...
6 września 2008, 10:10 / sobota
Powinienes isc na mlynarza!
6 września 2008, 10:17 / sobota
najbardziej mnie rozpierdala to : ŻYDY co? Wy ŻYDy..
6 września 2008, 16:03 / sobota
Robert szacunek za powrót .... młyn żenada , małolaty i to jeszcze najeb.... Robert nie moze być tak ,że są tak długie antrakty miedzy pieśniami a tym bardziej dopiero ich uczysz ..... na nauke był czas w sparingach np. z bałtykiem , lechia - lechia czy nawet podczas młodej ekstraklasy
nic takiego nie widziałęm a nawet nie słyszałem o takich póbach ... nie wiem może to do Józka powinno być naklikane ale...
nawet na odrze doping idzie cały czas i mają oni jakiś ułożóny już repertuar z góry a u Nas wystarczy wykrzyczeć ... jazda z qrw... i wtedy wszyscy łąpią a młyn w tym czesie sie uczy czegos co później im nie wychodzi z resztą jaki młyn marginesy młyna lepiej spiewają!!!!
dobra bez ładu i skłądi i sie ozisałem ale moze trosze sksu w tym jest ....
6 września 2008, 16:09 / sobota
dawiddo nastoletni analfabeto...do Ciebie i reszty Tobie podobnych...nikt nigdy nie bedzie mlynIarzem bo taka funkcja nie istnieje!!!!!nauczcie sie w koncu pisac
6 września 2008, 17:09 / sobota
cytat z młyna:

- "ej, ale ja nie znam żadnej piosenki"
- "ja też, ale przynajmniej będzie beka"
6 września 2008, 18:07 / sobota
Hujowo to wyszlo jak mlyn sie podzielil na dwie frakcje, moze i nam nie szlo ale takich sie nie robi, wkoncu to nasz wspolny klub i szkoda robicjakeis podzialy, co prawda ylo mnostwo malolatow ale to ze poszliscie na prawo od zegara nic nie zmienilo oto cytat:

-Gdzie oni wszyscy ida?
-Nie wiem...
-Idziemy z nimi?
-No wkoncu wszyscy ida

Inny cytat

Mowie do ziomka ze skoro jest w mlynie to moze by cos zaspiewal pokrzyczal...

-Moze pospiewasz z nami?
-Po co...?

Brak mi slow....

Jak wiemy jest to PE i nie mamy co liczyc ze doping bedzie jakbysmy grali o zycie ale mi sie podobal, i gdyby padla bramka to jestem pewien ze bysmy wygrali 5:0~

Szkoda ze nasi pseudo napastnicy nie mogli nic wrzucic, wszystko nad bramka.

A Zielu to chyba uczyl naszych aby po przechwycie przy bramce przeciwnika odrazu dosrodkowywali w pole karne...

Widzialem 10 takich sytl.. i all byly dogrywane gornymi pilkami.. zadna na plasko

A tera spadam bo mam mozg zlansowany papa yoyo
6 września 2008, 18:21 / sobota
to moze ja zacytuje siebie :-) z ostatniego meczu z cracovia.widze ze koles nie spiewa a stoi obok mnie w młynie... to do niego "na huj stoisz w mlynie jak nie dopingujesz " na to on do mnie: bo miejsca nie mam aby klaskac!!!!!!!!!!no to mówie mu zejdz kurwa na dół zobacz ile masz miejsca .to sie koles krzywo obcioł i szedł w dół i napierdalał szkocje ze az myslalem ze sobie rece połamie:D zwracac UWAGE INNYM a bedzie dobrze!!!!!!!!!!!!
6 września 2008, 19:04 / sobota
DEGENERAT chlopak mial szczescie ze go nie biles Chuliganie
6 września 2008, 19:23 / sobota
wow a ty pewnie na krytej siedzisz i wpierdalasz czekoladki. na albo w tv mecze ogladasz heh
7 września 2008, 11:04 / niedziela
PE z tego co wiem miał być traktowany ulgowo. Bez oprawy, fan na płocie, z nauką nowych kawałków w młynie. Dario wziął sobie "wolne", Limak przyszedł tuż przed meczem, gdy Robert stał już na gnieździe. Nagle okazało się, że ultrasi biegają jak koty z pęcherzami z rozwieszaniem flag. Ogólnie bałagan. Publika dopisała (7 tys. na PE robi wrażenie), spodziewała się normalnych zachowań z naszej strony. Skoro Robert wziął się za prowadzenie młynu tego dnia, nikt mu w tym nie przeszkadzał. Ma on swoją zaletę - potrafi zmobilizować młyn do dopingu. Niestety jego repertuar jest troszkę ograniczony. A, że siły starczyło mu tylko na jedną połowę meczu, w drugiej wszedł Mazur, a potem parę przypadkowych osób. Dopiero pod koniec meczu na gniazdo wskoczył Limak z Dariem i zaczęła się nauka "Wczoraj obiecałaś mi..." A, że publika potraktowała mecz poważnie, prowadzony był równocześnie z innych miejsc spontaniczny doping. Zrobił się mały rozgardiasz. Jednak podstawowy nasz cel, czyli nauka "Wczoraj..." wypadł nieźle. Młodzież stojąca pod gniazdem chwyciła melodię, nauczyła się słów i po parokrotnym przewałkowaniu tego kawałka wychodziło już nieźle. Mówię o jakości, a nie głośności.
Mecze PE i ME traktować będziemy jako "spotkania treningowe", oczywiście z wyłączeniem meczów derbowych. Kiedyś młodzież musi nauczyć się starych kawałków, do których chcemy wrócić i odświeżyć je na T29. W końcu to oni za jakiś czas będą stanowili siłę młyna i dobrze byłoby żeby znali kompletny repertuar. A jest on naprawdę szeroki, z paroma pięknymi, starymi pieśniami, potrochu zapomnianymi na T29.
Taki jest nasz program docelowy.
W innym wypadku pozostanie spontan z ograniczonym repertuarem.
LECHIA warta jest czegoś więcej...
7 września 2008, 11:11 / niedziela
olo- "zzz, a skąd info, że ja od II ? :)" sory, pomyliłem Cię z No stresem :))

wariat- "Zrobili wyjebistą atmosfere. Właśnie tym się różni dopingowanie z lat 90-ych z obecnym, że doping nie powinien być spontaniczny tylko jechany na maksa przez 90 minut"

bo kto tak powiedział? Lech? Legia? żydzew? może na bałkanach to wymyślili? Nie będę zmieniał swoich preferencji, światopoglądu kibicowskiemu bo ktoś sobie coś wkręcił, komuś podoba się co innego. Nie chodzi mi o doping sam w sobie tylko formę (czyt. dalej)

Ja- "Nic bardziej nie męczy niż słuchanie tego samego z takim samym natężeniem przez 15 minut. Uffff, na szczęście u Nas jest inaczej :))"

Ty- "Najpierw chciałem delikatnie mówiąc Cię zjechać, gdy... wykumałem tą ironię. ;)) A przynajmniej mam nadzieję, że to ironia... ;))"

Ironia? Cieszy mnie fakt, że nie daliśmy się wkręcić w małpowanie tego co robi pół Polski :))
Zjechać możesz sobie młodszego brata, ale nie za to, że ma swoje poglądy :))

"Udanej imprezy. ;))"

Dzięki, była baaaardzo udana :)))
7 września 2008, 11:15 / niedziela
Jak dla mnie doping w pierwszej połowie był przyzwoity. Głośne, równo śpiewane piosenki, generalnie było dobrze.
W 2 połowie nie wiem bo zajęty byłem czym innym :))
7 września 2008, 11:49 / niedziela
taka ciekawostka:

Młyn z 1987 roku

odnośnik
7 września 2008, 14:11 / niedziela
7 września 2008, 14:25 / niedziela
Myślę, że nowe pieśni i przyśpiewski można by było wprowadzać i trenować na Pucharze Ekstraklasy. Wszyscy ten puchar traktują treningowo, więc możemy i my :). Takie treningi dopingu przy paru tysiącach ludzi to było by coś :]
7 września 2008, 14:27 / niedziela
O k..wa fajna fotka,pierwszy raz ją widzę i nawet siebie znalazłem,ale coś mi się zdaje że jest to wyjazd do Łodzi na Widzew chociaż pewnosci nie mam.
7 września 2008, 14:47 / niedziela
GLG a gdzie jesteś? :)
7 września 2008, 15:04 / niedziela
To pewne,ze to zdjecie wyjazdowe,ale Widzew odpada,bo tam bylismy wieczorem,przy jupiterach.
Rozkminiajcie dalej.............:-)
7 września 2008, 19:37 / niedziela
Drugi mecz z Widzewem był przy jupiterach,pierwszy nie ,chociaz faktycznie to nie ten- bo było zimno a tu raczej znacznie cieplej.
Strzelam drugi raz i po głębszym zastanowieniu obstawiam mecz z najwiekszym "gwiazdorem" i jego przepiękną samobójczą bramką Janusza Jojkę,czyli baraże 87 z Ruchem.
A siedze w lini prostej do góry nad Grzesiem M. ,obok Ś.P. Krzysia Piotrowskiego.
Pozdrowionka.
8 września 2008, 04:21 / poniedziałek
Jesli mnie pamiec nie myli,to byl to slawetny wyjazd do Walbrzycha.
Gornik - Lechia.
Po drodze wiele atrakcji......:-)
Moge sie mylic,bo tyle tego bylo,ze czlowiek myli skojarzenia,ale raczej pozostane przy tej opcji.
8 września 2008, 10:44 / poniedziałek
Dużo znajomych mordek:)Takie to czasy były że jeżdził właściwie niezmienny skład
Mnie nie ma bo byłem wyłączony w tym czasie z możliwości aktywnego kibicowania

Ps.Ten w dolnym rzędzie to Limahl:))?
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.022