Gdańsk: sobota, 19 sierpnia 2017
Lechia Gdańsk - serwis lechia.gda.pl
FORUM
Podstrony:


DOPING - przyśpiewki,propozycje,uwagi !

strona 94/114

23 października 2011, 14:06 / niedziela
My z ekipą parę razy ryknęliśmy "WOJTEK PAWŁOWSKI" ale chyba mięliśmy za małą siłę przebicia:) A tak poważnie to faktycznie fajnie by było w ten sposób dodatkowo chłopaka zmobilizować i okazać wsparcie.
23 października 2011, 16:09 / niedziela
Animag.''Lechia zdecydowanie wczoraj lepsza od gosci''-a jak miało być.Nas 2 tys,Was dziesiec razy tyle i co?Mielismy byc głośniejsi?Troche obiektywizmu.Nasz wczorajszy doping poniżej oczekiwan ale Wasz też nie zachwycił.Akustyka stadionu-tragedia.Przy Waszych piosenkach nie dało sie nic zrozumieć co śpiewacie.
23 października 2011, 16:16 / niedziela
skoro u nas jest tragedia to co jest u was? jeden wielki huk i nic więcej. Troche obiektywizmu, wiemy, że wam gul skacze, że spieprzyli u was pieczarke no ale takie życie
23 października 2011, 16:19 / niedziela
Trzeba było się wczoraj pokazać na meczu a nie teraz płaczecie na forum że jesteśmy nie obiektywni, wczoraj byliście mega słabi i chyba 3/4 z waszego towarzystwa zwiedzała stadion. Górnik w sile 700 osób był głośniejszy od was 2000.
23 października 2011, 16:21 / niedziela
Sluchajcie ale po co w ogole z nim dyskutowac, oni maja swoje problemy i sprawy a my swoje wiec nie ma co sie w ogole wypowiadac. Postronni obserwatorzy nie zwiazani z zadna z druzyn juz sie na temat stadiow wypowiedzieli i opinia jest jednoznaczna. Co do naszego dopingu idzie on do przodu a co do pyr zdecydowanie w dol w porownaniu z tym co bylo kiedys i to tyle w temacie.
23 października 2011, 16:28 / niedziela
Panowie nie przesadzajmy z tymi zachwytami nad naszym dopingiem,był dobry i to ocena głownie za drugą połowę bo w pierwszej była kicha.
Poznański FC Amiki miał też swoje dobre momenty i nie sprawiedliwe jest twierdzenie,że żabole lepiej się pokazali bo tak nie było.
Co do samego meczu to wynik 0:0 przed meczem wziął bym w ciemno.
23 października 2011, 16:37 / niedziela
Wlasnie o to mi chodzi zeby nie patrzec na innych i nie popadac w samozachwyt. Jest jeszcze bardzo wiele do poprawienia i trzeba malymi krokami dazyc do tego aby caly czas isc na przod i takie wpadki jak wczoraj z ole powinny to uswadomic ile jeszcze pracy nas czeka. Gdyby choc polowa stadionu sie wlaczyle w doping bylaby masakra ,a tak mamy skoki z mega na slaby jak sinusoida.
23 października 2011, 16:44 / niedziela
Tej piosenki najbardziej mi wczoraj zabrakło-
We Wrocławiu i w Gdańsku jest wiara,
Która łączy kibiców obu miast,
We Wrocławiu Śląsk Lecha nap….dala,
A w Trójmieście Lechijka Arkę gna,
Hej Lechijko, Lechijko, Lechijko,
Ty najwspanialszych kibiców w Polsce masz,
Hej Lechijko, Lechijko, Lechijko,
Pokaż wszystkim jak pięknie w piłkę grasz.
23 października 2011, 20:03 / niedziela
Zgadzam się w 1945% !
Dlaczego nie śpiewamy niektórych pieśni z T29 ? Albo tej, której uczyliśmy się na meczu z Bełchatowem. Wszędzie gdzie nie wszedłem był podany tekst i każdy pisał, że ma się uczyć. Chodzi mi o "W Gdańsku mieście mym, dzisiaj Lechia gra ..."
Poza tym jak dla mnie dopingu nie powinien prowadzić ten typ z naszej lewej strony, nie wiem jak mu na imię. To nie jest tak, że go nie lubię czy coś po prostu nie umie tego robić. I jeszcze jedno, nie kopiujmy przyśpiewek ! Mamy swoje, lepsze.
Zabrakło mi też podziału młyna i przekrzykiwaniu się ... To tyle z mojej strony na temat meczu z drużyną z Wronek. Z Biało-zielonymi pozdrowieniami :)
23 października 2011, 20:14 / niedziela
incognito przeciez to wyjdzie jak na pogrzebie
23 października 2011, 20:55 / niedziela
wtw, wolisz śpiewać ole ole, ole ola ... ?
23 października 2011, 21:04 / niedziela
graaf wczoraj leciała pieśń

Gdziekolwiek Lechia będzie grać,
Blisko czy daleko stąd,
Tam zawsze będzie gdańska Brać,
Aby dopingować ją,
...............
wyszło to właśnie jak wyszło. bo w dzisiejszych czasach szybciej porwiesz tłum przyśpiewką ole ola niż czymś ambitniejszym.
23 października 2011, 21:52 / niedziela
Jako, że w większości temat jest poruszany na forum a nie na stadionie (może łatwiej będzie to tutaj ogarnąć) to i garść uwag z mojej strony ; )
Najlepiej wychodzą przyśpiewki krzyczane więc wydaje mi się, że taki jest powód mocnego ograniczenia repertuaru ;)
mimo wszystko na meczach z mniej wymagającym rywalem trzeba szlifować, ćwiczyć dłuższe pieśni.

Przede wszystkim skupmy się na szybkich i głośnych przyśpiewkach.

1.W mieście starym jak Świat,
dzisiaj Lechijka gra,
a my wierni kibice drużyny swej,
zaśpiewajmy tę pieśń:
Biało-Zielono zawsze w Gdańsku jest
Lechia dzisiaj wygra, każdy o tym wie
Niepokonana nasza ukochana,
niepokonany to nasz gdański klub.
A my kibice znamy jedną pieśń.
Gdańska Lechia najlepsza jest!!!

odnośnik

tę pieśń można nawet na dwie strony śpiewać.
drugi przykład:
2.Glory, Glory Alleluja

Biało-zielona, sialalalala,
niezwyciężona, sialalalalala
gdańska Lechijka, sialalalala,
(.........) dzisiaj pokona.

Glory, glory alleluja
Lechia wygra nie ma ch..a,
Glory, glory alleluja
Lechia wygra dzisiaj mecz. (x2)

3.Hej nana! Hej nanana!
BKS trzy punkty ma,
BKS wygra mecz,
A my śpiewamy tak
Hej nana! Hej nanana!..

4.BKS...

BKS, BKS, BKS,
Każdy kibic wie, co to jest.

5.W Gdańsku mieście mym
Lechia dzisiaj gra
jej dałem serce swe
będę z nią zawsze
na dobre i na złe

Naprzód BKS
Naprzód BKS
Naprzód BKS, Naprzód BKS
Naprzód BKS

-na plus osoby prowadzące doping jeśli chodzi o mobilizacje sektora
-na minus wyczucie rytmu, tempa, już podczas śpiewania.(myślę, że da rade to poprawić) ; )
-Hymn-na początku i na końcu
-Do tego co było na sobotnim meczu dorzucić tych kilka pozycji, wyeliminować jakieś ole ola, skakania tyłem(mecz z krakowią), Wyrobić swego rodzaju zwyczaj śpiewania np. "Gdaaaaańska-Leeeeechia" między młynem a prostą i wtedy naprawdę doping jest konkretny i nie trzeba się o nic martwić :)

a gdy to wszystko wyjdzie, moja propozycja, by przed każdym meczem śpiewać "Pokolenia Lechii Gdańsk" ... marzenia ;))
23 października 2011, 22:59 / niedziela
Moim zdaniem lepiej nie śpiewać nic niż robić z siebie bezmózgich jełopów i kserować warszawskie przyśpiewki. Hańba.
23 października 2011, 23:02 / niedziela
odnośnik zajebiście te hsv wygląda z daleka jak jest obraz na cały młyn :)
23 października 2011, 23:04 / niedziela
Domin dokładnie a dodam jeszcze jedno od siebie.Nie ma kiedy odświeżyć bądź nauczyć się tekstów piosenek ? Wydaje mi się że taki sparing jaki był z Zalgirisem był właśnie tym z jednym z powodów rozgrywania tego meczu,ale no cóż pozostaje tylko na forum pisanie ..
24 października 2011, 00:09 / poniedziałek
Jeśli chodzi o doping w moim odczucia na początku meczu mega głośno, a HSV wyszło niesamowicie równo jak nigdy wcześniej, brawo dla młynarza, że to ogarnął, naprawdę wielki szacunek za to. Ostatnie 15 minut nie było w naszym wykonaniu najlepsze bo w tym czasie usłyszałam kibiców z Wronek. Ale ogólnie na wielki plus. Kibice z prostej w końcu przez cały mecz stali przynajmniej na sektorach S i R więc było bardzo dobrze. Nagłośnienie trochę lepsze ale gdyby dało się postawić jeden głośnik koło sektora S w rogu to by połowa prostej by słyszała co młynarz krzyczy a tak to nie słyszą i niektórych entuzjazm opada- taka prawda dla mnie niezrozumiała ale ok.
Jeśli chodzi o tak newralgiczny temat jak kopiowanie przyśpiewki to przeżyliśmy szczyt gdy było oleoleoleola.... to melodia/piosenka śpiewana przez Legię i nic tego nie zmieni. Nie chce żeby Nasza Wielka Lechia i my Kibice była z tym gównem kojarzona. Ale rozumiem uczymy się dopingować, uczymy się na błędach. Ale proszę nie śpiewajmy tego więcej... - zostańmy przy super Lechia Gdańsk Ole itd.

Brakuje mi naszych piosenek które tak często śpiewaliśmy na Traugutta, Literka B.. ta przyśpiewka jest na maksa radosna , Zielono Biało Zieloni itd. na dwie strony- tego w moim mniemaniu jest za mało czym jestem zdziwiona.

Ciekawe jest to, że przez to, że mamy większy stadion, nie ma naszego spontanicznego dopingu, to chyba wynika z niezrozumienia i nie wychwytywania chwili w której trzeba zachęcić naszych piłkarzy. Kiedyś z tego słynęliśmy i chciałabym żebyśmy do tego powrócili. Damy radę! Trzeba się starac, jesteśmy coraz lepsi.

Wielkie dzięki dla ultrasów za sektorówkę!
24 października 2011, 10:49 / poniedziałek
NAtiLG: " . . . Brakuje mi naszych piosenek które tak często śpiewaliśmy na Traugutta, Literka B.. ta przyśpiewka jest na maksa radosna . . . "

ja #$^^%%##&
"naszych"

naszym klubem rts . . . też jest "nasza" i radosna ?
ole, ole, ole, ola też ? wygląda na to ze też, przedwczoraj sie zaplątało a pojutrze NAtiLG zapyta dlaczego nie śpiewamy naszego ole ole, ole ola, wszak przedwczoraj było

a może jeszcze w "tramwaju jest tłok" . . . .czy inne równie "nasze" i równie radosne ?
niedługo będziesz się domagał/domagała hej, hej, Lechia Gdańsk,
albo tańczenia labada małego walczyka trzymając się za . . . nie wiem za co oni się tam zawsze trzymają
to takie "nasze" i "radosne",
na pewno nie mniej niż literka be

skąd Wy się bierzecie ?

to już wolę: a teraz wszyscy uwaga, cicho, siadamy, niech wszyscy będą cicho i niech usiądą . . . i tak po dwóch minutach marudzenia udaje się, wszyscy siadają i są cicho . . . brawo, pani w czerwonym czepku jeszcze nie usiadła, czekamy aż ona również usiądzie
to zażynanie wszystkiego jest absolutnie niezbędne by zaraz wstać i wydrzeć się jak nigdy w życiu,
bardzo mi się podoba, więcej takich wszyscy siadają, wszyscy ręce w górę, wszyscy klask, wszyscy . . . . eeee. . . . znowu klask : )
nie żeby cały czas siedzieć i tylko klaskać, ale . . . im więcej tym lepiej

ps. amikowcy na forum śp Lecha przyznali że W Grodzie przemysława nie jest ich oryginalną pieśnią,
nie przyznali czyją i od kogo przejęli . . . . a szkoda ; )

a tak poza tym to doping ładny,
dobry, co najmniej przyzwoity, jest lepiej niż można by się spodziewać po ostatnich latach,
duuuuużo lepiej, brawo
24 października 2011, 10:58 / poniedziałek
NAtiLG: " . . . Ciekawe jest to, że przez to, że mamy większy stadion, nie ma naszego spontanicznego dopingu, to chyba wynika z niezrozumienia i nie wychwytywania chwili w której trzeba zachęcić naszych piłkarzy. Kiedyś z tego słynęliśmy i chciałabym żebyśmy do tego powrócili. Damy radę! Trzeba się starac, jesteśmy coraz lepsi. . . "

a nie z tego że piłkarze snuli się po boisku bez cienia ikry (wyjąwszy może mecz wczorajszy)
trudno sie było ekscytować dramaturgią i walczenością snujących sie po boisku grajków w dotychczasowych meczach,
nie dość że przeciwnicy zabierali im boisko to nawet krzty ambicji niepotrafili z siebie wykrzesać (nie dotyczy meczu wczorajszego)
a właściwie to pierwsze wynikało z drugiego,
co tu dużo gadać . . . ni porywali prostej która faktycznie jest skazana na spontaniczne porywy,
młyn co najmniej przyzwoicie, constans, brawo
24 października 2011, 13:40 / poniedziałek
Więcej kropek, mniej składni...
i przejrzystości, a będzie...
dobrze. Chłopie tego... bełkotu się czytać..
nie da < XD ^^
24 października 2011, 20:37 / poniedziałek
Porwać tłum krótką przyśpiewką , proszę bardzo :
Bialo-Zieloni !
Bialo-Zieloni !
Heeeja ! Hej!
Zieloni !
To na Lechijce była podstawa .
A był jeszcze taki kawałek śpiewany na nutę ,, Hey Rock and Roll "
Tylko , że śpiewało się : Hej ! Lechia gool !! To był Lechia Style !
Od 0.56 :)
odnośnik
24 października 2011, 21:29 / poniedziałek
Mamy coś pod ten rytm? Fajnie to brzmi i chyba nie wyeksploatowane na polskich stadionach.

odnośnik
24 października 2011, 21:33 / poniedziałek
arcbuz - było kiedyś: Ja kocham Lechię eeee...
Ja kocham Lechię oooo....
Ja kocham Lechię ejaooo...

John 3 - 16 - wspaniałe czasy, gdy to na T29 śpiewano!
24 października 2011, 21:35 / poniedziałek
hej BeKaeS ooooooo
hej BeKaeS ooooooo
hej BeKaeS ooooooo
Gdańska Lechja eoooooooo
24 października 2011, 21:49 / poniedziałek
Przyznaję, że tego nie pamiętam, ale chyba byłoby zajebiście do tej przyśpiewki wrócić?
Nie wiem co o tym myślicie, ale może w ogóle warto byłoby ustalić np. 10 konkretnych, naszych przyśpiewek, wrzucić na youtube, żeby każdy mogł zobaczyć o co chodzi i wykorzystać moc młyna (i prostej też), i tego, że mamy tam pewnie najwięcej ludzi w lidze. Byłaby szansa, że każdy, po pierwszym rytmie wie co się dzieje.
24 października 2011, 21:54 / poniedziałek
Myślę, że emocje związane z meczem przeciwko kuchenkom już trochę opadły więc w oparciu o własne spostrzeżenia z meczu oraz 15-sto minutowy filmik ze strony www.lechia.net podzielę się własnymi przemyśleniami dotyczącymi dopingu:

1. Z meczu na mecz jest coraz lepiej. 15 minut drugiej połowy to było mniej więcej to o co się rozchodzi w tym całym szaleństwie;

2. Tak jak wiele osób pisze na tym forum zgadzam się z tezą, iż przekrzyczeliśmy Amicę. Tylko, że My powinniśmy śpiewać a nie krzyczeć. Najgłośniej na chwilę obecną wychodzi nam "To My Kibice z Gdańska ......", ale jest jedno "ale". Nawet tak krótki tekst nie potrafimy zaśpiewać równo i melodyjnie. Słychać to idelanie na filmiku, gdy intonujemy to po raz drugi. Niektórym tak się śpieszy w "krzyczeniu" tej pieśni, iż kończą oni swoje krzyki w momencie gdy reszta jeszcze śpiewa.

3. Biorąc pod uwagę pkt 2 nic dziwnego, że Amica nie rozumiała co My śpiewamy a może raczej krzyczymy. Tutaj też należy zwrócić uwagę na fakt, że akustyka stadionu może to powodować;

4. Zresztą wiele pieśni śpiewanych było nie równo i poza melodią. Dlatego uważam, że bardzo dobrze, iż młynarz korygował to poprzez mikrofon i za to słowa szacunku;

5. Jeżeli nie będzie nagłośnienia na górne sektory to nic z tego nie będzie. Jeżeli nie będzie profesjonalnego nagłośnienia to musi być drugi młynarz na górze. Musi też być chociaż jeden bęben. Przykład z ostatniego meczu. Nikt u góry nie słyszał jakie wrzuty śpiewaliśmy w kierunku Amici, efekt był taki, że dół darł ryja a góra siedziała cicho bo nie wiedziała jaka jest treść wrzutki.

6. Klaskanie wychodzi Nam w tej chwili najlepiej. Tutaj bardzo pomaga akustyka stadionu.

7. Czy powinniśmy wszyscy być ubrani jednakowo w bieli i zieleni ? Nie wiem ? Koleś, który jest od stóp do głów ubrany w Nasze barwy a nie śpiewa bo mu się nie chce lub nie umie tworzy tylko efekt wizualny. Natomiast koleś, który jest ubrany np. na czarno a zna cały repertuar pieśni i drze się przez 90 minut z całych sił jest bezcenny w sektorze dopingowym. Tak więc nie ma chyba złotego pomysłu na rozwiązanie tej kwestii;

8. Na koniec taki pomysł z mojej strony. Na mecz z żydzewem rozłożyć na całym sektorze dopingowym kartki formatu A4 koloru białego i zielonego z wydrukowanym regulaminem dla tego sektora i kilkoma najważniejszymi, szlagierowymi, niezmiennymi pieśniami, które każdy ma znać jak amen w pacierzu. Kartki te można by wykorzystać do pierwszej kartoniady na Naszym stadionie.
24 października 2011, 21:56 / poniedziałek
"Porwać tłum krótką przyśpiewką , proszę bardzo :
Bialo-Zieloni !
Bialo-Zieloni !
Heeeja ! Hej!
Zieloni !"
Jak najbardziej jestem za! Chyba w poprzedniej rundzie na meczu z Zagłębiem była próba reaktywacji tego :)
24 października 2011, 22:26 / poniedziałek
JOHN 3-16 wszystko w tym temacie!Ech to były czasy......
24 października 2011, 23:37 / poniedziałek
Nie wroca te lata,te lata.....:-)

Widze,ze nasi koledzy od piesni sie nudza,to zapodam pomysly,zeby na melodie Na Wspolnej-M-jak Milosc przerobic jeszcze nasze piesni-a jak !
To jest przeciez na czasie i w tym calym teleturniejowym cyrku bedziemy na szczycie.
Widzialem w zyciu rozne cuda-wianki,ale tym cudakiem przebiliscie wszystko.
24 października 2011, 23:49 / poniedziałek
Tobie chodzi o melodię, którą zaproponowałem, czy coś jeszcze innego, bo się zgubiłem...
Skoro było już na Lechii ongiś to dlaczego nie? Przynajmniej w Warszawie tego nie śpiewają a rytm jest świetny.
25 października 2011, 20:45 / wtorek
1945_ napisałeś, że przy Lalalala Gdańska Lechia ludzie świetnie się bawili. Nie przeczę, ale tak samo a może nawet lepiej bawili się przy HSV, a także przy rewelacyjnie moim zdaniem wykonanym "Leeeechia", które z każdym kolejnym razem było krzyczane głośniej.

Tylko nie wiedzieć czemu nasi młynarze dość krótko "wdrażali" (brakuje mi odpowiedniego słowa :P ) obie przyśpiewki.

Jeszcze wrócę do tematu sypania bluzgami na tych, którzy nie śpiewali w młynie. Panowie to tak jakbyśmy wymagali od naszych piłkarzy by z miejsca wygrywali z Barceloną. Nasz młyn można powiedzieć z dnia na dzień zmienił się z kilkusetosobowego w kilkutysięczny. Zamiast cierpliwie zachęcać nowych do wspólnej zabawy wyzywacie ich od pedałów a młynarz każe im spierdalać. Wiem, że to sektor dopingowy i powinny panować jakieś zasady, ale sami powiedzcie co jest lepsze - by był zapełniony do ostatniego miejsca przez tych, którzy śpiewają cały czas i tych, którzy odezwą się od czasu do czasu i bądź co bądź wpłyną na finalny efekt, czy, żeby zostali na nim tylko ci, którzy śpiewają cały mecz i panowały na nim wstydliwe pustki?
25 października 2011, 21:01 / wtorek
Sypanie bluzg na tych co nie śpiewają może urazić tylko piknika a my chcemy żeby było takich jak najmniej w młynie, zajmują tylko miejsce tym którzy mają chęć śpiewania. To jest sektor dopingowy i kurwa tu się zapierdala ze śpiewem. KTO NIE ŚPIEWA NIECH SPIERDALA. I tak trzymać !
25 października 2011, 21:23 / wtorek
Zajmują miejsce? Ty poważnie piszesz? To jest takie ciśnienie i popyt na sektory dopingowe? To czemu się zapełniają ostatnie a nie pierwsze? Przecież nawet na ostatnim meczu były wolne miejsca w młynie...

Inna sprawa - jak Ty pierwszy raz przyszedłeś na mecz Lechii to od razu wiedziałeś co i jak i do młyna?
25 października 2011, 21:27 / wtorek
Generalnie jestem umiarkowany i ugodowy, ale młyn powinien się kojarzyć tylko z dopingiem. Nie ma gorszego widoku niż połowa młyna z wyjebanieniem na przyspiewki (poza oczywiście całym młynem bez dopingu tak jak było na kadrze;-).
Takie rozmycie może spowodować utratę charakteru i prestiżu tego sektora.

Wchodzisz na młyn to śpiewasz! Tak IMHO powinno być.
25 października 2011, 21:31 / wtorek
Ja to rozumiem i mam podobne zdanie do Ciebie arcbuz. Nigdzie nie napisałem, że powinno być rozmycie, a jedynie to, że ludzi trzeba stopniowo uczyć, zachęcać, ROZKOCHIWAĆ W LECHII. Nic nie dzieje się od razu.
25 października 2011, 21:31 / wtorek
To co reaktywujemy przyśpiewkę?

odnośnik

Tekst podrzucali LGPG:
hej BeKaeS ooooooo
hej BeKaeS ooooooo
hej BeKaeS ooooooo
Gdańska Lechja eoooooooo

oraz animag:
Ja kocham Lechię oooo....
Ja kocham Lechię ejaooo...

Tak czy inaczej to śpiewając, będzie brzmiało zajebiście:-) Rytm popularny na wyspach (śpiewa pod to też Chelsea), ale nie w Polsce a poza tym było już na Lechii kiedyś, więc jest zgodnie z tradycją.
25 października 2011, 21:39 / wtorek
W Polsce też jest to popularne. Nawet śpiewaliśmy to na ostatnim meczu - "Czy wygrywasz czy nie..." ;]
25 października 2011, 21:43 / wtorek
Może i szału na młyn nie ma ale jak usiądzie Ci taka grupka pikoli w centralnej części młyna to chyba lepiej aby usiedli tam kibice którzy dadzą z siebie 100% więc można powiedzieć że tylko zajmują miejsce. A po 2 gdybym szedł pierwszy raz na mecz bym poszedł na prostą i nie pchał się na dopingowy. A niestety ludzie tak robią bo tanie bilety więc trzeba uświadomić im żeby się z stąd wynieśli. I pamiętaj że to jest stadion i mecz piłki nożnej a nie hala i mecz siatkówki. Przecież coraz częściej widać tutaj marudzenie że a tu za dużo bluzg, a tu sektorówka zła co za czasy. Jak nie będziemy wyganiać takich ludzi to niedługo zamiast szalika małyszówka stanie się obowiązkowym elementem kibicowania a doping prowadzić będzie wodzirej z Katowickiego Spodku ...
25 października 2011, 21:47 / wtorek
Jeśli było na ostatnim było to chyba zgasło zanim się rozkręciło. W każdym razie dla mnie faworyt do stałej listy przyśpiewek. Spokojnie może pójść w miejsce ole ola:-)
Fajnie byłoby zdecydować się na jakiś jeden tekst pod to.
25 października 2011, 21:57 / wtorek
Ech, a Ty dalej swoje... Lepiej wyrzucić z młyna niż cierpliwie pracować nad ludźmi by w przyszłości nie zastanawiali się ani przez moment nad wyborem sektora... A potem narzekacie na forum, że sektory dopingowe świecą pustkami. Warto rozważyć czy sami nie jesteśmy sobie winni takiemu stanowi rzeczy.

Równie tanie bilety są również na łukach, skąd nawet jest lepsza widoczność na boisko niż zza bramki a jednak np na meczu z Bełchatowem prawie nikogo tam nie było.

A co do Twojej skrajnej małyszowej wizji i wynajętego wodzireja to naprawdę wierzysz, że takie coś jest możliwe i że grupa decyzyjna w młynie na coś takiego pozwoli? ;]
25 października 2011, 22:04 / wtorek
Przepraszam za wpis pod wpisem - arcbuz - chyba nie załapałeś o jaką przyśpiewkę mi chodzi - odnośnik . Napisałeś, że w Polsce ta melodia jest mało popularna a ja tymczasem Ci pokazałem, że do tej melodii te same słowa śpiewa KAŻDA drużyna w Polsce i to prawie w każdym meczu.
25 października 2011, 22:04 / wtorek
Pod to też coś mamy? Nawet słychać na tym składaku, że wychodzi ta melodia lepiej od innych PSG.
Od 45 sek.:
odnośnik
25 października 2011, 22:13 / wtorek
Cierpliwie czekać na co ? Jak ktoś chce śpiewać to będzie śpiewał nawet jak jest 1 raz chyba zdąży się nauczyć lalalala Gdańska Lechia czy Lechia Gol czy HSV. Jak ktoś nie śpiewa to nie ma na co czekać tylko trzeba go mówiąc grzecznie wyprosić z młyna. Mam dość ludzi którzy idą do młyna oglądać mecz, i szukają własnego miejsca, takiemu delikwentowi nie wytłumaczysz że to jest sektor dopingowy tu się siada gdzie chce, on pójdzie bo ochroniarza i chcąc czy nie chcąc musisz zmienić miejsce. Gdybyśmy jak ty mówisz cierpliwie czekali szczerze mówiąc chyba byśmy się nie doczekali :) Moja wizja małyszomani była ironiczna i pewnie że w to nie wierze, nawet przez myśl mi to nie przychodzi.
25 października 2011, 22:16 / wtorek
No tak śpiewa się pod to "Czy wygrywasz czy nie" - dzięki za naprowadzenie. Generalnie nie zmienia to faktu, że powinno być w repertuarze (może ze starym tekstem skoro było kiedyś śpiewane inaczej na Lechii?) - to dobry rytm i nie kojarzy się z konkretnym klubem.

Ps. Szukam czegoś fajnego - pozwólcie, że podrzucę pod dyskusję, jeśli coś mi wpadnie w ucho.
26 października 2011, 11:03 / środa
Rozumiem, że śpiewamy to tak:

Czy wygrywasz czy nie,
Ja i tak kocham cię.
W sercu moim Lechia,
najwspanialszym klubem jest!

a nie tak:

Czy wygrywasz czy nie,
Ja i tak kocham cię.
Bo najlepsza w Polsce jest,
Gdańska Lechia BKS!
28 października 2011, 19:31 / piątek
Wracając do pytania - śpiewaliśmy coś pod to (od 45 sek.)?
odnośnik

Kiedyś melodia słyszana na naszych stadionach, ale dzisiaj nieco zapomniane (natomiast popularna we Francji, nie tylko w PSG). Fajny, łatwy rytm, warty chyba odkurzenia.
30 października 2011, 05:54 / niedziela
arcbuz , jasne że śpiewaliśmy :
Na na na na !
na na na na !
Heeeeeeeeej !
Lechia Gdańsk !
Na na na na !
Na na na na!
Heeeeeeeeej !
Lechia Gdańsk !
Może to ,,Heeeeee......j" wygląda nieco komicznie , ale za to jak brzmi całośc . Jestem za !
30 października 2011, 14:21 / niedziela
Przez 90 minut na meczu z Widzewem powinno lecieć to :

KAFARSKI WON KAFARSKI WON! KAFARSKI WY- PIE - RDA - LAJ STĄD !
30 października 2011, 16:06 / niedziela
Awder: Zajebiste. Długo nad tym myślałeś ?
30 października 2011, 16:42 / niedziela
@moon - zdecydowanie dłużej niż Ty nad swoją wypowiedzią ;-)
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.302