Gdańsk: wtorek, 10 grudnia 2019
FORUM
Podstrony:


Ulubiony piłkarz Lechii

strona 1/2

1 maja 2007, 14:11 / wtorek
Tematy pokrewne były juz na tym forum zakładane, były też liczne plebiscyty i rankingi. Mnie chodzi tu nie o wybór najpopularniejszego, ale żeby kibice wypowiedzieli się którego piłkarza w historii swego kibicowania najbardziej lubili. Nie chodzi o prezentowany przez niego poziom, lecz sympatię. Wskazane też krótkie uzasadnienie. Obojętnie co; bo był przystojny, bo osłabił Arkę, bo był moim sąsiadem... I właśnie motywy bardziej mnie interesują niż nazwiska. Nieważne, kto otzryma najwięcej głosów, tylko co decyduje o sympatii do zawodnika.

Moim idolem pozostanie chyba już na zawsze Jurek Kruszczyński. Nie tylko za liczbę strzelonych bramek i wspaniały okres którego jest symbolem. Także za to, że mimo iz przybył ze Szczecina czuł się Lechistą i nawet po odejściu do Poznania czy za granicę zawsze ciepło mówił o Lechii i nie wykluczał powrotu. Choć nie mówił wprost, między wierszami zawsze było napisane bardzo wyraźnie, że tu znalazł swe miejsce. Przynajmniej piłkarskie.

Miłej zabawy.

tg
1 maja 2007, 14:19 / wtorek
Marek Szutowicz-jak na tamte warunki grał świetnie :]
1 maja 2007, 14:21 / wtorek
Marek Ługowski - zajebisty gość i nawet chyba przez chwile zagrał w reprezentacji ....:)
1 maja 2007, 14:38 / wtorek
Maciej Kamiński- Po prostu go lubie. Do dziś pamiętam jego bramkę na Hutniku Kraków, której sędzia nie uznał, bo piłka była tak mocna, że odbiła się od siatki i wyszła w pole.
Zawsze się łudziłem, że kiedyś wróci do Gdańska.

Drugi na liście jest Tomasz Unton i jego atomowe uderzenia z lewej nogi. Trzy z nich pamiętam do dziś- 1-0 w ostatniej minucie z Zagłebiem Wałbrzych (wtedy liderem II ligi), 2-2 ze Stalą Stalowa Wola (przegrywaliśmy już 0-2) i bodajże na 4-0 z Siarką Tarnobrzeg z połowy boiska.

Na trzecim miejscu jest Darek Gładyś, za postawę przed meczem w Wałbrzychu.
1 maja 2007, 15:07 / wtorek
jak najbardziej Tomek Unton i dodalbym jeszcze Mirka Girucia
1 maja 2007, 15:16 / wtorek
oczywiście, że Dzidek Puszkasz :)) za jego patriotyzm :)
pozdrawiam
1 maja 2007, 18:56 / wtorek
Jacek Grembocki-pamiętam jak walnął budę Bałtykowi u nas na derbach bodaj w 85 roku.Poza tym zawsze go lubiłem.
1 maja 2007, 20:36 / wtorek
Tomasz Unton chłopak miał talent i super lewą nogę. Szczególnie pamiętam derby z Bałtykiem (moje pierwsze na Bałtyku) gdzie padła chyba nasza największa porażka w Gdyni (1:5) gdzie dopóki grał Tomek to prowadziliśmy, niestety czerwona kartka i Bałtyk wsadził nam pięć bramek. Tomek i Mirek Giruć stanowili wtedy o sile Lechii.
1 maja 2007, 20:41 / wtorek
Green za tamte derby, to bernard holik z opola powinien do Wrocławia pojechać. Pierwsza połowa to dominacja Lechii. 1-0 po strzale Untona. A potem pod koniec pierwszej połowy czerwona z rękawa. Druga połowa była drukowana bardziej czytelnie, niż mecze w "Piłkarskim pokerze" Zaorskiego.

Ale fakt, że brameczka Untona jak zwykle była zajebista.
1 maja 2007, 20:55 / wtorek
Wojciechowski, Giruć, Unton, Gładyś, Kaczmarek, Kaczmarczyk, Pawlak, trudno wskazać ulubionego, jak zacząłem chodzić na Lechijkę Oni wtedy tworzyli trzon drużyny, z czasów odradzania się Lechii Dolny i Bączek, za ogromny wkład w kolejne awanse, z obecnych czasów ManU, Pęki, Wiśnia, Szulo, Kalka za zaangażowanie i walkę do upadłego w każdym meczu.
1 maja 2007, 20:56 / wtorek
Nie pamiętam "czarnego" z nazwiska ale masz w 100% rację drukował mecz w żywe oczy. Fryzury nie kojarzę ale jestem pewien że do "fryzjera" musiał chodzić ;)
1 maja 2007, 21:31 / wtorek
Green LG- po tamtym meczu byłem tak wkór*****, że prosto z skm-ki chciałem się przesiadać na pociąg do Opola. Podejrzewam, że nazwisko tego chuja będę pamiętał do końca życia.
1 maja 2007, 21:55 / wtorek
Maciej Kozak !!! Charakterystyczna blond czupryna, która praktycznie przez całe lata 90- te była ostoją bramki na T 29. Niezwykle barwna i sympatyczna postać !!!
Jednak mimo wszystko w mej pamięci najmilej ( najweselej) zapisał sie niejaki Jarosław Nowicki vel "Ferrari". Przy kompletnym braku umiejetności piłkarskich imponował wręcz niesamowitym sprintem, przy którym gwiazda ówczesnej "setki" Ben Johnson to naprawdę "małe miki" !!!
1 maja 2007, 22:13 / wtorek
Gwiazdy można wymieniać i wymieniać. Maciej Kozak za szmatę ze Ślęzą we Wrocławiu i życiówkę w Krakowie na Hutniku. Grześ Pawłuszek za extra bramkę ze Stalą Rzeszów dającą nam utrzymanie. Ferrari Nowicki za mega szybkość. Frydryszak za fryzurę(na 100% nie miał nic wspólnego z fryzjerem) i bramkę w Gorzowie. Mega sympatyczny i waleczny Rafał Kaczmarczyk.
1 maja 2007, 22:51 / wtorek
Zeto napisal:
"Maciej Kamiński- Po prostu go lubie. Do dziś pamiętam jego bramkę na Hutniku Kraków, której sędzia nie uznał, bo piłka była tak mocna, że odbiła się od siatki i wyszła w pole."
--------------
To bylo z Olimpia Poznan,pilka odbila sie po ewidentnym golu od metalowego wspornika.
Moge sie mylic,ale tak pamietam.
1 maja 2007, 22:51 / wtorek
G.Pawłuszek :)
1 maja 2007, 22:56 / wtorek
Maciek Zezula za bramke z GieKSa Katowice ;))
1 maja 2007, 23:16 / wtorek
ulubiony, ulubieni, jednego ciężko wyczaić, jest ich napewno kilku, prócz już wymienionych dopisałbym do tej listy Tadzia Fajfera za wybronione rzuty karne
1 maja 2007, 23:30 / wtorek
Maciej Kozak !

A tak poza tematem... to co się z Nim dzieje?
1 maja 2007, 23:30 / wtorek
Ulubiony piłkarz Lechii - Jerzy KRUSZCZYŃSKI
Grał w Lechii 2 sezony (1983/84 i 1984/85) a nastrzelał mnóstwo bramek. Król strzelców 2 ligi. Warto przypomnieć, że późna jesienia 1989 korzystając z tego że miał juz wolne w Szwecji wpadł do Gdańska i zagrał w ekipie Boba Kaczmarka kilka meczów w 2 lidze - zdobył m.in. cudowne bramki w wiosennych derbach Lechia - Bałtyk (4:2).

Jesli chodzi o gole których nie było to:
Maciek Kamiński zdobył gola w Krakowie - mecz z Hutnikiem (0:2) - 2 liga rok 1988 lub 1989. Sędzia tego meczu, który nie zauwazył ewidentnego gola nazywał się.... Wojciech RUDY!!! Prawda, że brzmi znajomo ;-)
W meczu z Olimpią w Poznaniu (ostatnia kolejka jesieni 1987) gola dla Lechii zdobył Janusz Kupcewicz, ale sędzia również go nie zauwazył.
1 maja 2007, 23:43 / wtorek
Nareszcie jakiś fajny temat ;)

Co do piłkarza, to na pewno było i jest ich wielu.

Ale mimo wszystko chyba z największym sentymentem i uznaniem wspominam Mirka Girucia. Mały wzrostem, wielki sercem. Taki Wołodyjowski... :)
I niezapomniane bramki, szczególnie ta zdobyta już w 1 minucie podczas derbów z Arką w 92 r., które to derby dla kolejnego pokolenia były pierwszymi, w tym dla mnie. I kolejna bramka, także z Arką, także na 1:0 (94r.?), zdobyta główką przy asyście obrońców.
Takich zawodników wspomina się latami...
Dzięki Mirek!
1 maja 2007, 23:56 / wtorek
Moim ulubionym pilkarzem lechii jest aktualnie Pawel pęczak i maciej kalkowski
2 maja 2007, 00:05 / środa
Bardzo lubilem Krzysia Gaware,pamietam bramkarza Kwasniewicza(MOJA !!!)
Lecz w mym sercu pozostanie do konca ZDZISLAW PUSZKARZ !!!
2 maja 2007, 01:43 / środa
Green LG napisał:

[gdzie padła chyba nasza największa porażka w Gdyni (1:5)]

Niestety nie. Latem 1971 roku przegraliśmy w wojewódzkim Pucharze Polski z Bałtykiem 0-5.

U.S. napisał:

[Nareszcie jakiś fajny temat ;)]

Dzięki. W sumie banalny, bo przecież mógł go wymyslić każdy. A zainspirował mnie tytuł ["moim wzorem jest..."... ]. Myślałem, że to właśnie coś takiego, o naszym lechijnym idolu a nie jakimś szwabskim ludobójcy.
2 maja 2007, 05:25 / środa
Dzidek Pzszkarz, spelna Waldek wszystkie kryteria o jakich napisales, byl moim sasiadem, wierny Lechii i nawet po przenosinach do Baltyku na kazdym meczyku 200-300 osob jechalo do Gdy. na Puszkarza.
Na 2 - L.Kwasniewicz
na 3 - Bolo Blaszczyk
i Andrzej Glownia.
Wyroznienie J.Kruszczynski i Zbigniew Kruszynski.
2 maja 2007, 09:21 / środa
Jerzy Kruszczyński.
2 maja 2007, 10:03 / środa
Rogalski
2 maja 2007, 10:40 / środa
1.Z. Puszkarz za grę i wierność

długo, długo nic....

J. Kruszczyński, Kamiński, Fajfer, Unton
2 maja 2007, 11:55 / środa
Zeto "zajebał" ;-) mi trochę temat z Untonem i Kamińskim

tyle że ja odwróce kolejność

1/ Tomek Unton - przez dobre parę lat niekwestionowany lider drużyny, reżyser gry BiałoZielonych
to nie tylko czysty, soczysty strzał z obu nóg (fakt, lewa duzo lepsza), ale technika, zmysł rozegrania, miał papiery chłop na granie na środku pola, po nim już nikogo nawet zbliżonego poziomem do Tomka na tej pozycji w Lechii nie widziałem, niektóre zagrania iście profesorskie, oko się cieszyło,
nie chce dywagowac dlaczego później nie zrobił wielkiej kariery, dość że przy pomocy, Kaczmarczyka, Sobczaka, Pawlaka, Kalkowskiego, właczającego się do ofensywy Góralskiego a przede wszystkim zasługującego na osobne wyróżnienie CHOCIEJA potrafili grac ładnie dla oka, efektownie, ofensywnie (fakt nie zawsze efektywnie)
pamiętam ostatni mecz Tomka w Lechii w Dzierżoniowie, oddałbym wtedy za możnośc jego zatrzymania kilku Wojciechowskich i Giruciów, dałem mu wtedy szal i prosiłem by go miał jak będzie wracał,
na jego powrót po latach z całej plejady Lechistów liczyłem najbardziej, niestety

2/ Maciek Kamiński - walczak, nigdy nie można było mu zarzucić braku ambicji, do tego niezgorsza technika, kondycja, jak popisał Zeto, no jakoś go lubiłem
może plus bonus ekstra, walnął bramę Lechowi na moim pierwszym w życiu wyjeździe na Lechię X.86 (mecz niestety ostatecznie przegrany)

3/ Maciek Kalkowski - zupełnie coś jak wyżej, ale w takiej własnie kolejności

4/Głos ? Stachowiak ? Mięciel ? (ten ostatni to już chyba nie grał)
pytanie do naszych omnibusów,

nie wiem czy wsród wieloletniego często gęsto związania swoich losów z Lechią wypada wyróżniać kogokolwiek za pojedynczą akcję ale . . . . . to była najpiękniejsza akcja jaką widziałem w wykonaniu Lechii

leciało to tak :) :
rezerwy drużyny fuzyjnej, czyli Moja Lechia grała trzecioligowe derby z Arą, 19 wrzesień 1998
mecz rozgrywany był na GOSiRze,
wbrew wcześniejszym zapowiedziom o nie wpuszczaniu kibiców Lechii pod bramy stadionu Bałtyku podbija kole 150 osobowa grupa naszych,
zostają zawróceni przez psiarnię
w tej sytuacji decydują się na partyzantkę,
siedze wsród #$#%^*&##$%, nie żeby się tanio wozić ale . . . . rumunia naokoło,

Ara naciera od poczatku meczu, ustawiczny kocioł pod naszą bramka, słupki, poprzeczki, wybijanki z linii, niewarygodne szczęscie mieli nasi ze nic nie wpadło do sieci, ile razy nasi przekroczyli połowę boiska to bym na palcach obu rak zliczył
istne oblężenie Czestochowy
90 minuta, Ara bije rzut rożny, wszyscy walą w nasze pole karne, na linii srodkowej zostaje stoper Ary i dwóch naszych napadziorów,
Ci to mnie "wkurwiali" ani razu nie wspomogli naszej defensywy tylko przestali tam cały mecz bez zadnego pożytku,
rożny, idzie długa piła na uwolonienie, nasi suną dwóch na jednego stopera, akcja rozegrana wzorcowo, jak na treningu, idealnie,
miejscowi mają przerażenie w oczach przez kilkanascie sekund,
długich cudownych, niezapomnianych kilkanascie sekund, . . . brama, oszalałem
najwspanialszy gol jaki widziałem, sędzia nawet nie wznawia gry,
rumuni z pianą na pyskach wpadają na boisko i gonią naszych piłkarzy

mam tą akcję przed oczami jak sprzed chwili, zawsze będę miał, dla takich chwil warto żyć
to tego piłkarza bardzo lubię, tylko . . . nie wiem kogo :)))
więc . . . jakby mi ktoś pomógł rozkminić (omnibusy), zebym wiedział jak się zachować jak poznam jej autora na mieście :) czuję że mam dług wobec niego
2 maja 2007, 12:00 / środa
EDIT

wyżej napisałem w pkcie 4/ ze po zawróceniu naszych kibiców decydujĄ się na partyzantkę --- błąd,

mialo byc rzecz jasna: decydujĘ się na partyzantkę,
byłem bodaj jedyny (?) od nas który miał szczęście być na tym meczu
2 maja 2007, 13:20 / środa
Z. Puszkarz za wspaniałą "świecę", która wpadła bramkarzowi poznańskiego Lecha "za kołnierz":)
2 maja 2007, 13:39 / środa
Tomek Unton za bramke ze Stala Mielec, co to był za szał ostatnia minuta ludzie wychodzą a Toooomasz ładuje bramke do siatki ( wolny) stadion--->szał radosci :)
2 maja 2007, 13:46 / środa
Trochę objaśnień:
1. Maciek Kozak, siedział w ciupie u szwabów, w poprzedniej rundzie bronił w V lidze w Grunke Somonino - i chyba dalej tam gra
2. Darek Głos - siedział w ciupie u nas w Polsce, jeśli gdzieś gra to najpewniej w Sopocie ale to by trzeba sprawdzić, grywa na hali w Trójmiejskiej lidze halowej w Nowym Porcie
3. Marcin Mięciel - najgorszy z napastników podczas MP juniorów i całego sezonu ze swojego rocznika, lepsi: Giergela (nie żyje niestety) i Jakubiak (epizod w Polnii W-wa Wdowczyka) nie łyknęli dobrego footballu. Mięciel miał szczęście, że się spodobał, razem z Szamo zostali opchnięci pod stołem.
4. Co do Misia Stachowiaka trudno mi cokolwiek powiedzieć.

Moje typy:

Z. Puszkarz - za wspaniałe chwile mojego ojca

Z moich czasów (wg kolejności):
1. S. Wojciechowski (ten sprzed 18 laty jako junior)
2. T. Unton (niekwestionowanie njalpeszy piłkarz grający w Lechii (nie liczę Olimpii i Polonii) za moich czasów
3. K. Sobczak
4. R. Kaczmarczyk
5. G. Pawłuszek
6. cała reszta czyli M. Kaczmarek, M. Chociej, A. Marchel. M. Ługowski, M. Pawlak, M. Kozak, M. Kalkowski, G. Król, D. Głos, K. Piątek, E.Tetteh, P. Mosór, P. Pęczak, J. Manuszewski, K. Brede, Batata

Z tych nie lubiłem to:
Frydryszak, S. Mila, Z. Kobus, Błondek :)
2 maja 2007, 16:45 / środa
Verde-bramkę, o której piszesz strzelił niejaki Adam Merchut. Wynalazłem gdzieś w swoich archiwach relację z tego meczu. Na fotce w koszulce Lechii jakiś beznadziejny kopacz brazylijski ze stajni Ptaka, Mauro, a w koszulce Arki Piotrek Filipik. Według tej relacji podającym do Merchuta był Dawid Banaczek.

Jeżeli chodzi o o moje typy to:
w kolejności chronologicznej
Maciek Kamiński
Maciek Kozak
Rafał Kaczmarczyk
Mirek Giruć
Przemek Urbański
a z dzisiejszej ekipy:
Kalka, Pęki i Marcin Pietrowski.
2 maja 2007, 16:45 / środa
Oczywiscie Zdzisiu Puszkarz.Prwawdziwy idol kibiców w czasie gdy grał, nawet w...
Bałtyku.Najlepsza lewa noga w tamtym czasie w Polsce.Za wierność, za przywiazanie do Gdańska, za wszystko.Biły sie o niego najlepsze kluby pierwszoligowe, on wolał Lechię.O nim kibice układali piosenki,mógł mieć słabszy mecz ale to był po prostu Dzidek i nikt nie śmiał złego słowa powiedzieć.Drugi to Jurek Kruszczyński, najlepszy snajper jakiego dotad widziałem w Lechii.
2 maja 2007, 18:56 / środa
PaWlAk i wszystko jasne :D
2 maja 2007, 19:16 / środa
Bezkonkurencyjny dla mnie był Frydryszak, co ten wyprawiał. Fikołki, koziołki, dziwne upadki, niezrozumiałe zagrania, no i ta fryzura!!! Nawet fotke mu walnąłem z bliska przy tym rzadziej używanym tunelu na T29, do dziś pamiętam te bujne loki poprawiane do zdjęcia przez pana Romana! Niestety klisza wsiąkła ;( Klasa sama w sobie, potem długo, długo nic!!! Strzelił ważną (jedną z niewielu) bramkę w Dzierżoniowie na 1:0, to był szok dla mnie.
Bardzo bym się ucieszył jakby ktoś podesłał fotke pana Romana czy jakieś info!
2 maja 2007, 20:07 / środa
Tomek Unton,pamietacie bramke w ostatniej minucie ze stala mielec z rzutu wolnego,bylo tez duzo wiecej cudownych bramek w jego wykonaniu.a z tych pilkarzy ktorych nie mialem okazji widziec na zywoa jedynie z gazet i opowiesci starszych to Pan Puszkarz
2 maja 2007, 20:22 / środa
Kozak (Biecke)-Błondek, Chrzonowski,Głos,Karbowniczek,Ziółkowski,Pawłuszek ,Tetteh,Azziz,Frydryszak,Król,Fedoruk,Wasicki
Trener: Jastrzębowski
Jeszcze paru znakomiych by się znalazło ale nie chce mi się myśleć.Każdy z nich ma coś wspaniałego w sobie i wiele za skórą a wszyscy grali w Lechii.Z nimi już byśmy na pewno byli w eksraklasie-hehe.
2 maja 2007, 20:33 / środa
zdecydowanie tomek untoni i ta lewa noga

ps OMAN penia tez wpada szykuje sie cos:))))))))(misiu)
2 maja 2007, 20:40 / środa
tak jest :)
Merchut (ast. Banaczek)

dzięki serdeczne Dominias <piwo>, jakoś sam nie mogłem się dogrzebać

teraz wystarczy tylko rozpoznać Merchuta gdzieś na mieście :)))))))))

żeby nie było, nazwisko jak najbardziej kojarzę, dość długo był w naszej szerokiej kadrze, gorzej z sylwetką,
dwa sezony po wspomnianym przeze mnie meczu sam bodajże wylądował w Arze

a obok Filipika na zdjęcie o którym wspomniałes nie załapał się Sławek Pietkiewicz, obaj nasi niedawni wtedy wicemistrzowie wylądowali u Śledziuchów

kibiccc - Kaczmarek ? Mosór ? Batata ? Tetteh ? Ty tak poważnie ?
aaa . ........ i Chociej miał na imię Jacek,
sam już nie pamiętam czy to On czy Unton pełnił funkcję kapitana na przełomie lat 80/90, Salach ? raczej jeden z dwu pierwszych
2 maja 2007, 20:54 / środa
zuraw23

hyhyyyy, dobre, się zaplułem ze śmiechu

ja w roli trenera optowałbym jednak za Musiałem - ten to był przechuj, większego nie pamietam,
na jak oparł obronę na trzonie Karbowniczek - Błondek którzy to charykteryzowali sie tym że jak grali parą to kopali się w czoło na wyprzódki,
to co dziwnego że po pół godzinie meczu ze Stilonem wszystkich szlag jasny trafiał

a pamiętasz takiego chłopa o nazwisku Weyner ? bodajże Mirosław
nie można mu odmówić zaangazowania, ale wrażenie chłopina robił mocno przeciętnie podwórkowe,
ruchy mało zupełnie skoordynowane, wynalazek jakich dziś już chyba nie ma :) takie indywiduum wybitnie anty-piłkarskie

no i dałbym spokój Królowi i w jego miejsce wstawił Biskupa albo Zgutczyńskiego, zawsze jakoś mi sie te chłopy gryźli z Zielenią (Przygodzki jakoś mniej)
2 maja 2007, 21:05 / środa
verde- Mirek Weiner, a jakże, wynalazek Musiała, więc oczywiście musiał być z Wisły- tyle tylko że Wisły Nowe, wtedy A-klasowej drużyny.

Pamiętam jak po jednym z meczy, w wywiadzie powiedział, jak to Musiał w przerwie uczył go kopać kolanem w plecy rywala ;-)))))
Nietęgi był z niego kopacz :-)))))

Co do jedenastki żurawia, to w pomocy brakuje Chaczateriana :-)))), ten dopiero wymiatał jak kółka kręcił na murawie :-))) A w ataku zedydowanie Zgutczyński- król strzelców esxtraklasy, który w Lechii strzelił AŻ JEDNĄ BRAMKĘ, Z KARNEGO, NA 4-0 W OSTATNIM MECZU SEZONU Z POGONIĄ OLEŚNICA :-))) Biedak prosił o tego karnego Untona, który w tym czasie był etatowym wykonawcom.
No i drugi do pary to napoleon amufele ;-)))), który swoją karierę w Lechii zawdzięcza temu samemu co Rogalski. Najpierw strzelił nam dwie bramki, a potem zapomniał jak się gra. Wyleczyliśmy go z gry w Lechii po meczu w Lidzbarku. Oby Rogalski skończył inaczej ;-))))
2 maja 2007, 21:19 / środa
Hehe-Zeto i Verde-dzięki za pomoc-zapomniałem o tych asach co wspomnieliście ale tak naprawde od Sosnowca jeszcze nie wytrzeźwiałem do końca i mam dziury ale przypomniał mi się jeszcze niejaki zawodnik na miarę mojego THE BEST OF LECHIA składu o nazwisku FLOREK
2 maja 2007, 21:46 / środa
Widzę, ze temat sie rozmył, ale mogę darowac sobie pewnego cytatu sprzed lat: Co robi nasz Florek?!"
Do zestawu wynalazków dodałbym:
Ryszard Szewczyk - lata 80-te przyszedł do Lechii z arki, jako stoper kiedy tylko zbliżał sie do piłki drżałem aby nie było kolejnego kiksu
Michalak (imienia już niestety nie pamiętam) - napastnik koniec lat 80-tych, którego pamietam z tego że 90% strzałów oddawał kolanem - nawet kiedy był sam na sam z bramkarzem
Frydryszaka juz wspomnieliście - ach te loki - podobno interesowała sie nim wczesniej Legia W-wa, szkoda, że tym razem to Lechia była bardziej skuteczna w walce o niego...
2 maja 2007, 21:55 / środa
Przypomniał mi się cytat tematu artykułu przedmeczowego z DB z lat 90-tych:

"Entliczek pentliczek, co zrobi Karbowniczek"
2 maja 2007, 21:59 / środa
Mówcie co chcecie, ale akcja i gol Romka Frydryszaka w Gorzowie, to "stadiony świata". A do grona mega gwiazd dodałbym bramkarza Roberta Kępińskiego i Grzesia Łazarka.
3 maja 2007, 22:09 / czwartek
A pamietasz Jurek-dlaczego DZIDEK nie gral w reprezentacji ?
Tak ! Dlatego,ze wtedy gral w drugoligowej Lechii a mial tylko jeden warunek;
musial grac w pierwszoligowym zespole.
Propozycji mial od groma a ON pozostal w Lechii i zamknieto przed nim
furtke do reprezentacji.

pozdrawiam.
3 maja 2007, 22:16 / czwartek
"Bolo" Oblewski- to był niezły typ!!
3 maja 2007, 22:19 / czwartek
Jak już rozmowa przeszła na asów z lat 90-tych to do wyżej wymienionych pasowałby jeszcze Mirosław Feith(chyba tak się to pisze)-drewniany napastnik
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.228