Gdańsk: środa, 23 października 2019
FORUM
Podstrony:


Kto manipuluje kibicami?

strona 2/2

9 czerwca 2007, 21:50 / sobota
...mi to trochę przypomina sytuację z oczernianiem kibiców żużlowych GKS Wybrzeże w tvn ...ktoś próbuje tu zbić jakiś kapitał albo komuś zaszkodzić ...myślę że kiedyś się dowiemy o co chodzi , na razie niezbędna jest ostra reakcja Stowarzyszenia z tym że nie oczekiwałbym zadnego sprostowania a tym bardziej przeprosin ze strony db
10 czerwca 2007, 08:48 / niedziela
TURNOWIECKI raczej byl z nadania miasta .Wybitnie o tym swiadczy podzial lupow przy EURO 2012 .Chlop odwalil cala robote a smietne spijac beda inni....
Normalny scenariusz dla TEJ SITWY!!!
10 czerwca 2007, 10:24 / niedziela
Kongo- jesteś albo głupi, albo ślepy. Drogi adamowicza i Turnowieckiego dawno się rozeszły. Tak jak pisał sop83 najlepiej to widać przy podziale zadań do euro2012. To że banda klakierów jeszcze bije mu brawo, to tylko stare przyzwyczajenia. Siądź kiedyś na krytej, tam więcej widać.
10 czerwca 2007, 18:19 / niedziela
To raczej Tobie kontratak moherowa opaska przesłania rzeczywistość. Nie chce sie tutaj rozwodzić, ale Adamowicz z Turnowieckim od lat graja w tej samej druzynie. To, że UEFA przyznała Gdańskowi prawo organizacji Euro to w 100% zasługa prezydenta i jego sztabu ludzi. Dość powiedzieć, ze gdyby nie przychylność Adamowicza psasjonowalbyś się dzisiaj środkiem czwartoligowej tabeli, a na stadionie widniałyby loga korporacji taksówkowych jako największych sponsorów Lechii.
10 czerwca 2007, 19:37 / niedziela
mino- jeśli nie wiesz, nie pisz, bo czasami można wyjść na idiotę.

Turnowiecki nie jest już rzecznikiem P.M. Gdańska, a patrząc na podział ról przy organizacji euro2012, brzydko mówiąc dostał kopa w dupę.

Co do zasług Pawła A. w rozwój piłki w Lechii, to ogranicza się on do tego, że od czasu do czasu przyjdzie na Lechię, dostanie parę klasków od widowni i powie parę głupot. Jak do tej pory załatwił aż jednego poważnego sponsora SNG. Wszystkie inne firmy, pomimo iż są większe od koorporacji taksówkowej, dają kasę na podobnym poziomie.
Znajomość piłki i Trójmiejskiego klimatu, najlepiej pokazują jego ostatnie wypowiedzi, w których zaprasza bezdomnych do gry na BA. Na jednym z meczy, gratulując Romanowi Józefowiczowi, zwracał się do niego SZANOWNY PANIE JÓZEFIE :-))
Latem i zimą naobiecywał nam I-szej ligi i jakoś nikt za jej brak go nie rozlicza. A byłem obecny zarówno na molo, jak i w FH.
10 czerwca 2007, 19:53 / niedziela
Miasto zaangazowalo sie w sponsoring dopiero w drugiej lidze!!! Wszystko wczesniej to wspolna robota! Z ta czwarta liga to wiec przesada....
10 czerwca 2007, 20:57 / niedziela
Zeto, nie to, żebym uwielbial goscia, ale uwazam ze wykonał kawał dobrej roboty, zapraszajac do współpracy GPEC, a później SNG. Było, nie było najpowazniejszych przez kilka lat sponsorow, pomijajac kilka mniejszych (ZKM, Melioracje, czy Z-d Utylizacji). A co do Maćka Turnowieckiego, to jak sobie wyobrażasz dzielenie uwagi i obowiązków między Lechię, a organizację Euro? Uwazam, ze to dobry krok -postawienie na fachowców od zdobywania unijnych pieniedzy, urbanistyki, czy gospodarki nieruchomościami. Ich obecność w sztabie Euro 2012 daje gwarancję sukcesu.
10 czerwca 2007, 21:33 / niedziela
mino- z tym GEPC- em to nie przesadzaj ;-)) To nie Adamowicz ich załatwił. Tak samo jak Port Lotniczy to nie jego zasługa. Kiedy te firmy "wchodziły" w Lechię, o Adamowiczu na T29 jeszcze nikt nie słyszał. Obecny brak obu wymienionych firm, kojarzyłbym z obecnością na płocie pewnej flagi.
Co do ZKM, Zakładu Utylizacji, czy Melioracji- ta tak jak już wcześniej wspomniałem, pomimo iż są to spore firmy, ich sponsoring nie rzuca na kolana.

Co do Maćka, to jakoś nie przeszkadzało Prezydentowi łączenie obu stanowisk do tej pory. Kiedy była walka o Euro, to największą robotę wykonał właśnie Turnowiecki (o ile się nie mylę, pomysłodawca kandydatury Gdańska) i to głównie dzięki niemu Gdańsk jest jednym 4 Polskich miast, wytypowanych do organizacji. Teraz po "zwycięstwie" w Cardiff dziwnym sposobem przestał być fachowcem.
13 czerwca 2007, 00:02 / środa
Po interwencji Stowarzyszenia i nawiązaniu korespondencji z dziennikarzem odpowiedzialnym za opublikowanie listu trochę się wyjaśniło, ale nie wszystko. W odpowiedzi na zapytania Stowarzyszenia o podanie autora listu, reprezentacja Stowarzyszenia została zaproszona na debatę poświęconą przyszłości Lechii w której mają wziąć udział: prezydent miasta Paweł Adamowicz, poseł PiS Jacek Kurski, dyrektor MOSiR Leszek Paszkowski i prezes klubu Maciej Turnowiecki.
Przyjęliśmy to zaproszenie. Debata ma się odbyć w najbliższy piątek.
W związku z tym Stowarzyszenie organizuje spotkanie kibiców poprzedzające debatę w celu konsultacji i uzgodnienia wspólnego stanowiska oraz omówieniu spraw nurtujących kibiców, które powinny zostać poruszone w debacie.
Spotkanie kibiców odbędzie się w czwartek o g. 20 w hotelu Roko na Lechii. Zapraszamy wszystkich kibiców, którym leży na sercu przyszłość naszego klubu.
Stowarzyszenie "Lechisci".
15 czerwca 2007, 20:36 / piątek
W piątkowe popołudnie grupa kibiców Lechii uczestniczyła w debacie zorganizowanej przez "Dziennik Bałtycki"; poświęconej przyszłości Lechii. W debacie mieli uczestniczyć gdańscy politycy Jacek Kurski i Paweł Adamowicz, jednak żaden z polityków nie pojawił się w redakcji dziennika. Kibice za to mieli okazję poznać dwóch panów, którzy wystosowali niedawno list otwarty do prezydenta Adamowicza pisany "w imieniu tysięcy gdańszczan-kibiców Lechii";. Sama debata tylko w niewielkim stopniu zahaczała o główny temat czyli przyszłość Lechii. Poruszone zostały kwestie bezpieczeństwa, dyrektor MOSIR-u, pan Leszek Paszkowski przedstawił plany poprawy bezpieczeństwa na stadionie w tym budowę nowych płotów, montażu kołowrotów na wejściach i instalacje monitoringu.

Przedstawiciele klubu w ogólnie nie poruszali sprawy powstania sportowej spólki akcyjnej. W tej kwestii wypowiedział się przedstawiciel władz miasta pan Andrzej Trojanowski, podsumowując wątek stwierdzeniem, że bez strategicznego sponsora powołanie sportowej spółki akcyjnej tak naprawdę niewiele zmieni. Na stanowisko miasta zdecydowanie zareagowali kibice wysuwając przedstawicielom magistratu propozycje utworzenia w mieście podmiotów o charakterze publiczno-prywatnym, które w zamian za otrzymanie od miasta gruntów na podstawie długoletnich umów przekazywałyby część zysków z działalności na Lechię. Przedstawiciel biura prezydenta Adamowicza, pan Adam Maksim stwierdził, że takie rozwiązanie nie byłoby możliwe ze względów prawnych. Ripostą ze strony kibiców była propozycja wykonania opinii prawnej stwierdzającej, że jednak jest to możliwe.
Dodatkowo kibice zobowiązali się znaleźć inwestorów, którzy wsparliby tego typu systemowe rozwiązanie finansowania klubu. Pełnomocnik prezydenta Adamowicza nie podjął tematu. Przedstwiciel tzw. "starej gwardii" kibiców Lechii jasno okreslił stanowisko kibiców dotyczące zachowania apolityczności klubu. Klub miałby być otwarty na pomoc płynącą z każdej strony i z każdej opcji politycznej oprócz SLD. Na tym debatę zakończono.

źródło: www.lechia.net
15 czerwca 2007, 21:00 / piątek
A tak wogule ,to kto stał za tym listem?: cykliści ,masoni ,jacek kurski????
15 czerwca 2007, 21:15 / piątek
Nie chce krakac ale z tego co czytam to nie wyglada to dobrze.
Kolejny sezon tuż tuz a sprawa spółki i sponsora strategicznego daleko w lesie.
Chyba zanosi sie na kolejny rok w 2 lidze bez awansu.OBYM SIE MYLIł
15 czerwca 2007, 21:39 / piątek
kiełbasa
15 czerwca 2007, 21:00 / piątek
"A tak wogule ,to kto stał za tym listem?: cykliści ,masoni ,jacek kurski????"

Jako osoba będąca na spotkaniu w DB, mogę chyba napisać z pełnym przekonaniem, że za listem stał Bogusław Bobo Kaczmarek. Może się mylę, ale atak jaki przeprowadził na Zarząd i Borka, każe jasno rozumieć jego intencje.
Najciekawsze jest to, że człowiek który wprowadzał swoje "wizje" w klubach Stomil Olsztyn, Zawisza Bydgoszcz, Sokół Tychy, GKS Katowice czy ostatnio Górnik Łęczna próbuje teraz twardo z butami wchodzić w nasz klub. Wymienione przeze mnie kluby, jak łatwo się domyśleć, zaraz po rozstaniu z Kaczmarkiem staczały w przepaść. Dziś z łatwością ów pan krytykował wszystko i wszystkich w Gdańskiej Lechii, zapominając jak sam palił za sobą ziemię.
Niestety, na pytania kibiców gdzie był w poprzednich latach, nie potrafił odpowiedzieć. Tak samo, jak nie potrafił wytłumaczyć "rozmiaru kapelusza" ;-))
15 czerwca 2007, 21:43 / piątek
Zapomniałem dodać. Po rozmowie z przedstawicielami milicji (obecni na debacie), odpowiedzialnymi za pożądek na meczu z Ruchem, nie mam najmniejszych wątpliwości, że to ich błędy były przyczyną tej awantury. Szkoda też, że ów panowie nie potrafili odpowiedzieć na nasze pytania, ciągle zmieniając temat. Teraz już pewnie się nie pokażą na tego typu rozmowach :-)
15 czerwca 2007, 21:45 / piątek
Zeto:
Myślisz że, Bobo byłby gorszy niż Borek ? Może to nie jest głupi pomysł, warsztat ma niezły, doświadczenie też, kontakty... Może warto spróbować ?
Pozdrawiam
15 czerwca 2007, 21:46 / piątek
ups poRZądek ;-)
15 czerwca 2007, 21:48 / piątek
Rombis- myślę że Bobo chciałby mieć tu inną funkcję, a pierwszym byłby jego synuś. Poza tym, sam się przyznał że to z jego rekomendacji do Lechii trafili Kubik i Siklić. A po trzecie, to ma za małą głowę na nasz kapelusz, choć jemu wydaje się odwrotnie.
15 czerwca 2007, 22:03 / piątek
Kiedyś był moim trenerem, całkiem niezłym trenerem ( czasy Ziółka itp ) cały czas się rozwijał (chyba:) ) i mam wrażenie, może mylne, że przyniósłby więcej korzyści niż Borek, który chyba jest marnym autorytetem i zamysł na zespół ma raczej średni...
15 czerwca 2007, 22:44 / piątek
Lepszy, gorszy, nie o to chodzi. Chodzi o to, ze sam sposob w jaki probuje cos zamieszac w Lechii jest conajmniej zenujacy. Pisanie w imieniu 'tysiecy kibicow' to jakies nieporozumienie i tyle.
16 czerwca 2007, 00:47 / sobota
Sory ,ale jeżeli on stał za tym listem ,to dla mnie jest juz spalony ,poza tym nie czarujmy sie pan Kaczmarek gdziekolwiek znajdywał prace ,to tworzył swój układ ,który jak wspomniał zeto stosował taktyke "spalonej ziemi"
16 czerwca 2007, 02:53 / sobota
NIESTETY ZETUSIK MA RACJE! Trzeba sie pierdolić z kaczmarkiem jak najdalej. on by pozałatwiał nam mecze a nam chodzi o to żeby je wygrywać!!!!
Bo Lechia jest Wielka i sama se poradzi bez żadnych układów!
16 czerwca 2007, 12:34 / sobota
Zeusik dokładnie .Kaczmarek ,to trener który "nauczył" sie działać w latach 90 ,a wszyscy wiemy jakie wtedy szły przekręty ,teraz są inne czasy i potrzebni są inni młodzi działacze
16 czerwca 2007, 12:55 / sobota
Rombis
15 czerwca 2007, 22:03 / piątek
Kiedyś był (...) trenerem...

dobra uwaga, kiedyś był. Kiedyś kiedy w Olsztynie kasę wykładał Halex, kiedy w Tychach grał Miliarder, kiedy GieKSą rządził dziurowicz, kiedy w Łęcznej było "stowarzyszenie"...
...wtedy sport wyglądał inaczej, a o wyniku decydował pieniądz.

Nie zdziwiło mnie to, że obok "wielce szanownego trener", siedział człek, który nie tak dawno publicznie popierał korupcję. Obaj nauczyli się "sportu" w czasach, o których pełną dokumentację zbiera Wrocławska Prokuratura.

Trzeba mieć tupet, żeby teraz wpychać się tam gdzie ich nie chcą. Trzeba nie mieć za grosz honoru, żeby mieć chęć zastąpić ludzi, którzy przez 6 lat naprawiali to, co oni spierdolili.

Za całą tą nagonkę zero szacunku dla Boba.
16 czerwca 2007, 18:33 / sobota
M.P.
15 czerwca 2007, 22:44 / piątek
Lepszy, gorszy, nie o to chodzi. Chodzi o to, ze sam sposob w jaki probuje cos zamieszac w Lechii jest conajmniej zenujacy. Pisanie w imieniu 'tysiecy kibicow' to jakies nieporozumienie i tyle.

...i wszystko w temacie.
16 czerwca 2007, 20:58 / sobota
M.P. - 100% racji.
Ale chcę bardzo podkreślić jedną rzecz. To co wszyscy wiemy: Zbliża sie Euro 12 i cała masa pieczeniarzy nagle przypomni sobie o Lechii...
Ok. Niech tylko Lechia ma z tego jakis pozytek, a nie sępy, które nagle zapałały "miłością" do naszego Klubu.
pozdrawiam
el'inio
ps. Osobiście całe to działaczowsko-społecznikarskie zamieszanie wokół Lechii mam za kupę GÓWNA. "Kasa, misiu, kasa!".
17 czerwca 2007, 01:51 / niedziela
zeto ,.. ale tak patrzeć z drugiej strony , to mamy problem .Bo jedynymi ludźmi z "kontaktami"[dyrektorzy sportowi ] to właśnie "chłopcy" fryzjera.Oni maja kontakty spryt i cwaniactwo wyniesione z tamtych lat .Młodzi są na starcie opóźnieni i muszą sie szybciej uczyć .A ztego co wyczytałem ,to Lechijka szuka włąśnie takiego dyrektora sportowego
17 czerwca 2007, 22:29 / niedziela
odnośnik

Pana W.G. na spotkaniu nie widziałem, a jednak potrafił napisać sprawozdanie. Pomimo iż kilka razy zabierałem głos, przedstawiając się z imienia i nazwiska, wg tego pana jestem tylko kibicII ;-))))). Szkoda też, że ten palant nie napisał, jaka była reakcja wszystkich zebranych kibiców, na wypowiedź Boba Kaczmarka.

Widać co to jest rzetelność dziennikarska ;-)))
17 czerwca 2007, 22:51 / niedziela
Faktycznie, redaktor Gabis znowu "wypluł" coś o Lechii. Wspomniał nawet o transferach - o niejakim Kirszu (takie nazwisko pojawia sie w przedostatniej linijce tekstu) :-) - pewnie jakaś "perełka" wyłowiona jeszcze przez Marcina Kaczmarka , bo jakoś tego nazwiska w kadrze Lechii nie zauwazyłem, a w dodatku nikt w klubie o nim nie słyszał. A może to Robert Hirsz??? - jaśnie panie redaktorze...?! :-) Ale co tam, grunt, że tekst jest i miejsce w gazecie wypełnione
17 czerwca 2007, 23:06 / niedziela
Teraz odnośnie cytowanych wypowiedzi fachowca Kaczmarka

"Wiosną byłem na pięciu meczach Lechii, ale nie widziałem… nic. Widziałem jedynie 11 biegających po boisku koszulek"
Tak, panie trenerze! Sęk w tym, że szkielet tego zespołu zbudował pana osobisty syn -Marcin Kaczmarek. To za jego kadencji zbudowano ten zespół. Aha - w tzw. międzyczasie pozbyto sie jeszcze polecanych przez pana Siklica i Kubika.

"Z całym szacunkiem dla panów (Kaczmarek słowa kieruje do Macieja Turnowieckiego i dyrektora klubu Błażeja Jenka – przyp. red.), którzy budowaliście ten klub od samego początku, ale teraz trzeba szukać systemowego rozwiązania. Kibice są od kibicowania i panowie, wy nie możecie rządzić klubem (Kaczmarek tym razem mówi do kibiców Lechii – przyp. red.)".

Oto systemowe działanie a'la Bogusław Kaczmarek
Lechia Gdańsk - po odejściu trenera rozpaczliwa walka o utrzymanie w 2 lidze - koniec końców... A-klasa (ale to już nie bezpośredni efekt jego działań)
Stomil Olsztyn - zdaje sie 4 liga
Zawisza Bydgoszcz - 4 liga
Wisła Płock - ogromny budżet i...nic
GKS Katowice - własnie odbija sie od dna tj. 4 ligi
Groclin - tu wicemistrzostwo Polski i... prezes od razu podziękował trenerowi. Chyba przeanalizował ścieżkę kariery "Boba".
Górnik Łęczna - po systemowych rozwiązaniach własnie wylądował w 3 lidze.
Co łączy te kluby??? Wszędzie trenerem był pan trener stosujący systemowe rozwiązania i wszystkie (poza Groclinem) zanotowały wkrótce po odejściu Bogusława Kaczmarka nienotowany w historii upadek.
Nawet nie chce zgadywać, jakich wykonawców mielibysmy w klubie do wdrażania tych systemowych rozwiązań.
Samemu trenerowi, życzę powodzenia. Niech trenuje i jeździ z kadrą i tam wprowadza systemowe rozwiązania. "Listek" i jego ekipa sa wychowani na takich rozwiązaniach - to pewnie to kupią.
17 czerwca 2007, 23:36 / niedziela
Animag zapomniałeś o systemowych rozwiązaniach w GKS Tychy- obecnie IV liga, i wypowiedziach Nałkowskiego, że nawet od zagranicznych kontraktów musi płacić dole Bobowi. Zgiń przepadnij pseudo trenerku!!!
17 czerwca 2007, 23:46 / niedziela
Faktycznie - jeszcze GKS Tychy.
No i dodałbym jeszcze przewożenie kasy z transferu w walizce (na trasie Holandia - Polska!!). To rzeczywiscie systemowe rozwiązanie. Po co komu banki, przelewy, skoro mozna pokazać się w świecie z walizka pełna pieniędzy... Mam nadzieję, że w razie czego Bobo wskaże Błażejowi i Turnosiowi odpowiedni sklep z galanterią skórzaną ;-)
17 czerwca 2007, 23:48 / niedziela
Gdzie byli ci wszyscy mędrcy kiedy Lechia błakała sie po pastwiskach? Teraz, oczywiście, mamy wysyp specjalistów, podpinaczy. To raz.

Dwa- może ma rację B.K a może nie. (Przykłady z przeszłości wykazują, że nie). Oddając klub w ręce takiej osoby dokonuje się pewne ryzyko. Tylko po co ryzykować skoro w klubie notuje się z sezonu na sezon postępy.

Trzy- zajebiście podoba mi się wizja klubu "rządzonego przez kibiców". W pewnych granicach oczywiście. Z mojej strony 100% poparcie, zaufanie dla zarządu. W nosie mam, czy jakiś inny menago rządziłby klubem efektywniej (z kompetęcji zarządu jestem zadowolony). Liczy się bliskość działaczy i kibiców.

Cztery- jak wcześniej zauważono, metody stosowane w kierunku wprowadzenia pewnych "systemowych" zmian są (delikatnie mówiąc) nieeleganckie, żenujące.
18 czerwca 2007, 00:21 / poniedziałek
wy sie nie smiejcie z kaczmarka ,bo nam łazarka dadzą
18 czerwca 2007, 18:32 / poniedziałek
W piątkowe popołudnie w „Dzienniku Bałtyckim" dyskutowaliśmy o bezpieczeństwie na stadionie przy ul. Traugutta oraz przyszłości gdańskiej Lechii. W spotkaniu udział wzięli m.in. prezes Lechii Maciej Tarnowiecki, zastępca komisarza policji w Gdańsku podinspektor Jacek Zagórski, naczelnik sztabu policji miejskiej Dariusz Guzikowski, dyrektor biura prezydenta miasta Andrzej Trojanowski, dyrektor MOSiR-u Leszek Paszkowski, doskonale znany w Trójmieście Bogusław Kaczmarek, przed laty piłkarz, obecnie trener, który od roku współpracuje z selekcjonerem reprezentacji Polski Leo Beenhakkerem, trener Lechii Tomasz Borkowski oraz kibice gdańskiego klubu. Ujawnił się też autor listu opublikowanego w "Dzienniku Bałtyckim" dziesięć dni temu.

DB: Najważniejsze dwa tematy dzisiejszego spotkania to bezpieczeństwo na stadionie Lechii i przyszłość klubu. Zacznijmy od bezpieczeństwa, jesteśmy przecież świeżo po spotkaniu z Ruchem Chorzów. Nie wyglądało to najlepiej. Jak klub zamierza poradzić sobie z bezpieczeństwem na stadionach w przyszłości.

MACIEJ TURNOWIECKI, PREZES LECHII: Chcemy wprowadzić stare sprawdzone wzorce na innych stadionach w Polsce, czy w Europie. Po ubiegłorocznych zdarzeniach, kiedy w opinii publicznej przewijał się temat bananów rzuconych podczas spotkania Lechii z Pogonią Szczecin wprowadzona została pełna identyfikacja kibiców na koronie głównej. To zdało swój egzamin. Zaraz po meczu z Ruchem Chorzów spotykałem się z prezesami firm, które sponsorują naszą drużynę bądź z przedstawicielami tychże sponsorów. Wyprzedziłem pewne ruchy, bo wiedziałem, że sponsorzy będą ciekawi spraw związanych z bezpieczeństwem. Pierwsza rzecz to poprawa bezpieczeństwa na zasadzie wprowadzenia elektronicznego systemu, zaczynając od bramy wyjściowej poprzez bilety, czyli pełna identyfikacja kibiców na całym stadionie. Poza tym rozbudowa monitoringu wizyjnego. Ogłosiliśmy się w Przeglądzie Sportowym, już zgłaszają się do nas firmy i myślę, że uda się to wykonać przed rozpoczęciem rundy rewanżowej.

DB: Szef firmy ochroniarskiej Taurus mówił nam, że jego ludzie odbierają kibicom przed wejściem na stadion różne szklane przedmioty, odkładają je na bok. Nikt tego jednak nie sprząta i rzeczy te są zabierane przez kolejnych kibiców i wnoszone na trybuny. Kto powinien być za to odpowiedzialny za uprzątnięcie: klub, czy może właściciel obiektu, czyli MOSiR?

TURNOWIECKI: - Spotykam się pierwszy raz z tą sytuacją. Z tego co widziałem siedząc na trybunie głównej, to ten depozyt, tak to nazwijmy, czyli perfumy, parasolki, itp. był wynoszony przez ochronę.

KIBIC LECHII I: - Panowie z ochrony po skasowaniu biletu przepuszczają przez bramki, ale nie wszystkich skwapliwie obmacywali. Mnie obmacano dokładnie, ale przede mną przeszedł sobie młody człowiek, dobrze zbudowany, który w bojówkach miał całą baterię piwa i nikt go nie sprawdzał.

TURNOWIECKI: - Bardzo cenna uwaga, przy najbliższym spotkaniu z firmą Taurus będziemy o tym rozmawiać.

LESZEK PASZKOWSKI, DYREKTOR MIEJSKIEGO OŚRODKA SPORTU I REKREACJI, KTÓRY ODPOWIADA ZA STADION PRZY UL. TRAUGUTTA: - W przyszłym tygodniu ogłaszamy przetarg na to, co zostało zniszczone a także na realizację nowych płotów, które znacząco poprawią stan bezpieczeństwa. To pierwszy etap, kolejny to wprowadzenie pełnej weryfikacji i kołowrotów.

TURNOWIECKI: - Mamy pełną świadomość, że poprawa bezpieczeństwa jest jednym z priorytetów. Nikt z naszych hojnych sponsorów nie będzie chciał dać nawet złotówki jeśli obserwując nasze mecze nie będzie czuł się bezpiecznie.
18 czerwca 2007, 18:34 / poniedziałek
DB: Jak doszło do ekscesów na stadionie przy ul. Traugutta. Dlaczego na mecz weszło ponad 1000 kibiców gości, skoro bilety miało jedynie 500?

JACEK ZAGÓRSKI, PODINSPEKTOR, ZASTĘPCA KOMENDANTA POLCJI W GDAŃSKU: - Jak doszło do ekscesów? Myślę, że kibice powinni na to odpowiedzieć. Zostaliśmy wezwani do podjęcia interwencji, interwencja została podjęta, w mojej ocenie skutecznie. Zamieszki nie przeniosły się na miasto, co jest bardzo istotne, bo nie ucierpiał nikt z mieszkańców, nie ucierpiały budynki.

KAZIMIERZ KONIECZNY, KIBIC LECHII: - Czy pan wie ilu kibiców jechało do Gdańska? Czy macie informacje, ilu kibiców wsiada do pociągu, ilu kupiło bilety. Kiedy kibice Śląska Wrocław jechali na mecz do Łodzi i nie mieli biletów, to cały pociąg został zawrócony.

DARIUSZ GUZIKOWSKI, NACZELNIK SZTABU POLICJI MIEJSKIEJ W GDAŃSKU: - O tym, że będzie jechała większa grupa kibiców dowiedzieliśmy się z korespondencji między nami, klubem a policją z Chorzowa, Łodzi i Torunia. Stanęliśmy przed faktem dokonanym. Na pytanie: jak to się stało, że do pociągu w Chorzowie wsiadło 800 kibiców, w Łodzi dosiadło się 300, w Toruniu kolejne, nie jestem w stanie odpowiedzieć. Do Gdańska przyjechało między 1300 a 1500 kibiców. Co zrobić z tą całą grupą? Zdecydowaliśmy się na doprowadzenie jej na stadion. Weryfikacja biletów wstępu na mecz nie odbywa się na dworcu kolejowym, tylko u bram wejściowych obiektu, na którym odbywa się impreza. Doprowadziliśmy ich na stadion, bo nie wyobrażam sobie, aby 1500 osób zostało samopas puszczonych na miasto. Naszym priorytetem oprócz zabezpieczenia meczu, jest także zachowanie porządku publicznego w mieście.

DB: Nie było by tej części dyskusji, gdyby nie burdy na stadionie. Dlaczego w ogóle do nich doszło? To pytanie oczywiście do kibiców Lechii.

KIBIC LECHII II: - Chwileczkę, chwileczkę… chciałbym jeszcze o coś zapytać panów policjantów. Na 24 godziny przed meczem dostajecie imienną listę kibiców zespołu przyjezdnego. Wiadomo było, że na mecz może wejść tylko 500 kibiców, mieszkańców Chorzowa. Przyjechali też mieszkańcy Łodzi i Torunia. Dlaczego policja całą tę grupę doprowadziła pod stadion?

GUZIKOWSKI: - Tak, jak powiedziałem: weryfikacja kart wstępu odbywa się na stadionie, a nie na dworcu PKP. Mamy do czynienia z grupą, która przyjechała i coś z nią trzeba było zrobić. Działania, które podjęliśmy okazały się na tyle skuteczne, że na terenie miasta nie doszło do żadnych ekscesów.

ZAGÓRSKI: - Mówimy o pseudokibicach z Chorzowa, Łodzi, Torunia, ale mamy także pseudokibiców w Gdańsku. Wszyscy budujemy wizerunek stadionu. Nie przerzucajmy się odpowiedzialnością, szukajmy razem rozwiązań.

ANDRZEJ DUFFEK, KIBIC LECHII: - Przekrzykiwanie się, czy kibice są winni czy nie, zostawmy, bo każdy chyba wie, że takim samym zagrożeniem porządku publicznego jest pijany i agresywny żołnierz, jak niekompetentny policjant. Każda ze stron w zajściach w meczu z Ruchem ma swój udział. Przejdźmy lepiej do drugiego punktu spotkania, zanim goście nam pousypiają.
18 czerwca 2007, 18:37 / poniedziałek
DB: - Przed rozpoczęciem rundy rewanżowej prezes Lechii Maciej Turnowiecki zapowiadał, że celem drużyny jest awans do ekstraklasy.

TURNOWIECKI: - Po rundzie jesiennej było szóste miejsce, po wycofaniu się Zawiszy Bydgoszcz piąte. Nikt nie wybaczył by ani mi ani zarządowi klubu, gdyby takiej deklaracji nie było. Okoliczności braku awansu jest wiele. Zaważyła o tym przede wszystkim runda jesienna, gdzie zabrakło kilku punktów. Także kilka spotkań rozgrywanych u siebie, gdzie zamiast zwycięstw były remisy. Co w przyszłości? Przede wszystkim przebudowa zespołu młodego, perspektywicznego, który powalczy o ambitne cele.

KIBIC LECHII I: - Na Lechię przyprowadził mnie ojciec albo w 1950 albo w 1951 roku. Miałem wtedy 7 lat. Obserwowałem więc rozwój klubu niemal od samego początku. Kiedy z drużyną działo się coś nie tak, to reakcja była natychmiastowa. W tym sezonie nie. Dziwię się zarządowi, że nie zareagował po pierwszych symptomach marazmu. Może jakieś rozmowy były, ale skutków żadnych.

DB: Jest z nami doskonale znany w Trójmieście Bogusław Kaczmarek. Ma pan jakiś pomysł na Lechię?

BOGUSŁAW KACZMAREK, TRENER WSPÓŁPRACUJĄCY Z SELEKCJONEREM REPREZENTACJI POLSKI: - Miałem kilka pomysłów na Lechię, niestety nie znalazłem tutaj podatnego gruntu. Pół roku czekałem na propozycje, ale się nie doczekałem. Ale zostawmy to. Zebraliśmy się tutaj, bo szukamy systemowego rozwiązania a nie radosnej twórczości. Wiosną byłem na pięciu meczach Lechii, ale nie widziałem… nic. Widziałem jedynie 11 biegających po boisku koszulek. Ostatnio wyczytałem, że pojawił się klucz 16 + 8 (16 doświadczonych piłkarzy, 8 młodych: tak ma wyglądać kadra Lechii w nowym sezonie – przyp. red.), tylko żeby się z tego nie zrobił wytrych. Przy takim założeniu trzeba powiedzieć, kto jest pierwszy a kto szesnasty, bo w tej chwili nie ma ani pierwszego ani szesnastego. Z całym szacunkiem dla panów (Kaczmarek słowa kieruje do Macieja Turnowieckiego i dyrektora klubu Błażeja Jenka - przyp. red.), którzy budowaliście ten klub od samego początku, ale teraz trzeba szukać systemowego rozwiązania. Kibice są od kibicowania i panowie, wy nie możecie rządzić klubem (Kaczmarek tym razem mówi do kibiców Lechii – przyp. red.). Nie można opierać działalności klubu tylko i wyłącznie na silnie politycznie umocowanym prezydencie Adamowiczu, bo, panowie, nie oszukujmy się, to on jest w tej potrawie patelnią. Musicie odpowiedzieć sobie na pytanie jakim klubem Lechia ma być. Czy takim jak Śląsk Wrocław, gdzie włodarze miasta traktują całą sprawę marketingowo, dają stadion i pięć czy sześć milionów złotych do budżetu. Czy Lechia to klub, gdzie sponsorem są kibice, bo każdy kibic płaci za bilet. I nie mówmy, że Lechia awansuje do pierwszej ligi. Tomek (Kaczmarek zwraca się do trenera Tomasza Borkowskiego - przyp. Red.), ty nie miałeś drużyny i nie masz. Naliczyłem dziesięciu zawodników w wieku między 33 a 34 lata. Marcin Szulik, Mariusz Pawlak to ludzie wyeksploatowani. Nie mówmy, że mamy 16 + 8. Ja chciałbym poznać jednego utalentowanego zawodnika, tylko nie mówcie, że Hirsz, bo przed nim jeszcze daleka droga.
18 czerwca 2007, 18:44 / poniedziałek
LG Zaspa- spójrz troszkę wyżej, przecież od wczoraj jest odnośnik do tego tekstu. Po co więc go wklejałeś ??
18 czerwca 2007, 18:46 / poniedziałek
Ciekawe kto stoi za Kaczmarkiem???? ,bo mi sie wydaje ze on jest troche za "mały" jednak żeby samemu sie wto pakować????
18 czerwca 2007, 19:13 / poniedziałek
"Ujawnił się też autor listu opublikowanego w "Dzienniku Bałtyckim" dziesięć dni temu."

czyli kim on byl i po co to pisal? bo cos srednio z tej relacji db wynika...
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.278