Gdańsk: niedziela, 22 września 2019
FORUM
Podstrony:


Cetnar,wiele zrobiłeś...dzięki!!!!!!!!!!!

strona 1/1

 
1
 
23 czerwca 2007, 20:14 / sobota
dziękujemy!!!!!!
23 czerwca 2007, 20:43 / sobota
dla mnie i tak jestes kozak
Lechia from Brzezno
23 czerwca 2007, 22:01 / sobota
Dzieki i powodzenia
23 czerwca 2007, 22:44 / sobota
byles drewnem ale bramki strzelales
szacunek :)
23 czerwca 2007, 22:50 / sobota
"Szkoda, że nie wywalczyliśmy dla Gdańska ekstraklasy, ale o tym, dlaczego tak się stało, nie chciałbym teraz mówić"

pod rozwage
23 czerwca 2007, 22:53 / sobota
Tam musialo byc cos na rzeczy.
Moze kiedys sie dowiemy,kto,co i jak ?!
23 czerwca 2007, 23:36 / sobota
KMWTW

Przecież wszyscy wiedzą tylko nikt nie powie.
Władze klubowe + trener = to co mamy
23 czerwca 2007, 23:50 / sobota
ta............................
23 czerwca 2007, 23:51 / sobota
Cetnar dzięki. Stylem gry przypominałeś mi Grzesia Pawluszka. Skuteczność też macie na podobnym poziomie. Zawsze z lekką nutką ironi będę wspominał twoje brameczki dla Lechii.
23 czerwca 2007, 23:53 / sobota
jo ........................
24 czerwca 2007, 00:05 / niedziela
Nigdy nie byłeś wirtuozem piłki, nigdy nie byłeś nawet porządnym zawodnikiem; ale najważniejsze jest to, że w Ciebie strzelali, że tak się odchylałeś, że Cię trafiali. Było fajnie, ale,... nie wracaj
24 czerwca 2007, 03:48 / niedziela
Cetnar drewniaku pochwal sie lepiej o co chodzilo z twoim biednym serduszkiem a nie teraz fisiujesz.
24 czerwca 2007, 07:36 / niedziela
Cetnar serduszko ci "tykało" ale napewno nie dla Lechii!
żegnamy Cię alleluja!

LECHIA KLUBEM NASZYCH SERC
24 czerwca 2007, 08:28 / niedziela
Cetnar miał dwa serca :-)
24 czerwca 2007, 10:35 / niedziela
no.......................
24 czerwca 2007, 13:40 / niedziela
Szacunek Panie Piotrze!!!
Dla mnie 3 miejsce w HALL OF FAME LECHIA GDAŃSK, zaraz po Romku Frydryszaku (tego nikt nikt nie zdetronizuje!) i Grześku Pawłuszku, aczkolwiek do Gienia P jeszcze troche Panu Piotrowi brakuje i nie przesadzajmy z tymi porównaniami ;)
Miałem przyjemność grać przeciwko Cetnarowi i naprwde drewno z niego pierwyj sort, ratowała go siła w jego końskich udach i waruny fizyczne oraz jak to wyżej ktoś napisał że często stał tam gdzie piła się od niego odbijała i leciała w odpowiednim kierunku.
Nie zapominajmy jednak że kto wie, ale gdyby uznali jego prawidłową zdobytą bramkę w Białymstoku, to może dziś wiedzielibyśmy już kiedy gramy na T29 z Legią, Wisłą czy Pyrusami!!!
Powodzenia, ale nie w meczu z Lechią!!!
Aejaejao!!!
24 czerwca 2007, 14:05 / niedziela
jakby był holendrem nazywał by się Peter van Wood
26 czerwca 2007, 14:23 / wtorek
Cetnar walczyl, szedl do koca, nie odstawial nogi. przy tej kopaninie co czasami grala LECHIA byl niezastapioany. wszystkie lagi szly na niego, potrafil wywalczyc pilke. przyjac - dograc na skrzydelko. wypasik. a jegi proby kiwania zawsze wzbudzaly euforie na trybunach.
polubilem tego grajka. i te łydy:))))) jak grałem przecwiko niemu to musze przyznac ze konkretnie stal na nogach. odwracal sie i laga. prawdziwy horsemen:)

CZŁOWIEK KOŃ !! CZŁOWKIEK KOŃ !! CZŁOWIEK KOŃ!!

szacunek. i jak to czytasz (w co wątpię) to powodzenia Panie Cetnarowicz !!
27 czerwca 2007, 17:04 / środa
jeszcze poplaczemy za nim
27 czerwca 2007, 19:56 / środa
a jednak nie odchodzi, był dziś na treningu i zapowiedział, że zostaje w Gdańsku
27 czerwca 2007, 20:19 / środa
No to kolejne osłabienie drużyny...
29 czerwca 2007, 21:26 / piątek
Rombis nie bądź pesymistą prosze ;))
29 czerwca 2007, 23:23 / piątek
Cetnar zostaje w Gdańsku :-)
30 czerwca 2007, 00:34 / sobota
Rombis, dobrze przyjebales...
Skoro zostaje, to poprosimy moze o wykasowanie wszystkich wczesniejszych wypowiedzi.
Cetnar - byles/jestes/bedziesz najlepszy. Potwierdzasz przywiazanie do bialo-zielonych barw. Ktos wczesniej wspominal, ze jestes niby drewno...to nie ludzie to wilki....do Wojcickiego z lat 80-tych z Widzewa Ci daleko. Trzym sie i napierdalaj naszych wrogow z woleja tudziez z prostego podbicia a jak sie nie da to lokciem w klate.
30 czerwca 2007, 07:09 / sobota
Ludzie wyluzujcie trochę!! Chłopakowi troszkę nie wychodziło i od razu drewno - a jak strzelał bramę za bramą, to był super snajper i każdy chciał mu buty czyścić. Przypomnijcie sobie jak grał Robert Kugiel - to było prawdziwe drewno sękate. Gość się potykał o własne nogi, marnował 9 okazji na 10. Ja tam się cieszę, że Cetnar zostaje.
 
1
 
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.010