Gdańsk: sobota, 19 września 2020
FORUM
Podstrony:


Afera korupcyjna w polskiej piłce

strona 1/14

20 lipca 2007, 16:47 / piątek
nie moglem znalezc starego tematu ale mam nadzieje, ze mi wybaczycie, zreszta teraz pojawia sie tyle durnych, ze ten chyba i tak jest w miare ok ;)

odnośnik

jedyne co mozna to sie posmiac ;] bo plakac juz sil nie mam... burdel na kolkach jak zawsze, ciekawe, czy przed inauguracja dojda do tego, kto ma grac w OE ;]
20 lipca 2007, 21:04 / piątek
wow! faktycznie coraz lepiej ;)
to ja od razu proponuję, żeby OE powiększyli do 20 drużyn...
i już wiem jakie drużyny trzeba dokoptować jeszcze..najważniejsze ,żeby derby były:)
nie no, Bareja by nawet tego nie wymyślił...
20 lipca 2007, 22:16 / piątek
A to dopiero przygrywka ;-)))
Zanim zaczną się rozgrywki, jeszcze sporo się wydarzy :-)
20 lipca 2007, 22:26 / piątek
podobna jeszcze Ruch ma dostac licencje,bo sie pomylili w wysłanym dokumencie do PZPN-u.I teraz sie odwołuja i moge dostac licencje:-)
20 lipca 2007, 23:28 / piątek
Przecież już dawno temu pisałem, że polonia w "musi" awansować, dlatego dziady z miodowej zrobią wszystko, żeby tak się stało. Na razie nie przyznają licencji, teraz wywalą za korupcję, a na koniec powiększą ligę. Następny tydzień będzie bardzo ciekawy :-)
20 lipca 2007, 23:45 / piątek
Tak !
Ty,Kontratak,pisales o tym dawno,a ja musialem siedem ( 7 ! )godzin zapierdalac z roboty !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!1
20 lipca 2007, 23:58 / piątek
Naucz angoli, żeby nie jeździli pod prąd :-)
21 lipca 2007, 00:09 / sobota
Ile czasu mozna ich uczyc ???!!!
Do nich nic nie dociera ! :)
21 lipca 2007, 00:19 / sobota
Jest taka jedna dobra nauczycielka, nazwa się Karolina Piącha :-) a może nic nie kumają, bo ciemnoty Polskiego nie znają? :-)
21 lipca 2007, 00:23 / sobota
Jestem zjebany,jutro mam wolne,to sobie pogadamy.............................
Do juterka !!!
21 lipca 2007, 09:44 / sobota
To leci,leci dalej kabarecik w PZPN-ie....
Ciekawe jak "dodadzą" Polonie W. do OE?

Jak już pisałem w innym watku to teraz się potwierdza,tak walczył Widzew i Wisła P. w sezonie żeby nie bylo spadków a to teraz ci sami ludzie co dali Żydzewowi kontrowersyjną licencje w 2004r decydują "dziś" o braku licencji dla Ruch-u... A to te dwa kluby najwięcej szumu robiły aby oprócz degradacji nie było spadków z OE....

Przekręty członków Komisji Odwoławczej PZPN

FAKT

Nie tylko Jan Franke, na co dzień pracownik zainteresowanej miejscem w ekstraklasie Wisły Płock, nie powinien rozstrzygać wniosków licencyjnych. Trzech innych członków Komisji Odwoławczej PZPN też nie może pochwalić się kryształową przeszłością...

Chodzi o przewodniczącego komisji Zbigniewa Sadowskiego oraz Kazimierza Fiedorowicza i Romualda Jankowiaka. Rozwścieczeni fani chorzowskiego Ruchu szybko sprawdzili, jacy to ludzie odebrali ich ukochanemu klubowi prawo gry w ekstraklasie. W internecie pojawiły się fragmenty prasowych artykułów sprzed lat, w których wyżej wymieniona czwórka występuje w roli negatywnych bohaterów.

Przemysław Sadowski pojawia się w nieciekawym świetle przy okazji przyznania licencji Widzewowi Łódź w 2004 roku. Ówcześni właściciele zadłużonego na kilkanaście milionów złotych klubu, Andrzej Grajewski i Andrzej Pawelec, przekazali miejsce w II lidze Stowarzyszeniu RTS Widzew, które wystąpiło o licencję. W pierwszej instancji oczywiście jej nie dostało, ale już w drugiej jak najbardziej.

O Romualdzie Jankowiaku, prezesie Lubuskiego ZPN, znaleziono smakowity kawałek w relacji z meczu Lechii Zielona Góra z Promieniem Żary z 3 marca 2005 roku. "Już po końcowym gwizdku zrobiło się gorąco. Niektórzy z zawodników Lechii - w tym najbardziej pyskaty Andrzej Sawicki - nie chcieli tradycyjnie podać ręki swoim rywalom. Prezes zielonogórskiego klubu Marek Czerniawski obrzucił dyrektora Promienia Kazimierza Sendziaka stekiem wyzwisk. Po co wam te punkty... Przecież dzwonił do was Jankowiak (Romuald Jankowiak, prezes LZPN)?" - przypominają internauci.

Kazimierz Fiedorowicz, prezes Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej, był obserwatorem przynajmniej kilku spotkań z udziałem sędziów zamieszanych w korupcję, którzy przyznali się do przyjmowania łapówek i mają zarzuty ustawiania meczów. Jednak nadal działa w polskim futbolu. Śledczy przyglądają się spotkaniom, w których brał udział jako obserwator PZPN. Tacy ludzie decydują o licencjach dla polskich klubów ligowych...

odnośnik
21 lipca 2007, 09:53 / sobota
Rusko: sprzedajemy coś, co jest niepoważne

Gazeta Wyborcza

W lidze zapanował taki bałagan, że kluby zarobią znacznie mniej na transmisjach niż dotychczas. Po prostu sprzedajemy coś, co jest niepoważne - mówi szef piłkarskiej Orange Ekstraklasy Andrzej Rusko.

Czy liga wystartuje w terminie?

Sam już nie wiem. Gdyby inauguracja została zakłócona albo przesunięta, byłaby to największa kompromitacja polskiej piłki.

Na tydzień przed rozpoczęciem rozgrywek nadal nie wiadomo, kto w nich zagra?

Jestem bezradny, większość rzeczy dzieje się poza Orange Ekstraklasą. To PZPN przyznaje licencje na grę w I lidze, ale robi to na ostatnią chwilę. To jakieś totalne nieporozumienie. Już od kilku tygodni powinniśmy na sto procent wiedzieć, które kluby zostaną dopuszczone do gry. Mam nadzieję, że PZPN przynajmniej przeprosi za tę dezorganizację.

A co z niedzielnym meczem o Superpuchar? Groclin odmówił gry przeciwko Zagłębiu i w końcu lubinianie zmierzą się z Bełchatowem. Rzecznik prasowy PZPN Zbigniew Koźmiński powiedział, że nie będzie to pojedynek o Superpuchar, ale mecz towarzyski. To prawda?

Nie wiem, w czyim imieniu wypowiada się pan Koźmiński, bo nie PZPN jest organizatorem spotkania, lecz OE. To zwykła złośliwość świadcząca o jego braku profesjonalizmu i niechęci do mnie. Mecz Zagłębia z Bełchatowem będzie oficjalnym spotkaniem o Superpuchar. Nie rozumiem zachowania Groclinu. Termin był znany od dawna, udało nam się załatwić bezpośrednią transmisję w TVP 2. Chcemy, by jak najwięcej futbolu było w stacjach otwartych, a spotykają nas takie problemy. W Europie gra się co trzy dni. Groclin mógł zregenerować siły po spotkaniu Pucharu UEFA i spokojnie zagrać przeciwko Zagłębiu.

Czy bałagan wpłynie negatywnie na sprzedaż praw do transmisji [przetarg w grudniu]?

Tak. Już dziś można się spodziewać, że kluby dostaną znacznie mniej pieniędzy niż dotychczas [dotąd najsłabsi dostawali 1,5 mln, a najlepsi ponad 3 mln złotych za sezon]. Niestety, sprzedajemy coś, co jest mało poważne, więc trudno sprzedać to drogo.
21 lipca 2007, 10:03 / sobota
Start ligi odłożony?

Przełożenie inauguracji Orange Ekstraklasy jest... jak najbardziej możliwe - przyznaje odpowiedzialny w spółce za terminarz Marcin Stefański. Jan Tomaszewski wręcz postuluje odłożenie rozgrywek na dwa miesiące i usunięcie w tym czasie z ligi skorumpowanych klubów.

Stan wyjątkowy - oto szczególne uprawnienie Prezydenta RP, umożliwiające „ograniczenie wolności i prawa człowieka i obywatela”. Pojęcie ma dość ścisłą definicję konstytucyjną. Nie zmienia to jednak faktu, iż określenie „stan wyjątkowy” można również - w kontekście publicystycznym - odnieść do obecnej sytuacji w polskiej piłce. Co stanie się w poniedziałek?

Na niespełna tydzień przed - zapisaną w kalendarzu - inauguracją rozgrywek Orange Ekstraklasy nie ma jasności co do niemal 1/3 jej składu. Nie ma też pewności, kto, z kim i gdzie zagra w pierwszej kolejce. I w każdej następnej. - Przełożenie rozpoczęcia ligowej rywalizacji jest... jak najbardziej możliwe - przyznaje odpowiedzialny w „Ekstraklasie” SA za terminarz Marcin Stefański. Przynajmniej do poniedziałku wstrzymuje się on jednak z jakimikolwiek konkretami i ogłaszaniem ewentualnych zmian.

Marcin Stefański zakłada, że w przyszłym tygodniu może zapaść decyzja o zmianach w terminarzu. - Potrzebna jest akceptacja klubów, ale przecież obecny „stan wyjątkowy” uzasadnia także rozwiązania nadzwyczajne - dodaje. I przypomina, że wszelkie przekładania spotkań to wyłączna kompetencja kierowanego przez niego Departamentu Logistyki Rozgrywek! Ważniejsza od zgody klubów jest tu raczej konsultacja z Canal+. - Wstrzymuję się na razie do poniedziałku z rozmowami ze stacją, ale... naprawdę nie wykluczam niczego - podkreśla.
21 lipca 2007, 10:13 / sobota
Mamy istną tragikomedię, no ale "pzpn zmiennym jest" ;-)
21 lipca 2007, 11:25 / sobota
Od poczatku zakładali awans Płocka i polonii W-wa. Późne decyzje minimalizują czas jaki upłynie od ich podjęcia do startu ligi. Potem liga startuje i powiedzą, że jest za późno by burzyć porządek.
21 lipca 2007, 14:00 / sobota
Ekstraklasa SA dopuszcza przełożenie pierwszej kolejki

W związku z niejasnościami dotyczącymi składu pierwszej ligi piłkarskiej Ekstraklasa SA dopuszcza możliwość przesunięcia zaplanowanej na 27 lipca inauguracji rozgrywek. Już teraz na prośbę Wisły Kraków przełożono jej mecz z Górnikiem Zabrze.

"W związku z przedłużającym się procesem licencyjnym, toczącym się przed organami Polskiego Związku Piłki Nożnej dotyczącym klubów Ruch Chorzów oraz Polonia Bytom, oświadczeniem Bronisława Tomaszewskiego, członka Prezydium Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim dotyczącym możliwości wstrzymania wykonalności orzeczenia dyscyplinarnego PZPN w sprawie dotyczącej degradacji klubu Górnik Łęczna, jak również zapowiedzianymi na najbliższy czwartek decyzjami Wydziału Dyscypliny w sprawie Zagłębia Sosnowiec Ekstraklasa SA informuje, iż istnieje realne zagrożenie, że ustalona na dzień 27 lipca inauguracja rozgrywek Orange Ekstraklasy nie odbędzie w zaplanowanym terminie" - głosi wydane w sobotę oświadczenie Ekstraklasy SA.

"W tej sytuacji Ekstraklasa SA przychyliła się do prośby krakowskiego klubu i wyraziła zgodę na zmianę terminu inauguracyjnego spotkania ligowego z Górnikiem Zabrze. Dalsze decyzje odnośnie pozostałych spotkań pierwszej kolejki Orange Ekstraklasy zostaną podjęte na początku przyszłego tygodnia po konsultacjach ze stacją Canal+ oraz po zapoznaniu się z postanowieniami PZPN w sprawach licencyjnych i dyscyplinarnych oraz stanowiskiem Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu dotyczącym degradacji Górnika Łęczna" - napisano w oświadczeniu.

Ruch Chorzów, który w środę nie otrzymał pierwszoligowej licencji z powodu nieścisłości w dokumentach finansowych, zwrócił się z prośbą o ponowne rozpatrzenie jego wniosku. Komisja Odwoławcza ds. Licencji uczyni to prawdopodobnie w poniedziałek. Tego dnia Komisja podejmie też decyzję w sprawie licencji Polonii Bytom.

Górnik Łęczna zaskarżył decyzję organów dyscyplinarnych PZPN do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy PKOl. Górnik złożył przy tym wniosek o wstrzymanie wykonania wyroku PZPN do momentu rozpatrzenia sprawy przez Trybunał. Według członka prezydium Trybunału Bronisława Tomaszewskiego wniosek prawdopodobnie zostanie uznany. Ostateczna decyzja zapadnie w poniedziałek. Jeśli tak się stanie, Górnik będzie miał prawo przystąpić do sezonu jako pierwszoligowiec.

Czarne chmury zbierają się nad Zagłębiem Sosnowiec, które wywalczyło awans do ekstraklasy, ale według wrocławskiej prokuratury jest zamieszane w aferę korupcyjną. W poniedziałek dokumenty w sprawie Zagłębia trafią do PZPN. Przewodniczący Wydziału Dyscypliny Michał Tomczak zapowiada natychmiastowe zajęcie się tą sprawą, a ewentualne kary mogą zostać nałożone już w czwartek. Wydział Dyscypliny ma prawo nadać swoim decyzjom rygor natychmiastowej wykonalności.
21 lipca 2007, 16:45 / sobota
odnośnik jak zwykle same wały i przekrety. Chyba my kibice musimy sami zadzialac, bo inaczej to sie nie skonczy!!!
23 lipca 2007, 10:26 / poniedziałek
Listkiewicz: przywrócenie złodziejArki i Łęcznej będzie nieetyczne

Gazeta Wyborcza

Jeśli Trybunał Arbitrażowy przy PKOl zawiesi w poniedziałek decyzje PZPN, wyrzucone za korupcję Górnik Łęczna i drukArka Gdynia będą mogły wrócić do I ligi. - Jestem przeciw - twierdzi prezes PZPN Michał Listkiewicz i nie wyklucza przesunięcia startu rozgrywek.

W poniedziałek o opóźnieniu sezonu szefowie Orange Ekstraklasa mają rozmawiać z Canal+, który transmituje mecze.

- Jeżeli Łęczna i złosziejArka zostaną przywrócone do gry w I lidze, będą to decyzje nieetyczne i niemoralne, z którymi nie mogę się zgodzić - mówi Michał Listkiewicz. - Przebywam teraz we Lwowie, ale wiem, że wiceprezes Kolator zlecił naszym prawnikom, aby przygotowali ripostę na ewentualną decyzję PKOl. Zawieszenie kar byłoby zanegowaniem wszystkiego, co zrobiliśmy, walcząc z korupcją. Poza tym mamy za sobą FIFA, która stanowczo domaga się kar dla zespołów uwikłanych w ustawianie meczów. Jeśli Górnikowi i Arce nie podobają się decyzje związku, to przypominam im, że nie ma obowiązku należenia do struktur PZPN. A jeśli te kluby będą walczyć z nami w sądach powszechnych, wykluczymy je ze związku - twierdzi Listkiewicz.

Kilka tygodni temu Górnik i Arka odwołały się od kar degradacji nałożonych przez Wydział Dyscypliny PZPN. Trybunał Arbitrażowy Polskiego Komitetu Olimpijskiego zajmie się tymi odwołaniami dopiero dziś i może to trwać nawet rok. Jeśli jednak - co jest bardzo prawdopodobne - powoła się na paragraf mówiący o "możliwości wystąpienia szkody w wyniku zastosowania decyzji organów dyscyplinarnych" i zawiesi decyzje PZPN, będzie to równoznaczne z przywróceniem Górnika do I ligi.
23 lipca 2007, 11:58 / poniedziałek
Trzeba przesunąć start ligi, by odbić się od dna
Gazeta Wyborcza
Niech Ekstraklasa i druga liga wystartują w październiku. Przez dwa miesiące trzeba wreszcie zrobić porządek w polskim futbolu - apeluje Gazeta Wyborcza.

Niech Ekstraklasa SA przesunie start rozgrywek o dwa miesiące! Te dwa miesiące powinny wystarczyć, by w październiku odbić się od dna.
Pod kilkoma warunkami:

- prokuratura musiałaby przekazać Wydziałowi Dyscypliny PZPN materiały o klubach zaangażowanych w korupcyjny proceder.

- Wydział Dyscypliny na podstawie ustaleń prokuratury musi jak najszybciej wydać wyroki. Odkładanie kar na kolejny sezon oznacza, że za rok mamy zagwarantowany co najmniej taki sam galimatias jak teraz.

- Trybunał Arbitrażowy przy PKOl nie może najpierw zawieszać decyzji WD PZPN, a dopiero później rozpatrywać odwołań ukaranych (co oznacza przywrócenie do ligi Łęcznej i Arki), bo wtedy nigdy nie będzie wiadomo, ile drużyn liczy ekstraklasa.

- komisja licencyjna PZPN ma wydać wreszcie ostateczne decyzje, zamiast wydawać ostateczne oświadczenia, które ostatecznymi nie są.

Czy możliwe jest rozegranie rundy jesiennej w dwa miesiące? Możliwe - przy założeniu, że gramy także w każdą środę (niech zainteresowane kluby wybaczą, ale zakładamy, że do października w europejskich pucharach już ich nie będzie... A jeśli nawet - możliwe są małe korekty), a mecze o Puchar Polski czy Puchar Ekstraklasy albo przesuwamy na wiosnę (a zimą opracowujemy skrócony terminarz dla obu), albo pozwalamy w nich grać rezerwom lub zespołom biorącym udział w tzw. Młodej Ekstraklasie.
odnośnik
23 lipca 2007, 13:04 / poniedziałek
W przyszłym tygodniu Zagłębie Sosnowiec nie zostanie zdegradowane za korupcję tylko dlatego, by nie było jeszcze większego bałaganu. Ma zacząć sezon z minus 10 pkt i zapłacić wysoką grzywnę - pisze "Gazeta Wyborcza".

"W poniedziałek przekażemy WD część dokumentów ze śledztwa dotyczącego Zagłębia" - mówi Krzysztof Schwartz, rzecznik wrocławskiej prokuratury apelacyjnej.

REKLAMA Czytaj dalej

"W czwartek zdecydujemy, jak ukarać klub z Sosnowca i nadamy tej decyzji rygor natychmiastowej" - tłumaczy Michał Tomczak, przewodniczący Wydziału Dyscypliny.

Z naszych nieoficjalnych, ale bardzo wiarygodnych źródeł wiemy, że Zagłębie raczej na pewno nie zostanie zdegradowane do II ligi. Rozpocznie sezon najprawdopodobniej z dziesięcioma ujemnymi punktami i zapłaci dużą grzywnę.

odnośnik
23 lipca 2007, 14:13 / poniedziałek
tzw. polsprawiedliwosc "by nie było jeszcze większego bałaganu" haha, kolejna piekna wypowiedz. ja proponuje cofnac wszystkie kary, to one wprowadzily balagan! mowimy stanowcze "nie" balaganowi! a teraz cala sala skanduje! PE! ZET! PE! EN! PE! ZET! PE! EN! tomczak w ekstazie, grzesznicy na kolanach, listkiewicz wstepuje na niebiosa by siedziec po prawicy boga. amen ;]
23 lipca 2007, 14:20 / poniedziałek
Jutro wyjaśni się sprawa Górnika Łęczna

Decyzja Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu działającego przy PKOl w sprawie ewentualnego wstrzymania wykonania kar nałożonych przez organy dyscyplinarne PZPN na Górnika Łęczna w związku z udziałem tego klubu w tzw. aferze korupcyjnej zostanie podjęta we wtorek - poinformował PAP członek prezydium Trybunału Bronisław Tomaszewski.

Gdyby Trybunał Arbitrażowy wstrzymał wykonanie decyzji Wydziału Dyscypliny i Związkowego Trybunału Piłkarskiego PZPN o degradacji klubu z Łęcznej do trzeciej ligi, Górnik miałby prawo przystąpić do nowego sezonu jako pierwszoligowiec.
23 lipca 2007, 15:43 / poniedziałek
PZPN odebrał z prokuratury materiały dotyczące Zagłębia Sosnowiec

PAP

Prokuratura Apelacyjna we Wrocławiu przekazała w poniedziałek wiceprzewodniczącemu Wydziału Dyscypliny PZPN Robertowi Zabłockiemu zgromadzone w śledztwie dotyczącym korupcji w polskim futbolu materiały odnośnie Zagłębia Sosnowiec - poinformował PAP w poniedziałek rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu Krzysztof Schwartz.

Rzecznik dodał, że Zabłocki przyjechał do Wrocławia rano i odebrał zgromadzony przez prokuraturę materiał na temat klubu. Wcześniej Schwartz tłumaczył PAP, że materiały dotyczące korupcji w Zagłębiu Sosnowiec można już było przekazać PZPN, bo "są kompletne, a sprawa dotycząca tego klubu jest zamknięta".

"Możemy przekazać dokumenty dotyczące tego klubu, bo w żadnym razie nie zaszkodzi to prowadzonemu śledztwu, ani go nie spowolni" - dodał Schwartz.

Pierwsze materiały z prokuratury dotyczące korupcji w polskiej piłce nożnej Wydział Dyscypliny PZPN otrzymał w lutym. Na tej podstawie najpierw wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec sześciu klubów, a następnie ukarał pięć, gdyż Zawisza Bydgoszcz wycofał się z rozgrywek drugiej ligi.

Zdegradowano do niższych klas rozgrywkowych pierwszoligowe zespoły Arki Gdynia i Górnika Łęczna oraz drugoligowe Górnika Polkowice i KSZO Ostrowiec Św., a Podbeskidzie Bielsko-Biała ukarano ujemnymi punktami na starcie nowego sezonu.

Cztery pierwsze kluby odwołały się do organu drugiej instancji, lecz Związkowy Trybunał Piłkarski uznał zasadność kar, a w przypadku klubu z Polkowic nawet zaostrzył sankcje.

W śledztwie dotyczącym korupcji w polskim futbolu zatrzymano kilka osób związanych z Zagłębiem Sosnowiec. Zarzuty postawiono m.in. byłemu już dyrektorowi klubu Wojciechowi R. oraz kilku piłkarzom. Jeden z byłych zawodników Zagłębia sam zgłosił się do prokuratury.

Zagłębie Sosnowiec jest beniaminkiem Orange Ekstraklasy, której inauguracja rozgrywek jest planowana na 28 lipca.
23 lipca 2007, 16:05 / poniedziałek
jak widać w PZPN-ie panuje wielka "sprawiedliwość" :] Cytat: "aby nie było większego bałaganu" po prostu powala. Rozumiem, że jak Arke wyrzucili i Łęczną to nie był bałagan, a jak mają wyrzucić Sosnowiec to jest robienie bałaganu heheh. Przecież nic tylko wziąć GROM zamówić i niech wystrzelaja cały ten PZPN, bo tylko to może coś zmienić w polskiej piłce, dopoki te leśne dziadki beda żyły, dopoty bedziemy mieli takie jaja. To co robi Pan Listek, Kolator i spółka to zwykly kryminał. Dmoszyński zalatwil Plockowi ekstraklase, Listek zalatwia Polonii Wawa, Zaglebie Lubin oczywiscie bralo udzial w aferze korupcyjnej, ale po co ich karac teraz, ukarzmy ich za 5 lat kara minus 5-ciu punktow to przeciez wystarczy :] To jest totalny skandal co sie dzieje i naprawde chyba nic tylko zrobic najazd na miodowa i bojkotowac dopoki sie nie podadza do dymisji, a pewnie chocbysmy tam stali caly miesiac to sie podadza, wiec jednak proponuje zamowic GROM ;) Sosnowca nie wywalą, ale Bytom zapewne nie dostanie licencji, Pogon ani Lechia tez nie i wejdzie Polonia Warszawa. Coś trzeba zrobi mysle, ze ta masowka na miodowej moze cos by tam dala presja mediow itd naciski, moze Pani Minister Sportu nowa by zainterweniowala hehe. Generalnie rece opadaja z bezsilnosci. Dopoki ich wszystkich nie wyrzucimy z tego pzpn-u dopoty bedzie taka patologia jaka widzimy na codzien.
23 lipca 2007, 17:46 / poniedziałek
Za chwile pzpn jeszcze przeprosi przekręciarzy!!

Jutro wyjaśni się sprawa Górnika Łęczna
PAP | 2007.07.23
Decyzja Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu działającego przy PKOl w sprawie ewentualnego wstrzymania wykonania kar nałożonych przez organy dyscyplinarne PZPN na Górnika Łęczna w związku z udziałem tego klubu w tzw. aferze korupcyjnej zostanie podjęta we wtorek - poinformował PAP członek prezydium Trybunału Bronisław Tomaszewski.

Gdyby Trybunał Arbitrażowy wstrzymał wykonanie decyzji Wydziału Dyscypliny i Związkowego Trybunału Piłkarskiego PZPN o degradacji klubu z Łęcznej do trzeciej ligi, Górnik miałby prawo przystąpić do nowego sezonu jako pierwszoligowiec.

"Decyzja w sprawie wniosku Górnika Łęczna o wstrzymanie wykonania kary do czasu zakończenia postępowania przed Trybunałem należy co prawda do jednej osoby, ale chcemy, by z dokumentami zapoznali się wszyscy członkowie prezydium Trybunału. Zdajemy sobie bowiem sprawę z ciężaru gatunkowego naszego orzeczenia i jego wpływu na rozgrywki piłkarskie w Polsce. Jeden dzień zwłoki wynika z konieczności dokładnego przestudiowania dokumentów, by nikt nie mógł nam zarzucić błędu czy działania w pośpiechu" - powiedział PAP Tomaszewski.

21 czerwca Związkowy Trybunał Piłkarski, jako organ dyscyplinarny PZPN drugiej instancji, podjął decyzję o karach wobec klubów zamieszanych w tzw. aferę korupcyjną. W większości potwierdził decyzje Wydziału Dyscypliny z 12 kwietnia. Ukarane zostały pierwszoligowe kluby Arka Gdynia (degradacja do drugiej ligi) i Górnik Łęczna (degradacja do trzeciej ligi) oraz drugoligowe Górnik Polkowice (degradacja do czwartej ligi) i KSZO Ostrowiec Św. (degradacja do trzeciej ligi).

Kluby z Gdyni i Łęcznej zaskarżyły decyzję organów dyscyplinarnych PZPN do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy PKOl. Dodatkowo Górnik złożył wniosek o wstrzymanie wykonania wyroku PZPN do momentu rozpatrzenia sprawy przez Trybunał. Wniosek ten wpłynął do Trybunału 26 czerwca, ale konieczne było uzupełnienie dokumentów. Całość ponownie trafiła do Trybunału 18 lipca. W piątek Bronisław Tomaszewski poinformował, że prawdopodobnie zostanie on uznany, a ostateczną decyzję Trybunał podejmie w poniedziałek.

"Wniosek Górnika o zabezpieczenie przed nieuzasadnioną stratą, a w związku z tym wstrzymanie wykonania kary, ma duże szanse powodzenia. Trudno odmówić racji, że klub poniesie, a nawet już poniósł pewne straty w związku z decyzją PZPN, np. są rozwiązywane kontrakty zawodników, którzy mogą bez przeszkód odchodzić z Górnika, a sprawa będzie dopiero rozpatrywana przez Trybunał" - mówił w piątek Tomaszewski.

Wyjaśnił, że uznanie wniosku klubu z Łęcznej będzie oznaczać, że decyzje organów dyscyplinarnych PZPN zostaną automatycznie wycofane z obrotu prawnego, a Górnik powinien wtedy przystąpić do nowego sezonu jako pierwszoligowiec.

Tomaszewski podkreślił jednocześnie, że decyzja w sprawie wniosku o wstrzymanie wykonania kary nie ma nic wspólnego z zasadnością kar orzeczonych przez PZPN. Tym Trybunał zajmie się w późniejszym terminie, po wyznaczeniu przez zainteresowane strony - PZPN i klub z Łęcznej - arbitrów, którzy stworzą zespół orzekający i rozstrzygną sprawę przed Trybunałem. Na podobnym etapie jest procedura w sprawie odwołania Arki Gdynia.

Inauguracja nowego sezonu piłkarskiej Orange Ekstraklasy zaplanowana jest na 27 lipca. Wciąż nie wiadomo w jakim składzie liga wystartuje. Komisja Odwoławcza PZPN ds. Licencji Klubowych w poniedziałek jeszcze raz rozpatrzy wniosek Ruchu Chorzów oraz podejmie ostateczną decyzję wobec Polonii Bytom.
24 lipca 2007, 09:19 / wtorek
Ruch Chorzów jednak zostaje w 1 lidze .
Ciekawe co będzie z Polonią Bytom , Łęczną , Sosnowcem ...
parodia.
24 lipca 2007, 10:10 / wtorek
Są równi i ...........

Czas rozwiązać sprawę Zagłębia

Gazeta Wyborcza | 2007.07.24

Prokuratorskie dokumenty dotyczące korupcyjnej przeszłości Zagłębia już w rękach PZPN-u. Działacze klubu z Sosnowca ujawnili tymczasem treść pisma, które skierowali do władz związku.

Według Roberta Zawłockiego, wiceprzewodniczącego Wydziału Dyscypliny, dobrowolne poddanie się karze to jedyna możliwość, by Zagłębia zagrało jednak w elicie w nadchodzącym sezonie.

Nieoficjalnie mówi się, że zespół z Sosnowca zostałby wtedy ukarany minus 10 punktami i musiałby zapłacić wysoką grzywnę. Dla działaczy Zagłębia takie rozwiązanie jest do przyjęcia...

Zawłocki zapoznał się wczoraj z treścią dokumentów, które zgromadziła prokuratura we Wrocławiu. Tych informacji ciekawi są też działacze Zagłębia, którzy w czwartek mają stawić się na posiedzeniu WD.

Decyzję w sprawie Zagłębia chcemy podjąć koniecznie w czwartek. Jeżeli teraz tego nie zrobimy, to następne podejście równie dobrze moglibyśmy wykonać dopiero za rok. Oczywiście o podjęcie wiążącej decyzji będzie dużo łatwiej, jeżeli procedura odbędzie się w trybie polegającym na uznaniu odpowiedzialności przez klub. Rozmawiamy na ten temat z nowym właścicielem Zagłębia i wiemy, że ma on świadomość tego, co wziął na siebie. Jest więc szansa, że w czwartek osiągniemy porozumienie - mówi Michał Tomczak, przewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN

odnośnik
24 lipca 2007, 11:22 / wtorek
PONOĆ ARKA ODWOŁUJE SIĘ DO PKOL MIODOWA NIE WIE CO SIE DZIEJE ,ILE ZESPOŁÓW OE
24 lipca 2007, 13:32 / wtorek
pzpn odnosnie odwolania laskarki i gornika powiedzial ze jezeli te kluby nie chca to nie musza nalezec do pzpn :) [listkiewicz tak sapal]
24 lipca 2007, 13:48 / wtorek
Ale co z resztą?? Zagłębie Lubin ma płaszczyk ochronny?? Taka to ku... sprawiedliwość.... Właściciel Skarb Państwa i prezes z PiS-u (były szef młodzieżówki PiS w Opolu),to już ich się nie czepiają.... Prawdopodobnie mecze które "wygrali" dzięki łapówką to liczba dwucyfrowa...a większośc sędziów którzy sędziowali mecze Załębia odwiedziła już Wrocław..... I im pewnie kiedyś też tam dadzą z - 6 pkt i bedzie okey....
Jeb... pzpn!!!!!!
25 lipca 2007, 15:03 / środa
Listkowi jest przykro,kiedy jego zatrzymają???

Listkiewicz: jest mi przykro :)))
PAP | 2007.07.25
Jestem przekonany, że Kazimierz F. nie został zatrzymany w związku ze swoją działalnością w zarządzie PZPN - poinformował PAP prezes związku Michał Listkiewicz, komentując zatrzymanie przez policję prezesa Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej i członka zarządu PZPN Kazimierza F.

Razem z nim został zatrzymany członek zarządu W-M ZPN Stefan B.

Fiedorowicz jest drugim po Wicie Ż. członkiem zarządu PZPN, który został zatrzymany w związku z aferą korupcyjną w polskim futbolu.

"Cóż mogę powiedzieć - jest mi przykro i jestem zszokowany. Ale jestem też przekonany, że pan F. nie został zatrzymany w związku ze swoją działalnością w zarządzie PZPN. Zresztą wszyscy członkowie zarządu są dorośli i muszą indywidualnie ponosić odpowiedzialność za swoje czyny" - powiedział PAP przebywający za granicą prezes PZPN Michał Listkiewicz.

"Co tu dużo mówić - jest nam wszystkim głupio. Znając mechanizm działania prokuratury można przypuszczać, że zatrzymanie pana F. skończy się postawieniem mu zarzutów korupcyjnych. Bardzo to wszystko smutne, ale taka jest prawda" - powiedział PAP rzecznik związku Zbigniew Koźmiński.

Były minister sportu Tomasz Lipiec po zatrzymaniu Wita Ż. zawiesił władze związku i wprowadził kuratora.

"Nie boję się i nie przewiduję obecnie podobnego scenariusza. Myślę, że w ministerstwie poznano już zasady, jakimi kieruje się FIFA i wiadomo, jakie sankcje grożą federacji, w której działalność ingerują władze państwowe. Zresztą zatrzymanie pana F. to sprawa między nim a prokuratorem. Odpowiedzialności zbiorowej jeszcze nikt nie wprowadził. Z powodu korupcji w Ministerstwie Sportu przecież nie zamknięto całego urzędu" - dodał Koźmiński, który zapowiedział, że jeżeli zatrzymanemu zostaną postawione zarzuty, wówczas "władze PZPN podejmą stosowne decyzje wobec jego osoby".
25 lipca 2007, 19:31 / środa
odnośnik do usranej smierci beda sklad OE ustalac chyba ;] bka, co z tego wyjdzie jestem ciekaw.
26 lipca 2007, 15:22 / czwartek
Może żlodzieje z gdyni też będą mieli obowiązek noszenia koszulek: "Jesteśmy ZłodziejArka" :)))

Zagłębie Sosnowiec chce zwalczyć korupcję

Działacze Zagłębia Sosnowiec wystosowali oświadczenie, w którym jasno przeciwstawiają się korupcji. Sosnowieccy działacze oświadczyli, że wytoczą procesy cywilne osobom, które naraziły swoim zachowaniem dobro klubu. Wszystko związane jest z dzisiejszą decyzją Wydziału Dyscypliny PZPN, od której będzie zależeć pierwszoligowa przyszłość Zagłębia.

Oświadczenie zarządu Zagłębia Sosnowiec

Działając w imieniu Zagłębie S.A. z siedzibą w Sosnowcu ul. Kresowa 1 oświadczamy , że potępiamy wszelkie formy korupcji i pragniemy rozpocząć program propagujący jej zwalczanie. Program ma na celu pokazanie społeczeństwu czym jest korupcja , uświadomienie jej szkodliwości dla normalnego życia oraz skutków jej stosowania w świetle przepisów obowiązującego prawa . W szczególności działania nasze skupiać się będą na :

- Drużyna piłkarska Zagłębia Sosnowiec na swoje mecze będzie wychodziła w koszulkach z widocznym napisem "NIE DLA KORUPCJI"

- Drużyna piłkarska Zagłębia Sosnowiec rozegra cztery mecze charytatywne w ościennych miastach Zagłębia Dąbrowskiego pod hasłem "NIE DLA KORUPCJI"

- Na Stadionie Ludowym w Sosnowcu zostanie umieszczony i prezentowany podczas meczów baner z napisem "NIE DLA KORUPCJI"

- Klub Zagłębie Sosnowiec na swoim obiekcie zorganizuje turniej drużyn młodzieżowych połączony z piknikiem informacyjnym na temat antykorupcyjny z udziałem zawodników pierwszej drużyny

- Klub Zagłębie Sosnowiec zorganizuje cykl spotkań z kibicami klubu pod hasłem "NIE DLA KORUPCJI"

- Klub Zagłębie Sosnowiec deklaruje pełną gotowość do podjęcia współpracy z PZPN w zakresie walki z korupcją np. poprzez wspólną organizację konferencji o tej tematyce

- Klub Zagłębie Sosnowiec zobowiązuje się do wytoczenia procesów z powództwa cywilnego przeciwko osobom które poprzez swoje działania korupcyjne w latach ubiegłych naraziły na szwank dobre imię naszego klubu.
26 lipca 2007, 15:26 / czwartek
Ja jebie. Wymiotowac sie chce. Maja Polaków za debili, słowo daję. Myślą, że jakieś hasełka czy mecze charytatywne (przekrętarke) umożą sprawę.
26 lipca 2007, 16:48 / czwartek
O q-wa , rozjebalo mnie w tym oswiadczeniu zdanie : "chcemy spoleczenstwu pokazac, czym jest korupcja", debilizm do kwadratu, Listkiewicz, czy ty to czytasz ?
27 lipca 2007, 09:24 / piątek
"Kto był złodziejem, już nim pozostanie"
Super Express | 2007.07.27
Trener wicemistrzów Polski z Bełchatowa, Orest Lenczyk (65 l.), z dużymi nadziejami oczekuje inauguracji piłkarskiej ekstraklasy. Ma być jeszcze ciekawiej niż w poprzednim sezonie.

- Mam nadzieję, że o mistrza Polski będzie walczyło więcej zespołów niż w ubiegłym sezonie - uśmiecha się szkoleniowiec GKS. - Oby z tych drużyn, które zajęły pięć czołowych miejsc, żadna nie obniżyła lotów, a mam nadzieję, że kilka zespołów zacznie mocno dobijać się do czołówki. W takich klubach jak Lech, Korona, Wisła każdy ma ochotę na mistrza. Myślę, że ten sezon może być ciekawszy - ocenia.

Czy będzie także czystszy? W ostatnich miesiącach co chwila polskim futbolem wstrząsały doniesienia o kolejnych aresztowaniach piłkarzy i działaczy.

- Nie może być czystszy - wzdycha. - Nie ma takiej możliwości, bo kto był złodziejem (czyt.Arka G.), to już nim pozostanie. Ja mogę jedynie zagwarantować, że nie jestem i nie będę złodziejem - zapewnia. Nie tylko korupcja nie podoba się Lenczykowi w polskiej lidze.

- Nasze kluby to prawdziwy raj dla przeciętniaków, których nie powinno się trzymać. Ale są i funkcjonują, bo mają określone zadania do spełnienia - wyjaśnia. - Tyle optymistycznego, że jest już ich coraz mniej.

- Niektóre zespoły weszły do ekstraklasy na gapę - mówi obrazowo. - Są tacy, co nie popłacili długów, a dostali licencje. Nie wiem, jak to jest... Boję się, że niektórym może nawet zabraknąć pieniędzy na wyjazd do Białegostoku - kończy.

odnośnik
27 lipca 2007, 14:15 / piątek
Były piłkarz Polonii: handlowaliśmy meczami
Dziennik

Łukasz Jarosiewcz uchodził za jeden z większych talentów w polskiej piłce. Był piłkarzem Polonii Warszawa, ale potem niesportowy tryb życia i problemy ze zdrowiem zniszczyły mu karierę. Dziś opowiada o korupcji w Polonii. "Handlowaliśmy meczami" - opowiada DZIENNIKOWI.

Handlowałeś kiedyś meczami?

Raz wziąłem udział w takim zdarzeniu. Ale wiem dużo. Mam w sumie spisanych sześć meczów, daty, nazwiska "naszych sędziów". Jak będzie trzeba, to zostanę świadkiem. Sporo tego było, w tym czasie kiedy Polonia grała w pierwszej lidze i walczyła o utrzymanie. Były i takie mecze, że byś się zdziwił. Ja siedziałem w tym po uszy, bo grałem w pierwszym składzie, konsultowaliśmy się.

Cały zespół?

Nie cały, wiadomo, była starszyzna. Poza tym sterowali wszystkim panowie dyrektorzy klubu. A także kierownik drużyny.

Ten kierownik jest do dziś i wygląda raczej na porządnego faceta...

Może i tak, ale to on przychodził do szatni i mówił: "Panowie, musimy się zrzucić po 4 tysiące dla sędziego F." On siedzi w więzieniu, ten Fijarczyk, czy nie siedzi? Były takie mecze, które Fijarczyk sędziował i wszyscy dokładnie wiedzieli, co będzie grane. Tak się zastanawiam, czy wbić gwóźdź do trumny, pójść na całość i o wszystkim opowiedzieć. W końcu ci, którzy robili numery i nas okradali, ponieśliby odpowiedzialność.

odnośnik
28 lipca 2007, 10:19 / sobota
Więc może i Polonia W. odpadnie w na drodze do awansu......

PZPN zajmie się zeznaniami Jarosiewicza
Dziennik

Działacze Polonii Warszawa są zszokowani słowami byłego piłkarza klubu Łukasza Jarosiewicza, który ujawnił w "Dzienniku", że Polonia kupowała i sprzedawała mecze. Z kolei Michał Tomczak, przewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN zapowiada, że sprawa będzie miała ciąg dalszy.

"Mecze, o których mówi piłkarz, a które rozegrano po 2003 roku to sprawa od razu dla prokuratury" - mówi Tomczak. W rozmowie z "Dziennikiem" były piłkarz Polonii Warszawa przedstawił listę ustawionych meczów, w okresie od maja 2003 roku do czerwca 2005 roku. Opowiedział nam o sytuacjach, kiedy działacze odmawiali piłkarzom wypłat premii, bo te szły na kupione mecze.

"Pytanie tylko, czy zawodnik nie wyprze się swoich słów?" - zastanawia się Tomczak. "Wielokrotnie bywało tak, że zawodnik najpierw chciał zabłysnąć i naopowiadał wkoło ile to on wie, a jak dochodziło do konkretnych zeznań, to niczego nie pamiętał" - dodaje przewodniczący Wydziału Dyscypliny.

"To wszystko jest bzdura. Łukasz ma żal do Polonii. Znałem go najlepiej, on miał problemy z używkami i alkoholem. A teraz chciał zaistnieć w prasie" - uważa Jacek Kosmalski. Jako dowód pokazuje sms od Jarosiewicza, w którym napastnik Polonii grozi, że "rozwali ten pier... klub". Jarosiewicz był załamany i rozczarowany przebiegiem swojej kariery, kontuzją i stosunkiem władz Polonii do niego. W tym stanie ducha na pewno jego motywacją była także chęć odegrania się na tych, na których się zawiódł. Ale to nie oznacza, że zmyśla.

"Na pewno nie zlekceważymy tej sprawy. Kwestię wiarygodności piłkarza też zbadamy, ale na razie nie mam żadnego powodu, żeby mu nie wierzyć" - mówi Tomczak. O potencjalnych konsekwencjach nie ma mowy, aż do czasu wyjaśnienia sprawy przez prokuraturę.
31 lipca 2007, 12:54 / wtorek
94. zatrzymany w aferze korupcyjnej
PAP

Wrocławska policja zatrzymała we wtorek pierwszoligowego sędziego z Wielkopolski - 38-letniego Marka R. Mężczyzna został zatrzymany w związku z toczącym się we Wrocławiu śledztwem dotyczącym korupcji w piłce nożnej. To już 94. osoba zatrzymana w tym śledztwie.

Informację o zatrzymaniu potwierdził we wtorek Wojciech Wybraniec z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

W czwartek sędzia R. złożył wyjaśnienia przed Wydziałem Dyscypliny PZPN, który nie znalazł dowodów winy arbitra. Został on więc zgłoszony w gronie 20 sędziów Orange Ekstraklasy w sezonie 2007/08. Nazwisko Marka R. padało w informacjach prasowych w związku z aferą korupcyjną - był wymieniany jak bliski współpracownik głównego oskarżonego Ryszarda F. - "Fryzjera".

Niedawno cztery zarzuty korupcyjne postawiono członkowi zarządu PZPN i prezesowi warmińsko-mazurskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej Kazimierzowi F. Mężczyzna przyznał się do winy i został zwolniony.

Wraz z F. kilka dni temu zatrzymany został szef okręgowego Związku Piłki Nożnej w woj. warmińsko-mazurskim - Stefan B. Jemu prokuratura postawiła dwa zarzuty korupcyjne i również zwolniła go do domu po wpłaceniu poręczenia majątkowego. B. przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia.

Śledztwo w sprawie korupcji w polskiej piłce nożnej trwa od maja 2005 r. Prowadzi je obecnie wrocławska prokuratura apelacyjna. Dotychczas zarzuty postawiono ponad 90 osobom: sędziom, zawodnikom oraz działaczom piłkarskim, w tym członkom zarządu PZPN Witowi Ż. i Kazimierzowi F.

Najwięcej zarzutów, ponad 60, postawiono Ryszardowi F., ps. Fryzjer, w tym m.in. kierowania grupą przestępczą, ustawiania meczów piłkarskich. Ryszard F. został zatrzymany w czerwcu 2006 r. i wciąż przebywa w areszcie.
31 lipca 2007, 13:55 / wtorek
Swoją drogą ciekawe dlaczego zakłady bukmacherskie nie wprowadzily do swojej oferty zdarzenia: kto zostanie zatrzymanym nr 100?

listek? kolator?
31 lipca 2007, 15:59 / wtorek
jakby ktoś nie kojarzył Marka Ryżka - czyli wychowanka Fryzjera, o którym Ryszard Forbrich kiedyś powiedział ze zrobi z niego sędziego 1-ligowego (mimo ze gość nie miał bladego pojęcia o pilce, ale za to był sąsiadem Fryzjera) i zrobił, tak więc jakby ktoś nie kojarzył człowieka to polecam PRZEGLĄD SPORTOWY DZISIEJSZY STR. 7 hehe
1 sierpnia 2007, 12:01 / środa
Klubowy prawnik zwrócił się we wtorek do Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu o nadanie sosnowieckiemu klubowi statusu pokrzywdzonego.

"Spowiedź" byłego trenera Zagłębia Sosnowiec Krzysztofa Tochela na łamach "Gazety Wyborczej" rozsierdziła część kibiców, którzy twierdzą, że ten wiedząc, że w czwartek Wydział Dyscypliny PZPN-u ponownie będzie się zastanawiał, jak ukarać Zagłębie, tylko pogrążył klub. - Jestem innego zdania - mówi mecenas Tomasz Damięcki, który reprezentuje Zagłębie przed WD. - Trener jest kolejną osobą, która mówi, że klubowy zarząd nic nie wiedział o toczącej zespół korupcji - tłumaczy.

Podobnie myślą również działacze. - Ta publikacja tylko utwierdziła nas w przekonaniu, że większość osób zamieszanych w korupcję kierowała się własnym interesem, nie patrząc na dobro klubu - dodaje Grzegorz Baran, wiceprezes Zagłębia.

Baran mnoży pytania, dlaczego WD nie karze równie srogo jak kluby piłkarzy, którzy brali udział w tym procederze. - Jaką mamy pewność, że taki zawodnik nie zrobi tego jeszcze raz? Jeżeli trafi do kadry, to może nawet obstawić u bukmacherów mecz reprezentacji...
1 sierpnia 2007, 15:52 / środa
Tomaszewski: mam gdzieś taką ligę
Tygodnik Kibica

Jan Tomaszewski, były znakomity bramkarz reprezentacji Polski krytykuje Orange Ekstraklasę. Wszystko z powodu skandalu korupcyjnego, który toczy polski futbol. Z Janem Tomaszewskim rozmawiał Tygodnik Kibica.

W wielkich bólach i kontrowersjach ruszyła liga. Jak Pan to ocenia i kto jest winny temu całemu zamieszaniu?

- Dla mnie jest to największy skandal w historii światowego futbolu. Mnie ta liga teraz już w ogóle nie interesuje, bo jeśli grają w niej drużyny, które dzięki przestępstwom ściganym prawem dostały się do tej ligi, to ja mam jedno życzenie – niech na pierwszych trzech miejscach na koniec sezonu będą dwa Zagłębia i Widzew.

Kontrowersji przed sezonem było mnóstwo - i z licencjami, i z karami. Jak to się dzieje, że w innych ligach może być spokojnie i porządnie, a u nas do ostatniego dnia nie wiadomo, kto, kiedy i czy w ogóle zagra?

- Trzeba sobie najpierw odpowiedzieć na pytanie, kto ustanowił nowy Wydział Dyscypliny PZPN – oczywiście kurator ministra Lipca. Zatem wszystko wciąż jest zamiatane pod dywan. Zasłużona, ale wybiórcza kara, jaka spotkała Arkę i Górnika Łęczna, potwierdza, że karze się tych, którzy nie mają nic do powiedzenia albo nie mają swoich ludzi w odpowiednich strukturach. Nie ukarano natomiast Zagłębia Lubin, które kupiło sobie awans do pierwszej ligi i toczy się w tej sprawie rozprawa sądowa. To właśnie Zagłębie będzie już w czwartek reprezentować wszystkich uczciwych Polaków w Lidze Mistrzów.

Jeśli WD PZPN nie wydał dotąd decyzji w sprawie ukarania Zagłębia Sosnowiec, to ja już wiem, jaka ta kara będzie. Zagłębie będzie zdegradowane w przyszłym roku, a w tym WD daje im milion złotych z Canal Plus. Jest to moim zdaniem wielkie chamstwo. No i sprawa Widzewa, najgorsza według mnie.

Pan Tomczak, gdy został przewodniczącym WD PZPN, powiedział, że przydzielając licencję Widzewowi, zostało popełnione przestępstwo. I co? Nic w związku z tym się dalej nie dzieje, a Widzew śmieje się z prawa i sprawiedliwości panującego w polskiej piłce.

Ja mam gdzieś taką ligę. Zachęcam wszystkich do bojkotowania meczów z udziałem wymienionych wyżej klubów. Komisja licencyjna ośmieszyła się, zapewniając, że Ruch na pewno nie zagra w ekstraklasie, i nikt, i nic w tej sytuacji nie pomoże, a nagle decyzja, że gra.

Decyzja wprawdzie słuszna, bo klub ten spłaca swoje zadłużenia, ale skoro Widzew gra, a nad Ruchem się zastanawiano, to ja tego nie rozumiem. Ukarano Pogoń Szczecin, bo kto się teraz wstawi za Brazylijczykami, tym bardziej kiedy nie ma tam już Antoniego Ptaka. To wszystko wciąż jest bardzo korupcjogenne.
1 sierpnia 2007, 16:30 / środa
No i sprawa chyba jasna... Dzisiejszy dziennik.pl:

Zagłębie Sosnowiec zostanie zdegradowane!

Zagłębie Sosnowiec w tym sezonie dostanie minusowe punkty, a w przyszłym roku zostanie zdegradowane z ligi za ustawianie meczów. Najpewniej takie decyzje podejmie w czwartek na posiedzeniu Wydział Dyscypliny PZPN. Oznacza to, że beniaminek ekstraklasy za rok ma wielkie szanse grać w III lidze.

Członkowie wydziału są przekonani, że zespół z Sosnowca trzeba zdegradować za ustawienie 30 meczów w sezonach 2003/2004 i 2004/2005. "Gdybyśmy tego nie zrobili, nie mógłbym działaczom wyrzuconej przez nas z ekstraklasy Arki spojrzeć w twarz" - mówi Michał Tomczak, przewodniczący Wydziału Dyscypliny.

W klubie z Sosnowca działała grupa piłkarzy, działaczy i trenerów. Przez dwa lata korumpowała sędziów i obserwatorów, a próbowała również kupować spotkania u zawodników innych drużyn. W proceder byli zaangażowani m.in Mariusz U., obecnie zawodnik Bełchatowa otrzymujący powołania do drużyny narodowej, Wojciech R., były wielokrotny reprezentant Polski, a potem dyrektor Zagłębia oraz trener Krzysztof T.

Materiały, jakie przekazała wrocławska prokuratura, są porażające. Niczym nie różnią się od tych, jakie dostali wcześniej na Arkę Gdynia czy Górnik Łęczna. Klub z Sosnowca zostanie w tym sezonie ukarany prawdopodobnie minus dziesięcioma punktami. Taka sankcja oznacza, że będzie miał niewielkie szanse na uratowanie się przed spadkiem.

Po zakończonym sezonie 2007/2008 Zagłębie będzie zdegradowane niezależnie od miejsca, które zajmie w ekstraklasie. Oznacza to, że jeśli zajmie miejsce spadkowe w pierwszej lidze, to automatycznie zleci do trzeciej ligi.

Sosnowiec zapłaci też prawdopodobnie karę finansową w wysokości przynajmniej 150 tysięcy złotych. Beniaminek ekstraklasy nie będzie traktowany jak klub, który dobrowolnie podał się karze. Stanie się tak, ponieważ kary, jakie zaproponowali działacze, były śmiesznie niskie - jedynie 70 tysięcy złotych grzywny, minus osiem punktów oraz pozbawienie licencji na grę w ekstraklasie z zawieszeniem jej wykonalności na trzy lata.

"To było nie do zaakceptowania. Weźmiemy jednak na pewno pod uwagę to, że nowy właściciel drużyny pozbył się z klubu ludzi zamieszanych w proceder ustawiania spotkań. To dzięki temu jego klub nie zostanie od razu zdegradowany o dwie klasy rozgrywkowe, tak jak Górnik Polkowice czy Górnik Łęczna" - mówi jeden z członków Wydziału Dyscypliny.
2 sierpnia 2007, 16:59 / czwartek
odnośnik i wszystko jasne :D
2 sierpnia 2007, 17:31 / czwartek
to sie w głowie nie miesci caly ten pzpn powiien dostac nobla:) lepsza organizacja jest na turniejach osiedlowych i rozgrywkach tego typu .jakbym mial sie nazywac listkiewicz woalbym mieszkac na bezludnej wyspie

J.... PZPN
2 sierpnia 2007, 17:44 / czwartek
Zagłębie za karę... będzie grać w orange...???
za karę dostaną też kasę z canal plus ...to ci dopiero kara...
to MELANGE a nie ORANGE ekstraklasa
2 sierpnia 2007, 18:25 / czwartek
Bo teraz musiałaby wejść Lechia i w przyszłym sezonie wchodziłyby 2 zespoły, a Listek sie boi, że polonia nie da rady z arką i Wisłą, to zrobił miejsce dla jeszcze jednego. Tylko problem w tym, że gówno mu to da, bo i tak wejdzie Lechia zamiast tych ministrantów.
2 sierpnia 2007, 20:09 / czwartek
No i jest ok . mamy czas na przygotowanie stadionu i odpowiednie skompletowanie składu , wszystko w rękach zarządu i piłkarzy .Miejmy nadzieję że teraz już tego nie spieprzą bo chyba trzeciej takiej szansy nie dostaniemy . ZA ROK EKSTRAKLASA LECHIA GDAŃSK!!!!!
3 sierpnia 2007, 08:23 / piątek
W tym momencie mamy też odpowiedź dlaczego Lechia nie jest w Ekstraklasie - bo jej sobie nie kupiła. Tym łatwiej jest mi zaakceptować fakt, że tak się stało. Chociaż zostawienie Sosnowca w orange (i ponoć kolejnego klubu) za kare może spowodować że walka w dole tabeli będzie o pietruszke
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.020