Gdańsk: wtorek, 20 października 2020
FORUM
Podstrony:


Rocznica Stanu Wojennego

strona 2/2

17 grudnia 2007, 18:21 / poniedziałek
Castrop dałby mu pączki. Tyle że jaruzel strasznie by utył.

Chociaż z drugiej strony, my byśmy po nim skakali, tak żeby wsztystkie pączki z niego wyszły :)

Sam pomysł obwoźnego cyrku, uważam za conajmniej dobry.
17 grudnia 2007, 21:34 / poniedziałek
Pawełek potwierdzam impreza zacna sie wtedy odbyła:))Co do szalika Zagłebia
to faktycznie mam nawet jego zdjecie.

odnośnik
21 grudnia 2007, 00:01 / piątek
ups, zarobiony jestem, czasu nie staje

balshoy napisał: " . . . verde...tak , jak napisałem "tłuc między sobą" rozumieć to należy dosłownie; takie mam przekonanie; przepraszam,ale dzisiejsza rocznica jest dla mnie nawet tego dowodem ( byłoby więcej takich akcji, jak w Wujku) . . . "

jeżeli pacyfikację przez wojsko robotniczych protestów z użyciem ostrej amunicji i ofiarami śmiertelnymi, otóż jeżeli tą komuszą zbrodnię, wysłanie przez reżim wojska i strzelanie do górników, a i jak mniemam stoczniowców nazywasz "tłuczeniem się miedzy soba" to . . . . . . gdzieś ty się niebożę uchowało do jasnej cholery ? ? ?

odnosnie dzisiejszej rocznicy, z jednej strony stali ludzie trzymający zdjęcia ofiar stanu wojennego, z drugiej niedojeby skandujące: generale dziękujemy,
nie widzę tu żadnego między sobą, widze jedynie kilkanascie umysłowych kalek jak już zresztą popisał Pawełek

" . . . zresztą czegoś nowego bardzo chętnie się dowiem...ja sobie poszukam w necie tych dokumentów, które niby " na dniach" się ukazały... . . "

a szukaj, szukaj, na pewno nie będzie to czas stracony, dopóki szukać bedziesz . . . jest szansa że przejrzysz na oczy

" . . . Ty poszukaj sobie opinii różnych ludzi o "mniejszym złu"
ale z drugiej strony...wierzysz we wszystko co zobaczysz w tv,lub co przeczytasz w necie? ja bynajmniej nie jestem alfą i omegą i wydaje mi się, że musiałbym w tym faktycznie uczestniczyć,żeby wydawać jakiś pewny sąd..ja w 1981 miałem 9 lat i nie działałem w podziemiu ale też nie byłem w milicji . . . "

oczywisty nonsens, bzdura kwadransowa, jakoby kazdy szeregowy, a niech i wysoce ustawiony w hierarchi uczestnik tamtych zdarzen (po którejkolwiek stronie by nie był) był w stanie realnie ocenić skalę zagrożenia

to jest kurwa grubymi nićmi szyte :)))))))) co ostatnio prubuje się tu i tam przemycać
lep dla ludzi o małym rozumku
to mianowicie iż dokumentom, stenogramom z posiedzen najwyzszych władz panstwowych, wojskowych, konsultacji z "bratnimi" armiami, w tym z wielkim "bratem"
ktoś przeciwstawia wspomnienia jakiegoś mongoła który akurat przelecial helikopterem lub przeplynął łodzią z czerwoną gwiazdą na burcie wzdłuż polskiej granicy,
co taki zajebany mongoł niby mógł wiedziec w co jest grane poza tem ze . . . ktos gdzies w jednostce podniósł alarmi bojowy - to ma niby być przeciwwaga dla potwierdzonych stosownymi dokumentami ustaleń na najwyższych szczeblach ?

tylko ludzie otępiali umysłowo stawiają na jednej szali to że jakiś mongoł czy czukcz z magazynu zarepetował podójną dawkę ostrej amunicji i czekal na lotnisku przy polskiej granicy w stanie alarmu bojowego okraszając swe subiektywne wynurzenia dywagacjami o locie na Kraków z dupy wyjętymi,
oraz to ze w swietle zachowanych dokumentow jaruzel dostaje z moskwy ostry opierdol i polecenie opanowania sytuacji WŁASNYMI SIŁAMI

niestety . . . . zawsze znajdą się amatorzy papki dla lekkich na umyśle
22 grudnia 2007, 15:38 / sobota
Verde- "tylko ludzie otępiali umysłowo stawiają na jednej szali ... to ze w swietle zachowanych dokumentow jaruzel dostaje z moskwy ostry opierdol i polecenie opanowania sytuacji WŁASNYMI SIŁAMI"

Z pozostałą częscią textu się zgadam. Ale o ile dobrze zrozumiałem twierdzisz że ze strony ruskich nie było żadnych nacisków?
22 grudnia 2007, 16:05 / sobota
zzz jakie znaczenie ma fakt, czy ruski naciskali, czy nie? Polska podobno była niepodległym państwem :-) Jakiekolwiek nie byłyby dokumenty, jedno jest niezaprzeczalne- wypowiedział wojnę własnym rodakom! Wydał rozkaz, strzelania do Polaków! Wielu młodych ludzi, odbywających służbę wojskową, musiało strzelać do swych rodzin, przyjaciół, sąsiadów. Za to jest tylko jedna kara!
22 grudnia 2007, 16:40 / sobota
Kontratak- w ocenie jaruzelskiego nie ma żadnego znaczenia. Zdradził naród i tyle.

Chodzi mi tylko o fakty ale w żadnym wypadku nie chcę go usprawiedliwiac.
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.034