Gdańsk: poniedziałek, 17 czerwca 2019
FORUM
Podstrony:


stosunki Lechii i Legii

strona 1/1

 
1
 
28 marca 2008, 10:58 / piątek
Witam Was gdańszczanie
Na wstępie chciałbym zaznaczyć że jestem kibicem Legii.Chciałbym usłyszeć Waszą opinię jeśli chodzi o stosunki kibiców BKS i CWKS. Temat ten ze względu na zbliżającą się konfrontacje naszych drużyn w PP stał się niezwykle bieżący na naszych forach,jednak chciałbym zaczerpnąć wiedzy "u źródła". Nie pamiętam czasów zgody Lechii i Legii,bo na mecze uczęszczam aktywnie "dopiero" od 12 lat.Wiem jednak że taka zgoda była i wielu legionistów czuje "mięte" do Lechii.Zdaje sobie oczywiście sprawe że o żadnej zgodzie aktualnie nie ma mowy ze względu m.in. na Wisłę z Waszej strony oraz Pogoń i Zagłębie z naszej.Ja osobiście lubię Lechię (oczywiście bez włażenia w dupe,wyrażam swoją opinię) a Gdańsk uważam na najpiękniejsze miasto w Polsce.W wakacje miałem przyjemność uczestniczyć w meczu przy Traugutta (Lechia - Jastrzębie 2:2). Stałem pod "zegarem" i byłem mile zaskoczony atmosferą.Szczególnie zapadła mi w pamięci pieśń(jeśli pomyliłem słowa to przepraszam) "w gdańsku się urodziłem,mieście bym kochanym,Lechię pokochałem,serce jej oddałem". Poczynania Lechii śledzę już dobrych kilka lat i naprawdę cenie ten zespół. Chciałbym żeby na meczu obyło się bez bluzgów.a jak Wy macie zdanie??
P.S. Powodzenia w niedziele!! :)
28 marca 2008, 11:17 / piątek
DROGI SYNKU !!!
pamiętaj -kiedyś było -GDAŃSK-WARSZAWA -WSPÓLNA SPRAWA-ale to historia i co było nie wrati bo zbyt wiele nas dzieli dzisiaj,lecz szacunek w tym momencie powinien być rzeczą naturalną biorąc wzgląd na historię.Legia jest klubem ,który na to zasługuje ,niestety nie wszyscy myślą jak ja i tu jest problem,który Was również dotyczy .trudno jest jak jest i już .w kwestii pieśni to rewelacją jest pieśń CZESIA śpiewana przez cały stadion-MAM TAK SAMO JAK TY.........na jednym z meczy w Warszawce. p.s na Lechijkę chodzę od 25 lat więc chyba nie obrazisz się za Synka ?
28 marca 2008, 11:25 / piątek
legionista84 - napisał

Nie pamiętam czasów zgody Lechii i Legii,bo na mecze uczęszczam aktywnie "dopiero" od 12 lat.

Powiem tylko tyle, że 1984.10.06 napewno na T29 śpiewano tak:
centralne wojskowe kurwisko sportow.
28 marca 2008, 11:30 / piątek
DO jaca69
Naturalnie,nie obrażam sie za synka bo zdaje sobie sprawe że długoletnim kibicem w tym momencie nie jestem.dzięki za opinie.pozdro
28 marca 2008, 11:36 / piątek
Na lini Lechia- Legia jest kosa i tak zostanie. Co prawda są stare układy, ludzi którzy pamiętają GWWS. Wśród młodych jednak Legia, z różnych względów lubiana już nie jest.
28 marca 2008, 11:37 / piątek
Trampi -spiewane było duzo i na prawie wszystkie drużyny i my tez sie nasłuchalismy od prawie wszystkich.Tak to juz na meczach jest i nikt tego nie zmieni.Ja tez mam nadzieje ,że obejdzie sie bez wzajemnego obrażania
28 marca 2008, 11:41 / piątek
legionista84 – odpowiedzi nie szukaj na necie. Znajdziesz ją w życiu doczesnym w ciągu najbliższych dwóch tygodni – wystarczy być gdzie trzeba.

Nie ma sensu zakładać tu takiego tematu – bo było ich już dziesiątki o treści powtarzającej się jak jakaś mantra.

Pozdrawiam.

PS

- na Lechia – Jastrzębie Legioniści byli na prostej – niektórzy nawet troszkę współprowadzili doping :) Taki wakacyjny wyjaździk do Starych Ziomali…

- najpiękniejsze polskie miasto to Warszawa – przynajmniej jaka była do 1944 roku – i taką nosimy w naszych sercach. Nie masz tak samo jak MY?

Pozdrowienia dla Znajomków i Przyjaciół z Gdańska!
28 marca 2008, 13:36 / piątek
kosa i tyle. jest grupa (20-30 osób) z jednej i drugiej strony, którą łaczą towarzyskie kontakty, które nie mają przełożenia na codzienność. obie grupy są tolerowane na wrogich stadionach i tyle. nie ma tu rozróżnienia, że młodzi to a starzy tamto - poza tym kontratak - młodzi tzn. kto? kim jest obecnie na Lechii ten mityczny młody i stary? jakaś granica wiekowa? bez sensu są takie generalizacje, zarówno wśród starszych kibiców (powiedzmy w okolicach 40stki i wyżej) jak i młodszych (do 40stki) są ludzie którzy (L) tolerują, lubią, szanują jak i ci którzy jej serdecznie nienawidzą, co doskonale widoczne było kilka lat temu w okolicach Elbląga, jak i wcześniej oraz później.
Ave Lechia
28 marca 2008, 13:57 / piątek
młodzi tzn. kto? kim jest obecnie na Lechii ten mityczny młody i stary? jakaś granica wiekowa?

wśród kibiców poniżej 30 roku życia, raczej nie znajdziesz nikogo, kto tolerowałby Legię. Jest tak jak napisałeś kosa.

Wśród kibiców powyżej 30 roku życia, szczególnie tych którzy w latach 80-siątych walczyli z komuną, hasło GWWS dalej jest aktualne.
Sam do Legii nie mam zbyt wielkiej sympatii, ale miałem przyjemność poznać członków grupy OMFC, których dażę wielkim szacunkiem.
28 marca 2008, 14:15 / piątek
to byś się zdziwił, z tym nikt poniżej 30 roku życia,

to sa dwie zupełnie (?) osobne rzeczy,
kosa i zachowanie trybun,

mam niemiłe wrażenie że niektórzy aż już sikają żeby móc sobie w końcu krzyknąć to co popisał trampi,
takie ich ogarnięcie, ten typ tak ma,
przespali ostanie 20 z górką lat i teraz będą miarkę tamtych czasów przykładać do dzis dnia

jest kosa rzecz jasna, ale i mecz klubów coby nie powiedzieć Firm przez duże F,

co prawda to prawda, bądźmy na stadionie futbolowym,
od stadionowego wrzutu czy dwóch/trzech jeszcze nikt nie umarł

tyle że . . . . już widzę tych którzy się doczekali : ) z ogniem w oczach i nerwową gestykulacją ciskają zza płotu swoje frustracje omal do utraty tchu - chyba nie o to w tem chodzi ? czy się mylę ?
28 marca 2008, 14:28 / piątek
O ile dobrze pamietam (rok 1977 lub 1978) Legioniści ciepło przyjęli nas na dworcu w Wawie i razem z ani dopingowali Lechię w meczu z Gwardią.
28 marca 2008, 14:45 / piątek
(rok 1977 lub 1978) to troche czasu tematu ,widze że MarekM jest starym wyjazdowiczem to dla tego ten podziw na forum w Luźnych Gadkach.
28 marca 2008, 15:03 / piątek
Zeto – poniżej trzydziestki raczej nie? A właśnie, że tak – i nie jeden :)
Tylko, że to bez większego znaczenia. Wszak cały klimat jest od lat jasny, przewinięty w te i z powrotem – i to normalnie w życiu, a nie przed monitorami. Aż się dziwię , że znów jest o czym pisać – ale jeszcze pół godzinki możemy sobie popisać, bom z rzadka netowy ostatnio… :)

Dziękuję za Dobre Słowo o OFMC – poznałeś kilku z nas, powiadasz… Zadam Tobie zatem pytanie: czy my się znamy?

verde – ależ niech sobie jedni piszą, a inni niech sikają i krzyczą. Co to zmieni?
Ta burza przejdzie, a my na przykład nadal będziemy dobrymi koleżkami. Nie jest tak?
28 marca 2008, 15:11 / piątek
Pawełek
Dziękuję za Dobre Słowo o OFMC – poznałeś kilku z nas, powiadasz… Zadam Tobie zatem pytanie: czy my się znamy?

Poznaliśmy się z okazji rocznicy śmierci Tadka. Dośc długo rozmawialiśmy ze sobą w Roko.
28 marca 2008, 15:26 / piątek
Zeto – no proszę, proszę – ciasny ten nasz światek… Trzeba się było zdekonspirować z tej netowej ksywy, bo twarzy w tej chwili nie mogę sobie przypomnieć… Ale do zobaczenia kiedyś – może w weselszych okolicznościach.

Pozdrawiam!
28 marca 2008, 15:29 / piątek
Pawełek- na dekonspirację jeszcze przyjdzie czas ;-) Być może już w Wa-wie
28 marca 2008, 15:46 / piątek
Podobno na wszystko przyjdzie czas... :)

Strzałeczka, znikam!
28 marca 2008, 18:58 / piątek
Jedni lubią inni wręcz przeciwnie. ŻYCIE!

Pawełek ----> pozdro i do zobaczenia ;-)
28 marca 2008, 20:26 / piątek
Tak żeby nie było żadnych wątpliwości-NIE MA ZGODY,UKŁADU ANI NIC Z TYCH RZECZY Z LEGIĄ !!!!!

To,że niektórzy mają jakieś osobiste kontakty nie ma żadnego znaczenia i nic nie zmienia w relacjach na linii LG-LW.

Jak się "lubimy" z Legią można było sie dowiedziec przy okazji naszej ostatniej wizycie na Świcie NDM albo w Radomiu,kto był wie...I nic od tego czasu się nie zmienilo na lepsze
28 marca 2008, 20:35 / piątek
JONNY: Nie wszyscy wiedza jak sie Legia wtedy zachowała,zero honoru! I NIEMA ZGODY I NIE BEDZIE!!!!
28 marca 2008, 20:57 / piątek
Legia...Hmmm....
W sumie to chyba nie ma się nad czym zastanawiać.Klub ten zawsze wyzwalał skrajne emocje i to się chyba nigdy nie zmieni.Począwszy od bezgranicznego uwielbienia,a na totalnej nienawiści skończywszy.Dlaczego tak się dzieje?Każdy z nas ma swoje powody.Mnie,z oczywistych przyczyn,nie wypada nic złego o Legii powiedzieć.Choć nie jeden raz,będąc w nienaturalnym stanie psycho-emocjonalnym:) coś tam zdarzyło mi się negatywnego "burknąć" na temat Warszawiaków(prawda Verde:)))?).Jednak na codzień prawda jest taka,że Ich szanuję.Ale nigdy nic więcej.I jako obiektywny(?) obserwator mogę stwierdzić,że ogólnie w Gdańsku(ale to bardzo ogólnie) panuje duża tolerancja dla Legii. Osobiście,gdybym był rodowitym Gdańszczaninem i miał w sercu tylko Lechię taka sytuacja byłaby,szczerze powiedziawszy, jak dla mnie nie do zaakceptowania.No ale to już sprawa samych Gdańszczan i nic mnie do tego:).
28 marca 2008, 21:12 / piątek
Karwa, byłem pewny, że jak dziś odpalę forum, znajdę taki temat :-). Prorok normalnie :-))))).

Będzie oprawa ?

:-)
28 marca 2008, 21:38 / piątek
Uklady przetrwaly od 80-tych lat.U mlodszych troche niektorych kibicow jest jedynie sympatia,to wszystko.
Ale mam inne pytanie do Starszych kibicow.
w latach 80-tych mowiono ze Lechia z Legia miala w latach 70-tych oficjalna zgode,tylko rozpadla przez Pogon czy to prawda,bo tak dziwnie sie zdazylo ze nikt nie potwierdzil tego osobiscie ,poprostu mowilo sie.
Pawelek-jezdziles tez do Gdanska w latach 80-tych?
28 marca 2008, 21:43 / piątek
Zgoda była i to dobra zgoda
28 marca 2008, 21:48 / piątek
W sumie Legia wybrała jak wybrała,ale niewiele brakowało aby było całkiem inaczej.Temat wałkowany juz kilka razy na forum nie ma sensu ciagnac tego dalej.
Jest jak jest i koniec
28 marca 2008, 21:56 / piątek
Legnieeeee, legnie War-szawaaaaa, legnieeeeeeee, legnie War-szawaaaa ...
:-))))))

pozdrówki OFMC, do zobaczyska!

a na boisku wygra Lechia i tyle, bo każdy wie że to:
Lechia Gdańsk - nawet Ajax niema szans.
28 marca 2008, 22:08 / piątek
Wlasnie..........zgoda byla i sie zmyla !
Mnie i moich kolegow ''uczono''wtedy,ze Legia,zaraz po sledziach,to wrog najgorszy.
Po dzis dzien,Legia jest prze zemnie traktowana mowiac grzecznie-chlodno.
Smigam na Lechie 30 lat i zawsze znalazly sie jekies tam melanze kibicow obydwu ekip,ale tak naprawde,to zgody nigdy nie bedzie !
Dlaczego ?
Dlatego,ze obydwie ekipy to sa cenione ''firmy'' w kraju i zadna nie pojdzie na ustepstwo.
My mamy zgody z .........
Legia z ........
Zawsze nalezalem do tej ekipy,ktora byla antylegijna i dobrze mi z tym :-)

LECHIA PONAD WSZYSTKO !!!!!
28 marca 2008, 22:41 / piątek
w ostatnich latach duzo chlopakow nie ma do legi szacunku za pewne ze tak powiem braki w charakterze (i mowiac na okredke nie chodzi o to co sie juz odbylo-ale bardziej o to co sie nie odbylo i odbyc nie chce), ogolnie nie ma tak wkurwiajacej i robiacej sobie z mordy dupe ekipy jak legia..gwws i kontakty towarzyskie super ale rzeczywistosc jest jaka jest, stety lub niestety
28 marca 2008, 22:47 / piątek
Stety ! :-)
28 marca 2008, 23:46 / piątek
stosunki Lechii i Legii

to się nazywa z niemiecka GRUPEN SEX :-)
29 marca 2008, 00:50 / sobota
bez_ksyw napisał - mhm, było to co było, bilans z tego jest jaki jest, i nie tylko chyba z powodów o które można by im jedynie stawiać jakieś "ale", zresztą . . . sam wiesz zapewne lepiej, nie miejsce tu o tem i nie moja wola

co do tego co nie było a co mogłoby być gdyby to lub tamto - i robieniu sobie na tą okoliczność z gęby dupy - grube słowa . . . czy faktycznie na to tu netowe miejsce ? raczej niekoniecznie

czasy są jakie są, nastąpiła dalece posunięta specjalizacja grup kibicowskich prędzej czy później nadarzy się okazja - oby po niej znów nie pisać tego co w Twej wypowiedzi zmieściłeś w cytacie, oby

całe to naswietlanie sytuacji z której wszyscy zdają sobie sprawę jest już dalece nużące, jest jak jest i kazdy chociaż pobieżnie połapany wie o co be, reszta zawijańców się nie liczy
za czem więc wałkować ten temat ileś razy wkoło wojtek co i rusz ?

doprawdy kazdy choćby pobieżnie połapany wie o co cho,
rzeczywistość jest jaka jest,

mnie mierzi jedynie co ponizej

pisałem wczesniej, bądźmy na stadionie futbolowym, od wrzutów stadionowych jeszcze nikt nie umarł (chyba ;-) )

ale . . . pobrzmiewają mi niemile tu i tam klimaty takie oto: armia dziadów borowych budzi sie ze snu,
tych co to drzemnęli się ostatnie ca dwadzieścia lat,
na wyjazdy jeździli by na krzywy ryj, wjezdzali zawsze z bramą, demolowali przedziały w pociągu (kiedyś to był szyk ! ! ! )
caluśki mecz bez przerwy strzelali kurwom gola omal nie tracąc czasu na oddychanie
dla których lżenie kibiców przyjezdnych jest jedynym ekscytującym momentem ich życia w tygodniu, choć samych na wyjazdach nie uświadczysz,
którzy ogólnie dostają apopleksji na widok czegoś takiego jak kibic z obcego miasta,
a ze stolicy to już pełne się zatracenie

niestety wydaje się iż wielu takich zechce przeżyć (już przeżywa) podobną ekstazę,
i chuj że to już zdecydowanie passe jest, że świat sie pozmieniał,
przyjezdża wiadomo . . . okazja wymarzona by z siebie wyrzucić całe swoje "ja", tak, to co z siebie wydobędą to jest ich "ja"
wiadomo, czasami człowiek musi . . inaczej się udusi, przynajmniej niektórzy

tymczasem rzeczywistości takowym sie nie bardzo odmieni,
nie piszbez_ksyw napisał: " . . . w ostatnich latach duzo chlopakow nie ma do legi szacunku za pewne ze tak powiem braki w charakterze (i mowiac na okredke nie chodzi o to co sie juz odbylo-ale bardziej o to co sie nie odbylo i odbyc nie chce), ogolnie nie ma tak wkurwiajacej i robiacej sobie z mordy dupe ekipy jak legia..gwws i kontakty towarzyskie super ale rzeczywistosc jest jaka jest, stety lub niestety . . . "

mhm, było to co było, bilans z tego jest jaki jest, i nie tylko chyba z powodów o które można by im jedynie stawiać jakieś "ale", zresztą . . . sam wiesz zapewne lepiej, nie miejsce tu o tem i nie moja wola

co do tego co nie było a co mogłoby być gdyby to lub tamto - i robieniu sobie na tą okoliczność z gęby dupy - grube słowa . . . czy faktycznie na to tu netowe miejsce ? raczej niekoniecznie

czasy są jakie są, nastąpiła dalece posunięta specjalizacja grup kibicowskich prędzej czy później nadarzy się okazja - oby po niej znów nie pisać tego co w Twej wypowiedzi zmieściłeś w cytacie, oby

całe to naswietlanie sytuacji z której wszyscy zdają sobie sprawę jest już dalece nużące, jest jak jest i kazdy chociaż pobieżnie połapany wie o co be, reszta zawijańców się nie liczy
za czem więc wałkować ten temat ileś razy wkoło wojtek co i rusz ?

doprawdy kazdy choćby pobieżnie połapany wie o co cho,
rzeczywistość jest jaka jest,

mnie mierzi jedynie co ponizej

pisałem wczesniej, bądźmy na stadionie futbolowym, od wrzutów stadionowych jeszcze nikt nie umarł (chyba ;-) )

ale . . . pobrzmiewają mi niemile tu i tam klimaty takie oto: armia dziadów borowych budzi sie ze snu,
tych co to drzemnęli się ostatnie ca dwadzieścia lat,
na wyjazdy jeździli by na krzywy ryj, wjezdzali zawsze z bramą, demolowali przedziały w pociągu (kiedyś to był szyk ! ! ! )
caluśki mecz bez przerwy strzelali kurwom gola omal nie tracąc czasu na oddychanie
dla których lżenie kibiców przyjezdnych jest jedynym ekscytującym momentem tygodnia, choć samych na wyjazdach nie uświadczysz,
którzy ogólnie dostają apopleksji na widok czegoś takiego jak kibic z obcego miasta,
a ze stolicy to już pełne się zatracenie

niestety wydaje się iż wielu takich zechce przeżyć (już przeżywa) podobną ekstazę,
i chuj że to już zdecydowanie passe jest, że świat sie pozmieniał,
przyjezdża wiadomo . . . okazja wymarzona by z siebie wyrzucić całe swoje "ja", tak, to co z siebie wydobędą to jest ich "ja"
wiadomo, czasami człowiek musi . . inaczej się udusi, przynajmniej niektórzy

tymczasem rzeczywistości o której pisał "bez ksyw" (On domyslam się ma inne metody wymiany argumentów) owe dziady borowe popisami werbalnymi (choćby i najwymyślniejszymi) zza płota nie zmienią, nie tędy droga, czy nie ?
29 marca 2008, 00:54 / sobota
Czarny68 - jeśli można podpytac, co za "WTEDY uczono" ? ? ?
jeśli mógłbys przyblizyć latami owe "wtedy"

wydaje się mi mogło iż rocznikami nie az tak odbiegamy,
oczywiście jeśli Ci z Twoją antyLegijnościa jest dobrze to pogratrulować,
nie jest moją najmniejsza intencją od podobnego odwodzić, nie śmiałbym,
moze tylko tyle co się odniosłem do Twych słów,
nie piszmy nieprawdy, jakoby wtedy wpajano naszym rocznikom do głów to iż CWKS to wróg nr 2, tuż tuż za jeszcze wtedy nie-bezdomnymi bo to zwyczajnie nawet nie pół prawdy

jeśli moje wtedy to jest to samo co Twoje wtedy, to samo co te o które pytam to i owszem nauralnie po wtedy jeszcze nie bezdomnych zaraz zaraz w rankingu stał Zawisza kolejno Pogoń, ogólnie Hanysowo, Lech jakkolwiek na "wtedy" cieńkie bolki to jednak zawsze topowo nielubiany
na CWKS to sobie małolactwo pobluzgało, zaśn wśród roczników 60+ niewielu było takich co to we wrogości na drugim (?) miejscu (L) by stawiali,
doprawdy musiałes trafić na tych niewielu, bo że od małolactwa nauki pobierałeś to rzecz absolutnie niemożliwa,
ogólnie temat rzeka, sytuacji mnóstwo do przewinięcia na dowolną melodię, i tych czasowo odleglejszych i tych odległych wcale nie aż tak bardzo, ale . . . niekoniecznie na necie,
tyle że ja i moi koledzy, omal wszyscy nauki z WTEDY wynieśliśmy całkiem ;-) odmienne, moze i gorsze,

pzdr

ps. co do zgody, padła w roku 1981,
29 marca 2008, 02:17 / sobota
Ja swoim skromnym zdaniem,moge zaznaczyc ,ze Legia jest numero uno co do atrakcyjnosci pod wzgledem pilkarskim jak i kibicowskim.
Pamietam jak jezdzilismy na mecze Legii do Bydgoszczy,Warszawy,puchar Polski GKS KATOWICE w Lodzi,Byla grupa Lechistow ktora chciala ocieplic stosunki z L.
Pamietam <ze M...N byl jednym z najbardziej aktywnych ku ociepleniu.Moze gdybysmy mieli wiecej wspolnych meczy razem ,to cos moze by z tego wyszlo.

Pozdrawiam chlopakow z Warszawy (CHWTB)
Jak na nieszczecie w gdansku laduje dopiero 15ego wiec nie bede na meczu czego bardzo zaluje.Tym bardziej ,w Gdansku nie bylem od 12 lat!!!
Ave Lechia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tylko Lechia BKS!
Mam Pytanie
czy ma ktos akcje Lechia vs Legia z meczu w Norwegii(moim zdaniem byl to przelomowy moment co do stsunkow Lechia-Legia)
29 marca 2008, 02:28 / sobota
moim też, sam bym chętnie obejrzał : )))))
po namyśle . . . . no może jeszcze jeden istotniejszy, nawet dużo istotniejszy ale . . nie miejsce tu
29 marca 2008, 08:01 / sobota
verde a po Polsku napisać nie możesz?

cho, be- kurwa o co tobie chodzi?
29 marca 2008, 08:15 / sobota
verde napisał
mnie mierzi jedynie co ponizej
pisałem wczesniej, bądźmy na stadionie futbolowym, od wrzutów stadionowych jeszcze nikt nie umarł (chyba ;-) )
ale . . . pobrzmiewają mi niemile tu i tam klimaty takie oto: armia dziadów borowych budzi sie ze snu,
tych co to drzemnęli się ostatnie ca dwadzieścia lat,
na wyjazdy jeździli by na krzywy ryj, wjezdzali zawsze z bramą, demolowali przedziały w pociągu (kiedyś to był szyk ! ! ! )
caluśki mecz bez przerwy strzelali kurwom gola omal nie tracąc czasu na oddychanie
dla których lżenie kibiców przyjezdnych jest jedynym ekscytującym momentem tygodnia, choć samych na wyjazdach nie uświadczysz,
którzy ogólnie dostają apopleksji na widok czegoś takiego jak kibic z obcego miasta, a ze stolicy to już pełne się zatracenie

Trafiłes w samo sedno sprawy !!! Do "buractwa dziadowego" dodałbym jeszcze młodzieżową patologię, czerpiącą wzorce z tego typu "dziwnoludków".

To, ze na linii Gda-Wawa panuje "kosa" jest formalnie rzeczą oczywistą, lecz pomijając aspekt sportowy (CHWM-TB), ma się to nijak do szacunku jakim od lat darzą sie kibice obydwu drużyn. Sam nigdy nie byłem wielkim fanem Legii, ale jesli ktoś w Gdańsku traktuje ich w jakiś specjalny " anty sposób", to musi być nieźle popierdolony !!!

Przypomnieć pragnę paru burakom małolatom i innej maści niedoukom jak mniej więcej bez zbędnego pozycjonowania, generalnie przez ostatnie 20 lata wyglądała hierarchia antypatii Lechii:

1. Drukarka
dalej Krakowia, Amica Poznań, Żydzew, Pogoń, Zawisza, ogólnie Hanysowo,
pózniej Motury, Baby Jagi, Torunie, i gdzieś dopiero teraz mozna umiesci Legie .
29 marca 2008, 08:31 / sobota
marys
Przypomnieć pragnę paru burakom małolatom i innej maści niedoukom jak mniej więcej bez zbędnego pozycjonowania, generalnie przez ostatnie 20 lata wyglądała hierarchia antypatii Lechii:

1. Drukarka
dalej Krakowia, Amica Poznań, Żydzew, Pogoń, Zawisza, ogólnie Hanysowo,
pózniej Motury, Baby Jagi, Torunie, i gdzieś dopiero teraz mozna umiesci Legie .

Marys nie pisz głupot. Jedyne z czym można się zgodzić, to drukarka.

Z krakowią nie mieliśmy zbyt wiele styczności, więc przez długie, długie lata była nam obojętna. Dopiero ostatnie 10 lat zmieniło nasze nastawienie do żydkopasiaków.

20 lat temu, nikt nie wiedział co to Amica Poznań, chociaż my zawsze pałaliśmy do nich wielką niechęcią. Jednak zawsze byli daleko za Pogonią i Zawiszą. A i hanysów też bardziej nie lubiliśmy.

Żydzew jeszcze 10 lat temu miał u nas jako taki szacunek. Potem kilka ich frajerskich akcji zmieniło nasze nastawienie. W latach 80-siątych, była to jedna z naszych zgód ;-)
29 marca 2008, 09:11 / sobota
Verde znakomicie to ujał- " . . armia dziadów borowych budzi sie ze snu,
tych co to drzemnęli się ostatnie ca dwadzieścia lat.....caluśki mecz bez przerwy strzelali kurwom gola omal nie tracąc czasu na oddychanie...niestety wydaje się iż wielu takich zechce przeżyć (już przeżywa) podobną ekstazę"

Cała wypowiedz super,nie ma sensu się powtarzac. Marys mnie wyręczył. Obawiam się tylko, że wiekszośc adresatów niniejszego postu nie czyta tego forum, szkoda.

Czy Legia była nr 2 po przekrętarce? Świadomie Lechistą jestem od 82 i pomijając okresy zgody (w latach 70 koledzy Lechiści na podwórku o (L) wyrażali się pochlebnie) pamiętam pogoń, zawiszę, lecha (jaki był taki był), Łks. To tak na szybciora, jednym tchem.
A Legia? Cała Polska (prócz szczecina) na nię wrzucała, powołania grajkow do woja, może kompleksy stolicy? Na pewno ze wszystkich kos najbardziej znana ale na pewno nie nr 2 dla Lechii.

Bez ksyw- dużo racji. Moim zdaniem wynika to e specyfikacji klimatów kibicowskich (znowu Verde). Myślę, że bedzie się ona (specyfikacja) z czasem pogłębiac. Jak na moje w przyszłości może byc z tym problem, ale nie miejsce i czas na tego typu rozważania. Poza tym tym zbyt mało wiem w temacie. Takie tylko abstrakcyjne teotyjki tworzę:))

Wisła na drodze do układu? A Śląsk-motor, Śląsk-Łks, Wisła-jaga?
29 marca 2008, 09:36 / sobota
Zeto- napisałem "... generalnie przez ostatnie 20 lat ... " Nie sposób z róznych przecież wzgledów zrobić jakoś preczyzyjnego rankingu. Raz było tak, a raz siak . Jednak w tym czaso-okresie da sie zauważyc pewne priorytety . Mój post miał za zadanie tylko zobrazować, że na przestrzeni lat Legia tak naprawdę była w III lidze naszych antypatii.

O zgodzie z Jagą też słyszałem z opowieści, ale tą z Ruchem już pamiętam ;
29 marca 2008, 09:53 / sobota
żydzew, jaga, ruch były naszymi zgodami w połowie lat 80.
29 marca 2008, 10:14 / sobota
Marys jak pamiętasz zgode z Ruchem to z Jaga też powinieneś bo była w tym samym czasie:))Ogólnie w latach 80 kosy-Arka,Zawisza,Pogoń,Lech(słaby w tamtych czasach)hanysowo(bez Ruchu za czasu trwania zgody)Jako ciekawoastke podam
że na początku lat 80 wpadały do nas małe grupki Legii na meczyki i był nawet jeden taki że wywiesili swoja flage i siedzieli z lewej strony młyna(a zgody juz wtedy nie było)Oczywiscie wszystko działo sie za zgoda starszyzny, a Wolf szedł osobiście z nimi na stadion.Ot taka ciekawostka
29 marca 2008, 10:46 / sobota
Nie bede sie rozpisywal za duzo,bo to nie miejsce i czas.
To wlasnie starszyznie ''nie bardzo bylo na reke'' zerwanie zgody'' z Legia.
Bylem wtedy 13-to,14-to latkiem.
Z racji tej,ze mieszkalem,tam,gdzie mieszkalem,bez chuliganki sie nie obeszlo,a i na Lechie sie przenioslo.
Pytasz Verde,kto mnie uczyl nienawisci do stolecznych kibicow?
Nie wszystko bylo wtedy tak kolorowe,jesli chodzi o Legie.
Byli kibice,ktorzy doswiadczyli od Legii zle fluroidy :-)
Ja bylem jednym z nich i nie wazne teraz,ze to byla mloda,gniewna chuliganka Legii.
Jesli wtedy jezdziles za Lechia,tak,jak teraz,to bedziesz wiedzial o co chodzi.Ja jezdzilem.

Widze,ze temat powraca,jak bumerang? :-)

LECHIA PONAD WSZYSTKO !!!!!
29 marca 2008, 11:08 / sobota
Do Romano:

Jeżeli dobrze kojarze to Legioniści pojawili się na meczu z Pogonią (ktory to był rok, 92?), rozwiesili klasyczną flagę w barwach klubowych z L-ką i bluzgali zdrowo
na Pogoń. A nasi grajkowie sprzedali mecz, bylo 0:2 i pod koniec meczu wybuchła zawierucha z mendami.

Pozdrawiam
29 marca 2008, 12:11 / sobota
Chyba 0:1, ale to nieważne.

Pamiętam wspólną z Legią przyczajkę :-) w Sopocie na dworcu na Pogoń, później tour po Gdyni, doniczka i woda z okna na ul. Wójta Radtkego, rynek przy hali i słynne pytanie "gdzie k... śledzie" :-)... Ech, tak niedawno to było... Życie toczy się dalej !!!

Nie kłóćcie się co i jak obecnie, nie ma sensu. Inne czasy, inne przyjaźnie, inni znajomi. Ważne, że WIOSNA KURWA NASZA !!!

:-)
29 marca 2008, 12:37 / sobota
He he dokładnie działy się takie dziwne sprawy ,że jak sie to opowiada teraz młodym to tylko robią oczy jak spodki ze zdziwienia.Ale nie ma co gadać obecnie jest jak jest i trzeba się skupić na terażniejszości
29 marca 2008, 12:42 / sobota
Dopisze jeszcze pare slow wyjasnienia.

Zapewniam Ciebie marys,ze nie jestem popierdolony.
Jesli chodzi o moje slowa,ze ''kosa byla mega zajebista z Legia zaraz po sledziach'' to mialem namysli pewien okres czasu.
Ty natomiast piszesz kolejnosc antypatii Lechii i wymieniasz druzyny,ktorych nienawidzilismy i nie wiem,czy zrobiles to wedlug kolejnosci,czy tez nie.
Ja natomiast nie pamietam,zeby byla kiedykolwiek wieksza nienawisc i kosa,ktora od bardzo wielu lat byla z Zawisza !
Nawet tej kosy nie przyrownywalbym do sledzi,bo ta kosa,to norma :-)
Myle sie?
Chyba nie.
29 marca 2008, 17:05 / sobota
tu jest wszystko rozkminione odnośnik
trochę tego dużo, przyjemnej lektury:))
29 marca 2008, 19:39 / sobota
Dodam jeszcze ,do tego przejscia po Gdyni z Legia po oczekiwaniu na Pogon,doszlismy pod stadion Arki a tam sie okazalo ze sledzie jakis czas temu odjechali spod stadionu dwoma autokarami na jakis swoj wyjazd.O k..a ale bylo wszystkim zal,normalnie zalamka.No trudno,wrocilismy do sopotu dalej czekajac na nastepny pociag ze Szczecina.
Pozdrowienia.
P.S. Nie bylo takiego dobrego wywiadu jak teraz hehe.
30 marca 2008, 05:49 / niedziela
Szacunek do Legii mam tylko za to jak prezentuja sie na wyjazdach w europejskich pucharach..chocby w Wiedniu..Utrecht...o Wilnie juz nie wspomnie:)..mam nadzieje ze Legia zmobilizuje sie na mecz z Nasza Lechia..do zobaczenia w Warszawie:)
 
1
 
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.258