Gdańsk: niedziela, 7 czerwca 2020
FORUM
Podstrony:


Przejawy Wybrzeża na meczach Lechii! Stop temu!

strona 4/5

28 kwietnia 2008, 15:17 / poniedziałek
podbijam bo nisko upadł ten wazny temat!
10 kwietnia 2012, 22:31 / wtorek
Temat po ostatnim meczu jak najbardziej aktualny. Trudno nie zgodzić się z archiwalnymi opiniami LP. Po meczu Lechii wróciliśmy na osiedle i stojąc pod blokiem wrócił sąsiad z.... żużla. Był w wielkim szoku gdy podczas zawodów podano wiadomość , że Lechia przegrała mecz - duża część na stadionie zareagowała radośnie i biła brawo!! Dla tego chuj im wszystkim (bijącym brawo) w dupę. Wybierałem się po latach na żużel (w "wolnym od Lechii " terminie) , ale po tym co usłyszałem mam wbite w ten żużel.
10 kwietnia 2012, 23:22 / wtorek
A srał pies ten cały żużel. Jeden lubi jak mu cyganie do obiadu grają, drugi jak mu nogi walą. Tak jest też w sporcie, ale żeby jarać się jak pstrokaci dżokeje śmigają na swoich motorynkach w kółko, a potem emocje studzi polewaczka albo pokaz myśli technicznej wsi w wykonaniu ciągników grabiących szlakę to lekka przesada.
Nie powiem - byłem z 10 lat temu 2 razy - ale nie wybierałem wtedy między Lechią, a Wybrzeżem.
Może to i dobrze, że zrobił się szum wokół tego sportu, bo część pikników przerzuci się na żużel by chłonąć smak zwycięstwa niczym popcorn czy inny słonecznik.
Może będzie tak jak kiedyś, gdy człek maszerując po koronie obiektu T29 mijał same znane ryje i aż chciało się wszystkim mówić cześć, bo czuliśmy się jak jedna wielka rodzina!
Wkurzają mnie te wszystkie dzieciaki na meczach Lechii, marzą mi się u nas trybuny rodem z Anglii, gdzie każda morda wygląda wzorcowo:)
Wiem, wiem, sam byłem dzieciakiem jak zacząłem śmigać na Lechię, a pokolenie Biebera, pokemonów czy Hello Kitty też ma takie prawo, ale coraz bardziej "stara gwardia" rozmydla się gdzieś pomiędzy młodzieżą z fryzurami a'la młody Janek Tomaszewski. Może by tak zrobić jakiś sektor "Skrzaty" albo "Muchomorki", gdzie kamera nie sięga za często. Można by im do biletu dawać jakieś słodkości albo w przerwie zafundować brykającą maskotkę Lechii na schodach pomiędzy krzesełkami. Wszystko byle nie w młynie. A stare konie niech dopingują same.
10 kwietnia 2012, 23:23 / wtorek
Chuj w dupę tym piknikom.
10 kwietnia 2012, 23:24 / wtorek
Jest jeden problem w tym. Na Wybrzeże chodzi dużo.. śledzi. W ich mieście tego nie ma, więc zakładają szale Wybrzeża, i pędzą do Gdańska.

Chociaż co prawda, z kilkoma znajomymi zaostrzyły się moje stosunki w ostatnich dniach, bo zapanowała jakaś dziwna moda na skłócenie szeregów Lechii i Wybrzeża, wśród fanów tych ostatnich.
10 kwietnia 2012, 23:58 / wtorek
Pięknie to napisałeś TradycjaiWiara.Wszystko się zgadza.A tym traktorem to już pojechałeś po "wirażu".Sam też kiedyś chodziłem na Wybrzeze dopoki nie zawitałem na Traugutta29.Do dzisiaj zachodze w glowe jak mozna pogodzic oddanie serca naszej Lechii z kibicowaniem GKS Wybrzeze ktore jest klubem z Gdanska czesto dopingowanych przez sledzi.
10 kwietnia 2012, 23:58 / wtorek
Też uważam, że ktoś ewidentnie próbuje skłócić gdańskie środowisko sportowe. Od kiedy pamiętam czyli prawie od 30 lat, kibice Lechii, Wybrzeża, czy Stoczniowca, to w większości te same "mordy". Nigdy nie było na tym tle większych problemów, bo wśród gdańszczan nigdy nie było podziałów. Chodziło się na żużel, hokej i zawsze było swojsko. Ale Lechia była zawsze największa i najważniejsza. Dzisiaj taki pan Polny nie mogąc pogodzić się z dominująca rola Lechii, a co za tym idzie kasa w klubowej kieszeni, próbuje siać ferment. To jest typ człowieka który za 2 tysiące więcej do pensji przeniósł by żużel do Gdyni. Lechia dla wielu jest sola w oku, ale póki istniejemy my kibice takie kmioty mogą nam skoczyć. Dlatego nie ma sensu przejmować się takimi głupotami bo Gdańsk to jedna wielka sportowa rodzina. Oczywiście pod batuta Lechii :)))
11 kwietnia 2012, 01:00 / środa
Z punktu widzenia finansowego trzeba byc kompletnym imbecylem zeby zorganizowac dwie tak "duze" imprezy sportowe w jednym miescie jednoczesnie. Nie ma co ukrywac ze czesc ludzi bedzie miala dylemat czy isc tu czy tu. Mnie to szczerze jebie czy ktos ma taki dylemat bo ja go nie mam. Jednak pare tysi obu klubom ubylo ze wzgledu na jakis pierdolony honor.

Swoja droga niech mi ktos wytlumaczy dlaczego zuzel kreuje sie na typowo meski sport ? Jak w ogole jazde na motorze w kolko mozna uznawac za sport ?
11 kwietnia 2012, 01:12 / środa
Hime co do męskich sportów to niestety i żużel i Piłka kopana takim nie będą.

Sportem który można nazwać męskim to Rugby i Piłka Ręczna( wchodzenie z bara itp)

Gdański sport umarł i tu nie pomoże nic poza odpowiednim zarządzaniem.
sekcja siatkówki znikła.
ręczna -odradza sie po latach marazmu.
koszykówka znikła(gdynia)
TenisStołowy zanikł
Żużel przeplataniec
HOKEJ brak.
Lekka znika

Dyscypliny i kluby które mają tradycje i były popularne w Gdańsku zostały zaniedbane. Przykładem jest NASZA Lechia. w 2 lidze przychodzilsmy po 8-12 tys teraz przychodzi nas 8-15(od swieta). Gdyby nie pewna Grupa Ludzi 11 lat temu byśmy jeździli na dziwny twór albo na jakiś żużel z goryczą że Lechii nie ma.

JEBAĆ TAKIE UKŁADY
GDAŃSKI SPORT ZOSTAŁ POGRZEBANY NA PARE ŁADNYCH LAT !
11 kwietnia 2012, 02:43 / środa
Speedwaya fani są poje*bani!
11 kwietnia 2012, 07:55 / środa
Jezeli z tym gwizdaniem to prawda to ktos kto jest prawdziwym Lechistą nie powinien sie tam wiecej pojawic ...
11 kwietnia 2012, 08:44 / środa
pasi akurat hokej prawdopodobnie wraca od przyszłego sezonu, tylko nie jako Stoczniowiec - bo wtedy swoje łapy mógłby znowu położyć na Nim Kostecki.
11 kwietnia 2012, 08:48 / środa
tu masz nawet aktykuł o tym odnośnik
11 kwietnia 2012, 09:17 / środa
A ja mam szacunek i sentyment do Wybrzeża, mój dzidek pracował przy sekcji judo i boksu, mój ojciec trenował tam boks a teraz mój młody trenuje judo. Ja kocham tylko Lechię ale nie pozwolę obrażać Wybrzeża a przejawy śledziostwa trzeba tam tępić.
11 kwietnia 2012, 09:33 / środa
Wyluzujcie co niektórzy z GKS. Wiadomo że na żużel przyjeżdza sporo pajaców z Gdyni i to pewnie głównie ich ucieszyła informacja i porażce. Według niektórych niedługo nikt z Gdańska nie będzie mógł iść na GKS bo będzie od razu przeciwko Lechii.
11 kwietnia 2012, 10:45 / środa
też uważam że to śledzie gwizdały po podaniu tej informacji, a chodzi ich tam trochę niestety. Nie sądzę żeby to Gdańszczanie cieszyli się z kolejnej porażki Gdańskiej drużyny.
11 kwietnia 2012, 11:39 / środa
Dreczyciel - mylisz sie, co do hokeja. Ten nowy twor to spolka Stoczniowiec SA ze zmieniona nazwa na Klub Hokejowy Gdansk, ktora w 100% nalezy do ... GKS Stoczniowiec Gdansk, ktorego niezmiennym prezesem jest Marek Kostecki (ten co sprzedal Gdanski Browar itp) Kibice Stoczniowca nie maja nic wspolnego z nowym tworem i spokojnie czekaja na dalszy rozwoj sytuacji. O tym, ze kibice Stoczni i Lechii to w wiekszosci "te same mordy" chyba nikogo nie dziwi. Co do Wybrzeza to przeciez Ultrasi i wyjazdowicze to w wiekszosci kibice Lechii natomiast duzo fanow speedwaya to przyjezdni z calego wojewodztwa w tym z Gdyni. Nie mozna generalizowac, ale wylapywac obcy element na zuzlu i delikatnie wytlumaczyc, ze sa w gosciach :) Ale to juz zadanie dla kibicow GKSu, zeby unikac podobnych tematow tutaj.
11 kwietnia 2012, 12:34 / środa
Bylem z dwa razy na zuzlu w Gdansku (grubo ponad 10 lat temu) i pamietam, ze sledzi przekopalismy na luku po tym jak sie przysadzili na nasze Lechia Gdansk wiec z tym, ze chodzi tam duzo szprotek to prawda.

@Boldi - hokej wraca, musisz uwazac na "audice" pod Olivia ;)
11 kwietnia 2012, 13:08 / środa
ludzie nie macie innych problemow,widze ze ktos tu sieje propagande
11 kwietnia 2012, 13:11 / środa
Spierdalaj.
11 kwietnia 2012, 13:17 / środa
wyłapać śledziostwo i wytłumaczyć, że jak przyjeżdzasz do Gdańska to masz sie zachowywać a jak sie cos nie podoba to wypierdalac do swojej wioski. Nie wazne czy to zuzel czy pici polo na małe bramki.
11 kwietnia 2012, 13:53 / środa
jebać żużel. czterech pedalow jezdzi jak pajace w kółko. w sumie wiecej tych pedałów. jeszcze kurwa pewnie wuwuzele i inne trąbki. zajebiste oprawy i wyjazdy. banda debili. ale każdy ma prawo do tego. pozdro
11 kwietnia 2012, 14:01 / środa
chyba cie ponioslo w zeszlym roku bylem na meczu w grudziadzu i widzialem paru chlopa z tzw chuliganki Lechii
11 kwietnia 2012, 14:11 / środa
Pietrowskiego i jego bandę :D
11 kwietnia 2012, 14:16 / środa
żużel to jest doskonały przykład jak się rodzą "kibice sukcesu", bo gdy jeździli w najniżej klasie rozgrywkowej, to kibiców tylu nie było. Ale w sumie to dobrze, niech pikniki idą sobie żużel pooglądać, a prawdziwi kibice niech kibicują Lechii!
11 kwietnia 2012, 14:20 / środa
No na inauguracji Ekstraligi to wcale wielu ich nie było, bodajże 5 tysięcy...
11 kwietnia 2012, 14:36 / środa
8,5 tys
11 kwietnia 2012, 14:53 / środa
Faktycznie, było ich więcej niż napisałem, ale jak na pierwszy mecz po kilku latach w Ekstralidze to i tak szału liczba widzów nie robi. Do kompletu to im dużo brakowało.
11 kwietnia 2012, 15:15 / środa
"żużel to jest doskonały przykład jak się rodzą "kibice sukcesu", bo gdy jeździli w najniżej klasie rozgrywkowej, to kibiców tylu nie było. Ale w sumie to dobrze, niech pikniki idą sobie żużel pooglądać, a prawdziwi kibice niech kibicują Lechii!"

Kibice sukcesu , pikniki przychodzą wszędzie. W poniedziałek było więcej przypadkowych osób na Lechii niż na GKSie. Bilety po 10 zł , dodatkowa osoba przyprowadzona przez osobę posiadającą karnet no i kibice, którzy zakupili karnet na nowy stadion.
Niezależnie od dyscypliny im niższy poziom tym mniej kibiców przychodzi oglądać mecze. Dodatkowo decyduje infrastruktura stadionu oraz cena biletów.
Na najniższą klasę rozgrywkową na Wybrzeże w 2 lidze przychodziło czasami kilka tysięcy osób. Kiedy Lechia grała na Traugutta frekwencja była także o wiele niższa i rosła wraz z kolejnymi awansami do wyższych klas rozgrywkowych. Chcąc, nie chcąc trzeba pogodzić się z tym zjawiskiem. Bez tzn pikników, turystów , obojętnie jak ich nazwiecie stadion nie będzie zarabiał na siebie a tym samym w dzisiejszych czasach bez pieniędzy nie osiągnie się sukcesu sportowego.

"jebać żużel. czterech pedalow jezdzi jak pajace w kółko. w sumie wiecej tych pedałów. jeszcze kurwa pewnie wuwuzele i inne trąbki. zajebiste oprawy i wyjazdy. banda debili."

Kwestia gustu to samo można napisać o piłce nożnej 22 pedałów biega za jedną piłką ;)

"Swoja droga niech mi ktos wytlumaczy dlaczego zuzel kreuje sie na typowo meski sport ? Jak w ogole jazde na motorze w kolko mozna uznawac za sport ?"

Raczej ktoś bez jaj nie będzie jeździł na motocyklu bez hamulców , który na długich torach w wejściu wiraż osiąga prędkość 130 km/h. Po za tym na żużlu jak w piłce nie kładzie się na trawię i koziołkuje jak pajac po lekkim szarpnięciu za koszulkę. Zawodnicy ścigają się z połamanymi żebrami, obojczykami skręconymi na śruby.
Tak jak napisałem kto co lubi , mi Lechia nie przeszkadza, kluby powinny współpracować ze sobą przynajmniej w zakresie ustalenia godzin rozpoczęcia spotkania dla uszanowania kibiców, którzy chcą obejrzeć oba mecze + dla wpływów do budżetu z biletów.
11 kwietnia 2012, 15:28 / środa
Misiek_fan

Ja tam akurat nie jestem jakimś zagorzałym kibicem żużla. Ale pisanie w ten sposób o reprezentantach gdańskiego bądź co bądź klubu nie jest raczej w porządku. W ten sposób można zdeprecjonować każdy sport. Bo w sumie czymże innym nie jest piłka nożna niż dwudziestoma dwoma (a właściwie dwudziestoma) baranami ganiającymi po trawie za kawałkiem skóry. Wyzywanie ich od pedałów nie jest stosowne. Bo trzeba mieć jaja, żeby uprawiać ten sport. W przeciwieństwie do naszych ligowych piłkarzy nożnych gdzie wystarczy tylko nażelować włoski i ogolić łydki. Szanujmy się Panowie. I w jednym się zgodzę. Idąc na Lechię inne barwy zostawiajmy w domu.
11 kwietnia 2012, 17:52 / środa
Od dawna nasza swoista symbioza Lechii Wybrzeża i Stoczniowca budzi zawisc i ból zwieraczy u śledziowych panienek.
Ostatnio poczytałem sobie komentarze pod internetowymi relacjami z żużla i Lechii, wszytskie bluzgi na Lechię były w czasie kiedy jeszcze pył na GKSie nie opadł. (wiem ze to marny argument ale jednak). Tajemnicą poliszynela jest to ze sledzie rozpanoszyły sie na stadionie GKSu, ale nie dajmy sie prowokowac. Jebanie Wybrzeza jest tym czego śmierdziele z arki najbardziej pragną.
Dlatego tym którzy napinają sie w wątku mogę napisać ze właśnie tańcza jak i śledzie zagrały.
Ja jestem dumny z tego ze w Gdańsku nie ma takie dzieciniady jak w gdyni i innych wioskach.

LECHIA & WYBRZEŻE & STOCZNIA
11 kwietnia 2012, 18:00 / środa
kto jest z Gdańska wie jak jest i żadne durne wpisy po internecie tego nie zmienią. temat do wyjebania. bo śmierdzi szprotem.
11 kwietnia 2012, 18:11 / środa
LECHIA & WYBRZEŻE & STOCZNIA i tyle w temacie, a na następnym meczu GKS-u proponuje zapodać AGKŚ, a tego kto nie zaśpiewa wypierdalać na butach ze stadionu i przekopać pod.

pozdro
11 kwietnia 2012, 18:24 / środa
Rok albo dwa lata temu na jakimś meczu na żużlu było śpiewane AGKŚ. Było to bezpośrednio po meczu Lechii. Nie przypominam sobie jednak, aby na stadionie ujawniły się wtedy jakiekolwiek śledzie:)

Niezły byłby kabaret, gdyby śledzie przyłaziły w czapkach albo bluzach swojej drużyny na żużel:) Zapraszamy serdecznie.
11 kwietnia 2012, 18:35 / środa
No w bluzach raczej nie wpadną, ale widać, że czują się coraz śmielej. Nie ma wątpliwości, że trzeba to wytępić, jak młyn GKS-u co mecz dałby wyraz temu, że "goście" z Gdyni nie są mile widziani przez pozdrowienia, czy trans, do tego ekipa mocnych wrażeń, która wyprowadziłaby tych wiwatujących na okoliczność niepowodzeń Lechii, szybko przestaliby przyjeżdżać.
11 kwietnia 2012, 19:30 / środa
Mi już sam temat śmierdzi jakimiś kompleksami zarówno kibiców Lechii w zględem kibicó żużla jak i na odwrót. Rozumiem ogólne wqrw. że Wybrzeże wygrało a Lechia znowu nie ale bez przesady. Nie wiem czy na meczu były brawa tak jak pisaliście ale w śmiech jestem wstanie uwierzyć bo to co robi Lechia jest śmieszne i żenujące.
A z innej beczki nie kojaże żeby kiedykolwiek na żużlu były jakiekolwiek przejawy śledziowa jak to nazywacie. Owszem zdażały się okrzyki "sympatyków" Arki ale byli to za każdym razem kibice drużyn przyjednych znając realia ilu kibiców Lechii chodzi na Wybrzeże. Od tak dla zaczepki. Że już o wyjazdach nie wspomne.
Można kibicować każdemu o ile włodarze klubowi pozwolą. A ja tak jak pewnie wielu innych w Niedzielę do Torunia. pzdr
11 kwietnia 2012, 20:00 / środa
Dla mnie jest śmieszne jak piszesz ! Naucz się najpierw zasad ortografii a potem się tu wypowiadaj. Jedź sobie do Torunia, a nawet do Boguchwały. Kogo to obchodzi?
11 kwietnia 2012, 20:53 / środa
Picknick - bzdury piszesz i nie licz tutaj na poklask. Sam nie rozumiesz o czym dyskutujemy, wyciagasz jakies bzdurne wnioski i próbujesz zabłysnąc znajomoscią realiów żużlowych.
Odpowiedz sobie dlaczego miałbym mieć "wqrw"? Dlatego ze Wybrzeze wygrało a Lechia przegrała??? Co jedno z drugim ma wspolnego?? Conajwyżej zwyciestwo GKSu było lekką osłodą na traume jaką miałem po meczu z Zagłębiem, ale dlaczego miałoby mnie to denerwować?
Po takich bzdetach nie chce mi sie dalej dyskutowac na ten temat.

Temat do kasacji.

LECHIA&WYBRZEŻE&STOCZNIA
11 kwietnia 2012, 21:01 / środa
Wielu innych to w niedziele będzie w drodze do Poznania.
11 kwietnia 2012, 22:10 / środa
I taki piknik powinien juz dostac bana, "po co to zyje, wyrwalem chwasta" i tyle w temacie.

Wypierdalaj na ten zuzel kibicu sukcesu.
11 kwietnia 2012, 23:51 / środa
michalgdansk

A czy to nie w zuzlu Ci super bohaterowie udaja defekty motocykli zeby powtorzyc bieg ?

Tak czy siak mozecie mi mowic ktory sport jest bardziej meski ktory nie ale tylko i wylacznie pilka nozna budzi jakiekolwiek emocje wsrod ludzi co widac po frekwencji.
12 kwietnia 2012, 09:52 / czwartek
Co do emocji, zależy kto czym się interesuje, dla Ciebie bardziej piłka nożna jest emocjonująca, a dla kogoś innego żużel, albo szachy.

Co do udawanych defektów to zapewniam Cię, że jest to jednak promil w stosunku do piłkarzy, którzy udają martwych, po lekkim szturchnięciu, co jest mega żenujące i zdecydowanie niemęskie.

Aczkolwiek nie mówię, że piłka nożna jest niemęska, ale obecnym piłkarzom przydałby się trening z rugbistami i to na całym globie, bo nawet w uchodzącej za twardą angielskiej lidze jest coraz więcej udawania i teatrzyków.
12 kwietnia 2012, 11:48 / czwartek
"tylko i wylacznie pilka nozna budzi jakiekolwiek emocje wsrod ludzi co widac po frekwencji."

Frekwencja jest wypadkową wielu kwestii, w zeszłym roku o tej porze frekwencja przy Traugutta na Ekstraklasie była mniej wiecej taka jak obecnie na GKSie w Ekstralidze, a przynajmniej teoretycznie walczyliśmy o puchary. To że teraz była stosunkowo niewielka jak na inaugurację liczba kibiców to wynika z równolegle rozgrywanego meczu Lechii. A frekwencja na PGE tylko i wylącznie spowodowana jest promocją i kibicami stadionu, którzy jeszcze są, choć pewnie niedługo.

"czy to nie w zuzlu Ci super bohaterowie udaja defekty motocykli zeby powtorzyc bieg ?"

Kto Tobie takich głupot naopowiadał, defekt nie skutkuje powtórzeniem wyścigu.
12 kwietnia 2012, 13:08 / czwartek
Piłka nożna jest sportem o wiele popularniejszym od żużla. Speedway jest sportem niszowym popularnym w kilku krajach, szczególnie w Polsce.
Mimo wszystko frekwencja w Polskiej ekstraklasie jest żenująca.
odnośnik (źródło odnośnik
To jest średnia ! Ciężko uwierzyć , że na najwyższą klasę rozgrywkową może przychodzić mniej niż 3 ba nawet 2 tysiące widzów.
Fenomen klubów , które grają football na najwyższym poziomie przyciąga kibiców na mecze polskiej ekstraklasy, które co tu dużo pisać stoją przeważnie na niskim poziomie. W tym roku organizujemy mistrzostwa Europy więc przy okazji Lechia i inne kluby uzyskała możliwość gry na wspaniałym obiekcie a co za tym idzie zdobył nowych sponsorów. Początkowe spotkania to wiele turystów na stadionie, którzy równie dobrze mogliby pójść do kina, na koszykówkę czy na żużel. Oczywiście jest stałe grono , który będzie chodzić na Lechię niezależnie czy będą mieli siedzieć na drewnianej ławce czy krzesełku i nie zależnie czy Lechia będzie grała w ekstraklasie czy klasie B. Są tacy , którzy przyjdą za równo na sparing a są tacy, którzy przyjdą na mecz tylko przeciwko Wiśle. Na pewno są tacy , którzy przyjdą na mecz jak bilet będzie o 10 zł tańszy. Od cały sekret frekwencji. Te same prawa tyczą się każdej dyscypliny, na żużel frekwencja jest lepsza jeżeli świeci słoneczko a i na paru widzów więcej możemy liczyć kiedy przyjeżdża Gollob. Mimo wszystko i tacy kibice też się liczą bo to także i oni płacą za bilet, to także oni są potencjalnym klientami , którzy kupią produkt firm sponsorujących klub. Chcąc nie chcąc bez nich (jakkolwiek ich nazwiecie, kibicami, piknikami itd) klub nigdy nie będzie prosperował dobrze.
12 kwietnia 2012, 13:16 / czwartek
"czy to nie w zuzlu Ci super bohaterowie udaja defekty motocykli zeby powtorzyc bieg ?"
"Kto Tobie takich głupot naopowiadał, defekt nie skutkuje powtórzeniem wyścigu."

....malo to przypadkow ze koles ma awarie albo delikatna wywrotke...po czym patrzy jaka sytuacja na torze i w zalezności od tego kladzie sie na torze i glupa pali ze go motor przygniótł?
nie opowiadaj wiec Ty glupot.
co prawda nijak ma to sie do nazelowanych panienek biegajacych po murawie łapiących sie za pysk jakby dostali sierpa od gołoty a tak naprawde łokiec przeciwnika był poł metra od ich łba...pizdy i tyle.no ale widzą ze tak robia inni i mozna przez to oszukac sedziego i nas kibicow to to robia dla doraznej korzysci...a honor maja w dupie.

wracajac do tematu...
zawsze na Lechie i na GKS chodzły te same mordy.na żużlu dodatkowo na luzaka mozna bylo wypic oficjalnie wóde i zagryżć korniszonkiem...
pamietam kope lat temu w jakims zinie byla relacja kibica "z Polski"bedacego na meczu incognito i relacjonowal ze w zyciu by nie pokazal barw bo wszedzie na koronie stadionu grasowały "bojówki Lechii"...
a gwizdza cipki ze sledziowa,rumi i innych wiosek ktorzy maja to nieszczescie ze zuzel jest w Gdansku i choc w taki sposob moga odreagowac swoja frustracje...zadanie dla normalnych kibicow Wybrzeza by takie zachowanie tepic w zarodku i wytłumaczyc grzecznie ze sa w gościach i na gdanski sport sie nie gwiżdze.
12 kwietnia 2012, 13:43 / czwartek
"....malo to przypadkow ze koles ma awarie albo delikatna wywrotke...po czym patrzy jaka sytuacja na torze i w zalezności od tego kladzie sie na torze i glupa pali ze go motor przygniótł?
nie opowiadaj wiec Ty glupot."
Nie ma to jak wdawać się w dyskusje z ignorantami , twoja wiedza na temat sportu jest podobna do wiedzy minister Joanny Muchy.
Zawodnik, który przewraca się z własnej winy zostaje wykluczony z biegu a tym samym nie zarobi za punkty. Jeżeli zrobi to perfidnie to może nawet zostać wykluczony to końca zawodów i nie jechać w kolejnym spotkaniu.
Spadając z kanapy można nabić sobie guza a chyba tylko czubek będzie próbował upadać , nawet jeżeli zwolni do 80 km/h na twardy tor. Ważący tylko 80 kg motor żużlowy przy takiej prędkości może zrobić z ciebie kalekę.
12 kwietnia 2012, 13:52 / czwartek
trzeba być naprawdę popierdolonym żeby gwizdać czy gadać na swojego z Wybrzeża, z GDAŃSKA do cholery
12 kwietnia 2012, 14:02 / czwartek
sam jestes ignorantem...
zawodnik upada...patrzy jaka sytuacja na torze...jego partner jedzie na 1-5...i chuja nie wstaje!...malo to razy byly takie przypadki ze stadion wył:"wstawaj chuju!"a ten lezal i udawal niezywego?
nie pierdol mi tu wiec i nie porownuj z minister mucha ktora notabene z wyrka bym nie wygonił..
12 kwietnia 2012, 14:03 / czwartek
trochę zeszliście z tematu ... nie kłóćmy się, który sport jest lepszy, który gorszy ... każdy ma swoje plusy i minusy, i każdy sam decyduje co go bardziej kręci !

Tu chodzi o zachowanie kibiców GDAŃSKIEGO Wybrzeża, jeżeli naprawdę się cieszyli z porażki GDAŃSKIEJ Lechii ... to zbyt ciekawie nie jest. Jesteśmy z jednego miasta i powinniśmy się wspierać, a nie życzyć sobie najgorszego. Niestety terminy obu meczów się pokryły, musieliśmy wybierać na który mecz pójść, ale to nie jest powód byśmy toczyli jeszcze wojnę między Gdańskimi klubami.
12 kwietnia 2012, 14:21 / czwartek
Zamiast tworzyć problem zapiszcie się na wyjazd do Poznania.
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.011