Gdańsk: poniedziałek, 23 września 2019
FORUM
Podstrony:


Lechia Gdańsk - Polonia Warszawa 26 września godz. 20.00

strona 4/4

27 września 2008, 16:17 / sobota
Akurat zmiana na Manuszewkiego była jak najbardziej trafiona, ale "znawcy" będą się tu oburzać, bo "Zieliński obrońcę wprowadził, a przecież remis był..." Żenada, ludzie, jak się nie znacie na piłce, to po co takie bzdury piszecie.
Wszyscy, dla których dobra gra w piłkę to nie tylko efektowne rajdy i strzały, widzieli wczoraj, że gra Lechii- szczególnie w środku pola była całkiem niezła. iątke i Trałka - bardzo ciekawy duet

I weźcie sobie do łba, że jako beniaminek, którego więkscość zawodników dopiero parę meczy temu na dobre zadebiutowało w ekstraklasie, graliśmy z TRZECIĄ drużyną tamtego sezonu! To już nie jest trzecia czy druga liga...

I gdzie są teraz ci wszyscy, którzy wieszali psy na Zielińskim, że Ryba wchodzi z ławki. Dzisiaj grał od początku i widać było, że nie wytrzyma całego meczu. Oczywiście zawsze można go wystawić w pierwszym składzie i później zmienić, ale wg mnie lepszym pomysłem było wpuszczenie go na ostatnie 20-25 min. (ale nie na 8 jak w Bełchatowie) na podmęczonego rywala.
27 września 2008, 16:24 / sobota
Konri - również popieram Cię w całej rozciągłości w kwestii dziadka B. Jeśli ktoś jest zaślepiony jego CV, gdzie ostatni sukces zanotował x lat temu, to gratuluję i życzę powodzenia. Ja kibicem reprezentacji nie jestem, ale obserwuję z boku, to co się jej tyczy. Awans do ME był obowiązkiem Leo i go zrealizował. Natomiast same mistrzostwa, gdzie kolejnym celem było wyjście z grupy - dołożył cały punkt do swojego dorobku na wielkich imprezach, w których dotychczas nie wygrał ANI JEDNEGO meczu! Nie zrealizował celu i dziękujemy. Zwłaszcza, że zespół się cofa, a nie robi postępy. Ile można lecieć na opinii po meczu z Portugalią? Dziękuję za trenera, który obraca się w kręgu tych samych zawodników i ma klapki na oczach, choć 70% jego kadry jest bez formy.

A co do meczu Lechii. Dziwię się tym, którzy cieszą się z remisu z tym niby liderem. Albo my jesteśmy Lechią, albo qrwa Heko Czermno, które może sobie się cieszyć, że nie przegra z kimś tam u siebie. Owszem, gramy o utrzymanie, ale na własnym boisku nie mamy prawa tracić punktów tylko dlatego, że nazwa i pozycja w tabeli rywala robi wrażenie. Jeśli rywal jest lepszy na boisku, to jestem w stanie uznać jego wyższość. Ale tylko wtedy, kiedy Lechia zrobi wszystko by wygrać. A wczoraj wystarczyło szybciej operować piłką (zwłaszcza budując akcję jeszcze na własnej połowie), szybciej ją wymieniać na równiutkiej i zroszonej murawie, aby stworzyć zagrożenie w szeregach obronnych Polonii.

Co pokazała wielkiego Polonia? Śmiem twierdzić, że poza stałymi fragmentami nic. Notabene to, co się dzieje pod naszą bramką po stałych fragmentach to są jakieś dantejskie sceny, qrwa każdy chłopek roztropek może nam z tego strzelić bramkę. Z kolei przy okazji naszych wolnych czy rożnych jest totalny spokój, z góry wiadomo, że zero zagrożenia.

Parę innych wniosków:

- Mamy trenera manekina, który ożywa dopiero, kiedy musi pójść do szatni po końcowym gwizdku. Więcej emocji we mnie wzbudza granie w pasjana niż w nim mecz o mistrzostwo Polski.

- Karol Piątek wykonuje 90% wszystkich stałych fragmentów, a po 7 meczach ma na koncie całe 0 goli i 0 asyst. Ale oczywiście wszyscy twierdzą, że on ze stojącą piłką potrafi zrobić wszystko. Wczorajszym hitem był rzut wolny w doliczonym czasie gry na ewidentnie lewą nogę w światło bramki, a tu podchodzi Piątek i odwala fuszerkę. Po co w takim razie było ćwiczenie Kosznika i jego wrzutek lewą nogą na obozie przed sezonem skoro się z tego nie korzysta?

- Popełniamy sabotaż rzucając w meczu kilkanaście piłek górą na niskiego Buzałę. A ten gdy tylko dostał piłkę po ziemi, od razu robił zagrożenie czy oddał strzał. Totalnie nie rozumiem po co Lechia ciągle podnosi piłkę z murawy.

- Rogalski przegrał w 1. połowie bodaj wszystkie główki (naliczyłem ich kilkanaście, wygranej się nie dopatrzyłem), a na nasze nieszczęście wszystkie dalekie wybicia Bąka od bramki prawą nogą szły właśnie na "Rogala". Ten ostatni oczywiście zalicza kolejne pełne 90 minut. Doprawdy nie wiem, kto o tym decyduje.

- Wszedł Kowalczyk, coś tam zrobił, ale chyba znów pomyliły mu się miejsca na boisku. Albo był w środku pola, albo schodził do boku przeszkadzając Kaczmarkowi i wysoko podchodzącemu Andrutowi. Dlaczego więc choć raz nie spróbuje się w lidze ustawienia 4-5-1, które całkiem nieźle spisało się w PE z Arką? Przecież taki Buzała na szpicy, ze wspomagającymi go po bokach ofensywnie grającymi Kaczmarkiem i Kowalczykiem, a w pomocy Trałką, Kasperkiewiczem i ofensywnie grającym Rybskim mogłoby być strzałem w dziesiątkę. Taki zestaw pomocników i napastnika naprawdę potrafiłby pograć techniczną piłkę i stworzyć zagrożenie pod bramką rywala. A dwójka wysokich zawodników w środku pola pomogła by wygrać więcej górnych piłek w najbardziej newralgicznym miejscu na placu gry.

Na koniec dodam, że jestem dobrej myśli i jestem przekonany, że się utrzymamy. Ale twierdzę, że mamy za mocny zespół, aby grać w tej lidze tylko o utrzymanie i to z takim niemrawym trenerem na ławce. Choć wiedzę teoretyczną Zieliński ma na pewno olbrzymią.
27 września 2008, 16:39 / sobota
Wariat a gdzie ja napisałem coś że nie wygralismy itp ? hę ? Mój wpis się odnosił do wypowiedzi Zielińskiego " Liczyłem na zabłąkaną piłkę". To jest Taktyka Chaosu.
Co do meczu to kiedyś nie było strzałów z dystansu, teraz było sporo tylko że 10 metrów nad bramką. Taka prawda ze gra skład 2 ligowy, jedynym wzmocnieniem jest Kaczmarek, reszta to uzupełnienie składu więc i ten remis nie jest zły.
27 września 2008, 16:39 / sobota
doping bardzo dobry<brawo mlynarz>

a co do meczu to sprawiedliwy remis z lekkim wskazaniem na groclin.jak rybski ma grac dobrze jak ani jednej dobrej pilki nie dostal.kowalczyk wniosl duzo ozywienia.a nie wiem czemu wszyscy sie tak podniecaja buzim.prawda ze biega i walczy ale on jest bezproduktywny.prawda ze doskakuje do rywala, ale co z tego skoro nigdy mu pilki nie odebral.
27 września 2008, 16:56 / sobota
Karool_Gda - ciekawy wpis.

Pominąłem jeszcze jedną ważną kwestię, otóż niech nasi gracze poćwiczą na treningach uderzenia z dystansu, bo wczoraj fatalnie one wyglądały.
27 września 2008, 17:37 / sobota
NIX
"Akurat zmiana na Manuszewkiego była jak najbardziej trafiona, ale "znawcy" będą się tu oburzać, bo "Zieliński obrońcę wprowadził, a przecież remis był..." Żenada, ludzie, jak się nie znacie na piłce, to po co takie bzdury piszecie"

Jasne, fakt, że ktoś ma inne zdanie niż Ty automatycznie dyskwalifikuje Go ze znajomości piłki noznej!!! Snobistyczne podejście do sprawy.
Nie chce mi się nigdy dyskutowac z nikim o tym, jak wyglądał mecz, jakie były zmiany i czy trener dokonał lepszej bądź gorszej zmiany i tym razem również nie będę tego pisał - ale buractwa w Twoim wykonaniu nie znoszę, nie naguj ludzi tylko za to, że inaczej widzą, niż Ty - nawet jeśli się nie znają!!!

Wyrażasz swoją frustrację po remisie. Tutaj piszesz o braku znajomości taktyki, gdzie indziej przychrzaniasz się - zakładając kretyński wątek - do ludzi, któszy nie przybijają piąteczki kopaczom. Kuchnia, ja też tego nie robię. Powód. 10 koła ludzi nie da rady tego uczynić. Co mamy numerki sobie porobić i w kolejności podchodzić do płotu. Ile kółek piłkarze musieliby zrobić? A jeśli sądzisz, że jestem kibicem gorszej kategorii tylko dlatego, że wychodzę minutkę po gwizdku to... żyj dalej ze swoją świadomością i upajaj się nią po każdym meczu gdy widzisz, jak wychodzę szybciej od Ciebie.

z BIAŁO - ZIELONYMI pozdrowieniami
27 września 2008, 19:16 / sobota
Mistrzu, ochłoń, a potem sprawdź, czy to ja załozyłem tamten wąek - podpowiem ci - nie ja. Potem jeszcze raz przeczytaj mój wpis z tamtego wątku i zauwaz, że nie chodzi mi o przybijanie fizycznie piątki piłkarzo, tylko o podziękowanie piłkarzom. Krótko mówiąc - wpis nabiłeś, ale sensu w nim żadnego nie ma.
27 września 2008, 19:33 / sobota
Nie jestem Twoim Mistrzem i przeczytaj sobie, co napisałem w tatmtym temacie ciut niżej Panie Wszechwiedzący!
A przybicie piątki to prznośnia Mądralo!

z BIAŁO - ZIELONYMI pozdrowieniami
27 września 2008, 19:36 / sobota
Jasne przenośnia...
cyt.: "do ludzi, któszy nie przybijają piąteczki kopaczom. Kuchnia, ja też tego nie robię. Powód. 10 koła ludzi nie da rady tego uczynić. Co mamy numerki sobie porobić i w kolejności podchodzić do płotu. Ile kółek piłkarze musieliby zrobić?"

fajna przenośnia, po co się dodatkowo ośmieszasz?
27 września 2008, 23:30 / sobota
Nie to żebym się czepiał, ale Piątek strzelił gola w tym sezonie (karny z Polonią B.)
28 września 2008, 17:13 / niedziela
Don Leo jak zwykle tajemniczy ale pozostaje nadzieja ze wsrod tych ktorzy sie podbali jest Rogalinho
odnośnik
28 września 2008, 17:53 / niedziela
Moze ktoś wrzucić powtórkę Meczu ?????
28 września 2008, 18:12 / niedziela
28 września 2008, 18:36 / niedziela
Wielkie dzięki kolego
29 września 2008, 11:33 / poniedziałek
..znowu straż miejska wlepiła mi mandat za "niszczenie zieleni"..dziękuje straży miejskiej za wyrozumiałośc jak nigdy! na meczach Lechii koncentrujecie chyba wszytkie siły i ludzi z domów ściągacie tak wam haracze pachną debile!
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.420