Gdańsk: wtorek, 20 października 2020
FORUM
Podstrony:


Pawełek Tuchlin ,,Skorpion''

strona 1/1

 
1
 
10 października 2008, 22:56 / piątek
aweł Alojzy Tuchlin (ur. 28 kwietnia 1946 r. w Górze w woj. gdańskie — stracony 25 maja 1987 r. w Gdańsku) – seryjny morderca o kryptonimie policyjnym Skorpion.

Paweł Tuchlin był synem Bernarda i Moniki z domu Woier, miał dziesięcioro rodzeństwa. Ojciec Pawła był rolnikiem i nadużywał alkoholu. Przez obojga rodziców był surowo traktowany, co miało związek z problemem jego nocnego moczenia. Mając 18 lat uciekł z domu, uzyskał zawód elektryka, a następnie ożenił się. W tym okresie był już karany za drobne kradzieże. Jakiś czas później Tuchlin rozwiódł się i ponownie się ożenił. Sąsiedzi opisywali go jako spokojnego, stabilnego, zaradnego "chłopaka", który troszczył się o żonę i dzieci. Był zamknięty w sobie. Już w tym czasie miał problemy z pohamowaniem popędu płciowego, uprawiał ekshibicjonizm.

Po raz pierwszy zabił jesienią 1975. Atakował na terenie Gdańska, Starogardu Gdańskiego, a także dawnych województw: elbląskiego i bydgoskiego. Atakował w niepogodę, wieczorem lub w nocy. Jego ofiarą padały młode dziewczyny w wieku 19-20 lat. Zabijał je młotkiem, który ukradł z pracy, a potem przenosił ciała w opustoszone miejsca, gdzie obnażał się, oglądał ciała, przy okazji okradając swoje ofiary. Ostatnią kobietę, dziewiętnastolatkę, Tuchlin zamordował 6 maja 1983 zadając jej w głowę 14 uderzeń półtorakilogramowym kilogramowym młotkiem.

Zabijał szybko i niespodziewanie, czemu zawdzięczał przydomek "Skorpion". Taki kryptonim otrzymał także oddział mający na celu złapanie szaleńca. Zespół był w pewnym momencie blisko wytypowania Tuchlina – na młotku znalezionym przy jednej z ofiar był wybity napis ZNTK. Sprawdzano wszystkich pracowników, pominięto jednak Pawła Tuchlina, który pracował tam tylko dwa tygodnie. Został zatrzymany 31 maja 1983 roku pod pozorem kradzieży parnika i drewna z lasu. W czasie przeszukań w jego gospodarstwie znaleziono między innymi młotek, na którego trzonku znajdowała się jeszcze krew. W toku śledztwa przyznał się do 11 zabójstw i 10 usiłowań. Jak sam twierdził w czasie przesłuchania, mordował by poczuć się lepiej. Na rozprawie odwołał jednak zeznania twierdząc, że do przyznania się zmusili go funkcjonariusze MO. 6 sierpnia 1985 roku został skazany na karę śmierci. Rada Państwa nie skorzystała z prawa łaski. Wyrok wykonano 25 maja 1987 roku w AŚ Gdańsk.

Paweł doczekał sie również piosenki o sobie odnośnik
Wśród ciszy,tej nocy uspionej dzielnicy młot głowe komus rozpołowi
10 października 2008, 23:02 / piątek
chyba wszyscy o tym słyszeli, są może jakieś powody czemu o tym tutaj wspominasz ? :)
10 października 2008, 23:48 / piątek
Wszyscy napewno nie pamietaja Skorpiona.Ta piosenka mnie zainspirowała do założenia tematu.Drugiego takiego świra nie było i nie bedzie jeszcze długo.Została na nim wykonana ostatnia kara smierci w Gdańsku

ZNóW BIERZE SWOJ MłOT KAPELUSZ ZAKłADA POD NOSEM PRZY TYM SIE USMIECHA WYCHODZI Z MIESZKANIA OKRYWA GO MROK,KTOS BEDZIE MIAł TEJ NOCY PECHA!!!!!!!!!
11 października 2008, 12:25 / sobota
Ciekawy temat......odnośnik
 
1
 
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.252