17 października 2008, 17:49 / piątek
Jestem ciekaw kiedy nasi "dzialacze" z warsiawki i innych regionów zaczną traktować kluby piłkarskie jak przedsiębiorców, a nie orwelowskie folwarki? Lech zaczął i dobrze na tym wychodzi. Przykładów z zagranicy można mnożyć, a najlepszym jest chyba MU. Real przechodził w latach 90-ty kryzys finansowy, w związku z czym mocno zaangażował się w promocję marki. To zaprocentowało nie tylko oddłużeniem klubu (choć tu pomogła sprzedaż terenów), ale także kontraktami dla Zidana, Beckhama, Figo i innych, a w konsekwencji wygranymi Pucharami. Teraz Real jest na sporym plusie. MOże warto zamiast "działaczy" postawić na specjalistów od zarządzania. Tak jak to każda normalna firma robi...