Gdańsk: czwartek, 21 marca 2019
FORUM
Podstrony:


Zarządzie, nie oddawać Trałki!

strona 3/3

23 marca 2009, 10:54 / poniedziałek
Pomoc w Lechii praktycznie nie istnieje. Unaocznił to już pierwszy mecz ze Śląskiem. Pomocnicy Śląska, którzy do tuzów piłkarstwa polskiego bynajmniej nie należą, z łatwością zdominowali Lechię w środku pola. A we wczorajszym meczu słabi, naprawdę słabi, piłkarze formacji pomocy Polonii (i to w meczu wyjazdowym) bez problemu kontrolowali środek boiska. Może określenie „kontrolowali” w stosunku do gry tych ligowych wyrobników z Polonii jest na wyrost, ale na pewno przynajmniej byli mniej nieporadni i o wiele sprytniejsi niż tzw. pomocnicy Lechii. Lechia nic nie grała w pomocy, przegrywała 80% piłek w środku pola. Jedynie nieliczne akcje, w których obrońcy biało zielonych celnie podawali bezpośrednio do napastników niosły w sobie od czasu do czasu jako takie zagrożenie. Gdyby jeszcze nie ta żenująca nieporadność (Buzała), brak zdecydowania, brak błysku, może przypadkiem udałoby się strzelić tą jedną bramkę.
W tej chwili sytuacja jest naprawdę podbramkowa, w zasadzie jest już po ptakach, okno transferowe zamknięte, a winę za to ponosi tylko i wyłącznie Zarząd. Skandalem jest, bo tak to trzeba nazwać bez owijania w bawełnę, przedterminowe zwolnienie z kontraktu Trałki, jedynego piłkarza myślącego na boisku, kreatywnego, przewidującego 2 zagrania naprzód, jedynego piłkarza, którego stać było na nieszablonowe podania i podjęcie ryzyka (owszem podobne walory prezentuje jeszcze tylko Rybski, ale pod warunkiem, że jest w formie, a w formie już od dawna nie jest).
Bez Trałki utrzymanie się Lechii w ekstraklasie graniczyć będzie z cudem, chyba że rywale jej w tym pomogą, bo na same umiejętności piłkarzy Lechii liczyć raczej nie można. Po tym badziewiu, które pokazali wczoraj na boisku dla mnie jest to już zupełnie OCZYWISTE. W rundzie jesiennej bolączką Lechii byli napastnicy. A teraz Zarząd zafundował nam osłabienie również w linii pomocy. Chociaż słowo „osłabienie” nie jest dobre. Tak naprawdę ubytek Trałki spowodował nie osłabienie ale to, że linia pomocy w ogóle przestała praktycznie istnieć, uległa całkowitej dekompozycji , rozbiciu na drobny mak. W rundzie decydującej o przyszłość klubu, jego obecności w krajowej elicie być może na wiele lat Zarząd zgadzając się na odejście Trałki zawiódł na całej linii. I przytoczyć pozostaje tylko słowa poety „Miałeś chamie złoty róg, został ci się jeno sznur”
24 października 2009, 16:19 / sobota
Ogladam Bełchatów-farbowana Polonia... zrobiliśmy interes życia ze sprzedaniem Trałki. Castrop pisałeś,że utrzymanie Lechii bez Trałki to bedzie cud... cudem bedzie jak się polonia utrzyma z trałką. Ależ jest skurwiel słaby. A jak przypomne sobie jego chamskie "wrócę do Lechii jak ta bedzie grać na BA"... jebany ma tupet. Teraz to się nadaje do Motoru ewentualnie GKSu Katowice. Połakomił sie na kase to... teraz gra za obiady , połkamolił się na puchary to bedzie niedługo wstawiał okna w mieszkaniach JW. a obok trener Jacuś bedzie układał podłogę.
24 października 2009, 17:07 / sobota
nieprawda stary, polonia miała pół roku temu świetna pakę a jednym z jej filarow był Trałka, Lechia za to po jego odejściu grała beznadziejnie, przegrywała wiekszośc meczy i była bliska spadku..polonia ma o tyle pecha, że jej pilkarze w burdelu pracują, nikt by nie chciał pracować u despoty/idioty..co do Trałki, dzisiaj chętnie bym go brał z powrotem, bo czy Lechia nie ma problemów z linią pomocy?
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.244