Gdańsk: piątek, 20 września 2019
FORUM
Podstrony:


Lechia Gdańsk - Odra Wodzisław 2009-08-16 godz. 18:45

strona 7/8

18 sierpnia 2009, 09:46 / wtorek
Wy jesteście POPIERDOLENI :) Zdarza się, porażka normalna rzecz, ale żeby na Bąka już jebać to macie z głową !! Chuja mógł zrobić przy bramkach. Czyżby w szybkiej piłce go zbesztali i "znawcy" zmieniają zdanie jak chorągiewki ?
18 sierpnia 2009, 09:51 / wtorek
Tu nie chodzi o jego brak interwencji przy strzale Bueno.. tylko o to, że po jego nieudolnym wybiciu z pola karnego poszła kontra..
18 sierpnia 2009, 09:55 / wtorek
Był wielki apetyt na komplet po 3 spotkaniach. W zasadzie połowa tutaj obecnych dopisywała lechistom 3 punkty jeszcze przed 1 gwizdkiem. Mecze takie jak ten, pokazują jak nieprzywidywalnym sportem jest piłka nożna.

Czytam, czytam i oczą nie wierzę. Takich bzdur już dawno nie czytałem. Chociaż z tym "dawno" to może trochę przesada, bo na tym forum o głupie komentarze nie trudno.

Kilka spostrzeżeń z mojej strony. Pierwsza połowa raczej słaba. Żadnej z drużyn w zasadzie nie udało się stworzyć pewnej sytuacji. Wodzisławianie podeszli do meczu z nastawieniem na remis. Lechisci w zasadzie nie wiadomo. Zlekceważyli rywali, albo podeszli bardzo ostrożnie nie chcąc przede wszystkim stracić gola. Ja stawiam na to drugie. W 2 połowie zarysowuje się ogromna, a przynajmniej bardzo duża, przewaga gdańszczan. Ataki suną jeden za drugim. Niestety bez rezultatu. Doskonałe szanse mają najpierw Buzała, a potem Lukjanovs. Żadnemu z nich się nie udaje i zamiast 1-0 i spokojne dowiezienie wyniku, to Lechia zaczyna coraz mocniej atakować w efekcie czego traci najpierw jedną, a następnie drugą, która była tylko formalnością wobec zaangażowania całej drużyny w atak.

Nie potrafię czegoś zrozumieć. Mianowicie drużyna mogła spokojnie dowieźć 0-0 do końca bo Odra tak naprawdę oprócz kontr ataków i jednego czy dwóch stałych fragmentów nie stworzyła żadnego zagrożenia. Na szczęście zgodnie z zapowiedziami Kafarskiego, piłkarze grają o zwycięstwo poświęcając nijako pewny 1 punkt z myślą o komplecie. To oczywiste, że nie zawsze będzie się to udawało. Dlatego według mnie Lechii należą się brawa za postawę. Grają o zwycięstwo. Jest 6 punktów po 3 kolejkach, 5 miejsce, bilans bramek 8-5 (+3) i jak na możliwości kadrowe, finansowe i organizacyjne jest BARDZO DOBRZE. Zamiast okazać wyrozumiałość, być wdzięcznym, że zrobili wszystko żeby to spotkanie wygrać dla kibiców to rugacie (nie wszyscy) ich za porażkę. BEZ SENSU! Napewno szkoda tych punktów, ale i tak jest dobrze... i będzie dobrze w co gorąco wierzę.

Według mnie na ławkę powinien usiąść Lukjanovs, który póki co niespecjalnie się spisuje. Nie strzelenie bramki po ładnej, koronkowej akcji drużyny to naprawdę nie przystoji na tym poziomie. Spróbuję w tygodniu obejrzeć mecz jeszcze raz i wtedy wystawię łatki poszczególnym zawodnikom.

Pozdrawiam
18 sierpnia 2009, 10:34 / wtorek
Niekórzy rzeczywiście nie umieją czytać ze zrozumieniem.
Nikt nie ma pretensji do zawodników o przegraną, a jedynie niektórzy dokonali analizy meczu ze swojego punktu widzenia (i siedzenia), bo mają do tego prawo.
I jeszcze jedno - komentarze z cyklu "pseudo - kibice wypierdalać" - myslę, że są nie na miejscu, bo forum jest po to by móc prowadzić rzeczową dyskusję.
18 sierpnia 2009, 10:53 / wtorek
spiky,
Rzecz w tym, że ponad połowa tych komentarzy nie jest rzeczowych, a co za tym idzie na rzeczową dyskusję nie ma szans.
18 sierpnia 2009, 11:17 / wtorek
DARIO masz moze fotki z tego spotkania?
18 sierpnia 2009, 11:20 / wtorek
Mafo Masz rację :), ja tam lubię sobie poczytać komentarze co niektórych wypowiadających się na tym forum (Verde, Larsen, Zegar itd) bo oni mają coś do powiedzenia, w przeciwieństwie do niektórych, którzy nie potrafią sklecić zdania prostego bez użycia słowa, którego lubi używać Majewski :), a nie mówię już o zdaniu złożonym.
Pozdrawiam
18 sierpnia 2009, 14:45 / wtorek
Verde jestem pod wrazeniem Twoich analiz . Fachowe i widac ze jestes sercem za Lechia . Prawdziwy Kibic . Wstyd Panowie Baczkozercy . Lechia to duzo wiecej niz wasza prywata . Verde szczerze powinienes pisac dla gazet i czuc ze kochasz Lechie . Szacun . Fajnie byloby Cie poznac .
18 sierpnia 2009, 15:22 / wtorek
Jeżdziłbys na wyjazdy nie miałbys z tym problemu ;)
18 sierpnia 2009, 15:23 / wtorek
Randka w ciemno???

Takie rzeczy to na priv ;)

Aejaejao!!!
18 sierpnia 2009, 16:02 / wtorek
Sorry ale od lat paru na emigracji . Ale jezdzilo sie jezdzilo . Teraz tylko na urlopach . Lechia zawsze w sercu . A o analizach
Verde to tak na powaznie . Sa dobre .
18 sierpnia 2009, 17:18 / wtorek
ewidętny błąd Ćvirika przy 1 bramce. On zawsze ma problem z ustawieniem i przy dośrodkowaniach . Tak samo zrobił w meczu z Śląskiem przy bramce Fojuta,
18 sierpnia 2009, 18:17 / wtorek
szacun dla Kafara i pilkarzy, ze walczyli o cala pule... Popracowac na bledami, ktore sie czasami zdarzaja i bedzie dobrze :)

no i oczywiscie szacunek dla kibicow za miazge doping w 2 polowce :) przy takiej petardzie wcale sie nie dziwie, ze chlopaki sie rzucili na Odre :)
18 sierpnia 2009, 18:44 / wtorek
Niektórych to już mocno pogieło, pseudo-znawcy rodzimej kopaniny.

Bączek źle wybił piłkę ale przecież nie kopnął jej na 30 metr tylko za połowę boiska. Takie rzeczy się zdarzają i po to jest blok defensywny żeby każde przejęcie piłki w środku boiska nie kończyło się akcją bramkową.
Gdyby bronił u nas Cabaj to pewnie byście już zorganizowali pluton egzekucyjny.
Zobaczcie co robił Sapela w ostatniej kolejce, jak Cierzniak przestraszył się przeciwnika i dostał kanał, co wyprawia Pawełek, jak piłkę do własnej bramki paruje Ptak.
Niech mi ktoś przypomni kiedy ostatni raz Bączek bronił pod publikę. Przylgnęła do niego jakaś łatka i tak już będzie się z tym bujał do końca życia. Nie zapominając, że puszczał szmaty w 4 lidze. Takich rzeczy prawdziwy kibic nie wybacza, nigdy, przenigdy i wypomni nawet po 6 latach.

Pogadamy ja zdarzy mu się parę takich błędów jak kolegom wymienionym wyżej.
I może też ktoś w końcu pomyśli o zmianie na stanowisku trenera bramkarzy, bo człowiek je piastujący w końcu za coś odpowiada, czy może się mylę?
Z naszych bramkarzy można wycisnąć więcej i śmiem twierdzić, że z obecnym trenerem możemy o tym zapomnieć.

A jak już chcecie się do kogoś przypierdolić to może niech się oberwie Buzale, który trafia prosto w bramkarza z 3 metra. Dla mnie to taki sam błąd jak Cvirika przy kryciu ale oczywiście nie kosztował utraty bramki więc można zapomnieć i wieszać psy na obronie i bramkarzu.
Cabaj to pała i łamaga ale Ślusarski marnujący 3 setki z Legią to świetny napadzior. Kto Waszym zdaniem bardziej zasłużył na ławkę. Cabaj po meczu z nami czy Ślusarski po meczu w Warszawie.
A zresztą kogo ja pytam. Bączek na ławę, Kapsa źle wyrzuci piłkę to Bączek spowrotem i tak będziemy grali jak w hokeju. A jak nie to dawać Pilarza, on przecież broni karne strzelane w środek bramki.

Szmat w IV lidze nie puszczał i przy okazji potrafi wybić piłkę "LEPIEJ" niż Bączek, nie trzeba dywagować kogo wina - odnośnik

Ludzie ogarnijcie się i zacznijcie trochę myśleć.
18 sierpnia 2009, 20:07 / wtorek
Główka Buzały....tragedia, ale ludzie po wejściu tego gościa zaczelismy grac. Mial prawie kazda akcje udana. Zwrocilisice na to uwage? W nastepnym meczu powinien wyjsc chociaz od poczatku 2 polowy. Ja raczej skupilbym sie na panu Wiśniewskim... ja już bardziej cenię Rogala no ale widocznie na treningach Wiśnia lepiej się prezentuje - jednym słowem ufam terenerowi. Aczkolwiek zarówno Rybski jak i Wiśniewski to typowi nieżli piłkarze ale na 1 lige, ale nie na ekstraklase. Pozdrawiam
18 sierpnia 2009, 21:15 / wtorek
Mam wielką prośbe do trenera Kafarskiego by nie wstawiał do pierwszego składu M. Bąka. Ten zawodnik to istna porażka. W każdym meczu po jego błędach są tracone bramki. W meczu z Arku-szmata wpuszczona pod ręką, Wachowicz sam mówił że jedynie pchnął piłkę a nie strzelił. W meczu z Cracovią, Bąk niby wychodzi do centry a potem się cofa do bramki, a następnie puszcza szmatę miedzy ręką a słupkiem. W meczu z Odrą - no comment żenada na całej linii. To bramkarz do A-klasy a nie Ekstraklasy. Nie dziwię się że Wisła Kraków nie chciała go kupić od Lechii, bo kto chce bramkarza ktory wiekszosc pilek lecacych w swiatlo bramki puszcza lub ma tak niepewny chwyt.
Nie wiem czy zauwazyliscie jak Bąk wyprowadza akcje Lechii- a wlasciwie ich nie wyprowadza wcale.
Gdy w bramce grał Kapsa, po jego zagraniach było wiele niebezpiecznych kontr, Kapsa wyrzucał piłkę celnie pod nogi Lechistów pod środkową linię. Na meczu z Odrą wyrażnie przyjrzalem się wykopom dalekim Bąka. Ani jedno podanie nie było celne!!!! O czymś to świadczy.
To bramkarz który w ogóle nie potrafi grać na przedpolu. W meczu z Odra bylo widac to wyraznie, ale nie tylko w meczu z Odrą. Identycznie bylo w meczu z Cracovia, gdzie tylko nieskutecznosci Cracovii Lechia zawdzieczna ze nie stracila wiecej bramek przez tego patałacha.
Poza tym Bak zupelnie nie potrafi kierowac obroną i ustawiać obroncow przy rzutach wolnych. Wiekszosc niebiezpiecznych sytuacji bierze sie po rzutach wolnych w Lechii a wszczegolnosci gdy jest bezposredni strzal na bramke to wlasciwie 70% szans ze padnie bramka dla przeciwnika gdy stoi w niej Bąk.
To wlasnie bramkarz kieruja obrona w takich sytuacjach. Poza tym Bąk zupelnie nie przy wlasciwych slupkach ustawia sie w bramce. Jemu brakuje podstawowej wiedzy pilkarskiej, albo po prostu jest tak tępy i nie rozumie co do niego mówią trenerzy.
To że jest on wychowankiem Lechii nie jest żadnym argumentem że powinien grac w pierwszym skladzie. Jest wielu dobrych graczy Lechii, ktorzy musza ogrywac sie w Mlodej Ekstraklasie, by wskoczyc do pierwszego skladu.
Mam nadzieje ze trener Kafarski dostrzeże bledy popelniane przez bramkarza nie tylko przy interwencjach ale przede wszystkim w pomocy druzynie na boisku poprzez inicjowanie akcji, szybkie wznawianie gry.
Pomimo przegrywania Bąk przetrzymywal pilke, a jak juz wykopal, kopal ją prosto pod nogi zawodników Odry.
Naprawdę warto zmienić bramkarza juz od meczu z Polonią W. gdyz niestety dalej moze byc tylko gorzej i kolejne porazki beda zagrazac Lechii.
18 sierpnia 2009, 21:18 / wtorek
Karol c do Wisniewskiego zgadzam sie- poziom 1 ligowy. Zdecydowanie powinien byc Rogalski na jego miejsce.
A wracajac do bramkarza, zobaczcie jak bronil bramkarz Odry, panowal na przedpolu, polu karnym, wprost wyrywal pilki spod nóg Lechistow (patrz akcja Lukjanovsa). Z takim bramkarzem mozna cos zdzialac. Do obroncow nie mam wiekszych zastrzezen, zagrali podobnie jak w meczu z Arką.
18 sierpnia 2009, 21:38 / wtorek
Święta Tereso to chyba koniec świata, na forum ktoś napisał że Rogal jest od kogoś lepszy. Czas zamknąć to forum - tu się nic ciekawszego już nie wydarzy.

A co do wcześniejszej wymiany zdań: Mazi proszę Cię obserwuj - gdy nasz młyn zawyje "grać na całego i walczyć do upadłego" w ciągu 5-10 minut stracimy bramkę.
18 sierpnia 2009, 21:39 / wtorek
Obaj bramkarze potrafią zagrać dobre mecze i obaj potrafią walnąć takie babole, że momentami ręce opadają... tak samo u obu gra na przedpolu nie istnieje chociaż obaj w grze na linii się jeszcze jakoś pozytywnie spisują. Jednak wydaje mi się ze tak jak i Kapsa, tak i Bąk chyba osiągnęli szczyt swoich możliwości jeśli chodzi o poziom ekstraklasy Bąk gra pod publiczkę i zamiast łapać proste piłki to robi koziołki by te piłkę złapać, przez co albo pół stadionu dostanie orgazm za sprawą świetnej parady albo beda wszyscy wkurwieni do maksimum. Kapsa natomiast to typowy średniak ligowy i albo broni dobrze albo nie broni kompletnie nic. Bąk na ogół broni dobrze, ale gdyby przykrócił to granie pod publikę i wygibasy to oszczędziłby zapewne nam nerwów, a sobie dołożyłby do kieszeni bo pewnie ma klauzule premii za czyste konto. Kapsie też wielokrotnie wypominano błędy, ale przecież to on stał w bramce jak awansowaliśmy z II ligi do ekstraklasy, jednak czy za to powinien mieć pewne miejsce w bramce? Podobnie takie gadanie, że Bąk musi bronić bo on jest z Lechią od A - klasy to jawne pieprzenie jest.... liczy się to co jest tu i teraz, a nie co było 8 lat temu. 8 lat temu była A - klasa, wtedy takie umiejętności wystarczyły by stać w bramce, ale teraz mamy ekstraklasę i sadze, że to co prezentuje zarówno Bąk jak i Kapsa to już powoli jak na klub, który rok rocznie będzie zwiększał wobec siebie wymagania to trochę za mało...

I od razu mówię, że nie jestem żadnym fanem Kapsy ani fanem Bąka, tylko niektórzy Matiemu by pomnik już zbudowali, bo są ślepo zapatrzeni w jego "boskość" i wszelką zajebistość i nie widzą tego, że on naprawdę popełnia błędy zwalając winę na innych. Więcej obiektywizmu!
18 sierpnia 2009, 21:46 / wtorek
Ja juz wole takiego Baka niz Kapse przy ktorym kazde dosrodkowanie w pole karne przyprawia o zawal serca. Na tym poziomie nie mozna stac jak kolek na lini bramkowej, zwlaszcza przy naszych obroncach.
18 sierpnia 2009, 21:54 / wtorek
moim zdaniem najlepiej sciagnac Majdana
18 sierpnia 2009, 22:06 / wtorek
A mi właśnie podobają się efektowne parady Bączka. Wielu z Was zapomina, że taki klub jak Lechia nie tylko powinien wygrywać, ale dodatkowo grać pięknie. Z finezją i polotem. To samo dotyczy Kafara. Mecz bez wysiłku można było zremisować. A co zrobił trener ? Postawił na atak mając w dupie "wyżebrany" punkcik z jakąś tam Odrą. Brawo Panie trenerze !
18 sierpnia 2009, 22:12 / wtorek
Avash wez mi powiedz co Baczek robi przy dosrodkowaniach????to własnie on wychodzi a potem sie cofa i nie wie co zrobic i tak wpadaja gole a nie Kapsa.Bak jest dobry przy strzałach z dystansu a tak rogi albo cos mu nie idzie. jak nie słońce to zle wykopie.
18 sierpnia 2009, 22:24 / wtorek
Postawił na atak? Dopiero w 60-tej minucie? Na T29? Z Odrą?

To oznacza, że pierwsze 60 minut należy zaliczyć jako rozruch, sparing, czy jednostkę treningową?
Mając szacunek dla Kafara, po tym meczu jestem wkurwiony, że zagrał asekuracyjnie 4-5-1. Nie przystoi Lechii grać pasywnej piłki na T29 z drużyną pokroju Odry, czyli średniaka ligowego. To jest ustawienie na wyjazd, lub czołówkę ligową na T29.

Mam nadzieję, że to ostatni taki nudny mecz na T29. Pogodzę się z przegraną po pasjonującym meczu, walce przez 90 minut, a nie kopaninie w środku boiska.
18 sierpnia 2009, 22:50 / wtorek
I tak do usranej śmierci.
Ja się wypisuję.
Idźcie ludzie A-klasę trenować bo się Wasza myśl szkoleniowa marnuje.

Albo jeszcze lepiej, zapiszcie dzieci do Lechii, tak z miłości do klubu. A za kilka lat jak już będą przed większą publicznością grały, wywalczą 5 awansów, poczytacie sobie na forum jak "kibice", tego ukochanego przecież klubu, wyzywają Wasze pociechy od patałachów.

"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" Stanisław Lem
19 sierpnia 2009, 09:38 / środa
Pomilczałem kilka dni, kubełek zimnej wody dobrze mi zrobił:)...mam tylko dwa pytania do trenera, pierwsze czy odrabiając straty można grać 1 zawodnikiem z przodu..co prawda nie jesteśmy Wisłą czy Lechem ale szkoda było patrzeć jak blondas męczy sie sam w przodzie bo nie wie co z piłka zrobić..przy takim układzie nie ma szans , żeby obrońcy drużyny gości złapali np na spalonym 5-6 naszych zawodników..bo, żeby myśleć o skutecznym odrabianiu strat tylu powinno "siedzieć" non stop na polu karnym przeciwnika..po drugie, obserwując bramkarza gości Stachowiaka, konkretnie jego umiejętności czysto piłkarskie(nie mówię o obronie na razie), myślę, żeby nie urazić Mateusza, że powinien być dla niego wzorem do naśladowania. Podanie ręka, podanie noga, i przede wszystkim podanie w głąb pola piłki nogą, wystarczy porównać wysokość lotu piłki i technike uderzenia. Bąk powinien potrenować w ME może rok a może dwa lata, zdobyć konieczne umiejętności do tego, żeby móc rywalizowac z Kapsa o miejsce w drużynie..popełnia ponadto błędy w ustawieniu, nie potrafi skutecznie rywalizować na przedpolu..zgodze sie że nie jest Casillasem, ale znam w Lechii przynbajmniej dwóch lepszych bramkarzy..dlaczego gra w 1 drużynie skoro umiejętności nie wystarcza?
19 sierpnia 2009, 11:09 / środa
Daleki jestem od obwiniania Bączka za porażkę. Gra na przedpolu to Jego, niestety, pięta achillesowa.

Kazde dosrodkowanie w meczu ze śledziami pachniało utratą bramki. Wiecej, uważam, ze przy utracie pierwszej bramki w owym meczu mógł zachować się lepiej. Nie twierdzę, bron Boże, że bramka jest jego winą, ale przy szybszym wyjściu w kierunku lachowicza miałby wieksze szanse na obronę.

Bramkarz Odry na przedpolu kasował Nam prawie każdy stały fragment gry.

By było jasne- jest dla mnie nr 1. Uratował nam wygraną ze śledziami. Do pełni szczęścia brak tylko aktywniejszej gry na przedpolu.
19 sierpnia 2009, 11:40 / środa
Dla mnie akcje zawalił ten co pozwolił dośrodkować. Odpuścił krycie i nie poszedł do końca brakuje tego a wiadomo najlepiej to robił Pęki ;)

Każdy wie, że są dwa rodzaje bramkarzy tacy co grają dobrze na linii i tacy co na przedpolu - Bączek jest tym pierwszym. Więc po co ten lament teraz skoro z góry wiemy jak będzie bronił!
19 sierpnia 2009, 12:08 / środa
Prawdziwy bramkarz z klasa to taki ktory gra dobrze na linii i na przedpolu, pieprzenie ze sa bramkarze ktorzy graja dobrze na linii lub na przedpolu do dziecinada. Bąk na linii tez gra fatalnie, ma niepewny chwyt. Mysle ze bramkarz to powinna byc najwazniejsza pozycja to poszukiwan w nastepnym okienku transferowym.
19 sierpnia 2009, 12:21 / środa
Ludzie stało się i tyle.Trzeba się uczyć na błędach.Mamy dwóch naprawdę dobrej klasy bramkarzy.Mamy też Małkowskiego i Ziółkowskiego.Trzeba trenować a będzie dobrze.
19 sierpnia 2009, 12:30 / środa
Bąk w rozwoju swojej kariery zatrzymał się conajmniej od 2 sezonów. Niestety przykro pisać ale gra na przedpolu w Jego wykonaniu nie istnieje. Owszem jest refleks i naturalna gibkość co pozwala na efektowne i wielokrotnie efektywne interwencje na lini. Obiektywnie patrząc jest dobrym ligowycem. Czy jest lepszy od Kapsy? Chyba są na podobnym poziomie z tym że w stosunku do Bąka oczekiwania są/były zdecydowanie większe. Tyle. Jeśli chodzi o drugą osobę ze świecznika czyli Ivansa to uważam że chłopak ma potencjał i warto dawać mu szansę! Jego gra w lini z stoperami wygląda bardzo dobrze. Jest ruchliwy i pracuje przez całe 90 minut, próbuje strzałów z obu nóg. Pamiętajmy że jest młody. Myślę że to obecnie najbatrdziej perspektywiczny zawodnik Lechii. O meczu napisano dużo więc napiszę tyle że przy lepszej taktyce (grze dwoma napastnikami kosztem gry Piątka w pomocy) pewnie mecz ten byśmy wygrali. Kafar jest młody i niedoświadczony ale z każdym meczem może być tylko lepiej czego sobie życzmy. Pozdro dla normalnie piszących!
19 sierpnia 2009, 12:46 / środa
ktoś kiedyś mądrze powiedział że najwięcej człowiek uczy się na własnych błędach. I to jest prawda, bo dzięki takiej przegranej jak z Odra, Kafar będzie miał nad czym myśleć i jest to z pewnością mimo wszystko na plus. Następnym razem będzie wiedział jak rozegrać taki mecz z przykładowo Odrą żeby go nie zawalic w podobny sposób :) dlatego nie ma co płakać nad porażką bo pewnie w tym sezonie parę razy jeszcze nam się nogą powinie. Jednak trzeba wierzyć że będzie dobrze, bo musi być :)
19 sierpnia 2009, 15:20 / środa
Rozumiem że forum to miejsce wymiany informacji, ale teraz to wygląda jak sąd nad wszystkimi, którzy zagrali źle z puszczaniem w niepamięć błędów tych, którzy nie grają. Ktoś tu słusznie zauważył, że jak w zeszłej rundzie bronił Kapsel to co dośrodkowanie, ryzyko zawału wzrastało kilkukrotnie. Bąk może i ma na koncie wpadki (jak wszyscy), ale na pewno ma większy potencjał. W skrócie, są takie piłki, których Kapsel - z całym szacunkiem dla niego - nie jest w stanie wyjąć a Mati - tak. Owszem, zdarzają mu się babole które Kapsel by wyłapał. Ale tu już rola sztabu trenerskiego (Gładyś), żeby wyeliminować błędy. A że gra pod publikę? To nie z tych zagrań wynikają zagrożenia. Co do tego sławnego złego wykopu z Odrą - ok, źle, ale to się zdarza. Zresztą nie spadła na linię pola karnego tylko na połowę boiska. Jakby nie padła z tego bramka, to nikt by o tej sytuacji dziś nie pamiętał.

Zachowajcie proszę trochę umiaru w swoich ocenach, wyzywanie od patałachów i tym podobnych ludzi, których niedawno nosiliśmy na rękach jakoś nie przystoi. Widać że paręnaście lat gry poza ekstraklasą nie wszystkich nauczyło pokory.
Jakby 10 lat temu ktoś mi powiedział że Lechia będzie grała w ekstraklasie, na trybunach będzie po 12k ludzi, po trzech meczach będzie miała 6 pkt a ludzie będą na nich jechali, to bym pomyślał że ma żółte papiery...

Odra gra w najwyższej klasie rozgrywkowej tyle lat dlatego że nie grają tam kelnerzy a Wieczorek, mimo że uważam go za mało wybitnego treneiro, jest jednak sprytny, cwany i doświadczony.

C'est la vie, taka jest piłka nożna - wygrywa się i przegrywa. Sam byłem wkurwiony po meczu, ale jak ludzie będą takie gorzkie żale wylewać po każdej porażce to może warto by rozważyć zamknięcie forum do końca dnia którym odbywa się mecz co by niektórzy przespali się ze swoimi gorącymi głowami.
19 sierpnia 2009, 15:27 / środa
Tak czysto piłkarsko, to uważam że należy dać większą szansę Kowalczykowi. Ten facet moim przekonaniu dzięki absorbowaniu obrońców, zastawianiu się i asystom był niejako współautorem wielu bramek dla Lechii, mimo iż sam nie strzelał za dużo.

Tylko teraz pojawia się problem, bo żeby dołożyć drugiego napadziora to by trzeba było zdjąć defensywnego pomocnika. Ciężko ruszyć Carlosa, który jest w końcu kapitanem, ciężko też odstawić Surmę który był najlepszym grajkiem poprzedniej rundy. Tak samo ciężko będzie odsunąć Nowaka, bo jest jedynym pomocnikiem typowo ofensywnym, w dodatku sprowadzonym z myślą by grał teraz a nie za 5 lat. Nikogo z nich też nie można przesunąć na skrzydło kosztem Wiśni czy Kaki.

Szkoda też żeby z ekipy Ivans, Buzi, Zabłocki i Kowalczyk na stałe grał tylko jeden.
Jakieś typy, co z tym fantem zrobi Kafar?
19 sierpnia 2009, 15:38 / środa
Nowak na skrzydło :) Surma z Piątkiem w środku, Kaczmarek na drugim skrzydle a z przodu Kowalczyk/Lukjanovs z Buzałą/Zabłockim. Może tak ? chociaż nie wiem jak Nowak poradził by sobie na skrzydle.
19 sierpnia 2009, 15:39 / środa
lepiej mieć problem bogactwa niż nie mieć z czego wybierać :)
19 sierpnia 2009, 15:54 / środa
Moderator, pomysl moze i dobry, tylko ze Piatek donal chyba powazniejszej kontuzji wiec Twoja koncepcja raczej nie wypali by Nowaka dac na skrzydlo.
19 sierpnia 2009, 16:29 / środa
W Warszawie na pewno i tak wyjdziemy jednym napastnikiem więc nic się nie zmieni.
A kontuzja Piątka niejako sama daje pole manewru dla Kafara i grę w środku Surma-Nowak.
19 sierpnia 2009, 19:53 / środa
Verde - zgadza się, pod presją w meczu o wszystko pewnie byśmy wygrali...:)

No ale możemy sobie gdybać, co by było gdyby Ivans, co by było gdyby Buzała, co by było gdyby Cvirik i co by było gdyby Bączek. Było, minęło, szok powoli przechodzi :)

Ale kończąc wątek Bączka - bo przewinął się jeszcze w kilku wpisach - moim zdaniem błąd polegał głównie na złym wybiciu piłki! Od tego zaczęło się pasmo nieszczęść: obrona nie zdążyła się ustawić, nie udało się zapobiec dośrodkowaniu, Cvirik nie upilnował, Bąk nie wyszedł. I to jest historia straty 1 punktu. Moim zdaniem powinien zdecydowanie zaprzestać "pajacowania" przy łapaniu piłki w obecności przeciwnika, i trochę bardziej skoncentrować się na grze - również wprowadzaniu piłki do gry. Nadal może być wielkim bramkarzem.

I powtórzę - główne błędy w tym meczu popełniliśmy w grze ofensywnej.
19 sierpnia 2009, 23:20 / środa
przestańcie pierdolić o bramkarzach. mamy 2 w miare równorzędnych bramkarzy.
zobaczcie jakie problemy ma Wisła z Pawełkiem, Amica też miała duze problemy o innych nie wspominając. My mamy 2 dobrych bramkarzy i cieszcie się z tego a nie płaczcie gamonie !
Gdybyśmy pykneli Odre to i siłą rozpędu byśmy jak walec łapiąc wiatr w żagle przejechali 5 kolejnych rywali gromiąc ich do zera ! Niestety tak sie nie stało i teraz po prostu musimy grać swoje, czyli wygrywac u siebie a remisując na wyjeżdzie .
19 sierpnia 2009, 23:37 / środa
zdaniem eksperta odnośnik wp.pl
20 sierpnia 2009, 08:11 / czwartek
"eksperta"
20 sierpnia 2009, 09:06 / czwartek
odpowiem Tomaszewskiemu po co? ale ostatni raz na tym forum-nie na temat..po to, żeby tatuaż ładnie się prezentował na szczupłej sylwetce wybieganego "maratończyka"..optymalne fizyczne parametry bramkarskie to Artur Boruc, Peter Schmeichel, ew. van der Saar(ale on jest ewenemenciarzem w moim przekonaniu). Co do piłkarzy/bramkarzy, profesjonalizm nie wymaga złotej opalenizny i tatuaży na całym ciele, wystarczy być zadbanym. Lechia miała wielu piłkarzy, którym poprzewracało sie w głowach od nadmiaru sławy, a Bąk idzie właśnie w tym kierunku. Rok w ME ocuci go.
21 sierpnia 2009, 13:53 / piątek
Przestan sie blaznic bo masz jakas obsesje na punktcie Baczka . Co to za kryteria oceny klasy sportowej - tatuaz i opalenizna mu przeszkadza . Idz do lekarza zmien tabletki , wyjedz gdzies , rozluznij sie .Przestan pisac glupoty . Troche szacunku dla naszych grajkow pajacu .
21 sierpnia 2009, 14:00 / piątek
słuchaj kro, pajacowanie w bramce i szpan to nie moja domena tak samo jak branie tabletek..jarzysz gościu? jesli coś źle napisałem to mnie nie wyzywaj od pajaców tylko napisz co takiego? nie interesuje mnie, kto stoi w bramce, ten kto stoi ma bronić najlepiej jak umie..na razie Bąk wychodzi świetnie tylko na zdjęciach..rozumiesz o czy mówie czy nie? jego gra z odrą oceniając czysto piłkarsko, to niedouczenie, brak siły i orientacji, dlatego że, źle podaje, nie ma siły uderzenia nogą i technika uderzenia jest słaba, popełnia błędy na polu karnym ..rozumiesz czy jeszcze dopisać??to jest moje osobiste prywatne i obiektywne zdanie..nie wiem..może Kapsa jest jeszcze słabszy w tym sezonie...
21 sierpnia 2009, 14:33 / piątek
dord a ogladales mecz z arka?? to zwyciestwo mamy tez dzieki Bąkowi własnie,troche obiektywizmu,bo po twoich wpisach mozna odnieś wrażenie,ze conajmniej twoja siore wydymal Bączek
21 sierpnia 2009, 16:39 / piątek
Co do Baczka twierdze ze potrzebny jest ci lekarz . Chociaz szanse male sprobuj . Moze pisz na inne tematy bo jezyk masz niezly tylko brak obiektywizmu i chlodnego spokoju . Postaraj sie kochac ludzi jakimi sa a pilkarzy oceniaj tylko za sprawy sportowe . A moze sie zabij bedzie ci latwiej gosciu .
21 sierpnia 2009, 18:10 / piątek
czemu zescie sie tak przyjebali do Baczka! Co on miał wszystkie piłki obronic? Pierwsza bramka to wina Cvirika bo nie krył napastnika tylko dal mu strzelic. patrzał tylko jak on uderza, proponuje obejrzec powtórki. druga bład całej obrony a szczególnie Wołakiewicza który nie miał juz sily biegac. Co niby Bączek miał zrobić bedac sam na sam i nikt nie atakuje napastnika mógł mieć tylko szczescie. BYło mineło głowa do góry i gramy dalej ! Ale co nie których znawców piłki to sie tu nie da czytać! Zdarzył sie słabszy mecz i oby jak najmniej takich! NIe szukac kozła ofiarnego cała drużyna zawaliła!
DUMNI PO ZWYCIESTWI WIERNI PO PORAZCE!
21 sierpnia 2009, 19:58 / piątek
Dord, wygląda na to że uwziąłeś się na Bąka. Nikt z naszych grajków nie prezentuje klasy światowej, wszyscy popełniają błędy ale z nich jedynie Mati był w (poważnym) kręgu zainteresowań Wisły po zimie i bynajmniej nikogo to nie dziwiło. Ma świetny refleks którego może mu pozazdrościć znaczna większość ligowych bramkarzy. A że tatuaż i solara? Mi też się to nie podoba za bardzo, ale to jego sprawa. Szczerze, to dla mnie mógłby mieć wąsy i fryz a'la czeski napastnik i wisiało by mi to.
22 sierpnia 2009, 12:17 / sobota
kilka zdjęć z meczu odnośnik
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.014