Gdańsk: sobota, 14 grudnia 2019
FORUM
Podstrony:


Legia Warszawa-Lechia Gdańsk 18.09.2009.godz.20:00

strona 4/6

18 września 2009, 22:57 / piątek
Zadaje Ci merytoryczne pytania, odpowiadasz wymijającymi pseudożarcikami, takimi lanserskimi.. BIEDNIE STRASZNIE.. Odejdź od klawiatury, idź pobronić.
18 września 2009, 22:59 / piątek
Nie wiem już, co zmusi Kafara do zagrania z dwoma napastnikami. Niech już nie filozofuje, że liczba zdobytych bramek nie zależy od liczby napastników, bo to jak na razie sprawdziło się w jednym meczu na siedem rozegranych. W pozostałych 6 zdobyliśmy... 4 gole! I to grając 4 gry u siebie, gdzie zawsze wrzepialiśmy jak nie dwie, to przynajmniej jedną (poza przebywaniem tutaj Koali).

Nie wiem, kto decyduje o wystawieniu Bąka ("bramkarza") do składu, ale musi być wielkim fanem alkoholu na przedmeczowych zgrupowaniach, a szczególnie przed stwierdzeniem, kto zagra w następnym meczu lubi sobie krówkę strzelić. Jak już ktoś wyżej napisał, jestem dla niego pełen podziwu: sparował piłkę lecącą wprost w jego głowę na rzut rożny. Dodajmy, piłkę, która można było spokojnie wyłapać. Paweł, wróć!

Teraz z kolei rozlegają się głosy, że nie mamy bocznych obrońców. A kto oddał Pękiego za darmo? Możecie argumentować, że nie gra w Wiśle, ale sądzę, że on przynajmniej zapierdalałby przez cały mecz & tak opierdolił Rogala, że ten wreszcie przestałby biegać jak gargulec.

Dzisiaj nie da się nikogo wyróżnić in plus, wszyscy zagrali katastrofę.

Btw, skład na Zagłębie (nie na Puchar Polski, mamy zagrać 2 (słownie: DWOMA) napastnikami w meczu ligowym!!!):

Kapsa- Bąk, Wołąkiewicz, Cvirik/Kożans (KTO ZDROWY, BYLE NIE MANEK!!!), Mysona- Nowak, Surma, Bajić, Kaczmarek- Ivans & Rybski.

Nowak na skrzydle z przymusu, bo na Rogala, ani tym bardziej na Wiśnię nie da się patrzeć.

Pe es. zwróciliście uwagę, że Kafar wykonał te same 3 zmiany jak w meczu z Wisłą? czym się kierował? jak nie dały nic wtedy, to miały coś dać dzisiaj? Dlaczego tak obchodzi się z Rybskim? Kilka razy wpuszcza grającego poniżej wszelkiej krytyki Wiśnię, a Rybie nie daje szans... jak nie jemu, to choćby juniorom!
18 września 2009, 23:01 / piątek
franek to nie jest atak na Bąka...z jego umiejętnościami należy go sprzedać do Premier Lige..tak.. serio ci mowie...to kwestia czasu...będzie tam bidony dokręcał...
a ty biedaku myslisz że ja się uwziąłem..jesli patrzysz tylko na bramki no to dawaj mecz z odra dwie, mecz ze ślaskiem..szczerze nie wiem...mecz z legia dwie, mało...do tego akcje z podaniami do przeciwnika na 20 metr ma wytrenowane w sposob perfekcyjny..do tego smycz która sie wiąże do słupka jest z mocnej skóry i dość dluga..pozwala mu na interwencje na 1-2 metrze..odbicie prawa noga ma fenomenalne.. z tego balansem przechodzi do piastkowania w tym samym czasie jego nogi fruna nad glowami rywali i laduje przy aplauzie rzeszy fanów...jest niezły..weź go sobie za żonę..
18 września 2009, 23:05 / piątek
Generalnie gdzie nie spojrzeć układy,układziki etc...Zawodnik liże dupe trenerowi gra,,,jak sie postawi to wypad(czytać Pęki)..generalnie dramat..idę się uchlać ....z żalu ,i tym ku..a mać tym podobnym
18 września 2009, 23:06 / piątek
Gdańska Lechia:
Zawalił? Według mnie nie bardzo ale skoro tak to widzisz trudno, masz prawo. Owszem wkurwiał swoim efekciarstwem ale do kurwy nędzy dlaczego to był mecz Legia-Mateusz Bąk?!?
18 września 2009, 23:09 / piątek
a ty strugasz wariata czy serio tak zupełnie..to ty pierwszy raz na Lechii..a to sorry..nie wiesz kolego że jak Lechia traci brame na wyjeżdzie to ciężko już z nią i wszystko sypie sie do dupy...do straty 1 bramy bylo jak dla mnie super i nawet wesoło..ale potem był mecz legia contra nieudolność zawodników legii, bo powinni nam wjebac pięć i to tak z lekka..
18 września 2009, 23:10 / piątek
Bo tak juz jest ze jak napastnik zawali 15 akcji, a w 16 strzli bramke to jest bohaterem. Jak bramkarz obroni 15 strzałów, a szesnasty wpuści juz jest ofermą. Kazdy kto bronil choc chwile, nawet amatorsko wie ze przy pierwszej sytuacji byl winien K.Bąk. Druga rzeczywiscie M.Bąk mogl sie lepiej zachowac ale obrona będąca na 12metrze w chwili uderzenia rowniez nie zachwycila. Tyle odemnie i bez odbioru
18 września 2009, 23:12 / piątek
ja równiez dziękuje..do uslyszenia w lepszym swiecie..w Wągrowcu..
18 września 2009, 23:13 / piątek
Kurwa ja nie rozumiem - dlaczego Krzysiu Bąk? Przecież to Manka Iwański dwa razy objechał jak chciał i dośrodkował na 2(DRUGI!!!) metr od bramki Matiego
18 września 2009, 23:14 / piątek
wlasnie o to chodzi,ze Bak ponad wszystko ceni popisy pod publike.to lapanie prostych pilek po "wielkich paradach" :)najlepiej z dwoma przewrotami w przod-a kiedy naprawde musi sie wykazac to stoi jak dupa w bramce i nawet sie nie ruszy.jako przyklad podam bramke ze Slaskiem:) ta pilke przynajmniej sprobowalby lapac chlopak z podstawowki na boisku szkolnym.no ale Bak to "wielka" gwiazda. on myslal ze pilka pojdzie na aut.nawet mu sie nie chcialo reki podniesc.wszystko na co go stac to obserwowanie jak pilka wpada do bramy. na sraxie oczywiscie wina bylo slonce:) na odrze bawil sie pilka w polu karnym,potem ladnie podal na gracza odry....ku....a ile jeszcze musi bramek wpuscic zeby Kafar dal szasne KAPSIE!!!! od bramkarza wymaga sie tylko jednego.bronienia strzalow przeciwnika, a nie popisywania sie za wszelka cene!!!!! Kafar,slyszysz?:)
18 września 2009, 23:15 / piątek
I jeszcze jedno mozecie sobie pisac do woli i tak ostatni glos nalezy do p. Kafarskiego oby wystawil 2 napastnikow dajcie spokoj juz barmkarzom pomocnikom i napastnikom bo ci ostani niemoga strzelic bramki nawet, wiec zakonczcie temat. Ten mecz byl jaki byl trzeba patrzec w przyszlosc i myslec ( myslenie zostawmy trenerowi) o wygranej. Czas pokarze.
18 września 2009, 23:15 / piątek
bo Bąk nie interweniowal w zdecydowany sposób, stal 2 m od Iwanskiego(jelsi mnie pamiec nie myli) i nic sie nie ruszyl. Jesli nie chcial interweniowac nalezalo sie odsunąc(zaslanial pilke zarowno bramkarzowi jak i reszcie naszej obrony), jesli chcial to nalezalo to zrobic w sposob zdecydowany. Byl to jego ewidentny bląd i on doskonale o tym wie, a raczej dowie sie gdy zobaczy powtórke
18 września 2009, 23:16 / piątek
Kosiarzu:
Sorry, pomyliłem się, jesteś ekspertem, a do tego jakim pamiętliwym..
A może po prostu niespełnionym ,,talentem''?
Zresztą, chuj z taką gadką, lanser i następny ,,prześmieszny'' Mati Galactico Borek z Ciebie raczej więc i tak polemika nie ma sensu.
Teraz będziesz kochał Pawła i chociaż szanuję i cenię Go bardzo bo jest dobrym i solidnym bramkarzem, to jest to FRAJERSTWO i krzywda jaką robisz.. Kapsie.
O tym kto gra decyduje Gładyś z Kafarem bo oni ich widzą na codzień i niech oni wybierają.
18 września 2009, 23:17 / piątek
Pozdrawiam Pilsnera i PIWO jego!
18 września 2009, 23:20 / piątek
odnośnik No to oświeć mnie w którym to momencie Krzysztof Bąk zasłonił piłkę Mateuszowi ;]
18 września 2009, 23:21 / piątek
Gdańska Lechia:
Właśnie dlatego jak napisał buziek.
18 września 2009, 23:21 / piątek
dobra chuja tam, ciachac ten temat. Mecz sie skonczyl we wtorek(mam nadzieje ze pojade ! ;] ) następny i tyle

Dobranoc wszystkim
18 września 2009, 23:22 / piątek
broendby

... 2) Nikt mi kurwa nie wmówi ,że 2 bramki nie były M. Bąka....

No akurat żadnej brameczki, nie wpisałbym na konto Mateusza.

Pod resztą podpisuję się obiema rękami.

1. Mateusz !!! Co ?? PAUZA !!!
2. Rogal !!! Co ??? Spytaj się Zeto.
3. A MY SWOJE !!!
18 września 2009, 23:23 / piątek
Buziek wiecej wiary!!! :)
TYLKO LECHIA
18 września 2009, 23:27 / piątek
Trampi dobrze gada polać mu.
Pierwsza bramka zawalona przez Manuszewskiego i K. Bąka we dwóch nie dali rady odebrać piłki napadziorowi Legii.
Druga bramka no panowie wybaczcie ale w sytuacji 1 na 1 bramkarz ma 50% szans.
Mamy dziurawą obronę, kilka razy brakowało Manuszewskiego bo wypuścił się gdzieś w pole oraz nie mamy ataku 7 sytuacji strzeleckich w tym 0 strzałów celnych chyba o czymś świadczy.
Żeby nie było nie jestem fanem M. Bąka i też wkurwiały mnie jego parady i głupie błędy ale przy bramkach nie miał nic do powiedzenia.
18 września 2009, 23:30 / piątek
W momencie kiedy prawą nogą(kolanem, udem?) zamarkował ruch w stronę Iwańskiego. Tym balansem spowodował, że Bączek został w blokach i nie był w stanie do Czynjamy szybciej doskoczyć.
18 września 2009, 23:32 / piątek
pozwole sobie na krotki wpis..

na poczatku pozdrawiam i krycze jak na lazienkowskiej .. Druga stona odpowiada!

no co tu marudzic.. przeciez to pewne jak w banku bylo ze wyjedziemy z porazka ..zastanwialem sie ile dwa -3 moze czworka z przodu..
skonczylo sie na 2 choc to i tak maly wymiar kary.. legia cienka jest jak i cala liga...

podobalo mi sie w meczu.. strzal baka obroniony przez baka..bardzo .. fachowcy do teraz sie pewnie zastanawiaja pod jakim katem trzeba uderzyc pilke by ta tak poleciala..

manuszewski .. moj idol .. karierowicz 3ligowy .. co najwyzej .. ale nie co ja widze?
no gosciu gra w obronie z Legia...? fantastyczny koniec kariery jak dla mnie.. co pilka to albo wkrecony w ziemie,albo daleko na afere a moze uda sie podac idelanie..

uff.. duzo tej przypadkowosci .. i dobrze posmialem sie troche..

BO LECHIA TO MY! a dziewczyny ,no coz procz surmy i dziisaj zwracam honor blondynie to .. no co .. no nic..

nie wymagajcie od nich fajerwerkow.. to szczyt ich mozliwosci..

dla mnie maja zapierdalac... choc teraz to juz i tak beznaczenia! piknikowe towarzycho dalej podniecac sie bedzie buzala i innymi grajkami .. korzy dzisiaj wam piatki przybijaja a za rok przybija zydowi z lodzi lub krakowa.. vide nowak..

dorzuce jeszcze .. aby widowisko dzisiaj do konca bylo dla mnie udane brakowalo mi rajdu naszego bramkarza kozaka.. tfu baka... na pole karne legii .. oj wesolo by moglo byc KMWTW!

LECHIA TO MY!
18 września 2009, 23:49 / piątek
Niemoglem patrzec co wy tu wypisujecie i zalatwilem sobie konto ludzie wy sie klucice miedzy soba dajcie spokuj przecierz jest jeden cel: LECHIA GDAŃSK
czyż nie jezeli sie myle nich mnie ktos poprawi
18 września 2009, 23:56 / piątek
skandimongstad - weź człowieku pisz ze słownikiem...
19 września 2009, 00:35 / sobota
kosiarz ale ty masz dziwne rozumowanie wpadaja bramki to pretensje do Baka a czy oni mu strzelali z 30 metrów? Kurwa to wina obronców ze dopuscili do takiej sytuacji! Co mial zrobić jak nie rzucic sie instynktownie pod nogi rywala tyle ze przeszkodził mu w tym Hubert który sie spóznił i to jego bym winił. I to przy obu bramkach. BO przy strzale czarnucha też on go krył i tez sie spóznił. Stało sie trudno przegraliśmy ale nie wieszaj psów na naszych zawodnikach bo na legii nie wygralismy od 20lat albo i 40! styl słaby i teraz Kafar musi cos wymyślec.
2 zawoników to jest jakies rozwiazanie bo mało strzelamy a przed nami PP i mozna było by to sprawdzic. Ale jak mówisz ze twoja zona moze stanac miedzy słupkami Lechii to dawaj ja wtedy napewno wygramy :))))))). Pewnie ma talent!
19 września 2009, 00:36 / sobota
Panowie do ciezkiej cholery..prawda jest taka ze wygralismy mecze ze slaba arka jeszcze slabsza cracovia i slabiutka polonia..i chyba co niektorym sie pojebalo ze naprawde zagramy w pucharach..tamte druzyny zwyczajnie pozwolily nam realizowac wpojony chlopakom przez Kafara sposob na gre.. zdarzyla sie wpadka z dobrze zorganizowana odra..trudno..ale nie wyobrazajcie sobie ze nagle zaczniemy tluc czolowke badz co badz slabej ligi. Cos padlo..nie wiem czy to efekt tych mikrocykli w przerwie na reprezentacje ale zgasl Nowak, Kaka tez jakos nie moze sie znalezc. Poza tym nie ma Piatka ktory tak dobrze rzadzil z Surma..co by nie mowic Bajic to nie Piatek. Gramy ciagle to samo..fakt moze pora cos zmienic bo zaglebie trza powiezc ale odzegnywanie wszystkich od czci i wiary to czysta przesada..pewna okazja do testow jest wtorkowy mecz PP..i badzmy dobrej mysli..nie bede ocenial poszczegolnych pilkarzy.. no moze tylko tyle..ROGAL ZDAJ SPRZET I DO BOXU..

Czy wygrywasz, czy nie..
19 września 2009, 00:42 / sobota
dziwny jest ten lament po kazdej porazce...
nie zapominajmy o tym, ze jestesmy dopiero 2 sezon w ekstraklasie i nie oczekujmy, ze bedziemy ogrywac wszystkich zwlaszcza takie zespoly jak Wisla czy Legia, ktore sa od nas pilkarsko klase wyzej...
druga sprawa dyskusja na temat M.Baka jest bezsensowna poniewaz ma on tu na forum swoich wielu wielbicieli, ktorzy i tak zawsze go beda bronic, nie zwazajac na to jaki blad on popelni...
ale czego oczekiwac od pilkarza, ktory na 3 tygodnie przed sezonem fisiuje w Sopocie na imprezie z browarkiem i fajka w reku ??
pozdrawiam trzezwo myslacych
19 września 2009, 00:56 / sobota
,,druga sprawa dyskusja na temat M.Baka jest bezsensowna poniewaz ma on tu na forum swoich wielu wielbicieli, ktorzy i tak zawsze go beda bronic, nie zwazajac na to jaki blad on popelni...
ale czego oczekiwac od pilkarza, ktory na 3 tygodnie przed sezonem fisiuje w Sopocie na imprezie z browarkiem i fajka w reku ??''

No to pojechałeś SuperExpressem i Faktem w jednym, merytoryczna 10, zwłaszcza za te 3 TYGODNIE PRZED SEZONEM:-).
Wyjaw błąd (poza lotami na notę bo o tym juz było i o bramkach w sumie też), który dziś popełnił, a który Go dyskredytuje i powoduje, iż nie ma sensu Go bronić, w zestawieniu do interwencji dobrych z tegoż meczu.
Dla utrudnienia dodam, że nie jestem Jego fanem:)
19 września 2009, 01:07 / sobota
nic sie nie stało Lechijko nic se nie stało!!
19 września 2009, 01:54 / sobota
Wciąż jestem za tym, żeby zamykać forum od momentu rozpoczęcia meczu rana następnego dnia. Doprawdy imponująca ilość bluzgów pod adresem naszych piłkarzy, tylko mało kto zwraca uwagę na jedną podstawową rzecz. Przyglądałem się temu spotkaniu pod kątem zaangażowania i nie zgodzę się że ktoś przeszedł obok meczu. Zarówno Legia jak i Lechia grały na 100% (ta pierwsza przynajmniej do zdobycia 2. bramki), mimo to byliśmy dużo słabsi z jednego powodu, którego znaczna część znawców na tym forum nie chce do siebie dopuścić - nasi piłkarze są zwyczajnie słabsi od dzisiejszych rywali. Można sobie kpić i robić jaja z Rybusa, Chinyamy, Borysiuka czy Iwańskiego, ale za nimi stoi konkretna wartość przeliczana na pieniądze, co potwierdzają od czasu do czasu, a jak nie to nie schodzą poniżej pewnego poziomu. I jest to wartość przeważnie kilkukrotnie wyższa od wartości naszych kopaczy, którzy mają za zadanie zająć w lidze 8. a nie 1. miejsce.

Nie wiem zwyczajnie czy jest sens wkurwiać się na Rogala, Wanię, Zabłockiego czy innych bo byli słabsi. Każdy z nas chciałby żeby Lechia przestała być wreszcie tylko dostarczycielem punktów dla pierwszej trójki ekstraklasy. Ale jak to śpiewali The Rolling Stones - you can't always get what you want...
19 września 2009, 06:20 / sobota
franek83 ja za to tobie daje 99 pkt za zrozumienie postu tomka, niech to beda punkty za "czytanie ze zrozumieniem tekstu", i dorzucam 50 pkt za potwierdzenie wypowiedzi tomka.
To, ze bramkarz nie popelnil bledu przy straconej bramce/bramkach nie wyklucza ze zagrał słabo/niepewnie.

"Wyjaw błąd (poza lotami na notę bo o tym juz było i o bramkach w sumie też), który dziś popełnił, a który Go dyskredytuje i powoduje, iż nie ma sensu Go bronić, w zestawieniu do interwencji dobrych z tegoż meczu."

Poza "lotami na notę" i ogolnie niepewna gra w pewnych momentach rzeczywiscie nie znajdę nic co go zdyskredytuje

Idąc tym tokiem dalo by rade wybronic i Boruca po pierwszym meczu z Irlandia, bo co bys na niego znalazl poza tym ze wpuscil bramke z podania Żewłakowa i zawalil przy jeszcze jednym golu, ale co to jest w zestawieniu do kilku udanych interwencji w tamtym meczu...
19 września 2009, 06:28 / sobota
a teraz kurwa pytanie za 100 pkt.... ilu z was stawialo na zwyciestwo Legły w lidze betonów? podejrzewam ze wiekszość.więc przestańcie pierdolic ze jesteście zawiedzeni wynikiem
19 września 2009, 06:34 / sobota
no wlasnie ja postawilem na Lechie i to nie tylko w LB...
19 września 2009, 06:45 / sobota
wróciłem : )
co tu się dzieje ? ? ?
nie pomyslałbym nawet ; )
surowy palec niekompetencji wskazuje na Mateusza jako głównego, żeby nie powiedziec jedynego winowajcy porazki,
niekompetencji to tak oględnie i na szybko bo czas mnie goni : )

kosiarz: " . . . reasumując jakże udany występ, nie ublizając pilkarzom, bo oni grali dobrze . . . . jak Lechia traci brame na wyjeżdzie to ciężko już z nią i wszystko sypie sie do dupy . . . .przegrywamy dzięki niemu (Bąkowi) drugi mecz a jeden remisujemy . . . . . ."

wiadomo jak drużyna traci brame to nie drużyna tylko . . bramkarz,
a było tak dobrze, nie ubliżając bo wszyscy grali dobrze tylko Mati do dupy,
jak stracił to powinien iść strzelić dla równego rachunku, a lepiej to nawet ustrzelić coś z przodu z nawiazką
wtedy Ci inni co grali bez ubliżania tak dobrze według kosiarza nie przegraliby meczu,
tak proste że az dziw, nikt na to przed kosiarzem nie wpadł

tak jest, jak bramkarz wpuszcza to powinien tyle samo nawbijac przeciwnikom zeby nie marnowac wysiłku sprawnie funkcjonujacego mechanizmu drużyny,
chcby nizej

kosiarz napisał: " . . ...jesli patrzysz tylko na bramki no to dawaj mecz z odra dwie . . "
właśnie wpuścił dwie,
co prawda ŻADNA z jego winy ale co tam wpuścił dwie i tyle samo powinien odrobić żeby . . . wiadomo, nie niweczyć wysiłku kolegów, jaki by nie był
przypominam obie "zawalone" bramy
odnośnik
odnośnik

a tak powaznie, na chuj pisac coś wbrew rzeczywistości ? ?
ani te dwie, ani tamte dwie nie obciążają konta Bąka w najmniejszym stopniu,
ale jak ktoś ma pojęcie takie że niezaleznie od winy bramkarza mecz przegrywa zawsze on bo potem to . . . reszta się już sypie to . . . aż się sam dziwię że na takie dictum odpowiadam

kosiarz napisał: " . . . a Kapsa w lidze zagra o niebo lepiej! . . . "

buehehe, za dużo masła ? ? ?

kosiarz: " . . . przegrywamy dzięki niemu (Bąkowi) drugi mecz a jeden remisujemy . . . "

tymczasem . . . . LECHIA NIE ODDAŁA ANI JEDNEGO CELNEGO STRZAŁU W SWIATŁO BRAMKI
przez 90 minut, ani jednego
Legia w tym samym czasie mogła bram załadowac jeszcze z kilka, (i ze dwie jak nie trzy przed pierwszą straconą, jakoby dopiero po niej się posypało) ale katastrofalnie partoliła wyśmienite okazje do których co i rusz dochodziła,

fatalnie Krzysiek Bąk, jego stroną przeciwnicy chodzili jak chcieli i kiedy chcieli,
jedynym dlań usprawiedliwieniem jest to że w pomocy miał Rogala,
własnie Rogala, ani on do pogrania do przodu ani z tyłu, no szlag jasny trafiał jak za każdą akcja w defensywie po jego stronie wracał nieśpiesznie tym swoim zajebanym truchcikiem, większośc jego powrotów za grą do tyłu była na zasadzie: żeby gupio nie wyglądało to poddrepczę teraz w tamta stronę, skutkiem powrót w momencie gdy nasi lub oni wznawiali od stałego fragmentu gry

Bajić - pisałem gdzies niedawno, jednoczesnie na placu z Rogalem to dywersja, sabotaz i woda na młyn rewizjonistom z Berlina, na nieszczęście ma taką cechę że przy chodzonej grze okrągłe 90 minut ze 3-5 razy i nic więcej, przyjmie w srodku pola ze spokojem i jakoś tam rozdzieli, jak dla mnie to skandalicznie mało za całą resztę chodzenia po boisku

Lukjanows, Kaczmarek, Nowak - zdjęcie tych zawodników to jak rzucenie ręcznika na ring, jedyni ? ? obok surmy i Huberta którzy prezentowali dzisiaj przyzwoity poziom,

Zabłocki - nic, po prostu nic, absolutnie, po dziesięciu - piętnastu minutach, gdy szykował się do wejścia bodajże Kowal, liczyłem na zmiane wtórna Zabłockiego, niestety, i jeszcze niech żesz on się w końcu zajmie gra a ine przewracainem od byle podmuchu bo . . nawet tego nie umie robić, i dość żenujaco to wygląda, ai sędziowie się na to ni łapią a każda piłka do niego zagrana zaczyna juz w momencie doń podawania być piłka straconą

Kowal, zdecydowanie nie zasługuje na ogrywanie trzyminutowych końcówek, a jak patrzę na Zabłockiego to zaczynam tęsknić za Buzim

żadna z bram w mojej ocenie nie obciąża Bączka i nie mam zamiaru się tu o to przepychać jak tu niektórzy się wysilają do zasranego skutku przekonać wszystkich do swojego, tak sobie wymyslili ze ma być tak jak oni chcą : )))))))

kosiarz napisał: " . . . . poza tym <Bąk> przynosi Lechii pecha! . . . "
19 września 2009, 07:54 / sobota
,,Wierzę, że wyciągniemy wnioski '' /H.Wołąkiewicz !!!!!!!!

My wierzymy ....
19 września 2009, 08:57 / sobota
Jestem zwolennikiem Bączka ale w następnym meczu dał bym szanse Kapsie.Bilans straconych bramek zrobił nam się imponujący.Rogalowi i Wiśni dał bym odpocząć w ME niech złapią oddech.I zaryzykował od pierwszych minut wystawił Kowala z Ivanem.Manu niestety brak szybkości i co za tym idzie straty i uwalnianie się przeciwnika.I z całym szacunkiem dla Kafara ale czy w Lechii nie robią się układy koleżeńskie.Obym się bardzo mylił.
19 września 2009, 09:18 / sobota
Brawo verde!
W końcu jakiś wpis, który coś wnosi do tej "dyskusji" a raczej linczu.
Naprawdę zamykajcie to forum na czas meczy albo zacznijcie w końcu moderować.
Chyba nikt na tym forum nie uważa, że Bączek powinien bronić za zasługi i szacunek.
Co nie znaczy, że SZACUNEK SIĘ NALEŻY.
Jeżeli Bąka wyzywa się od szmaciarzy i pajaców to zapomnijcie, że jakiś piłkarz będzie dla Was grał, dziękował po meczu i oddawał serce na boisku za klub=kibiców.
Jeżeli to były "babole" w wykonaniu Bączka to ja nie wiem jak nazwiecie bramki wpuszczane przez Gikiewicza, szmaty Pawełka, popisy Sapeli i to co robi na bramce Cabaj. Nawet Kasprzik puszcza te wasze "babole" Rozumiem, że wszyscy bramkarze oprócz Muchy nadają się do 4 ligi i macie zamiar klonować KAPSĘ.
Tego samego Kapsę, który siedzi na ławie bo w pierwszych dwóch meczach Młodej Ekstraklasy wyciąga 7 razy piłkę z siatki i gra dramat z Czarnymi z Pruszcza.
I nie pierdolcie już o tej smyczy bo akurat wczoraj parę dobrych piąstkowań było.
Bramkarz powinien w każdej rundzie ewidentnie pomóc zgarnąć parę punktów.
Bączek przyczynił się znacznie to 3 zdobytych z Arką i Polonią tak więc przestańcie już płakać i nie zakładajcie sobie kilku kont by dyskutować samemu ze sobą.

Do wpisu verde dodam tylko, że bardzo ale to bardzo nie popisał się wczoraj Manek.
Chłop gra dla nas już długo i nie ważne jak słabo zagra nie zacznę mu ubliżać. Trochę kultury. Wczoraj cały czas się spóźniał - albo go przechodzili albo faulował.
Nie odstawał jednak zbyt mocno od reszty drużyny.
Najwięcej żalu ma do trenera. Postanowił dać jeszcze jedną szansę Rogalowi. Ok, on za to odpowiada. Byłem jednak przekonany, że zejdzie po pierwszej połowie!
Zabłocki dramat. Postanowił wczoraj pobić rekord w spalonych.
Ogólnie słaba Legia robiła z nami co chciała i gdyby było 6-0 też by było sprawiedliwie. A wpisy o sabotażyście na bramce i psuciu doskonałej gry zespołu pominę milczeniem.
19 września 2009, 09:21 / sobota
zAGRALISMY FATALNY MECZ BEDAC ZDECYDOWANIE SLABSI W KAZDEJ LINII . bARDZO DOBRE SPOTKANIE ROZEGRAL bACZEK KTORY UCHRONIL NAS OD KOMPROMITACJI . Nie zawalil zadnej z bramek natomiast wybronil kilkanascie groznych strzalow i wylapal ( wypiastkowal) jeszcze wiecej dosrodkowan . Przegralismy bo bylismy slabsi w kazdej linii . Atak nie istnial , pomoc wolna i statyczna , obroncy tragedia szczegolnie K.Bak i Mysona . Uwazam ze wpisy niektorych sa prostackie i chamskie . Zamiast merytoryki tylko osobiste i prywatne rozgrywki niegodne Kibica . Ci co chca powrotu Kapsy - gdybyscie bywali na meczach rezerw czy ME nigdy byscie nie napisali tego . Chyba ze kierujecie sie wlasnymi interesami . A Mateusz Bak we wszystkich meczach nalezal do najsilniejszych punktow zespolow ratujac na tylek i punkty . Pozdrawiam normalnych .
19 września 2009, 09:26 / sobota
I cos do Kosiarza ( nowy nick ale tresci stare ) . Przyprowadz zone na mecz nie pokaze swoje zalety ktore tak zachwalsz . Ocenimy .
19 września 2009, 09:42 / sobota
wszystkim narzekaczom proponuję odświerzenie pamięci i cofniecie się do 2 ostatnich spotkań.

Co do Bączka. Oczywiście, że nie Jego wina!!! ale....przy odrobinie szczęścia mógł też to wyciągnąć. Tyle, że z takimi umiejętnościami (gdyby obronił) nie grał by u Nas a gdzieś na zachodzie (albo wschodzie:))

Poza tym zanotował kilka udanych interwencji.

Generalnie- występ udany, gdyby wyciągnał nam dwie bamki rzekłbym fenomenalny.
19 września 2009, 09:44 / sobota
oczywiście pisząc o 2 ostatnich spotkaniach miałem na myśli nasze występy na Łazienkowskiej.
19 września 2009, 09:48 / sobota
Verde widziales pewnie mecz na zywo jak sie domyslam, obejrzyj ten mecz na spokojnie gdzies w necie
zgodze sie, ze wieksza wine ponosza obroncy przy straconych bramkach, ale i Mati najlepiej sie przy nich nie zachowal
zwroc uwage tez na wspaniale robinsonady, gdy pilka leciala mu prosto w nos i byle trampkarz by te pilki zlapal, ale nie lepiej wybic pilke na rog i moze znowu uda sie kogos nabrac, ze wyciagnelo sie setki (patrz: Kro)
zrobil to ze conajmniej dwa razy, czyli faktycznie sam sprokurowal w tym momencie zagrozenie pod nasza bramka (rzut rozny)
na dodatek jedna wypluta pilka, tez nie wiem czy nie dlatego, bo chcial sie znowu popisac (musze ta sytucje zobaczyc jeszcze raz)
na dodatek czasem te jego wybicia - tragedia
ale dla czesci z Was on zawsze gra genialne zawody i do wszystkich mozna sie przyjebac tylko nie do niego
jesli faktycznie Kapsa jest jeszcze w gorszej formie to na nastepna runde trzeba szukac lepszego bramkarza
19 września 2009, 09:49 / sobota
"Bajić - pisałem gdzies niedawno, jednoczesnie na placu z Rogalem to dywersja, sabotaz i woda na młyn rewizjonistom z Berlina, na nieszczęście ma taką cechę że przy chodzonej grze okrągłe 90 minut ze 3-5 razy i nic więcej, przyjmie w srodku pola ze spokojem i jakoś tam rozdzieli, jak dla mnie to skandalicznie mało za całą resztę chodzenia po boisku

Lukjanows, Kaczmarek, Nowak - zdjęcie tych zawodników to jak rzucenie ręcznika na ring, jedyni ? ? obok surmy i Huberta którzy prezentowali dzisiaj przyzwoity poziom,

Zabłocki - nic, po prostu nic, absolutnie, po dziesięciu - piętnastu minutach, gdy szykował się do wejścia bodajże Kowal, liczyłem na zmiane wtórna Zabłockiego, niestety, i jeszcze niech żesz on się w końcu zajmie gra a ine przewracainem od byle podmuchu bo . . nawet tego nie umie robić, i dość żenujaco to wygląda, ai sędziowie się na to ni łapią a każda piłka do niego zagrana zaczyna juz w momencie doń podawania być piłka straconą"

Zabłocki po prostu nie dostał żadnego podania, które by do niego czysto doszło a to dlatego, że zdjęliśmy Nowaka, bez którego nie istnieje nasza pomoc a napad nie dostaje podań. Najzupełniej zgoda co do Rogalskiego, to już któryś z kolei mecz kiedy gość praktycznie nie istnieje na boisku, nie potrafi ani groźnie dośrodkować, ani kiwnąć, ani przytrzymać piłki - jedynie od czasu do czasu odegrać, a to za mało jak na zawodnika ektraklasy.

Pierwsza bramka dla tamtych w okresie naszej ewidentnej dominacji, ale co z tego, kiedy nie jesteśmy w stanie kilkakrotnie wykorzystać kilku świetnych przechwytów na 40 metrze i przewagi 4 na 3??? Na jednym Lukjanovsie zawsze siedzi 1-2 dwóch obrońców (btw Choto za faul na nim w drugiej połowie powinien był wylecieć z boiska, nie dostał nawet żółtej). Zresztą nawet wtedy, kiedy w I połowie mieliśmy inicjatywę, przeciwnik miał lepsze okazje od nas.

W drugiej połowie przestaliśmy grać naszą krótką klepkę po ziemi z pierwszego kontaktu, przestaliśmy wychodzić po kilku do przodu w chwili przechwytu, a było przecież tylko 0:1. Po drugiej bramce zszedł Nowak (po co było wpuszczać Zabłockiego, skoro po zdjęciu Nowaka nie miał mu kto podawać), zszedł Kaczmarek i już kompletnie nie graliśmy swego - zaczęły się jakieś rozpaczliwe wykopy, baloniaste podania, bieganie z piłką zamiast rozgrywania klepki, w najlepszym razie odgrywanie po przyjęciu albo krótkim odczekaniu, aż kolega lepiej się ustawi.... Zamiast prób przechwytów - cofanie się przed przeciwnikiem, zamiast własnej gry - oczekiwanie na to, co zrobi przeciwnik, dopuszczanie Legły pod własną bramkę i rozpaczliwa, farciarska obrona dopiero w okolicach pola bramkowego etc...

Legła była po prostu lepsza piłkarsko od wszystkich naszych dotychczasowych przeciwników (wliczając Wisłę). To co wystarczało na drewniane, nieruchawe Dyskopolo, to na Ległę było za mało. Tu po prostu trzeba było zagrać tę naszą klepkę i wyjścia jeszcze szybciej. Nie daliśmy rady, a za naszym standardowym tempem przeciwnik po prostu nadążał, jeśli nie od początku, to na pewno mniej więcej od połowy 1 połowy. Co widząc my, zamiast się sprężyć - odpuściliśmy i przestaliśmy grać swoje.
19 września 2009, 09:56 / sobota
może to tylko moje wrażenie, ale wydawało mi się, że większość długich piłek rzucał chyba Manuszewski.. on nie pasuje do tego zespołu..
19 września 2009, 10:08 / sobota
zyba:
Fakt, niezbyt składnie to napisałem i wymowa wuyszła taka, że mogłeś ją tak zrozumieć, za co sorry, zjebki i punkty karne przyjmuję z pokorą:)
Inna rzecz, że błędy Artura z Belfastu, to były 2 bramki, natomiast Bączek na szczęście nic aż takiego nie wyrzeźbił, a napewno nie zasłużył tym meczem na takie jebki jak teraz(wczoraj po meczu głównie) przyjmuje.
Przyczepiać sie do Matiego można bo bywa za co ale do chuja wafla, uzywajcie argumentów poważnych! Wczesną wiosną było polowanie na Kapsę, który popełniał wtedy większe błędy niż Mati teraz(vide bramka na krakowii), a który ogarnął się na tyle by bardzo pomóc drużynie w utrzymaniu, broniąc mało widowiskowo ale pewnie i spokojnie. Pamiętam jak to eksperci dookoła na stadionie i tu na forum przytaczali argumenty w stylu: ,,źle kopie, nie umie na przedpolu grać w ogóle'' itp itd, jebiąc Go nawet po udanych interwencjach, a po bramkach ,,Mati by to wyjął"".. Przykre to było i przede wszystkim bezsensowne tak jak teraz zaczyna się z Matim.. Nie chcę powtórki z rozrywki tyle że w drugą strone bo znowu pół meczu będę jebał takich ,,ekspertów'' bo uszy będą więdnąć od takich ,,analiz''.
Gładyś to naprawdę mądry chłop, zjebie Matiego na efekciarstwo, a wiem że tego nie cierpi, widzi i Pawła i Matiego na codzień więc zdecyduje co dalej. Wydaje mi się że w Wągrowcu wyjdzie Paweł i zobaczymy.
19 września 2009, 10:14 / sobota
Obejrzałem sobie jeszcze raz skróty bramek i naprawdę zwalanie winy na bramkarza jest lekką przesadą. A skoro tak mu się oberwało na tym forum chciałbym przedstawić inny punkt widzenia.
Możecie się ze mną zgadzać lub nie ale jak to tak widzę;

Podczas relacji też myślałem, że Bączek mógł przeciąć ale patrzę sobie na tą powtórkę i widzę Bączka dobrze cofającego się i zabezpieczającego krótki róg i widzę HUBERTA.
Zobaczcie sobie co robi nasz obrońca przy pierwszej bramce z pierwszego ujęcia kamery.
Piłkę mógł przejąć Manek, zablokować dogranie mógł Krzysiek i pomimo tych dwóch błędów wystarczyło że Hubert trzymałby linie z Chiniyamą i spokojnie wybiłby tą piłkę.
Wiedział gdzie jest napastnik Legii, pilnował go i odpuścił pod sam koniec.
Po to ma bramkarz przed sobą obrońców aby takie właśnie piłki były przez nich wybijane. Zawodnik o takim talencie jak Hubert nie może pozwolić takiej piłce przejść.
Bramkarz ma ubezpieczać krótki róg, gdzie obrońcy nie ma i nie będzie.
Pewnie Bączek mógł to przeciąć ale wcześniej musiałby mu Iwański krzyknąć, że strzelać na krótki nie będzie a Hubert dać mu znać, że odpuszcza krycie.
Dwóch kolesi z Legii pojechało 4 obrońców ale to bramkarz zawalił. Nie wydaje mi się.

Przy drugiej bramce Bączek prawidłowo ruszył w momencie prostopadłego podania. Mógł się rozłożyć jak Boruc i dostać kanał lub mógł iść na nogi. Wybrał to drugie. Czy to jest babol. Owszem jeśli zakładamy, że bramkarz Ekstraklasy posiada zdolność jasnowidzenia, z której Bączek nie skorzystał albo źle odczytał poprzedzającą bramkę wizję.
Tyle w temacie.
19 września 2009, 10:15 / sobota
wyjdzie ten kto jest aktualnie lepszy .. czepiacie sie .. nie tej strony...

bramki tracimy.. bo na to obrona pozwala..

wracajac do manuszewskiego.. tak to on .. rzucal te pily haha na afere..

dla mnie on jest umoczony w kilka dziwnych meczow naszej Lechii .. duzo zrobil ? tzn co ??? na sts chyba chodzi i wyniki w pelcy ustawia by dorobic do emerytury !
i tak od kilku lat ... ze wy tego nie widzicie...
19 września 2009, 10:40 / sobota
Verde- Twoim zdaniem Mati nie zawalil bramek, moim zdecydowanie TAK! Od poczatku sezonu gra fatalnie, poza 2-3 interwecjami pod publike! gra niepewnie, pluje przed siebie, zle wykpy, masakryczny chwyt, zla intuicja! pogubil sie! Przypominam dla fanow po grob Matiego, popatrzcie na ostatnie mecze zeszlego sezonu Kapsa byl jednym z lepszych zawodnikow i dzieki niemu zostalismy w lidze, o tym nikt nie mowi (zdecydowanie PEWNIEJSZY W TYM CO ROBI) Zasada pilkarska jest taka, to jak gra bramkarz ma wielki wplyw na gre obroncow...jezeli oni jemu nie ufaja ... gra wyglada na pilka pazy. Ktos kiedys na forum w dyskusji napisal ze Krzysio Bak jest dobrym graczem...dla mnie masakrycznym! kolejny mecz daje sie ogrywac, masa strat,w ofensywie oszolomstwo, ale biega...
NIE CHCE W LECHII KOLEZENSKICH UKLADOW TERNERA Z ZAWODNIKAMI!
A za oddanie Pekiego Kafar powinien walnac sie w piers....
19 września 2009, 11:01 / sobota
Małysz napisał:

"...Verde- Twoim zdaniem Mati nie zawalil bramek, moim zdecydowanie TAK! ..."

Małysz. Jeśli twierdzisz, że Bączek zawalił bramki z Legią, NIE ZNASZ SIĘ WOGÓLE , na grze w piłkę nożną. Oczywiście, mógł inaczej się zachować w obu przypadkach, i zapobiec utracie którejś z bramek, ale żadna nie obciąża jego konta. Zrobił wzystko zgodnie z kanonem sztuki bramkarskiej.
19 września 2009, 11:08 / sobota
verde - naprawdę nie widzisz jego niepewnej gry?? Przy całej sympatii do Bączka to robi błędy...
Pisanie że porażka z Legią to wina TYLKO Bączka to oczywiście gruba przesada, CAŁA linia obrony popełniła błędy. Moja ocena zresztą nie dotyczy tylko meczu z Legią lecz gry Bączka w innych spotkaniach. Dopóki wyżej będzie stawiał efektowność nad efektywnością dopóty moje zdanie się nie zmieni.
Ale wygrywa i przegrywa CAŁY zespół, więc skumulowanie całej winy na Bączku nie jest fair i tu się zgadzam z obrońcami Matiego.

CZY WYGRYWASZ CZY NIE...
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.080