Gdańsk: poniedziałek, 24 lipca 2017
Lechia Gdańsk - serwis lechia.gda.pl
FORUM
Podstrony:


LECHIA W MEDIACH

strona 17/63

25 stycznia 2012, 13:48 / środa
Wpis został usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.
25 stycznia 2012, 13:53 / środa
Wpis został usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.
25 stycznia 2012, 14:02 / środa
Wpis został usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.
25 stycznia 2012, 14:08 / środa
czyszczę temat z niepotrzebnej rozmowy
25 stycznia 2012, 14:15 / środa
Ilu tam jeszcze krzykaczy?:)))
Co za błazenada. Każdy ma prawo wyrobić sobie zdanie i właśnie to robię.
Nie chcecie rozmowy? ok. Rok temu dałem sobie spokój z przychodzeniem na te "spotkania" bo to nic nie wnosi, próbowałem pomóc harytatywnie, to jedyne co dobrego mnie spotkało. Satysfakcja.
Spotkanie kibiców na trybunie nic nie dało, bo nic konkretnego nie wniosło (brak dopingu-co to jest?). Możecie się miotać i tak nic poważnego nie zrobicie. A z takim podejściem jakie właśnie zaprezentowaliście nikt z wami nie ma ochoty gadać.
Gdybyście chcieli zrobić coś fajnego, to jeszcze przed akcją sprzedaży karnetów odcielibyście cieciom kurek z forsą ale jesteście za ciency.
Wyzywać, to jest to co robicie najlepiej, reprezentanci kibiców. Żegnam.
25 stycznia 2012, 14:18 / środa
żegnaj niereformowalny błaźnie
25 stycznia 2012, 14:22 / środa
sparing Lechii leci
odnośnik
25 stycznia 2012, 21:38 / środa
Wiadomosc ta nadaje sie do zalozenia nawet osobnego watku, ale nie bede sie wychylal za bardzo.

odnośnik

Gratki Animag.
26 stycznia 2012, 02:09 / czwartek
To co powyżej:
WOJNA!

A wszystko to w temacie "Lechia w mediach".

Więcej luzu życzę wszystkim.
26 stycznia 2012, 17:56 / czwartek
odnośnik

dwa słowa o Lechii
5 lutego 2012, 18:46 / niedziela
O sytuacji w klubie, przygotowaniach i różnych takich...

odnośnik
6 lutego 2012, 20:31 / poniedziałek
Adamowicz w Radio Gdańsk:

"PGE Arena musi być zarządzana przez profesjonalistów, a nie przez ignorntów i hobbystów. A stadionem zrządzają ludzie, którzy w swoim życiu nawet skarpetek nie sprzedali"

hahahahahahahahahaha!!!!!!

wypowiedź roku! brawo prezydencie. czekam na poważny krok i pa kolesie.
6 lutego 2012, 20:39 / poniedziałek
Zrobić kurwa porządek z tymi nieudacznikami. Niech ich prezydent rozstrzela jak kaczki, wysadzi im domy, rozpierdoli wszystko jak na poligonie. Żeby się tylko odwalili od Lechii.
6 lutego 2012, 20:40 / poniedziałek
odnośnik

Wyżej wspomniana rozmowa z Adamowiczem.
6 lutego 2012, 20:50 / poniedziałek
No fajny tekst gościa Ktory jest mocny w gębie a sam chuj robi Budyn pierdolony. Nieudacznicy na stołkach są to fakt ale on nie lepszy gagatek . Gdyby nie wiadomo kto to nie byłoby w Gdańsku euro , pge areny , trasy wz,sucharskiego,Słowackiego,tunelu (większość kasy na to Gdansk dostał z dotacji specjalnej UE przydzielanej ze dwa lata temu która rozdzielal rząd . Spośród miast pow 100 tys mieszkańców dostaliśmy niewspolmiernie wiecej niż cała reszta dużych miast bo ponad 1 mld PLN , Wawa 2 mld a reszta tj Krakow , wrocław , Poznań , GOP co najwyżej 500 mln przy dużo większej ludności .co ciekawe o tym się głośno nie mówi ) . "sprawnosc" tego pedałka najlepiej widać przy małych projektach - np wyspa spichrzow , stoczniowiec , wybrzeże , siatkarki Gedanii , wymarla starówka po 22 , z Lechii tez dał się wyrolowac jak dzieciak . Gdyby miał jaja zamiast cipy w życiu by nie doszło to biznesu z 60 mln "inwestorem" . Od Dutkiewicza z Wrocławia czy Grobelnego z Poznania czy nawet o zgrozo do megalomana ale skutecznego szczurka dzielą go lata siwetlne . Mam nadzieje ze to ostatnia kadencja tego zjeba
6 lutego 2012, 21:02 / poniedziałek
I wtedy, pomimo że kibicuje innej opcji politycznej, już na pewno nie znajdziesz nikogo, kto powie takie słowa, zamiast egzekwować "z odsetkami", bo wokół będą sami ignoranci. W imię Lechii mam w dupie podziały polityczne.
A ciulom robiącym gnój i ignoratntom do widzenia.
6 lutego 2012, 21:02 / poniedziałek
ostania, bo na tyle kadencji zezwala obecnie polskie prawo.
6 lutego 2012, 21:04 / poniedziałek
wszystko fajnie opisales, jednak niema co odrazu zaczynac wojny z miastem bo takiej wojny to my nigdy nie wygramy, pamietaj tez o tym ze wrog mojego wroga jest moim przyjacielem... w tym wypadku kaleki z zarzadu nie robia nic by poprawic sytuacje... licze na to ze Adamowicz przycisnie/wyjebie/zajebie i zrobi sie jakas normalna atmosfera w klubie... wydaje mi sie ze jak miasto zarzadzalo klubem to takiego burdelu nie bylo.
6 lutego 2012, 21:38 / poniedziałek
_Duce_ - nie masz racji niestety. W samorządach nie ma kadencyjności jak prezydent kraju, on może być do końca życia prezydentem miasta jak go wybiorą mieszkańcy.
A że dupcia mu się pali to swoją drogą. Bo kto jak nie on cały czas pierdolił że stadion będzie żył 24 godz. na dobę i 360 dni w roku. A tak się nie da mimo naszego pseudo operatora. I choć go nie lubię za pewne jego decyzje to za ten tekst ma u mnie plus :
"PGE Arena musi być zarządzana przez profesjonalistów, a nie przez ignorntów i hobbystów. A stadionem zrządzają ludzie, którzy w swoim życiu nawet skarpetek nie sprzedali"
Czasem i debil coś mądrego powie ;)
6 lutego 2012, 21:53 / poniedziałek
ja nigdy nie zapomnę tych słów:
odnośnik
prącie mu w cycki
6 lutego 2012, 22:26 / poniedziałek
I to jest też część tego o czym pisze że dupa się Budyniowi pali. No bo jak to stadion za 600 mln tylko dla Lechii wybudowali ? Nie to stadion dla wszystkich mieszkańców pomorza odpowiada Budyń. Przecież do przetargu nie stanął nikt poza Lechią. Czemu ? Nie opłacało się czy forma stadionu i jego położenie już wskazywały że nie będzie on żył całymi dniami, mało będzie chętnych na powierzchnie handlowe z prostego powodu - odległość od centrum. Może Targi Gdańskie poprawią sytuację ale to się okaże dopiero po Euro. Nie bronię tu naszych nieudaczników z LO bo oni też dają dupy po całości. A teraz co się okazuje ? Budyń się niepokoi, no nie możliwe. Dupa się pali że zostanie rozliczony za wszystko w następnych wyborach. To jest problemem dla Budynia, a nie to ile LO sprzeda lóż i czy zapłaci za prąd.
7 lutego 2012, 12:20 / wtorek
Wybaczcie że tutaj ale tekst jest świetny mimo iż nie dotyczy Lechii, a przynajmniej nie bezpośrednio...
/////////////
Pada ostatni bastion wolności słowa – stadion piłkarski.

O co cho­dzi w pił­ce noż­nej? O to, że­by strze­lić wię­cej go­li niż prze­ciw­nik? Zła od­po­wiedź. O to, by ki­bi­ce mo­gli dać upust swo­im emo­cjom? Też nie. Pra­wi­dło­wa od­po­wiedź brzmi: w pił­ce noż­nej cho­dzi o wal­kę z ra­si­zmem, ho­mo­fo­bią i prze­mo­cą oraz o pięt­no­wa­nie po­staw ob­raź­li­wych wo­bec in­nych. Wszy­scy, któ­rzy te­go nie ro­zu­mie­ją, są ma­sto­don­ta­mi nie­przy­sta­ją­cy­mi do no­wo­cze­sno­ści.

Od kil­ku lat, zwłasz­cza w oj­czyź­nie fut­bo­lu, na Wy­spach Bry­tyj­skich, trwa nie­prze­rwa­na kam­pa­nia obroń­ców po­li­tycz­nej po­praw­no­ści, któ­rej ce­lem jest uczy­nie­nie z pił­ki noż­nej jesz­cze jed­nej wy­pra­nej z emo­cji ga­łę­zi biz­ne­su roz­ryw­ko­we­go. Każ­dy ob­raź­li­wy gest, każ­de zda­nie od­no­szą­ce się do ra­sy, re­li­gii czy upodo­bań sek­su­al­nych gra­cza al­bo ki­bi­ca dru­ży­ny prze­ciw­nej jest trak­to­wa­ne ja­ko prze­stęp­stwo i mo­że być ści­ga­ne pra­wem. Pa­da ostat­ni ba­stion wol­no­ści sło­wa – sta­dion pił­kar­ski.

Bluzgi gorsze od brutalnych fauli

W ubie­gły week­end dwa me­cze Pu­cha­ru An­glii wzbu­dzi­ły szcze­gól­ne za­in­te­re­so­wa­nie me­diów. W Lon­dy­nie Chel­sea gra­ła der­bo­we spo­tka­nie z Qu­een's Park Ran­gers, kil­ka­set ki­lo­me­trów na pół­noc Li­ver­po­ol wal­czył z Man­che­ste­rem Uni­ted. W daw­nych cza­sach lu­dzie by­li­by za­in­te­re­so­wa­ni grą i wy­ni­kiem, ale ta­kie rze­czy są dziś tyl­ko dla fut­bo­lo­wych pro­sta­ków. Naj­waż­niej­sze py­ta­nie pił­kar­skie­go week­en­du w An­glii brzmia­ło: czy na obu sta­dio­nach doj­dzie do ak­tów ra­si­zmu, czy nie.

Po­dob­no ra­sizm to je­den z naj­więk­szych pro­ble­mów fut­bo­lu na Wy­spach. Nie szko­dzi, że 30 pro­cent za­wo­do­wych gra­czy to czar­ni, a fut­bol jest jed­ną z cią­gle nie­licz­nych dzie­dzin ży­cia, w któ­rej czar­ny Bry­tyj­czyk mo­że stać się mi­lio­ne­rem wy­łącz­nie dzię­ki swo­je­mu ta­len­to­wi i pra­cy. Nie szko­dzi, że na try­bu­nach wi­dać dziś ko­lo­ro­wą mo­zai­kę lu­dzi, a ak­ty ra­si­zmu na sta­dio­nach na­le­żą do wy­jąt­ków. Czym mniej jest w An­glii rze­czy­wi­stych prze­ja­wów ra­si­zmu, tym go­ręt­sza sta­je się wal­ka z nim i tym wię­cej or­ga­ni­za­cji się do niej włą­cza.

Od kil­ku mie­się­cy bry­tyj­skie me­dia spor­to­we, i nie tyl­ko, ży­ją spra­wą dwóch pił­ka­rzy – Lu­isa Su­are­za z Li­ver­po­olu i Joh­na Ter­ry'ego z Chel­sea, któ­rzy kil­ka mie­się­cy te­mu do­pu­ści­li się po­noć na­pa­ści na tle ra­so­wym na czar­nych pił­ka­rzy. W week­end ofia­ry i ich prze­śla­dow­cy sta­nę­li na­prze­ciw sie­bie. Na szczę­ście tym ra­zem me­cze prze­bie­gły bez za­kłó­ceń, ale pa­mięć o wstrzą­sa­ją­cych wy­da­rze­niach sprzed kil­ku mie­się­cy do­mi­no­wa­ła re­la­cje z me­czów.
7 lutego 2012, 12:25 / wtorek
O co cho­dzi­ło? W grud­niu uru­gwaj­ski na­past­nik Li­ver­po­olu Su­arez zo­stał uzna­ny za win­nego uży­cia ra­si­stow­skie­go okre­śle­nia wo­bec fran­cu­skie­go obroń­cy Man­che­ste­ru Uni­ted Pa­tri­ce'a Evry. An­giel­ski Zwią­zek Pił­ki Noż­nej opra­co­wał 100-stro­ni­co­wy ra­port z te­go wy­da­rze­nia, któ­re, na­wia­sem mó­wiąc, skła­da­ło się łącz­nie z trzyz­da­nio­wej wy­mia­ny blu­zgów mię­dzy obu pił­ka­rza­mi, w któ­rej Su­arez rze­ko­mo na­zwał Evrę ;ne­gro". Uru­gwaj­czyk zo­stał od­su­nię­ty od ośmiu me­czów, co jest gro­te­sko­wo su­ro­wą ka­rą. Zwy­kle na­wet za bru­tal­ne fau­le ruj­nu­ją­ce ka­rie­rę za­wod­ni­ka pił­ka­rze do­sta­ją trzy, czte­ry me­cze za­wie­sze­nia. Obroń­ca Chel­sea John Ter­ry skoń­czył w są­dzie. Zo­stał on oskar­żo­ny o ;prze­stęp­stwo pu­blicz­ne na tle ra­so­wym", po­nie­waż rze­ko­mo (Ter­ry za­prze­cza) na­zwał obroń­cę QPR An­to­na Fer­di­nan­da ;pier...ną czar­ną p...dą".

Me­cze nie są obo­wiąz­ko­we

Pro­szę mnie do­brze zro­zu­mieć. Na­zy­wa­nie ko­goś w ten spo­sób jest prze­ja­wem skraj­ne­go cham­stwa. Rzecz w tym, że te­go ty­pu za­cho­wa­nia w trak­cie me­czu pił­kar­skie­go nie są żad­nym prze­ja­wem ra­si­zmu czy ho­mo­fo­bii. Bo­isko pił­kar­skie jest dziw­nym miej­scem: lu­dzie ko­pią się bez­kar­nie po no­gach, ob­rzu­ca­ją or­dy­nar­ny­mi wy­zwi­ska­mi, cza­sem na­wet da­ją so­bie po twa­rzy.
Przy­kła­da­jąc nor­mal­ne mia­ry, za­rów­no pił­ka­rze, jak i lu­dzie na try­bu­nach, to psy­cho­pa­ci pom­po­wa­ni ad­re­na­li­ną, któ­rych na­le­ża­ło­by od­wieźć w kom­ple­cie do szpi­ta­la wa­ria­tów al­bo do wię­zie­nia. Do tej po­ry te­go nie ro­bio­no, wy­cho­dząc z za­ło­że­nia, że zde­cy­do­wa­na więk­szość pił­ka­rzy i ki­bi­ców po me­czu zmie­nia się w nor­mal­nych lu­dzi: pił­ka­rze po­da­ją so­bie dło­nie i za­po­mi­na­ją o ura­zach, a ki­bi­ce wra­ca­ją do do­mów i za­miast śpie­wać wul­gar­ne pio­sen­ki je­dzą ko­la­cję z ro­dzi­ną, a na­stęp­ne­go dnia idą do pra­cy i nie wy­my­śla­ją sze­fo­wi, na­wet je­śli ki­bi­cu­je in­nej dru­ży­nie. To, co dzie­je się na bo­isku i sta­dio­nie pił­kar­skim, trak­to­wa­ne jest ina­czej niż to, co dzie­je się w nor­mal­nym świe­cie.
7 lutego 2012, 12:28 / wtorek
Ro­zu­miem, że ta­ka kon­wen­cja nie jest prze­zna­czo­na dla wszyst­kich. Na szczę­ście uczęsz­cza­nie na me­cze pił­kar­skie nie jest obo­wiąz­ko­we. Nie­któ­rzy nie lu­bią, gdy sie­dzą­cy obok gru­by spo­co­ny fa­cet z pia­ną na ustach wy­ra­ża nie­po­chleb­ne opi­nie na te­mat mat­ki pił­ka­rza dru­ży­ny przy­jezd­nej. Zresz­tą tra­dy­cyj­nie na sta­dio­nach ist­nia­ły spe­cjal­ne sek­to­ry dla ko­ne­se­rów fut­bo­lu", lu­dzi, któ­rzy przy­szli po pro­stu obej­rzeć mecz, a nie zmie­niać się na 90 mi­nut w dzi­ku­sa. Jed­nak do nie­daw­na try­bu­na by­ła miej­scem, na któ­rym z za­ło­że­nia wol­no by­ło wię­cej. Moż­na zo­stać po­waż­nie ob­ra­żo­nym, moż­na się wkurzyć al­bo obu­rzyć. I to cho­dzi wła­śnie po to wie­lu lu­dzi przy­cho­dzi na sta­dion.

Za­ba­wa w ofia­ry i do­no­si­cie­li

W ostat­nich la­tach sku­pio­na wo­kół fut­bo­lu gru­pa ak­ty­wi­stów spo­łecz­nych for­su­je jed­nak no­wy mo­del fut­bo­lu. We­dług te­go mo­de­lu, je­śli np. ude­rzo­ny łok­ciem w twarz pił­karz krzyk­nie do prze­ciw­ni­ka: Wyp..., ty pe­da­le!", to nie jest to sku­tek pusz­cze­nia blo­kad u spor­tow­ca, któ­ry w ogniu wal­ki nie pa­nu­je nad od­ru­cha­mi, ale wy­raz je­go głę­bo­ko prze­my­śla­nych ide­owych prze­ko­nań na te­mat ho­mo­sek­su­ali­stów, któ­re ja­ko ob­raź­li­we po­win­ny być ka­ra­ne pra­wem. Wiem, że brzmi to jak nie­zbyt śmiesz­ny dow­cip, któ­ry mo­gli wy­my­ślić wy­łącz­nie lu­dzie, któ­rzy ni­gdy w ży­ciu nie gra­li w pił­kę ani nie cho­dzi­li na sta­dion. Jed­nak to oni na­da­ją dziś kie­ru­nek zmia­nom. Złe emo­cje są nie do przy­ję­cia nie tyl­ko ja­ko po­li­tycz­nie nie­po­praw­ne. Waż­ne rów­nież jest to, że od­rzu­ca­ją one od fut­bo­lu lu­dzi z pie­niędz­mi, na któ­rych spon­so­rom za­le­ży znacz­nie bar­dziej niż na tra­dy­cyj­nych ki­bi­cach.
W efek­cie wpro­wa­dza się ku­rio­zal­ne prze­pi­sy, np. w Szko­cji par­la­ment pod kie­run­kiem Szkoc­kiej Par­tii Na­ro­do­wej uchwa­lił pod ko­niec ubie­głe­go ro­ku jed­ną z naj­bar­dziej dra­koń­skich ustaw ogra­ni­cza­ją­cych wol­ność sło­wa w de­mo­kra­tycz­nym świe­cie. Za śpie­wa­nie ob­raź­li­wych pio­se­nek w trak­cie me­czu pił­kar­skie­go moż­na zo­stać ska­za­nym na ka­rę wię­zie­nia do pię­ciu lat. Nie ma roz­róż­nie­nia na sło­wo i czyn ka­ra­na jest nie fi­zycz­na agre­sja wo­bec dru­gie­go czło­wie­ka (z tym nikt przy zdro­wych zmy­słach nie po­wi­nien mieć pro­ble­mu), ob­raź­li­we sło­wo czy gest. Już są pierw­si ska­za­ni. Pa­ra­dok­sal­nie obec­nie der­by Glas­gow Cel­ti­cu z Ran­ger­sa­mi, pod­czas któ­rych od za­wsze ki­bi­ce ob­ra­ża­li się sło­wem i ge­stem, a pił­ka­rze gra­li tak, jak­by uczest­ni­czy­li w woj­nie ple­mien­nej sta­ją się co­raz mniej dra­ma­tycz­ne, za­rów­no na bo­isku, jak i na try­bu­nach.
Skąd za­tem ta świe­ża tro­ska o psy­chicz­ny kom­fort ki­bi­ca? Po czę­ści jest to ob­jaw szer­sze­go tren­du współ­cze­snej kul­tu­ry, w któ­rej wia­ra, że lu­dzie są sil­ny­mi in­dy­wi­du­al­no­ścia­mi po­tra­fią­cy­mi so­bie po­ra­dzić z prze­ciw­no­ścia­mi lo­su, kry­ty­ką ze stro­ny in­nych, a na­wet agre­sją słow­ną zo­sta­je za­stą­pio­ne prze­ko­na­niem, że wszy­scy skła­da­my się z wraż­li­wych na krzyw­dę grup po­ka­le­czo­nych ofiar lo­su, któ­re bez ochro­ny pań­stwa, or­ga­ni­za­cji spo­łecz­nych i są­du zgi­ną mar­nie. Ki­bi­ce Cel­ti­cu od stu lat zno­szą an­ty­ka­to­lic­ką agre­sję słow­ną na sta­dio­nie Ran­ger­sów i od­po­wia­da­ją na to na­cjo­na­li­stycz­ny­mi pio­sen­ka­mi sła­wią­cy­mi IRA na swo­im obiek­cie. Te­raz obie gru­py do­wia­du­ją się, że bez opie­ki władz gro­żą im stan per­ma­nent­nej de­pre­sji i in­ne cier­pie­nia psy­chicz­ne.
7 lutego 2012, 12:32 / wtorek
Co cie­ka­we, szkoc­cy i an­giel­scy ki­bi­ce re­agu­ją zgod­nie z ocze­ki­wa­nia­mi władz. Po pierw­sze, nikt nie dzi­wi się, gdy me­cze sta­ją się oka­zją dla służb bez­pie­czeń­stwa do wy­szu­ki­wa­nia na try­bu­nach wszel­kich oznak ob­raź­li­we­go" za­cho­wa­nia. Na spo­tka­niach obar­czo­nych naj­więk­szym ry­zy­kiem po­ja­wia­ją się nie tyl­ko ste­war­dzi, ale rów­nież po­li­cjan­ci, któ­rzy pa­tro­lu­ją try­bu­ny (w mun­du­rach i po cy­wil­ne­mu), iden­ty­fi­ku­jąc ki­bi­ców, któ­rym wy­msknie się po­li­tycz­nie nie­po­praw­ny okrzyk.
Jest też no­we zja­wi­sko: sa­mi ki­bi­ce re­je­stru­ją za­cho­wa­nia swo­ich prze­ciw­ni­ków, a na­stęp­nie pu­bli­ku­ją nie­po­praw­ne ge­sty czy sło­wa na YouTu­be, wzy­wa­jąc po­li­cję do dzia­ła­nia. Za­chę­ce­ni do wy­stę­po­wa­nia w ro­li ofiar ki­bi­ce, zgod­nie z su­ge­stią władz, zmie­nia­ją się w ofia­ry i do­no­si­cie­li.

Wszyst­ko dla spon­so­rów

Wiel­ka Bry­ta­nia stoi w awan­gar­dzie prze­mia­ny pił­ki noż­nej ze spor­tu peł­ne­go pa­sji i ro­dzą­ce­go pa­sję w wy­de­zyn­fe­ko­wa­ny biz­nes roz­ryw­ko­wy zor­ga­ni­zo­wa­ny we­dług usta­leń spon­so­rów i wio­dą­cej my­śli po­li­tycz­nej po­praw­no­ści. W Pol­sce ma­my ro­dzi­mą wer­sję wal­ki z ki­bi­ca­mi. U nas po­li­ty­cy rów­nież nie roz­róż­nia­ją mię­dzy sta­dio­no­wy­mi ban­dy­ta­mi, któ­rych na­le­ży wsa­dzać do wię­zie­nia, a peł­ny­mi pa­sji fa­na­ty­ka­mi pił­kar­ski­mi, któ­rych, ow­szem, nie ma obo­wiąz­ku wspie­rać ani na­wet ro­zu­mieć, ale któ­rzy; pó­ki nie na­pa­da­ją na lu­dzi ani nie pod­pa­la­ją sa­mo­cho­dów; ma­ją peł­ne pra­wo do ki­bi­co­wa­nia w spo­sób, ja­ki uzna­ją za sto­sow­ny. Bo­isko i try­bu­ny są czę­ścią prze­strze­ni pu­blicz­nej i wszel­kie ogra­ni­cza­nie w niej pra­wa do wol­no­ści sło­wa jest nad­uży­ciem ze stro­ny władz. Jest też wy­ra­zem wszech­ogar­nia­ją­cej by­le­ja­ko­ści, opor­tu­ni­zmu i kon­for­mi­zmu, któ­re sta­ją się zna­ka­mi roz­po­znaw­czy­mi na­szej kul­tu­ry.
Na bo­isku przed me­cza­mi już te­raz ma­my pił­ka­rzy od­czy­tu­ją­cych drżą­cym gło­sem ape­le o zwal­cza­nie ra­si­zmu. Mo­im zda­niem wkrót­ce pój­dzie­my krok da­lej: pił­ka­rze, któ­rym wy­msknę­ło się prze­kleń­stwo, al­bo nie daj Bo­że ra­si­stow­ski" czy ho­mo­fo­bicz­ny" gest, bę­dą mu­sie­li skła­dać przed­me­czo­wą sa­mo­kry­ty­kę. Nie bę­dzie wol­no wy­ko­ny­wać żad­nych ge­stów re­li­gij­nych, np. że­gnać się przed me­czem, ani po­li­tycz­nych (czy ktoś jesz­cze pa­mię­ta pił­ka­rzy Li­ver­po­olu, któ­rzy na­pi­sa­mi na ko­szul­kach wy­ra­ża­li wspar­cie dla straj­ku­ją­cych do­ke­rów?). A na try­bu­nach bę­dzie­my mie­li jed­no­li­ty tłum przy­po­mi­na­ją­cy pa­cjen­tów po lo­bo­to­mii mó­zgu klasz­czą­cy ra­do­śnie po rów­no dla obu dru­żyn i wzno­szą­cy zu­peł­nie nie­obraź­li­we okrzy­ki, któ­re po­tem spon­so­rzy wy­ko­rzy­sta­ją w re­kla­mie czip­sów i co­li.

Dariusz Rosiak "Rzeczpospolita"
\\\\\\\\\\
7 lutego 2012, 21:51 / wtorek
Ulimatum dla zarządcy stadionu. Koncert brytyjskiej gwiazdy języczkiem u wagi?
odnośnik
8 lutego 2012, 09:36 / środa
"za niedługo minie rok jak "zarządzają" stadionem a oni bar k..wa otworzyli" - hahaha dobre:)
8 lutego 2012, 09:48 / środa
Ciekawe czy będą mogli zabezpieczyć murawę na koncert tej brytyjskiej gwiazdy, bo potem kolejne koszty jak w Poznaniu...
17 lutego 2012, 17:12 / piątek
nie wiedziałem gdzie wrzucić więc wrzucam tutaj odnośnik mega ustawka Lechia - Arka ... co to kurwa ma być ?
17 lutego 2012, 17:15 / piątek
He he ,jakiś żart chyba :D Prima Aprilis dopiero w kwietniu ,chyba ,że przełożyli :))
6 marca 2012, 12:40 / wtorek
Jeżeli wierzyć Weszło to jesteśmy w tej chwili pod jednym względem najlepsi w Europie : odnośnik
6 marca 2012, 12:50 / wtorek
Lukjanovs – Tadić - Dawidowski ma w sumie JEDNEGO GOLA. Po prostu tercet śmierci. - hehe
6 marca 2012, 21:41 / wtorek
Za wp.pl

odnośnik
7 marca 2012, 17:56 / środa
Kurczę mamy takich zdolnych napastników to nie ich wina że na meczach widzą podwójnie bramki i nie trafiają w te właściwe kiedyś strzelimy gola wierzę w to ;)
7 marca 2012, 22:51 / środa
2 bramek brakowało dziś Barcelonie żeby strzelonymi bramkami w jednym meczu zbliżyć się do naszego osiągnięcia z całego sezonu. Ale poprostu Barcelonie do Lechii jeszcze sporo brakuje.
8 marca 2012, 07:59 / czwartek
Nie jest tak źle, piąte miejsce w Europie to jest coś :D

odnośnik
10 marca 2012, 20:47 / sobota
troszkę o naszej Lechii

odnośnik
12 marca 2012, 16:41 / poniedziałek
Wywiad z Traore.

odnośnik

(gdansk.naszemiasto.pl)
13 marca 2012, 12:23 / wtorek
Krzysztof Bąk: Wraca stara dobra Lechia

odnośnik

(gdansk.naszemiasto.pl)
19 marca 2012, 08:54 / poniedziałek
Wywiad z Surmą :
odnośnik
21 marca 2012, 13:13 / środa
Wywiad z Pawłowskim. Jedzie po Weszło: odnośnik
21 marca 2012, 22:34 / środa
i dobrze, że pojechał weszło widać teraz, że jakies farmazony wypisują
21 marca 2012, 22:41 / środa
pomijajac to ze chlopak ma talent to troche przegina z wypowiedziami. Nie mowie o tej ze jedzie po weszlo ale powolutku przekracza granice dobrego smaku. Niech sie spina z przeciwnikami w czasie meczu ale po co obraza poziom gry korony skoro ma nascie punktow wiecej niz my ? Troche pokory jeszcze nikomu nie zaszkodzilo a mzoe pomoc. Zreszta jak dla mnie to tylko takie pokazowki. Ciekawe czy tak mocny jest do trenera na treningu.
21 marca 2012, 22:41 / środa
Jakie farmazony prawdę. Z Lechii niech spierdala i będzie 4 bramkarzem w jakiejś Grenadzie. Gówno, a nie wychowanek o Lechii sobie jeszcze przypomni jak Dawidowski jak nie będzie miał gdzie wracać.
21 marca 2012, 23:39 / środa
przecież on z Koszalina jest, taki z niego wychowanek jak z Pietrowskiego abstynent
22 marca 2012, 00:32 / czwartek
Pietrowski nie potrzebuje alkoholu zeby sie dobrze bawic !
22 marca 2012, 02:16 / czwartek
Za to ja potrzebuję alkoholu jak widzę Pietrowskiego na boisku...
24 marca 2012, 21:03 / sobota
taka tam ciekawostka na poprawę nastroju :]
odnośnie nowego centrum finansowo-księgowego firmy Bayer w Gdańsku:
wybiórcza.pl
(...)
Co ciekawe, ważną rolę w zdobyciu inwestora, o którego walczył m.in. Wrocław, odegrała... PGE Arena. Anegdota mówi, że gdy 6 września pomorskie organizacje zajmujące się obsługą inwestorów zorganizowały konferencję dla firm, które tym inwestorom doradzają w sprawie wyboru lokalizacji, część uczestników poszła obejrzeć na żywo mecz Polska - Niemcy. Nowy gdański stadion miał ich oczarować, a efektem tego była m.in. decyzja Bayera. Aby było weselej, w piątek przedstawiciele koncernu nawiązali do piłki nożnej, sugerując, że niegłupim pomysłem byłby mecz towarzyski należącej do Bayera drużyny z Leverkusen (czołowa drużyna Bundesligi, grająca też w Lidze Mistrzów) na PGE Arenie z jej gospodarzem - Lechią Gdańsk.
:)
3 kwietnia 2012, 22:44 / wtorek
odnośnik

Wywiad z Adamem Dudą
7 kwietnia 2012, 01:50 / sobota
na tvn turbo leci akurat jakis program "ochroniarz"czy cos w ten desen i akurat dotyczy naszego meczu w warszawie z legia.duzo twarzówek itp.pokazane cale przygotowanie do meczu od strony ochrony itp.
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.270