Gdańsk: czwartek, 23 listopada 2017
Lechia Gdańsk - serwis lechia.gda.pl
FORUM
Podstrony:


LECHIA W MEDIACH

strona 47/64

24 kwietnia 2015, 23:28 / piątek
Ten jest wyjątkowy....Czasami brak słów na to co ludzie piszą. Gdyby pisał pod swoim nazwiskiem byłby pośmiewiskiem.
27 kwietnia 2015, 07:37 / poniedziałek
Wawrzyniak i Nazario w 11stce kolejki PN.
27 kwietnia 2015, 14:16 / poniedziałek
Natomiast w 11stce kolejki C+ Nazario i Vranjes.
28 kwietnia 2015, 20:28 / wtorek
Materiał o Gdańsku i Lechi od SkySport , w rolach głownych Maki , Colak i Budziłek :D odnośnik Leze i placze ze smiechu obejrzyjcie cały materiał , od 3:05 padniecie wszyscy :D , niestety wszystko po angielsku ale koles swietny !
29 kwietnia 2015, 15:56 / środa
Koleś nawet ciekawy, ale jak miałbym go oglądać na co dzień to bym nie wytrzymał. Fajnie, że Lechia pokazywana jest za granicą. Wybrali najciekawszy klub w Polsce.
30 kwietnia 2015, 14:13 / czwartek
hehehe ładne

Janusz Basałaj @BasalajJanusz
Liga Mistrzów w Kielcach! Krzyczą rozentuzjazmowani komentatorzy...Maja racje bo bramki i akcje bramkowe godne Champions League.
8:46 PM - 29 Apr 2015
1 1 Retweet 8 8 favorites
1 maja 2015, 13:37 / piątek
Skopiowane z sport.pl

Pomorski Związek Piłki Nożnej swój przypadający na ten rok jubileusz 70-lecia zamierzał uczcić organizując na PGE Arenie towarzyski mecz dwóch najbardziej zasłużonych klubów regionu - Lechii Gdańsk oraz Arki Gdynia. - Tego meczu raczej nie będzie, gdyż nie palą się do tego oba kluby, a szczególnie Lechia. Wiadomo, że ma to podłoże kibicowskie - mówi prezes związku Radosław Michalski.
Negocjacje na temat rozegrania towarzyskich derbów Trójmiasta trwały od dłuższego czasu, ustalono nawet termin - 6 września. Oba kluby po otrzymaniu propozycji Pomorskiego ZPN wstępnie wyraziły chęć udziału w obchodach jubileuszu związku, jednak żadnych konkretów nie ustalono.

- Rzeczywiście dostaliśmy zapytanie, czy nasz klub byłby zainteresowany udziałem w towarzyskim meczu z Lechią - przyznaje prezes Arki Wojciech Pertkiewicz. - Jego organizatorem jest Pomorski Związek Piłki Nożnej i to on odpowiada za wszelkie sprawy organizacyjne i bezpieczeństwa. Póki co więcej szczegółów nie znamy, stanęło na wstępnej propozycji, na którą przystaliśmy. My jako Arka należymy do struktur Polskiego Związku Piłki Nożnej i nie widzielibyśmy przeszkód we wzięciu udziału w takim meczu. Powiem więcej - uważam to nawet za nasza obowiązek. Wiem, że chodzi o uświetnienie obchodów 70-lecia Pomorskiego ZPN. Meczom Arki z Lechią zawsze towarzyszą jakieś podteksty, poza tym to są dwa największe kluby w regionie - podkreśla prezes Pertkiewicz.

Lechia woli zagranicznego rywala

Chęć uczczenia jubileuszu 70-lecia Pomorskiego ZPN wyraziła też Lechia, która zresztą sama obchodzi w tym roku 70. rocznicę powstania. W związku z tym planuje rozegranie meczu lub meczów towarzyskich z bardzo atrakcyjnymi rywalami z zagranicy. Ich liczba uzależniona będzie od możliwości kalendarzowych. Jeśli zespół uzyska prawo gry w eliminacjach Ligi Europy, przystąpi do nich już 2 lipca (rewanże I rundy zaplanowano na 9 lipca). Z kolei polska ekstraklasa startuje 17 lipca. W takiej sytuacji drastycznie zmniejsza się liczba dostępnych terminów. Jednak jubileusz gdańskiego klubu na pewno uczczony będzie godnie.

- Mecz towarzyski, który rozegrać miałaby Lechia, ma być świętem piłkarskim dla kibiców po części z okazji 70-lecia Pomorskiego Związku Piłki Nożnej, po części też 70-lecia naszego klubu, bo trudno tych dwóch dat nie łączyć. Dlatego wybór przeciwnika jest dla nas bardzo istotny. I na pewno postaramy się, żeby to był mecz, który przyciągnie na trybuny wielu kibiców - informuje prezes Lechii Adam Mandziara.
1 maja 2015, 13:39 / piątek
c.d
Kibice nie chcą derbów

W tej sytuacji spotkanie z Arką od samego początku nie było dla Lechii priorytetem, tym bardziej że niezbyt przychylnie patrzą na ten pomysł również kibice biało-zielonych. Zresztą podobne nastawienie mają fani z Gdyni. I właśnie na ten fakt, jako największą przeszkodę w organizacji meczu, zwraca uwagę prezes Pomorskiego ZPN Radosław Michalski.

- Do momentu ukazania się informacji o tym, że planowany jest taki mecz, wszystko szło w dobrym kierunku. Jednak potem wszystko się zmieniło i kluby zaczęły się wycofywać, szczególnie negatywnie nastawiona zaczęła być Lechia. Nie mam wątpliwości, że wpływ na to miały nieprzychylne reakcje kibiców, a właściwie ich małej grupki. Szkoda, że 2 procent ogółu decyduje za wszystkich, bo jestem pewny, że bardzo duża grupa fanów z chęcią obejrzałaby po latach derby Trójmiasta. Mieliśmy nawet w planach, aby taki mecz odbywał się cyklicznie raz do roku, ale wygląda na to, że póki co nie ma na to większej nadziei - przyznaje prezes Michalski.

"Porażka piłki nożnej"

Co ciekawe bardzo pozytywnie odniósł się do całego pomysłu wojewoda pomorski Ryszard Stachurski, który w ostatnich latach za rozmaite wybryki kibiców, nie raz karał oba kluby zamknięciem części trybun - zarówno stadionu w Gdańsku, jak i Gdyni.

- Przyjąłem tę informację z zainteresowaniem, ale i świadomością, że jest to duże wyzwanie, zwłaszcza dla policji i służb porządkowych - mówi nam wojewoda pomorski. - Pamiętajmy, że spotkania pomiędzy tymi klubami w bliższej czy dalszej perspektywie mogą mieć charakter spotkań ligowych, rozgrywanych regularnie w Gdyni i Gdańsku. Nie możemy więc od takich wyzwań uciekać, a raczej się do nich przygotowywać. Z pewnością dla wielu kibiców tęskniących za spotkaniami derbowymi, taki mecz byłby nie lada atrakcją. Zwłaszcza gdyby odbywał się przy komplecie publiczności. W ostatnich miesiącach zarówno kibice, jak i władze obu klubów dowiedli, że trójmiejskie stadiony mogą być bezpieczne, a mecze rozgrywane w fantastycznej atmosferze. O tym, co działo się podczas meczu Lechii z Legią i wspaniałej, bezpiecznej oprawie mówiła cała piłkarska Polska. To napawa optymizmem. Nie mam natomiast wiedzy o tym, czy meczem zainteresowane są oba kluby. Wiadomo, że bez ich woli rozegrania takiego spotkania, raczej nie dojdzie ono do skutku - podkreśla wojewoda pomorski.

- Rzeczywiście na ten moment nic nie wskazuje na to, że mecz się odbędzie. Według mnie to porażka piłki nożnej - podsumowuje prezes Michalski.

Przypomnijmy, że ostatnie derby Trójmiasta pomiędzy Lechią i Arką rozegrane zostały niemal dokładnie cztery lata temu - 1 maja 2011 roku. W Gdyni padł remis 2:2. Kilka tygodni później Arka spadła do I ligi, w której występuje do dzisiaj.

@ Ciekawe skąd Radziu wie że to 2 % ale mimo to jestem dumny że mogę być w tym szlachetnym gronie.
1 maja 2015, 13:59 / piątek
towarzyskie derby niech Michalski i Stachurski zagrają sobie na playstation

"Mieliśmy nawet w planach, aby taki mecz odbywał się cyklicznie raz do roku, ale wygląda na to, że póki co nie ma na to większej nadziei - przyznaje prezes Michalski."
cykliczny absurd
heh
1 maja 2015, 14:28 / piątek
Niech ten śledź jebany tak nie płacze za tymi derbami. Wymyślili sobie chuje mecz na 70-lecie związku. Na grę z Lechią na nowym stadionie to trzeba sobie zasłużyć, ale nie korupcją i walką z kłódkami. Niech sobie zrobią derby na swoim kurniku, podobno mają najlepszą murawę w kraju, więc niech gra drukarka z Bałtykiem - odpowiedni poziom drużyn do poziomu do tego związku.
Ten płacz, jacy to kibice Lechii źli i nie rozumieją intencji prezesunia i jeszcze ten chuj mianowany przez konDonka swoje wywody uzewnętrznia. Boli kurwa co ? Ma boleć ! Na pohybel śledziom i czerwonym kurwom !
1 maja 2015, 17:48 / piątek
Amen!
1 maja 2015, 18:41 / piątek
Skąd ten dekiel wziął te 2% to ja nie wiem. W sumie to wiadomo ze swojej pustej komuszej bańki. Bo to tak dobrze wygląda w Gównie Wyborczym i pasuje do lini partii "2% troglodytów w dresach i kominiarkach zastrasza resztę normalnych kibiców z dziećmi na rękach i nie dopuszczają do przyjścia na mecz z arką, aby ci normalni kibice mogli wspólnie świętować 70lecie PomZPN".

Więc ja się szanowny panie jako piknik z żółtej trybuny dopisuje do tych 2% i jest już nas 2,01%. Nikt normalny, żaden szanujący klub i siebie samego kibic nie przyszedłby z własnej woli na takie widowisko, nawet za darmo. Gdybyś się prezesie z wojewodą przeszli po trybunach i zapytali to jestem pewny, że nawet "kibic dobrego futbolu" nasz forumowy Laczek byłby przeciw. Może kibiców arki co przyjeżdzają do nas incognito oglądać ekstraklasę byś namówił do przyjścia, ale nawet oni myślę, że mają szczątkową godność i by to olali ciepłym moczem.
1 maja 2015, 20:53 / piątek
Jebana Radosława Michalska ma szczelność wypowiadać się w temacie??
No by jebał go pies pół dnia ... beszczelny pomiot .

Za sam pomysł promowania tego kurestwa kutas do mordy i na korty w gdyni .
Baron pomorskiego futbolu się znalazł.Kiedy oni mają jakiś zjazd tych leśnych pedałów, może jakaś wizytacja by się przydała?
1 maja 2015, 21:19 / piątek
Koncepcja tego meczu nie jest dla mnie jasna ale sądzę, że zgodnie z deklaracjami rzeczywiście chodzi im o ten piłkarski event na uczczenie 70 lecia GOZPN. Pamietam, że były takie mecze organizowane w postaci reprezentacji okręgu przeciw … tu pamięc mnie zawodzi, może nawet i reprezentacji Polski. Teraz to odpada, bo Nawałka w terminie UEFA wolałby zagrać towarzysko z inną reprezentacją i to oczywiste. Można pomyśleć, aby ściągnąć piłkarzy nie tylko z pomorskich klubów ale i tych, co grają teraz w innych klubach i zakontraktować im przeciwnika. Dla nas to byłoby trudne, aby dopingować drużynę, w której gra Trytko i Ława ale dla szerszej publiczności ?
Ponieważ od kilku ładnych lat nie było derbów, to mógłby być to ten mecz, który przyciągnąłby kibiców. Dawno temu, to jak Lechia doszła dość wysoko w PP i tam zmierzyć się miała z jakimś ekstraklasowym zespołem czyli również ówczesnej I ligi , to było extra święto a czasem i zadyma ( jak po meczu z Widzewem) . Teraz takie mecze to normalka ale mecz z tym właśnie pierwszoligowcem z kortów- byłby nadal czymś extra. Taki mecz moim zdaniem nie miałby nic wspólnego z wpuszczaniem śledzi na salony. Sami bez zaproszenia przyjeżdżają na bursztynka ( przepraszam są przywożeni w eskorcie policyjnej) i szkalują bezkarnie nasz klub na gdańskim stadionie nadużywając statusu gości. Jednak jak słyszę, że nikt by nie przyszedł na taki mecz, to protestuję. Stadion należy do miasta, kieruje nim inny operator, mecz organizuje GOZPN. Wiem, że nie można im zaufać, aby przestali ujadać nawet w takim meczu na jubileusz związku. Ja bym wytrzymał , szczególnie gdyby wskrzesić bardzo pacyfistyczne przyśpiewki typu : „zwycięży Orzeł Biały, zwycięży gdańska brać, zwycięży także Arka, gdy … się nauczy grać” . No ale temat raczej upadnie śmiercią naturalną
1 maja 2015, 21:59 / piątek
Popłynąłeś...
Rozumiem, że gdyby rybogłowi przyszli do ciebie do mieszkania z flaszką to też byś ich wpuścił, bo mieszkanie na kredyt - czyli nie twoje, obiecali by, że nie nie będą robić wiochy i ogólnie jest okazja?
1 maja 2015, 22:06 / piątek
Nie dla psa kiełbasa, nie dla kurwy zaszczyty. Mecz z Lechią byłby dla tej kurwy zza Sopotu właśnie takim zaszczytem. Niech gniją jak najniżej, jak najdłużej.
1 maja 2015, 22:24 / piątek
Lille 1 zbyt łaskawy jesteś dla śmierdzieli, oni nie powinni mieć wstepu na zaden stadion.Czasy o ktorych wspominałes to juz przeszlośc.
ps.Michalski chuj!
2 maja 2015, 07:32 / sobota
Jesli mają byc derby to tylko prawdziwe, w lidze (wątpię), czy w pucharach. Żadnych takich gównianych pomysłów, pewnie jeszcze pół stadionu dla śmierdzieli? A Radziu przytuli kase za bileciki, stadion wynajmie sie za pół ceny, bo to taki jubileusz..., zespoły zagrają za darmochę, bileciki wywali sie za 200% normalnego w lidze i kasiora bedzie.

Jak Radziu chce uświetnić jubileusz związku to niech pozyska sponsorów, zaprosi do najlepszej drużyny regionu LECHII jakąś znaną drużyne z Europy. Niestety to nie wchodzi w grę, bo trzeba byłoby się wysilić, być moze dołożyć do interesu. Ale lepiej płakać w mediach ze 2% !!! nie chce mu pozwolić zrobic inetersu życia, bo przecież premia byłaby okazała...

Wstyd panie Michalski!

TYLKO LECHIA!
2 maja 2015, 09:20 / sobota
Rozumiem kolegów, którzy uważają paszoł wony kurwy nędzne, nie dla psa kiełbasa ale Cygnusa wypowiedzi już nie: derby w lidze tak ale w pucharze to juz takie połówkowe :)
Jasne, że to ta sama sytuacja: przeciwnik, gra w tej samej lidze albo przeciwnik, jaki by nie był, dotarł do tego samego szczebla rozgrywek pucharowych, czyli wykazał się na tym etapie odpowiednią klasą.
No ale wracając do rzeczy: Michalski stara się być dyplomatyczny, nie jedźmy tak po nim. Bredzi , jak może ale czy nie zdarzyło się wam odmówić wizyty u rodziny, bo szliście np. na mecz zrzucając to wszystko na żonę, która jak raz źle się czuje.
Nie wchodzimy w propozycję GOZPN ale nie możemy ich jawnie olewać. Koncentrujemy sie na obchodach 70 lecia klubu, które GOZPN może ogłosić jako jeden z eventów w rocznicę swego powstania, o ile coś wniesie w jego przygotowanie i rozpropagowanie.
2 maja 2015, 10:14 / sobota
Lille - sorry ale nigdzie nie napisałem ze mecze w pucharach są mniej istotne!
"Jesli mają byc derby to tylko prawdziwe, w lidze (wątpię), czy w pucharach."
Może gramatycznie nie jest to idealne zdanie, ale sens chyba oczywisty.
Generalnie uznaje tylko derby w rozgrywkach, czy to ligowych czy to w PP. NIE dla pomysłów Radzia.

TYLKO LECHIA!
5 maja 2015, 12:29 / wtorek
chyba pierwszy sensowny art o piłkarzu Lechii na tym portalu i fajne statystyki nawet podali:

odnośnik
5 maja 2015, 12:33 / wtorek
BRAMKARZE LECHII POD WZGLĘDEM MECZÓW W EKSTRAKLASIE BEZ STRATY GOLA 56 - Henryk Gronowski
35 - Janusz Stawarz
19 - Mateusz Bąk
18 - Paweł Kapsa
11 - Mieczysław Sztuka
8 - Marek Woźniak
7 - Sebastian Małkowski, Wojciech Pawłowski
6 - Michał Buchalik, Piotr Wojdyga
5 - Stanisław Uścinowicz
4 - Bartosz Kaniecki
3 - Dariusz Gładyś, Andrzej Ilkiewicz, Marcin Potrykus
2 - Dariusz Trela
1 - Tadeusz Fajfer, Józef Pokorski

BRAMKARZE LECHII POD WZGLĘDEM MECZÓW WYGRANYCH W EKSTRAKLASIE
55 - Henryk Gronowski,
25 - Janusz Stawarz,
20 - Mateusz Bąk, Paweł Kapsa
9 - Sebastian Małkowski, Mieczysław Sztuka
8 - Michał Buchalik, Piotr Wojdyga, 6 - Stanisław Uścinowicz,
4 - Andrzej Ilkiewicz, Bartosz Kaniecki, Józef Pokorski, Marcin Potrykus, Marek Woźniak
3 - Dariusz Gładyś, Dariusz Trela
2 - Wojciech Pawłowski
1 - Tadeusz Fajfer, Józef Piekuta

BRAMKARZE LECHII, A TAKŻE PIŁKARZE, KTÓRZY MUSIELI WEJŚĆ MIĘDZY SŁUPKI W MECZACH EKSTRAKLASY PO KONTUZJI BRAMKARZA
kolejno liczba meczów/liczba meczów rozegranych w całości
164/158 - Henryk Gronowski
99/ 99 - Janusz Stawarz
67/ 65 - Mateusz Bąk
60/ 59 - Paweł Kapsa
37/ 36 - Mieczysław Sztuka
36/ 31 - Sebastian Małkowski
26/ 24 - Michał Buchalik
22/ 20 - Stanisław Uścinowicz i Piotr Wojdyga
20/ 16 - Józef Pokorski
18/ 17 - Marek Woźniak
16/ 16 - Wojciech Pawłowski
12/ 10 - Dariusz Gładyś
9/ 9 - Dariusz Trela
9/ 6 - Bartosz Kaniecki
8/ 7 - Tadeusz Fajfer
8/ 5 - Marcin Potrykus
6/ 5 - Andrzej Ilkiewicz
2/ 2 - Henryk Dąbrowski
2/ 0 - Józef Piekuta
1/ 0 - Janusz Łuczak
1/ 0 - Vytautas Andriuskevicius
6 maja 2015, 14:55 / środa
7 maja 2015, 18:06 / czwartek
Jerzy Brzęczek: Walczymy o europejskie puchary

- Wszyscy zdajemy sobie sprawę, jak wielką rzeczą byłby awans do europejskich pucharów, w końcu kiedy Lechia w 1983 roku grała w nich jedyny raz, większości obecnych zawodników nie było na świecie. Dlatego naszym celem minimum będzie 4. miejsce - mówi przed pierwszym meczem rundy finałowej - w Szczecinie z Pogonią - trener Lechii Jerzy Brzęczek
Lechia do rywalizacji w grupie mistrzowskiej przystąpi co prawda z ostatniej, 8. pozycji, ale strata do zajmującego 4. miejsce Śląska to zaledwie dwa punkty. A właśnie 4. miejsce na 99 procent da awans do europejskich pucharów.

- Naszym zadaniem przed startem rundy wiosennej był awans do górnej "8". Udało się je zrealizować, więc teraz czas na postawienie sobie kolejnego, jeszcze wyższego celu. Patrząc na sytuację w tabeli, na jakość naszego zespołu, na umiejętności poszczególnych zawodników, może on być tylko jeden - znaleźć się w pierwszej czwórce. Na pewno nie mamy gorszej kadry i mniejszych możliwości niż pozostałych siedem drużyn, więc na pewno jest to cel do zrealizowania - podkreśla trener Brzęczek i dodaje:
- To jest cel nas wszystkich - począwszy od trenerów, piłkarzy, zarządu, właściciela klubu, a kończąc na kibicach, którzy tak długo czekają na Lechię w europejskich pucharach. Po raz ostatni i jedyny miało to miejsce w 1983 roku, większości obecnych zawodników nawet nie było wtedy na świecie [niedługo przed pamiętnymi meczami z Juventusem Turyn urodzili się tylko Piotr Wiśniewski, Sebastian Mila, Mateusz Bąk oraz Jakub Wawrzyniak]. Każdy z nas zdaje więc sobie sprawę, że gdyby nam się udało, byłaby to wielka rzecz. I do tego będziemy dążyć - zaznacza szkoleniowiec biało-zielonych.

Według niego stawka w grupie mistrzowskiej jest bardzo wyrównana.
- Tabela jest mocno spłaszczona, różnice między zespołami niewielkie, dlatego nawet trudno prognozować, ile punktów zdobytych w tych siedmiu meczach powinno wystarczyć do zajęcia 3.-4. miejsca. Pewnie ok. 11-12, ale te analizy mają tyle niewiadomych, że pewnie zmieniać się będą co kolejkę. Stawka jest wyrównana, choć oczywiście o mistrzostwo bić będą przede wszystkim Legia i Lech, być może Jagiellonia. Pozostałe zespoły, w tym my, rywalizować będą o miejsce dające prawo gry w europejskich pucharach - uważa trener Brzęczek.

Pytanie czy zespół, który przez większość sezonu walczył przede wszystkim o uniknięcie gry w dolnej "8", będzie mentalnie gotowy do gry o wyższe cele. A może wręcz przeciwnie, skoro widmo spadku zostało zażegnane, obecna sytuacja będzie dla zespołu łatwiejsza?
- Na pewno nie będzie łatwiej, bo presja i oczekiwania, w myśl powiedzenia, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, będą zdecydowanie większe. Zarząd nie postawił przed nami konkretnego zadania, nie są też ustalone jakieś specjalne premie za wywalczenie miejsca dającego prawo gry w pucharach. To jest po prostu wspólny cel całego klubu, a dla drużyny będzie to test, czy na tę chwilę jesteśmy gotowi walczyć o osiągnięcie konkretnego sukcesu. Jest ogromna mobilizacja, bo każdy zdaje sobie sprawę, że jest na to realna szansa - przekonuje szkoleniowiec.

W rundzie finałowej Lechia chce grać podobnie jak w ostatnich miesiącach, unikając oczywiście błędów, jakie zdarzały się w niektórych meczach. - W jakiś sposób mamy już wyrobiony swój styl gry i nie będziemy tego zmieniać. Chcemy go udoskonalać i grać jeszcze bardziej konsekwentnie, szczególnie w spotkaniach wyjazdowych - podkreśla Brzęczek

gw
7 maja 2015, 18:57 / czwartek
Miło się czyta takie słowa, żadnego pierdzenia ,ze gramy i zobaczymy co bedzie ,tylko jasny cel. Wielki plus Panie trenerze i powodzenia, to nie czary Lechia znów walczy o puchary
7 maja 2015, 19:02 / czwartek
Jak ma być awans to tylko z miejsc 1-3, żadnego 4 miejsca, chyba, że chcą iśc po bandzie i potem mamy wysłuchiwać, że gdyby nie krawaciarze to byśmy w pucharach nie zagrali. 4 miejsce to dla mnie jest minimalizm. MP albo śmierć! :)
8 maja 2015, 00:04 / piątek
8 maja 2015, 08:28 / piątek
W związku z możliwością występów Lechii w pucharach szykuje się kolejny transfer, tym razem dotyczy ...kierownika drużyny
8 maja 2015, 08:30 / piątek
sorry w złym wątku wpisałem
14 maja 2015, 17:34 / czwartek
@ zródło sport.pl

- Wiem, że wszyscy w klubie, począwszy od właścicieli, zarządu, po trenerów, zawodników, na kibicach kończąc, chcą, żeby Lechia regularnie grała o podium ekstraklasy, włącznie z najwyższym jego stopniem i walczyła w europejskich pucharach. Moim celem jest pomóc gdańskiej drużynie wszystkie te cele zrealizować i dołożyć cegiełkę do jej sukcesów - mówi dyrektor skautingu i menedżer Lechii Marek Jóźwiak
Konrad Marciński: Gdy klub ogłosił zatrudnienie pana jako szefa skautingu i menedżera Lechii od razu pojawiły się głosy, że biało-zieloni znów ruszą na bogate zakupy. Czy rzeczywiście zamierza pan dokonać w Gdańsku transferowej ofensywy?

Marek Jóźwiak: Plany transferowe trzeba rozpatrywać przez pryzmat wizji rozwoju klubu na kolejne sezony, jak i możliwości finansowych. Wiem, że wszyscy w klubie, począwszy od właścicieli, zarządu, po trenerów, zawodników, na kibicach kończąc, chcą, żeby Lechia regularnie grała o podium ekstraklasy, włącznie z najwyższym jego stopniem i walczyła w europejskich pucharach, dlatego będziemy tak wzmacniać pierwszy zespół, by te cele i oczekiwania zrealizować. Budowa zespołu to nie jest jednak pstryknięcie palcami, to jest proces, który zajmuje wiele tygodni, do którego potrzebne są, oprócz czasu, mądre zarządzanie klubem i pieniędzmi. Do transferów podchodzimy więc ze spokojem i rozwagą, konsultujemy wiele rzeczy po każdej kolejce i po zakończeniu sezonu wspólnie usiądziemy, by dokończyć pewne już rozpoczęte sprawy.

Czy może pan zdradzić, kto w letnim okienku transferowym może trafić do Lechii?

- Nie chciałbym dywagować, kto do nas przyjdzie, a kto nie i dementować plotek, które co chwilę się pojawiają. Wystarczy, że byłem na meczu Piasta Gliwice, od razu zaczęto pisać, że Kamil Wilczek trafi do Gdańska. Polski rynek jest ograniczony, ale na pewno postaramy się pozyskać najlepszych zawodników, jacy grają w naszej ekstraklasie. Nie ukrywam jednak, że będziemy rozglądać się także za granicą. Mam już wstępne rozeznanie, będę jeszcze obserwował tych piłkarzy, żeby mieć stuprocentową pewność, że pasują do Lechii i będą to naprawdę bardzo silne wzmocnienia. Myślę, że będzie to dwóch, trzech piłkarzy, którzy wniosą do naszej kadry dużo jakości i także ci młodsi, mniej doświadczeni piłkarze będą mieli się od kogo uczyć. Oczywiście wszystko odbywać się będzie w porozumieniu z trenerem Jerzym Brzęczkiem, który będzie miał bardzo dużo do powiedzenia w sprawie nowych zawodników.
Skoro nie uda nam się poznać nazwisk ewentualnych nowych graczy, to może chociaż pozycje?

- Umówiliśmy się w klubie, że także tego nie będziemy zdradzali. Nie mówimy o tym dlatego, żeby nasi piłkarze, przed którymi najważniejsze mecze w sezonie, mieli komfort gry z wolną głową. Żeby nie musieli myśleć, że już szykujemy kogoś na ich miejsce. Po sezonie usiądziemy do rozmów z tymi, którym kończą się kontrakty lub okres wypożyczenia i zobaczymy, czy zostaną w Gdańsku, czy też nie. Część z nich ma przecież opcję przedłużenia umów. Monitorujemy także tych zawodników, którzy są wypożyczeni z Lechii do innych drużyn i także odnośnie ich zapadną konkretne decyzje. Ale tak, jak mówię, będzie to dopiero po zakończeniu obecnego sezonu.

Dotychczas z transferami w Lechii było różnie. Pojawiały się głosy, że to parking dla zawodników, wciskanych do klubu przez menedżerów. A jaka będzie pana polityka transferowa?

- Każdą ofertę, która wpływa do klubu lub bezpośrednio do mnie dokładnie analizujemy i weryfikujemy. Na pewno nie będziemy opierać się tylko na materiałach wideo, wytypowany przez nas zawodnik będzie obserwowany przeze mnie lub przez moich współpracowników, na których mogę polegać.

Pana rola w klubie nie będzie jednak ograniczona tylko do transferów w pierwszym zespole.

- Chcę spojrzeć także w dół na to, jak funkcjonuje nasza akademia, chcę unormować pracę trenerów i system szkolenia. Moim zamierzeniem jest, żeby najlepsi młodzi zawodnicy z Pomorza trafiali do Lechii, a nie do innych klubów i żeby pierwsza drużyna miała z nich korzyść. Chcemy stawiać na wychowanków, żeby co roku dwóch chłopców z akademii trafiało do pierwszego zespołu z realną szansą gry w ekstraklasie, a nie tylko bycia w kadrze i uczestniczeniu w treningach.

Nie boi się pan, że w oczach kibiców Lechii cały czas będzie pan postrzegany przez pryzmat pana gry i pracy w Legii?

- Moje sportowe życie było związane z Legią i nie będę się tego wypierał. Zrobię jednak wszystko, żeby dołożyć cegiełkę do sukcesów Lechii i by w przyszłym sezonie w tabeli była wyżej niż Legia.
14 maja 2015, 18:10 / czwartek
W miejsce Juskowiak/Lech wklej Jóżwiak/Legia. Brakowało tylko nawiązania ze zna dobrze rynek francuski (Jusko mówił o portugalskim).
Po czynach go poznamy.

TYLKO LECHIA!
15 maja 2015, 10:23 / piątek
Jerzy Brzęczek w Cafe Futbol
niedziela 11.00 Polsat Sport
15 maja 2015, 10:34 / piątek
No nareszcie ktoś od nas, ostatnio już nie było co oglądać w tym programie, tylko Legła i Amica. Nawet o reprezentacji było mało.
17 maja 2015, 11:01 / niedziela
Jurek Brzeczek w Cafe Futbol Polsat Sport
17 maja 2015, 11:42 / niedziela
mówił coś ciekawego?
17 maja 2015, 12:28 / niedziela
cd. na polsatsport.pl od 12.30
17 maja 2015, 12:40 / niedziela
ma ktoś link do tego cafe futbol dogrywka bo z ich głównej nie mogę wejsc
17 maja 2015, 12:44 / niedziela
u mnie tez nie smiga, co sie dowiedzielismy z cafe futbol to to ze Kevin i Colak zostaja na nowy sezon
17 maja 2015, 13:07 / niedziela
ciekawe czy wykupuja ich czy w gre wchodzi kolejne wypożyczenie
17 maja 2015, 13:38 / niedziela
Brzęczek mówił jeszcze o tym jak ważny jest "Team spirit" jaki jest teraz w Lechii i jak było podczas IO jak zdobywali srebro. Było na temat podziału ligi i atrakcyjności meczów do samego końca o szansach Lechii mówił "ekspert kowal", ogólnie pozytywny PR budujemy..
17 maja 2015, 14:54 / niedziela
Dogrywka - odnośnik
17 maja 2015, 15:06 / niedziela
Marku, działa Ci ten filmik z linku? Bo ja klikam play i na tym kończę swoją działalność.
17 maja 2015, 15:18 / niedziela
mi działa, może posiadasz adblocka i dlatego nie odpala...
17 maja 2015, 15:28 / niedziela
Wyłączenie adblocka rozwiązuje problem
17 maja 2015, 15:30 / niedziela
U mnie odpala sie bezpośrednio po wciśnięciu "odnośnika".
Parę urywków z głównego programu:
odnośnik
odnośnik
odnośnik
17 maja 2015, 16:36 / niedziela
https://www.youtube.com/watch?v=470bW3R0Po4&featur e=youtu.be
23 maja 2015, 21:34 / sobota
Juskowiak: Karty w walce o tytuł będzie rozdawać Lechia

Po feralnym meczu Legia - Jagiellonia na usta ciśnie się pytanie: kto na finiszu Ekstraklasy jest w słabszej formie: sędziowie czy piłkarze
Trenerzy czasem za bardzo skupiają się na sędziowaniu, a nie formie swoich zawodników, ale akurat ostatnio tych błędów sędziowskich jest już za dużo. Pół biedy, kiedy one nie mają większego wpływu na przebieg sezonu, choć wiadomo, że każdy punkt może się liczyć. Tym razem jednak pomyłki przynoszą jednak wręcz opłakane skutki i powodują spore zawirowania pomiędzy klubami, trenerami, zawodnikami i kibicami.

Sytuacja w górnej połowie tabeli jest dynamiczna. Wiele może zależeć od Lechii, która przecież po sezonie zasadniczym miała 13 punktów straty do Lecha i 15 do Legii. Najwięcej zyskaliście na reformie?
Zespół, który zajmuje 8. miejsce po rundzie zasadniczej ma pewność, że cokolwiek by się nie stało, nie spadnie już niżej w tabeli. Gra bez presji, a na pewno handicapem dla nas to, że mecze z czołówką rozgrywamy u siebie. W tych spotkaniach zawodnicy powinni pokazać pełnię swoich możliwości.

Lechia będzie rozdawać w Gdańsku karty w walce o tytuł?
Tak zdarzało się już nie raz. W sezonie 2013/14 Lechia odebrała Lechowi szanse na mistrzostwo, wygrywając u siebie 2:1, a oba gole zdobył dla Lechii Zaur Sadajew, dziś zawodnik Lecha..Jeszcze wcześniej w 2012 roku walcząca o utrzymanie Lechia pozbawiła złudzeń legionistów, którzy grali o mistrzostwo kraju. Lechia wygrała po golu Jakuba Wilka 1:0 i pozostała w Ekstraklasie.

Ale zgodzi się pan, że nie ma w grupie mistrzowskiej drugiej drużyny, która miałaby tak wielkie chęci na grę w europejskich pucharach?
Moim zdaniem takich drużyn jest więcej. W przypadku Lechii nie byłby to co prawda pierwszy raz w pucharach, ale od 30 lat Gdańsk jednak nie widział europejskich rozgrywek. Teraz się nadarza niesamowita szansa, musimy ją wykorzystać. Sam awans będzie sukcesem drużyny Brzęczka, ale równie ważne będzie godne zaprezentowanie się w Europie.

Piłkarzy doświadczonych w Gdańsku jest pod dostatkiem. Walki o ambitne cele na pewno się nie przestraszycie.
Doświadczenie odgrywa bardzo ważną rolę, zwłaszcza zaś w linii obrony. Jednocześnie wiadomo, że piłkarze muszą być przygotowani motorycznie i kondycyjnie. Doświadczeni polscy obrońcy, jakich ściągnęliśmy zimą wnieśli do zespołu wiele spokoju, na wiosnę tracimy o wiele mniej bramek. Wiele daje nam też Gerson - jest silny i gra twardo, poza tym nasi obrońcy nie wybijają piłki na oślep, wiedzą, co zrobić w danym momencie na boisku. Boczni obrońcy Wawrzyniak i Wojtkowiak, grają ofensywnie i stwarzają dużo problemów przeciwnikowi.

Brak rutyniarzy to z kolei zarzut najczęściej stawiany Lechowi.
W dużym uproszczeniu gra Lecha polega na szybkim przemieszczaniu się w pobliże pola karnego rywala, a do tego potrzebni są szybcy piłkarze. Rutyniarze najczęściej mają z tym kłopot. Każdy zespół musi mieć jednego takiego stopera, po starciu z którym napastnikowi powinno odechcieć się gry. To przecież ze środka pola karnego najczęściej strzela się gole. Lech ma Arajuuriego, który wiosną wyrósł na lidera.

Jesienią pożegnał się pan z funkcją dyrektora sportowego w Lechii, a mimo to pozostał w Gdańsku. W czym wasza akademia jest lepsza od tych Legii i Lecha?
Legia ma wielu skautów w całej Polsce, jest bardzo aktywna w tym aspekcie, w przypadku Lecha ten scouting jest chyba nieco mniej rozbudowany i podobnie jak my skupiają się na pracy z młodymi piłkarzami. My ich mamy ponad 2 tys. To wielki kapitał. Za kilka lat ci chłopcy dziś w wieku 10-13 lat mają pukać do bram pierwszego zespołu.

ekstraklasa.net
24 maja 2015, 14:49 / niedziela
odnośnik

Z WP wypowiedzi Rogera i Boba na temat naszych szans i kto tu karty rozdaje!
27 maja 2015, 16:23 / środa
Wywiad z Jóźwiakiem - odnośnik
29 maja 2015, 08:54 / piątek
Wywiad z Piekarskim - odnośnik
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.018