Gdańsk: sobota, 14 grudnia 2019
FORUM
Podstrony:


LECHIA W MEDIACH

strona 69/70

9 lipca 2019, 13:15 / wtorek
I właśnie punkt w sedno - na hokej i żużel nie chodzą tylko Gdańszczanie tylko fani tych sportow z okolicy, strzelam ze pewnie ta okolica to najbliższe 60- 70 km ? Po za tym Trójmiasto zajebiscie „rozwidniło” swoje dna przez napływ ludzi z okolicznych województw, Ukrainy i ogólnie pojętej migracji zarobkowej. Wystarczy podjechać pod nowe osiedla - tam nie uświadczysz rejestracji GD, GDA tylko cały przekrój różnych literek .... niestety nie dość ze nowe pokolenia są pizdowate to jeszcze bez kręgosłupa trójmiejskiego :(
9 lipca 2019, 13:18 / wtorek
Znam osobiście przypadek osoby, która kibicowała GKSowi, a z Lechii się śmiała. A ja zawsze kwitowałem to tym, że to są oba kluby z Gdańska to jak możesz się śmiać z Lechii, a kibicować GKSowi - coś dziwnego, jak dla mnie...
9 lipca 2019, 14:07 / wtorek
Jeszcze cześć osób kibicuje drożyźnie Lechia Gdańsk która gra w rugby 🤔🤔
9 lipca 2019, 15:57 / wtorek
Drożyzna, no jest, a jak panie warzywa zdrożały!
9 lipca 2019, 17:05 / wtorek
Też myślę, że wzrost cen karnetów jest spowodowany wysokimi cenami paliwa i pietruszki
9 lipca 2019, 17:12 / wtorek
Prezentacja 14 lipca godz. 17 na Ołowiance
13 lipca 2019, 16:27 / sobota
Lukas Haraslin w wywiadzie dla PS. odnośnik
Zobaczymy go dzisiaj w Gliwicach i mam nadzieję, że też przez cały sezon w Gdańsku
15 lipca 2019, 18:15 / poniedziałek
Lukas Haraslin raz jeszcze odnośnik
17 lipca 2019, 12:53 / środa
Wywiad z Żarko
odnośnik
Na temat meczu z ŁKSem:"Spodziewamy się ciężkiej przeprawy. Oni są nowi w tym towarzystwie, będą się chcieli pokazać z jak najlepszej strony. Na dodatek nie przyjeżdża jakiś zwykły zespół, ale Lechia – trzeci zespół poprzedniego sezonu, zdobywca Pucharu i Superpucharu Polski"
17 lipca 2019, 13:29 / środa
Pisz następnym razem, uprzejmie suplikuję, że link prowadzi do Gazety Żydowskiej(za panią Engelking)
17 lipca 2019, 15:59 / środa
@Lechista79 Pojebało cię?! Nie dość że link do gówna to jeszcze mam płacić za dostęp do tekstu?! Na chuj takie wstawki?!
17 lipca 2019, 17:33 / środa
Nie spinaj się, wywiad z Żarko całkiem ciekawy , ja nic nie placiliem i nawet takiej opcji nie miałem..
17 lipca 2019, 17:40 / środa
A tak swoją drogą mam wyjebane na polskie gazety bo w Polsce nie mieszkam już długo interesuje mnie tylko Lechia, chuj mnie obchodzi czy wyborcza czy żydowska czy papier do srania aczkolwiek już będę uważać jakie linki będę wklejać, po co truć sobie życie jakimś pod tekstami na które i tak nie mamy wpływu.. i nie uważam by wywiad z Żarko był gownem ale pewnie ci nie chodzilo.. chciałem być miły a dostałem po głowie.. nieźle temperatura musi was naparzać.. pozdro
17 lipca 2019, 18:51 / środa
Twój limit bezpłatnych artykułów się skończył Marku. Dobre......
17 lipca 2019, 18:54 / środa
Lechista nie przejmuj się. Grupa trzymająca władzę (tak im się przynajmniej wydaje)zawsze daje po głowie za byle co.
Mają przyjemność z tego.
17 lipca 2019, 19:51 / środa
Pikuś. Wykup se tę prenumeratę w tej jude zajtung i czytaj tam sobie i dla siebie te ich wywiady i inne mądrości talmudycznego ludu.
Tu na tym forum linki do Giewu są nie akceptowalne. Zrozum to .
17 lipca 2019, 20:58 / środa
Nie wykupię bo ta gazeta jest mi obojętna i zwisa mi to również jakie kto ma zdanie na jej temat -zrozum to.
Trochę więcej szacunku dla wszystkich -życzę wszystkim.
Można mieć inne zdanie ale o tym rozmawiać a nie walić jadem.
17 lipca 2019, 21:01 / środa
Luz.. co do gw to można otworzyć stronę w chromie incognito, powinno wyskakiwać bez żadnych wałków, pozdro
17 lipca 2019, 21:03 / środa
Apropo tu nie chodzi o gw czy inne gazety tu chodzi o Lechię!
17 lipca 2019, 21:54 / środa
albo po prostu skopiować treść artykułu i wrzucić w komentarzu, tak ciężko?
17 lipca 2019, 22:04 / środa
A może prościej jest wrzucić sam link.. nie szukaj problemu tam gdzie go nie ma. Nie chcesz, nie otwierasz.
17 lipca 2019, 23:28 / środa
To nie jest forum dla wynalazków pikusiów i innych pacjentów. Od zawsze wiadome jest, ze nie linkujemy głosu cadyka. Jak się nie podoba to wypierdalać. Wasze pierdolenie nic nie zmieni. Pikus jęczysz najwiecej to po chuj sie tu udzielasz jeszcze?
Zmień klimat i tyle...
18 lipca 2019, 08:29 / czwartek
Ja nic nie wklejam o co ci chodzi .To ty jęczysz że to że tamto że to można a tamtego już nie.Tamte świetne czasy już minęły .Możesz se pogadać .Jak ktoś coś zrobi co się tobie nie podoba to go wywalasz-kto ty jesteś ?
Nikt nie karze ci czytać linków jak wiesz że to te z nielubianej gazety.A to że nie lubisz tego czy tamtego -twój problem.Ja lubię blondynki a ty rude to dlatego man nie po drodze ?
Dlatego Ja ci pozwalam - wklejaj se co chcesz ja ci nie bronię-ale to ja zadecyduje czy to przeczytam czy nie.
Od ponad 40 lat kibicuje Lechii i czytam wszystko co jej dotyczy i nie będzie mi tu żaden leszcz jeden z drugim pisać co mogę a co nie.Nie wklejam żadnych linków bo szanuje osoby które mogą czegoś nie lubić czy mieć odmienne poglądy ale wywalanie Braci po szalu za to że coś wkleił albo napisał -?
Łączy nas Lechia i jej Tradycja oraz Barwy a wy się napieprzacie jeden do drugiego jak dzieciuchy z piaskownicy- bo ten mu zabrał łopatkę to ja zabiorę mu wiaderko.
Szkoda prądu na takie pierdoły.Zajmij się poważniejszymi sprawami-bo śmierdzi mi tu głupotą.
18 lipca 2019, 09:02 / czwartek
Jak można kibicować Lechii i jednocześnie tolerować medium, które z premedytacją kłamie?
18 lipca 2019, 09:18 / czwartek
Czy skłamał na temat Udovicicia ? -odpowiedz.
Bo reszty nie czytałem. Poza tym w dzisiejszych czasach dla jednego prawda jest kłamstwem i na odwrót-to zależy komu kibicuje się w polityce.
Poza tym -(jak można być kibicem Lechii czytając kłamliwą gazetę)-a co ma piernik do wiatraka.Wywód na poziomie przedszkolaka 5 grupy.
Ja nie czytam gazet tylko poszczególne artykuły dotyczące interesujących mnie rzeczy.
Kocham sport i ekonomię i o tym czytam w różnych źródłach -wyciągam wnioski i mam jakiś pogląd .Stwierdzenie że Ktoś czy coś kłamie -to nie dowód.
I nie bronię tu gw ani żadnej osoby tylko stwierdzam fakt.
18 lipca 2019, 11:06 / czwartek
Uderz w stół a tęczowy POwiec się odezwie.
18 lipca 2019, 11:49 / czwartek
Pikuś ale z ciebie zjeb.
18 lipca 2019, 12:02 / czwartek
Kolego Pikuś i inni, którzy tak tu się udzielacie
Proszę uszanujcie zasadę, że do gówna nie linkujmy.
Masz pogody jakie masz, ale starajcie się tu trzymać fason.
To forum ma swój urok, ale ja bym banował za takie linki!
18 lipca 2019, 12:04 / czwartek
Zjeb :

Wulgarne określenie używane przez dresiarzy oraz innych osobników reprezentujących podobny poziom intelektualny, do opisania osoby, którą uważają za gorszą od siebie samych.
Może być coś gorszego niż wulgarny dresiarz?

Za PO też nie jestem tym bardziej za tęczowymi.
18 lipca 2019, 13:43 / czwartek
Dla mnie prawda nie zależy od tego komu się kibicuje w polityce - jeżeli dla Ciebie tak to wiele wyjaśnia.
18 lipca 2019, 13:51 / czwartek
Tak może. Zjeb pikuś.
18 lipca 2019, 13:52 / czwartek
W ogóle pikuś zakładasz konto 14 marca 2019, kiedy Lechia jest totalnie na fali, ze swoim przekonaniem , że to co masz do powiedzenia jest warte usłyszenia. Nie szanujesz zasad panujących na forum, kiedy ktoś zwraca Ci na to uwagę wyjeżdżasz z jakąś wolnością bliżej nieokreśloną. Mówisz, że mój wywód jest na poziomie przedszkolaka... ja z kolei nie mogę zrozumieć, że Ty nie możesz zrozumieć, że kibic Lechii nie będzie akceptował kłamstw antypolskiej gazety i zaprotestuje chociażby przez niewklejanie linków do gw. Nie wiem czy jest tutaj ktoś kto chce czytać Twoje wywody... więc może przestań pisać?

Przepraszam za post za postem
18 lipca 2019, 13:57 / czwartek
Nie możliwe : konto pikuś założone nie dawno ? Oj to ja tu nowy jestem -zapomniałem.
Sorry.
18 lipca 2019, 14:09 / czwartek
Popieram Ciebie. Nie można ulegać "krzykaczom", którzy nie mogą sklecić żadnej argumentacji - tylko nie, bo nie.
18 lipca 2019, 14:16 / czwartek
Wydaje mi się Lufate że ostatnie posty są nie na temat więc go kończę bo uważam go za wyczerpany.Każdy ma swoje zdanie i niech tak zostanie.Szanuje to.
Z Biało-Zielonym Pozdrowieniem od ponad 40 lat a nie od marca.
18 lipca 2019, 16:11 / czwartek
Hej.. ciekawie tu.. ale nie o to chyba tu chodzi także pozwolę sobie wkleić link do PS o Serbskiej Siłę w Lechii , też ciekawy. Pozdrawiam
https://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna/pko-ek straklasa/lechia-gdansk/lechia-gdansk-filip-mladen ovic-i-zarko-udovicic-znowu-graja-razem/he63xe5
18 lipca 2019, 18:31 / czwartek
To jeszcze tylko ja się wypowiem - chcesz czytać GazWyb to czytaj, ba! nawet wrzucaj sobie linki jeden z drugim. Uszanuj tylko mój(i kilku(by nie powiedzieć większości) innych użytkowników bojkot tych skurwysynów i ostrzeż do czego prowadzi link. Jeśli to zbyt dla ciebie trudne to nie dziw się że ludzie mają cię za debila. Pozdrawiam
19 lipca 2019, 01:41 / piątek
Stare nicki, nowe nicki... ten sam bełkot, te same znaki rozpoznawcze... olać, nie karmić.

Mnie wystarcza jak pierwszy normalny, który to kliknął zaraz ostrzegł, że link do żydowskiego gówna. Dzięki wielkie.
19 lipca 2019, 12:36 / piątek
Wywiad z Piotrem Stokowcem, źródło interia.pl

Olgierd Kwiatkowski, Interia: Podczas prezentacji zespołu powiedział pan, że pojawiła się propozycja, by rozbudować klubowe muzeum. Trzeba to zrobić już teraz czy może poczekać jeszcze rok na następne trofea?

Piotr Stokowiec, trener Lechii Gdańsk: - To był żart. Pasował do sytuacji. Ale nie spodziewaliśmy się tego, że to będzie dla nas tak dobry sezon - Puchar Polski, trzecie miejsce w lidze, teraz zdobyliśmy Superpuchar. Dziś nie zadeklaruję wywalczenia kolejnych trofeów. Skupiam się na pracy, ale to konsekwencją ciężkiej pracy są trofea.

Zaczyna się liga. Czy z pana punktu widzenia zostały spełnione wszystkie warunki, żeby Lechia walczyła w nadchodzącym sezonie o tytuły?

- Nie wszystkie: Atletico sprzątnęło nam sprzed nosa Joao Feliksa, a Neymar się ociąga.

Ale pomijając brak Feliksa i Neymara w Lechii, czy przygotowania i dokonane transfery satysfakcjonują pana?

- Przygotowania przebiegły tak, jak tego chcieliśmy. Mieliśmy dwa zgrupowania. Celowo wybraliśmy ośrodek w niedalekim Cetniewie. Mieliśmy tam bardzo dobre warunki. Transfery były skrojone na naszą kieszeń. Dokonaliśmy ich w maju, bo chcieliśmy jak najwcześniej rozpocząć przygotowania z kadrą, która przystąpi do rozgrywek. Dlatego już w maju, odeszli zawodnicy, których fajnie pożegnaliśmy, a zakontraktowaliśmy nowych. Może jeszcze dojdzie do jakiegoś ekstratransferu. Jestem realistą. Wiem, na czym stoję, wiem, jakim budżetem dysponujemy, wiem, że nie możemy sobie pozwolić na wiele więcej. Jestem zadowolony z tego racjonalizmu, bo nie mamy już problemów natury płynności finansowej.

Ale w takim razie, czy można myśleć o kolejnych trofeach, jeżeli nie można sobie pozwolić na więcej niż inni?

- Jak życie pokazuje, to można marzyć, ale trzeba spełnić wiele warunków. Pierwszy - ta kadra nie powinna być osłabiona, a tego nie można wykluczyć. Drugi, że nikt nie odniesie kontuzji i to już jest loteria. Ale można ograniczyć możliwość występowania kontuzji. Dlatego mocno pracujemy nad motoryką, uważnie monitorujemy stan zdrowia zawodników, kadra jest szersza, żebyśmy mogli rotować piłkarzami.

W Lechii jest chyba zdecydowanie lepiej niż rok temu o tej porze?

- Nie da się tego porównać. Rok temu zbieraliśmy się po armagedonie, który przeszedł przez szatnię. Tę sytuację wywołaliśmy sami, ale wiedzieliśmy, że taki wstrząs jest niezbędny. Nie wiedzieliśmy do końca, czego możemy się spodziewać w sezonie. Wyszło dobrze. Teraz jest bardziej stabilnie, panujemy nad sytuacją, ale wynik sportowy to jest składowa wielu czynników. W sporcie trudno jest zaprogramować sukces. Nie powiem, że skoro teraz ułożyliśmy sobie życie w drużynie, to od razu będziemy wszystko wygrywać.

W wywiadzie dla TVP, udzielonym na zgrupowaniu w Gniewinie, powiedział pan, że "nie pracujecie lżej niż w Bundeslidze". Jeśli tak jest, to dlaczego Lechia nie gra na poziomie klubu Bundesligi?

- Temat rzeka. Ale choćby dlatego, że tam zawodnicy mają dużo wyższe umiejętności i wszyscy są gotowi na wysokie obciążenia i intensywność. Potrafią na przykład: na pełnej szybkości dośrodkować z 20 razy - 18 w ten sam punkt. U nas piłkarze robią to - zakładając podobną intensywność ćwiczenia - 8 może 10 razy na 20. A jeśli się tacy pojawiają to są wyjątki. Tam mają po czterech zawodników o tych samych umiejętnościach i predyspozycjach psychofizycznych na konkretną pozycję. A my? Jednego, najwyżej dwóch. A jeśli jest już taki piłkarz, to ciężko go zatrzymać, bo nie wytrzyma tego budżet. To jest ta różnica między Ekstraklasą i lepszymi zachodnimi ligami.
19 lipca 2019, 12:40 / piątek
Pan chwali polską piłkę, szczególnie słyszalne to było po finale Pucharu Polski. Nie na wyrost, zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę wyniki klubów w europejskich pucharach?

- My potrafimy grać co najwyżej ze średnimi drużynami europejskimi, bo mamy kilka drużyn na średnim europejskim poziomie. Brakuje nam dwóch, trzech zespołów ponadprzeciętnych, które regularnie grałyby w fazie grupowej Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Nadal uważam, że mamy coraz lepszą ligę, ale dlatego, że jest siedem, osiem drużyn na przyzwoitym średnim poziomie, ale brakuje klubu, który by wyraźnie dominował jak kiedyś: Legia, Wisła, Lech.

Jak pan podchodzi do występu Lechii w europejskich pucharach?

- Z dużą ekscytacją. To jest dla nas duża szansa. Można zapisać się w historii klubu i gonić swoje marzenia. Nikt nie liczy na polskie zespoły, można więc sprawić niespodziankę i ucieszyć kibiców. Znam ograniczenia. Brakuje nam doświadczenia, obycia, przegrywamy detalami. Kwintesencją jest mecz z Bate Borysow. Niby Piast był lepszy, przynajmniej dorównywał Białorusinom, a jednak finalnie okazaliśmy się żółtodziobami.

Zawsze pan lubił wprowadzać do swoich drużyn młodych piłkarzy. Teraz czuje pan pewnie dużą satysfakcję z rozwoju Tomasza Makowskiego.

- To kolejne odkrycie. Udało mi się w moim skromnym życiu trenerskim dać nowe życie paru zawodnikom - Wszołkowi, Teodorczykowi, Kubickiemu, Piątkowi, Jachowi, Jagielle. Mówię o tych, którzy z pozycji zero zaczęli grać w młodzieżowych reprezentacjach Polski, potem seniorskich, będąc wcześniej nieznanymi piłkarzami. To nie tylko moja zasługa, bo i trenerów, którzy ich wcześniej prowadzili, ale też samych zawodników i ich ogromnej chęci do pracy. Wszyscy pomagali swojemu talentowi. Tomek ma ogromne serce do grania, ale też polot i jakość. Nie chcę się bawić we wróżenie, co się z nim stanie, czy będzie grał w takiej czy innej lidze. Uważam, że kiedyś powinien trafić do pierwszej reprezentacji.

Uważa pan, że wprowadzenie przepisu o obowiązkowym występie młodzieżowca w Ekstraklasie to dobry pomysł?

- Rozumiem krytykę tych osób, które uważają, że przymusowe narzucenie takiego regulaminu obniży poziom. Ja popieram ten przepis, bo nie ma innego wyjścia. Nie zmusi się klubów do tego, żeby wprowadzały młodych zawodników. W polskich klubach obowiązuje pragmatyzm i poczucie tymczasowości, a to powoduje, że ściąga się średnich piłkarzy z zagranicy zamiast promować młodych zawodników. Ja jestem za tym pomysłem. I gdyby trzeba było wystawiać trzech młodzieżowców też bym na to przystał, bo za kilka lat zbieralibyśmy tego owoce.

Pan będzie zgodnie ze swoim zwyczajem i filozofią budowy zespołu wprowadzał w tym sezonie młodych zawodników?

- Nie robię tego z przymusu. Nie działam tak ze względu na przepisy czy szukając poklasku. Zawsze tak robiłem i będę to robił. To jest jedyna słuszna droga dla naszej piłki. Trzeba pamiętać o jednej rzeczy: klub musi sam budować swoje zaplecze w postaci silnej akademii. Trzeba posiadać tych młodych zdolnych zawodników.

Nie czuje pan jeszcze rozgoryczenia poprzednim sezonem. Mówi pan o dwóch trofeach, ale była szansa na mistrzostwo Polski. Zdobył je Piast, klub o niższym budżecie niż Lechia.

- Przy tej hekatombie kadrowej, która nas dotknęła, absolutnie nie jestem rozczarowany. W tej sytuacji w zespole graliśmy od 30 marca co trzy dni. To niezły wyczyn, że obroniliśmy trzecie miejsce i to sześć kolejek przed końcem sezonu, wygrywając bardzo trudny mecz z Pogonią Szczecin. Piast grał na jednym froncie, co mu pomogło. My zdobyliśmy Puchar Polski, a to uważam za fantastyczny wynik. Teraz sięgnęliśmy po Superpuchar i trochę odgryźliśmy się Piastowi. Ale przyjmujemy z pokorą wyniki poprzedniego sezonu. Nie zamierzamy rozdzierać szat. Popełniają błędy trenerzy, zawodnicy popełniają je również sędziowie i uważam że mecz z Legią miał swoje konsekwencje. Z Piastem to my popełniliśmy błędy. Te dwa mecze były decydujące. Ale nie można obrażać się na rzeczywistość. Z całego serca gratuluję Piastowi tego sukcesu.

Kto jest faworytem ligi w tym sezonie?

- Życie pokaże, kto i jak przepracował okres przygotowawczy i jakich dokonał transferów. My czy Piast pokazaliśmy, że dobrą organizacją gry i właściwym przygotowaniem fizycznym a nie indywidualnościami albo wysokim budżetem wygrywa się ligę albo Puchar Polski. Takie elementy jak taktyka i motoryka mają ogromne znaczenie. Oczywiście, idealnie byłoby żeby to wszystko połączyć w jedną całość ale to jest pozornie łatwe.

Trudno dziś wskazać faworyta. Jest Legia, uważam że są jeszcze silne: Lech, Lechia, Piast, Jagiellonia, Pogoń, Cracovia i pewnie pojawi się jeszcze jakiś "czarny koń", tak jak my w zeszłym sezonie. Mamy 6-7 zespołów które są w stanie wygrać ligę. Ale zwycięstwo w lidze to nie wszystko. To nie jest kwestia przejechania się autobusem po Starym Mieście, to kwestia budowania marki i siły klubu. Wiadomo, że każdy chce wygrać, ale trzeba myśleć o budowaniu klubu na dłużej, nie tylko na jeden sezon.
25 lipca 2019, 23:39 / czwartek
Trzeba przyznac, ze w mediach niezle spuszczanko nad stylem (i wynikiem) w jakim Lechia rozprawila sie z Dunczykami. :)
26 lipca 2019, 10:05 / piątek
rzadkość w zeszło ale tym razem fajnie się czyta:odnośnik
26 lipca 2019, 14:34 / piątek
Wojtek Kowalczyk :Miałem obawy co do meczu Lechii z Broendby, bo choć Piotr Stokowiec nie jest trenerem z pierwszej łapanki, ma łeb na karku i krótko mówiąc: ogarnia, co nie jest oczywistością w polskiej piłce, rywal zapowiadał się na mocno niewdzięcznego. Ekstraklasowe kluby nie lubią i nie potrafią grać ze Skandynawami. To znaczy – nie tylko z nimi, niedługo i Watykan będzie trudnym terenem („było mało miejsca na rozwinięcie skrzydeł”, „obawialiśmy się wsparcia z góry”), ale Szwedzi i Duńczycy nie leżą nam tym bardziej. Stokowiec przecież też odpadał raz z Duńczykami, mimo że wcześniej przeszedł Partizan. No, ale Lechia mnie zaskoczyła i to bardzo pozytywnie, jednocześnie potwierdzając, że jest w dobrej formie na początku sezonu.
Tak naprawdę z każdego meczu gdańszczan w tym sezonie można wyciągnąć coś dobrego. Pojechali na Piasta i łatwo zdobyli Superpuchar, rozstrzygając mecz na początku drugiej połowy. Ktoś może powiedzieć: halo, halo, tam Fornalik wystawił kilku rezerwowych. No i co z tego? Wciąż trzeba było pojechać i wygrać. Ja już znam te głupie wymówki polskich klubów, że to początek sezonu, dopiero budujemy formę i co wy od nas chcecie. Wy też znacie te wymówki, jeśli śledzicie wypowiedzi płynące z Legii. No, a Lechia po prostu pojechała i zrobiła swoje.

Potem był mecz z ŁKS-em, w którym trzeba było pokazać i charakter, i przygotowanie taktyczne, po tym, jak zgłupiał Udovicić. Cóż, Lechia znów to wszystko pokazała, wywiozła skromny punkcik, ale coś mi mówi, że z tym punktem w Łodzi będzie miało problem więcej drużyn i to takich grających 11 na 11.

A Broendby? Sami widzieliście. Gdyby większą skuteczność pokazali Sobiech i Paixao, mogłoby się skończyć co najmniej 3:1. Boki obrony Lechia ma najlepsze w Polsce. Skrzydła też ma Lechia najlepsze w Polsce. Natomiast coś czuję, że brakuje im klasycznej szpicy, która będzie te wszystkie okazje kończyć, bo owszem, Sobiech z Paixao czasem coś strzelą, ale mając takie wsparcie, trzeba wymagać 20+ goli. Tak sobie pomyślałem: gdyby w Gdańsku zechciano zaryzykować i wyłożyć nieco większą kasę za takiego Cabrerę… To by była paka na mistrzostwo Polski, oczywiście zakładając, że ktoś zaraz nie zwinie Haraslina, Mladenovicia czy Filę.

Cóż, Lechia pokazuje, że dobre wejście w sezon to nie jest czarna magia i można coś zbudować na start sezonu, a nie pieprzyć o gotowości kiedyś tam, za tydzień, za dwa. Oczywiście łatwiej to zrobić z trenerem, ponieważ chyba nie muszę nikogo przekonywać, że Lechia takiego ma, a Legia nie. To znaczy: liczebność przy ławce rezerwowych się zgadza. Natomiast jakość już niekoniecznie.
26 lipca 2019, 15:30 / piątek
Aby chwalenie Lechii nie poszło na marne trzeba pójść za ciosem i przejść Brendby .
Będzie b. ciężko ale damy radę.
Niedziela z Wisłą jest również nasza 3-1: Haraslin Flavio Peszko
30 lipca 2019, 15:09 / wtorek
odnośnik
Krótki wywiad ze Stokowcem, mamy najrozsądniejszego trenera w stawce.

Jestem tego w 100% pewien, że w jeszcze szerszym gronie spotkamy się wszyscy ósmego sierpnia z Bragą.
30 lipca 2019, 15:32 / wtorek
Fajnie... jak krótki i chcesz się z nami podzielić zawartością, to wrzuć proszę tekst... nie każdy klika w zdechło.
30 lipca 2019, 15:36 / wtorek
Jedna z tez weszlaków z tego wywiadu właśnie padła a manowicie o kierunku rosyjskim dla Haraslina.
30 lipca 2019, 21:53 / wtorek
Trzymajcie kciuki, jedziemy na wojnę do Kopenhagi, nie będzie to spacerek, ale będziemy gotowi. Zakładki nie bierzemy, musimy coś pokazać. Chciałbym przejść pełną gębą, by udowodnić, że awansowaliśmy zasłużenie. Dobra organizacja, dobre przygotowanie. Myślę, że nie taki diabeł straszny mówił Piotr Stokowiec

Czy wynik 2:1 w pierwszym meczu z Broendby jest dobry, bo Lechia odniosła zwycięstwo, czy jednak jest zły, ponieważ Duńczycy strzelili gola na wyjeździe?

To na pewno jest podchwytliwe pytanie. W kontekście tego, jak przebiegał mecz, ten wynik mógł być lepszy. Jednak też wygrywając spotkanie, nie można powiedzieć, że rezultat jest zły. No, ale jednak nie mamy żadnej zakładki i musimy grać o zwycięstwo, musimy coś pokazać, nie będzie kalkulowania, nie możemy grać na remis. Czeka nas ciężka przeprawa i fajnie byłoby, gdybyśmy pokazali to, co w Gdańsku.

Ta rotacja w meczu z Wisłą była spowodowana tylko meczem z Broendby, czy też na przykład chciał pan sprawdzić resztę swoich wojsk w lidze?

Jest wiele składowych. Po pierwsze mam już jakieś doświadczenie pucharowe z Zagłębia Lubin i to też mi pomaga. Ostatnio Lechia również grała co trzy dni, łącząc ligę z Pucharem Polski, dlatego wiem, że trzeba rozsądnie dysponować siłami zawodników. Oni mogliby grać, ale to jest jednak dla nich koszt i uznałem, że to będzie dobry moment dla innych na pokazanie się. Nie wiem, ile będziemy grać w tych pucharach, więc chcę mieć jak najwięcej zawodników przygotowanych do długiego grania. Poza tym to jest też trochę zarządzanie szatnią. Wszyscy mają kontrakty i biorą pieniądze za to, żeby grać, a nie trenować, toteż trzeba być uczciwym wobec każdego, każdy powinien dostawać jakieś szanse. A jeszcze jest paru zawodników, którzy by dojść do formy, potrzebują meczów i minut. Taki Rafał Wolski, który nie grał osiem miesięcy, Sławek Peszko, wracający po krótszej przerwie, Mario Maloca, który mało grał w zeszłym sezonie. Ten mecz był cenny. To nie było zrobione na pokaz, to po prostu była Lechia. Kibice też chcą wiedzieć, jak wygląda bezpośrednie zaplecze. To jest ich drużyna.

Chyba nie będzie specjalnie kontrowersyjne, jeśli powiemy, że Lechia ma jedne z najmocniejszych boków w lidze, środek też wygląda dobrze, dwóch bramkarzy również. Pewien niedosyt jest, jeśli chodzi o napastnika. Pytanie, czy trener też tak czuje i chciałby kogoś do rywalizacji?

Oczywiście. My tego nawet nie ukrywaliśmy. Życie pokazuje, że nie strzelamy za wielu bramek. Chcieliśmy kogoś do rywalizacji, bo jest to pozycja, na której następuje najwięcej zmian, jest najwięcej rotacji. Możemy zmieniać, cofać Flavio do pozycji 10 i grać na dwóch napastników, ale nie ukrywam, że przydałby się nam jeden nowy snajper. Robimy pewne ruchy, ale nie jest łatwo. Dysponujemy swoim budżetem, nie chcemy iść w kierunku zadłużania i brania kredytów. Może nie ja powinien o tym mówić jako trener, ale tak się sprawy mają. Żeby przychodzili kolejni zawodnicy, chyba ktoś by musiał zrobić im miejsce.
A co do boków obrony - chciałem powiedzieć, że my tych piłkarzy trochę sami wychowaliśmy. Można mówić dziś o wartości Fili, ale trzeba pamiętać, że wiele trzeba było włożyć pracy i odwagi, by postawić na Makowskiego czy Filę, tak, by oni dojrzeli i stali się takimi zawodnikami, jakimi są teraz. Dlatego też z Wisłą dałem szansę kolejnym jak Chrzanowski i Kobryń. Młodzi zawodnicy pojawiają się i będą się pojawiać.
30 lipca 2019, 21:55 / wtorek
Pan widzi to, że Euro U21 zmieniło podejście mentalne Fili?

Tak. Są zawodnicy, którym kadra przeszkadza albo daje mocnego kopa. To samo mogę powiedzieć na przykładzie Jarka Jacha, gdy miałem go w Zagłębiu. Czuliśmy obawy co do jego rozwoju, bo popełniał błędy, ale Marcin Dorna go obserwował i Jach awansował z kadry U20 do U21. I on, razem z Jarkiem Kubickim, udźwignął kadrę, co dało mu oraz Jarkowi ogromną pewność siebie. To samo jest z Filą. Widać, że go to wzmocniło. Nie przestraszył się. Niektórych to przytłoczy, nie udźwigną ciężaru, ale Karol to zrobił. Fajnie go zbudował trener Michniewicz i kooperacja trenera w kadrze z trenerem klubowym przyniosła skutek.

Niestety każdy kij ma dwa końce - nie boi się pan tego, co może się wydarzyć po Broendby? Odejść Fili czy Haraslina? Ze swoich źródeł wiemy, że istnieje coraz poważniejszy temat transferu tego drugiego.

Wówczas musiałbym się bać grania o puchary, gdyż zaraz będzie za dobrze i zawodnicy pouciekają. W Zagłębiu dobrze funkcjonowaliśmy i został kupiony z dnia na dzień Dąbrowski przed meczem pucharowym. W pewnym momencie odszedł też Krzysiek Piątek. Ja jednak nie pracuję w strachu i bojaźni. To jest naturalna rzecz: niech piłkarze idą do jak najlepszych klubów. Gdybym żył w strachu, musiałbym pić codziennie ziółka i myśleć, co to będzie. Taka jest nasza praca i to jest częścią tej gry, że piłkarze będą odchodzić. Też spełniamy ich marzenia, fajnie się ogląda Piątka w Milanie. Do tego doprowadzili też polscy trenerzy. Nie mam więc obaw – szukam kolejnych zawodników, wychowuję ich. Na pewno odejścia skomplikowałyby nam życie, ale to już nie jest zależne ode mnie.

Nie wiemy, czy dobrze czytamy między wierszami, ale czy możemy potwierdzić temat odejścia Haraslina?

Nie. Na razie nie wpłynęła żadna oferta. Wiem, że są jakieś spekulacje, podchody. Wiem też, że to się może wydarzyć szybko, w ciągu tygodnia, ponieważ nikt o transferach nie opowiada, tylko je przygotowuje. Natomiast wyleczyłem się z obaw, żyjemy teraźniejszością. Nie wiem jednak, czy dla wspomnianego też Fili, byłby to dobry moment na odejście, bo on ma tu granie, zresztą sam powiedział, że nie chciałby odejść i grzać ławę. Czasami jednak pieniądze są kuszące dla klubu i zawodnika, odchodzą, a potem z chęcią by wrócili. Wybrać dobry moment, dobrą ligę, dobry zespół, to jest trudne. Nie zawsze te decyzje są odpowiednie. Jak to z dziećmi - możemy ostrzegać, ale oni i tak wybiorą sami.

Mamy też pytanie o Macieja Gajosa: widzi go pan na treningach i zdziwił się, że miał tak słaby czas w Lechu? Teraz wygląda, jakby ktoś zabrał mu kilka kilogramów z pleców.

Już troszeczkę pracuję w piłce i żadne rzeczy mnie nie dziwią. Mogłem się dziwić, przychodząc tutaj, widząc mocne nazwiska, ponieważ… to były tylko nazwiska. One same nic nie dają, trzeba chłopakom dać dobry trening, serwis. Co do Maćka: w Poznaniu było nerwowo, to też nie sprzyja zawodnikom. Na pewno nie myślę o nim w kategoriach takich, że przecieram oczy. Ale też spokojnie, byłbym daleki od gloryfikowania kogokolwiek. Maciek jest naszym zabezpieczeniem, znam go, wiem czego się po nim spodziewać, on jest gotowy, żeby nam pomóc. Podobnie jak Udovicić, czyli piłkarz na tu i teraz.

To jest pana polityka transferowa? By brać piłkarzy znanych z polskiej ligi, nie szukając wynalazków z choćby Portugalii? Takich transferów w pana Lechii nie było.

To jest plan pionu sportowego. Myślę, że nie ma klubu, w którym trener jednoosobowo bierze odpowiedzialność. Chociaż może się zdarzają? U nas pion sportowy zna się na piłce i taką podjęliśmy decyzję. Dużą rolę odgrywa tutaj budżet, uznaliśmy, że nie będziemy szli w kierunku zadłużania, ponieważ to już było przerabiane w Gdańsku. Chcemy się opierać na organizacji. Zawodnika zza granicy czasem trudno jest ocenić. Widzimy, że działacze, kibice i też pewnie trenerzy, mają problem z oszacowaniem ich umiejętności. Nie podejmowaliśmy tego ryzyka. Nie boimy się zagranicznych piłkarzy, ale nie mamy pewności. Wiemy, że biorąc teraz zawodnika, bierzemy takiego albo bez klubu, albo nieprzygotowanego. Weźmy za przykład piłkarza z Wisły Płock, który wyjechał. Nie chcę wchodzić do czyjegoś ogródka, ale tak czasami jest. W polskiej lidze ściągając zawodnika z Partizana Belgrad, to niestety, ale ściągamy takiego, który tam jest w piątym-szóstym szeregu. Wydaje się, że my z tego felera coś jeszcze zrobimy, ale czasem jest to niemożliwe. Gdyby było z nim wszystko w porządku, nie trafiłby do polskiej ligi. Trafiają tu zawodnicy, którzy mają sportowe albo pozasportowe problemy. Tego chcemy unikać.

wywiad z weszło
30 lipca 2019, 22:47 / wtorek
Podziękował serdecznie.
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.053