Gdańsk: czwartek, 9 lutego 2012
|
Podstrony:
|
Neptun nie dał rady Syrencestrona 1/1W meczu inaugurującym piłkarską wiosnę przy Traugutta Lechia Gdańsk zremisowała z Polonią Warszawą 1:1 po udanej pierwszej połowie w wykonaniu „Biało-Zielonych” oraz skutecznej gonitwie „Czarnych Koszul” w drugiej połowie.
1 9 marca 2010, 14:01 / wtorek Słabiutki tekst chłopaka, który z językiem polskim jest wyraźnie na bakier. Aż oczy bolą. Na przykład zdanie: "ani jedna drużyna, ani druga nie kontrowała spotkania, ale optymalną przewagę zyskała jakby Polonia". Co to znaczy "kontrować spotkanie"?. Można ewentualnie kontrolować spotkanie... Albo, co to znaczy "jakby Polonia"? To w sobotę z Lechią grała Polonia, czy jakaś "jakby Polonią"? Poza tym, Jesus Gil y Gil nie pochodzi z Hiszpanii. Jeżeli już to "pochodził". Od prawie 6 lat ten były właściciel Atletico Madryt nie żyje. 9 marca 2010, 15:05 / wtorek Ja jeszcze wyłapałem, że Bajić to: "piłkarz rodem z Bałkan" (moim zdaniem z Bałkanów) - jakoś dziwnie brzmi, oraz: "debiut przy Traugutta zachował zimną krew". I jeszcze: "Nadzieja wstąpiła nie tylko w poczynania Bąka, ale także w innych kolegów z zespołu" - to po prostu perełka. Warto przeczytać kilka razy to co się napisało, zanim się uzna, że jest dobrze napisane 9 marca 2010, 15:25 / wtorek Im więcej razy czytam tym więcej znajduję: "Pod koniec meczu część doświadczonych zawodników Lechii zaczęła okazywać irytację niedołężnością w swoich poczynaniach oraz poczynaniach swoich kolegów." Chyba czas naglił i stąd te skróty myślowe - nie martw się autorze. Następnym razem będzie lepiej. Wierz mi, że innej możliwości nie ma :) - a czytelnicy Twoi **będą okazywali radość pomysłowością w Twoich przemyśleniach** 9 marca 2010, 19:13 / wtorek Przyznaję, iż spędziłem zdecydowanie mniej czasu nad obróbką tekstu, niż widocznie danego dnia powinienem spędzić. Dziękuję za konstruktywne uwagi, bo przecież razem tworzymy ten portal :) 10 marca 2010, 08:24 / środa Jeśli ktoś ma motoryzacyjne zacięcie, to sam tytuł artykułu powinien się podobać. Ah, te stare, dobre czasy wyrobów FSM i FSO ;) 1 |
