Gdańsk: poniedziałek, 24 lutego 2020
FORUM
Podstrony:


Puchar Polski: Lechia Gdańsk vs Wisła Kraków; 17 i 23. 03.2010

strona 3/9

17 marca 2010, 16:01 / środa
Trener Tomasz Kafarski podał skład w jakim Lechia Gdańsk przystąpi do pucharowego pojedynku z Wisłą Kraków. Od pierwszej minuty na boisku zobaczymy m. in. Rafała Kosznika i Karola Piątka.

Lechia rozpocznie mecz z Wisłą w składzie: Kapsa - Bąk, Wołąkiewicz, Kozans, Kosznik – Piątek, Surma, Laizans – Dawidowski, Kaczmarek, Lukjanovs.
17 marca 2010, 17:24 / środa
Gdyby komuś jakaś transmisja nie działała :

odnośnik
17 marca 2010, 18:22 / środa
Dziwie sie Kafarowi ze Kosznik dalej gra. Same bledy i dziwne podania dla Wiselki!
17 marca 2010, 18:48 / środa
Gramy w 10, Wisła w 12. Kosznik jest ich napastnikiem. Tragedia!!!
17 marca 2010, 19:18 / środa
Dno kompletne z pilka nozna to nie mozna porownac po co wogole sa bramkarze?Dawidowski albo sie przewraca albo rece rozklada Wisla nie lepsza.Wkurwilem sie
17 marca 2010, 19:38 / środa
To jeżeli wg ciebie Dawidowski zagrał słabe spotkanie to lepiej przełącz na Małysza koleś.
3/4 drużyny powinno uczyć się od niego gry ciałem i angażować się chociaż w połowie tak jak on.
Poza tym mogli by poćwiczyć podania do nogi, bo dłuższego niż 10 m prawie nikt nie potrafi oddać co jest żenujące na tym poziomie gry...
17 marca 2010, 20:06 / środa
Mecz slaby ale nie ma sie co pastwic, to puchar a strata bramki u siebie oznaczalaby praktycznie odpadniecie. Przez to gralismy bardzo asekuracyjnie.
Na plus jedynie Kapsa i stoperzy. Nie mozna miec tez wiekszych pretensji do Dawida. Najgorzej Kosznik. Slabo cala trojka srodkowych pomocnikow, Surma zdecydowanie ponizej swojego poziomu. Piatek i Laizans bez wyrazu, Nowak jak wszedl to troche lepiej. Kaka nienajlepiej, Wania jeden ze slabszych meczow. Dawno nie pamietam meczu w ktorym nie oddalismy zadnego strzalu a pierwsza sytuacje mielismy w 93 min i to tylko dzieki sedziemu.
17 marca 2010, 20:07 / środa
Ogolnie meczyk slaby w wykonaniu naszych grajkow.Dobry wystep Kapsy i Dawida.Czekaja nas chyba tegie baty w Krakowie w sobote i calkiem mozliwe ze w rewanzyku/
17 marca 2010, 20:10 / środa
Mecz byl slaby wiec nie ma co opisywac ale to co kurwa robi Kosznik to jest smiech na sali .Lechia zrobila interes stulecia sprzedajac go na Cypr wiec nie wiem po kiego grzyba brali go z powrotem .Czy Kafar nie widzi ,ze ten czlowiek jest oslabieniem zespolu.
17 marca 2010, 20:12 / środa
Najwiekszy pozytyw jest taki ze Marcelo jak i Głowacki sa wykartkowani na rewanz Jop kontuzja i Wisełka nie ma środkowych , w Krakowie 0-1 i połfinał nasz
17 marca 2010, 20:14 / środa
Kosznik niech wraca na Cypr.Trrraaagggeeedddiiiiaaaa........
17 marca 2010, 20:15 / środa
Kosznik totalna padaka. Ogolnie slaby mecz, niewiele ludzi przyszlo. W pierwszej polowie nawet doping git, potem glownie mlyn sie bawil.
17 marca 2010, 20:16 / środa
NUDA, ja pierdole wiało nudą jak Polska długa i szeroka.
17 marca 2010, 20:17 / środa
Jak dla mnie mecz ten dał odpowiedz dlaczego Piątek narazie siedzi. Nie był to jego mecz i niema co dyskutowac, moze to i brak ogrania meczowego wlasnie - ale było słabo.

Ogólnie słaby mecz, szkoda tego posredniego wolnego w doliczonym czasie, wykonali go najgorzej jak sie dało - na dlugim slupku stal Buzała i ktos jeszcze - wystarczylo im podac i mieliby pusta brame.

Trudno.

0:0 jednak nie jest dla Nas takim zlym wynikiem, wiadomo ze remisy nas urzadzaja :) wystarczy strzelic jedna bramke i nie przegrac - a awans bedzie Nasz:)

( biorac pod uwage nasze statystyki wyjazdowe- jest to wynik mozliwy:) )
17 marca 2010, 20:17 / środa
Dokładnie Albin. A dzięki komu są wykartkowani? Dzięki Dawidowi!

Co do meczu. Da się go opisać jednym słowem: ŻENADA!
17 marca 2010, 20:20 / środa
:"""GRA SIE TAK JA PRZECIWNIK POZWALA""""- tak sie ponoc mowi !!!!

tylko ze dzis WISLA pozwalała na duuuuzo bardzo duzo TAK SLABEJ WISŁY NIE BYLO OD LAT !!!!

dzis nie mielismy druzyny tylko huberta,kapse ,dawidowskiego i reszte zbieraniny z podworkka ZOSTAŁEM DZIS OBRZYGANY NASZA GRA !!!!!to jest panowie parodia zeby nie bylo mozzna 5 podan zagrac dokladnych miedzy soba po takiej grze powinniscie zagrac w REDBOXIE Z AMATORAMI i tez byscie mieli problemy !!!!

wchodzi NOWAK i same straty !!!
pietrowski BIEGA JAK ANEMIK A BUZALA PAŁETA SIE I NA DZIEN DOBRY LAPIA GO JAK BIEDAKA NA SPALONE !!! CZY TAK WYGLADA 6 ZESPOL LIGI ????

TRENERZE ROZUMIEM ZE DZIS WYSTAWIAJAC CIOTE BO INACZEJ NIE MOZNA NAZWAC TEGO co gral na lwej obronie chciales mu pokazac ze nie nadaje sie do gry i odpalisz go juz na stale ??? mam taka nadzieje bo jak takie cos ma grac w 1 lidze to chetnie przyjde do was na trening i nim pokrece z satysfakcja !!!!

na wyrzyty krzysia Baka tez sie patrzec nie da chloapk skupia sie nad wyrzutem 10 min po czym wyrzuca pile na 10-15 m i nic z tego bo ta pilka nie dochodzi nawet w pole karne , nie mowiac o jego dosrodkowaniach z nogi na 6 prob dzis 5 w niebo poszlo i strata pilki !!! niech nikt tu nawet nie mowi ze problemem jest dosrodkowanie pilkarza w lidze ktory zarabia po kilkanascie tys !!!

jesli sie ma sprawdzic powiedzenie takze ze jestes dobry jak twoj ostatni mecz to oszczedzcie kibicow w sobote !!!!!

kiedy nie wygrac mamy z wisla jak nie teraz !!!!przeciez ich poziom dzisiejszy byl tak tragiczny jak nasz GRAL MISTRZ POLSKI z 6 druzyna ligi az plakac sie chce czlowiekowi ta nasza miernota polska
17 marca 2010, 20:20 / środa
Nie wiem czemu niektórzy krytykują Dawida ale to on chyba u nas tylko grał na jako takim poziomie. Obrońcy nie mogli go upilnować a jak machał rękami to i Marcelo miał z nim kłopoty. Najbardziej zjebaliśmy wyprowadzanie piłki i te żenujące zagrania ciągle za plecy. Wszystko do poprawy nie ma co płakać Wisła do ogrania ; )
17 marca 2010, 20:20 / środa
aa i jeszcze jedno. Laizans.

Ten zawodnik to dla mnie taki "łotewski Rasiak".
Czasem błysnie jakims trickiem, dograniem itp - ale czasem gra taka piłke ze az sie do konca meczu zastanawiasz do kogo chciał podac. Czlowiek zagadka, ale mysle ze z kazdym meczem blizej mu do opuszczenia Gdańska.
17 marca 2010, 20:23 / środa
Przyznam, wyglądało to tak, jakbym przyszedł na sparing. Nie należę do krytykantów, ale DZIŚ NAPRAWDĘ SZTUKĄ BYŁO NIE ODDAĆ CELNEGO STRZAŁU NA BRAMKĘ WISŁY, która jest w tej chwili naprawdę SŁABA. Nie wiem czy nasi piłkarze mają jakiś kompleks Wisły czy Legii - a przecież dziś krakowianie byli jak najbardziej do ogrania. Podobnie jak w meczu z Groclinem środek pola nie istniał, graliśmy bez pomysłu, masa strat - nie potrafię zrozumieć dlaczego na wyjazdach gramy zupełnie inaczej.

Jedyny plus dla pary stoperów, Kapsy i Dawidowskiego.

PS. Rozumiem, że Kafarski zna się od lat z Kosznikiem, ale czy naprawdę nie widzi, że odkąd opuścił Lechię to cień zawodnika?

PS2. Amika będzie mega frajerem jeśli nie wywalczy tytułu, Wisełka i Legia są słabiuteńkie.
17 marca 2010, 20:27 / środa
Ani jednego celnego strzału na bramkę!!!
17 marca 2010, 20:32 / środa
Niech zagra łobo na środku obrony w rewanzu jestem spokojny o wynik
17 marca 2010, 20:34 / środa
Wiem, ze 0:0 jest lepsze niz 1:1 ale znowu bez bramki u siebie... I jak my zapelnimy Baltic Arene tak grajac? ;) Mecz do zapomnienia - i to jak najszybciej...
17 marca 2010, 20:41 / środa
Jeszcze raz dno nie broncie Dawida bo jako napastnik ma strzelac bramki a on sie przewraca chyba ze mu przeszkadza kolnierzyk z koszulki reszta nie lepsza .Dno
17 marca 2010, 20:48 / środa
Marivera.
Daj sie leczyc. Tyle Ci powiem.

Ale tylko na oczy.
17 marca 2010, 20:48 / środa
Oglądałem mecz w TV i muszę powiedzieć, że Lechia nie zagrała źle, ale właśnie ALE. Żeby wygrać z Wisłą trzeba zagrać bardzo dobrze, by nie napisać rewelacyjnie i tego nie było. Brak strzałów i akcji wynikał z tego, że Wisła ma lepszych piłkarzy, od których nasze napadziory odstawały dość mocno. Każdy z nich bał się wziąć grę na siebie, okiwać przeciwnika, zagrać niekonwencjonalnie. Kilka razy, widząc niemoc przy wyprowadzaniu dobrze zapowiadających się kontr, załamywały mi się ręce. Ale na plus, że Wisła nie stworzyła sobie wielu sytuacji i to zasługa dobrej gry w obronie.

Jak chcemy przejść Wisłe, to się trzeba wspiąć na wyżyny.
17 marca 2010, 20:48 / środa
Jeszcze jedno - nie wiem po co w tym smiesznym pucharze rozgrywane sa dwa mecze? Nikogo te rozgrywki nie interesuja, na trybunach dwoch czolowych (1 i 6) i zaprzyjaznionych zespolow tylko 5 tys, zadnych transmisji w otwartej telewizji nie ma, zawodnicy graja jakby za kare, wszyscy to maja w dupie. "Gwiazdy" jak Kirm, Jirsak, Pawel Brozek czy ten Hristov to powinni zamiast na mecz pojsc sobie na wycieczke na starowke bo na plaze jeszcze za zimno. Jedynie starsi Glowa Sobol i Dawid sie troche starali i pewnie tez bardziej z rutyny niz rzeczywiscie im zalezalo. Pucharu Ligi juz na szczescie nie ma, teraz powinni zreformowac Puchar Polski zeby byl tylko jeden mecz i to najlepiej tylko 45 minut zeby ludzi nie katowac ogladaniem jak odrabiaja panszczyzne.
17 marca 2010, 20:52 / środa
akurat PP ja osobiscie zawsze traktowalem powaznie, jako drugie z najcenniejszych rozgrywek w PL, i dla mnei dalej tak jest.

I jeszcze jedno.

NIEKTÓRZY CHYBA ZAPOMINAJA JAK DZIAŁA PUCHAROWA SYSTEMATYKA, SKORO TERAZ JEST 0:0 TO W REWANZU NA NASZA 1 STRZELONA BRAMKE WISŁA ZEBY AWANSOWAC BEDZIE MUSIALA STRZELIC 3 !
17 marca 2010, 20:54 / środa
Tak 3... moze 7.
17 marca 2010, 20:55 / środa
:))))))))

Wystarczy, że Wisła wygra i przechodzi dalej. Bramka liczona za półtora (nie za 3 jak piszesz) liczy się tylko w przypadku bramkowego remisu.
17 marca 2010, 20:55 / środa
Znaczy jak przejebiemy w Krakowie 2:1 to awansujemy? :)
Ciekawa teoria panie arytmetyk

Co do meczu.
Takiej chujowizny z obu stron dawno nie widziałem. Jakby się duch Koali unosił nad boiskiem.
17 marca 2010, 20:57 / środa
Boldi ja tez traktuje rozgrywki powaznie i chcialbym zeby Lechia odniosla w nich sukces, ale bylem na meczu i widzialem co sie dzieje, jak do pucharu podchodza zawodnicy obydwu druzyn. W porownaniu z przecietnym meczem ligowym zadnej walki. Fauli nie wiem czy bylo z 10 w sumie, z czego wiekszosc byla z udzialem Dawida. 80% meczu to bylo podawanie pilki sobie przez obroncow Wisly na wlasnej polowie, naprawde takich nudow nie pamietam jak zyje...
17 marca 2010, 21:03 / środa
Żeby wygrać to trzeba chociaż strzelać...
17 marca 2010, 21:04 / środa
wariat ;) Lechia zagrala fatalnie, a Wisla przefatalnie.

Rugby napisal w zasadzie wszystko :), ponioslo go z tym kreceniem na treningu hehe :)

Najbardziej mnie wkurwia granie dlugiej lagi na Dawida, ktory w ataku byl osamotniony jak wieloryb w pacyfiku. Nie wiem czy my gralismy 4-5-1 czy 4-3-3. Bo z tego co wnioskowalem to gralismy 4-5-0-1, z tak wielka luka miedzy Dawidem, a reszta pomocnikow meczu sie wygrac nie da. Cud sie zdarzyl, ze Wisla tego nie wykorzystala, bo dobry zespol by przy czyms takim nas skarcil

Tomek, staral sie jak mogl, sial wiatr i to nie jednokrotnie po jego szumie zodbywalismy pilke. Szkoda, ze nasi grajkowie nie widza tego ze w Wisle gra Marcelo prawie 2 metry, Diaz nie maly i Glowacki tez nie jest niski. 3 koni wysokich z wyjatkiem Alvareza, a oni graja lage do przodu na jednego drobnego Dawidka, gdzie tu logika. Chyba, ze nasi maja galaretke pod nogami na mysl nazwy WISLA KRAKOW, a to w takich przypadkach najlepiej jest wypierdolic pilke jak najdalej.

Szkoda pisac o tym meczu bo w zasadzie nie bylo ani jednego strzalu z obu stron. No coz piwko, telewizor i Barcelona na deser :) Wszytkich zapraszam do ogladania kawalka dobrego futbolu :)
17 marca 2010, 21:10 / środa
kosznik slabo, kapsa dobrze.. dawid extra... laizans ciekawie... to na tyle..a no i doping fatalnie poza mlynem :)
17 marca 2010, 21:12 / środa
przepraszam to byla pomylka;)

chodzilo oczywiscie ze na jedna nasza potrzebne sa 2 ich.
jebnelo mi sie i nie zauwazylem:)

w kazdym badz razie przy naszym prowadzeniu ewentualnym w KRK bedzie bardzo ciezko Wisle o awans.
17 marca 2010, 21:19 / środa
Boldi jak dla mnie to Wisla musi strzelic 1 wiecej niz my, bo wzor nasza 1 to ich 2 sie nie sprawadza... wystarczy ze Wisla wygra 3-2 i awansuje
17 marca 2010, 21:31 / środa
ULG, ale Lechia grała z Wisłą jak równy z równym i to już jest plus. A, że wiało nudą, bo nie było sytuacji... taki był mecz. Obydwie drużyny grały asekuracyjnie i dobrze w obronie. Nudno, ale to nie znaczy, że Lechia grała słabo. Może słabiej w ataku, ale to też zasługa dobrej gry obrony Wisły. Ja to tak widziałem i tak to widzieli komentatorzy.
17 marca 2010, 21:32 / środa
To co zagraliśmy to jedna wielka padaczka. Można nazwać to spacerem a nie walką do upadłego o korzystny wynik. Sytuacji podbramkowych jak na lekarstwo zarówno z jednej jak i drugiej strony. A ferekwencja cieniutka i to bardzo.
17 marca 2010, 21:32 / środa
galeria z meczu: odnośnik
17 marca 2010, 21:39 / środa
To nie byla zasluga dobrej gry w obronie, jezeli chodzi Wisle. Tylko fatalnej gry ofensywnej Lechii. 2 razy bojdajze jechalismy 2 na 3 z tego powiny byc sytuacje bramkowe a nie podanie pod nogi diazowi lub wybicie na aut :)
17 marca 2010, 21:40 / środa
Boldi ja nie pisalem o tobie takze uwazaj co piszesz Dawid dno i cala reszta
17 marca 2010, 21:44 / środa
Podobno Marcelo i Głowacki nie zagrają za kartki w rewanżu w tym musimy upatrywać szansę na awans do 1/2 finału.
17 marca 2010, 21:49 / środa
Ale się wkurwiłem !!!!

TRENERZE !!!!!!!!!!! (żeby było jasne - nadal w Pana wierzę, szanuję i popieram), ale co to kurwa dzisiaj było - nie po to człowiek urywa się z pracy stoi godziny w kolejce po bilet (bo jakiś debil sobie wymyślił numerowanie miejsc), żeby oglądać coś takiego !!! - jak bym chciał beznamiętnie zmarznąć przez dwie godziny, to bym poszedł na zawody w łyżwiarstwie figurowym !!!!!!!!!!
Do kurwy nędzy - mamy najkrótszą na świecie rundę (11 meczy) i nie stać nas na zagranie kilku spotkań z ambicją - co to szachy, czy piłka nożna ?????????
Nie po to pokonałem przeciwności losu, żeby się znaleźć na tym meczu, aby oglądać przez 90minut broniącą się na własnym polu karnym Lechię.
To miała być wojna !!! - gdzie ambicja, walka - co się dzieje ????!!!!
Jak długo jeszcze będziemy chować głowę w piasek grając z Wisłą, ległą, czy amicą ??? - tak słaba Wisła była do rozjechania - gdyby tylko chciało nam się grać, a nie nastawiać się na grę z kontry na własnym boisku - na co Pan liczył, że Marcelo zrobi nam jakiś prezent, jak śledziom ???
Jeszcze kilka takich bezpłciowych meczy, a stadion znowu zacznie świecić pustkami, aż strach pomyśleć o zapełnieniu BA

P.S. szacunek dla Dawidowskiego za to jak walczył i ile biegał i dla Wołąkiewicza, który jak zwykle jest cichym bohaterem naszej drużyny - nie znam w naszej lidze drugiego tak spokojnie, pewnie i czysto grającego stopera
17 marca 2010, 21:49 / środa
@ULG

Powinny, powinny... Jeżeli chodzi o te kontry, to się z Tobą zgadzam, ale co poradzić? Takich już piłkarzy mamy.
17 marca 2010, 22:13 / środa
esprimo napisał: " . . . laizans ciekawie..."

ciekawie ? ? to znaczy na przykład: ciekawe co kafarski widzi w tej miernocie ? ? ?

zagubiony wystraszony, bezproduktywny,
przez cały mecz miał (80 minut) trzy góra pięc razy piłe przy nodze, a i to jakby ją po prostu zostawił i odszedł na jedno by wyszło,

zagubiony na boisku, nie potrafi sie odnaleźć, w ataku zadnego pożytku, w obronie trzeba zapierdalać za niego,
ciągle gdzieś obok, ciągle spóźniony o pół kroku, cięgle nie tam gdzie trzeba i kiedy trzeba,
sam nic nie ugra, nasi mu nie graja (bo i po co ? ? )
i wychodzi tak że gramy w dziesięciu

to już Pietrowski który go zmienił 10 minut przed końcem miał dał Lechii w tym meczu pięc razy więcej niż ta sierota przez omal cały mecz,

to nawet nie to że można mu wytknąc jakies spektakularne kiksy,
gramy w 10 bo gra, mecz go omija,
i to nie to że on sie przed ta gra chowa,
on nie umie jej przeczytac, odnaleźć,
a i drygu do piły za grosz, sękaty jak dawno nikt tu nie był,
ogólnie jak dla mnie pieniadze wyrzucone w błoto
może sobie podać rekę z Cwirkiem
podwórkowi kopacze,

może to i ciekawe, zalezy co kogo ciekawi
17 marca 2010, 22:15 / środa
Wisła była dziś do ogrania. Do zera. Nie udało się i trzeba ten remis uszanować, zwłaszcza, że... w tym sezonie jesteśmy lepsi na wyjazdach :) Wierzę w remis w Krakowie.

Wynik lepszy niż gra, nie można chłopakom odmówić walki, ale piłkarsko Wisła była lepsza, a bramki nie strzeliła tylko dlatego, że jest w słabej formie. Szkoda, że takie mecze trzeba rozgrywać w takich warunkach atmosferycznych, bo faktycznie w takiej temperaturze trudno o porywające mecze (takie jak ten w maju zeszłego roku), ale nie może to natomiast żadne wytłumaczenie dla naszej indolencji w ofensywie.

Po pierwsze: nie oddaliśmy żadnego celnego strzału, a groźne sytuacje mieliśmy tylko 2: w 61 minucie było dośrodkowanie, które ktoryś z naszych zawodników mógł strącić do bramki, w 93 minucie Wisła i sędzia stworzyli nam groźną sytuację, ale nie udało się wolnego pośredniego wykorzystać.

Co mi się podobało:
- gra Kapsy
- gra Huberta i Karola Piątka (kolejny, na ktorego dobrze podziałała ława)
- solidna gra w defensywie
- Dawid i Wania

A ponarzekałbym sobie na:
- niektóre zagrania naszych bocznych obrońców.
- wyprowadzanie szybkich ataków 3 na 3, lub 3 na 4, piłka nożna to naprawdę prosta gra, a my zamiast zagrać piłkę celnie do boku lub prostopadle wykonujemy jakieś kombinacje, Kafar trenuj te zagrania w różnych konfiguracjach bo ręce opadają, rozgrywamy te ataki tak jakbyśmy mieli czarne opaski na oczach (wtedy gra się trochę trudniej a my właśnie mamy ogromne trudności)
- brak elastyczności Kafara na wydarzenia na boisku, jeśli przez 80 minut nie udaje nam się zagrozić bramce przeciwnika mimo, że nie pokazuje on nic nadzwyczajnego, to może warto zaryzykować i zmienić ustawienie i trochę tego przeciwnika zaskoczyć?
- kopyciarskie dośrodkowania Bąka, Wani, Kaczmarka... za linię końcową.
- zmiana na Nowaka - stwarzał zagrożenie dla Lechii swoimi stratami...
- auty Krzysztofa Bąka - kilka wyrzutów i żadnego zagrożenia (same straty), może trzeba komuś powiedzieć, żeby ustawił się mniej więcej tam gdzie Bąk dorzuca...?
- wprowadzanie piłki do gry wykopem.

Ale co do Dawidowskiego to mam mieszane uczucia, to prawda, że potrafi się zastawić i utrzymać przy piłce z obrońcą na plecach. Ale sporo się przewraca i równie często fauluje (zakłada rękę na obrońcę), czasem jest korzyść, czasem strata. Denerwuje mnie natomiast to odgrywanie piłki piętką, kostką, finezyjnie, grajmy prostą piłkę do przodu, bo strasznie irytujące są te straty przy odegraniu piłki do biegnącego gdzie indziej kolegi.

Uff, wybaczcie marudzenie, ale 2,5 godziny marźnięcia i takie niemrawe szachy człowiek obejrzał. Tak poza tym to jest calkiem nieźle i dzięki zachowaniu czystego konta bramkowego nadal jest 35-40 proc. szans na awans więc trzeba się o niego bić! Remis w lidze mile widziany, chociażby po to, aby nie dać się Wiśle otrząsnąć z marazmu.

A Henio K. na pewno się nie ucieszył z tego co dziś zobaczył w grze WIsły... Z tym, że w piątkowym meczu ligowym w 2 połowie Jaga nie schodziła z połowy Wisły i remis był sukcesem Krakowian, dziś Lechia nie była aż tak groźnym rywalem.

PS. Boldi, wyobraziłeś sobie po prostu że wygraliśmy ten mecz 1-0. Szczerze Ci zazdroszczę tej chwili zapomnienia :)
17 marca 2010, 22:42 / środa
Witam wszystkich Wkur...obejrzeniem tego sparingu(też byłem świadkiem),bo inaczej tego meczu nie mogę nazwać.Nie wiem kolejny raz jak przyjedzie drużyna o uznanej w Polsce marce (Legia,Lech czy Wisła )to naszym na wstępie włańcza się wsteczny bieg wkracza strach i gramy totalny piach.Dziś graliśmy praktycznie bez strzałów na bramkę ,a 1 połowa to już zupełna gra bez pomysłu,a tak słabo grającej Wisły na Gdańskiej murawie to niestety ja nie pamiętam a my co dalej zadowoleni nie straciliśmy bramki i inne takie farmazony.
Teraz dla tych co mówią że Puchar mało ważny i dlatego kibic nie przychodzi a ja wam powiem DUPA toż to sam Klub powoduję że jest tak a nie inaczej ,niestety nigdy nie stara się powalczyć o swego Klienta (tak przecież jesteśmy swojego rodzaju klientem),gdzie jest środek tygodnia a oni mecz na 17.Przecież naprawdę wielu Ludzi nie możę zawszę wyrwać się szybciej z pracy(już i tak z ligą cześć osób walczy by wyrwać sobie wolne od pracy{w tym np Ja mam tak ustalone że grafik mam określany na 1 miesiąc z góry i zgaduj zgadula jaki sobie wziąść dzień } bo nikt nie potrafi tak ułożyć kalendarza spotkań by było wiadomo w jaki dzień o której gra twoja ulubiona drużyna a nie 2 tygodnie wcześniej(jakoś w innych ligach mozna) a i nie pisać że to tylko wina PZPNusiów bo jak by kluby więcej się postarały to była godz np 20 to nie na 17 a jak PZPN dałby godz 11 to co -pewnie nasz klub też by się zgodził
17 marca 2010, 22:43 / środa
Co wy tak narzekacie. Remis z Mistrzem Polski!!! Zero z tyłu!!!

A tak na poważnie. Drogi Zarządzie, jak tam frekwencja na meczu?? Warto było dać ceny z kosmosu na mecz w środku tygodnia?? Warto było posiadaczom karnetów kazać kupować bilet?? No to mieliście ledwie 4 tys widzów.

Gra Lechii, taka jak gra każdej drużyny, gdzie skład ustala dyrektor, a nie trener. Laizans i Kosznik muszą grać, żeby dyrektor nie musiał się spowiadać przed inwestorem. A że grają piach, jakie to ma znaczenie?? Przecież nie przegrywamy!!!!
17 marca 2010, 22:48 / środa
ze sportowych faktow:

Najlepszy zawodnik Lechii: Tomasz Dawidowski.
Najlepszy zawodnik Wisły: Tomas Jirsak.
Widzów: 5.000.

Jak wiadomo ostatnio nawet szmaciarze wygrały w Krakowie, Wisla jest słaba jak nigdy, musi nam sie udac awansowac - dzieli nas od tego teoretycznie jedna bramka - bo dla Wisly jeszcze bardziej niz u Nas niema kto strzelać.
17 marca 2010, 22:48 / środa
To co Kosznik robił to masakra
na plus Dawidowski, Kaczmarek, Lukjanovs i Kapsa a reszta dno.
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.319