Gdańsk: piątek, 21 lutego 2020
FORUM
Podstrony:


Puchar Polski: Lechia Gdańsk vs Wisła Kraków; 17 i 23. 03.2010

strona 8/9

24 marca 2010, 01:21 / środa
BRAWO!!!!!!
24 marca 2010, 01:24 / środa
BRAWO LECHIA!!!, dziękuje za piękny wieczór
24 marca 2010, 01:25 / środa
chodzi chyba raczej o to, On ogarnia to jako calosc - w sensie - sezon, zarzad, stadion, kibice, poziom pilkarski itp. :)

a my sie tu cieszymy z wystepu Lechii 23 marca 2010 ;)
24 marca 2010, 01:35 / środa
24 marca 2010, 01:39 / środa
BiałoZielony - nie bądź taki : ))))))))
czemu konkretne zagrania o których tu mowe sprowadzasz zupełnie niepotrzebnie do neverending story pt: rozprawa o wyższośći Mateusza Bąka nad Pawłem Kapsą ? ? ?
przecież to nie ma nic do rzeczy
coś się tak zapieklił?
piszemy o KONKRETNYCH INTERWENCJACH ich bezpośrednich i pośrednich skutkach,

dwa ewidentne błędy i tyle,
nie było ich? ? były ! !
uczciwiej/sprawiedliwiej byłoby je przemilczeć ? ? ?
czy też jak sobie życzysz zaraz w zdaniu obok przypominać postawe Kapsla w ostatnich meczach żeby Ci się przestało kojarzyć z jakimś tam wybiórczym redaktorem ?
nonsens przecież,
one, te BŁEDY, korzyści jakie z nich osiągnął przeciwnik i stracona brama zamknęły się w trzech minutach, w których nie potrafiliśmy skutecznie uporządkować szyków
nie były bezpośrednią przyczyną straty bramki,
czy pośrednią ? ja uważam że tak, ktoś inny ze nie,
a Ty tu o . . . . meczu ze Śląskiem . . . heh,
po co do tych błedów przywoływać Mateusza ? ? ? który jest na drugim końcu Europy,
mamy takiego bramkarza jakiego mamy, w związku z tym przy kazdym jego błedzie mamy teraz wpominać wszystkie jego zasługi ? ?
czy o tych błędach nie wspominać ? ? ? może . . nie ? ?

mniejsza o to,

doprawdy, z dużą satysfakcją ogladało się mecz,
dyktowaliśmy warunki gry,
dwubramkowe prowadzenie nas satysfakcjonowało,
ale . . . gdybyśmy mieli wygrać różnica czterech bramek to . . . . . wygralibyśmy : )))))

mecz się szczęśliwie ułożył, na początku zabiliśmy dwie bramy,
ale . . . nasi wyszli z takim nastawieniem, że . . . gdybyśmy tych bram nie zabili w pierwszych 10 minutach
to weszłyby one troszkę później ale by weszły

bo co najmniej o tyle byliśmy lepsi, w sumie z nie byle jakim przeciwnikiem graliśmy tak jak i kiedy chcieliśmy, pełna kontrola,
chciałoby się taką Lechię ogladać ZAWSZE
a niby czemu nie ? ? ? ?

cieszy równiez to że teraz Kafar w końcu powinien wiedzieć kim grac,
chyba że wiedział od dawna tylko do dzisiaj się maskował : ))))))))))))
jeśli tak, to . . .maskował się udanie, zwłaszcza w ostatnich meczach

jak również cieszy to że . . . zawodnicy po tym meczu powinni poczuć MOC : ))))))))))
jak się w sumie gładko wali Wisłę (niech i osłabioną) 3-1 w Krakowie,
to . . . znaczy że można,
a ja dodam . . .skoro można to . . . trzeba : )))))))))))))))
tak trzymać,

teraz Szczecin potem Bydgoszcz i . . . . będzie pięknie : ))))))))))))))))))
widze to : )
miło bedzie po latach odwiedzić "służbowo" te dwa miasta
24 marca 2010, 04:10 / środa
Biało-zielona Bydgoszcz
teraz w dwu meczu pojechac Pogoń,
a w finale ruch
24 marca 2010, 07:54 / środa
A mi się marzy rozjebać Ruch, a w Bydgoszczy pojechać Pogoń!!!

Ruch już raz trafiliśmy w półfinale. Później cieszyliśmy się z Pucharu. Przypomnę, że wtedy Ruch był liderem Ekstraklasy, a Lechia grała w III lidze!!! Tak więc Ruch panowie, Ruch!!!

A później to już wszystko jedno, Pogoń czy Korona. I tak ich rozjebiemy!!! Bo Bydgoszcz jest Nasza!! Bo Puchar jest Nasz!!
24 marca 2010, 08:13 / środa
Łowca --- nieeee, u brudnych ostatnio byłem/byliśmy "tysiąc" razy,

Szczecin KAŻDY (?) chętnie by odwiedził
24 marca 2010, 08:24 / środa
Pięknie,pięknie,pięknie.Jeden z najpiękniejszych wieczorow.Śląsk Wisełka Lechia Gdańsk.
24 marca 2010, 08:39 / środa
Teraz nie ma innego wyjścia. Puchar dla Lechii. Bez względu na następnych przeciwników. Cieszę się, ze wreszcie doszło do wygranej z Wisłą. Zasłużonej i do tego w Krakowie. Mam nadzieję, że nie było układu. Dziwię się osobie podpisującej się "Verde", że tak namiętnie wypomina Pawłowi Kapsie jakieś wyimaginowane błędy. Nie dość, ze Lechia osiągnęła duży sukces, to w dużej mierze stało się to dzięki naszemu bramkarzowi. Paweł broni bardzo dobrze, można na nim polegać, sporo punktów Lechii wybronił. Dziwię się, że można mieć na jego punkcie aż taką obsesję. Można nawet mówić w tym przypadku o ślepej nienawiści. Dziwne.
24 marca 2010, 08:54 / środa
hehe, tak, ta nienawiść : )))))))) jest bez wątpienia ślepa,
w jednym z poprzednich postów pytałem czy jesli Kapsa popełni błąd to . . . mam zaraz obok jego wytkniecia pisać cokolwiek od rzeczy pochwały wynikające z jego postawy w zupełnie innych meczach lub sytuacjach, na przykład udział w wywiezieniu pktów z Wrocławia, czyli czeggoś co na wydarzenia w Krakowie między 18 a 21 minutś meczu nie miło żadnego wpływu
czy też przemilczać te błędy

a tu widzę . . . osoba podpisujaca sie "minoga222" zdroworozsądkowo uznała że . . . uwaga, uwaga, tych błędów nie było : )))))))))))))
są wytworem mej imaginacji wypływającej wprost ze ślepej nienawiści,

taka propozycja, obejrzyj jeszcze raz powtórkę meczu między mniej więcej 16 a 22 minutą (wydaje mi się że były to minuty odpowiednio 18, 20 i 21)
i oceń jeszcze kto z nas dwóch jest zaślepiony,
ja punktując nawet nie to że po przecietnym strzale z dość dużej odległości piłka pod brzuchem Kapsy szczęsliwie mija naszą bramę, nawet nie to że chwilę potem spoza światła bramy sam sobie prawie wpycha piłkę pod poprzeczkę nieudolnie piastkując, ale to iż ta zbitka nerwowości i błędów-podarunków dla rywali mogła mieć pośrednio wpływ na to co w tych trzech minutach sie działo

podkreślam . . . akurat w tym przypadku mówimy o KONKRETNYCH interwencjach, a nie o całej historii świata, w tym zasług Pawła dla tejże historii
24 marca 2010, 09:05 / środa
verde, oceniajac bramkarza nalezy ocenic dwie rzeczy, po pierwsze ogolna postawe w meczu ile mial bledow ile dobrych interwencji a po drugie w jakim stopniu przyczynil sie do koncowego wyniku, czy bramki padly po jego bledach.
W meczu z Wisla popelnil kilka bledow, mial kilka dobrych interwencji a bramka nie padla z jego winy.
W przekroju calego sezonu rowniez znajdziesz mu sporo bledow, jednak zdecydowanie wiecej mial dobrych interwencji w tym takie ktore wprost dawaly nam punkty (Slask, Cracovia). Z bledow ktore skutkowaly utrata bramki pamietam tylko Wachowicza na arce ale mecz i tak wygralismy. Pomysl wiec sobie jaki jest per saldo wklad Pawla w nasz dorobek punktowy.
Zobacz ile bramek tracilismy w poprzednim sezonie przy stalych fragmentach i strzalach glowa, z prostego powodu ze Matti nie potrafil grac na przedpolu i nie wychodzil do pilek.

Nie rozumiem tez dlaczego tyle dyskutujemy o prostych rzeczach. Wiekszosc z nas z oczywistych powodow bardzo lubi Mateusza. Nie znaczy to jednak ze dzieki naszej sympatii jest on lepszym bramkarzem niz Pawel. Prosze o obiektywizm.
24 marca 2010, 09:15 / środa
Ale czy nie uważasz, że skupienie się na 3 minutach meczu, nie powoduje wypaczenia obrazu całego meczu (który trwał 90+3) i postawy w nim Pawła Kapsy? I to co najmniej dobrej postawy. No a obarczanie Kapsy odpowiedzialnością za karnego, to już naprawdę gruba przesada. Twój sposób rozumowania i podejścia do Kapsy można też odwrócić i stwierdzić, że na przykład Boguski na początku drugiej połowy nie wykorzystał sytuacji "sam na sam" bo w bramce stał Paweł Kapsa. A gdyby stał tam ktoś inny, to by bramka padła. No i co teraz? A może i w tym przypadku Kapsa ma według ciebie coś na sumieniu?
24 marca 2010, 09:22 / środa
Martwi mnie trochę postawa Krzysztofa Bąka. Niby nie gra źle, ale przytrafiają mu się dosyć częste straty piłki na własne życzenie, a z jego wyrzutów z autu najczęściej idą kontry przeciwnika. Trzymam kciuki za wyeliminowanie tych błędów.
24 marca 2010, 09:31 / środa
Po wczorajszym meczu widac ze nawet Ci co nie za bardzo sie interesowali PP odżyli.

Po wczorajszym meczu musze podkreslic, że Wania- jest to talent na miare Tomka Dawidowskiego, a lat grania ma przed soba sporo.

Wogole z Tomkiem oni sie pieknie uzupelniaja, szukaja sie itp.

Ale trzeba tez przyznac ze WIśnia tez coraz czesciej wkreca przeciwnikow w ziemie.
24 marca 2010, 09:33 / środa
OK niech Ci będzie, gdyby wyciąć te trzy minuty meczu które cokolwiek go obnażają, MIMO WSZYSTKO, ale go cokolwiek obnażają
otóż gdyby wyciąć te trzy minuty meczu i uznać że ich, tych konkretnych błędów nie było to zagrał conajmniej poprawnie, wręcz dobrze kilkakroć broniąc to co miał bronić, a jak się nie dało wybronić to miał szczęście chociazby wtedy gdy bodaj Bąk wybił piłkę zmierzającą do bramki

proszę nie ciągnijmy już tego,

doprawdy, piekny mecz,
miałem wrażenie że Lechia jest tak nabuzowana że gdyby miała wygrać różnica pięciu goli to wygrałaby,
i że bramkę strzelili w 45 sekundzie meczu bo . . .wcześniej sie nie dało
przed podwyższeniem w bodaj 7 czy 9 min meczu na 2-0 mieliśmy jeszcze jedną sytuację która pachniała bramką dla nas (fakt że Wisła też : ) )
to było TO : ))))

Lechia RZĄDZIŁA na boisku z niebyle jakim przeciwnikiem,
to powód do radości
nie bardzo mi zależy by (przyznaję) wtórne przepychanki o udane i nieudane interwencje Kapsy zdominowały ten temat
24 marca 2010, 09:35 / środa
verde w duzej mierze wszystkim chodzi o caloksztalt twoich wpisow dotyczacych bramkarzy
zachowujesz sie tak jakbys czekal tylko na bledy Kapsy i wrecz sie z nich cieszysz
zgadzam sie z Toba absolutnie, ze te dwie interwencje byly babolami, ale pozniej w kilku sytuacjach zachowal bardzo dobrze - tego juz nie napiszesz
w komentarzach po wczesniejszych meczach, w ktorych Kapsa bronil lepiej niz wczoraj prozno szukac w Twoich wpisach pochwaly bramkarza, co najwyzej lecial koment, ze w koncu jest bramkarzem i od tego jest, zeby bronic
niestety w tym momencie przypominaja mi sie Twoje komentarze po meczach, w ktorych bronil M.B.
jak bronil dobrze to z Twojej strony padaly peany chwalebne a propos Bąka, jak spartolil jakas bramke lub mial w straconej bramce jakis wiekszy lub mniejszy udzial to broniles go do "ostatnich sil" ;) i tez wyciagales bardzo czesto w takich dyskusjach jakies slabe wystepy i interwencje Kapsy
zaczynasz coraz bardziej w tych dyskusjach przypominac "najbardziej obiektywnego forumowicza" niejakiego Kro :)

pzdr
24 marca 2010, 10:18 / środa
piekny mecz, piekne zwyciestwo i w koncu piekny sklad
usmiech na twarzy pojawil sie od razu jak zobaczylem tablice z nazwiskami, zadnych eksperymentow typu Rogalski Kosznik czy inny Bajic. o to chodzi Panie Trenerze
bardzo cieszy dominacja na boisku, kilka blyskotliwych akcji no i forma Ivansa. widze niesamowite postepy w grze tego chlopaka.
fakt faktem, ze gdyby byl Marcelo i Glowa, ten mecz moglby wygladac zupelnie inaczej, no ale to nie nasz problem i chwala chlopakom, ze udalo sie wykorzystac ta niemoc Wiselki
niepokoja mnie troche nasze bledy w obronie, gdyby nie duza doza szczescia i UMIEJETNOSCI naszego bramkarza, moglo wpasc kilka bramek wiecej.
jeszcze trzy grosze do watku o Kapsie. bardzo mnie cieszy, ze ten gracz rozwinal sie do tego stopnia, ze jest PEWNYM punktem naszego zespolu. po tyc wszystkich awanturach jak przychodzil z KSZO, aferach szalikowych itp. Kapsa zlapal godna forme i jest prawdziwa podpora naszej defensywy.
teraz Pogon a na deser Ruch. jak zagramy takim skladem co wczoraj i z taka determinacja kazdego pojedynczego zawodnika o Puchar sie nie martwie.
A MY SWOJE!!!
24 marca 2010, 10:45 / środa
Bonczka juz niema, Kafar postawil na Kapse i jak widac decyzja zajebista. Koniec tematu.
24 marca 2010, 10:48 / środa
najpierw deser Ruch a potem pogonić
24 marca 2010, 11:01 / środa
Najpierw ,,elektrownia wyjebała'' a finał ,,czekam na wiatr''
24 marca 2010, 11:12 / środa
BRAWO BRAWO BRAWO!

potem napiszę coś więcej, niemniej trochę bym sprowadził na ziemię wszystkich, którym się wydaje, że puchar JUŻ MAMY:)

z innej beczki: Kiedy Lechia Gdańsk wygrała ostatnio mecz z aktualnym Mistrzem Polski, na jego boisku, w meczu o stawkę??
24 marca 2010, 11:13 / środa
jeszcze jedno:
wczoraj Wania zagral swoj najlepszy mecz w Lechii - bramka plus dwie asysty :)
dodatkowo obroncami Wisly kilkukrotnie zakrecil tak, ze rece same skladaly sie do oklaskow
od poczatku jestem jego zwolennikiem gry w naszej druzynie i bardzo cieszy mnie jego ostatni wystep
ma chlop ;) naprawde papiery na granie
24 marca 2010, 11:16 / środa
W półfinale kurwy z dzikiego zachodu z hymnem "bananowy song" pod patronatem pana ptaka

A JEŚLI UDA SIĘ ICH WYELIMINOWAĆ to finał ewentualnie Jaga lub Ruch
24 marca 2010, 11:28 / środa
BRAWO BRAWO BRAWO aż ręce same składają się do oklasków....!!! 40 sekunda i pierwszy wybuch radości...a potem strzelały kolejne szampany...pijany ze szczęścia świętuje dalej...Nie chce nikogo wyróżniać nie chce nikogo oceniać wczoraj była jedna gwiazda biała gwiazda Lechia Gdańsk!!!!Tak trzymać Panowie a w piątek na takiej samej k..wie jedziemy z mega cienką Legią!!!Tylko Lechia Gdańsk.P.s.-Buki dziś płaczą i płacą!!!!
24 marca 2010, 11:31 / środa
Dokladnie.Jazda jazda jazda Bialo-Zielona gwiazda!
24 marca 2010, 12:05 / środa
Piękny mecz, tak sobie pomyślę ile lat trzeba było czekać na zwycięstwo nad drużyną pokroju Wisełki, nad aktualnym Mistrzem Polski i do tego jeszcze w tak istotnym dla nas meczu to normalnie... ciężko sobie przypomnieć :)

Świetny mecz wielu piłkarzy, zwłaszcza Wani. Chociaż warto by było gdyby chłopak popracował nad strzałem, bo ten element wymaga poprawy - bramka była po rykoszecie, mało brakowało by nie wpadła. Ale ten jego przegląd pola, pierwsza klasa! Ten chłopak to naprawdę jeden z najbardziej myślących i najlepiej widzących na boisku w całej lidze!

Co do komentarzy odnośnie Kapsy przez forumowicza Verde, radzę nie wdawać się w polemikę. Ma takie zdanie i chuj. Wiadomo, każdy popełnia błędy Kapsa też.
Ale mimo wszystko to żenujące jeśli wchodzi się na forum po największym sukcesie w pucharze od lat i przez całą stronę czyta się ping-ponga o tym czy zawalił czy nie (nota bene puszczając w pucharowym dwumeczu jedną bramkę z karnego).

A teraz trzeba czekać na losowanie! Osobiście żałuję że Legia odpadła, bo chętnie widziałbym Lechijkę rozjeżdżającą ją dwa razy z rzędu :D
24 marca 2010, 12:17 / środa
finalista Pucharu Polski - 1954/55
miejsce w I lidze - 1956
Puchar Polski - 1982/83
Superpuchar Polski - 1983
2010-jazda jazda jazda ;)
24 marca 2010, 12:20 / środa
3 miejsce w 56 ;)
24 marca 2010, 13:38 / środa
Mam swoje zdanie na temat gry i tyle.
Wy uwazacie,ze Lechia ladnie grala,a ja uwazam,ze Wisla nie chciala przeszkadzac-tyle.
Pytasz sie,kiedy widzialem tak grajaca Lechie ?
Za kadencji Kubickiego.
Oczywiscie jeszcze pamietam z lat osiemdziesiatych :-)
24 marca 2010, 13:59 / środa
Doprawdy Czarny,stary jestes i na Juve chyba byles.Wisla nie ma juz przewagi z 10 pkt w lidze zeby nam sie w pucharze podkladala.Tak!To jest juz ta Lechia ktora ogrywa sobie Wisle jak chce.
24 marca 2010, 14:15 / środa
Stary moze jestem,ale nie slepy :-)
Jasne,ze chce Wielkiej Lechii,podziwiac zagrania pilkarzy,jezdzic po swiecie w pucharach.Juz kombinuje,jak pogodzic czas,zeby moc jechac na final do Bydgoszczy........
24 marca 2010, 14:19 / środa
No i do zobaczenia w Bydgoszczy :)
24 marca 2010, 14:27 / środa
ps.na półfinał nie jedziesz??
24 marca 2010, 15:01 / środa
Takie statystyki chciałbym widziec po kazdym meczu

strzały 7 celnych na 8 prób ( 1 strzał niecelny Wiśnie w słupek)

Imponował mi spokój i klepka w środku pola czy to w opresji czy w ataku kombinacyjnym

Z taka gra 3 pkt w piatek zostaja na T29
24 marca 2010, 15:22 / środa
Ponawiam pytanie do statystyków, bo myślę, że tacy też tu są:
Kiedy Lechia Gdańsk wygrała ostatnio mecz z aktualnym Mistrzem Polski, na jego boisku, w meczu o stawkę??
24 marca 2010, 15:31 / środa
A ja jakos czuje, że na Ruch trafimy ale dopiero w finale. I bedzie powtorka z Pucharu z 1983 roku:)
24 marca 2010, 16:19 / środa
Gratulacje Biało- Zieloni Bracia!!!!
Wisła z Krakowa to Lechii druga połowa!!!!
Puchar do LECHII należy!!!!!!!
24 marca 2010, 16:59 / środa
Jak Korona awansuje to pary My-Pogoń i Korona-Ruch...
24 marca 2010, 17:04 / środa
gratulacje dla naszych zawodników, świetny mecz Dawida i Luki, ładnie też Wiśnia zagrał, zaskoczył mnie,
Super ze pokonaliśmy tak mocnego rywala, ale nie napalajmy się tak jeszcze, do zdobycia pucharu coraz bliżej ale jeszcze te dwa kroki trzeba zrobić,
24 marca 2010, 18:43 / środa
ktoś się oreintuje jak bedzie wyglądał podział biletów w Bydgoszczy? na ile biletów mogą liczyc finaliści pucharu?
24 marca 2010, 18:52 / środa
Awansujmy tam najpierw, potem się będziemy martwic.
24 marca 2010, 18:54 / środa
Z dwóch meczy granych w Krak, wybrałem wczorajszy.Na ligę nie raz jeszcze pojadę do Wisły,a w PP gra się jak los wypadnie:))) czyli maraton wiślacki, co dla nie których.
Te osoby co były w w sobotę na Wiśle i wróciły do Gdańska , niech teraz żałują. Gra Wisły obecnie ,to jak sami widzieliśmy na T29 i w Krak nie jest rewelacyjna. Wiara,pełna determinacja naszych piłkarzy, to wystarczyło ,żeby Wisłę pokonać. Byłem tego pewien jak to ,że gramy finał PP 3 maja 2010 w Bydzi. Nie ważne ,kto będzie naszym przeciwnikiem w półfinale, i tak go musimy pokonać,żeby PP był ponownie nasz. Najwyższa pora ,żeby te wspaniałe trofeum ponownie trafiło do Gdańska. Ja już raz miałem okazję świętować z Lechią zdobycie PP. Okazja i czas jest wyjątkowo korzystny aby powtórzyć ten wspaniały sukces. Niech młodzi kibice też poczują atmosferę zwycięstwa naszej Lechii w rozgrywkach PP.
Puchar jest nasz,puchar do Lechii należy.........
I na koniec JP a szczególnie małopolską,,kolega oraz ziom z Krak zaliczyli po mandacie:(((
24 marca 2010, 19:17 / środa
No tak Czarny68, tylko, że ładna i skuteczna gra jest jednak trudniejsza w e-klasie niż w jakiś niższych ligach więc nie porównuj bo nie ma czego.
24 marca 2010, 19:30 / środa
jesli rozmawiamy o analogiach to największe podobieństwo do obecnej gry Lechii widzę do tej młodej drużyny prowadzonej przez Boba Kaczmarka w ówczesnej 2 lidze, tej z Untonem, Giruciem, Pawlakiem i Mięcielem. Chodzi mi o grę szybką i kombinacyjną i nawet o szybko strzelane gole. Był taki mecz ze Ślęzą w którym też w 10min strzeliliśmy dwa gole i wtedy gra szła o awans jak wiadomo nie udało się.
Poza tym chłopaki pokazali, jaki diabeł w nich siedzi i niech nie liczą na to, że wystarczy Nam jeden taki mecz, nic z tego. Muszą mieć świadomość, że zaczęli właśnie budowac Wielką Lechię i to dopiero początek.
24 marca 2010, 20:00 / środa
Pisałem głowy do góry, bez Marcelo i Głowy obrona nasza nie istnieje.

Wideo
odnośnik

W&L
24 marca 2010, 20:57 / środa
jak dodasz do tego kontuzjowanego Gułę, i Brozia komplitly bez świateł to niestety ale nie wróżę sukcesu w EL. Wisła gra słabo, ale z drugiej strony chciałbym być z naszym zespołem tam, gdzie jest teraz.
24 marca 2010, 22:01 / środa
A jak tam doping na Pucharze w Krk?
Jakoś nikt u Wisły nie marudzi że za bardzo dla Lechii był,

gdyby tak było u nas w drugą stronę to niektórzy by znowu mieli stan przedzawałowy jak po meczu na wiosnę.
Zgoda to coś więcej niż mecz.

Warto to sobie zapamiętać, że na jednym meczu, jakimkolwiek świat się nie kończy. Chociaż w Gdańsku przez wszelkiej maści wynalazki o to coraz trudniej.
temat jest cięższy.

Były czasy że gościnnie przyjeżdzała na mecz np ze Sląskiem w 2006 delegacja z L, i tam ludzie byli zachwyceni tym że u nas na Traugutta jak jest mecz ze zgodą to cały stadion o tym wie i się bawi, a nie jak u nich bywało w Szczecinie, że 10tys. ludzi gwiżdżdze na L a tylko grupka zainteresowanych coś tam razem.

Chyba nikt by tak u nas nie chciał.
25 marca 2010, 08:28 / czwartek
A mnie ten doping w ogóle nie obchodził. Mogli gwizdać i też by było dobrze. Przyjaźń to przyjaźń, a nie wchodzenie w dupę bez masła. Mecz na wiosnę był akurat bardzo ważny, bo Lechia mogła w wyniku tej porażki spaść z ligi. A kibice Lechii jej wtedy nie pomogli, bo zajęci byli wiwatowaniem na cześć Wisły. Tragiczne to było. Taka rada: skończcie się podniecać dopingiem Wisły, tylko weźcie się za doping dla Lechii.
25 marca 2010, 11:41 / czwartek
Niech Lechia robi doping dla siebie, a Wisła dla siebie. Niech każdy dopinguje swoich. Po co dopingować rywala, nawet jak jest zgodą? Wcale nie chcę, żeby Wisła, czy kto inny dopingował Lechię. Można razem napić się piwa, ale mecz to mecz. Niech każdy robi swoje. I tyle.
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.275