Gdańsk: wtorek, 7 kwietnia 2020
FORUM
Podstrony:


Lechia Gdańsk - Jagiellonia Białystok PP 06.04.2010

strona 6/6

1 2 3 4 5 6
 
7 kwietnia 2010, 12:23 / środa
larsen70-można zagrać najsilniejszym składem walczyć 2 mecze po 90 minut i odpaść i nikt by nie miał pretensji, a można walić w chuja wystawić rezerwy nic nie pokazać na boisku i odpaść, olać kibiców i puchar i to nam nie pasuje!!
7 kwietnia 2010, 12:27 / środa
olo.gda, wiem wiem wiem, też chodzę wkurwiony a wczoraj nie wierzyłem własnym oczom jak zobaczyłem wyjsciową jedenastkę. ale nie mozna gosciowi tak wrzucac (ani porownywac go do sir AF) bo jest człowiekiem takim jak my. tyle ze jego błedem jest teoria, że mamy wyrównany skład i ze jak pierwsza jedenastka usiadzie na ławie to druga moze ja z powodzeniem zastapic. to jak dla mnie jest powazny blad trenerski i brak trzezwego spojrzenia na druzynę. no ale skoro tak juz jest to moze warto podyskutowac o zmianie trenera na takiego ktory bedzie widział, że Kosznik, Piątek, Zabłocki są słabszymi zawodnikami od Surmy, Mysony, Dawida. Pozdrawiam
PS. Dwumecz sie jeszcze nie skonczył, za tydzien 0:2 w najsilniejszym składzie i jedziemy do Bydgoszczy.
PS2. Zostawcie juz Kafara
7 kwietnia 2010, 12:28 / środa
butthead
7 kwietnia 2010, 12:19 / środa
weźcie się ogarnijcie. już zapomnieliście jak Wisłę ograliśmy 3:1. przypominam wszystkim, że jeszcze nie odpadliśmy, za nami dopiero pierwsza połowa meczu...
odpadniemy, to będzie czas na rozliczenia...

wyzywanie od cweli, kurew itd. dużo mówi o poziomie wypowiadających się... żenada

99% wypowiadajacych sie ma to samo zdanie na ten temat! Kuwica czlowieka bierze jak w jego wlasnym klubie odpuszcza sie Puchar Polski! Licze ze w rew zobaczymy inna Lechie ale powodow do optymizmu za wiele niema!!! Moze jeszcze postawmy Kosznka na bramce bo tego tu jeszcze nie bylo!
7 kwietnia 2010, 12:32 / środa
broendbyLG
7 kwietnia 2010, 10:32 / środa
Odpierdolcie się od Buzały. Chłopak się stara, walczy ,chce gać, a to że nie ma umiejętności to nie jego wina. Co ma powiedzieć Kaszubowi , że jest za słaby i nei wyjdzie na boisko? Chyba kurwa nie, więc wychodzi i przynajmniej zapierdala!

Ciekawe podejście Broendby. Szczególnie to:"to że nie ma umiejętności to nie jego wina". Zastanawiam się czy to samo napisałbyś o chujowym chirurgu mającym operować Twoja matkę.
7 kwietnia 2010, 12:34 / środa
carpaccio-100% poparcia!!!
Ja do zawodników nie mam żadnej pretensji grali tak jak najlepiej potrafili!!A ze dużo nie potrafią no cóż...
Panie trenerze, takich meczy spragnionym kibicom Wielkiej Lechii się nie odpuszcza!!!
Zarząd chyba nie zdaje sobie sprawy z tego co tak naprawdę się stało,puchary są tak blisko ,promocja miasta ,klubu a oni sobie jaja z nas robią!!!
Szlag mnie trafia!!!!!!!!!
Wczorajszy mecz był jednym z najsmutniejszych dni jakie przeżyłem z Moja Lechią przez ostatnie 40-ści lat!!
Choć nie wszystko jeszcze stracone i nie z takich opresji wychodziliśmy ale z takim nastawieniem do gry ,źle to widzę!
Pozdrawiam wszystkich wspaniałych kibiców Naszej Wielkiej Lechii!!!!
7 kwietnia 2010, 12:34 / środa
A jakby to byla tesciowa operowana ? :>
7 kwietnia 2010, 12:36 / środa
Jak mecz widział Dziennik Bałtycki... Nic dodać, nic ująć. Takiej relacji nie znajdziemy np. na lechia.pl
"Żenująca gra biało-zielonych w I połowie. Dwa rzuty karne dla Lechii, a jeden gol.

Trener Tomasz Kafarski przesadził ze zmianami. W pierwszej połowie Lechia nie istniała na boisku w pierwszym meczu półfinałowym Remes Pucharu Polski. Biało-zieloni przegrali z Jagiellonią Białystok 1:2. Gdańszczanie mieli dwa karne - pierwszego zmarnował Karol Piątek, drugiego wykorzystał Hubert Wołąkiewicz. Rewanż w Białymstoku za dwa tygodnie.

- Zmiany w składzie będą z całą pewnością. Gramy wiele meczów, co kilka dni i nie mogę szafować siłami piłkarzy. Nie stracimy jednak nic na jakości. Zagramy ostrożnie, bo bramki strzelone na wyjeździe mają duże znaczenie. Chcemy jednak coś strzelić, aby mieć zaliczkę przed rewanżem w Białymstoku - mówił przed meczem Tomasz Kafarski, trener Lechii.

Szkoleniowiec biało-zielonych dotrzymał słowa ze zmianami. Wymienił ponad pół składu, podobnie jak to miało już miejsce w ligowym meczu z Wisłą w Krakowie. Wtedy eksperyment się nie powiódł. Może gdańszczanie nie grali źle, ale jednak przegrali wysoko 0:3. Przed wczorajszym meczem Kafarski wymienił aż sześciu piłkarzy. Lechia zagrała w zupełnie nowym, zestawieniu jeśli chodzi o formacje pomocy i ataku. Trener biało-zielonych w drugiej linii postawił na Karola Piątka, Marcina Pietrowskiego i Olegsa Laizansa, a w ataku na Pawła Buzałę, Jakuba Zabłockiego i Marcina Kaczmarka. Na ławce rezerwowych zasiedli m.in. Łukasz Surma, Paweł Nowak, Tomasz Dawidowski i Ivans Lukjanovs, a Piotr Wiśniewski w ogóle nie znalazł się w kadrze na to spotkanie. Szkoda, że na najważniejszy mecz miesiąca trener Kafarski aż tak żonglował składem i na ławce rezerwowych pozostawił najlepszych zawodników.

Postawa Lechii w pierwszej połowie to była katastrofa. Tak słabo w tym sezonie biało-zieloni chyba nie zagrali. Mnożyły się błędy, dziecinnie proste straty, a w ataku był chaos i brakowało jakiegokolwiek pomysłu na sforsowanie defensywy gości. W pierwszej połowie spotkania jedyny celny strzał oddał Marcin Pietrowski, ale piłkę bez najmniejszych problemów złapał Rafał Gikiewicz. Jagiellonia wyszła na boisku w Gdańsku bez Tomasza Frankowskiego i Kamila Grosickiego, a i tak była zespołem znacznie lepszym, dobrze poukładanym i grającym mądrzej. Pierwszy gol dla gości z Białegostoku, to jednak prezent gdańszczan. Po rzucie wolnym piłka wróciła do Piątka, który chciał ją zgrać głową do środka. Uczynił to jednak niedokładnie, do piłki nie doszedł Rafał Kosznik i z kontrą wyszedł Maycon. Napastnik Jagiellonii przebiegł pół boiska i odegrał futbolówkę do Rafała Grzyba, a ten bez problemów posłał piłkę do siatki. To był początek nieszczęść Lechii w tym meczu i kapitana biało-zielonych. W 13 minucie w polu karnym ewidentnie sfaulowany został Laizans, ale sędzia Marek Karkut z Warszawy nakazał grać dalej. To był błąd sędziego. A kilkanaście minut później Jagiellonia strzeliła drugą bramkę i to był gol wyjątkowej urody. Bruno Coutinho huknął z 30 metrów i piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Paweł Kapsa był bez szans na skuteczną interwencję. Jagiellonia w pełni kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku i z łatwością rozbijała nieporadne próby ataków biało-zielonych. W końcówce pierwszej połowy w polu karnym gości szarżował jeszcze Buzała, ale strzelił w boczną siatkę. Gwizdek na przerwę, a schodzących z boiska piłkarzy Lechii żegnały potężne gwizdy.

Po pierwszej połowie przynajmniej pięciu zawodników biało-zielonych nadawało się do natychmiastowej zmiany, a tymczasem trener Kafarski nie przeprowadził żadnej. I choć Lechia nie istniała na boisku, to zespół wyszedł na boisko w drugiej połowie w tym samym zestawieniu.

Dopiero z czasem na placu gry pojawili się Tomasz Dawidowski, Paweł Nowak oraz Ivans Lukjanovs. Zdecydowanie za późno. Ci zawodnicy ożywili poczynania gospodarzy. Piłkarze Lechii byli częściej przy piłce, ale tylko sporadycznie zagrażali bramce Jagiellonii. Paradoksalnie, Lechia mogła ten mecz zremisować. W 69 minucie Sidqy El Mehdi sfaulował w polu karnym Dawidowskiego i sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Do piłki podszedł Piątek i to był ciąg dalszy nieszczęść kapitana gdańszczan. Strzał Karola obronił Gikiewicz. Kolejną szansę miał Buzała, który znalazł się sam na sam z bramkarzem Jagielloniii. Zamiast strzelać próbował podawać do Dawidowskiego, który był pilnowany przez dwóch graczy zespołu gości. Wreszcie w drugiej minucie doliczonego czasu gry arbiter ponownie ponownie arbiter dopatrzył się faulu w polu karnym na Dawidowskim. Tym razem piłkę wziął Hubert Wołąkiewicz i pewnie strzelił do siatki. To ważny gol, bo daje Lechii jeszcze nadzieje przed rewanżem w Białymstoku."
7 kwietnia 2010, 12:37 / środa
To wtedy mógłby takie pierdoły pisać.
7 kwietnia 2010, 12:37 / środa
Panei Dudzik, nawet brak umiejętności można nadrobić ambicją, wolą walki i zapierdalaniem przez pełne 90 minut! A to wczoraj pokazał Buzi, dochodząc do kilku sytuacji.
7 kwietnia 2010, 12:42 / środa
Czyli uważasz, że pełen ambicji i woli walki pociągowy wałach potrafi na hipodromie prześcignąć wyścigowego ogiera?
7 kwietnia 2010, 12:44 / środa
a Ty panie dudzik zajmij się lepiej tym chujowym serwisem, w którym jest od kurwy błędów ortograficznych, gramatycznych, czy też interpunkcyjnych. Skoro się przypierdalasz do Buziego i porównujesz go do chujowego chirurga, to równie dobrze można i z Tobą tak zrobić, serwis chujowy, prowadzący go chujowy.
7 kwietnia 2010, 12:44 / środa
Nie należę do fanów Buzały, jednak we wczorajszym meczu - pomimo, że jest strasznie nieskuteczny i co tu dużo ukrywać brak mu umiejętności - chociaż walczył. Mnie bardziej wkurwia Zabłocki - pajac ukarany za korupcję, który w każdym meczu, w którym gra się opierdala; wypad z Lechi!!!
7 kwietnia 2010, 12:46 / środa
Widok wesolego Zablockiego w 2 polowie bezcenny! Przegrywamy ? I chuj kasa na automaty bedzie :D
7 kwietnia 2010, 12:52 / środa
UUUU broendby ale mi pojechałeś. Brak argumentów co? A może ty wspólnie z Buzałą kąpiel bierzesz co?
7 kwietnia 2010, 12:54 / środa
Podsumowuję fakty.
Widać, że chyba jeszcze nie dorosłeś, skoro z takimi tekstami wyskakujesz dzieciaku.
7 kwietnia 2010, 12:55 / środa
Wielu z tych,co po wczorajszym meczu "pojechali" po Kafarze(ja zreszta też!)to nie sezonowi kibice sukcesu.Ci co na Lechie chodza troszke a nawet wiecej,niz od od meczow z Siwiałka juz sie uodpornili na porażki.W historii Lechii kibice czesto byli dymani jak chocby w drugiej polowie lat 70-tych czy pamietnych barażach z Olimpia Poznań.A mimo wszystko ludezie nadal przychodzili na mecze w nadzieji ze może wreszcie.Niektorzy juz po kilkadziesiat lat.Jak napisal kiedyś Tangens w 'Przerwanej Dekadzie"- oblubienica okazala sie dziwka.Dzis została przekroczona pewna granica.Czego?Szacunku dla kibica ,jego lojalnosci i oddania dla klubu no nie wiem czewgo jeszcze?Dlatego przesdtańcie pierdolic młodzieńcy,pilka nozna to nie balet i czasami trzeba uzyc ostrych meskich czasami brutalnych słów.Bo przegrać mozna tych porażek bylo wiele w historii ale sa pewne granice ktoych przekroczyć nie wolno.Tez mysłalem ze mi przejdzie ale kurwa nie!Nie mam glowy do pracy,do rozmowy z rodzina nic mi sie kurwa nie chce.Tomek nigdy Ci tego nie zapomnę...tylko najlepsze moze byc dobre dla Lechii!
7 kwietnia 2010, 13:02 / środa
Dudzik nie prowokuj broendbego. On musi tak pisać bo inaczej jego narzeczona Buzała się obrazi i dupa z romantycznego weekendu.
7 kwietnia 2010, 13:04 / środa
Gdybyście chociaż 1/4 siły i energi jaką zużywacie na narzekanie i wyzywanie piłkarzy, trenera i wszystkich do okoła włożyli w doping to byśmy mieli najlepszy doping w lidze...A już te wyzywanie Buziego to jest szczyt wszystkiego... Nie dość, że koleś mało kiedy dostaje szanse na gre, a jak już wchodzi to często strzela gola, (wczoraj tylko on dochodził do sytuacji bramkowych, mimo, że cały zespół stał w miejscu). To, że niektórych nie wykorzystuje to jest normlane w piłce nożnej...Ale jak dla mnie to jeden z najmocniejszych punktów drużyny! Buczeć na czarnucha to tak, ale dopingować Lechie to już nie ma siły...ehhhh
7 kwietnia 2010, 13:06 / środa
Podsumowuje fakty.
Czyli miałem nosa z tą kąpielą. Potrzebujesz dobrego płynu dla "dwojga" Broendby?
żałosny chłoptyś bez argumentów jesteś. Powodzenia w "związku". Niech się wam szczęści.
7 kwietnia 2010, 13:09 / środa
oj śmieszny jesteś panie dudzik, kto nie ma argumentów? ja? raczej ty. na moją wiadomość na temat zaangażowania Buziego, waleczności i ambicji, która wczoraj się wyróżniał zaczynasz odpowiadać jak pajac z podstawówki o wchodzeniu do wanny, albo jakimś pierdolonym chirurgu.
7 kwietnia 2010, 13:12 / środa
Odpierdol się od Buzały

Akurat w tym meczu Buzi zagrał walecznie i ambitnie jak nigdy. Brakuje mu po prostu umiejętności, ale ambicji mu nie można odmówić.

Każdy widział jaki to był mecz.
7 kwietnia 2010, 13:14 / środa
Ciężko to pisać, ale ...COŚ SIĘ STAŁO...

W bezczelny, arogancki sposób zakpiono ze mnie - kibica . I to z premedytacją...
Buńczuczne zapowiedzi walki o PP i ... wystawienie ”drugiego garnituru”.
Takiego upokorzenia nie przeżyłem na Lechii nigdy. Nieraz zdarzały się wpadki, przegrane mecze, ale nigdy nikomu nie przyszło do głowy w tak obsceniczny sposób odpuścić mecz.
Nawet w latach 70-tych, gdy naszym nie w smak było awansować do I ligi potrafili to robić w inteligentny (z szacunkiem dla kibiców) sposób. Dwa-trzy „przypadkowe” remisy i tych dwóch-trzech punktów brakowało do awansu.
Jakby ktoś mi napluł w twarz...
Nawet jak awansujemy, smród pozostanie.

Kafar nie określaj się mianem Kaszuba, bo prawdziwemu do pięt nie dorastasz.
Rozumiem praca, pensja, utrzymanie rodziny - a gdzie miejsce na honor, ambicje? Brak?
Miałem szacunek do Ciebie za utrzymanie e-klasy. Okazało się, że jesteś psem aportującym rzucane przez zarząd patyki. Twój wybór...

Psy szczekają, a karawana jedzie dalej...
Nadal - jak mam to w zwyczaju od lat 70-tych - będę obecny na T29, ale nie będzie to już to samo... COŚ SIĘ STAŁO...
7 kwietnia 2010, 13:54 / środa
Dawidowski nie grał wczoraj od początku bo jakby dostał żółtą kartkę to by nie zagrał w rewanżu.
7 kwietnia 2010, 13:58 / środa
Oglądając w akcji naszych rezerwowych to bym podziekował po sezonie :
Kosznik (27 l)
Cvirik (31 l)

Bajic (25 l)
Laizans (23 l)
Rogalski (30 l)
Piątek (28 l)

Buzała (25 l)
Kowalczyk (33 l)
Zabłocki (26 l)

Na ich miejsce za darmo ściągnał :
Kiełbowicz (34 l) wolny kontrakt
Jarzębowski (32 l) wolny kontrakt
Mięciel (34 l) wolny kontrakt

Warto zauważyć, że Kiełbowicz i Mięciel grają i są w dobrej formie cały czas i stać ich na grę na dobrym poziomie jeszcze 1-2 sezony, a Jarzębowski też u Białasa gra w każdym meczu.

Ta trójka zawodników by zdecydowanie ustabilizowała naszą grę. Szczególnie na pozycjach lewy obrońca, defensywny pomocnik - dzięki czemu Nowak by mógł bardziej jeszcze skupić się na ofensywie, a Mięciel byłby idealnym zawodnikiem który wchodzi w pole karne do kompletu z Dawidowskim i Lukjanovsem.

Warto zauważyć, że po pozbyciu się 9 zawodników byśmy mieli jeszcze 6 miejsce na młodszych zdolnych lub ukształtowanych już zawodników którzy mogli by się ogrywać przy zawodnikach doświadczonych i stopniowo przejmować ich obowiązki.

Wówczas skłąd byśmy mieli naprawdę niezły na walkę spokojnie o pierwszą 4-5.

Wyglądał by on tak:

Kapsa

Bąk Wołąkiewicz Kozans Kielbowicz

Surma Jarzębowski
Nowak

Lukjanovs Mięciel Dawidowski

Ławka:
Bąk (zapewne wróci z Porugalii)
Mysona
Kaczmarek, Pietrowski, Wiśniewski.

Napewno byśmy grali dużo spokojnie i bardziej widowiskowom,a przy tym koszty tej przebudowy nie byłyby aż tak duże. Do tego w każdej formacji byśmy mogli w każdym meczu stosować rotacje i dawać ogrywać się np. 2 młodszym zawodniką.
7 kwietnia 2010, 14:03 / środa
Ta Hajte i Swierczewkiego jeszcze hahaha
7 kwietnia 2010, 14:08 / środa
Proszę zauważyć, że to jest kolejny mecz zawodnika nr 5, który na patencie podpisuje listę obecności w kolejnym meczu. Wyrósł nam specjalista od "autów", którego objeżdża większość skrzydłowych a o dokonaniach w ofensywie lepiej nie wspominać. I niestety nie zmienia tego faktu bramka w Lubinie.
Wołąkiewicz,Surma,Nowak i Dawidowski z naciskiem na tego ostatniego - to trzon, na którym trzeba budować przyszłość choć z drugiej strony tylko Hubert wydaje się być perspektywiczny z całym szacunkiem dla pozostałej trójki.

Kibicujemy drużynie nie wynikom.
Pzdr
7 kwietnia 2010, 14:08 / środa
taaaaaa.... jeszcze Guereiro,Sosina i Boruca:))))
7 kwietnia 2010, 14:20 / środa
Matjol kup sobie lepiej championship managera i wyprobuj te swoje pomysly zanim palniesz cos tak glupiego na forum
7 kwietnia 2010, 14:38 / środa
"J. Zabłocki: Musimy poprawić skuteczność" - Jakub, chyba kurwa na automatach!

Co mnie najbardziej wkurwia to wymowka w Polsce ze przeszkadza gra co 3dni to jest skandal!! Kazdego trenera w kraju za takie zdania powinni wypierdolic na zbity ryj. Co to za tlumaczenie? na zachodzie graja co 3dni i nie ma ze boli dla nich to norma a u nas do maja pograja w pilke i koniec! wakacje

Co to za wymowka nosz kurwa mac to ja nie uprawiam sportu zawodowo i mam sily na nastepny dzien. Po 2 treningach dziennie mam na to sily a oni nie moga zagrac 90min w przeciagu 3dni. To sa profesionalisci??

Druzyn z Polski nie bedzie w europie bo po prostu nie moga grac co 3dni, zagraja dobrze w europie po to by przyjechac do kraju i przegrac z Odra. I wymowka jest no graja co 3dni moga przegrac? moga

W Angli graja prawie caly rok co 3dni i daja rade? W Polsce zagra jeden z drugim 2 razy w tygodniu to juz trup.

Musza miec zapewniona regenracje- wspomaganie sie odzywkami to norma basen itp itd. No ale jak jeden sie regeneruje na automatach po 2 piwach to nie dziwota.

I chuj mnie kafara tlumaczenie ze musza odpoczac przed czym? przed meczem z Polonia

Wpuszczenie Piatka ktory w lidze nie gra w ogóle na mecz polfinalu PP co to ma znaczyc?? On go ogrywa w polfinale? skandal!!

Sprawa z Kaczmarkiem- jeden z najlepszych pilkarzy Lechii siada na wiosne na lawce. Nawet po dobrym meczu we Wroclawiu nie dostaje pozniej szansy a nie ogranego wpuszcza na PP. Chca pokazac ze nie jest taki wazny zeby sie o kontrakt nie ubiegal??

Mecz przegral trener- Przeciez ci wirtuozi sami na boisko nie wyszli- on ich tam poslal
7 kwietnia 2010, 14:38 / środa
Niektóre skórokopy nie dorosły do tego, aby grać w Lechii...
Szkoda tylko tych, którzy na mecz nie mają 10 minut drogi, a muszą trochę zapierdalać (Mława, Nowy Targ np)

Na pewno ktoś był. Przejechał tyle km specjalnie dla Lechii i co? i go wydymali...
7 kwietnia 2010, 14:53 / środa
A calkowicie nie rozumiem ludzi co pisza po przegranych meczach "trudno z takim materialem nic wiecej nie zdzialamy, to sa szczyty"

To ja czekam na wytlumaczenie dlaczego Ruch ktory bronil sie przed spadkiem w tamtym sezonie w tym moze byc w pierwszej trojce?? Nagle ten material urosl w skrzydla? A moze jednak trener zlapal sie za druzyne i lepiej im to idzie

Zaglebie Lubin na jesien tez koncu tabeli- Na wiosne inny zespol

Dobry Trener to polowa sukcesu

Po co nam kibicom final PP? Walczmy o 8miejsce a nóż jak sie uda cos wiecej to bedziemy skakac z radosci. No przeciez taki byl cel.........
7 kwietnia 2010, 15:29 / środa
Każdy po meczu zadawał sobie to samo pytanie - czemu taka jedenstka. W meczu o cokolwiek ci piłkarze nie grali ze sobą w roli głównej ani razu. Środek pola ? Kto to miał pociągnąć - Piątek ? który nie załapał się nawet na pierwszy mecz w wodzisławiu do kadry meczowej ? Laizans ? wieczna nadzieja ? Pietrowski ? który czasami gra dobrze mając za plecami Surme ? Takiego zestawienia jeszcze nie było. Co do napadu - Zabłocki w pierwszej połowie - w każdej walce z tym nędznym klepczarkiem był ustawiony od bramki na piłkę z pola... Masakra. Albo piłka nie do odebrania albo kurwa kilometrowy spalony.

Buzała - temat rzeka - na środku boiska schodził do środka - a skrzydłowych jako takich nie było :> więc nie wiem co to za szaleństwo - komu on tam miejsce robił jak był do chuja najbardziej wysuniętym zawodnikiem ? Ktoś tu pisze że buzała przynajmniej biegał... No kurwa mać - przynajmniej biegają i walczą ludzie też w 4-5 lidze. Ten człowiek w sytuacjach bramkowych znajduje się przez PRZYPADEK. W większości akcji jego odegraniu - chował się jak patafian w tłum, stojąc i czekając aż dostanie cudowną piłkę między 4 obrońców. Na dobieg piłki - kończył strzałami w "Stogi". Do główek - nawet nie skakał. Cudowny drybling z jednym miniętym zawodnikiem - i podanie 20 metrów do tyłu. Gra w piłkę to nie jest kwestia chęci bo gdyby tak było to większość z nas byłaby piłkarzami. Mogę szczerze powiedzieć że Buzała regularnie pierdoli sytuacje już od początków 2 ligi i już wtedy słyszałem że się przełamie że to dobry zawodnik i takie takie ;). W życiu w to nie uwierzę. Jego zawiedziona twarz po kolejnym złym ustawieniu się do piłki/złym zagraniu/stracie/ogólnej bezsilności wobec tego co się dzieje na boisku jest wprost koszmarem powracającym na ten stadion co rusz. Nie było też rzeczą nienormalną że Lubinie wyglądał na zdziwionego po strzelonej bramce, a wszyscy i tak byli szczęśliwi z remisu "no bo to Buzała - on dwóch i tak by nie strzelił".

Kosznik - jak mu się zimno zrobiło to pobiegł do przodu i tam rozgrzany zostawał. Jeśli boczni obrońcy mieli grać za skrzydłowych to Lechia w tym meczu nie miała ani obrońców ani skrzydłowych. Coś takiego jak rozciągnięcie gry w tym zespole taktycznie też nie występuje. Bieg wzdłuż linii bocznej - zapomnijcie. Dobiegnięcie z piłką do linii końcowej - nieosiągalne. Lepiej w 5 kopać piłkę na 6 metrach kwadratowych i odpierdalać taką piszczeloze jak Laizans. Także piszcie że to nie manchester i liga mistrzów - piszcie że pokazali wole walki - ale każdy kto na te mecze chodzi widział i wiedział, że ten mecz nie miał tak wyglądać w szczególności po wypowiedziach że oszczędzamy zawodników/optymalny skład. W trójmeczu z Wisłą + meczu z Legią dopiero na tym ostatnim zawodnicy wyglądali na zmęczonych, a teraz - mecz o nic z zagłębiem i na ważny puchar wystawiamy rezerwy. Dwa razy po 60 minut meczu to każdy normalny zawodnik powinien rozegrać na pełnej parze przez te 4dni prawda ? Z perspektywy Dawidowskiego to nawet jeśli grozi mu kartka i tym samym odsunięcie od kolejnego meczu. To nie lepiej było żeby grał u nas - strzelił co miał strzelić i nawet jeśli dostanie żółtko to będzie wykluczony na rewanż i zagra w finale ? Czy teraz w tej mieścinie na wschodzie jak dostanie kartkę bo będzie żarł trawę i nie zagra finale to będzie dobrze ? A reszta ? Oszczędzana na polonie bytom ? Czy już na Ruch za tydzień ? Czas kurwa zejść na ziemie i zacząć ściągać normalnych zawodników. Normalny człowiek doszedłby do wniosku że taki puchar to dobre doświadczenie dla drużyny i jeśli w przyszłym sezonie przyszłoby grać mecze co kilka dni to piłkarze byliby lepiej na to przygotowani. Nieprawda - niektórzy się już nie nauczą kopać - nawet choćby mieli grać co miesiąc. Miał być optymalny skład - dostaliśmy zagadkę której jeszcze długo nikt nie ogarnie.
7 kwietnia 2010, 15:42 / środa
Czemu taki Bąk który gra na całej długości lewej strony może grać co 3 dni mecz a inni nie ?? Co mecz z Polonią Bytom ważniejszy od Pucharu Polski??
7 kwietnia 2010, 16:14 / środa
Ty Xell weź się zlituj i nie pisz tylu negatywnych rzeczy o Buzale bo stracimy najlepszego kibica Broenby i kto wtedy będzie podczas meczy gruchę przed kompem walił?
7 kwietnia 2010, 16:21 / środa
Odwal sie od Buziego, to jest poprostu poczciwy chlopak ktory po zakonczeniu kariery bedzie zlom zbieral.. i tu jest zero szydery czy ironii!
7 kwietnia 2010, 16:57 / środa
vid11
7 kwietnia 2010, 02:13 / środa
..."Chcecie świtny doping, a młyn 200 osób a pozostałe 8tys przez 90min nie otworzy nawet japy"...

vid11
7 kwietnia 2010, 13:04 / środa
.."Gdybyście chociaż 1/4 siły i energi jaką zużywacie na narzekanie i wyzywanie piłkarzy, trenera i wszystkich do okoła włożyli w doping to byśmy mieli najlepszy doping w lidze"...

vid11 Błagam Cię przestań ! Płakać mi się chce, bo czuje że chcą nas walnąć w dupe bez mydła, a tobie chórki w głowie. Poczekaj tydzień i być może będziemy wszyscy śpiewać jak "Poznańskie słowiki", wydymani przez zarząd i trenera.
7 kwietnia 2010, 17:16 / środa
No niestety ale się nie udało ani z młynem ani z meczem !! ja nie wiem co jest przyczyna że ludzie nie chcą chodzić na młyn !! bo co że małolaci są albo że słabo jest prowadzony doping to kurwa dawaj na młyn i to zmień a nie tylko narzekać większość potrafi i sami chuja robią w tym kierunku żeby było lepiej !! nie dziwie się że Limak chciał wczoraj zejść z gniazda jak przychodzi 40 osób żeby drzeć ryja po 1 to nie ma przyszłości a po 2 jak to ma się trzyma jakiś wyznaczonych celów jak nawet nowej przyśpiewki nie można wprowadzić(Limak mówił że mamy spory repertuar którego on by mógł nauczyć ale jak ci co przychodzą to nie mogą spamiętać podstawowych przyśpiewek albo co podkreślam któryś raz jest nas za mało żeby to jakoś brzmiało) bo co mecz to inni ludzie w młynie albo po prostu jest ich mega mało ! Może mnie za to pojedziecie ale mam to w dupie albo my nie dorośliśmy kibicowsko do "ekstraklasy" albo jakaś mentalność się zmieniła w kibicach Lechii że teraz wolą przyjść na mecz zjeść kiełbaskę i popatrzeć jak kopią nasi a nawet nie może krzyknąć raz Lechia !! nie zrozumiem tego chyba !!

a poza tym to skandal że na mecz półfinałowy przychodzi z 6 tysięcy ludzi !! kiedy my ostatni raz graliśmy w półfinale pucharu polski !! to jest skandal że tak się dzieje w najlepszym klubie na pomorzu !!

jeszcze jedno, wali mnie to czy będę w lidze 6 czy 8, wiem że fajniej to wygląd że jest się w lidze 6 ale wole mieć puchar polski !! Kafara nie będę cisną bo według mnie na razie prowadzi nasz zespół nieźle tylko wczorajszy mecz jak na razie jest jego chyba największą porażka w Lechii mam nadziej że uczy się na własnych błędach !!

Stwórzmy razem wielką Lechię !!
7 kwietnia 2010, 19:11 / środa
żal dupe ścisnął po tym meczu... taka szansa,taka szansa...
i mina Zabłockiego czekającego na rozpoczęcie 2poł...to mówi wiele...żal ...
7 kwietnia 2010, 19:42 / środa
potrzeba nam wzmocnien 2/3 pilkarzy lepszych od naszych
7 kwietnia 2010, 21:09 / środa
Z tym Kosznikiem to mam wrażenie, że Kafar go wystawia tylko po to, by pokazać, że to był niby potrzebny transfer. Nie potrafi przyznać się do błędu i posadzić go na ławie.

Dawidowski bardzo dużo zmienił na + w naszej grze, ale jeden dobry transfer to za mało. Liczę na duże wzmocnienia w lecie.
7 kwietnia 2010, 21:16 / środa
To sie przeliczysz.
7 kwietnia 2010, 21:31 / środa
t-t
malkontencie, wez sie przerzuc na inny sport,
szachy dla ciebie beda idealne
7 kwietnia 2010, 21:32 / środa
TYLKO LECHIA ! ! !
7 kwietnia 2010, 21:40 / środa
Akurat Dawidowski to byl bardzo ryzykowny transfer, nawet ja myslalem ze wpadl na emeryturke a tu taki szok, zapierdala jak za starych dobrych czasow w Amice a ma 32 lata juz ?
7 kwietnia 2010, 22:20 / środa
Odpuszczać PP można na etapie 1/16 i wystawiać głębokie rezerwy. Natomiast w półfinale w najważniejszym meczu od ponad 20 lat, tak Nas w chuja zrobić i zagrać drugim sortem to jest niewybaczalne !!! I jeszcze ten drugi sort gra bez ambicji zero zaangażowania !! Zabłocki w przerwie meczu gdy przegrywamy 2 -0 śmieje się jak naćpana dziwka..Zostaliśmy oszukani ...!! Jednak wielu starszych Lechistów miało rację ze z tym zarządem zmierzamy w kierunku drugiego ITI !!! Jedyne co może przywrócić zaufanie do Kafara to pierdolnięcie Jagi i awans do finału !!
7 kwietnia 2010, 22:22 / środa
M.M 6 kwietnia 2010, 22:23 napisał: "Dawidowski to spec od wywalczania karnych. To moje podsumowanie dzisiejszego meczu"

Dodam od siebie: Dawidowski = najlepszy aktor wśród piłkarzy.
Szkoda tylko, że liczy na naiwność sędziów, a nie na swoje umiejętności.
Piłkarskie oczywiście, nie aktorskie.
A poziom wczorajszej gry Lechii, poniżej dna. Grając na takim poziomie Pucharu Polski nie da się wywalczyć. Taka prawda.
8 kwietnia 2010, 11:40 / czwartek
w sprawie meczu 1/2 finału PP wypowiem się po zakończeniu rewanżu w Białymstoku. I nie będzie miło.
8 kwietnia 2010, 12:07 / czwartek
"malkontencie, wez sie przerzuc na inny sport,
szachy dla ciebie beda idealne"

Realisto a nie malkontencie.
8 kwietnia 2010, 19:13 / czwartek
Ciężko to pisać, ale ...COŚ SIĘ STAŁO...

W bezczelny, arogancki sposób zakpiono ze mnie - kibica . I to z premedytacją...
Buńczuczne zapowiedzi walki o PP i ... wystawienie ”drugiego garnituru”.
Takiego upokorzenia nie przeżyłem na Lechii nigdy. Nieraz zdarzały się wpadki, przegrane mecze, ale nigdy nikomu nie przyszło do głowy w tak obsceniczny sposób odpuścić mecz.
Nawet w latach 70-tych, gdy naszym nie w smak było awansować do I ligi potrafili to robić w inteligentny (z szacunkiem dla kibiców) sposób. Dwa-trzy „przypadkowe” remisy i tych dwóch-trzech punktów brakowało do awansu.
Jakby ktoś mi napluł w twarz...
Nawet jak awansujemy, smród pozostanie.

Kafar nie określaj się mianem Kaszuba, bo prawdziwemu do pięt nie dorastasz.
Rozumiem praca, pensja, utrzymanie rodziny - a gdzie miejsce na honor, ambicje? Brak?
Miałem szacunek do Ciebie za utrzymanie e-klasy. Okazało się, że jesteś psem aportującym rzucane przez zarząd patyki. Twój wybór...

Psy szczekają, a karawana jedzie dalej...
Nadal - jak mam to w zwyczaju od lat 70-tych - będę obecny na T29, ale nie będzie to już to samo... COŚ SIĘ STAŁO...

TO TYLKO WSTEP..NIEDŁUGO ZACZNIE SIĘ CIĄG DALSZY..BEZE MNIE..
8 kwietnia 2010, 22:19 / czwartek
Pewnie można grać co 3 dni, ale nie po takiej ilości świątecznego bigosu...
1 2 3 4 5 6
 
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.024