Gdańsk: czwartek, 9 kwietnia 2020
FORUM
Podstrony:


Rozbił się samolot z Lechem Kaczyńskim na pokładzie

strona 25/25

17 czerwca 2012, 12:04 / niedziela
odnośnik
komentarze

" . . . Przypominam słowa śp. Janusza Kurtyki wypowiedziane bodajże 6 kwietnia 2010r: “Demontaż państwa już się skończył, teraz zaczną znikać ludzie” . . . "

" . . . Narod, dla ktorego likwidacja najszlachetniejszych Synow Ojczyzny
nie ma jakiegokolwiek znaczenia to nie Narod, to stado bydla . . . "
17 czerwca 2012, 22:59 / niedziela
Już robią z niego pijaka

B. członkowie GROM-u wspominają również o problemach Petelickiego z nałogiem. To wcale mu nie pomagało znieść trudnych chwili.

uwaga gw
odnośnik
18 czerwca 2012, 11:28 / poniedziałek
a na wp.pl że był na czarnej liście . . . . PiS : ) : /

CYTAT: " . . . ponoć była to lista osób przeznaczonych do aresztowania . . . "

ponoć ! ! ale do końca pewności nie ma, może do . . . . strach pisać, szczęsciem nie ma już tej dusznej atmosfery przez którą tylu celebrytów nie mogło w tamte dni oddychać,

Michalkiewicz: " . . . właśnie uważam, że śmierć generała Petelickiego oznacza, iż bezpieczniackie watahy zaczynają się mordować w ramach rywalizacji o względy strategicznych partnerów – co właśnie dowodzi, że scenariusz rozbiorowy wkracza w decydującą fazę. . . "

Komoruski: " . . . " Wpływy odzyskują środowiska ściśle związane z wojskowymi służbami specjalnymi. Są w nich ostatnio bardzo aktywne osoby z byłego WSI". . . "

" . . . Giną przede wszystkim wojskowi, wykształceni na Zachodzie, generałowie, którzy mieli certyfikaty dopuszczenia do tajemnic NATO. Przypadek? Moim zdniem nie, trwa walka o strefy wpływów, trwa walka z pomocą agentów wpływu usytuwanych blisko realnej władzy w naszym Kraju. Oczywiście można powiedzieć, że walka wywiadów nigdy się nie kończy. . . . Ale giną nie tylko wojskowi, gina eksperci, ludzie z wywiadu przy których po roku, gdy odnaleziono ciało znaleziono bardzo czytelne dokumenty wskazujące na nazwisko / chorąży Zielonka/, przy daleko posuniętym rozkładzie ciała, ale dokumenty były nie naruszone i bardzo czytelne. Gdy Lepper zaczął dawać sygnały, że ma drażliwe informacje, które zdeponował u prawników to ginie adwokat, wg.Leppera posiadający te dokumenty,a w Moskwie umiera mec.Żarska, także blisko związana z Lepperem i w końcu ginie sam Lepper i jeszcze po śmierci blokuje telewizyjny kanał. . . " odnośnik

odnośnik

Polska według PO, a właściwie według tego czego są przykrywką
18 czerwca 2012, 11:46 / poniedziałek
Za gazeta.pl

" . . . Petelicki był na poniedziałek umówiony na podpisanie umowy intencyjnej w sprawie intratnego kontraktu dla swojej firmy. - Miało być to szkolenie antyterrorystów w jednym z państw arabskich. . . "
18 czerwca 2012, 11:59 / poniedziałek
odnośnik

kolejne oświadczenie, sprzed tygodnia
27 czerwca 2012, 10:54 / środa
Na stronie : www.wh.gov/zMU

można oddać głoś na rzecz umiędzynarodowienia badania przyczyn katastrofy. Bez amerykańskiego sprzętu i fachowców nigdy nie dowiemy się co było przyczyną. Ruskom nie można ufać, sprawę musi wyjaśnić międzynarodowa komisja. Jak przebije 25 tys. głosów to też dowiemy się czy Amerykanie mają nas w dupie.
21 września 2012, 09:25 / piątek
Brytyjska publiczna telewizja za miesiąc podważy raport MAK i raport Millera.

1 mln funtów (ok. 5 milionów złotych), tyle mniej więcej kosztuje eksperyment, który jest w stanie podważyć raporty nadzorowanych przez Putina i Tuska komisji MAK i komisji Millera dotyczące tragedii smoleńskiej.

Brytyjska telewizja Chanel 4 zorganizowała i sfilmowała eksperyment pokazujący, co się dzieje z samolotem i pasażerami po uderzeniu w ziemię, z prędkością 140 mph (225 km/h - to prędkość podobna do tej, którą miał spadając, rządowy Tu 154 w Smoleńsku)
calosc odnośnik
28 października 2012, 19:31 / niedziela
onet.pl
Zmarł technik Jaka-40, był świadkiem w śledztwie smoleńskim
Technik pokładowy Jaka-40, który wylądował na smoleńskim lotnisku, godzinę przed katastrofą Tu-154M chorąży Remigiusz M. nie żyje - potwierdził rzecznik prokuratury okręgowej w Warszawie Dariusz Ślepokura.
Ślepokura poinformował, że zwłoki 42-letniego Remigiusza M. odnalazła w sobotę ok. 23.30 jego żona w piwnicy w bloku w Piasecznie, w którym mieszkali. Według niego okoliczności zdarzenia wskazują na samobójstwo.
Rzecznik relacjonował, że ciało mężczyzny znalazła w piwnicy żona, która próbowała go reanimować i wezwała pogotowie. Lekarz stwierdził zgon.
- Na razie nic nie wskazuje na udział osób trzecich - podkreślił Ślepokura. Na miejsce zdarzenia przybyli przedstawiciele prokuratury i technicy śledczy. W sprawie prowadzone jest śledztwo.
Ciało Remigiusza M. przewieziono do zakładu medycyny sądowej. W poniedziałek prokurator ma zdecydować o sekcji zwłok denata.
Chor. Remigiusz M. był już na emeryturze. W śledztwie w sprawie katastrofy prezydenckiego samolotu Tu-154M był przesłuchiwany jako świadek. M. w wywiadach dla mediów twierdził, że kontroler z wieży w Smoleńsku zezwolił załodze prezydenckiego samolotu na zejście do wysokości 50 m. Z opublikowanego stenogramu wynika, że kontroler miał zezwolić na zejście do 100 metrów.

Chor. M. twierdził, że już po wylądowaniu Jaka-40, pozostając w kabinie, słyszał przez radio rozmowę między załogą Tu-154M i kontrolerem i słyszał wyraźnie, że kontroler miał zezwolić na zejście do "wysokości decyzji" 50 m, na której załoga miała zdecydować, czy wyląduje. Według M. również załoga Jak-a dostała zgodę na zejście do 50 m. Jak-40 wylądował w trudnych warunkach, około godziny przed katastrofą prezydenckiego samolotu. Na jego pokładzie było kilkunastu dziennikarzy mających relacjonować uroczystości rocznicowe w Katyniu.
28 października 2012, 19:42 / niedziela
widac ze PiS czysci slady
30 października 2012, 08:02 / wtorek
Rzepa
Polacy, którzy badali wrak samolotu, odkryli na nim ślady materiałów wybuchowych

Badania przeprowadzali przez miesiąc w Smoleńsku polscy prokuratorzy i biegli – ustaliła „Rzeczpospolita". Wrócili dwa tygodnie temu.

Informację o tym, że prokuratura od kilkunastu dni zna wyniki ekspertyz, potwierdziliśmy w rozmowie z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem.

Polscy prokuratorzy mieli wątpliwości co do rosyjskiej ekspertyzy pirotechnicznej. Dostarczona przez Rosjan analiza nie spełniała wymogów proceduralnych. Nasi biegli odmówili podpisania ostatecznej opinii o przyczynach zgonu bez dokładnego przebadania wraku. Domagali się ponownego wyjazdu do Smoleńska. Twierdzili, że polscy eksperci, którzy prowadzili wcześniejsze badanie, mieli do dyspozycji zbyt małą liczbę próbek, by wykluczyć obecność materiałów wybuchowych.

Do Smoleńska wraz z prokuratorami pojechali biegli pirotechnicy z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego oraz Centralnego Biura Śledczego, z nowoczesnym sprzętem. Już pierwsze próbki, zarówno z wnętrza samolotu, jak i poszycia skrzydła maszyny, dały wynik pozytywny. Urządzenia wykazały m.in., że aż na 30 fotelach lotniczych znajdują się ślady trotylu oraz nitrogliceryny. Substancje te znaleziono również na śródpłaciu samolotu, w miejscu łączenia kadłuba ze skrzydłem. Było ich tyle, że jedno z urządzeń wyczerpało skalę. Podobne wyniki dało badanie miejsca katastrofy, gdzie odkryto wielkogabarytowe szczątki rozbitego samolotu.

Ślady materiałów wybuchowych nosiły również nowo znalezione elementy samolotu, ujawnione podczas tej właśnie wyprawy do Smoleńska.

Wiadomość o odkryciu osadu z materiałów wybuchowych natychmiast przekazano do Warszawy na ręce prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta oraz naczelnego prokuratora wojskowego płk. Jerzego Artymiaka. Prokurator generalny osobiście przekazał informacje premierowi Donaldowi Tuskowi. Od powrotu ze Smoleńska trwają intensywne konsultacje, co dalej robić z tym odkryciem.

Eksperci nie są w stanie stwierdzić, w jaki sposób na wraku maszyny znalazły się ślady trotylu i nitrogliceryny. Wciąż biorą pod uwagę hipotezy, według których osad z materiałów wybuchowych mógłby pochodzić z niewybuchów z okresu II wojny światowej. Wówczas w rejonie Smoleńska toczyły się bardzo ciężkie walki.

Do tej pory biegli pracujący dla prokuratury nie stwierdzili obecności we wraku materiałów wybuchowych. Powoływali się przy tym na ekspertyzy rosyjskich specjalistów.

Rzecznik prokuratora generalnego Mateusz Martyniuk w rozmowie z „Rz" zapowiedział wczoraj, że w najbliższych dniach prokuratura zajmie stanowisko w tej sprawie.
30 października 2012, 10:56 / wtorek
kurwa mać co się dzieje w tym kraju. każdego chuja który brał udział w śledztwie i dał dupy pod ścianą ustawić.
30 października 2012, 17:29 / wtorek
Moim zdaniem wiele spraw składa się na zamach,lecz to był zamach z głową i tusk na bank w tym maczał palce. wystarczy trochę spraw poczytać i po składać to wszytko w jedność.
30 października 2012, 19:34 / wtorek
odnośnik

Jak tu teraz żyć?
RZeczpospolita kłamie! "myli się"

Tylko czy teraz czy rano?
Ot pytanie.

Poczekajmy do jutra.
Może znajdą uran.
30 października 2012, 19:59 / wtorek
Nic,tylko czekac,az pismak z ''Rzeczpospolitej'' popelni samobojstwo...
30 października 2012, 22:28 / wtorek
3 listopada 2012, 22:07 / sobota
Kolejna fala samobójstw...? Ciekawe kto pamięta rosyjski prom , który zatonął półtora roku temu, a na opublikowanej liście pasażerów było kilkadziesiąt dzieci urodzonych tego samego dnia i tego samego roku. Lista była dostępna zaledwie kilkadziesiąt minut, potem temat przestał być poruszany. Takie zbiegi okoliczności :)
Coś jak z trotylem i przypadkowym składem samolotu do Smoleńska.
W końcu życiem rządzą przypadki :)
Więcej nie pisze bo się zaraz powieszę :)
3 listopada 2012, 22:54 / sobota
O co chodziło z tą listą dzieciaków ?

A co do rodzimej tragedii to w przypadku takiej katastrofy cokolwiek by badania, śledztwa nie udowadniały zawsze znajdą się nowe teorie spiskowe. Przypomina to trochę zamachy z 11.09.2001 ilość teorii spiskowych przekraczała wszelkie granice a dla wielu sprawa do tej pory pozostaje nie wyjaśniona i podobnie będzie u nas.
3 listopada 2012, 23:09 / sobota
Przecież o to chodzi

ps. z tą listą pasażerów...rozmyła się we mgle i mimo ,że była publikowana nawet na wp.pl nie znajdziesz nawet w archiwach, nie ma i nigdy nie było ,a kto widział ten się przewidział :)
3 listopada 2012, 23:15 / sobota
Tak w bonusie. Założę się o kratę ,że zaraz okaże się ,że samobójca z Jaka pomylił się z tym 50metrami rusków i ,że stenogramy są i były ok :) Dziennikarz z RP zwariuje albo się powiesi w ciągu roku , też o kratę...:) Wtedy debile podejrzewający zamach będą mieli dopiero pożywkę...
5 listopada 2012, 21:31 / poniedziałek
edwin z tym dziennikarzem to kto wie jak się skończy:

"Cezary Gmyz stracił pracę w "Rzeczpospolitej". Dziennikarz śledczy "Rz" był autorem tekstu "Trotyl na wraku tupolewa", który doprowadził do burzy politycznej w kraju. Dziś został dyscyplinarnie zwolniony. Pracę stracili też redaktor naczelny Tomasz Wróblewski, wicenaczelny Bartosz Marczuk i szef działu krajowego Mariusz Staniszewski."
cyt. z gazety.pl

no to ja już wiem kto rano zwoła konferencję prasową pt. Uciszanie prawdy ciąg dalszy...
28 listopada 2012, 23:05 / środa
10 grudnia 2012, 21:19 / poniedziałek
odnośnik Seryjny nie popuszcza!
11 grudnia 2012, 16:31 / wtorek
Gdy tylko zobaczyłem tą wiadomość na pasku w Polsat News od razu wiedziałem,że pewne środowisko będzie chciało wykorzystać kolejną targedię.
12 grudnia 2012, 00:18 / środa
Oj, kurwa, niedobrze, niedobrze.
Zamachowcowi urwało łapę. A miało urwać łeb. Wówczas sprawie by ukręcono łeb formalnie, jako że sprawca wąchałby kwiatki od spodu z urwanym łbem właśnie. A teraz nie wiadomo, co ten nie urwany łeb może powiedzieć. Oczywiście, jak POwie za dużo, to się POda, że to na skutek urwanego łapska jeszcze z szoku się nie wydobył i ma łeb zbyt poobijany by mógł normalnie funkcjonować. Ale skuteczniej (i bezpieczniej) by było, gdyby dopadł go seryjny samobójca. Najlepiej jeszcze w szpitalu...
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.058