Gdańsk: sobota, 19 października 2019
FORUM
Podstrony:


Ekstraklasa sezon 2010-2011

strona 9/59

3 października 2010, 22:33 / niedziela
No i oczywiście była 11 na 1wszy mecz Polaków na Euro według naszego Fergusono-Mourinho Z Kaszubj znaleźli by się w niej grający dla Lechii Wołąkiewicz na środku defensywy i nasza ostoja, kapitan, najlepszy defensywny pomocnik, rozgrywający i czyszczący Lechii... Łukasz Surma...
3 października 2010, 22:35 / niedziela
Zobaczymy, co powiedzą w Szybkiej Piłce.
3 października 2010, 22:45 / niedziela
Posluchamy, co pokarza w Szybkiej Bijlce
3 października 2010, 23:05 / niedziela
Kurcze, zagapiłem się - na pewno Wołąkiewicz i Buval. Chyba słyszałem też nazwisko Nowaka.
3 października 2010, 23:05 / niedziela
Hubert, Deleu, Nowak, Buval
3 października 2010, 23:05 / niedziela
Deleu, Wołąkiewicz, Nowak, Buval
3 października 2010, 23:10 / niedziela
Ale jak by nie bylo to kolejna 11 gdzie wstawionych zostalo wiecej jak 3 Lechistow !!!
3 października 2010, 23:12 / niedziela
Ta, ale jeśli chodzi o gadkę to jak zwykle to Legia była cienka, a reszta nie ważna
3 października 2010, 23:14 / niedziela
odnośnik Glosowac na Bramke Huberta jak narazie prowadzi !!!
4 października 2010, 01:12 / poniedziałek
cos na temat Huberta odnośnik

pytanie za 10 pkt gdzie prezenterowi zaczyna sie grzywka ?
4 października 2010, 09:08 / poniedziałek
Mysona drugi mecz z kolei i 2 błąd zamieniony na bramke dla rywali polonii bytom.
4 października 2010, 09:45 / poniedziałek
brawo dla Osowskiego za pozytywne podejście do pytanie czy ktoś jeszcze z Lechii "nadaje" się do reprezentacji poza Hubertem. Rozumiem że wybiórcza zauważa tylko i wyłącznie obcokrajowców, ale np. na Krzyśka Bąka stawiałem nie zauważając Huberta (wstyd) Surmik ma swój wiek i nie ma nazwiska Żewłakow więc też nie zostanie powołany, można wskazać Nowaka ale wcześniej nie grał równo. Ale jak do tej pory nikt z mediów nie zauważał Lechii jakby nie istniała to fajnie że przynajmniej coś się ruszyło:)
4 października 2010, 10:37 / poniedziałek
Sensacja, czy nowa jakość ligi?

Sensacyjnie wygląda czołówka tabeli piłkarskiej Ekstraklasy po połowie rundy jesiennej: Jagiellonia Białystok, Korona Kielce, PGE GKS Bełchatów i Lechia Gdańsk. Miejsca faworytów: szósta Wisła Kraków, jedenasta Legia Warszawa, a tuż za nią Lech Poznań. Kto wie - może to początek nowej ery w lidze.

W 8. kolejce czołówka wygrała, a z faworytów tylko Wisła i Polonia Warszawa wywalczyły po punkcie. Legia przegrała po raz piąty w sezonie, a Lech po raz drugi z rzędu.

Jagiellonia wygrała w Zabrzu z Górnikiem 1:0, po golu Litwina Andriusa Skerli w doliczonym przez sędziego czasie gry. Goście wystąpili bez najlepszego strzelca Tomasza Frankowskiego, który z powodu drobnego urazu przesiedział na ławce rezerwowych 90 minut. Zwycięstwo ma szczególne znaczenie dla trenera Michała Probierza, który jako piłkarz spędził w Górniku siedem lat.

Zespół z Białegostoku ma 19 pkt i o dwa wyprzedza Koronę Kielce, o trzy PGE GKS Bełchatów oraz o pięć Lechię Gdańsk.

Korona w niedzielę wygrała w Chorzowie z Ruchem 1:0, a mecz ten potwierdził dwa największe atuty kielczan w tym sezonie: świetną postawę w spotkaniach wyjazdowych (10 pkt na 12 możliwych) oraz skuteczność lidera klasyfikacji strzelców Andrzeja Niedzielana, który trafił po raz ósmy i pogrążył niedawnych kolegów (grał w Niebieskich jeszcze wiosną).

W Bełchatowie zremisowała w tym sezonie jedynie Wisła Kraków, a w niedzielę bez punktów wyjechał stamtąd Lech Poznań. Mistrz Polski, który dobrze spisuje się w Lidze Europy, w ekstraklasie przegrał już po raz trzeci w sezonie i wywalczył dotąd ledwie osiem punktów. Sukces gospodarzom zapewnił Jacek Popek strzałem z rzutu wolnego pośredniego z pola karnego.

Największą niespodziankę w tej kolejce sprawiła jednak Lechia Gdańsk, która po raz pierwszy od 49 lat pokonała Legię Warszawa. Wrażenie robią przede wszystkim rozmiary zwycięstwa: 3:0 i to na terenie rywala. Trzy punkty goście zapewnili sobie w ostatnich 20 minutach gry, a do bramki Legii trafiali: Francuz Bedi Buval, powołany po raz pierwszy do reprezentacji Polski Hubert Wołąkiewicz oraz Paweł Nowak.

W czwartym kolejnym spotkaniu wygrać nie potrafił inny stołeczny zespół - Polonia. Tym razem podopieczni trenera Pawła Janasa zremisowali z Arką w Gdyni 0:0. W porównaniu z poprzednim meczem - z Polonią Bytom (2:2) - w składzie Czarnych Koszul dokonał on pięciu zmian, ale w grze zespołu nie widać było poprawy.

Równie długo na zwycięstwo czekają kibice i piłkarze Wisły Kraków. Pod wodzą Holendra Roberta Maaskanta Biała Gwiazda wygrała tylko w jego debiucie, a w czterech następnych meczach trzykrotnie zremisowała i doznała porażki. W piątek nie było goli w spotkaniu ze Śląskiem Wrocław, na którego ławce trenerskiej zadebiutował Orest Lenczyk. 67-letni szkoleniowiec w przeszłości trzy razy pracował w Wiśle, a ostatnio prowadził Cracovię.

Lepsze nastroje panują w Bytomiu, gdyż Polonia po raz czwarty nie przegrała. W piątek była nawet blisko zwycięstwa z Widzewem, ale w 79. minucie Piotr Grzelczak wyrównał na 2:2. Wcześniej gospodarze dwukrotnie prowadzili.

Czwarty punkt w sezonie wywalczyła Cracovia, remisując bezbramkowo z KGHM Zagłębiem Lubin.

W meczach 8. kolejki padło tylko 10 goli. Sędziowie pokazali piłkarzom 28 żółtych kartek, a tym razem obyło się bez czerwonych. Stadiony odwiedziło ok. 61 tys. widzów.

onet
4 października 2010, 18:04 / poniedziałek
tak sobie przeglądam stronę UEFA poszukując potwierdzenia, że ćwierćfinał w Gdańsku a tu taka niespodzianka:
odnośnik

tak poza tabelą to niewiele tam jest odświeżane... No i skąd oni wzięli "KS Lechia Gdansk"?? :)
4 października 2010, 19:54 / poniedziałek
odnośnik

Jeden link do całej Ligi+Extra z Kafarem w studiu.
4 października 2010, 20:37 / poniedziałek
4 października 2010, 20:40 / poniedziałek
slodowy: kolejny chce się na Lechii wylansować :(
4 października 2010, 20:47 / poniedziałek
źródło wybiórcza odnośnik

Łukasz Pałucha: Po strzeleniu trzech bramek Legii wiele mówi się o sile ofensywnej Lechii, jednak gdyby nie pana świetna interwencja przy stanie 1:0 i obrona strzału Rybusa, wynik mógłby być zupełnie inny...

Paweł Kapsa: Każdy dołożył swoją cegiełkę do tego sukcesu. Splendor rozkłada się na cały zespół, a nie tylko na strzelców goli czy bramkarza, który zatrzymał groźny strzał. Oczywiście cieszę się, że zachowałem czyste konto.

Wcześniej nie udawało się wam na Łazienkowskiej nawet strzelić gola.

- Wygrać 3:0 na Legii to coś wielkiego. Jestem przekonany, że prędko się to już nie powtórzy, nie sądzę, żeby ktoś jeszcze w tym sezonie dokonał tej sztuki. Taki sukces na Łazienkowskiej dobrze nam wróży, bo komu się to udaje, to potem jest bardzo wysoko w tabeli. 10 lat temu zrobiła to Polonia i została mistrzem Polski, w poprzednim 3:0 w Warszawie zwyciężyła Wisła i była druga.

Lechia mistrzem Polski. Padły te słowa w autokarze w drodze powrotnej z Warszawy?

- Nastroje są optymistyczne, bo w końcu skumulowały się dobra gra i znakomite wyniki. Ale stąpamy twardo po ziemi, dlatego nikt z nas nie będzie składał takich deklaracji. Zbyt wiele jeszcze meczów przed nami. Na razie najważniejsze jest to, że piłka sprawia nam radość, a my tym samym odwdzięczamy się kibicom.

Przed sezon postawiono przed wami cel: miejsca 4.-6. Wydawało się, że nieco na wyrost, teraz już nie?

- Mamy zająć miejsce w pierwszej szóstce i tego się na razie trzymajmy. Z odważniejszymi deklaracjami poczekajmy przynajmniej do końca rundy jesiennej.

Przed wami zestaw trudnych i prestiżowych meczów. Derby z Arką, wyjazdy na Wisłę i Lecha, przyjazd aktualnego wicelidera Korony...

- Teraz już nie ma co dzielić meczów na łatwe i trudne, po te pierwsze po prostu nie istnieją. Wystarczy spojrzeć na tabelę. Kto przed startem rozgrywek spodziewał się, że na półmetku rundy tabelę będą otwierać Jagiellonia, Korona, Bełchatów i my? Nie sądzę, żeby ktoś postawił na taki układ w czubie tabeli. Czujemy, że rywale szanują nas, ale jeszcze nie jesteśmy na tyle silni, żeby zawsze zaczynać mecz w roli faworyta.

Na pewno jednak będziecie nim w derbach z Arką. Szkoda tylko, że odbędą się one za dwa tygodnie, bo przerwa może wybić was z uderzenia.

- Mam nadzieję, że tak się nie stanie. Przed poprzednią przerwą na reprezentację też były takie obawy. Wygraliśmy pierwszy mecz w sezonie [2:0 ze Śląskiem] i nie mogliśmy pójść za ciosem. Ale dobrze przepracowaliśmy ten czas i wróciliśmy do ligi jeszcze silniejsi. Wygraliśmy trzy mecze, przeszliśmy do następnej rundy Pucharu Polski. Myślę, że ta przerwa może dać nam jeszcze większego kopa.

Takim "kopem" dla drużyny okazują się transfery. Bez kozery można nazwać Lechię królem letniego polowania.

- Na tę chwilę faktycznie tak to wygląda. Długo czekaliśmy na te transfery, ale było warto. Podobnie jak z ocenami szans na miejsce w tabeli, z ostatecznym werdyktem trzeba jednak się wstrzymać. Każdemu zawodnikowi może przydarzyć się nagłe załamanie formy. Mam nadzieję, że moich kolegów to ominie i na koniec sezonu w transferowej tabeli również będziemy na pierwszym miejscu.

Akcja a la Barcelona, styl Arsenalu. Zewsząd płyną nas was pochwały.

- Miło się tego słucha, ale dobrze wiemy, że jak Barcelona czy Arsenal to na pewno jeszcze nie gramy. Ale to dobre wzorce, które warto naśladować. W naszej lidze na pewno wyróżniamy się ze względu na styl gry. Suche wyniki niewiele mówią o grze, ale wszyscy, którzy nas oglądają podkreślają, że miło patrzy się na to, co robimy na boisku. To równie ważne jak punkty.
4 października 2010, 21:04 / poniedziałek
Na ekstraklasa.tv jest sonda pt. "Styl gry której z drużyn uważasz za najbardziej efektowny?". Zachęcam do głosowania! Póki co Lechia prowadzi.
4 października 2010, 21:17 / poniedziałek
link do ekstraklasy.tv odnośnik
4 października 2010, 21:26 / poniedziałek
gedania wydaje mi się, że akurat Tymański nie musi się lansować i już jakiś czas temu czytałem w jakimś artykule jak mówił, że kibicuje Lechii itd.
Co nie zmienia faktu, że caly ten tekst jest pisany 'pod publike'

pozdrawiam.
4 października 2010, 21:53 / poniedziałek
mozna go spotkac na Traugutta. ale sie jebnal i napisal "61 lat" haha
4 października 2010, 22:32 / poniedziałek
4 października 2010, 22:44 / poniedziałek
M.M. jeśli kibicuje Lechii to powinien znać przynajmniej podstawowe abecadło i wiedzieć że Żyleta to jest na Legii a nie Lechii ale fakt gościu znany, pisujący do wybiórczej och i ach :)
4 października 2010, 23:06 / poniedziałek
Kolejny chce się na Lechii wylansować x2

M.in.: "Lechia Gdynia", oraz "Nie jestem typowym kibolem i nie życzę źle ani naszemu sąsiadowi zza miedzy Arce, ani Legii czy też Lechowi. Ba, nie życzę źle żadnemu polskiemu klubowi, bo jestem przeciwny oczywistym i wieśniackim, szowinistycznym antagonizmom, podsycanym debilizmem, rasizmem i ustawkami... Mam jednakowoż nadzieję, że już niebawem doczekamy się w Gdańsku tytułu mistrza Polski."

I nie mam pytań.
5 października 2010, 00:11 / wtorek
Niestety tak własnie wygląda obraz przeciętnego kibice w Polsce ;(
5 października 2010, 00:27 / wtorek
Możliwe, tylko, że przeciętny kibic w Polsce nie krzyczy "Lechia Pany" i nie wychwala się najpierw gdzie to on nie był i czego nie widział, a zaraz później stwierdza i daje do zrozumienia, że właściwie to tak samo lubi i Lechię i Wisłe i amice i arkę, a ci co sądzą inaczej to wieśniaki, szowinistyczni debile i rasiści (sic!).

Ciekawe czemu tych swoich zachwytów i wyrazów przywiązania do Lechii nie wypisywał jeszcze nawet te 2 miesiące temu, że o paru latach wstecz nie wspomnę, tylko nagle mu się przypomniało po wygranej z Legią jaki to z niego zajebisty kibic Lechii. Szczególnie, że mecz oglądał na Sopcascie, moim zdaniem koleś jest śmieszny i tyle.
5 października 2010, 02:02 / wtorek
weszlo.com: "Bardzo ciekawy wywiad z Surmą"

(...) Kapitan Lechii Gdańsk ma tę cechę, którą u piłkarzy lubimy, a która jest niestety na naszych boiskach coraz rzadsza - nie jest pizdą (...)

odnośnik
10 października 2010, 21:59 / niedziela
odnośnik

Niemieccy kibice są przeciwko rozbijania kalendarza meczów na potrzeby telewizji.
U nas natomiast od przyszłego sezonu mecze beda nie tylko w piatek ale i w poniedziałek. Shit!
Wiem ze gimnazjalistom to nie przeszkadza, lecz starym dziadom pracującym na zmiany ( tak jak ja) jak najbardziej. Połowa meczów bedzie poza weekendem i znowu wielkie kombinowanie :(

TYLKO LECHIA!
10 października 2010, 23:28 / niedziela
pod tym linkiem pojawia się awaria znalazłem w inecie też coś takiego:

Około 4 tys. kibiców z całych Niemiec zjednoczyło się w niedzielę w proteście przeciwko rosnącym cenom biletów na mecze ligowe i komercjalizacji ukochanego sportu w tym kraju

W centrum Berlina spotkali się kibice ponad 50 klubów z pierwszej, drugiej i trzeciej niemieckiej klasy rozgrywkowej.

Fani sprzeciwiają się rosnącym cenom biletów, nieprzyjaznym kibicom godzinom rozpoczęcia spotkań i zbyt brutalnym, ich zdaniem, interwencjom policji.

- Ludzie muszą zrozumieć, że to odbija się na kibicach, zabija atmosferę na stadionach - mówił ich rzecznik prasowy, Wilko Zicht.

Ci, którzy wyznaczeni byli do zabrania głosu, mówili też o zbytniej komercjalizacji najważniejszych lig.

Demonstrantów pilnowały spore oddziały policji, ale ich obecność okazała się zbędna - obyło się bez żadnego incydentu.

Bundesliga to wciąż najtańsza z grupy najważniejszych lig w Europie: średnia cena biletu na zeszły sezon to 20,79 euro przy 43 euro za wejście na mecz angielskiej Premier League i 40 euro za spotkanie Primera Division.

Liga przeżywa rozkwit. Bundesliga przyniosła w 2009 r. 1,7 mld euro zysku (424 mln za bilety, 573 mln od sponsorów, 594 mln z praw telewizyjnych).

Kibice i tak niepokoją się jednak, że ceny biletów powoli rosną. Z przychylnością fanów nie spotkał się też nowy termin rozgrywania jednego z meczów, ustalony specjalnie dla telewizji - sobota wieczór. Mecze w Bundeslidze rozpoczynają się tradycyjnie o 15:30 i kibice przyzwyczajeni są do chodzenia na stadion o tej porze.
12 października 2010, 09:55 / wtorek
za onet'em

Zajęcia rozpoczęły się o godzinie 17:00 czasu miejscowego i po rozgrzewce, Franciszek Smuda przydzielił niebieskie znaczniki piłkarzom, którzy we wtorek zagrać mają w wyjściowej jedenastce. Jeśli selekcjoner w ciągu najbliższych godzin nie zmieni zdania, to Polacy na Saputo Stadium wybiegną w następującym ustawieniu: Przemysław Tytoń - Łukasz Piszczek, Kamil Glik, Michał Żewłakow, Łukasz Mierzejewski - Hubert Wołąkiewicz, Rafał Murawski, Adrian Mierzejewski - Ludovic Obraniak, Ebi Smolarek i Robert Lewandowski.

Pierwsze chwile w treningowej gierce Huberta Wołąkiewicza w podstawowym składzie nie były zbyt dobre. Trzy straty i długie trzymanie piłki sprawiły, że selekcjoner dwa razy zwrócił mu uwagę, czego od niego oczekuje na boisku. Instrukcje Franciszka Smudy podziałały i do końca gierki Wołąkiewicz należał do wyróżniających się zawodników, oddając między innymi bardzo ładny strzał zza pola karnego, po którym piłka uderzyła w poprzeczkę. - Grałem już kiedyś dwa albo trzy mecze na środku pomocy, jak trenerem Lechii był Jacek Zieliński, więc nie będzie problemu. Trzeba będzie się przestawić i więcej pobiegać. Jeśli dostanę szansę, będzie to miłe ukoronowanie tego, że dostałem powołanie do kary - powiedział po treningu Wołąkiewicz.

No i widać że Koala się wpierdala...
mam tylko nadzieję że Hubert się odnajdzie na środku pomocy, i nie zatraci swoich walorów w defensywie, życzę mu aby otrzymał szansę debiutu którą wykorzysta z pożytkiem dla siebie i dla Lechii.
12 października 2010, 14:54 / wtorek
Klasyfikacja ekstraklasy po 8. kolejce pod względem średniej kibiców na mecz:
1. Legia Warszawa - 18.333 (3 mecze, łącznie 73.334)
2. Lech Poznań - 13.600 (2 mecze, łącznie 27.200)
3. Korona Kielce - 10.016 (4 mecze, łącznie 40.066)
4. Wisła Kraków - 10.000 (4 mecze, łącznie 40.000)
5. Widzew Łódź - 9.512 (4 mecze, łącznie 38.051)
6. KGHM Zagłębie Lubin - 9.003 (4 mecze, łącznie 36.013)
7. Górnik Zabrze - 8.926 (4 mecze, łącznie 35.705)
8. Śląsk Wrocław - 8.500 (3 mecze, łącznie 25.500)
9. Ruch Chorzów - 6.875 (4 mecze, łącznie 27.500)
10. Cracovia Kraków - 6.767 (3 mecze, łącznie 20.300)
11. Lechia Gdańsk - 6.585 (5 meczów, łącznie 32.928)
12. Jagiellonia Białystok - 5.800 (4 mecze, łącznie 23.200)
13. Polonia Warszawa - 4.875 (4 mecze, łącznie 19.500)
14. Polonia Bytom - 4.000 (5 meczów, łącznie 20.000)
15. PGE GKS Bełchatów - 3.940 (5 meczów, łącznie 19.700)
16. Arka Gdynia - 3.057 (4 mecze, łącznie 12.230)

odnośnik
12 października 2010, 15:46 / wtorek
boli
13 października 2010, 10:39 / środa
Dobrze że żydzi umieją liczyć :D Lechia na 8 :)

odnośnik
15 października 2010, 16:49 / piątek
odnośnik orange sport to jest jakieś dno. Panasewicz jako ekspert haha
15 października 2010, 17:02 / piątek
No dobrze, ale jesli wezmiemy pod uwage najlepszy wyjazd, to znowu my jestesmy liderami, wiec pamietajmy o tym ;DDDD hehe
15 października 2010, 17:40 / piątek
co to za przygłupy w tym orange sport...
15 października 2010, 19:56 / piątek
zaczyna sie, mam nadzieje piekny mecz, mimo ze nie nawidze zarowno legii jak i zydzewa to spiewam: a legia legia kuuurwa, a legia legiauuuurwa....
15 października 2010, 20:24 / piątek
Widzew 0-1 Legia 18 min.
16 października 2010, 08:18 / sobota
@ BKs.Lechia - na ile pkt wyceniasz swój "okrzyk"
.....
[no chyba, że byleś naj.ebany]
16 października 2010, 13:29 / sobota
Podsumowanie statystyczne udziału kibiców w meczach Ekstraklasy. Warto przeczytać

odnośnik
16 października 2010, 15:31 / sobota
Nasi Bracia ze Śląska wygrywają z Polonią Warszawa 1-0, 42 minuta chyba samóbojcza Piątka,
16 października 2010, 15:31 / sobota
ŚLĄSK - groclin 1:0 43 min.

HEJ ŚLĄSK !!!
16 października 2010, 15:31 / sobota
43' Slask - Polonia W. 1-0
Bardzo slaby mecz, oby Slask dowiozl zwyciestwo do konca.
16 października 2010, 16:07 / sobota
1:1
Chujnia :/
16 października 2010, 16:21 / sobota
Śląsk dostaje już 2:1 :/
16 października 2010, 16:35 / sobota
Brawo Śląsk!!!!
16 października 2010, 17:53 / sobota
Mysona znowu tragedie gra
16 października 2010, 20:16 / sobota
kuchenki przegraly z zaglebiem u siebie
16 października 2010, 20:19 / sobota
takie strzały jak Bartczaka będą niezwykle ważne jutro, można sie bronic cały mecz i pyknąć jedną bramę extra. Lechia od pierwszej minuty powinna ich zastrzelić jak z kalacha strzelać strzelac i jeszcze raz strzelać!
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.305