Gdańsk: wtorek, 31 marca 2020
FORUM
Podstrony:


Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej RPA 2010

strona 4/7

24 czerwca 2010, 11:06 / czwartek
"jak dla mnie Anglie można spokojnie nazywać Anglią"

chyba tylko jesli przyjąć kryterium angielskich nazwisk: James, Cole, Lennon, Defore, King, Heskey, Phillips - więcej kolorowych niż w reprezentacji Niemiec.

Mam nadzieję na powtórkę rezultatów z półfinału MŚ'90 we Włoszech i półfinału ME'96.
24 czerwca 2010, 11:27 / czwartek
Szkoda Słowenii, bardzo szkoda... Ale w piłce trzeba grać do końca co pokazali Amerykanie i wygrali grupę, nawet się cieszę, bo odpadnie na pewno jedna z drużyn, którym nie kibicuję (Anglia, Niemcy) a być może i druga z Argentyną, jeśli ta pokona Meksyk.
Mam nadzieję, że Ghana pokona USA.
24 czerwca 2010, 13:29 / czwartek
W Afryce właśnie było zajebiście . Byłem w ubiegłym roku dwa razy. gdybym jeździł na sklepy do Niemiec albo po ,,fury" to zapewne bywałbym tam częściej. Jednak pracuję uczciwie i stać mnie było na takie dwie imprezy. Ponadto szyderca nie napisałem , że ktoś z rodziny polecił mi ciszej mówić po Polsku w niemieckim sklepie. Nie słyszałeś , nie pierdol . Wyjaśnię Tobie , tak powiedziała do mnie osoba pokroju ,np. Miroslava Klose czy innego dowolnego volksdeutscha( rozjaśniło Ci się czy dalej szmery pod kopułą ? ) Następnie wyjaśniam Tobie tak jak laikowi , krok po kroku . Kuzyn mojego taty w wieku 9 lat wyjechał z matką do Dortmund . Tam się ożenił , ma dwoje dorosłych dzieci ( do których Polacy jeżdżą po fury )ma troje wnucząt . Teraz ma 75 lat więc może czuć się Niemcem i tak własnie sie czuje. jednak nic do niego nie mam. Jest porządnym człowiekiem.Nigdy niczego złego nie powiedział o Polsce czy Polakach . Mi chodziło ogólnie o niemiecką mentalność , ich głupie docinki w kierunku Polaków w środkach masowego przekazu np. Dlatego chciałem żeby wygrała Ghana. Czy zrozumiałeś to wreszcie ? Chciałem by ktoś ich dosadnie upokorzył. Kapujesz w końcu. I nie napinaj się bo to i tak niczego nie zmieni w moim podejsciu do tematu. Nie czepiaj sie też czyjejs ortografii , błędów stylistycznych itd. bo to jest akurat podstawowa linia obrony tych , którzy w zasadzie nie mają nic do powiedzenia. To by było na tyle a i tak zbyt dużo czasu i miejsca na tym forum Tobie poświęciłem , za co innych przepraszam. Come on England !!! Pedalski i Klose mogą wyru.....kozę!
24 czerwca 2010, 13:52 / czwartek
Ja mam nadzieję na dzisiejszą przegraną Włoch. Była by to druga po Żabojadach drużyna na którą liczę że odpadnie. Po za tym trzecie zwycięstwo Holandii i idą na mistrza. Tylko że znowu z tą Brazylią po drodze.
24 czerwca 2010, 17:11 / czwartek
Tak tak Simek, Anglię można nazwać bez dwóch zdań "Anglią"... To tylko potwierdza Twoją znajomość tematu... Twoje sympatie i antypatie a rzeczywistość to dwie różne rzeczy panie...
Oby rozjechali "Synów Albionu" !!!
Na chwilę obecną Włosi za burtą... nie ukrywam że niezmiernie cieszy mnie to ;)
24 czerwca 2010, 17:16 / czwartek
mucha chuj znowu blaznuje podobnie jak z dawidowskim to mialo miejsce...prowokator w dupe jebany.
z innej beczki-ludziska sobie siedza,browarki ze szklanych butelek pija...sielanka,a u nas napoje przelewane w kubki plastikowe...pzpn...pzpn...
24 czerwca 2010, 17:21 / czwartek
JOHN debilem się urodziłeś i debilem umrzesz. Taka Twoja rola w tym przedstawieniu zwanym życiem.
24 czerwca 2010, 17:47 / czwartek
żele do domu : )
i dobrze bo na to się patrzec nie da
24 czerwca 2010, 17:56 / czwartek
Nażelowane kurwy do domu:)))
24 czerwca 2010, 18:14 / czwartek
Być teraz w Bratysławie - bezcenne !!! ;)
25 czerwca 2010, 12:16 / piątek
Szyderca! Bo widzisz , w życiu jest tak jak w szachach. Raz posuwasz królową , raz bijesz konia! Zatem przyjemnych doznań przy polerowaniu rynny .
25 czerwca 2010, 12:28 / piątek
Te MŚ pięknie pokazują nieobliczalność piłki nożnej, skazana na pożarcie Słowacja pokonuje pewnych siebie Włochów i bardzo dobrze (marne pocieszenie, że zostawiła nas w grupie eliminacyjnej). Ciekawie będzie dzisiaj, jak zagrają Kanarki z Portugalią - oby na pełnych obrotach to będzie miło. Dużo drużyn z Ameryki Południowej gra dalej i to mnie cieszy. Europa dała ciała i nie sądzę, by za 4 lata poprawiła ten wynik.
25 czerwca 2010, 12:40 / piątek
Klose - Gliwice, Polska
Podolski - Gliwice, Polska
Trochowski - Tczew, Polska
Cacau - Santo Andre, Brazylia
Marco Marin - Gradiška, Bośnia i Hercegowina

Simek ! mam wątpliwości co do miejsca urodzenia Klose . W dowodzie ma na pewno : Geboren platz - Oppeln :)
25 czerwca 2010, 13:12 / piątek
aff hehe faktycznie Opole :) pisałem z rozpędu myśląc już o miejscu urodzenia Podolskiego :)
25 czerwca 2010, 13:18 / piątek
Duńczycy przegrywają z Japonią. Jeden strzał z wolnego ustawia mecz. Dziwna piłka, która miała spowodować, iż mecze będą atrakcyjniejsze paradoksalnie przyczyniła się do defensywnej taktyki zespołów. Wszyscy boją się piłki, która lata jak chce. Przypadkowy strzał z daleka roztrzyga o losach meczów....
25 czerwca 2010, 13:31 / piątek
Ta piłka faktycznie jest dziwna, ale akurat tu chyba bardziej napastnicy i pomocnicy boją się z niej korzystać. Nie wiem czy są jakieś statystyki opisujące takie rzeczy, ale wybitnie mało bramek [np. w porównaniu do poprzedniego mundialu] pada po strzałach z dystansu. Za to rekordowa ilość piłek bitych z 16-20 metra idzie nad poprzeczkę, natomiast ogromna większość uderzanych z kąta, przelatuje nie po tej stronie słupków. Chyba że piłkarze zapominają jak się strzela albo nie radzą sobie z presją.

Szacun dla Słowacji [no, może z wyłączeniem Muchy], szkoda Słowenii bo po pierwsze dużo lepsze wrażenie zrobiła w grupie eliminacyjnej niż Słowacy, no i wyeliminowała Rosję. Z drugiej strony Stanom należał się ten awans, chociażby za nieuznane niesłusznie dwie bramki.

Spieprzony karny przez Southgate'a w '96 to jedna z większych sportowych traum w moim życiu, mam nadzieję że tym razem wygra Anglia.
25 czerwca 2010, 15:00 / piątek
zzz - o czym Ty piszesz, Duńczycy przegrali zasłużenie, nie istnieli, Japończycy grali z nimi w dziadka, a ci biegali jak z ołowiem w dupach. Bramka była kwestią czasu, a że padła z pięknego wolnego to tylko powinno cieszyć kibica. Nie zdziwie się jak Azjaci jeszcze nas zaskoczą na tym mundialu.

Dawno sie tak nie uśmiałem jak czytam że zespoły ustawiaja defensywną taktykę ze względu na piłkę, no bo po co ze względu na przeciwnika:D Może jeszcze się boją wychodzić na boisko bo piłka lata jak chce, hehe:)))
Obudź się chłopie, przynajmniej od dwóch dekad dla większości drużym, niezależnie od prezentowanego poziomu, priorytetem jest nie stracić bramki, a dopiero potem jej strzelenie!

Hitem są stwierdzenia ekspertów w studio typu że bramka a raczej szmata która puścił Green przeciwko USA to efekt nowej piłki, ludzie nie dajmy się zwariować!

Przypadkowy strzał z dystansu, jak może być przypadkowym jak ktoś decyduje się na uderzenie, to po to żeby zdobyć gola, a nie przypadkiem postraszyć bramkarza. Przypadkowy może byc samobój, powiew wiatru czy próba dośrodkowania a wychodzi piękny lob nad bramkarzem, ale nie strzał z dystansu, niezależnie czy sie otarł o kogoś po drodze czy nawet jak bramkarz go miał na rękawicy, bo zamierzeniem uderzającego było zdobycie gola to jak mówić w tym przypadku o przypadku;)

Jakoś kiedy Roberto Carlos strzelał pamiętnego gola z wolnego przeciwko Francuzom w Pucharze Konfederacji nikt nie zastanawiał się nad piłką, pomimo że tor lotu wydawałby sie byc nienaturalny, tylko zachwycano sie kunsztem Brazylijczyka.

Generalnie na MŚ widać że drużyny europejskie z malutkimi wyjątkami odstają motorycznie i fizycznie od Latynosów, Azjatów czy nawet Amerykanów, będzie ciekawie, ale to chyba nie będą mistrzostwa reprezentacji z Europy.

HOP HOP HOLLAND!!!

Aejaejao!!!
25 czerwca 2010, 15:28 / piątek
Te mistrzostwa coraz bardziej mi się podobają Odpadła Francja, odpadli symulanci Włosi. Ciekawe czy do grona odpadniętych dołączą dziś Hiszpanie :) Chociaż to już były by śjakieś jaja. Czyli kibicuje dziś Chile.
Holandia powoli, powoli się rozkręca.
25 czerwca 2010, 18:35 / piątek
Do John 3-16. Pisze sie geburtsort palancie nie wiesz to nie pisz.Platz to mozesz zajac ty w klozecie. Pozdrowienia dla wszystkich sympatykow druzyny niemieckiej !!!!!!!!!!
25 czerwca 2010, 18:36 / piątek
jacaraca, do momentu utraty bramki przwagę mieli Duńczycy. Bramka wyluzowała Japończyków dodała im pewności siebie. W sumie byli lepszym zespołem, co nie oznacza, że nie wpłynęła na to pierwsza bramka z wolnego.

"przyczyniła się" nie oznacza zdeterminowała. Przyczynić coś sie może w 90, 40, 20 lub 5% albo i w promilach. Genaralnie chodzi o to, że zespoły grają ostrożniej (na wszelki wypadek napisze) w stopniu znikomym. Piłka, która lata jak chce jest bardziej nieprazewidywalna. (taktykę ustala się pod przeciwnika oczywiście:)

Rozumiem, ze według Ciebie, każdy zespół ma w szeregach Carlosa:))
25 czerwca 2010, 18:39 / piątek
gross, Hitler byłby dumny, że Niemcy reprezentują Polacy Turcy i murzyni! Jestem tego w 100% pewny. Jeszcze tylko żydów i homosiów brak...
25 czerwca 2010, 18:46 / piątek
Auf gehts Deutschland!!!

nwjRH!!!
25 czerwca 2010, 22:59 / piątek
Simek spróbuj dostać się pod prysznic z reprezentacją Niemiec pewnie dowiesz się czy nie ma Żydów lub homo.
apropo reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów
rok 1954 tzw. "cud z berna" z tego co się nie mylę już wtedy byli tam zawodnicy z polskim pochodzeniem.
25 czerwca 2010, 23:06 / piątek
Picnick jak masz takie pomysły to pewnie często to praktykujesz i widać masz jakieś doświadczenie w tych sprawach skoro takie rady ślesz ;) nie wnikam już w to co robisz wieczorami, pozdro i ćwicz dalej!
26 czerwca 2010, 09:27 / sobota
Grass Ty nie złość się na Johna tego zjeba, że tak napisał. Jemu podpowiedziała to rodzina z Dortmundu , szeptem w sklepie, to nie dosłyszał bidulek. Daj mu poszaleć. W Afryce dawno nie był to tyłek go swędzi. Musi się wyżyć chociaż na forum.
26 czerwca 2010, 12:06 / sobota
szyderca - zachowanie Niemców wobec Polaków - z mojego doświadczenia... wczasy... nie wyjazd na sklepy...
Końcówka DDR-u, miasteczko koło Berlina, sklep obuwniczy, na półkach pełne (!!!) pary butów. Wchodzimy do sklepu, znajomi z około 5-letnimi dziećmi. Pierwsze słowo wypowiedziane w języku polskim, a sprzedawczyni zajmuje pozycję przy drzwiach wyjściowych, zamykając je na klucz.

Wydarzyło się to ponad 20 lat temu, ale w świadomości Niemców takie postrzeganie Polaków pokutuje...

Może teraz skumasz dlaczego Johny proszony był o mówienie szeptem i postrzega Niemców tak jak postrzega...
26 czerwca 2010, 12:41 / sobota
MarekM daj sobie spokój z tłumaczeniem co niektórym polsko-niemieckich relacji. To nic nie da. Zwłaszcza gdy niektórzy uważają ,że geboren platz to jest toaleta :)Może się tam urodzili ? Wracając do tematu chciałem zwrócic uwagę na zachowanie Diego Maradony. Piłkarzy traktuje jak ojciec , po każdej zmianie obejmuje zawodnika i całuje . Przypomina mi to zachowanie bossów mafijnych. Zresztą Maradona z całą swoją biżuterią , brylantyną i sposobem bycia takiego ojca chrzestnego mafii przypomina. W latach 84-91 gdy grał w Napoli na pewno miał okazję poznac niejednego z bossów neapolitańskiej mafii, albo inaczej , bo który z nich nie chciałby poznac boskiego ,,El Diez"? Znając jego późniejsze losy tak właśnie można to postrzegac. Widac ,ze ekipa Albicelestes jest silna , zgrana i co najważniejsze , panuje w niej dobra atmosfera. Myślę , że w finale zagrają Argentyna z Portugalią.
26 czerwca 2010, 12:51 / sobota
grass , wpisz sobie geboren platz w dowolny translator , poszukaj w słowniku i odpisz co znalazłeś. Kubełek zimnej wody na pusty łeb i dwie rundy dookoła bloku. Szyder ,możesz dołączyc . Jetz ! Nicht grüßen Ruck.
26 czerwca 2010, 13:05 / sobota
MarekM przestań bajać bo te historie o zamykanych obuwniczych w NRD troszeczkę oblatane już są. Może i tak się kiedyś zdarzyło ale jeden głupek rozdmuchał jakaś historie i każdy powtarza ja teraz jako swoją. Ktoś śmie mówić o jakiejś nietolerancji Niemców? Przecież bardziej chorego i nietolerancyjnego narodu niż my Polacy to w całej Europie nie znajdziemy? No może z wyjątkiem kosowskich Albańczyków. Wystarczy poczytać to forum. Mi po prostu nie odpowiada mi stawianie drużyny bambusów nad europejczykami i tyle. Gdzieś mam czy to drużyna niemiecka , duńska czy co innego. A ,ze wielu niestety jest zakompleksionych w stosunku do Niemców to już inna mańka. Wracając króciutko do Twojej mrożącej krew w żyłach historii z obuwniczego w NRD opowiem Ci inną , znad Wisły. Warszawa , port lotniczy Okęcie, nasz niemiecki kontrahent wsiada do taksówki , podaje wizytówkę z adresem siedziby naszej firmy. Znajduje się ona na Ursynowie. Koszt takiego przejazdu to dokładnie 22 zł. Sprawdzone przeze mnie i naszych pracowników co tydzień jeżdżących tą trasą. A tu Niemiaszek z znienacka buli złociszów 68. Szkoda, że drzwi taksiarz mu nie zamknął przed nosem jak w NRD-owskim obuwniczym co? Wystarczy Panie "pokrzywdzony"? Pozdrawiam.
26 czerwca 2010, 13:41 / sobota
szyderca - widzę, że nadal nic nie kumasz... porównując stosunek Niemców do Polaków do warszawskiego taksiarza, który kroi każdego bez względu na nację... w tym - również - swoich rodaków. Porównanie z dupy wzięte... ot, oby coś napisać.

Kompleksy na tle Niemców? Nie mam żadnych. Nie mam problemu z okazywaniem swojej polskości podczas pobytu w Niemczech - a uwierz, spedzam tam sporo czasu.
Jeszcze ze dwa pokolenia i nacja aryjskich Niemców przejdzie do historii. Sami sobie zgotowali ten los dopuszczając do niekontrolowanej imigracji i kurwienia się z przyjezdnymi.

Za to mam ich szanować i mieć na ich tle kompleksy? Chyba Ciebie poniosło...
26 czerwca 2010, 13:53 / sobota
to ja może z własnego doświadczenia. Przełom lat 90/00 jadę przez niemcy osobowym. W okolicach Dusseldorfu tankuję. Jest noc, super sympatyczna ok. 70 letnia babcia stoi za kasą. Z żoną gadam normalnie po Polsku. Nie widzę żadnego ochroniarza (może gdzieś był skitrany). Kobieta jest przesympatyczna. Zapytana o drogę troskliwie objaśnia nam którędy jechać.

Potem wiele godzin jazdy 3 pasmówką i kolejne tankowanie. Okolice Drezna (jechałem na Wrocław), w środku dnia. Ledwo skończe wlewać poliwo ku mojemu zdziwieniu przed przednią maska mego auta pojawia się szlaban. Nigdy wcześniej (ani później) się z tym nie spotkałem. O tym jak traktował mnie sprzedawca powiem tylko tyle, że przypomniały mi się czasu głębokiej komuny kiedy klient był traktowany jak intruz. Samochód był na Polskich blachach.
26 czerwca 2010, 14:05 / sobota
kompleksy? pokrzywdzeine? uśmiechnałem się pod nosem i ....."ale buraki" rzuciłem do żony.
26 czerwca 2010, 14:47 / sobota
No widzisz marek jednak to Ty nic nie kumasz. Gdzie ja napisałem że TY masz kompleksy? Napisałem, chociaż w przenośni, że najbardziej krytykują ich Ci co mają największe kompleksy. Ty porównujesz stosunki Niemcy-Polska do sfrustrowanej sprzedawczyni w obuwniczym a mi zarzucasz , że robię to porównując owe stosunki do zachowania warszawskiego taksówkarza? Idz do jakiegoś obuwniczego u nas np. w Auchan i w innym języku poproś o parę butów. Zobaczysz jaka miła dla Ciebie będzie pani sprzedawczyni z pensją najniższej krajowej. Marek jeśli jak piszesz częsta tam bywasz a dalej masz takie o nich zdanie to za przeproszeniem zadajesz się tam z motłochem pokroju taksówkarza warszawskiego. Sam też bywam tam bardzo często i to już od 1990 roku i nie spotkałem się z jakąś nadprogramową dawką wrogości w stosunku do mojej osoby. Dawka jest dokładnie taka sama jak we Francji , Danii i gdziekolwiek, wyłączając Austrię gdzie naród jest troszeczkę kontrowersyjny. No ale ponieważ trochę się rozpisałeś i napomknąłeś o szacunku to i ja pobuszowałem po necie i powiem Ci za co masz ich może nie aż szanować ale respektować ok? Nie obrazisz się ? Za Audi, BMW, Mercedesa, Loewe, Siemensa, Kruppa, Mannesmanna, i wiele setek i tysiecy takich marek . Za to,że wynaleźli miedzy innymi : airbag, aspirynę, tampony, samochód, bakteriologię przez Roberta Kocha, drukarni przez Gutenberga, giętkiej protezy c-leg umożliwiającej bieganie i uprawianie innych sportów, karty z chipem, komputera, silnika diesla, kołka do wkręcania śrub do ścian, silnika odrzutowego, dynama, telewizji, digitalnego zegarka na rękę otrzymującego czas co do sekundy jako sygnał z europejskiego nadajnika dcf 77, szybowca, żarówki przez (nie nie nie przez Edisona) HEINRICH GÖBEL rok 1854, żęlki do jedzenia, homopatycznej metody leczenia HAHNEMANN rok 1797, helikoptera, jeansów, filtrów do kawy, rozczepienie jądra atomowego, aparatu fotograficznego małoobrazkowego, lodówki nie wydalającej gazu szkodzącego warstwie ozonowej, kolei magnetycznej, motocykla, skompresowania plików muzycznych mp3, harmonijki ustnej, układu okresowego, tabletki antykoncepcyjnej, gramofonu, luteranizmu, teorii względności, promieni rentgena, scannerów, buta korka piłkarskiego, ustawodastwa socjalnego, linii tramwajowych, herbaty w woreczku, telefonu ( tak tak nie pan Bell ) lecz PHILIPP REIS 1859, termosu, taśmy magnetofonowej, zastosowanie vakkum ( próżnia), Windy systemu twin, pasty do zębów, świecy zapłonowej, i wiele wiele innych.

I co ja mam piać z zachwytu na widok Ghany jak ten imbecyl John? Daj mi jeden powód dlaczego. Albo wymień co Ghana i reszta bambusów zrobiła dla świata? Albo jeszcze inaczej. Pokaż mi nasz rodzimy wpływ na poprawę komfortu życia ogółu?

To chyba Ty Marek się zagalopowałeś. Pozdrawiam
26 czerwca 2010, 15:27 / sobota
Co by tu jeszcze dodac ? Zyklon B ?
26 czerwca 2010, 15:33 / sobota
Aaaaa to po tym masz ubytki na umyśle zjebie genetyczny
26 czerwca 2010, 15:37 / sobota
Nie zniżyłem sie jeszcze do Twego poziomu , ale już , już powolutku mnie zaczynasz wkurwiac :)
26 czerwca 2010, 15:41 / sobota
Podobno imbecyla ciężko wkurwić. Twój przypadek potwierdza teorię.
26 czerwca 2010, 15:47 / sobota
Ale tylko - podobno :) Dzisiaj gra Ghana z USA . Kto tu będzie bardziej europejski albo niemiecki ?
26 czerwca 2010, 15:56 / sobota
Tu mam dylemat. Tyle samo do tej hameryki europejczyków się nazjeżdżało co i buszmenów. Niech wygra lepszy.
26 czerwca 2010, 16:09 / sobota
Przychyliłbym się ale nie wiem czy mogę ?
26 czerwca 2010, 16:14 / sobota
A swoją drogą to ciekawi mnie czy taki polski emigrant kibicuje drużynie kraju w którym mieszka? Pytam z ciekawości. Naturalnie poza naszymi orłami ale ci nieczęsto startują w turniejach a jeżeli już to szybko wracają i nie ma dylematu. Jak to jest?
26 czerwca 2010, 16:51 / sobota
He, he, Johny oni tylko znaleźli inne zastosowanie tego specyfiku. O ile dobrze pamiętam Cyklon B "wymyslił" żyd niemieckiego pochodzenia (taki chichot historii), notabene laureat Nagrody Nobla - informacja do sprawdzenia, mi się nie chce szukać.

Szyderca - szacunek do cywilizacyjnych osiągnięć przedstawicieli każdego narodu - w tym i Niemców - mniemam, że posiada każdy zdrowo myślący człowiek. Ja również.

Niekoniecznie ów szacunek musi byc przełożony na moją ocenę Niemców jako narodu. Za co? Mówiłem wcześniej.

Repra Niemiec jest zlepkiem rodowitych i naturalizowanych. Jeżeli Niemcy uważają, że to jest OK, ich sprawa. Mnie niekoniecznie "podniecał" Roger czy Olisadebe w składzie Polski. Wolę przegrywających (choć to boli) naszych, niż remisujących "z polskim paszportem".

Tym m.in. różnią się Niemcy od Ghany. Może to miał Johny na mysli, a może najzwyczajniej w świecie kopana w wykonaniu czarnych bardziej przypadła mu do gustu.

Pozdrawiam.

ps. przy okazji do wszystkich... odmienne gusta czy opinie nie powinny powodować "niecenzuralnego" jechania po "braciach po szalu"...
26 czerwca 2010, 16:55 / sobota
Urugwaj Urugwaj Urugwaj!
26 czerwca 2010, 17:17 / sobota
MarekM właśnie o to chodziło . Szacun i ukłon w Twoją stronę. Come on England ! Vamos Argentina !
26 czerwca 2010, 18:04 / sobota
Tak , to Fritz Haber , niemiecki chemik żydowskiego pochodzenia wynalazł cyklon B. Oczywiscie jako środek do odwszawiania mundurów. Jednak Haber mimo swego pochodzenia był Niemcem. I tu znów mogłaby sie zawiązac dyskusja lecz na tym poprzestanę . Wątek przecież jest o World Cup 2010 :)
26 czerwca 2010, 18:04 / sobota
John , w takim razie jak Ci o coś chodzi to spróbuj artykułować się w dla wszystkich zrozumiały sposób :P. MarekM próbujesz w zręczny sposób poprowadzić dyskusję na inne tory:). Z castropem ze 4 lata temu by Ci się udało:P. Teraz już kicha. Napisałeś jedno mądre zdanie, to z braćmi po szalu. Z drugiej strony to nie znam Johna, może to jakiś rybi łeb? Albo przerzut :P ? Albo murzyn?:P Pozdrawiam
26 czerwca 2010, 18:22 / sobota
Widzisz John znów słyszałeś, że biją dzwony ale nie wiesz w którym kościele. Tak to już z Tobą i Twoimi elaboratami jest.

Koleżko, cyklon b został wynaleziony przez niemieckiego naukowca Waltera Heerdta, 22 czerwca roku 1922 produkt został zgłoszony do urzędu patentowego pod numerem DE 438818. 27 grudnia 1926 patent został wydany. Środek używany był do walki ze szkodnikami na statkach, dużych chłodniach oraz spichlerzach. Co wyraźnie pokazuje, ze chodziło o walkę z myszami i szczurami. Natomiast podany przez ciebie powód był wymówką do dostarczania środka do obozów koncentracyjnych.

Można by powiedzieć , że środek ten jak i technologia jego produkcji powinna zostać zniszczona na zawsze ale .... gówno. Juz po wojnie produkcja trwała nadal i to nie tylko w Niemczech ( zachodnich - pod nazwą cyanosil i wschodnich pod nazwą cyanol) ale jest produkowany do dziś w Republice Czeskiej pod nazwą uragan d2. I gdzie tu moralność ?
26 czerwca 2010, 19:20 / sobota
Lechia, Lechia ponad wszystko!!!!!!!! Skonczyc ta wojne!!!!! Jedni sa za Niemcami drudzy za Anglikami i nic i nikt tego nie zmieni. Moglem napisac England go home nie napisalem bo mam szacunek dla tych co sa za Angolami. Tego wymagam od innych. Pozdrowienia dla wszystkich Lechistow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
26 czerwca 2010, 19:47 / sobota
Posiłkowałem się tu :
odnośnik
Kto ma rację ? Korzystaliśmy z innych źródeł. Ja zakopuję topór , nie ma to najmniejszego sensu. Na meczu byc może stoimi obok siebie , ramię w ramię . Bluzgamy razem innych , dopingujemy naszych , wymieniamy uwagi. Tym co nas jednak jednoczy ( w myśl przewodniego hasła turnieju FC w Starogardzie Gd. ) jest biało -zielona siła i niech tak zostanie. Za wrzuty sorrki ale nie ja zacząłem . Wyciagnę rękę pierwszy ( chociaż tak nie sądziłem ) a Wy róbta co chceta. Ave Lechia .
26 czerwca 2010, 19:53 / sobota
Obraziłes mnie znów tekstem o rybim łbie . Odpieram zarzut. U mnie w domu ( nie w Dortmundzie ) dzieci wieszają pranie , tj. gacie i skarpetki zawsze na klamerkach w kolorze żółtym - niebieskim. Zapytane dlaczego , odpowiedzą Ci ,że te części bielizny narażone są na najwiekszy smród. Pozdro
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.257