Gdańsk: czwartek, 22 sierpnia 2019
FORUM
Podstrony:


Prawdziwa twarz PO

strona 10/42

17 sierpnia 2010, 00:07 / wtorek
My tu o polityce i historii...
a PO VAT POdnosi, Podnosi, Podnosi
17 sierpnia 2010, 08:00 / wtorek
nie chce się bawić w obrońce po, bo wiele ..coraz wiecej rzeczy mi sie nie podoba ....ale dziury budzetowe itd. .... nie sa sprawa polityki jednego rzadu przez 5 lat ..... od AWSu generowane sa straty i kazdy kolejny rzad sie z tym boryka .... mniej lub bardziej nieudolnie .... prawda jest taka ...ze mamy zbyt mało wiedzy by rzetelnie oceniać zachowania rządu i PiS i PO .....jednoznacznie mozna ocenic złodziejkę SLD ... i nieudolnosc AWS ....

choć można przyjąć taktykę oceny na podstawie "co mam dziś z tego" ....
przy zadnym rzadzie nie będzie sukcesu .... takiej oceny będą mogły dokonywać nasze dzieci ... i oby one a nie ich dzieci ...
pozdr
17 sierpnia 2010, 08:55 / wtorek
Nieudolność AWS?
Może trochę ale rząd ten mimo, że sporo czasu rządził jako mniejszościowy przeprowadził szereg reform w tym cztery najważniejsze: samorządową, zdrowia, emerytalna i szkolnictwa.
Przejechał się ten rząd zwłaszcza na reformie zdrowia bo wprowadzenie Kas Chorych nie było popularne. Potem rządziła nic nie robiąca postkomuna a potem nastała IV RP która na szczęście szlag trafił :).
17 sierpnia 2010, 10:21 / wtorek
...aż w końcu panowanie nad Polska objął rząd PO i stało się wspaniale. Krzywa zadłużenia natychmiast się wyprostowała i poszła do góry jak rakieta Gagarina.

Cud Tuska: Dorwać się do władzy z hasłem o obniżeniu podatków do 15 %, a PO dorwaniu się do władzy POdnieść je do 23 %
17 sierpnia 2010, 11:49 / wtorek
Krisblue - "Potem rządziła nic nie robiąca postkomuna..."

Przynajmniej posprzątała po Baucu - czy jak on tam się zwał - i nie zadłużała Państwa, jak czyni się to obecnie.
Nie są to ludzie z mojej bajki (politycznie), ale FINANSISTÓW mają ze znacznie wyższej półki niż dzisiejsze PO, czy zamierzchłe AWS.
O PIS nie wspominam, bo oni wogóle nie posiadają w swoim gremium finansistów "na poziomie".
17 sierpnia 2010, 12:10 / wtorek
Marku Em: Fakt że postkomuna miała dobrych ekonomistów jak:Kołodko, Belka czy Gierek. No i teraz Belka jest szefem NBP wiec o finanse po części nie ma co się martwić.
17 sierpnia 2010, 13:01 / wtorek
Rzekłbym: o wartość złotówki (kursy w stosunku do innych walut) w tym przypadku nie będę sie martwił (Belka), ale o finanse Państwa (również swoje) jak najbardziej.

Belka będzie szybko reagował na "nieodpowiedzialne" decyzje rządu skutkujące nadmiernym "rozdawnictwem" - szeroko rozumianym.
Wystarczy, że podniesie stopę procentową i już mamy pozamiatane (wiem, wiem, że to RPP) . Tracą obywatele, traci Państwo (m.in. droższa obsługa zadłużenia wewnetrznego).

Obecna polityka PO nie napawa mnie optymizmen, wręcz przeciwnie, mam skłonności do czarnowidztwa. Podniesienie VAT jest pierwszym tego symptomem. Doraźnie zwiększa wpływy budżetu. Niestety ucierpią na tym obywatele, zwłaszcza zwykli zjadacze chleba. Firmy jakoś dadzą sobie radę. Szara strefa rozbuduje się.

Czy tak ma wygladać dobrze zarządzane Państwo?
17 sierpnia 2010, 13:08 / wtorek
O nic nie ma co się martwić, bo jesteśmy pod dobrą opieką, a będziemy pod jeszcze lepszą. Komuna jest zaiste wspaniała i wspaniałych ma fachowców prawie we wszystkich dziedzinach. Wybitne to autorytety, ludzie przy tym zacni, pracowici, utalentowani i zasłużeni dla Polski. To nie dziwota, że ich Bronek i Tusk tak ostatnimi czasy obłaskawiają, ot choćby przedwyborcza nominacja do NBPu dla guru finansów polskich Belki, teraz doradcą prezydenckim ma zostać prof. Nałęcz. Belka to zresztą postać znamienita i zaraz po prof. Balcerowiczu i wybitnym bankowcu Marcinkiewiczu najlepszy to w kraju nad Wisła ekonomista i finansista. Do tego pasuje do tandemu, bo sam w przeszłości podwyższał podatki, wprowadzając słynny podatek znany do dziś od jego nazwiska. A więc bez słów rozumie się z obecną ekipą. Poza tym jakaś funkcyja zaszczytna kroi się też dla Cimoszewicza. Dobry i jedynie słuszny to kierunek i powinien być kontynuowany. A więc szefem KRRT powinien zostać Urban, Rywin, Czarzasty lub Jakubowska, wybitni fachowcy od mediów. A na szefa IPN powinno się desygnować gen Kiszczaka, ma on bezsprzecznie najlepsze rozeznanie, co mieści się w archiwach. Tylko nieudolną Piterę od tzw. pozorowanej walki z korupcją powinien zastąpić ktoś z PO, bo w tej materii działacze tej partii przerastają o głowę nawet SLD. Proponuję wybitnego fachowca Chlebowskiego, bo chłop zbija bąki i marnuje się w Sejmie, a to wybitna fachura w swojej dziedzinie. Ewentualnie, żeby uczynić obietnicom w kwestii parytetów, funkcję tę mogłaby objąć exposłanka Sawicka. Choć ona chyba lepiej nadałaby się do prac nad prywatyzacją służby zdrowia. Ma bogate doświadczenie (także na szczeblu samorządowym) i praktykę w tym zakresie odbytą zresztą na Helu.
17 sierpnia 2010, 13:09 / wtorek
Co do finansowych rozwiązań to ta brzydka postkomuna jednak coś dobrego robiła. Wydaje się to dziwne i niemożliwe ale tak było. Za rządów Millera ,obniżono podatek CIT do 19% z 40 %, min. Kołodko zmniejszył akcyzę na alkohol chyba o 30 %, co wbrew pozorom dało wieksze dochody z tego tytułu do budżetu niż zakładano.Wcześniej za czasów min. Wilczka ,funkcjonowała najbardziej liberalna i przejrzysta ustawa o prowadzeniu działalności gospodarczej.
To tak tylko z pamięci,ale nie w celu ich gloryfikacji politycznej.
Natomiast PO ktora jest niby tą partią postępowo i mającą działać na rzecz drobnych przedsiębiorców , podejmuje decyzje odwrotne niż deklarowało w swoich programach wyborczych.
17 sierpnia 2010, 13:24 / wtorek
i podpisano szereg super korzystnych umów na dostawę gazu i węgla z rosji .... przy okazji porobili kasę wypuszczając z ochronką kilku węglowych potentatów .... którzy paradoksalnie targali węgiel też z rosji ...tylko znacznie taniej ...Halex .... potem to komuś nie przypasowało ....komuś z południa ....no i ... się skończyło ...
ten kraj to rzeźnia .... |
17 sierpnia 2010, 13:38 / wtorek
Dla inteligentnych ludzi wiadome było od zawsze, że ta partia podejmuje decyzje odwrotne od tych, które deklarowała i które byłyby korzystne dla Polski. Zamiast zmniejszać dług publiczny i deficyt budżetowy poprzez racjonalizowanie wydatków sztywnych, podejmuje się decyzję najłatwiejszą, która jednak w długim okresie przyniesie zgubne skutki. Wzrost stawek VAT bezpośrednio uderzy w popyt na rynku i spowolni wzrost gospodarczy. A więć jest to nie tylko krok skierowany przeciwko konsumentom (wzrost cen), ale również przedsiębiorcom. Wzrost cen (inflacja) uniemożliwi też zmniejszenie RPP stóp procentowych, co pogorszy dostępność do kredytów, ograniczy inwestycje i dodatkowo pogłębi dekoniunkturę na rynku.
17 sierpnia 2010, 13:51 / wtorek
Po tylu uargumentowanych wpisach niezbyt przychylnych obecnym rządom Krisblu zaraz napisze coś o krzyżu.

On wciąż nie widzi, że został zrobiony w bambuko i będzie bronił... POdnosicieli POdatków.
17 sierpnia 2010, 13:55 / wtorek
castorp - prześmiewco... naigrywać się można, też to lubię robić, ale też trzeba umieć oddać "co królewskie królowi" (no, może za wielkie słowa, hihi).

"... w przeszłości podwyższał podatki, wprowadzając słynny podatek znany do dziś od jego nazwiska."
Hihi, wiedziałem, że ktoś do tego przypije, ale po inteligentnym gościu tego się nie spodziewałem.
Kogo uderzył ten podatek?
Zwykłych zjadaczy chleba? Nie, bo oni nie mają oszczędności.
Krezusów? Nie, bo oni potrafią go obejść.
Klasę średnią? Tak, oni mają oszczędności, a nie potrafią go obejść.
Konkluzja - podatek fizycznie uderzył w niewielką grupę obywateli, nie stanowi o "sile" budżetu Państwa, ale jaki miał wydźwięk PROPAGANDOWY...

A reszta... mam nadzieję nigdy wiecej nie oglądać tych "oryginałów" na świeczniku... no, może poza jednym Cimoszewiczem, do którego - mimo jego "pochodzenia" - mam szacunek.
17 sierpnia 2010, 14:14 / wtorek
Patrząc obiektywnie i oddając sprawiedliwość tej partii, to trzeba przyznać, że w żadnej dziedzinie, absolutnie żadnej dziedzinie, oprócz propagandy i wyników wyborczych, ta partia nie odniosła jakichkolwiek sukcesów. Ktokolwiek by rządził, robiłby tyle samo, albo i więcej.
A co do Belki, no właśnie Belka znakomicie pasuje do nich, nie tylko podwyższał podatki, ale zrobił to w celu, aby miało to wydźwięk propagandowy. To tak samo jak PO, oni tez wszystko co robią, robią tak, by miało to wydźwięk propagandowy (propaganda w tej partii stoi na światowym poziomie, przyznaję). Z tą różnica tylko że podwyżka VAT nie dotknie ograniczonej grupy społecznej, ale powszechnie każdego Kowalskiego i jego finanse.
17 sierpnia 2010, 15:04 / wtorek
wcześniejsze emerytury same się zlikwidowały, spór z eureko sam się rozwiązał, armia sama wyjechała z Iraku, czasy kryzysu same się przetrwały, afera hazardowa sama się wyjaśniła :P i tylko tupolew sam nie zleciał :D
17 sierpnia 2010, 15:15 / wtorek
MarekM: "Konkluzja - podatek fizycznie uderzył w niewielką grupę obywateli, nie stanowi o "sile" budżetu Państwa, ale jaki miał wydźwięk PROPAGANDOWY..."

uderzył w niewielką liczbę osób, ale w kogoś uderzył, ktoś stracił (traci) a państwo ma dochód. a co do możliwości obchodzenia podatku belki to obecnie klasa średnia ma pełen pakiet sposobności: od lokat jednodniowych do kilku kont oszczędnościowych z sumą z której nie nalicza się podatek. gorzej jak ktoś gra na giełdzie lub inwestuje w fundusze....wtedy belkę trzeba zapłacić....

podatek belki też (tak jak 1% vatu) miał być wprowadzony na 2-3 lata, a powstanie odpowiedzi w postaci lokat jednodniowych itp. pokazuje, że wzrost vatu wpłynie na wzrost szarej strefy.

osobiście nie jestem za podnoszeniem podatków tylko za reformą systemu i szukaniu oszczędności np. w urzędach...

liczba urzędników rośnie, mimo tego obsługa stoi na niskim poziomie, urzędy nie mają wspólnego systemu informacyjnego, dokumenty przesyłają sobie pocztą (która mimo to nie jest dochodowa odnośnik "jedno okienko" miało pomóc w zakładaniu działalności niestety ten czas został wydłużony do miesiąca (wcześniej dało radę w 7 dni), w UK działalność gospodarczą rejestrujesz po 3 miesiącach, w USA po 12, w Polsce na początku atakuje cię zus...

"...zresztą co z przyczyn obiektywnych nie zostało zrealizowane teraz zostanie w kolejnej kadencji..."
17 sierpnia 2010, 15:40 / wtorek
Super sukcesy, powalające na nogi!
Jasne afera hazardowa sama się wyjaśniła, jak zdymisjonowano Kamińskiego, a komisja sejmowa powołana do jej wyjaśnienia została zdominowana przez PO (sędziowie we własnej sprawie). Armia sama wyjechała z Iraku i samoczynnie wzrósł polski kontyngent w Afganistanie. Kryzys wyparował, bo chuchał na niego cały rząd. Tupolew się rozleciał, bo za logistyczno-organizacyjną stronę wizyty Prezydenta odpowiadał MSZ i MON. EUREKO zostało sowicie opłacone z publicznych pieniędzy. Polska musiała zwrócić pomoc publiczną przyznaną dla stoczni, a potem Niemcy i Francja bez żenady subsydiują rodzimy przemysł motoryzacyjny. Min Grad odniósł spektakularny sukces w prywatyzacji stoczni kontrahentom katarskim. Pawlak wynegocjował spektakularny wieloletni kontrakt na dostawę gazu z Rosją. O zdążeniu z budową autostrad przed EURO możemy zapomnieć. Unia, jak dziś doniosła prasa, zmniejsza fundusz spójności, a najbardziej traci Polska i Rumunia. Dawaj więcej sukcesów, pośmiejemy się.
17 sierpnia 2010, 15:47 / wtorek
No jak się nie ma własnych sukcesów :)
17 sierpnia 2010, 16:32 / wtorek
Cięcia nie ominą budżetu Unii Europejskiej. Najwięcej na ograniczaniu wydatków straci... Polska, alarmuje Dziennik Gazeta Prawna. Cięcia zaczną się już w przyszłym roku, projekt wspólnych finansów na 2011 rok zakłada redukcję wydatków o 3,6 mld euro w porównaniu z poprzednimi planami komisji. Oszczędności obejmą m.in. takie dziedziny jak rolnictwo i politykę spójności. To uderzy najmocniej w najbiedniejsze regiony Polski czy Rumunii. Na czele koalicji optującej za cięciami są Wielka Brytania, Niemcy i Francja, czyli kraje które w niewielkim stopniu korzystają ze wspólnej polityki rolnej i spójności. Gazeta, za „Wall Street Journal” oznajmia wprost. To początek Europy dwóch prędkości.
.................................................. .................................................. .............
Przypomnijmy, że to PO i SLD nachalnie domagały się przyjęcia przez Polskę traktatu konstytucyjnego, który osłabił pozycję decyzyjną Polski w zreformowanej UE. Te partie najgłośniej krytykowały prezydenta za niechęć do złożenia na tym akcie podpisu. Kiedy był jeszcze czas na opamiętanie i na zawalczenie w interesie narodowym o siłę i miejsce Polski w ramach Wspólnoty, to jeden z bardziej rozgarnianych pełowców wołał niczym Rejtan z trybuny sejmowej "Nicea albo śmierć". Ale szybko został z partii wysiudany za nieprawomyślność.
A dziś nie mamy mechanizmów blokujących decyzje Unii, możemy tylko chwilowo odwlec niekorzystne decyzje. Budzimy się z ręka w nocniku i to dzięki komu.
17 sierpnia 2010, 17:01 / wtorek
odnośnik

Rybiński: Strategia gołodupców
Po raz pierwszy w historii Polski powstał dokument pod nazwą wieloletni plan finansowy państwa, WPFP. Ma wiele stron, więc łatwo przegapić ważne sprawy. A jedna jest bardzo ważna i dotyczy każdego z nas.

Rząd planuje w WPFP, że w latach 2010 – 2013 sprzeda majątek o wartości 55 mld zł. Można się domyślić, patrząc na spółki, których to dotyczy (energetyka, finanse), że w większości zostaną one sprzedane inwestorom zagranicznym. OFE prawdopodobnie niewiele kupią lub nie kupią nic, jeżeli im minister Fedak z ministrem Rostowskim zabiorą pieniądze, żeby zasypać rosnącą dziurę w ZUS. W tym czasie dług publiczny wzrośnie z 670 mld złotych do ponad 920 mld złotych. Zatem zostaniemy jak gołodupcy, bez żadnych aktywów (kupi zagranica), z olbrzymimi długami (długi będą nasze, polskie). Liczba urzędników administracji publicznej zbliży się do 500 tysięcy (w 1990 roku było 159 tysięcy), a na skutek działania reguły wydatkowej Rostowskiego udział wydatków sztywnych w budżecie sięgnie 90 procent, bo już teraz sięga 75 procent. Więc jakiekolwiek oszczędności bez zmiany ustaw, a być może nawet konstytucji (prawa nabyte), będą niemożliwe.

W mediach dyskutujemy o „ważnych” sprawach, o krzyżu, o tablicy. A takim drobiazgiem jak opisany powyżej nikt się nie zajmuje. Powtórzę, bo warto. W dobrze rządzonym kraju, jak sprzedaje się majątek, to jednocześnie kraj się oddłuża, czyli zmniejsza zadłużenie. A w Polsce sprzedamy majątek i dług zwiększamy.

Były różne afery: alkoholowa, FOZZ, paliwowa, hazardowa. Ale tam chodziło o jakieś kilkaset milionów złotych, no, może miliard. Teraz chodzi o to, że kraj zostanie bez aktywów, z olbrzymimi długami, które w ciągu czterech lat przyrosną o 350 miliardów złotych. Poprzednie afery kończyły się niewielkim uderzeniem w przeciętnego podatnika. Ale opisywana przez mnie „afera” w cudzysłowie, bo nikt przecież prawa nie łamie, może kosztować Polaków setki miliardów złotych. A na koniec, jak już nikt nie będzie chciał kupować naszych obligacji, to wtedy znacjonalizują OFE jak w Argentynie i każą kupować obligacje rządu.

To, że obecne pokolenie 40-latków i młodszych będzie miało głodowe emerytury, to już wiemy, bo to wynika z demografii i zbyt wczesnego wieku emerytalnego. Ale to, że zostaniemy jak gołodupce, bez aktywów, za to z wielkimi długami, tośmy się dowiedzieli z oficjalnych dokumentów rządu dopiero niedawno. To nowa jakość i jest zdumiewające, że ten temat w ogóle nie przebił się do mediów. Debata w Sejmie na temat WPFP odbyła się, gdy posłowie jeszcze nie widzieli tego planu, bo plan wtedy był w licznych poprawkach redakcyjnych, więc debata skupiła się na podwyżce VAT o 5 mld złotych.

Już niżej stoczyć się nie da. Sejm debatuje nad planem widmem, rząd obiecuje Polakom, że wszystko sprzeda i potwornie się zadłuży, a premier protestujących ekonomistów nazywa wariatami i tłumaczy, że jego interesuje tu i teraz, a nie to, co będzie za 10 czy 20 lat.

Na tym właśnie polega problem. Mąż stanu ma wizję przyszłości i stara się zainspirować tą wizją naród. Naród pod takim przywództwem dokonuje rzeczy wielkich. Mały polityk, kunktator kombinuje, jak by tu przetrwać do następnych wyborów. Wszystkim obiecuje, że im coś załatwi. Według raportu Instytutu Jagiellońskiego dostępnego na moim blogu premier Tusk złożył w expose 194 obietnice. W tym obietnicę obniżenia deficytu budżetowego i obniżenia podatków. Jak jest, każdy widzi. Polska ciągle czeka na męża stanu.

//////////////

Krisblue czy Rybiński to też oszołom?
17 sierpnia 2010, 17:26 / wtorek
wszedzie oszolomy panie, jeden dzis nawet kupa rzucal ;d
17 sierpnia 2010, 19:09 / wtorek
Jak by był normalny to by się ze Skrzypkiem w NBP nie pokłócił. Jakiś pieprzony karierowicz.
17 sierpnia 2010, 19:35 / wtorek
Gdyby PO było normalne, to by obniżało POdatki, a nie POdnosiło.
17 sierpnia 2010, 22:13 / wtorek
Łżeliberałowie w akcji

Rząd walczy z blaszkami w kopertach

Urząd Komunikacji Elektronicznej chce ścigać prywatnych operatorów pocztowych za przesyłki z doklejonym ciężarkiem - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". W ten sposób obchodzą oni przepisy i mogą działać taniej niż poczta.
Dopiero za dwa lata zniesione zostaną ograniczenia dotyczące listów do 50 g. Teraz poczta ma wyłączność na takie listy i na ich cenę. Prywatni operatorzy za przesyłki bez dociążeń musieliby wyznaczyć cenę 2,5 razy wyższą. Doklejanie ciężarków w postaci blaszek UKE traktuje jako łamanie prawa.

Niebawem do konsultacji międzyresortowej trafi projekt nowelizacji prawa pocztowego, który przewiduje rozwiązanie tego problemu. Na operatorów łamiących przepisy UKE będzie mógł nakładać kary w wysokości do 2% rocznych przychodów.

W ciągu czterech lat 200 prywatnych operatorów odebrało poczcie blisko 6% rynku. Zapowiadają oni, że mają już przygotowane dwa scenariusze wyjścia z tej sytuacji.
odnośnik
18 sierpnia 2010, 00:04 / środa
ad 1947 - ale kogo to obchodzi? ważne przecież że słupki rosną :))))))) (powiem szczerze, nie rozumiem szczerze mówiąc czemu od tego /lub podobnego/ tekstu ta dyskusja dalej się toczy w ogóle, no ale co kto lubi)

tymczasem, możliwe że wrzucane i nie-do-końca w temacie, ale z Michalkiewicza:
"W związku z usunięciem przez policję na żądanie BOR-u obywateli pilnujących krzyża przez Pałacem Namiestnikowskim na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie pod pretekstem zapewnienia „ochrony pirotechnicznej” prezydentu Bronisławu Komorowskiemu na czas obchodów Święta Wojska Polskiego W Stanie Likwidacji - na mieście pojawiły się fałszywe pogłoski, że zmierza to do usunięcia krzyża sprzed Pałacu. Według tych fałszywych pogłosek, krzyż sprzed Pałacu Namiestnikowskiego miałby następnie w czynie partyjnym zostać własnoręcznie przez prezydenta Bronisława Korowskiego porąbany na opał do Wiecznego Znicza, jaki zostanie zapalony w Ossowie, na pomniku wystawionym ku czci bolszewików, zgodnie z żądaniem reprezentacji GRU w Wojskowych Służbach Informacyjnych, których, jak wiadomo, już „nie ma”. Taki rozwój wypadków miał zostać uzgodniony w wielostronnym porozumieniu z przywódcami nocnej demonstracji przeciwników krzyża, którzy zwłaszcza od strony prezydenckiej mieli ponadto domagać się gwarancji iż przestrzeń przed Pałacem Namiestnikowskim zachowa charakter domu publicznego."
PEREŁKA :)))

szalom
18 sierpnia 2010, 00:17 / środa
perełka?
Raczej wypociny gościa, którego jedyną satysfakcją w życiu jest to, że ktoś go zacytuje. Typowe dla UPR, której poparcie liczy się w promilach :)
18 sierpnia 2010, 10:06 / środa
Czyli wszystko w normie. Jest Krisblu, wypowiada się w sprawie krzyża...

Oczywiście, że kwetsia POdnoszenia POdatków przez rząd, który mieni się "liberałami" w zasadzie kończy dyskusję, bo jak celniej można skonkludować kłamstwo? Ale zawsze znajdzie się ktoś zaślepiony.

W nocy na TVP 2 pokazywali fajny dokument o zbrodniach komunizmu. Niby nic nowego się tam nie dowiedziałem (troszkę interesuję się tematem), ale fajnie zabrzmiało gdy lektor mówił o traktowaniu poległych żołnierzy Armii Czerwonej przez samą Armię Czerwoną. Dokładnie tak samo się nimi zajmowano jak stosami trupów w obozach zagłady.
Sami swoich zabitych mieli w dupie, a nam każą ich czcić...

No i stałe POdsumowanie:
VAT rośnie POdstępnie POdnoszone przez liberałów z PO
18 sierpnia 2010, 10:09 / środa
18 sierpnia 2010, 10:30 / środa
" . . . . - Trudno znaleźć kogoś, kto jeszcze wierzy w jego „cuda”, premier coraz bardziej staje się już tylko „anty-Kaczyńskim”, a cała jego ekipa opozycją wobec opozycji – pisze publicysta „Rzeczpospolitej”

.....

Fakt, że władza rządu ograniczona jest/była wetem prezydenta, że opozycja krytykuje posunięcia władzy, w krajach cywilizowanych rzeczy oczywiste, u nas okrzyczano istnym horrendum, przeszkodą, której usunięcie musi być wstępnym warunkiem jakiejkolwiek poprawy.

Fakt, iż przeszkoda ta już została usunięta, zmienia tylko tyle, że teraz trzeba szybko wymyślić nową. Władza, która od niemożności spełnienia oczekiwań odwraca uwagę wskazywaniem wroga i rozpętywaniem świętej wojny, wchodzi na równię pochyłą. Wkrótce nie jest już w stanie funkcjonować bez nienawiści i pogardy, a nienawiść i pogarda pożerają coraz więcej, w końcu także i ją samą, tym bardziej, im bardziej staje się niezdolna do działania pozytywnego.

A Tusk zrobić niczego pozytywnego nie może z przyczyny zasadniczej: żadna władza nie jest w stanie przeprowadzić reform godzących w struktury, na których się opiera. Władza Tuska opiera się na poparciu rozmaitych układów urzędniczo-mafijnych, które, poza wspólną nienawiścią do zagrażających im przez chwilę (bardziej zresztą w retoryce niż faktycznie) Kaczyńskich łączy też chęć zachowania, a nawet poszerzania swych wpływów.

.......

Jedyną możliwą odpowiedzią na te problemy jest więc mocniej atakować braci Kaczyńskich (także tego nieżyjącego), bardziej straszyć Jarosławem, silniej akcentować, że każde osłabienie Tuska grozi „powrotem IV RP”. I nie dać się w tym przelicytować. Walka klas musi się zaostrzać w miarę postępów... To oznacza, że nie tylko potrzebuje Tusk więcej Palikota, więcej Niesiołowskiego, Kutza – ale też, że musi im zacząć jakoś płacić. Może nie wszystkim, bo niektórymi kieruje zwykła, nazwijmy to uprzejmie, idiosynkrazja, ale taki na przykład Palikot ma świadomość swej rosnącej ceny i zagrożenia, jakie mógłby dla premiera stworzyć. Nie bez kozery pozwala sobie już na protekcjonalny ton wobec Bronisława Komorowskiego (któremu „załatwił prezydenturę”), a nawet na krytykę samego Tuska.

Im bardziej Tusk nie może zrobić nic dobrego, tym więcej musi robić złego. Tylko dzisiaj wydaje się nam, że polska debata publiczna jest do cna zdeprawowana – za rok chamskie okrzyki pijaków pod krzyżem wydadzą nam się równie niewinne, jak dziś zapomniane już tyrady Leppera o Balcerowiczu. Spełniają się, z dwudziestoletnim opóźnieniem, jeremiady michnikowszczyzny o „spirali nienawiści”, której uruchomieniem groziło jakoby pozbawienie nomenklatury ukradzionego mienia i przywilejów. A że spełniają się w ogromnym stopniu właśnie za jej sprawą, i że to ona właśnie wychowała nowych Niewiadomskich? Może coś jest w twierdzeniu, że Pan Bóg ma dość specyficzne poczucie humoru... "

odnośnik
18 sierpnia 2010, 20:14 / środa
coś z 'innego kolesia, którego jedyną satysfakcją jest jak go zacytują' (no, w końcu to nie jest jak wzrost słupków poparcia, cześć i chwała im (tem praźródłom wszelkiej wiedzy) na wieki):
odnośnik
i całkiem ciekawa sprawa, o dziennikarstwie zachodnim i hydrze faszyzmu, co swój łeb podnosi:
odnośnik
(bo wiadomo, że istotą i kwintesencją demokracji jest przecież generalnie robienie własnych obywateli w chuja, a że ci wybrali jakich wybierali... no, ale 'bez oszczerczych aluzji i innych podłych dwuznaczności tutaj proszę', i wszelkie podobieństwo zjawisk itp. do obecnych...)

szalom
18 sierpnia 2010, 21:25 / środa
I cóż oto okazało się, że cała ta tablica jest gówno warta, czego wyraz dał pewien zdegustowany Lublinianin.
18 sierpnia 2010, 22:06 / środa
Do starszych nieco wiekiem: zauważyliście, że retoryka polityków wszelkiej maści jest teraz niemal identyczna jak za komuny?
Nastąpiła natomiast drobna zamiana, otóż o ile przedtem trzeba było "bronić socjalizmu", teraz mamy "bronić demokracji"?

Dobra, my tu sobie o gaworzymy, a w tym samym czasie kon-Donki zastanawiają się co tu jeszcze POdnieść. Akcyzę? CIT? Podatek drogowy? Jak tu jeszcze obywatela obłupić, bo IM wciąż mało i mało.

A VAT kuż POdniesiony, panie dziejku.
18 sierpnia 2010, 22:53 / środa
A tak to sie robi w Wielkiej Brytanii

Żaden kraj w Europie nie wprowadza radykalnych reform tak błyskawicznie jak Wielka Brytania. David Cameron zaskoczył nawet swoich zwolenników
odnośnik

„Polityka obecnego rządu, który zadłuża kraj bardziej niż Gierek, jest niezwykle niebezpieczna i nie powinna być kontynuowana” – z Krzysztofem Rybińskim, profesorem Szkoły Głównej Handlowej, rozmawia Paweł Paliwoda
odnośnik
19 sierpnia 2010, 08:28 / czwartek
"Trwa wyścig o stanowisko szefa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Graczy jest trzech: Aleksander Kwaśniewski, Adam Giersz i Mirosław Drzewiecki. Trzecia kandydatura jest najbardziej zaskakująca, bowiem były Minister Sportu nadal jest kojarzony z aferą hazardową, wskutek której podał się do dymisji w październiku ubiegłego roku - czytamy w "Rzeczpospolitej".
.................................................. .................................................. ..
Rozpatrywanie w ogóle kandydatury Drzewieckiego w kontekscie jakichkolwiek funkcji publicznych jest po prostu przejawem kompletnego bezwstydu i cynizmu tej formacji. Kandydatury Giersza czy Kwaśniewskiego natomiast nie dziwią, oni się już dawno zwąchali z czerwonymi. Na dobrą sprawę szefem PKOl mógłby zostać póki co niezagospodarowany Cimoszewicz.
19 sierpnia 2010, 08:51 / czwartek
"Droższa benzyna ma ratować budżet. Od przyszłego roku podatki i opłaty nakładane przez rząd sprawią, że za litr paliwa zapłacimy nawet o 20 groszy więcej. Inflacja może wzrosnąć do 3 procent - akcentuje Dziennik Gazeta Prawna - Wzrost cen paliw nastąpić ma niezależnie od tego, czy ropa zdrożeje na światowych rynkach - zauważa gazeta. Przyszłoroczne podwyżki cen paliw uderzą nie tylko w kierowców. Odczuje je cała gospodarka. Czy na tym koniec? Niestety, wiele wskazuje na to, że w 2012 roku czeka nas wzrost akcyzy na olej napędowy"
.................................................. .................................................. ....
A miało być tak pięknie: pensje rosnąć, ceny spadać, a podatki być obniżane
19 sierpnia 2010, 09:04 / czwartek
Jakiej afery?
To, ze kwestie lobbingu są w PL nieuregulowane to od razu afera :)
A dla tych co tak płaczą o podatkach i braku reform to trzeba było wczoraj Boniego posłuchać w tvn24. Zresztą możecie płakać, kogo to obchodzi :)
19 sierpnia 2010, 09:32 / czwartek
A kto ogląda coś takiego jak tefalenoszajs24? A zwłaszcza takiego Boniego. Kogo obchodzą wystąpienia byłych TW, a dziś propagandzistów rządowych.
Jakiej afery? A no ewidentnie korupcyjnej. Sprawa dawno powinna być w prokuraturze, a jedynym ukaranym jak dotąd jest min. Kamiński. A poza tym widocznie niektórzy wolą nie wiedzieć lub udawać, że nie wiedza (bo to niemodne i niewygodne), iż w cywilizowanym społeczeństwie i kulturalnym kraju (takim jak zdawałoby się Polska) funkcjonują lub raczej powinny funkcjonować jakieś normy etyczne odnoszące się do uczciwości, przyzwoitości i prawości postępowania w życiu publicznym. Te normy zwłaszcza powinny być rygorystycznie przestrzegana przez posłów, ministrów, ludzi władzy. Ale czegoż to możemy oczekiwać od ludzi tego pokroju, z takimi POkrętnymi życiorysami. Teraz jest czas rzeczpospolitej kolesiów i ich pokątnych interesów, a duch III i IV Rzeczpospolita został pogrzebane.

Nie ma obiecanych reform, nie wypełnione są obietnice wyborcze, podatki są podnoszone, rosną ceny, a kłamstwa sypią się jak z rogu obfitości.
19 sierpnia 2010, 09:56 / czwartek
Krisblu niechcący przyznał się skąd czerpie swój zapał do PO. Najbardziej rzetelna telewizja, TVN jest źródłem jego informacji.

Telewizja w 100 % nakierowana na PO.
Jakbyś się nieco bardziej wdrożył w sprawy kibicowskie, to wyjaśnienia podłoża końca konfliktu na Legii możesz wyczytać na Legialive. Tam nie ukrywają, że jest to mariaż urzędników miejskich (z PO) i Waltera. To tak na niskim szczeblu powiązań społecznych.
Ciekawe co się dzieje kilka pięter wyżej, jak moce są to POwiązania i o jakie pieniądze chodzi.

Omamiony Krzys i jemu POdobni zaprzeczą wszystkim faktom, nawet największą bzdurę uznają za głos rzeczowy i merytoryczny. Wystąpienie propagandowe uznają za zwykłą wyPOwiedź oceniającą otoczenie.

Wiesz, kogo to obchodzi, że ludzie warczą? PO najbardziej obchodzi, bo PR jest dla nich najważniejszy.

A VAT z proPOnowanych 15 skoczył nagle na 23 %
19 sierpnia 2010, 10:10 / czwartek
A co mnie obchodzi jakiś konflikt jakiejś Legii?
Chociaż jest pewna analogia.
Pojechali kibole Legii do Wilna i narozrabiali zdrowo. Klub się wkurzył i stąd się wzięła cała zadyma.
Pojechała Lechia do Wilna. Parę łysych pał poudawało małpy i klub się wkurzył. LP odwróciło kota ogonem i że niby protest jest o inne sprawy.
Tylko akurat nie ma to nic wspólnego z PO.
19 sierpnia 2010, 10:31 / czwartek
Retoryka żywcem wzięta z TVN i GW - nazywanie kibiców "kibolami" i "łysymi pałami". Abstrahując od zachowania kibiców Lechii w Wilnie (czy się to komuś podoba czy nie), ale chyba tego jeszcze na tym forum nie było, by tak nazywać biało-zielonych kibiców, którzy jadą kilkaset kilometrów, za własne pieniądze, znosząc niewygody, zmęczenie. To jest właśnie ten zmitologizowany język nienawiści, który się przypisuje PiS, a w rzeczywistości celuje w nim PO i jej zwolennicy, z naczelnym guru retoryki pełowskiej, niejakim Paligłupem.
19 sierpnia 2010, 10:35 / czwartek
castorp, czemu się dziwisz. Jaki elektorat taki rząd. Kilka stron wałkowanego tematu tematu i zero argumentów, albo samobuje:))
19 sierpnia 2010, 10:38 / czwartek
Tuskenvizja nakierowana na PO, ale nie w 100 % , tylko na 170% normy. Porywają się na historyczne dokonania i startują w konkurencji z przodownikami pracy socjalistycznej.
19 sierpnia 2010, 10:38 / czwartek
"Wywołani do tablicy możemy jedynie powiedzieć, że przez „incydent wileński” Lechia nie podpisała największej umowy sponsoringowej w polskiej ekstraklasie. Przedstawiciele potencjalnego sponsora, którzy byli na meczu, są do dzisiaj mocno zdegustowani postawą niektórych fanów. Również faktem, że nie wzięli oni na siebie nawet części odpowiedzialności za wydarzenia."
Łyse pały i kibole z hesem jako wzorem. Patologia i tyle.
19 sierpnia 2010, 10:47 / czwartek
Takie pytanie do Krzysia. Nie w temacie, ale skoro wszystko się odbywa na forum kibiców Lechii, to chyba jednak na miejscu:

Czy byłeś kiedyś na wyjeździe?

Zaczynam mieć wątpliwości co do podstaw Twojego tutaj przebywania. Chciałbym je rozwiać. Kibicem Legii to raczej nie jesteś, o zarzewiu tamtejszego konfliktu wiesz jeszcze mniej niż o ekonomii, o której się wypowiadasz. Ale widzę, że dla Ciebie nieznajomość faktów wcale nie jest powodem, by nie zabierać głosu w dyskusji.
19 sierpnia 2010, 10:53 / czwartek
Krisblu2-

ty to chyba wszystko co oficiale/sondaże podają łykasz...

"...zresztą co z przyczyn obiektywnych nie zostało zrealizowane teraz zostanie w kolejnej kadencji..."
19 sierpnia 2010, 10:57 / czwartek
odnośnik
I to jest powód konfliktu. Ale widocznie nie dla Ciebie skoro swoją wiedzę czerpiesz tylko z legialive.

A na wyjazdy jeździłem dawno temu.
19 sierpnia 2010, 11:14 / czwartek
Krzysiu, jeśli uważasz, że to zadyma w Wilnie była powodem konfliktu, to znaczy, że Twoja wiedza na ten temat jest nader skromna, by nie powiedzieć - żadna. Muszę Cię zmartwić, lecz informację o na ten akurat temat pobierałem u źródła. Teraz mnie ów problem specjalnie nie interesuje, więc nigdzie nie wydzwaniam i zbieram popłuczyny z Legialive. Nawet tam jest podane to, co nakreśliłem w poprzednim komentarzu.

Zatem: kiedyś byłeś kibicem? Teraz jesteś chociaż piknikiem? Chadzasz na Traugutta? Czy może tylko się kreujesz na sympatyka, a w rzeczywistości nawet na przychodzenie na T 29 Cię nie stać?

VAT według PO: w obietnicach 15, w realu 23.
19 sierpnia 2010, 11:30 / czwartek
"Kibice domagają się, by klub wpuszczał na stadion widzów, którzy nie uczestniczyli w zamieszkach w Wilnie lub Bełchatowie i nie mają zakazów sądowych. Działacze nie chcą o tym słyszeć: na część fanów nałożyli własne zakazy stadionowe. "
Za Wilno, Bełchatów itd.

Byłem i jestem kibicem i chodzę na T29 i nie tylko.
A jakim Ty kibicem jesteś? Tym od "naszym wzorem jest rudolf hess"?
19 sierpnia 2010, 11:31 / czwartek
1947 i reszta. Dajcie sobie spokój z nim spokój. Jego życiową rolą jest sianie fermentu na tym forum. Ilość ripost łechta tylko jego ego. Kolo nie ma pojęcia na tematy o których pisze. Stosuje retorykę jaką karmi nas peło na przestrzeni ostatnich lat. Jeszcze raz- tyle stron wypocin i ani jednego sensownego argumentu, jeśli już to same samobuje.
19 sierpnia 2010, 11:36 / czwartek
Skoro nie jeździ na wyjazdy, to stwierdzenie :"chodzę na T 29 i nie tylko" rodzi dość dziwne skojarzenie.

Już ostatnie pytanko: możesz podać ile tych wyjazdów zaliczyłeś i w jakim okresie?

Strasznie spięty jesteś, gdy przychodzi rozmawiać o szczegółach.

VAT w/g PO przed wyborami:
- Zmniejszymy o 7 %
VAT w/g PO po wyborach:
- Zmniejszymy kiedyś, teraz POdnosimy
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.010