Gdańsk: piątek, 23 sierpnia 2019
FORUM
Podstrony:


Prawdziwa twarz PO

strona 22/42

11 stycznia 2011, 18:18 / wtorek
Lud przemówił gestem
odnośnik
11 stycznia 2011, 21:08 / wtorek
Tak sobie czytam wypociny pizdusia i obserwuję reakcje jego rozmówców i dochodzę do wniosku że pizduś jest:

1. Zwykłym gamoniem związanym z PO. Bo jest w konwersacji, w której wychwala PO taki nieprzyjemny, tak głupio nadęty, tak nie przyjmuje argumentów, ze zraża do siebie wszystkich dyskutantów.

2. Bardzo cwanym i zręcznym PiS-owcem. Bo jest w konwersacji, w której wychwala PO taki nieprzyjemny, tak głupio nadęty, tak nie przyjmuje argumentów, ze zraża do siebie wszystkich dyskutantów.
11 stycznia 2011, 21:31 / wtorek
Nie myśl tyle bo widać myślenie nie jest twoją mocną stroną :)
11 stycznia 2011, 22:11 / wtorek
Taaa, wiem, w szermierce na słowa jestem cienias, dlatego mam ciągotki do piąstkowania. Spróbujemy się?
11 stycznia 2011, 22:20 / wtorek
Na szable do pierwszej krwi albo na pistolety. :D
11 stycznia 2011, 23:15 / wtorek
z tobą to jedynie na kabel z końcówką RJ-11...
12 stycznia 2011, 00:55 / środa
Organizuję jakieś patyki. Zobaczymy, czy jesteś słowny, czy może twoje słowo jest gówno warte.

Do pizdusia Krisblu2 oczywiście ten tekst.
12 stycznia 2011, 09:04 / środa
"Z debaty o OFE toczącej się w ”Rz” wynika, że rząd ma problem z poziomem długu publicznego. Postanowiono go rozwiązać nie poprzez reformę finansów publicznych, lecz przesunąć go w czasie poprzez zmianę proporcji składki emerytalnej między częścią repartycyjną (FUS) i kapitałową (OFE). Postanowiono też rozwiązanie to ”ubrać” w reformę reformy systemu emerytalnego – naprawienie błędów przy jego tworzeniu."

odnośnik pkt.4
12 stycznia 2011, 10:18 / środa
prof. Andrzej Wernik z tekstu powyżej
12 stycznia 2011, 10:28 / środa
A jeszcze jeden wpis wyżej, to już ciebie nie dotyczy?
12 stycznia 2011, 10:42 / środa
Patykami to się leniwego chłopa okładało :)
12 stycznia 2011, 14:15 / środa
Niby inteligencik, niby można mówić podtekstami, a tu nagle: nie dociera? A może zbierasz materiał dowodowe, by w razie czego dać na psy?

Krzyś Konfitura?
12 stycznia 2011, 15:20 / środa
Dać to mogę ci na psychiatrę.
12 stycznia 2011, 15:30 / środa
dać to ty możesz na policje,różowa konfituro.
1947 nie tykaj tego scierwa bo jak ten pajac dostanie dwie lepy na swój tępy łeb,odrazu pobiegnie na psy.Zbanowac tą ciote,niech wypierdala na forum gazety wyborczej albo na forum nigdy wiecej.
12 stycznia 2011, 18:25 / środa
Banować? W żadnym razie! Ten szczery dialog z nami jest jak rozmowa Kmicica z Bogusławem Radziwiłłem. Sposób spostrzegania rzeczywistości, stosunek do narodu polskiego, demokracji, poglądy i opinie na różne sprawy historyczne, ekonomiczne, społeczne (z całą tą ujawnianą przy okazji warstwą mentalną), nie tylko ich zawartość, a nade wszystko styl, język – wszystko to po prostu bezcenne. Bądź co bądź tytuł tego wątku to właśnie „prawdziwa twarz PO”, a przecież nie każdy potrafiłby tak świetnie wpisać się w ten tytuł prezentując i uosabiając samym sobą prawdziwą twarz aktywisty i wyborcy pełowskiego, a do tego - trzeba to uczciwie przyznać - w wielu wypowiedziach twarz bez maski. Gość z niego i robi dobra robotę, a że nie dla swoich faworytów i pewnie wbrew swoim intencjom, cóż ...chwała mu za to. Wielkie dzięki.
12 stycznia 2011, 19:08 / środa
Nie ma za co. Dosłownie :)
12 stycznia 2011, 19:11 / środa
castrop - chylę czoła przed tym co i jak napisałeś.
Umknęło Ci jedno, stosunek pizdusia do Lechii i kibicowania jako takiego, wszakże deklaruje się kibicem i znajdujemy się na kibicowskim forum. Choć może i racja, watek jest wyłącznie o PO.

Ale wiesz co jest najśmieszniejsze? Jego wybujałe ego nie pozwoli na to, by Twoja treść dotarła do jego mózgu.
13 stycznia 2011, 20:55 / czwartek
Nie będę nabijał pedałolubnym (onet) kliknięć. Co prawda Kuźmiuk to nie PO, ale jak najbardziej o PO:

Zbigniew Kuźmiuk:
Rosjanie napluli nam w twarz

1. Po wczorajszej prezentacji raportu MAK dotyczącego przyczyn katastrofy polskiego samolotu TU-154 M pod Smoleńskiem, poczułem się tak jakby Rosjanie napluli mi w twarz.

Nie tylko dlatego, że przedstawia on jednostronny obraz przyczyn katastrofy (wina polskich pilotów) ale także ze względu na sposób tej prezentacji. Jej wydźwięk był taki, że pijany polski generał (dowódca polskich sił powietrznych) zmusił pilotów do lądowania w tych wyjątkowo trudnych warunkach i w ten sposób doprowadził do katastrofy.

Taki był zresztą świadomy zamiar Rosjan aby w świat poszedł tego rodzaju komunikat. I Rosjanie się nie zawiedli, w wielu światowych mediach tak właśnie zaprezentowano główną przyczynę katastrofy.

Do tego Rosjanie zaprezentowali nagrania z kabiny pilotów aż do ostatniego momentu i uderzenia samolotu o ziemię ze straszliwymi krzykami umierających ludzi, które mimo upływu kilkunastu godzin ciągle brzmią mi w uszach. Nie jestem w stanie sobie nawet wyobrazić jak odebrali to bliscy ofiar katastrofy.

2. Wszyscy ci którzy pamiętają jak Rosjanie wyjaśniali przyczyny katastrofy swojego okrętu podwodnego „Kursk” czy zamachu terrorystycznego w teatrze„Na Dubrowce” w Moskwie nie mieli od początku wątpliwości, że oddanie im przez Premiera Tuska pełni śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej, skończy dla Polski bardzo źle. I niestety tak się skończyło.

Teraz kiedy nawet rządzący w naszym kraju poczuli się upokorzeni konferencją prasową szefowej rosyjskiego MAK generał Tatiany Anodiny, która niczym caryca Katarzyna wczoraj pouczała Polaków , na skuteczną odpowiedź jest już niestety za późno.

Praprzyczyną tego co się stało wczoraj była zgoda Premiera Tuska na procedowanie w sprawie katastrofy w oparciu o konwencję chicagowską mająca zastosowanie do lotów cywilnych (miejmy nadzieję, ze polska prokuratura wyjaśni cały proces dochodzenia do tej decyzji przez Premiera).

Rosjanie uzyskawszy tą zgodę formalnie 3 dni po katastrofie ( a nieformalnie podczas wizyty Premiera Tuska w Smoleńsku) wiedzieli ,że nie może im się stać nic złego.

Wlocie cywilnym za wszystko co się dzieje z samolotem, odpowiadają piloci, a już rolą generał Anodiny było dobitne pokazanie ,że tak właśnie w tym przypadku było (informacja o 0,6 promila alkoholu we krwi generała Błasika była właśnie tym dobitym podkreśleniem winy Polaków).

3. Premier Tusk, któremu teraz zaczyna się w Polsce palić grunt pod nogami, przewał urlop we włoskich Dolomitach i rządowym samolotem wrócił dzisiaj do kraju.

Pewnie dziś zwoła konferencję prasowa i wyrazi najwyższe oburzenie tym co zrobili Rosjanie i poinformuje jak to teraz zintensyfikuje swoje prace komisja Ministra Millera i polska prokuratura. Tyle tylko, że rosyjska informacja o przyczynach katastrofy już poszła w świat i jakiekolwiek samodzielne nasze ustalenia w tej sprawie już nie będą miały żadnego praktycznego znaczenia.

Co z tego, że ogłosimy, iż decydujący wpływ na spowodowanie katastrofy miała wieża na lotnisku w Smoleńsku i nawet podeprzemy to ustalenie publikacją rozmów rosyjskich kontrolerów, których moskiewska „Logika” przymuszała do nie zamknięcia lotniska i przyjęcia polskiego samolotu. Z ta informacją trudno się będzie przebić do międzynarodowej opinii publicznej, po tym miażdżącym rosyjskim raporcie.

4. Mam nadzieję, ze polski Parlament jak nie w tej to w następnej kadencji będzie w stanie rozliczyć Premiera Tuska i jego ekipę ze wszystkich działań związanych ze smoleńską katastrofą.

Powinien zostać rozliczony zarówno proces podejmowania decyzji przez Premiera w rezultacie którego doszło do rozdzielenia wizyt związanych z 70 rocznicą mordu w Katyniu,przygotowanie wizyty Prezydenta RP na tych obchodach i cały okres po katastrofie.

Jeżeli do tego jako społeczeństwo nie doprowadzimy, to to wczorajsze naplucie nam w twarz przez Rosjan,zostanie odebrane przez międzynarodowa opinię publiczną, jako uprawniony sposób traktowania Polaków w każdej sprawie.
14 stycznia 2011, 10:08 / piątek
"MO: - W ogóle państwo tego nie omawiali? A kto panu zaproponował Konwencję Chicagowską?
DT: - Ona była wynikiem... yyy...

MO: - Ale ktoś musiał panu powiedzieć fizycznie, że będzie śledztwo prowadzone tak a nie inaczej.
DT: - No, za całość tych spraw eksperckich odpowiada Komisja do Badania Wypadków Lotniczych...

MO: - No, ale jak pan rozmawiał z Miedwiediewem 10 kwietnia, z Putinem, to zaproponował...
DT: - Rozmawiałem z Miedwiediewem i z Putinem. Z Miedwiediewem telefonicznie, z Putinem i telefonicznie i później osobiście tam już po przylocie do Smoleńska i myśmy nie rozmawiali o szczegółach. Padła tylko w tej rozmowie taka...

MO: - Deklaracja...
DT: - Deklaracja, że istnieje Konwencja Chicagowska. No, obustronnie wiedzieliśmy że póki co nie mamy innych przepisów prawa międzynarodowego, które mogłyby nam pomóc.

MO: - Prezydent Miedwiediew powiedział, że powinniśmy pracować wedle Konwencji Chicagowskiej?
DT: - Nie, w czasie spotkania w Smoleńsku i tych pierwszych dni ta decyzja nie miała charakteru ostatecznego i nie była wynikiem jakiejś oferty czy propozycji ze strony rosyjskiej. Edmund Klich, który jest szefem Komisji do Badania Wypadków Lotniczych nie miał też wątpliwości, że to jest optymalny wybór, jedyny możliwy.

MO: - Tak, ale czy któryś z liderów rosyjskich powiedział: dobrze – ta konwencja?
DT: - Yyy... była rozmowa, ale nie w charakterze ustalenia czy zobowiązania na gruncie jakiego prawa będziemy się poruszali. Ale trudno mi w tej chwili powiedzieć, czy w samym Smoleńsku, wtedy przy szczątkach samolotu czy ta rozmowa miała jakiś taki precyzyjny, konkretny charakter. Szczerze powiedziawszy, akurat w tych pierwszych czterech godzinach miałem co innego na głowie."

Olejnik rozmawiała z Tuskiem.
14 stycznia 2011, 11:21 / piątek
"Pytany przez Andrzeja Stankiewicza z „Newsweeka” o dokument, w którym Polska podjęła taką decyzję , odpowiedział, że takiego dokumentu nie ma. Przyznał, że wybór konwencji był efektem jednostronnej decyzji Rosjan.

Również wcześniej, 3 stycznia, w „Kropce nad i” premier pytany o to, kiedy zapadła decyzja o zastosowaniu tej konwencji, nie potrafił powiedzieć. Mówił tylko, że podczas jego rozmów z prezydentem i premierem Rosji padła „ogólna deklaracja, że taka konwencja istnieje”."
odnośnik

"Na podstawie konwencji chicagowskiej nie widzę podstaw domagania się od Rosjan konsultacji na temat raportu Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) w sprawie przyczyn smoleńskiej katastrofy - ocenił dr Aleksander Gubrynowicz z Instytutu Prawa Międzynarodowego UW."
odnośnik

I pozamiatane. Pijany polski generał wymusił lądowanie na polskich pilotach. Proste. Tu jest Polska tu się pije, każdy na świecie to wie.
15 stycznia 2011, 23:22 / sobota
PO wygrała wybory parlamentarne w 2007 roku. bo wielu młodych ludzi twierdziło, że PiS wprowadza państwo policyjne. A twierdziła tak... Platforma Obywatelska.
A teraz mamy taki oto kwiatek:
odnośnik
15 stycznia 2011, 23:58 / sobota
- Chcemy waszego dobra -powiedział premier Tusk do Polaków.
Zaniepokojeni Polacy zaczęli więc ukrywać swoje dobra w bezpiecznych miejscach.
17 stycznia 2011, 01:31 / poniedziałek
Podsumowaniem rzadow Po jest nie tylko rosnacy dlug, sluzalcza polityka zagraniczna, totalnie spieprzone zachowanie przy okazji katastrofy a takze po czesci odpowiedzialnosc za nia, idolencja ustawodawcza, zaklamanie wieksze niz wladzy PRLowskiej, lenistwo, umiejetnosc podzielenia Polakow na Tutsi i Hutu i dzialanie przeciw opozycji nawet gdy jest to wbrew polskiej racji stanu...i moglbym tak wymieniac dlugo...natomiast podsumowaniem rzadow PO poza picusiem PR Tuskiem jest pozal sie boze prezydent.
Kto slyszal jego przemowienie dla amerykanskich elit podczas jego wizyty za oceanem od razu zrozumie ze - jaki prezydent tacy wyborcy. Bardzo sprawnie 'odpolitycznil' kancelarie, wprowadzil program oszczednosciowy zwiekszajac znaczaco swoj budzeti zatrudniajac jeszcze wiecj administracji - obcieli partiom 50 mln za to zwiekszyli wydatki na kancelarie plemiela i prezia o 35.
Wstawil sie pokazowo za emerytami po czym pozniej juz po cichu przyznal ze nic nie moze wtym czasie zrobic.
ciagnac tradycje swojej partii ktora jest mistrzem w markowaniu ruchow. obiecuja nie robic polityki a budowac autostrady po czym pare miesiecy pozniej oglaszaja wstrzymanie budow
POlacy to barany jest bardzo delikatnym stwierdzeniem
17 stycznia 2011, 02:28 / poniedziałek
"zachowanie przy okazji katastrofy a takze po czesci odpowiedzialnosc za nia"

Czym zawinili ? Zrobili mgle ? Premier podawal zle wysokosci pilotom ? Jak mozna powiedziec ze rzad jest odpowiedzialny za tragedie. Jest to zajebiscie ogromny splot nieszczesc ale jaka kurwa wine ma w tym rzad ? Czy Ty jestes odpowiedzialny za to ze Twoja mama wywali sie na chodniku na lodzie ? W sumie jestes bo mogles kupic jej z buty z kolcami. Jestes na tyle przezorny ?

Z resztą się zgodzę ale z tym że rząd jest winien ? No kurwa jak ?
Wine ponosi przy wyjasnianiu ale przy katastrofie ?!
17 stycznia 2011, 09:14 / poniedziałek
TO rząd Polski przygotowywala i zabezpieczala ta wizyte w porozumieniu ze stronom rosyjska, to kierownik ambasady w Moskwie (byly wysoki wspolpracownik sluzb specjalnych PRL) przygotowywal ja po tamtej stronie, to nie byl samolot prezydencki bo takowy nie istnieje,a udostepniony przez rzad RP - zaniedbania organizacyjne, nawet dobor pilotow byl czescia kampanii wymierzonej w Prezydenta, aby deprecjonowac range jego urzedu i jego osoby i calej uroczystosci. Kilka dni wczesniej to samo lotnisko podczas wizyty Tuskowej bylo znacznie lepiej obsaddzone jak i on samo korzystal z wosjkowych Jakow i wojskowych Casa anie Tutka ktory troszke wczesniej byl remontowany przez Sowietow i dopuszczony przez slawny juz MAK
Do ostatniej chwili Tusk i Sikorski wstrzymywali wysłanie do rosyjskiego MSZ oficjalnej noty w sprawie wizyty śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu. Fakty związane z celowym blokowaniem, utrudnianiem, opóźnianiem przygotowań do prezydenckiej wizyty są pieczołowicie zebrane i udokumentowane w książce "Kto naprawdę ich zabił? Cała prawda o katastrofie smoleńskiej." Krzysztofa Galimskiego i Piotra Nisztora
Wsadzono tylu wysokiej rangi urzednikow i wojskowych do jednego samolotu pod naciskiem i na prosbe Komorowskiego - slowa o 'bizantyjskich orszakach' mialy wskazywac na rozrzutnosc Lecha Kaczynskiego, 'jaki zamach taki prezydent' - wskazywalo na klekcewazenie glowy panstwa i jego bezpieczenstwa (Gruzja) czy tez 'polscy lotnicy latajacy na drzwiach od stodoly' - w skrocie pokazuje podejscie do tematu -- to tylko wierzchoolek gory lodowej, bo nie mam teraz czasu i nie miejsce na to aby rozwinac watek.
Sama liczba klamstw i mitow ktore probowano nam wcisnac od momentu katastrofy powinna dac do myslenia ze ktos ma powod aby klamac, a teraz to cale gowno wyplywa, tylko trzeba miec jakies poczuycie godnosci aby sie przyznac do tego...POlitykow o to nie podejrzewam, od wyborcow naiwnie bym tego oczekiwal ze podciagna do odpowiedzalnosci ludzi ktorych wybrali...ale POlacy to barany i wola rusko-niemiecka kuratele pod szyldem PO aby tylko 'oszolomom' i 'moherom' nie przybylo w sondazach
17 stycznia 2011, 14:04 / poniedziałek
17 stycznia 2011, 15:04 / poniedziałek
hime - spadłeś wczoraj z księżyca ?
jak nie wiesz to weź się dowiedz, ale tak żeby wstydu sobie nie robić,
17 stycznia 2011, 18:43 / poniedziałek
Piszac ze oni g remontowali sugerujesz ze mogli cos specjalnie zrobic.

"Tu-154M nr 101 po powrocie z Rosji został poddany obowiązującym w 36 splt procedurom mającym na celu dokładne sprawdzenie stanu technicznego samolotu przed dopuszczeniem do lotów z VIP-ami. Transport najważniejszych przedstawicieli władzy państwowej – prezydenta, premiera i marszałków sejmu oraz senatu – to jedno z podstawowych zadań tych samolotów."

Wedle tego fragmentu samolot sprawdzili sami Polacy a samolot wykonywał swoje zadanie czyli przewoził prezydenta. A tusk lądował przy takim sprzęcie tylko dlatego że lądował tam też putin.

Swoja drogą skoro tyle osób chciało polecieć w tą delegację to w czym mieli ich upchnąć ? Zapewne tu-154 miał największą pojemność.

Kto z was też uważa że premier wydał by wyrok śmierci na między innymi ś.p Rybickiego ?

Nie uważam że rząd jest super bo według mnie jest do dupy ale bądźcie poważni. Zaplanować coś takiego by się fizycznie kurwa nie dało. Tymbardziej że na pokładzie to pilot jest "prezydentem" i co on by zdecydował to by było najwazniejsze. Wedlug mnei jest to splot zajebiscie niefartownych zdarzen, ktore nie powinny miec miejsca poprzez ladowanie na tym lotnisku i tyle.
17 stycznia 2011, 21:14 / poniedziałek
@hime

Po pierwsze, pomiędzy odpowiedzialnością za katastrofę a jej celowym wywołaniem jest spora przestrzeń. Ta sytuacja wygląda co najmniej na zabawę zapałkami przez dzieci, które wywołały pożar.

To rząd jest odpowiedzialny za zapewnienie głowie państwa bezpieczeństwa. Przypominam tylko, że nie ma czegoś takiego i nigdy nie było jak "samolot prezydencki", ponieważ zgodnie z prawem jego dysponentem jest strona rządowa.

Było to już przerabiane w innym temacie, ale jak chcesz to przekleję Ci trochę tego co sam na ten temat pisałem.

Pierwsza sprawa, to kwestia zabawy ze statusem lotu. Jeśli znasz kalendarium, to wizyta LK była zaplanowana jako pierwsza, na 10 kwietnia. Dopiero później Tusk dał się wciągnąć w gierki z Putinem i zaordnował alternatywne obchody 3 dni wcześniej, uznając je za oficjalne i tym samym uznając późniejszy przylot prezydenta, prezydenta na uchodźstwie, wicemarszałków sejmu, całego dowództwa armii itd. za prywatą wizytę.

Według szefa BOR gen. Janickiego, była to wizyta nieoficjalna. Konsekwencją tego było przydzielenie tej delegacji jednego tylko samolotu a Rosjanom przekazano informację o wizycie nieoficjalnej. To MSZ dopracowuje szczegóły pobytu delegacji państwowej, w tym również zabezpieczenie operacyjne (służb specjalnych) oraz miejsce, warunki i czas lądowań oraz lotniska zapasowe. Od statusu wizyty zależy m.in. liczba oficerów BOR na miejscu zabezpieczająca wizytę, w tym lądowanie i start prezydenckiego samolotu. Czyli mogliby np. asystować rosyjskim nawigatorom na wieży, co jak dzisiaj wiemy, raczej pozwoliłoby na uniknięcie całej katastrofy. Lotniska zapasowe były tylko teoretycznie, gdyż żadne z nich nie było przygotowane (czyli w jakikolwiek sposób sprawdzone) do lądowania polskiego Tupolewa, o czym najlepiej świadczy fakt iż na żadnym rezerwowym lotnisku nie było zapewnionego potencjalnego transportu do Katynia. MSZ w ramach wizyty oficjalnej mogłoby domagać się zachowania szczególnych procedur bezpieczeństwa, czego w tym wypadku nie zrobiło. Poza tym, MSZ powinien wystąpić do strony rosyjskiej o przydzielenie nawigatora, który leciałby z Tutką, co jest standardową procedurą - tutaj są sprzeczne informacje, bo z raportu MAK wynika że strona polska w ogóle się nie zwróciła o to, ja natomiast czytałem wcześniej że MSZ prośbę wysłało, ale nie dostało odpowiedzi więc sprawę zignorowano - nie podejmuję się rozstrzygnięcia tego która wersja jest prawdziwa, nie ulega jednak kwestii że w obu jest to co najmniej zaniedbanie MSZ. To, że obecność nawigatora znającego lotnisko smoleńskie uchroniłaby Tutkę przed katastrofą, jest chyba oczywiste (zakładając że był to wypadek).

Jeśli wizyta byłaby oficjalna, Rosjanie mieliby obowiązek bardziej przyłożyć się do zabezpieczenia lotniska. Także obniżenie rangi tego przelotu skutkowało mniejszym zaangażowaniem w zabezpieczenie wizyty z obu stron.
17 stycznia 2011, 21:17 / poniedziałek
@hime c.d.

cytuję za dziennikarką:

"Minister ON ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo lotu w dniu 10 kwietnia br. To on lekkomyślnie zgodził się, aby najwyżsi dowódcy wojskowi odbywali drogę na uroczystości w Katyniu na pokładzie jednego samolotu. Twierdzenie, że było to zgodne z procedurami, jest kompromitujące. Zwykły zdrowy rozsądek powinien ministra ostrzec przed potencjalnym zagrożeniem. Skandalicznym zaniedbaniem był brak stosownych zabezpieczeń w miejscu lądowania samolotu. Służby podległe ministrowi powinny były zbadać stan lotniska, jego wyposażenie i przygotowanie na przyjęcie samolotu przewożącego osoby zajmujące ważne stanowiska w państwie i w siłach zbrojnych. Służby MON powinny też monitorować pracę obsługi lotniska w trakcie naprowadzania i lądowania polskiego samolotu."

Ostatnie zdania odnoszą się do tego co powinno być standardem przy oficjalnej wizycie Prezydenta RP, ale czego nie było poprzez takie a nie inne decyzje po stronie rządowej.

Nie wspominam już o procedurach bezpieczeństwa jakie ma zapewnione prezydent USA, ale jeśli ktoś wie jak wyglądały przygotowania do lądowania Obamy w Polsce (dodajmy, na 10x bardziej cywilizowanym lotnisku), to działania polskich służb w przypadku Smoleńska nie wydają się nawet dziecinne.

Ludzie od samego początku mają prawo być wkurwieni tym, że przed samą katastrofą Tusk dał się "rozegrać" Putinowi i były podwójne obchody (to skutkowało innym statusem lotu Tupolewa, przekładając się bezpośrednio na procedury bezpieczeństwa), tym że z kompletnie nielogicznego powodu wypadek ma być badany na podstawie konwencji chicagowskiej odnośnie cywilnych lotów zamiast bilateralnego porozumienia z 1993r. czy wreszcie wszystkimi dziwnymi informacjami okazującymi się nieprawdą (brak znajomości języka przez pilotów, czterokrotne podchodzenie do lądowania, brak oblatania pilotów), o niezabezpieczeniu terenu katastrofy nie wspominając. Jeśli do tego dochodzi "zabawa" w skrzynki i dopuszczanie / niedopuszczanie do przekazania i publikacji zawartości NASZYCH czarnych skrzynek, to ja się nie dziwię że ludzie tutaj tworzą teorie spiskowe - na pewno dano im do tego powody.

Jeśli ktoś chce zobaczyć jak powinno być prowadzone śledztwo - odnośnik

Natomiast co do tego, czy zaplanowanie czegoś takiego było niemożliwe, to po pierwsze: nie takie rzeczy się działy w historii, po drugie: mniej ogarnięte kraje robiły takie rzeczy (zajrzyj do katastrofy mozambiskiego tu-134 w RPA, która wyglądała podobnie, tylko wtedy akurat ZSRR od razu krzyczała że to zamach, co zresztą po wielu latach okazało się faktem, jak sypnął były agent służb południowoafrykańskich), po trzecie: z czysto technicznego punktu widzenia było to jak najbardziej wykonalne.
17 stycznia 2011, 21:42 / poniedziałek
Ja to wszystko rozumiem ale dla mnie sprawa jest prosta. Jest mgła, lotnisko jest nieprzygotowane nie lecimy. Dzwoni poprzedni pilot mowi jaka jest sytuacja. Wedlug mnie jezeli w kabinie bylby pilot cywilny mialby w dupie presje i czy "musi to zrobic" nie i koniec. Tutaj oprocz tego co napisales dochodzi ten aspekt decyzji lecimy czy nie a skoro lecimy to czy ladujemy. Oczywiscie nie wierze w pelni w wersje rosjan ale tez kazdy wie ze presja byla na pilotach. Jednak nadal nie widze sensu obarczania rzadu. Rownie dobrze kancelaria prezydenta mogla zglosic glosne protesty a takowe nie obily mi sie o uszy a PiS potrafi narobic sporo szumu.
17 stycznia 2011, 23:05 / poniedziałek
@hime

Jeszcze raz przeczytaj mój post powyżej, gdzie opisałem powody dla których Tusk powinien ponieść polityczną odpowiedzialność.

Wina administracji rządowej w skrócie:

1. Niezgodna z racją stanu gra premiera dotycząca obchodów;
2. Obniżony status wizyty prezydenta - ewidentne obniżenie poziomu bezpieczeństwa Prezydenta, za które - co bardzo istotne - odpowiadają organy podległe rządowi, w tym przede wszystkim:
- brak zabezpieczenia lotniska, w tym zbadania czy ma odpowiednie wyposażenie i nadaje się na przyjęcie samolotu rządowego
- brak nawigatora
- brak monitorowania obsługi lotniska podczas lotu
3. Brak opcji rezerwowych - lotniska rezerwowe nie były realnymi alternatywami
4. Zgoda ministrów Klicha i Arabskiego (organizatora lotu) na taki a nie inny skład pasażerów (wbrew zaleceniom po katastrofie CASY)
5. Podjęcie przez ministra ON decyzji o rezygnacji z już wdrożonej procedury przez A. Szczygłę zakupu samolotów dla VIPów (słynna deklaracja Tuska o lataniu samolotami rejsowymi dla oszczędności, która skończyła się kompromitacją przy pierwszej wizycie w USA po tym, jak samolot LOTu miał opóźnienie - z wyliczeń wyszło, że te PR-owe akcje kosztowały znacznie więcej od wyczarterowania samolotu).

Dodam jeszcze, że punkt pierwszy to efekt przenoszenia wewnętrznej walki politycznej poza granice kraju, za co samo w sobie powinien premierowi grozić Trybunał Stanu.

To tylko odpowiedzialność strony rządowej przed katastrofą, a później było już tylko gorzej. Znamienne jest to, że ginie głowa państwa i elita polityczna i NIKT nie ponosi za to politycznej odpowiedzialności! Szef BORu nie tylko nie podał się do dymisji ani nie został odwołany, ale też nawet nie wszczął wewnętrznego śledztwa wyjaśniającego, jakby nic się nie stało!

Lotnisko nie było zamknięte, czyli zostały zachowane warunki do lądowania, bo to jest faktyczna formalna wykładnia, sugestiami wieży o nielądowaniu można sobie podcierać tyłek.

"czywiscie nie wierze w pelni w wersje rosjan ale tez kazdy wie ze presja byla na pilotach." Każdy wie? Ale skąd? Bo jedyny materiał na jakim można by oprzeć tę tezę to rozmowy załogi, ja jednak nie potrafię znaleźć na to żadnego dowodu. To argument z cyklu "podobno pani się puszcza". Albo jest dowód na presję, albo go nie ma - przy czym mówimy tu o zawodowych pilotach, żołnierzach, których presja powinna raczej obowiązywać na bezpieczeństwo. Zresztą już dziś wiadomo, po odczycie zrobionym przez Polaków, że komenda "odchodzimy" padła dużo wcześniej, lądowania więc nie było - była tylko próba podejścia do niego.

"Rownie dobrze kancelaria prezydenta mogla zglosic glosne protesty" - o jakich protestach mówisz? Jak formalnie miałoby to wyglądać, kiedy miałyby zostać złożone i przede wszystkim w jaki sposób ich brak zdejmuje odpowiedzialność z rządu za organizację tego lotu?
18 stycznia 2011, 00:05 / wtorek
2. Obniżony status wizyty prezydenta - ewidentne obniżenie poziomu bezpieczeństwa Prezydenta, za które - co bardzo istotne - odpowiadają organy podległe rządowi, w tym przede wszystkim:

To w ogóle nie podlega ocenie. Według mnie powinno to być unormowane w ajkiś sposób ze prezydent/premier itp nie laduja na gownie tylko na lotnisku z prawdziwego zdarzenia.

Jednak każdy rząd który był przed PO mógł dokonać tych rewolucyjnych zmian i żaden do tego nie doprowadził. Bo wiąże się to z niezadowoleniem opinni publicznej więc odpowiedzialny za to jesteś nawet Ty i ja. Jednak od dłuzszego czasu uwazalem ze powinno sie korzystac z uslug LOTU bo odchodzi szkolenie pilotow i koszt utrzymania pulku. Jak z wynajmowaniem pracownikow na kasy. Po prawdzie znajac zycie kto by nie rzadzil to sklad samolotu bylby podobny i tez by polecieli.

Komenda odchodzimy rzeczywiscie byla ale to juz bylo za pozno bo to bylo w tym "dole" to tez swoja droga jest ciekawe ze przed lotniskiem sa takie uskoki co przy takiej mgle utrudnia trzy razy ladowanie.

Jednak tutaj mozna wyliczyc mase niedociagniec ale to zycia nikomu nie wroci i wkurza mnie powoli ze ciagle zyjemy ta sprawa. Wszystkim a przedewszystkim rodzinom nalezy sie prawda. Jednak fajnie by bylo jakbys tak wyliczal bledy wladzy w kazdej dziedzinie bo uwazam ze ta jest mocno slaba i wszystko robi pod przykrywka. Ja z utesknieniem czekam na jakas 3 sile polityczna ale ani SLD ani inne gowna ale sie nie doczekam.
18 stycznia 2011, 00:54 / wtorek
@hime

"To w ogóle nie podlega ocenie. Według mnie powinno to być unormowane w ajkiś sposób ze prezydent/premier itp nie laduja na gownie tylko na lotnisku z prawdziwego zdarzenia."

Ale odpowiedzialność za to jest oczywista: to służby podległe ministrowi powinny były zbadać stan lotniska, jego wyposażenie i przygotowanie na przyjęcie samolotu przewożącego osoby zajmujące ważne stanowiska w państwie i w siłach zbrojnych. Minister nie dopełnił obowiązków, zakończyło się to śmiercią Prezydenta. Jakie poniósł konsekwencje? Żadne.

"Jednak każdy rząd który był przed PO mógł dokonać tych rewolucyjnych zmian i żaden do tego nie doprowadził."

Trzymajmy się faktów. W wielkim skrócie, we wrześniu 2007 Szczygło rozpisał przetarg na zakup samolotów. W listopadzie, już po zaprzysiężeniu rządu Tuska, premier ogłasza że będzie latał rejsowymi. W marcu 2008 Klich zapowiada kontynuowanie przetargu, ale z modyfikacjami. Do dzisiaj nie został sfinalizowany zakup. Gdyby zgodnie z wolą śp. Szczygły przetarg się odbył, już w 2008 VIPy latałyby nowymi samolotami. Jeśli Klich podjął decyzję o rezygnacji z już wdrożonej procedury przetargowej, to tym samym ponosi za nią odpowiedzialność. Tu masz kompletny harmonogram, jest tam też link z interpelacjami poselskimi w tej sprawie odnośnik

"Jednak od dłuzszego czasu uwazalem ze powinno sie korzystac z uslug LOTU bo odchodzi szkolenie pilotow i koszt utrzymania pulku."

A znasz jakikolwiek kraj (poza Polską), w którym przedstawiciele władzy latają samolotami rejsowymi albo czarterami, nie mając własnego transportu? To jest po pierwsze na długą metę dużo droższe zarówno od czarterowania jak i posiadania własnych maszyn, po drugie (i ważniejsze) - takie samoloty nie spełniają standardów bezpieczeństwa; przecież każdy samolot dla rządzących w cywilizowanym państwie jest wyposażony w masę systemów bezpieczeństwa. Dlatego też potrzebni są specjalni piloci, by go umieli obsłużyć. Twierdzenie że to kosztuje jest prawdziwe, ale populistyczne - wszystko kosztuje, ale akurat na bezpieczeństwie nie powinno się oszczędzać. Równie dobrze ktoś może powiedzieć że powinniśmy zlikwidować armię, bo jest za droga. Po trzecie, jest to niepraktyczne, co pokazała ta pierwsza wizyta Tuska. Po czwarte, jest to pewne ośmieszenie się na arenie międzynarodowej, robione na potrzeby partyjnej walki wewnątrz kraju.

"Komenda odchodzimy rzeczywiscie byla ale to juz bylo za pozno bo to bylo w tym "dole" to tez swoja droga jest ciekawe ze przed lotniskiem sa takie uskoki co przy takiej mgle utrudnia trzy razy ladowanie. "

Polecam świeży odczyt, sprawdź kiedy padła komenda o odejściu:
odnośnik odnośnik odnośnik

"Jednak tutaj mozna wyliczyc mase niedociagniec ale to zycia nikomu nie wroci i wkurza mnie powoli ze ciagle zyjemy ta sprawa. Wszystkim a przedewszystkim rodzinom nalezy sie prawda."

Logiczna konsekwencja jest taka, że żyjemy tą sprawą dlatego, że nie jest należycie wyjaśniania i prawda o której piszesz, jest od tych rodzin coraz dalej.
To oczywiste że życia nie wróci, ale jest niedopuszczalne, by największa katastrofa w III RP nie została należycie wyjaśniona a winni dopuszczenia do niej nie ponieśli, chociażby symbolicznej bo politycznej, odpowiedzialności.

"Jednak fajnie by bylo jakbys tak wyliczal bledy wladzy w kazdej dziedzinie bo uwazam ze ta jest mocno slaba i wszystko robi pod przykrywka."

Z przyjemnością :) Jutro albo pojutrze wrzucę w tym wątku mój prasowy research dotyczący najważniejszych sfer (polityka, gospodarka, media, społeczeństwo), może komuś się przyda.
18 stycznia 2011, 02:26 / wtorek
A znasz jakikolwiek kraj (poza Polską), w którym przedstawiciele władzy latają samolotami rejsowymi albo czarterami, nie mając własnego transportu? To jest po pierwsze na długą metę dużo droższe zarówno od czarterowania jak i posiadania własnych maszyn, po drugie (i ważniejsze) - takie samoloty nie spełniają standardów bezpieczeństwa; przecież każdy samolot dla rządzących w cywilizowanym państwie jest wyposażony w masę systemów bezpieczeństwa. Dlatego też potrzebni są specjalni piloci, by go umieli obsłużyć. Twierdzenie że to kosztuje jest prawdziwe, ale populistyczne - wszystko kosztuje, ale akurat na bezpieczeństwie nie powinno się oszczędzać. Równie dobrze ktoś może powiedzieć że powinniśmy zlikwidować armię, bo jest za droga. Po trzecie, jest to niepraktyczne, co pokazała ta pierwsza wizyta Tuska. Po czwarte, jest to pewne ośmieszenie się na arenie międzynarodowej, robione na potrzeby partyjnej walki wewnątrz kraju.

Przypominam, że samolot się rozbił a nikt nie przeżył. Wszystkie systemy można było wsadzić sobie w dupę. Zaletą rządowych samolotów jest możliwość pełnej dyspozycji można opóźniać lub przyspieszać lot a BOR ma ułatwione zadanie. Jednak zastanowił bym się nad tym jaki jest sens trzymania pułku na którym i tak się oszczędza (szkolenia itp.)

Jednak uważam, że gdy rozbiła się CASA nie było takiego szumu jak teraz że winny jest rząd. Bo ja nadal uważam że winny jest splot nieszcześliwych zdarzeń a śmiem wątpić w teze zamachu.
18 stycznia 2011, 09:12 / wtorek
h. cumberdale napisał: ".......

Wina administracji rządowej w skrócie:

1. Niezgodna z racją stanu gra premiera dotycząca obchodów;
......
.......
........
Dodam jeszcze, że punkt pierwszy to efekt przenoszenia wewnętrznej walki politycznej poza granice kraju, za co samo w sobie powinien premierowi grozić Trybunał Stanu. ... " KONIEC CYTATU

w sumie napiszę to samo tylko nieco niewygodniej dla tusku,
Trybunał Stanu powinien mu grozić (grozić ? ) za interesowne wzięcie udziału w grze Putina, grze wygrywającej moskiewskie interesy w Warszawie, co jest nie tyle niezgodne co sprzeczne z polską racją stanu,
właściwie napisane to samo, ale . . chyba niejako dopowiadająco, a i kwalifikacja czynu jakby czytelniejsza,
18 stycznia 2011, 09:45 / wtorek
1. Niezgodna z racją stanu gra premiera dotycząca obchodów;
Jakich obchodów? Obchody były 7 kwietnia. 10 to była pielgrzymka. Polecam wywiad z byłym ambasadorem Bahrem.

A przyczyny katastrofy są IMO takie:
Po stronie PL
1. Złe wyszkolenie pilotów (łamanie procedur, pomysł odchodzenia na autopilocie, zmiana wysokościomierza, brak komunikacji z wieżą (podawanie wysokości), decyzja o lądowaniu w fatalnych warunkach itd.)
2. Presja na pilotów, generał w kabinie (chociaż nie wiadomo co generał robił w kokpicie, może właśnie bronił pilotów przed innymi naciskami)
3. Debeściacy z JAK 40. Jak by tak nie kozaczyli a też trzymali się procedur to by nie wylądowali a pilotom Tu 154 nie wydawało by się, że też są tacy kozacy.

Po stronie ruskich
1. Niezamknięcie lotniska mimo złej pogody (ze strachu przed awanturą)
2. Niezamknięcie lotniska jak prawie IŁ przyziemił.
3. Chwalenie kozaków z JAK 40 (maładiec) co wylądowali bez zezwolenia zamiast ich opierdolić i zamknąć lotnisko.

I cała masa innych zdarzeń z których gdyby choć jedno nie wystąpiło nie było by katastrofy.

Ale mimo dowodów, nagrań, milionów raportów i wypowiedzi ekspertów dla niektórych to i tak będzie zamach, sztuczna mgła, bomba paliwowo-powietrzna i dobijanie rannych.
18 stycznia 2011, 10:31 / wtorek
sam jesteś kurwa pielgrzymka,

państwo polskie organizowało oficjalne uroczystości 10 kwietnia,
7 kwietnia tusku zagrał w drużynie Putina
18 stycznia 2011, 10:42 / wtorek
(...)
Że nikt prezydenta Kaczyńskiego do Rosji nie zaprosił, prawda?
- Że nie można było znaleźć formalnego klucza na charakter wizyty prezydenta.
W 2007 roku znaleźliście.
- Pamiętam.
Co pan pamięta?
- A co pani wie?
Że prezydent Kaczyński nagle postanowił odwiedzić cmentarz w Katyniu. Podał datę 17 września, bo na 7 września PiS wyznaczył samorozwiązanie Sejmu, co skutkowało ogłoszeniem kolejnych wyborów. 30 sierpnia więc Kancelaria Prezydenta poprosiła pana o pomoc w przygotowaniu wizyty i poinformowała, że dzień wcześniej zaprosiła do Katynia prezydenta Rosji, wtedy Władimira Putina.
- Jak zaprosiła, niech mi pani przypomni.
Maciej Łopiński, szef Gabinetu Prezydenta, 29 sierpnia przekazał to zaproszenie ambasadorowi Rosji w Polsce Władimirowi Grininowi.
- No, no. I co było dalej?
Putin nie przyjechał.
(Uśmiech)
A pani prezydentowa przyleciała bez wizy.
(Uśmiech)
To co wymyśliliście?
- Pielgrzymkę. Że prezydent Kaczyński przyjedzie do Rosji z pielgrzymką. A pielgrzymka - choć takie pojęcie w stosunkach dyplomatycznych nie funkcjonuje - odbywać się może o każdej porze roku i mogą w niej uczestniczyć bardzo różni ludzie.
Wizyty prezydenta Kaczyńskiego 17 września 2007 i 10 kwietnia 2010 były więc nieoficjalne. I zorganizowane z pominięciem stosowanych w takich przypadkach norm protokolarnych.
(...)

Ambasador Bahr. Też w spisku?
18 stycznia 2011, 11:25 / wtorek
Pizduś, jest coś, na czym się nie znasz?

Normalnie wilk przestworzy. Mam nadzieje, ze choć z pięć razy leciałeś samolotem. Jako pasażer.
Ponadto doskonały znawca procedur lotniczych.

Argumenty rodem z GW. Najlepsze, najpewniejsze źródło informacji pizdusia. Więcej: mózg pizdusia.
18 stycznia 2011, 11:40 / wtorek
Od przypierdalania się masz osobny wątek, tam się produkuj bo tu nic do dyskusji nie wnosisz :P
18 stycznia 2011, 11:51 / wtorek
Ty wnosisz. To, co w GóWnie można znaleźć, specu od wszystkiego oprócz wstydu i honoru.

A co do PO:
50 milionów zabranych na dofinansowanie partii
35 milionów dołożonych na kancelarie prezydenta

Co trzeba odczytywać w ten sposób:
Oszczędność w/g PO:
- Oszczędziliśmy 50 milionów, które dostawali wszyscy, ale ponieważ sami sobie zabraliśmy 25 milionów, to teraz sami sobie dołożymy 35 milionów.
Czysty zysk:
10 milonów dla nas,
POklask baranów, którzy nas uważali za liberałów
osłabienie konkurencji, która nie dostanie (w sumie, PiS, PSL i SLD) 25 milionów złotych.
15 milionów w budżecie, które i tak pójdą na nasze POtrzeby.
18 stycznia 2011, 12:19 / wtorek
"35 milionów dołożonych na kancelarie prezydenta"
Autopoprawka -11 milionów
18 stycznia 2011, 12:56 / wtorek
to nie jest dyskusja ! ! ! to jest twoje żyganie na zaistniałe fakty a i na inteligencję czytających

no to masz słowa Bahra z wywiadu do którego wstydzisz się nawet przytoczyć link

przeciw oficjalnemu obiegowi dokumentów w tym m.in. oficjalnie przesłanej informacji z MSZ-u do kancelarii Prezydenta,
skan tutaj odnośnik

tutaj całość jak to tusku u Putina zagrał odnośnik

teraz dasz cytat z wywiadu z Magdaleną Środą ? ? coś w ten deseń ?
wypierdalaj
18 stycznia 2011, 13:04 / wtorek
I co chcesz tym skanem udowodnić. Wszyscy wiedzą, że były przepychanki między rządem a kancelarią. Wyjazdy na szczyty unijne, walka o krzesła itd.
To nie była przyczyna katastrofy.
18 stycznia 2011, 13:07 / wtorek
Zresztą poczekajmy do 14, może coś nowego wyskoczy.
18 stycznia 2011, 13:19 / wtorek
przecież napisałeś że obchody to były 7 a 10 to była jakaś pielgrzymka czy chuj wie co

to innym (nie tobie, bo ty przekręcasz fakty swiadomie)
wykazuję ponad wszelką wątpliwość że Ministertswo Spraw Zagranicznych wyznaczyło datę oficjalnych uroczystości państwowych na 10 kwietnia i prosiło Prezydenta RP o przewodniczenie delegacji naszego kraju

po czym ty pytasz co chcę udowodnić ? ? ?
głupi jesteś ?
18 stycznia 2011, 14:11 / wtorek
nie, to troll, c zresztą udowodniłem.

A teraz do pizdusia, ciekawe jak z tego wybrniesz. Twierdzę, że olejesz:

Jak to jest, że teraz kancelaria Prezydenta dostała, jak sam twierdzisz, 11 milionów złotych, skoro za Kaczyńskiego PO podniosło larum, gdy chciał podnieść budżet o 7 milionów.

Wtedy larum podnosiło PO
Teraz dofinansowanie podniosło PO

I jeszcze jedno:
Czy ówczas to 7 milionów przyznano, czy nie. Bo jeśli
1. nie przyznano, to dlaczego przyznaje się teraz/
2. przyznano, to by znaczyło, że tamte 7 + obecne 11 (wg. ciebie, inni twierdzą, że 35) to robi się dość pokaźna kwota, przeciwko której wówczas PO protestowało.

Co ty, pizduś, na to?
18 stycznia 2011, 14:20 / wtorek
verde: Obchody krajowe, zagraniczna pielgrzymka. Myślisz, że prezydent jednego kraju do drugiego to sobie ot tak lata. A swoją drogą co to zmienia? Nie był to może najlepszy samolot jakim RP dysponowało na ten moment? Było zabezpieczenie BOR. Ambasador na lotnisku. Co jeszcze mieli zrobić? Eskadry F 16 i GROM w pogotowiu?

Budżet kancelarii wzrósł 2011/2010 o 24 mPLN, sprawdź, pizdusiu. jak nie wierzysz.
Skoro PO zabrała sobie 25 mPLN to całe twoje zmanipulowane wyliczanki są o kant dupy.
18 stycznia 2011, 14:29 / wtorek
nie mów do siebie, pizdusiu

Odpowiedz jak to jest, że:
Wówczas nie chciano dać 7 milionów
Teraz dano. W/ ciebie 11 milionów, wg innych 35.

Proste chyba jest to pytanie. Czy jednak dla tak przintelektualizowanego pustogłowa jeszcze jest zbyt trudne, by dać jasną i prosta odpowiedź?
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.010