Gdańsk: sobota, 19 października 2019
FORUM
Podstrony:


Prawdziwa twarz PO

strona 30/42

22 marca 2011, 17:45 / wtorek
To,że Rosja pozostawiła w Polsce bardzo dobrze rozwinietą sieć agentów nie jest chyba żadna tajemnicą,niewątpliwie pomogł Rosji w tej operacji fakt nierozliczenia sie III RP z komunizmem,pozostawienie na szczytach władzy,oraz na strategicznych stanowiskach wojskowych osób które w czasach komunizmu pełniły wysokie stanowiska,ludzie ci byli szkoleni w Moskwie,przeszli tam szkolenia wywiadowcze,Rosjanie zrobili im sieczke z mózgu.Bardzo łatwy materiał do zwerbowania na rosyjskich agentow,służalczośc względem Rosji ludzie ci maja we krwi(wielu z nich pracowało dla ZSRR juz wczesniej,a w czasach III RP po prostu kontynowali działalnośc)
23 marca 2011, 00:22 / środa
wczoraj zrzucilem ciekawy program na ten temat

odnośnik

zapraszam do ogladanie mojego kanalu, bede co jakis czas zrzucal nowe materialy
24 marca 2011, 13:13 / czwartek
25 marca 2011, 11:21 / piątek
Standardowo tak jak Aleksander "chlor" Kwaśniewski tak i Bronek "Wpadka" Komorowski liże dupe Rosji. Niczego innego nie można było się spodziewać.
27 marca 2011, 11:26 / niedziela
odnośnik

Firma - Honor i Ojczyzna....
27 marca 2011, 12:02 / niedziela
wkrótce przejmiemy władzę w naszym ukochanym Kraju.
27 marca 2011, 17:13 / niedziela
27 marca 2011, 20:04 / niedziela
Do tego prowadzą rządy PO, PiS i innych lewicowych partii politycznych:

odnośnik
29 marca 2011, 23:31 / wtorek
Właśnie sobie obejrzałem jakiś głupawy program publicystyczny na "jedynce". A w nim ekonomistę, czy raczej ekonoma, który uważał, że wzrost cen z jakim mamy "przyjemność" obcować, nie jest efektem podniesienia podatków przez rząd POjebów.

Gdyby sobie ów ekonom(ista) poczytał forum lechia.gda.pl to by wiedział, że ów wzrost cen był przewidywany przez niemal wszystkich użytkowników "luźnych gadek". Oprócz pizdusia Krisblu2 oczywiście, który jeśli się pojawi (a na pewno się pojawi przed wyborami, być może już pod nieco innym nickiem), to będzie bronił twierdzeń eko-idioty.
29 marca 2011, 23:43 / wtorek
Trzeba być naprawdę ułomnym żeby nie rozumieć jaki wpływ na ceny paliw i żywności ma to co się dzieje na świecie.
Pretensje kieruj do rządu USA co graja na osłabieniu $,
Zresztą wątpię byś skumał.
Winna jest mgła i putin. (wersja dla fanów kaczora co kupują cukier po 6,60:D)
30 marca 2011, 00:05 / środa
krisblu a jaki wpływa na cenę paliw ma akcyza? czy rząd usa jest winny ograbieniu nas ze składek wpłacanych do ofe? czy sytuacja na świecie wpłynęła na to, że sprzedaliśmy nasze cukrownie niemcom, którzy je następnie zamknęli? czy tragedia w japonii miała wpływ na analfabetyzm twojego prezydenta?
30 marca 2011, 00:06 / środa
Trzeba być naprawdę ułomnym żeby nie rozumieć jaki wpływ na ceny paliw i żywności maja podatki.
Pretensje kieruj do rządu Tuska co gra na podwyższaniu VAT i akcyzy,
Zresztą wątpię byś skumał.
Winny jest Kaczor i PiS. (wersja dla fanów Tusku co kupują cukier po 6,60:D)

odnośnik
30 marca 2011, 00:12 / środa
"a jaki wpływa na cenę paliw ma akcyza? czy rząd usa jest winny ograbieniu nas ze składek wpłacanych do ofe? czy sytuacja na świecie wpłynęła na to, że sprzedaliśmy nasze cukrownie niemcom, którzy je następnie zamknęli? czy tragedia w japonii miała wpływ na analfabetyzm twojego prezydenta"

akcyza ma taki sam wpływ jaki miała, nikt nikogo z ofe nie ograbił chyba że się nie umie liczyć, z cukrowniami to do kaczora, wiki dysleksja,
bajo
30 marca 2011, 00:15 / środa
No, my wszyscy właśnie do Kaczora.
Donalda.
30 marca 2011, 00:20 / środa
„Trzeba być naprawdę ułomnym żeby nie rozumieć jaki wpływ na ceny paliw i żywności ma to co się dzieje na świecie.”

ZATEM POWTÓRZĘ:
Świat sobie spokojnie egzystował, gdy do władzy w Polsce dorwało się PO.
I nagle, ni stąd ni zowąd nastąpił kryzys światowy.
W Polsce zdarzyły się dwie powodzie jednego lata. Przedzielone... suszą. Toż to ewenement na skalę światową. O kolejnych powodziach, zimowych, nawet nie wspominam, bo na skalę nieszczęść, jakie spadają na Polskę pod rządami PO to był pryszcz.
Spadł samolot z prezydentem i całą generalicją. To nieszczęście dla Polski, choć akurat dla PO - nie. Chowają prezydenta, to wulkan wybuchł i się Bronek nie mógł "ogrzać" blaskiem towarzystwa z Obamą i innymi "możnymi' tego świata.
PO rządzi, to coś się musi wydarzyć. więc jebło u Arabów. oczywiście - podniesie to ceny ropy.
Teraz trzęsienie ziemi w Japonii, a co za tym idzie kolejna katastrofka na rynku finansowym.

Są tacy, którzy czego nie dotkną, to zrobią z tego złoto.
Są też tacy, którzy wystarczy że są w pobliżu, to zaraz jakieś nieszczęście gotowe.

I właśnie mamy do czynienia z takimi nieudacznikami.
30 marca 2011, 00:29 / środa
akcyza to 2/3 ceny, bez niej paliwo kosztowałby niecałe 2zł. liczyć chyba umiem i wiem że zawsze lepiej prywatnie niż w zus- chyba że ktoś jest idiotą. za cukrownie mam pretensje do kaczora- donalda. dyslekcja- czyż to nie jest wymówka głupców? możę gdyby prezydent był Polakiem, nie robiłby takich błędów. znasz dowcipy o Stirlitzu?
30 marca 2011, 00:29 / środa
Ty się Romuś za politykę ani za kabałę nie bierz tylko myśl jak "ruch kibicowski" w podziemiu ma przetrwać. Po tym jak się dali wpuścić w Kowno (+ występy Radomiaka) idzie większa burza. Od dawna się zapowiadało.
30 marca 2011, 00:42 / środa
Zmiana tematu? Podwyżka cen to nie ten, w którym się najlepiej czujesz? Śmierdzą ci one, no nie?
Twojemu "kochającemu Lechią" konDonkowi też śmierdzą, więc woli najeżdżać z Gównem Wyborczym na kiboli. A sam ponoć nim był (z dużym naciskiem na "ponoć").

My tu gadu gadu, a tam po tym, jak PO POdstępnie POdniosło VAT, ceny rosną POdstępnie, rosną, rośną... a słupki spadają, spadają, spadają...
30 marca 2011, 01:05 / środa
przelewa się kropla goryczy!
Ziomal zadeklarowany PełOwiec, dziś stwierdził, że już nigdy nie zagłosuje na kondonka! Ten fakt stwierdził po wizycie Pierwszego sekretarza odnośnik w jego zakładzie czyli rafinerii gdańskiej. odnośnik

Otóż po ukończeniu ostatniej inwestycji rafineria stała się potentatem w produkcji paliw w tej części Europy, więc Skarb Państwa polskiego musi zbyć pakiet większościowy udziałów zakładu by zyski czerpał, jak to określił donek choćby ,,kapitał rosyjski,, odnośnik
30 marca 2011, 07:30 / środa
odnośnik

"O ile? W opinii Ministerstwa Gospodarki zmiana taka nie wpłynie na wzrost cen paliw ciekłych. Innego zdania są eksperci. – Likwidacja ulgi na biokomponenty zawarte w paliwach spowoduje, że za litr benzyny Polak będzie musiał zapłacić ok. 10gr więcej, zaś litr oleju napędowego zdrożeje ok. 8–9 gr. Dodatkowo wzrost stawki VAT o 1 punkt procentowy podwyższy ceny paliw ok. 3–4 gr – ocenia Szczęśniak. Jak dodaje, w skali roku sama podwyżka akcyzy na paliwa da budżetowi przychody wyższe o 1,4–1,5 mld zł."

Te kwoty są oczywiście wyższe, bo wzrosła cena spot ropy naftowej.

Co do OFE - PO rozjebało całą reformę, zamiast iść dalej w stronę uwolnienia tej gotówki, czyli dania większego wpływu na to co dzieje się z kasą w OFE, zajebano ją na OBECNE wydatki. Kto widział debatę wie, że obaj "przeciwnicy" stwierdzili, że kasa na OFE i ZUS nie jest prywatna tylko państwowa (jest nawet wyrok sądu najwyższego w tej sprawie).

Wydaje mi się, że wciąż się łudzicie, że jest jakaś różnica między PiS, PO, SLD a PSL. Ostatnie 15 lat, gdzie każda z tych partii rządziła pokazują jednoznacznie jaki jest kierunek w którym zmierza Polska.......

Dysleksja prezydenta :) :) :) :)
Chciałem dodać, że gajowy nie robił notatek w notesie tylko wpisywał się do księgi kondolencyjnej i skoro ma dysleksję mógł nauczyć się na pamięć tych kilku skomplikowanych zdań.
30 marca 2011, 14:47 / środa
"Tusk stał się spełnieniem marzeń Polaka o tym, żeby było znowu jak za Gierka. Jego panowanie to wypisz wymaluj powtórka z gierkowskich rządów. Jest wielki pic. Jest dziewiąta potęga gospodarcza świata, zwana dziś zieloną wyspą, względne poczucie dobrobytu, choć ten dobrobyt znowu jest na kredyt, o czym ludzie wiedzieć nie chcą. Jest też straszenie opozycji. To wszystko wchodzi nam doskonale w przećwiczone 40 lat temu wzorce, które gdzieś tam w ludziach głęboko tkwią. Ale też sukces, jakim jest zachowywanie popularności przez trzy lata kosztem wielkiego picu, mnożenia długów i odkładania na wieczne nigdy problemów, które już dawno powinny być załatwione, ma swoją cenę. Tą ceną będzie, tak jak było w przypadku Gierka, nagła katastrofa. Myślę zresztą, że Donald Tusk już jest na to przygotowany i jego plan polega na tym, żeby pociągnąć jeszcze rok–dwa w tym picu, a potem przeskoczyć na jakieś unijne synekury i zostawić za sobą walący się gmach. Myślę, że mu się to nie uda i jestem głęboko przekonany, że Tusk będzie pierwszym premierem w historii Polski, który po zakończeniu kadencji znajdzie się w więzieniu."

Wielki pic – wywiad z Rafałem Ziemkiewiczem

odnośnik
30 marca 2011, 20:07 / środa
30 marca 2011, 22:15 / środa
@Andreew

"Wydaje mi się, że wciąż się łudzicie, że jest jakaś różnica między PiS, PO, SLD a PSL. Ostatnie 15 lat, gdzie każda z tych partii rządziła pokazują jednoznacznie jaki jest kierunek w którym zmierza Polska......."

Święte słowa, ale kogo to obchodzi skoro żyjemy w demokracji a to nic innego jak rządy głupiej większości!! Ludzie się spierają nad konkretnymi decyzjami nie patrząc jeszcze wyżej, że ten system jest zły (a czy rządzi socjalista Kaczyński czy Tusk to naprawdę nie robi różnicy)!! Może niebawem wspominany cukier będzie kosztował koło 10zł benzyna także to jakaś część zacznie racjonalnie myśleć, upadek ZUS-u też może to spowodować (oby jak najszybciej to nastąpiło, to może uda się wrócić na dobrą drogę)! A póki co, niech lud się sprzecza czy gorszy jest Kaczyński czy Tusk, a dla mnie każdy czerwony jest taki sam.
30 marca 2011, 22:48 / środa
Jest problemik. A nawet problem.

Kaczyński jest proizraelski
Tusk jest pro-wszystko co mu przyniesie korzyści, może być Izraela, ale jest głównie Moskwa i Berlin.

Kaczyński zachowa część majątku narodowego. część z tej części odda Żydom
Tusk sprzeda wszystko. Fabryki, ziemię, lasy, nasze oszczędności, banki, a Żydom też wypłaci haracz.

Kaczyński upierdoli wielkich cwaniaków (Czarneckich, Krauzów, Kulczyków, Gudzowatych itp.)
Tusk pozwoli IM ograbiać nas, żeby potem wyciągnąć łapę do NICH, by utrzymać ICH przywileje, by dalej mogli nas ograbiać, by znów od NICH wyciągać kapuchę.

Kaczyński chciał podsłuchiwać establishment
Tusk podsłuchuje wszystkich

Kaczyński jest dziwakiem. Brak baby musiał mu się rzucić na mózg.
Tusk ma wesołą rodzinkę. Rodzinka ma licznych znajomych, a każdy chce, chce, chce.

Jedno złe.
Ryże - katastrofa.
30 marca 2011, 23:51 / środa
Plagi Tuska
odnośnik
31 marca 2011, 00:18 / czwartek
O tusku i jego siekierze na meczu

odnośnik
31 marca 2011, 05:21 / czwartek
-nagroda, odnośnik którą Bronisław Komorowski(PO) przyznał sobie (22 tysiące złotych) ostatniego dnia pełnienia funkcji marszałka Sejmu RP została przyznana "za ciężką pracę po katastrofie smoleńskiej" - Grzegorz Schetyna odnośnik
By żyło się lepiej... odnośnik ;)
31 marca 2011, 07:21 / czwartek
1947 -> Sugerujesz wybór "mniejszego zła"? :)

Zresztą przykłady które podałeś i tak są mało znaczące. Zły jest system, który umożliwia takie działania i rozmywa odpowiedzialność. System który umożliwia zatrudnianie znajomych w sieci urzędów, ministerstw, zakładów państwowych. System, który pozwala kupować głosy wyborców za pieniądze które nie istnieją. System, który daje prawo do ingerencji we wszystkie dziedziny, do uchwalania ustaw za pieniądze. System który pozwala urzędnikowi decydować czy dostaniesz pozwolenie na budowę domu, a jeśli tak to dobrze byłoby jakbyś zatrudnił jego syna jako inspektora budowlanego itd.

Obecni politycy nie mają interesu aby go zmienić, tak samo jak stoczniowcy nie mieli interesu w upadku stoczni, jak pracownicy PKP nie mają interesu w upadku kolei.
31 marca 2011, 09:14 / czwartek
zawsze możecie zagłosować na PSL :P
31 marca 2011, 12:59 / czwartek
31 marca 2011, 13:21 / czwartek
Nierząd nie da rady pobierać opłat za autostrady - bo rozpirzyli kasę zanim zdążyli je wybudować . No i wyraźnie przerosło ich to organizacyjnie . Więc wybrali najprostsze rozwiązanie i stawiają bramki do elektronicznego poboru opłat na drogach już istniejących . Tyle , że ...zwykłych krajowych .

odnośnik
31 marca 2011, 13:25 / czwartek
Mirosław Gronicki, były minister finansów a obecnie doradca prezesa NBP poddał w wątpliwość wiarygodność danych statystycznych dotyczących bilansu płatniczego Polski, mówiąc, że:

---------------------

w bilansie płatniczym, w kategorii błędy i opuszczenia, pojawiła się wielkość sięgająca 4% (!) PKB;
jeśli ujemne saldo błędów i opuszczeń spowodowane jest niedoszacowanym importem, to w 2010 roku deficyt na rachunku obrotów bieżących mógł przekroczyć 7% PKB;

niedoszacowany import oznacza przeszacowanie poziomu PKB ze wszystkimi konsekwencjami z tym związanymi (zaniżony poziom długu, deficytu do PKB);

zacieśnienie fiskalne, które jest konieczne, spowoduje, że wzrost gospodarczy w najbliższych 2-3 latach będzie słabszy, a stopy procentowe nieco niższe niż oczekiwane przez rynek;

gdyby RPP podniosła stopy o 100 pb, a wzrost był na poziomie około 4% lub poniżej, to wraz z zapowiedzianym zacieśnieniem fiskalnym – prowadziłoby do zbyt restrykcyjnej polityki gospodarczej;

---

O tym, że kwota "błędów i opuszczeń" wynika z niedoszacowania (celowego???) importu mozna się przekonać porównując polskie dane o imporcie z Niemiec z niemieckimi o eksporcie do Polski. Te kwoty powinny się mniej więcej zgadzać. Ale się nie zgadzają. A róznica wynosi ponad 10 miliardów EUR czy mniej więcej tyle ile pozycja "błędy i opuszczenia" w naszym bilansie płatniczym.

Na to juz wielu zwracalo uwage - za Vincenta eksplodowalo saldo błędów i opuszczeń, wczesniej byly tam jakies grosze, bo nie wszystko da sie do do zlotowki policzyc, Vincent rozdąl saldo błędów i opuszczeń do 50 mld zl czyli 12% budzetu! Przypominam - saldo błędów i opuszczeń to blad obliczen, pieniądze, o ktorych nie wiemy czy sa, czy ich nie ma. Albo ordynarne falszowanie albo skrajna niekompetencja albo i jedno i drugie.
31 marca 2011, 20:30 / czwartek
Andreew, sugeruję, że system wykreował to, że dziadostwo konkuruje z totalnym syfem.
Demokracja w obecnym kształcie (choć tak naprawdę nie mamy do czynienia z demokracją, lecz z mediokracją), a i we wcześniejszej formie to fikcja. Jak chcesz, to mogę ten wątek rozwinąć.
Jedynym człowiekiem, który to zauważył, miał sposób wyplenienia, ogłosił to i zrealizował swoją, antydemokratyczną wizję, nazywał się Adolf Hitler
Oczywiście było wielu innych, którzy wyplenili demokrację w mniej spektakularny sposób: Admirał Horthy, Mussolini, Franco. Piłsudski, Pinochet... Niestety, wojenkę wygrało zapiździałe USA i teraz mamy "wprowadzane demokracji na siłę". najlepiej wyszło to w Algierii w latach 90-tych.
31 marca 2011, 22:03 / czwartek
A tak apropo tuska, czy ktoś może coś napisać o jego wyjazdach na mecze naszej drużyny? Czy był piknikiem czy zwolennikiem atrakcji, w których sam uczestniczył, a teraz za podobne wyczyny chce ścigać "bandytów"?

PS Dobrze, że Polacy zachowali się tak a nie inaczej na Litwie, przydałby się jedynie transparent na temat prześladowań miejscowych urzędników i polityków nad naszymi rodakami tam zamieszkałymi!
31 marca 2011, 22:51 / czwartek
"PO nie mówi o narodzie", "Tusk ostentacyjnie akcentuje kaszubskość"
No kurwa z Kaszubami to lepiej niech ten kurdupel nie zaczyna!
31 marca 2011, 22:56 / czwartek
Tusk to nie Kaszub
raczej folksdojcz
odnośnik
31 marca 2011, 23:22 / czwartek
Tusk to jest kurwa międzynarodowa, której jedynym "sukcesem" na owej arenie międzynarodowej było wykończenie L. Kaczyńskiego w Smoleńsku - tu POkurwieńcy na czele z Tuskiem zostali rozegrani jak dzieci przez starych czekistów z Kremla i Łubianki, od tej pory ta kurwa znalazła się w potrzasku "przyjaźni" z Putinem i Merkel, a sygnał jaki POkurwieńcy wysłali światu po katastrofie był jasny dla wszystkich - "jesteśmy śmiesznymi, zastraszonymi kurewkami, nie traktujcie nas poważnie, my się nie wychylamy, co najwyżej dupska wypinamy"...strategia przetrwania jak za czasów saskich...
31 marca 2011, 23:33 / czwartek
teraz umyj monitor bo go strasznie zaplułeś pisząc te bzdury
31 marca 2011, 23:50 / czwartek
ryża kurwa bywa perfidna jak trzeba:

Premier polskiego rządu zapytany w Brukseli, czy spotka się z bliskimi tych, którzy zginęli w Smoleńsku, a którzy dziś w liczbie 37 rodzin poprosili go o to na piśmie, stwierdził, że tak. Po suchej odpowiedzi przeszedł jednak do frontalnego i - jednak - perfidnego ataku.

Znowu chwalił swój rząd opowiadając, jak to świetnie polskie państwo zdało egzamin po katastrofie, a w końcu stwierdził:

"Jest oczywiście problem - bo być może tego ma dotyczyć spotkanie - roszczeń. I pracuje zespół, bo nie chcemy, w najmniejszym stopniu nie chcielibyśmy, aby roszczenia rodzin, te roszczenia finansowe, były realizowane, czy jakoś tam dogadywane, w atmosferze konfliktu."

Kto tu mówi o konflikcie i o roszczeniach? Żadna z rodzin NIGDY nie wspomniała o jakichkolwiek roszczeniach! To premier Tusk próbuje ustawić rodziny ofiar w roli awanturników, którzy nie dość, że krytykują rząd, to jeszcze domagają się pieniędzy.

odnośnik
1 kwietnia 2011, 08:58 / piątek
Może i jest to przebiegłość ze strony ryżego.

Ale może być i tak, że wreszcie pokazał swoją żydowska pazerność.

Erotomanom wszystko kojarzy się z seksem.
Hipochondryk wszędzie dopatruje się choroby.
Kinomaniak potrafi oglądać po dwa filmy na raz przez 24 godziny na dobę.
Spotkałeś zresztą w życiu ludzi, którzy są monotematyczni. Potrafią gadac tylko o jednym, bo mają jakąś swoją pasję lub fobię.

A może z rudej świni wylazł żydowski wieprz i wreszcie się odkrył z tym, co ma naprawdę siedzi na mózgu? Hajs, hajs, hajs...

Przecież ona nawet żydom powiedział, że nie będzie żadnej reprywatyzacji, co uderza w interes zydowski, który poszukuje hajsu wszędzie. A odmówić żydom pieniędzy, to narazić się na wojną. I właśnie konDionek się przeciwstawił zydkom. Bo dla niego nie ma większej wartości niż hajs, hajs, hajs
1 kwietnia 2011, 11:01 / piątek
a z czego im ryży odda, kondominium już jest bankrutem, tylko lemingi jeszcze o tym nie wiedzą, oczywiście można jeszcze sprzedać lasy,ziemię, wodę...nie tylko żydki zwietrzyły okazję by dobić POkemonistan, tylko oni tradycyjnie najgłośniej się rozpychają nad umierającym...

W piątek 25 marca 2011 r. aktorów na scenie politycznej w Polsce zaskoczyło oświadczenie Donalda Tuska, że rząd zamierza skierować do sejmu już późną wiosną projekt ustawy budżetowej na 2012 r.
Na mocy art. 222 Konstytucji rząd jest zobowiązany przedłożyć projekt budżetu do końca września roku poprzedzającego rok budżetowy. Projekt budżetu na 2009 r. został skierowany do sejmu w dniu 24 września 2008 r. Budżet na 2010 r. w dniu 30 września 2009 r. Budżet na 2011 r. w dniu 30 września 2010 r.
Temu konstytucyjnemu terminowi jest podporządkowany cały proces budżetowania. Począwszy od przygotowania sprawozdania z wykonania budżetu państwa za poprzedni rok kalendarzowy, poprzez planowanie dochodów i wydatków, doprecyzowywane faktyczną sytuacją finansową w roku przygotowywania budżetu.
Zamiar Donalda Tuska to drastyczne przyspieszenie prac o około trzy miesiące. Aparat biurokratyczny z pewnością nie jest na to przygotowany. Nie może być. I to nie tylko z powodu latami ustabilizowanego cyklu prac budżetowych. Również z powodu braku aktualizacji danych makroekonomicznych.
Dlaczego Donald Tusk podjął ryzyko spartaczenia budżetu państwa na 2012 r.?
Oficjalnie nie chce, aby debata budżetowa była wpisana w "logikę wyborczą". Przeszkadza mu też prezydencja Polski w Unii Europejskiej w drugim półroczu 2011 r.
Wyjątkowo głupie uzasadnienie. Budżet to finansowy wyraz polityki partii rządzącej. Okazja do zaprezentowania Polakom i Europejczykom troski rządu o Polskę, Polaków, stabilność finansową. Okazja do kolejnych peanów o zielonej wyspie Europy. Budżet zawsze był narzędziem polityki. Zwłaszcza w roku wyborów. To dzięki zapisom w budżecie, wziętym choćby z sufitu, politycy kupują głosy całych grup społecznych. A tu nagle Donald Tusk chce zrezygnować z takiej okazji. W ogniu kampanii wyborczej nie chce demonstrować swojej troski, odpowiedzialności i profesjonalizmu. Śmierdzi na odległość. Ale skąd ten smród?
Klucz do tej zagadki prawdopodobnie jest w tych trzech miesiącach przyspieszenia. Czym różni się budżet przygotowywany wiosną, od budżetu przygotowywanego latem?
Na mocy art. 5 ustawy o sposobie obliczania wartości rocznego produktu krajowego brutto do dnia 15 maja Prezes GUS jest obowiązany ogłosić pierwszy szacunek PKB za rok poprzedni. W 2011 r. publikacja jest planowana na dzień 13 maja. Następnie dokonywane są dalsze szacunki. Zgodnie z zasadami metodologicznymi (Rachunki kwartalne PKB, s. 29) publikacja rewizji danych następuje w październiku. W praktyce urzędniczej nieoficjalnie dane te są znane autorom budżetu wcześniej.
Donald Tusk zamierza przygotować budżet na 2012 r. bez oficjalnej znajomości pierwszego szacunku PKB za 2010 r. Ponadto w toku uchwalania ustawy budżetowej przez parlament ma być nieznana rewizja PKB za 2010 r.
Nagła zmiana prezesa GUS oraz podejrzenia o zawyżeniu wstępnych informacji o PKB za 2010 r. wskazują na rosnące prawdopodobieństwo nagłego przyspieszenia kryzysu zadłużeniowego w Polsce. Oficjalne potwierdzenie, że PKB ma niższą niż spodziewaną przez rząd wartość nominalną grozi stanem przekroczenia przez dług publiczny poziomu 55 % PKB. To śmiertelna polityczna pułapka.
Zgodnie z art. 86 ust. 1 pkt 2 ustaw o finansach publicznych następuje wówczas zamrożenie nie tylko wynagrodzeń (nominalnie), rent i emerytur (realnie), ale przede wszystkim uchwalany budżetu musi być zrównoważony. Przy obecnym deficycie sektora publicznego (ok. 8 % PKB) oznacza to konieczność cięć wydatków lub podwyższenia podatków o skali rzędu dochodów z PITu lub składek ZUSu. Już od 1 stycznia 2012 r. bez żadnego okresu przejściowego, natychmiast. Pryska mit dobrego wujka. Pryska mit profesjonalizmu. Pryska mit zielonej wyspy.
Za bezprecedensowym przyspieszeniem prac budżetowych, zmianą prezesa GUS, machinacjami z wielkością importu w szacunku PKB oraz sceptycyzmem Komisji Europejskiej w sprawie wyliczeń Jana Vincenta-Rostowskiego może kryć się jedna przyczyna. Chęć przygotowania ostatniego budżetu, gdy oficjalnie, na chwilę przyjęcia budżetu przez rząd, próg ostrożnościowy nie był przekroczony. Zgodnie z art. 86 ust. 1 pkt 2 ustawy o finansach publicznych ujawnienie takiej informacji nawet w chwilę po przyjęciu projektu budżetu przez rząd nie wymusza na rządzie ogromnych podwyżek podatków i cięć budżetowych. To zmartwienie dla następców.
Oto przedmiot bezczelnej, cynicznej i kłamliwej gry politycznych elit.
odnośnik
1 kwietnia 2011, 11:20 / piątek
a wszystko po to by żyło się lepiej POkemonom i lemingom

odnośnik

Pamiętacie ten spot wyborczy PO z 2007?

odnośnik

obrady rządu

odnośnik
1 kwietnia 2011, 11:40 / piątek
jak POjeby walczą o polskie interesy

via Gaz to bez linka:

"Narada w sprawie gazociągu. - Statki do waszego portu mogą popłynąć inną trasą, na której nasz gazociąg nie będzie dla statków problemem [sic! - dopisek mój] - zaproponował w Szczecinie Dirk von Ameln, dyrektor techniczny Nord Stream. Polski resort infrastruktury nie mówi "nie". Ale zaznacza, że to nie jest ani proste, ani tanie

Pomysł na to, jak rozwiązać problem gazociągu Nord Stream, który przecina dwa tory podejściowe do świnoujskiego i szczecińskiego portu, został przedstawiony we wtorek w Szczecinie. Z inicjatywy Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim z europosłami PiS na czele odbyła się tu konferencja "Konsekwencje i potencjalne zagrożenia budowy gazociągu Nord Stream".

Rura na dnie Bałtyku nie utrudnia ruchu największych statków, które obecnie wpływają do Świnoujścia (o zanurzeniu 13,5 metra), ale zablokuje trasę dla największych jednostek, jakie mogą wpłynąć na Bałtyk - statków o zanurzeniu 15 metrów. Nasz port chce przyjmować takie statki w perspektywie 10 lat. Do tej pory Nord Stream zapowiadał jedynie, że rura zostanie zagłębiona w dnie dopiero wtedy, gdy nasz port na przyjmowanie dużych jednostek będzie już przygotowany (czyli pogłębiony).

Dirk von Ameln podczas swojego wczorajszego wystąpienia zaprezentował, jak twierdzi, "alternatywę", czyli wytyczenie na wodach niemieckich nowego toru podejściowego do Świnoujścia.

- Jest tam tak głęboko, że nawet po ułożeniu rury, statek o zanurzeniu do 15 metrów przepłynie - deklarował Dirk von Ameln.

Z jego wypowiedzi wynikało, że faktyczna głębokość na skrzyżowaniu rury ze szlakiem żeglugowym wyniesie 16 do 17 metrów.

Polskie Ministerstwo Infrastruktury propozycję już zna. Odpowiedzialna za gospodarkę morską wiceminister infrastruktury Anna Wypych-Namiotko, która przyjechała do Szczecina, zapowiedziała, że "możemy i chcemy o tym ze stroną niemiecką rozmawiać".

- Ta propozycja dowodzi, że strona niemiecka widzi nasz problem i chce szukać dalej rozwiązań - stwierdziła Wypych-Namiotko.

Zaznaczyła jednak, że wytyczenie nowego toru to czasochłonna procedura. Trzeba wykonać badania przyrodnicze, hydrologiczne, wprowadzić zmiany na mapach. Wszystko może zająć nawet dwa lata. Jest to też kosztowne, ale na razie nie ma ani szacunków, ani deklaracji, kto miały te koszty pokryć.

Gościem konferencji był prezes PiS Jarosław Kaczyński.

- Czy ten rurociąg doprowadzi do sytuacji kiedy Polska i inne kraje w regionie będą poddane naciskom przy pomocy broni energetycznej? - pytał. I zaraz dodał: - Nie można tego wykluczyć.

Szef PiS stwierdził też, że rozmawiając z Niemcami na temat rury, polski rząd powinien "jasno powiedzieć", że na forum Unii Europejskiej "w innych dziedzinach, gdzie mamy możliwości", będziemy stosować veto.

- By pokazać, że nastawanie na nasze podstawowe interesy się nie opłaca - powiedział Kaczyński. Przekonywał, że rura stawia nasze porty w gorszej sytuacji niż niemiecki Rostock, z którym konkurujemy.

- Jeżeli Unia Europejska ma być obszarem wolnej konkurencji, to nie wolno tworzyć skonstruowanych sztucznie mechanizmów, które konkurencję radykalnie ograniczają - stwierdził Kaczyński dodając, że ta sprawa podważyła jeden z fundamentów Unii Europejskiej - solidarność jej członków.

Szef PiS miał też kilka uwag na temat stanu polskiej gospodarki. Stwierdził m.in., że "nawet Białoruś szybciej się rozwija".

Konferencja przyciągnęła szczecińskich naukowców m.in. Akademii Morskiej. Było sporo działaczy PiS ale także wojewoda Marcin Zydorowicz, prezydent Szczecina Piotr Krzystek i Świnoujścia Janusz Żmurkiewicz. Krzystek mówił o konieczności perspektywicznego myślenia i podał przykład szerokich, szczecińskich ulic, które powstały w czasach, gdy "wszystkie szczecińskie samochody zmieściłyby się na dziedzińcu Zamku".

Bardzo emocjonalne wystąpienie miał prezydent Żmurkiewicz. Przypomniał, że po upadku branży morskiej w Świnoujściu tylko port ma jeszcze szanse rozwoju. A rura Nord Stream może te szanse zablokować. Przypomniał też wycofanie się rządu PO z budowy tunelu pod Świną.

- Pozostaje nam tylko jeden, swobodny kierunek rozwoju, w kierunku Niemiec - mówił Żmurkiewicz. - Czy takie rozwiązanie to Polska racja stanu?

Były też emocje innego rodzaju. Kiedy dr Jan Kube z Nord Stream próbował przekonać słuchaczy, że dzięki ułożeniu rury na dnie morza zwiększyła się liczba ryb, a nawet morświnów, część słuchaczy zaczęła się głośno śmiać i bić brawo. A kilka osób ostentacyjnie wyszło.
3 kwietnia 2011, 11:34 / niedziela
odnośnik

"Ponadto już 30 kwietnia przestaje obowiązywać ulga akcyzowa na biokomponenty dodawane do paliw. To zdaniem samych przedstawicieli koncernów doprowadzi do kolejnych podwyżek cen paliw – nawet o 10 gr na litrze."

"Tymczasem ekonomiści przestrzegają, że wysokie ceny paliw hamują gospodarkę. – Rosną koszty prowadzenia działalności gospodarczej, co obniża konkurencyjność naszych przedsiębiorstw."

"Taką drogą podążył m.in. rząd Wielkiej Brytanii, który od 1 kwietnia zmniejsza stawkę podatku o 5 pensów (ponad 20 gr) na litrze. Tymczasem polskie Ministerstwo Finansów, które ewentualnie mogłoby wydać rozporządzenie obniżające akcyzę, ani o tym myśli."

"Obecnie ponad połowę ceny benzyny stanowią podatki i parapodatki. Gdyby nie one, litr bezołowiówki kosztowałby 2,5 zł, i to już z marżą rafinerii i stacji."

odnośnik

PO=PIS
3 kwietnia 2011, 20:49 / niedziela
Jak wam wyjaśnić, że są Polacy, którzy zbierają się przed Pałacem Prezydenckim, zamiast rozerwać się niekonwencjonalną miłością, poczytać Żiżka i Grossa, pobudzić się do modernizacji dopalaczem czy „narkotykiem miękkim"? – pyta zwolenników PO filozof społeczny

odnośnik
4 kwietnia 2011, 12:59 / poniedziałek
Tusk dostał parę tygodni temu kolejnego kopa w pysk od swojego pana Putina...Rosjanie na potrzeby negocjacyjne z Niemcami ujawnili coś co jeszcze do niedawna było ściśle chronioną tajemnicą POjebów, wciskającym lemingom i POkemonom,że umowa gazowa z Rosją jest sukcesem stulecia i że rosyjski gaz jest "relatywnie" tani...o zdradzie i skurwieniu nierządu PO-PSL bardzo dobry artykuł w sobotnio-niedzielnej Rzepie

Te szczegóły kontraktu ujawniła rosyjska agencja prasowa Interfax – za tysiąc metrów w 2010 roku płaciliśmy Rosji 336 dolarów, Niemcy 271 dolarów, a Brytyjczycy 191. Dlaczego my mamy drożej, skoro przesłanie gazu do nas jest tańsze niż do Wlk. Brytanii?

POczwary niezbyt lubią temat terminalu LPG w Świnoujściu (zupełnie mieli w dupie to, że od lat alarmowano, że rurociąg północny może przyblokować tamtejszy port, pieprzyli, że będzie dobrze,że merdając ogonami załatwią to u Angeli,ale kto tam zwraca na przydupasów uwagę - na pewno nie Niemcy czy Rosja) - co będzie jak się okaże(co przy cenie jaką teraz płacimy Rosji jest pewne) że można przez niego sprowadzać tańszy gaz niż od mocodawców ze wschodu - to będzie dla POczwar katastrofa, tak samo nie jest tajemnicą że POjeby nie są zachwycone perspektywą wydobycia gazu łupkowego - bo co zrobią z wieloletnim kontraktem stulecia - zerwą go?
4 kwietnia 2011, 15:35 / poniedziałek
międzynarodowe POdnóżki w antypolskiej działalności są niezmordowane...

CIT 5-10% w górę. Efekt Paktu Euro Plus?

Podczas ostatniego szczytu UE Polska przystąpiła do Paktu Euro Plus. Udziału w pakcie odmówiły m.in. Czechy i Węgry, argumentując, że obawiają się podwyżki podatku CIT dla przedsiębiorców. Czy polskich przedsiębiorców czeka kolejna podwyżka podatku?

Choć w zapisach Paktu jest tylko mowa o ujednoliceniu sposobu obliczania podatku CIT, przeciwnicy przystąpienia Polski do Paktu obawiają się, że ze względu na silną pozycję Niemiec będą one z czasem starały się narzucić innym krajom dyscyplinę podatkową. Kanclerz Niemiec Angela Merkel musi bowiem dać sygnał niemieckim wyborcom, że ich pieniądze nie zostaną roztrwonione w Europie. Oceniając unijny szczyt niemiecki „Der Spiegel” napisał: „Jako największy udziałowiec w Europejskim Banku Centralnym Niemcy są zobligowane do zapewnienia 168,3 mld w kredytach oraz 21,7 mld euro w gotówce”.

Cezary Kaźmierczak ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców poproszony przez WP.PL o komentarz mówi: - Pakt Euro Plus jest to cena, którą Angela Merkel postanowiła zapłacić za ratowanie euro. Jeżeli oni będą chcieli to zrobić w Polsce, czyli faktycznie zlikwidować konkurencję między Polską a Niemcami, to będzie oznaczało zachowanie status quo w obecnym poziomie rozwoju gospodarczego, a różnica między Polską a Niemcami zawsze będzie taka sama.

Opozycja w Polsce zażądała specjalnej debaty w Sejmie w sprawie omówienia skutków ekonomicznych Paktu Euro Plus dla Polski. Jest przekonana, że jego skutkiem może być podwyżka CIT dla firm. - Jeśli podatek CIT miałby być w jakikolwiek sposób dostosowany do zasad, które panują w innych krajach Unii Europejskiej, to nie spodziewam się, że będą to obniżki CIT-u w Niemczech czy we Francji do poziomu polskiego - stwierdza dla WP.PL wiceprezes PiS Beata Szydło.

Premier Donald Tusk tuż po szczycie UE w wypowiedzi dla PAP powiedział: - Nasze uczestnictwo w Pakcie Euro Plus nie oznacza zobowiązań o charakterze finansowym. Dla nas obecność w tym pakcie jest neutralna, jeśli chodzi o kwestie merytoryczne, bo nie stawia szczególnych wymagań - powiedział szef rządu. Przystąpienie do Paktu premier przedstawił jako decyzję polityczną, aby nie wypaść z głównego nurtu europejskiej polityki i zaznaczył, że pomoże nam to przy przystąpieniu w przyszłości do strefy euro.

wiecej

odnośnik
4 kwietnia 2011, 16:12 / poniedziałek
z Lotosem tusek ma już ugadane odnośnik powstał komitet obrony rafinerii odnośnik
4 kwietnia 2011, 17:11 / poniedziałek
4 kwietnia 2011, 17:23 / poniedziałek
Z innego forum,te nazwiska tak pięknie brzmią !
Z innego forum!!

W 1992 r. Lech Wałęsa - Lejba Kohne, Tadeusz Mazowiecki - Icek Dikman, Stefan Niesiołowski - Aaron Nusselbaum, Leszek Moczulski - Robert Reimer-Berman, Aleksander Łuczak - Dawid Łachman, Bronisław Geremek - Berele Lewartow, Mieczysław Wachowski - Jakub Windman, Ryszard Bugaj - Izaak Blumfeld, Gabriel Janowski - Aaron Aksman, Donald Tusk, Waldemar Pawlak DOKONALI ZAMACHU STANU!
A dzisiaj SPRZEDAJĄ POLSKĘ - NASZĄ OJCZYZNĘ!
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.010