Gdańsk: piątek, 18 października 2019
FORUM
Podstrony:


Polskie druzyny w pucharach.....

strona 2/5

30 lipca 2010, 08:17 / piątek
tak jak już pisałem wielokrotnie wina w wynikach polskich druzyn nie lezy w zawodnikach lecz w beznadziejnych polskich trenerach, sposobie szkolenia i...mentalności trenerow i zawodnikow. Polscy zawodnicy maja tendencje do nie przemeczania sie na treningach. Jesli ktos im zaserwuje trening biegowy przez dluzszy okres czasu to jest wielkie halo że są zmeczeni. Trenerzy w ligach europejskich w krajach takich jak Anglia, Niemcy, Hiszpania, Francja, Włochy stosują wlasciwe metody treningowe, zupelnie inne niz polscy trenerzy ktorzy zatrzymali sie z wiedza o futbolu na poziomie lat 70 -tych i w kazdej relacji tv wraca sie do "zwycieskiego remisu" na Wembley.
To trener powinien wyksztalcic w zawodnikach wolę walki, przemiane mentalnosci ze poprzez prace mozna wiele osiagnac. No ale jesli polscy trenerzy wolą chlać i dają im wolne albo urzadzaja konursy na strzelnicy (patrz niedawny komunikat na oficjalnej) razem z pilkarzami to ja przepraszam, ale druzyny na profesjonalnym poziomie w Polsce nie bedzie nigdy.
Nie uwierze w to nigdy by w 40 mln kraju nie bylo talentow na miare chociazby Klosego czy Rooneya.
Zreszta Klose i Podolski to siwetny przyklad dlaczego nie chcieli grac w polskiej reprezentacji. M.in dlatego ze nie mogliby wspolpracowac z trenerami nowoczesnymi, znajacymi reali wspolczesnej pilki, potrafiacy opracowac strategie na kazdy mecz pod danego przeciwnika, a nie tylko trenerow komentujacych ze chlopcy dali z siebie wszystko i moge przeprosic za porazke wszystkich kibicow (patrz Kasperczak po wczorajszej porazce Wisly w LE).
30 lipca 2010, 08:43 / piątek
No i powolutku!bo z niektórymi z Was trzeba właśnie tak ze względów czysto intelektualnych dochodzimy do wniosku ,ze nasza liga,nasi piłkarze i trenerzy gdzieś tam "zostali" a Świat "poszedł dalej".Śmieszą mnie stwierdzenia typu; "nasi piłkarze walczą"(a co do cholery mają robić),ze w 70 minucie meczu "opadają z sił",stwierdzenia przed meczem ,jak wczoraj "młody,zdolny polski trener Baby-jagi,robiący materiał szkoleniowy telefonem komórkowym!!!???"rozpracowaliśmy rywala i znamy jego słabe strony"-na tej wiedzy kończy się bo i tak "plecy",następnie ciekawe stwierdzenie"jakiś tam zawodnik-WYKAZUJE CHĘC DO GRY-!!!!(a na co ma miec chęć??)i wiele tego typu kwiatków.
Mając to na uwadze i słuchając takich "znawców piłki oglądając na codzień lige holenderska czy niemiecką i rozumiejąc komentarze tamtej strony (brak takich stwierdzeń) dochodze do wniosku ,ze tylko wprowadzenie zawodników o innej mentalności,z innymi nawykami,podchodzącymi poważnie do swojego zawodu da w tym marażmie "nowy,swieży" powiew.Obracanie sie w dalszym ciągu wokół tych samych schematów od niepamiętnych czasów przesuwa nas coraz bardziej na margines piłkarskiego świata!
30 lipca 2010, 08:58 / piątek
Bolek przestań pieprzyć, jak potłuczony.....

Stan polskiego piłkarstwa, to lata zaniedbań, a może nawet dekad.
Wisłę wczoraj oglądałeś? Miałeś tam parę "gwiazd" z innych lig i nawet koloru takiego jak preferujesz i ładnie i równo opalonych. Kosztowali oni jakieś 200-400 Euro nie mówiąc o kontraktach itd. Komentarz zbędny.

Polska piłka jest w głębokiej dupie i nie zmienią tego nawet troszkę lepisi grajkowie i "dzikich plemion".
Tu trzeba radykalnych posunięć (poczynając od baz terningowych, poprzez szkolenie, a na systemie i reformie ligi kończąc), ale to temat na osobną dyskusję
30 lipca 2010, 09:11 / piątek
cienio, 100% racji. Taki Kirm jest jest podstawowym zawodnikiem reprezentacji Slowenii a w Wisle rezerwowy i wczoraj wyroznil sie glownie tym ze kilka razy potknal sie o wlasne nogi. Blaszczu gra dobrze w Dortmundzie a w reprze ostatni dobry mecz mial z Czechami dlugi czas temu. Jelen napierdala we Francji a reprze nie pamietam zadnego szczegolnie dobrego meczu w jego wykonaniu. Obraniak w pierwszych 2-3 meczach repry sie wyroznial a potem popadl w przecietnosc. W Polsce po prostu nie ma w tej chwili klimatu ani nawet mozliwosci zeby dobrze grac w pilke. Do tego potrzeba wielu gruntownych zmian. Najlepiej zatrudnic niemieckich trenerow, oni wiedza co to dyscyplina i wychowanie pilkarzy. Polscy trenerzy moga jedynie zepsuc dobry talent pilkarski. Na razie wszyscy mlodzi zdolni powinni jak najszybciej uciekac zagranice zeby nie nabierac zlych nawykow.
30 lipca 2010, 09:25 / piątek
Tak zgadzam sie, niemieccy trenerzy potrafiliby wprowadzic dyscypline w zmanierowanych polskich kopaczach jednak niestety nie zarobility tych pieniedzy ktore maja w Niemczech wiec nikomu sie nie oplaca przyjezdzac do Polski i tak kolko sie zamyka.
30 lipca 2010, 09:36 / piątek
Tak to Wasze lekarstwo na "polska niemoc" OSTATNI GASI ŚWIATŁO!!Bardzo nowatorskie i duzo wnoszące stwierdzenie.
30 lipca 2010, 09:51 / piątek
Mentalnosc polskich trenerow widac bardzo wyraznie przy wypowiedziach przed meczami z druzynami z lig czolowych europejskich. Zawsze mowia ze sprobuja powalczyc. Sorry ale co innego oni maja robic? Stac na boisku? Polscy trenerzy oczywiscie dopuszczaja taka mozliwosc stosujac taktyke przytrzymac pilke w srodku pola zamiast grac "do przodu". Przytrzymywac pilke w srodku pola to mozna wtedy gdy ma sie takie wyszkolenie techniczne jak Barcelona, bo niestety w przypadku polskich druzyn taka gra czesto konczy sie zabraniem pilki przez przeciwnika wlasnie w srodku pola a stad najlepiej wychodzą kontry. A poza tym przytrzymywac w srodku pola to mozna jak sie wygrywa 2, 3-0, a nie jak sie przegrywa badz remisuje.
Na kazdego przeciwnika musi byc inna taktyka, zas np. Kafarski mial taka sama taktyke niezaleznie od tego czy gralismy z Lechem czy z Polonią B.
Ale szkoda gadania, gadanie tego nie zmieni, trzeba pokolen by zmienic stan polskiej pilki. Dziadki z PZPN jej nie zreformują.
Tak swoją droga ostatnio lecialem do W-wy i siedzial przede mna G. Lato z kolegą wiec slyszalem co nieco jak sobie opowiadali wrazenia z RPA.
Dla tych ludzi nie liczy sie dobro polskiej pilki ale ich prywatny interes.
30 lipca 2010, 10:24 / piątek
Bolek, widzę że niecnie próbujesz wykorzystać wakacyjny tour po galeriach Boldiego vel Tiesto i chcesz zrzucić go tym samym z piedestału najpopularniejszej postaci na forum. Nieładnie.

Protokolant: wajdolenie - nie słyszałem wcześniej, wyśmienite :D

A co do samego wątku, to najbardziej martwi że znów dupa z punktami do rankingu UEFA i zamiast odbijać się od dna, przebijamy się przez nie.
30 lipca 2010, 10:35 / piątek
Absolutnie nie!!Mam szacunek do Wszystkich uczestników tego forum ale jezeli pozwolicie moge miec swoje zdanie.Widze,ze Wy obracacie sie wokół utartych schematów a zamknięcie na innych niczego dobrego nie przynosi.
30 lipca 2010, 10:58 / piątek
Bolek, Ty jak nie o Murzynach, to o intelekcie.
Nie zauważyłeś, ze to dwie odrębne sprawy, raczej się wykluczające?
Napisz coś jeszcze o Murzynach, człowiek by się pośmiał, dzień stałby się weselszy...
30 lipca 2010, 11:03 / piątek
Brożek nie trafia z pół metra do pustej bramki, Żuraw strzela karnego, a nawet dziecko wie, że on nigdy karnych nie umiał strzalać więc nie wiem czemu zdecydowali żeby to on właśnie strzelał. Poza tym większośc na innych pozycjach grali niż normlanie, brak obrony i z tego wszystkiego taki wynik. Ale i tak mi się wydaje, że lige zdominują w tym roku Wisła i...Legia. Amika nawet nie będzie w top4. Ruch miał swoje sytuacje i wynik mógłbyć inny ale poziom meczu żałosny.
30 lipca 2010, 11:27 / piątek
Tak przeczytałem połowe wypowiedzi Bolka i już chciałe go zrugać (tak to sie pisze?? jesli nie to: zwyczajnie zjebac) ale ma chłopak w jednym racje (uwaga dotyczy głównie meczu Wisły - bo to on przelał czare goryczy):
gdybyśmy mieli kilku smolistych Joelów a nie pseudo techników polsko-brazylijskich to ta druzyna zamiast rozgrywac dziada na własnej połowie przy stanie 0-1 zaczeła by zapierdalac i cisnać przciwnika tak, że nawet Jovanic byłby na połowie Azerów ! A tu co kurwa ??? Dobrze ze Jovanic sie wrócił na linie bo mogło byc 0-4! No moze 1-4 gdyby Żuraw nie chciał urwać nogi bramkarzowi z Karabachu.

Przy stanie 0-1 z "ogórkami" (przynajmniej tak sie wydawało) powinno być takie obleżenie ze Azerowie powinni zmieniac pampersy co minute. I nawet sobie myslałem ze to dobrze ze Wisła straciła bramke bo to jak czerwona płachta i tak dalej - a tu kurwa coo ....? Ci sie zastanawiaja jak zagrać w rewnżu !!! No ten brak agresji i inicjatywy mnie poprostu rozjebał!
Sorry za ostre słowa ale wczoraj moja wiedza na temat piłki nożnej RUNEŁA ! I nawet jesli za tydzien bedzie 4-0 dla Wisły to niestety tego wrazenia nic nie zatrze.

A tak w odnisieniu do tego sporego Offtopa: Mnie osobiscie chuj obchodzi czy ktos ma czarne jaja i białe dłonie czy odwrotnie. Wazne jaki poziom reprezentuje na boisku. I czy na codzien wpierdala banany, ryż czy polski bigos to mnie jako kibica to nie obchodzi. Inna sprawa od strony ekonomicznej: Po co sciagac jakiegoś Brazylijczyka ktory bedzie wyciągał z kasy 3 razy wiecej niż Polak za ten sam poziom sportowy. Dlatego mysle ze kierunek poszukiwań (Łotwa Litwa) Jest słuszny.
30 lipca 2010, 11:37 / piątek
Wstyd tylko tyle
30 lipca 2010, 13:04 / piątek
Ale wy marudzicie, czy nie slyszeliscie co mowili komentatorzy "nasze druzyny sie dopiero ucza", "to debiutanci w europejskich pucharach", "stawiaja pierwsze kroki w europejskiej pilce". "zdobywaja doswiadczenie w grze z miedzynarodowymi druzynami", wiec czego wy oczekujecie?

odnośnik He he he...

Powaznie to Ruch od razu wiedzialem, ze pojdzie na pozarcie, Wisla kompromitacja i nie tyle chodzi o wynik co o styl (zenada), jedynie Jaga pokazala ducha walki, ale co z tego skoro i tak sa w plecy. Wystep Amici to byl pokaz nieskutecznosci, zreszta jak i w reszcie spotkan.

Smutne, ze z czterech druzyn w pucharach nawet jedna nie potrafi wygrac i to praktycznie na samym poczatku eliminacji. Slabo to widze i przy tych wynikach jedynie Wisla o ile sie przebudzi ma jakies tam szanse na dalszy awans. Inne zespoly musza liczyc jak to zwykle bywa na cud.

Ogladajac mecze mialem wrazenie, ze nasi pilkarze maja jakby zakodowane w podswiadomosci przekonanie o wlasnej gorszosci. Oni juz wychodzac na murawe maja we lbach "to zagraniczny klub, wiec na pewno sa silni". Poza tym, ale co jest z tym zwiazane sa slabi psychicznie. Kiedy dochodzi do sytuacji podbramkowej, jest juz stuprocentowa akcja to im sie gotuje we lbach i pilka zamiast konczyc w bramce konczy na trybunach. To jest bardzo widoczne i ta nieskutecznosc az razi. No zeby w czterech meczach bilans polskich druzyn wynosil 2:7? To jest 0,5 bramki na mecz przy straconych prawie dwoch.

I boli tylko, ze z roku na rok jest to samo (a nawet gorzej) i jakby nikt nie wyciagal zadnych wnioskow. Co rok ta sama gadka o tragicznym poziomie naszych grajkow, a my zamiast isc w gore to staczamy sie jakby po rowni pochylej.
30 lipca 2010, 13:17 / piątek
widać że można było ściągnąć do Lechii młodych i dobrych zawodników - tak jak ktoś wyżej wspomniał - ZA DARMO !!! Kupisz, Makuszewski - we wczorajszym meczu (szczególnie ten pierwszy) pokazali takie jaja, że przyćmili razem wziętych Frankowskiego, Latę i Grosickiego. Kolejnym zawodnikiem, który śmieszne pieniądze przyszedł do Białegostoku, jest Kascelan ... kto oglądał, ten widział co potrafi na boisku. No cóż, nasz Zarząd woli testować, testować, testować ... i wysłać do domu.
30 lipca 2010, 13:20 / piątek
ad asas - co do trenerów, 100% racji - zwłaszcza że Kasperczak z tego roku to już nie Kasperczak z ławki, z której mógł sobie wystawić Kuźbę, Kosowskiego, Frankowskiego czy innego Szymkowiaka, a ostatnim w miarę ogarniętym trenerem (i 'z jajami') w tej lidze to był chyba Petrescu, no ale zrobiono z nim co zrobiono, cóż (zresztą 'klasę polskiego trenerstwa', jak i 'polskiego prezeso-biznesmeństwa' dobrze ukazuje pan Dżej-Wu Destrakszyn z Groclinu, i jego poczynania)

zwłaszcza że po takim czymś, co zdarzyło się w czwartek, zamiast wiecznego skorżowatego przepraszania kibiców, przydąłoby się bardziej coś takiego: odnośnik

szalom
30 lipca 2010, 13:34 / piątek
Jeszcze pare lat temu nasze drużyny ogrywały ogórków z azerbejdzanu po 7-0.W tym sezonie juz dwa azerskie zespoły umiały wygrac w Polsce,dodajmy do tego remis Ruchu z amatorami z Malty,Hiszpania-Polska 6-0.Nasza piłka idzie z każdym rokiem w dół,przez tych dziadków leśnych z pzpnu,ostatni bastion komunizmu w Polsce.
30 lipca 2010, 13:47 / piątek
Z tym, ze u nas nie bedzie takich trenerow. Za takie cos Trapattoni w naszej lidze szybko by polecial ze stanowiska. Natychmiast dziennikarzyny z GW, zarzad, pilkarze staneliby na stanowisku, ze jak to trener smie tak ich upokazac i to publicznie! Ze co on tam sie zna, tak naprawde to zle zawiazal buty napastnikowi, a koszulki mialy nie taki kolor (pechowy).

U nas druzyna nie kieruje trener, tylko "gora". Niech jakis trener zacznie prowadzic w naszej lidze klub tak jak Mourinho, Trapattoni, czy del Bosque. Pomijam kwestie ich wiedzy merytorycznej, ale sam sposob prowadzenia zespolu. Przeciez bysmy mieli strajk w takiej druzynie.

Zaznaczam, ze nie mam na mysli klubu prowadzonego przez dajmy na to Mourinho, bo wtedy w ryzach trzymalby ich respekt, ale tylko o trenera z takim sposobem podejscia do zawodnikow. Zaraz by sie zaczela szydera, nagonka, wywiady niezadowolenia w mediach, smiechy chichy komentatorow i trener jest na wylocie.

Ja zawsze mowie, ze ryba psuje sie od glowy i poki wladze, oraz dzialacze z PZPN, dzialacze klubowi, zarzady nie zrozumieja, ze PRL sie skonczyl, ze pilkarska Europa juz 20-30 lat temu poszla do przodu, ze do sukcesow potrzeba profesjonalizmu, a nie cinkciarskiego podejscia do nic sie nie zmieni.

Bo sami trenerzy i pilkarze to jest ostatnie ogniwo w tym lancuchu.
30 lipca 2010, 13:57 / piątek
Ale co zrobic,jak te dziadki komuszki z pzpnu,okopały sie na z góry upatrzonych pozycjach,wiedza,że i tak sa nie do ruszenia.Co ich inteesuje poziom Polskiego futbolu,ważne zeby wziasc wypłatke,pojechac na wczasy za pieniadze zwiazku,zrobic jakiś wałek na kase ze sponsorami,i tak sie to kreci,aż w końcu po latach zaniedban dobilismy do poziomu Azerbejdzanu
30 lipca 2010, 14:07 / piątek
Do tego mamy obecnie pokolenie piłkarskich ciot (poza nielicznymi wyjatkami) Solarium,konto na facebooku,ogolone nogi,manicure,pedicure,i wielka kasa jak na nasze warunki przelewana na konto co miesiac
Grac sie nie chce,tylko szpanowac :)
30 lipca 2010, 14:07 / piątek
podczas mojego ostatniego pobytu w Krk ogladalismy mecz Schalke - Wisla na VHSie. mysle, ze bedziemy to robic kolejne 20 lat...
30 lipca 2010, 14:11 / piątek
i co 4 lata przed MŚ powtórki w tv z mistrzostw w Niemczech z 1974 roku
30 lipca 2010, 14:21 / piątek
Wcale pzpn nie jest taki nie do ruszenia, kwestia tego że każdy rząd trzęsie dupą bo fifa/uefa nas wykluczy z pucharów i temat przemija. Tylko w sumie co stracimy piłkarsko jak nas wycofają? no właśnie... NIC!! Na europejskich pucharach zależy jedynie kibicom, którzy chcą się pokazać w Europie, przejechać tysiące kilometrów za swoją drużyną, przeżyć to o czym pewnie większość marzy... Niestety, poziom piłkarski jest odwrotnie proporcjonalny do tego na trybunach.

Trapattoni to by nawet rundy w naszej lidze nie wytrzymał bo nasze skórokopy, od obciążenia treningowego dostałyby zawału na miejscu ;-)
30 lipca 2010, 14:28 / piątek
Pisaliśmy to kilka razy, ale trzeba być konsekwentnym - napiszemy raz jeszcze i pisać będziemy do skutku. Polskim piłkarzom trzeba okazywać lekceważenie. Zawód "piłkarz" powinien być na samym dole hierarchii społecznej, nawet za urzędnikiem Urzędu Skarbowego. Tylko to może ten nasz futbol uleczyć. Tylko sprawienie, że granie w piłkę za pieniądze będzie najbardziej wstydliwym zajęciem, gorszym niż seks za pieniądze.

Po prostu na szacunek i sławę trzeba sobie zasłużyć nie tylko przebieraniem się co weekend w krótkie spodenki i podkolanówki (połączonym z późniejszym dawaniem dupy przez kolejne 90 minut). Nie mamy nic przeciwko, by kiedyś - w dalekiej przyszłości - zawodnicy cieszyli się prawdziwym uznaniem. Ale niech najpierw na to zapracują, niech o prestiż swojej profesji uczciwie powalczą. Dopóki przegrywają z każdym, kto ma dwie nogi, powinni być pogardzani.

Idzie taki piłkarz na dyskotę, po meczu, a ochroniarz mówi: - Sorry, nie pasujesz do tego miejsca. Bierze zawodnik taksówkę i słyszy: - E, pana wieźć nie będę. Wpada do restauracji, a kelner: - Ten stolik jest zarezerwowany.

To oczywiście byłby pierwszy etap - ignorowanie piłkarzy, którzy jakimś cudem są dziś znani i których twarz cokolwiek komuś mówi. Drugi etap - całkowita ignorancja. "Grasz w piłkę, chłopcze? Nie wiedziałem. Ale na twoim miejscu bym się nie chwalił". Każdy z was, kto widząc piłkarza na ulicy czy w galerii handlowej pokazuje go palcem i mówi z podnietą: "Patrz, to Brożek!" (albo Wawrzyniak, albo Wilk, albo inny Lewczuk - nieważne), wbija gwóźdź do trumny polskiego futbolu.

Piłkarzy zagonić do ciężkiej pracy można właśnie w ten sposób. Niech wiedzą, że gra w piłkę sama w sobie nie jest sposobem na sławę i wygodne życie. Dobra gra w piłkę - tak. Ale gra w piłkę, tak po prostu, bez względu na efekty - nie. Dawać im więcej kasy? Nie ma sensu. Pisać w gazetach? Szkoda papieru. Podziwiać? Choroba psychiczna.

Dlaczego wyprzedził nas Azerbejdżan? Bo tam piłkarze musieli się ciężko napracować, by ludzie przestali mieć ich gdzieś. Ale gdyby dziesięć lat temu zostali zasypani niezasłużonymi pieniędzmi i nieprzysługującą im sławą, to dziś byliby w jeszcze większej dupie, niż my. Gdyby bito im brawa po porażkach i tłumnie chodzono na mecze - nigdy by się od tego dna nie odbili. Ale tam musieli walczyć o to, by słowo "piłkarz" znaczyło więcej niż "pasterz".

Ludzie, przestańcie chodzić na mecze, przestańcie oglądać spotkania w telewizji. Niech zawodnicy o was powalczą. Niech poczują się niedoceniani, zapomniani, poniżeni. Piłkarz ręczny Karol Bielecki musiał stracić oko, żeby media poświęciły mu sporo miejsca. A piłkarz po prostu musi "być". Czas to zmienić. Zrównać prestiż piłkarzy nożnych z hokeistami na trawie. Gdybyście spotkali człowieka i on by wam powiedział: "Z zawodu jestem hokeistą na trawie", to powiedzielibyście mu: "O, fajnie, nie wiedziałem". A w duchu pomyślelibyście: "Jakiś pojeb".

Tak samo powinno być z piłkarzami.

A jak już będą wystarczająco dobrzy, by faktycznie się nimi zainteresować, to na pewno o tym usłyszycie. Do tego czasu każda wydana przez was złotówka na polską piłkę (np. bilet na mecz) jest zbrodnią - podawaniem ciasteczka spasionej, grubej babie, którą zamiast rozpieszczać słodyczami, należałoby kopnąć w dupę i powiedzieć: "Weź się za siebie, nie chcę cię takiej widzieć".

PS Mecze ekstraklasy przez najbliższe pięć lat powinny odbywać się na "orlikach", w tym czasie stadiony służyć dzieciakom, które mogłyby sobie wyobrażać: "Kiedyś ktoś przyjdzie i będzie nam kibicował".
odnośnik
30 lipca 2010, 15:11 / piątek
pograli sobie aż miło:))
jedyny plus całej zabawy to pochwala dla Białegostoku za dwóch mlodych fajnych nowych piłkarzy Polaków, czyli tego kręćka z Wigry Suwalki na prawym skrzydle i Kupisza..od razu widać było komu chce sie grać..reszta(wszystkie pozostałe ekipy) dno, a najlepsze jest to, że każdy z właścicieli płacze że nie ma pieniędzy na transfery a frajerom płacą bańke za sezon, ludziom co poza lige polską mogą wyjechać na zbiór truskawek, ja bym im dał bańkę... poza tym strach bierze jak widać kogo Smuda bierze do kadry(Wojtkowiak), gość ma zwrotność dżambo dżeta i glowe między kolanami z ilorazem myślenia 6-latka, kto na tym zarabia?
30 lipca 2010, 16:07 / piątek
"stadiony służyć dzieciakom, które mogłyby sobie wyobrażać: "Kiedyś ktoś przyjdzie i będzie nam kibicował"."

logiczna sprzeczność:))) Gdyby było jak pisałeś wyżej kazde dziecko pomyśli "nie chce być piłkarzem bo to zjebany zawód":)))

A w ogóle dobra wypowiedz acz nierealna. Niestety, większość szczyci się tym, że przybija "piątki" z kopaczami.

Podzielam Twoje zdanie. Od zawsze, czyli od kiedy świadomie uczestniczę w widowiskach sportowych (od połowy lat 80), uważałem, że polscy piłkarze są najbardziej zmanierowaną grupą wśród sportowców (bywały wyjątki typu Puszkarz, Kosecki, Citko).
Zarabiają nieporównywalnie najwyższą kasą w stosunku do prezntowanych umiejętności. Ale czemu się dziwić skoro "sportowcem roku" (powtarzam sportowcem!) zostaje gościu, który strzela bramkę Anglikom z przegranym meczu na Wembley i Hiszpanom wali bramę z połowy boiska w przegranym (1:4) meczu u siebie w LM???? Bierzesz do ręki "przegląd sportowy" pierwsze kilka stron, połowa dziennika to piłka nożna. Piszą o każdym bzdecie.

Media piszą, mówią, pokazują wydarzenia, które cieszą się dużym zainteresowaniem. A że kibicujemy najpopularniejszej dyscyplinie na świecie........

Jak napisałeś, niestety sami, swą postawą, wbijamy gwóźdz do trumny, kupujemy gazety, oglądamy mecze, na "dzień dobry" wielbimy grajków. Ktoś coś piśnie na temat jednego, czy drugiego (rogal) na forum od razu pojawia się fala krytyki, że to (niby) Lechista. Grają piach, tracą bramkę a młyn śpiewa "nic się nie stało" albo "czy wygrywasz...." zamiast "Lechia grać...." i takie tam. Ehhhh, i tak to nic nie zmieni.....
4 sierpnia 2010, 22:00 / środa
Peszko +10 do ligi hoolsów.

Kuchenkorz znów skompromitował Polskę. Dziękuję :*
4 sierpnia 2010, 22:14 / środa
jutro zrobi to Wisła:-)
4 sierpnia 2010, 22:21 / środa
I dobrze, niech wszystkie Polskie drużyny lecą w 3 rundzie.
W rankingu spadniemy do 3 dziesiątki ale może się czegoś nauczą.
4 sierpnia 2010, 22:22 / środa
Ja tam ide o zakład, że Wisła jutro wygra i awansuje.
4 sierpnia 2010, 22:32 / środa
niczego się nie nauczą ... dziś amikorz zagrał padaczkę, zamiast rwać murawę z korzeniami swoimi kolejowymi zębami od początku spotkania. Sprawdza się moja teoria, że żaden Zieliński nie będzie dobrym trenejro :) a dla Parowozu mówię "dziękuję, dobranoc" :)
4 sierpnia 2010, 22:45 / środa
zzz
30 lipca 2010, 16:07 / piątek
"stadiony służyć dzieciakom, które mogłyby sobie wyobrażać: "Kiedyś ktoś przyjdzie i będzie nam kibicował"."

logiczna sprzeczność:))) Gdyby było jak pisałeś wyżej kazde dziecko pomyśli "nie chce być piłkarzem bo to zjebany zawód":)))

błąd! idioto! dla ciebie to chujowy zawód, bo w tej materii jesteś nikim... kurwa cwelem...ale reszta zrobi karierę!!! I to cię boli hehe....

A w ogóle dobra wypowiedz acz nierealna. Niestety, większość szczyci się tym, że przybija "piątki" z kopaczami.

Podzielam Twoje zdanie. Od zawsze, czyli od kiedy świadomie uczestniczę w widowiskach sportowych (od połowy lat 80), uważałem, że polscy piłkarze są najbardziej zmanierowaną grupą wśród sportowców (bywały wyjątki typu Puszkarz, Kosecki, Citko).
Zarabiają nieporównywalnie najwyższą kasą w stosunku do prezntowanych umiejętności. Ale czemu się dziwić skoro "sportowcem roku" (powtarzam sportowcem!) zostaje gościu, który strzela bramkę Anglikom z przegranym meczu na Wembley i Hiszpanom wali bramę z połowy boiska w przegranym (1:4) meczu u siebie w LM???? Bierzesz do ręki "przegląd sportowy" pierwsze kilka stron, połowa dziennika to piłka nożna. Piszą o każdym bzdecie.

Media piszą, mówią, pokazują wydarzenia, które cieszą się dużym zainteresowaniem. A że kibicujemy najpopularniejszej dyscyplinie na świecie........

Jak napisałeś, niestety sami, swą postawą, wbijamy gwóźdz do trumny, kupujemy gazety, oglądamy mecze, na "dzień dobry" wielbimy grajków. Ktoś coś piśnie na temat jednego, czy drugiego (rogal) na forum od razu pojawia się fala krytyki, że to (niby) Lechista. Grają piach, tracą bramkę a młyn śpiewa "nic się nie stało" albo "czy wygrywasz...." zamiast "Lechia grać...." i takie tam. Ehhhh, i tak to nic nie zmieni.....
4 sierpnia 2010, 23:03 / środa
żeby zacząć wygrywać, to trzeba mieć drużynę,

a żeby mieć drużynę, to trzeba wytrenować zawodników,
a nie kupować najemników, którzy wszystko poza kasą mają w dupie.

Tak więc sprowadzajmy dalej diksony cioto, cipamby, cipychama i inne deleu czy laizansy. Wtedy poziom piłki będzie się wyrównywał, ale do poziomu morza.

Dopóki kibice będą pozwalać na takie transfery, tak długo będziemy pikować w dół.

Inna rzecz, jak klub chce wychować u siebie zawodnika, skoro pracownik klubu karze rodzicom brać kredyt na obóz, a jak zawodnik chce pojechać na testy do lepszego klubu, to dyrektor powie, że nie trenują zawodników dla Chelsea.

Jak nie zainwestujesz, to chuja będziesz miał. Tak dziś ma amica, a jutro będą mieć Jaga, Ruch i Wisła.
4 sierpnia 2010, 23:05 / środa
ile? 14 lat bez LM? Przynajmniej w tym wyjątkowa jest ta nasza kopana
4 sierpnia 2010, 23:35 / środa
co się dziwić: jedna banda tylko remisuje z jakimiś kelnerami z Malty. Nieee, nie kelnerami - zapomniałem o "zwrocie-wytrychu": poziom piłki niesamowicie się wyrównał. Błąd - nasz piłka niesamowicie spadła w dół. Druga banda w 5 oficjalnych meczach strzela ile?? Tak!!!!!!! 1 (słownie jeden) gol. Trzecia banda kopie się w czoło przez 90 minut, nie strzelając karnego. Po meczu słyszymy już usprawiedliwienia: właściciel Turek, sędzia Turek, gorąco i w ogóle to niedobre ludzie są te Azery. Kolejna banda na dzień dobry mówi, że to ich debiut w pucharach. Czyli z góry mamy założenie porażki.
Śmiejecie się z kibiców siatkówki, koszykówki, ręcznej. Ale tam przynajmniej jesteśmy mocni. Tam drużyna ma stałe miejsce w LM. Tam zdobywają medale MŚ. Tam grają gwiazdy światowego formatu. A u nas? Atak miał opierać się na: gościu, który przez bodaj 7 lat rozegrał 10 spotkań w lidze (reszta w gabinetach lekarskich), na gościu z rezerw ligi szwajcarskiej (i tak jest zdecydowanie silniejsza niż nasza) i na gościu, który zostawił głowę nie wiadomo gdzie i nie wiadomo kiedy i teraz bezskutecznie próbuje ją znaleźć. A wszystko to, bo mamy YouTube. Aż strach pomyśleć coby było, gdyby nie te filmiki w necie. Żadnych transferów przez następną dekadę.
Cóż, odpalę piwo, wstanę rano i pewnie pojadę po bilety na najbliższy mecz. Sam nie wiem po co? Bo odpadły wszelkie racjonalne przesłanki do oglądania naszej ligi. Pozostały tylko uczucia, ale i te z biegiem czasu gasną.
4 sierpnia 2010, 23:35 / środa
nie oto panowie chodzi ze nie mam piłkarzy chodzi tylko oto aby włodarze pzpn poszli po rozum do głowy i niech polska liga zacznie grac systemem wiosna-jesien to nie bedzie tych przerw i bedea dobrze przygotowani do pucharow tak nie wiele trzeba
4 sierpnia 2010, 23:39 / środa
co się dziwić: jedna banda tylko remisuje z jakimiś kelnerami z Malty. Nieee, nie kelnerami - zapomniałem o "zwrocie-wytrychu": poziom piłki niesamowicie się wyrównał. Błąd - nasz piłka niesamowicie spadła w dół. Druga banda w 5 oficjalnych meczach strzela ile?? Tak!!!!!!! 1 (słownie jeden) gol. Trzecia banda kopie się w czoło przez 90 minut, nie strzelając karnego. Po meczu słyszymy już usprawiedliwienia: właściciel Turek, sędzia Turek, gorąco i w ogóle to niedobre ludzie są te Azery. Kolejna banda na dzień dobry mówi, że to ich debiut w pucharach. Czyli z góry mamy założenie porażki.
Śmiejecie się z kibiców siatkówki, koszykówki, ręcznej. Ale tam przynajmniej jesteśmy mocni. Tam drużyna ma stałe miejsce w LM. Tam zdobywają medale MŚ. Tam grają gwiazdy światowego formatu. A u nas? Atak miał opierać się na: gościu, który przez bodaj 7 lat rozegrał 10 spotkań w lidze (reszta w gabinetach lekarskich), na gościu z rezerw ligi szwajcarskiej (i tak jest zdecydowanie silniejsza niż nasza) i na gościu, który zostawił głowę nie wiadomo gdzie i nie wiadomo kiedy i teraz bezskutecznie próbuje ją znaleźć. A wszystko to, bo mamy YouTube. Aż strach pomyśleć coby było, gdyby nie te filmiki w necie. Żadnych transferów przez następną dekadę.
Cóż, odpalę piwo, wstanę rano i pewnie pojadę po bilety na najbliższy mecz. Sam nie wiem po co? Bo odpadły wszelkie racjonalne przesłanki do oglądania naszej ligi. Pozostały tylko uczucia, ale i te z biegiem czasu gasną.
5 sierpnia 2010, 00:41 / czwartek
Roman Frydryszczak !! Takich twardzieli brakuje w naszej piłce
5 sierpnia 2010, 01:29 / czwartek
holi fan, Roman Frydryszak. Heh z tego co pamiętam to jakimś super-twardzielem nie był, ale jak na II ligę to technikę miał niezłą.

Lewy77, sama zamiana na wiosna-jesień nie ma sensu. Równie dobrze moglibyśmy zamienić tylko kolejność rund nie zmieniając terminarza, nic by to nie dało poza tym że mistrza i spadkowiczów (co nas powinno niestety bardziej interesować) poznawalibyśmy w grudniu.

Trzeba przede wszystkim skrócić gwiazdkom wakacje, niech mają mniejszą przerwę na opalanie się, odbiją sobie w zimę na nartach;) Chociaż lament pewnie by był przeogromny. Dopóki nie będziemy zaczynać ligi kilka tygodni szybciej to będziemy jeszcze przez jakiś czas mieli wtopy a'la Levadia czy prawie-wtopy ala Inter Baku - bo kopacze jeszcze nie są w trybie grania, o dojściu do realnie najlepszej formy akurat na ostatnie rundy eliminacji LM nawet nie wspominając.
5 sierpnia 2010, 07:59 / czwartek
Ale tu wcale nie chodzi o formę, jej brak, czy zbyt późno zaczynającą się ligę. Tu chodzi o brak umiejętności, ambicji, inteligencji, wykształconych trenerów, organizacji, infrastruktury itd. itp. Ta liga jest po prostu tak mierna, że aż strach. Ja nie wiem, po co nam stadiony na 40tyś, skoro nawet nie mamy tylu kibiców, o drużynach nie wspominając.
Jako przykład na wygląd pustego stadionu podam AS Monaco. Stadion na chyba 27tyś, a stoi pustkami. Jest drużyna, ale kibiców nie ma.
5 sierpnia 2010, 10:36 / czwartek
76mar ale w dyscyplinach, które wymieniłeś związek działa zdrowo, a prezesi siatkowki jeżdżą po imprezach światowych zbieraja laury wręczając naszym medale, poza tym stawiają na młodzież, zobacz np w siatkówce taki wydawałoy sie 3 garnitur bez 3 podstawowych atakujących zrobił mistrzostwo europy! to sa jaja? nie to praca u podstaw.
a teraz popatrz na pzpn i to co oni zrobili i robią obecnie, a oni żyją za forse z c+ i zamiast ją przeznaczyć na szkolenie młodzieży w klubach(stałe dotacje z tv do budżetu klubów, a nie tylko te grosze za miejsce w lidze) przepijają ją i windują swoje zarobki to nieprzytomności. takie numery próbowali zrobić w innym związku to zrobili rewolte i prezesa z "zapleczem" nie ma a są wyniki.
ja pytam, kto odpowiada za poziom sportowy i wyniki sportowe naszych drużyn w pucharach? może rodzice piłkarzy, którzy za mało ponabierali kredytów żeby wykształcic młodego?
5 sierpnia 2010, 10:51 / czwartek
Co z tego, kosiarz, ze masz 100 % racji? Ludzie i tak mają w nosie siatkówkę i inne sporty. A chodzą na badziwny futbol. Ba, chodzą. Jeżdżą na wyjazdy po całym kraju i nie tylko.
Z ironią: odnośnik
5 sierpnia 2010, 10:59 / czwartek
76mar: jak to po co takie duże stadiony? Żeby można było po 4 mecze na Euro2012 rozegrać! A później? Kto by się tym przejmował. Poza tym - większy stadion to droższy stadion, droższy stadion to ktoś na nim więcej zarobi budując...

Co do mizerii naszej ligi i faktu, że trzeba wieeele zmienić, chyba nikt na forum nie ma wątpliwości. Ale to nie znaczy że mamy sobie jeszcze dodatkowo rzucać kłody pod nogi w postaci opóźnionych rozgrywek. Niech chociaż następnym razem nasze eksportowe kluby uciułają kilka punktów do rankingu za pierwsze rundy...
5 sierpnia 2010, 11:56 / czwartek
a kto teraz sie będzie bał w lidze amiki? nikt. rok temu oddali mózg drużyny Murawskiego, niedogadali się z b.dobrym jak na nasze warunki napastnikiem Rengifo(pokazali siłę perswazji:)), teraz przed najważniejszymi meczami od wielu lat sprzedali najlepszego obecnie(różne są opinie) polskiego napastnika...
jeśli tak wygląda "budowa" drużyny na puchary to znowu sie pytam; po co szpanowac budżetem 50mlionowym, skoro nie ma to przełożenia i odzwierciedlenia w mocy zespołu i składzie? zamiast rozrastać się administracja i kilkanaście nowych etatów powinna rozrastać się drużyna piłkarska chyba nie?
i pytanie, co bedzie jak przyleci jakiś nawiedzony i wyłoży 300tys euro za Lukjanovsa, czy będzie tak jak z Trałką? zacznie się coś zazębiać i udawać a oni to ropierniczą?
5 sierpnia 2010, 14:37 / czwartek
Piszę to w tym miejscu, bo chyba jest najlepsze.

"Wicemistrz Turcji Fenerbahçe SK niespodziewanie przegrał na własnym stadionie 0-1 z BSC Young Boys Berno. W pierwszym meczu padł remis 2-2 i to zespół ze Szwajcarii zagra w kolejnej fazie turnieju."

Czytałem wypowiedzi jakoby liga szwajcarska była słabsza niż nasza. Tak się akurat składa, że ten badany Senegalczyk zdaje się grał w tym zespole (rezerwach). I tyle w temacie.
5 sierpnia 2010, 16:43 / czwartek
a ja znowu nawiaze do tematu jak po poprzednich meczach :

haha
5 sierpnia 2010, 18:30 / czwartek
myślałem, że nie można grać gorzej niż wczoraj lech, ale to co wyprawia dziś Wisła to jakaś parodia piłki nożnej. Ja im szczerze życzę - niech odpadną i Polsce wstydu nie przynoszą.
5 sierpnia 2010, 18:38 / czwartek
Wisła już 3-0 w plecy... stwierdzam, że to 0-1 w Krakowie było najmniejszym wymiarem kary...
5 sierpnia 2010, 18:38 / czwartek
O KURWA MAĆ !
5 sierpnia 2010, 18:38 / czwartek
0-3, żenada Wisełka.
Kibice powinni im pokazać, że herb Wisły na sercu do czegoś zobowiązuje!
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.072