Gdańsk: poniedziałek, 27 maja 2019
FORUM
Podstrony:


GKS Bełchatów - LECHIA, 11 września. g 17

strona 5/5

12 września 2010, 13:11 / niedziela
Konri, piszesz co z tego, że gra wyglądała dobrze?
Ja też wyniku jeszcze długo nie przełknę, ale z perspektywy całego sezonu lepiej, że Lechia gra taką piłkę jak zagrała w Bełchatowie i pechowo przegrała niż miała by wywieść fartowne 0:0 po beznadziejnej grze. Będę dość spokojnie czekał na piątek. Wierzę, że z taką grą dużo możemy w tym sezonie. Zdominowaliśmy Bełchatów na wyjeździe i to nie była kwestia ich słabszej formy.

Problem skuteczności mieli rozwiązać nowi napastnicy, ale Ci nie zagrali (trudno liczyć 10 minut Sazankova i to w momencie gdy Lechia nie wiedzieć czemu zaczęła grać na aferę zamiast kontynuować grę kombinacyjną, która co chwilę przynosiła zagrożenie). Chwalenie Buzały za ten mecz to pomyłka, chłopak fajnie i bardzo ambitnie walczy, ale umiejętności po prostu nie wystarcza, ilość sytuacji, jakie on marnuje woła o srogą pomstę w zapalczywym gniewie… To nie jest napastnik na miarę sportowych aspiracji Lechii.

Kolejny gol po strzale z dystansu obciążający konto Kapsy, po raz kolejny kosztuje punkty. Kapsa nie potrzebuje zmiennika, potrzebujemy lepszego bramkarza niż on.
Inna sprawa, że nie tylko jego konto ta bramka obciąża, ale trudno oczekiwać, że pomoc i obrona zupełnie nie dopuszczą do strzału z dystansu bo Kapsa może puścić za kołnierz strzał w niemal środek bramki.
12 września 2010, 13:12 / niedziela
e-migrant
od 4 lat te powiedzenie jest już nie aktualne
wcześniej faktycznie,co dwa lata przy okazji mistrzostw europy czy świata jechali na mistrzostwa jako faworyci a nigdy nawet na pudle nie stawali
12 września 2010, 13:53 / niedziela
false_prophet - " z perspektywy całego sezonu lepiej, że Lechia gra taką piłkę jak zagrała w Bełchatowie i pechowo przegrała niż miała by wywieść fartowne 0:0 po beznadziejnej grze" - otóż nie. z perspektywy całego sezonu bardziej przydałby się nam ten szczęśliwy remis, bo liczą się punkty. Tylko w przypadku sparingów ważniejsza od wyniku jest ładna gra. Jeżeli dalej będziemy mieli taką świetną skuteczność, to będziemy się bili o utrzymanie i ten szczęśliwie wywalczony punkt może okazać się bezcenny. myślę, że po wielu zapewnieniach ze strony zarządu mamy prawo wymagać WYNIKÓW.
12 września 2010, 14:40 / niedziela
sieksta Ty nie rozumiesz co False chcial przekazac. Gdybysmy fartownie zremisowali z Belchatowem po 3 ich slupkach i 4 poprzeczkach ..oznaczaloby to ,że bez szczescia sie ni chuja nie utrzymamy a tym bardziej nie zrobimy nic wiecej w lidze.

Przy takiej grze jak wczoraj jest pewne ze wkoncu to cos zaskoczy.

Cracovie rozwalimy w pyl bo suma szczescia w pilce zawsze rowna sie 0 wiec to my je teraz bedziemy mieli :)
12 września 2010, 14:59 / niedziela
Sieksta, bić się o utrzymanie? Niezły pesymizm. Ja uważam, że w ostatnich meczach pokazaliśmy taką piłkę, że miejsce Lechii jest sporo wyżej. Mądre wprowadzenie do zespołu Sazankova i Buval'a, odpowiednia zmiana taktyki bardziej wykorzystująca potencjał w ofensywie, który w końcu mamy i walczymy o miejsca 5-8 a nie utrzymanie.

Gdyby Lechia po beznadziejnej grze zremisowała 0:0 z GKS to wtedy rzeczywiście trzeba było by się martwić czy przypadkiem nasze miejsce nie jest w grupie walczącej o byt. A tak - jestem optymistą i uważam, że są do tego podstawy.

Myślę, że już w piątek to pokażemy, że nie będzie kolejnego przypadku, gdy drużyna ze złą passą odbudowuje się właśnie w Gdańsku.
12 września 2010, 17:55 / niedziela
Dobra gra Lechii, ale co z tego, kolejna strata punktów. Traore najlepszy piłkarz meczu. Sędzia zwykły chu..., wypaczył wynik meczu. Buzała jak zawsze nieskuteczny, przynajmniej 4 stuprocentowe sytuacje, zero bramek. Starał się, ale napastnika trzeba rozliczać ze skuteczności. A poza tzm on po prostu nie ma szczęścia, a u napastnika to fatalny mankament. Duży plus za akcję, kiedy zaatakował bramkarza.
Fatalny znowu Kafarski, kiedy go wreszcie odeślą na zieloną łączkę. Wpuścił zdecydowanie za późno Sazankowa, a powinien mu dać pograć przynajmniej całą II połowę. A wejść Sazankow powinien za Lukianovsa, który seryjnie gubił się, tracił piłki, niedokładnie dogrywał. Kompletny niewypał.
12 września 2010, 18:30 / niedziela
Sędzia + brak skuteczności = 1-0.
12 września 2010, 19:01 / niedziela
ktory bramkarz na swiecie nie popelnia bledow? gdybysmy takiego mieli to... uz bysmy go nie mieli...
jezeli Bak bylby lepszy to dawo gralby w lepszym lub podobnym klubie...
sytuacja Buzaly gdy nakryl go Sapela nie byla setka... zobaczcie powtorke ze byla swietna interwencja GK... szkoda poprzeczki, karnego, najbardziej jednak chyba tej sytuacji kiedy mial duzo miejsca a kopnal po ziemi w rodek bramki...
pragne zauwazyc jednak ze Buzi byl zajebiscie aktywny i dzieki temu wlasnie te sytuacje w ogole zaistnialy...
no ale jak zawsze chujnia a winny KAfar, Buzala i Kapsa i oczywisty brak Baka...
12 września 2010, 19:03 / niedziela
Dobra, huj z Bełkotowem, teraz gudłaje! Cztery do zera i Lechia żegna frajera.
12 września 2010, 19:17 / niedziela
Niestety stracona bramka jest karą za wprowadzenie na boisko Bajica za Wiśnie.Skąd taki pomysł?Powinien wejśc Dawid lub Sazankow aby jeszcze mocniej stłamsic buraków.Czy kaszub chciał dowiezc remis?
12 września 2010, 19:20 / niedziela
Po tej kolejce jesteśmy na 11 miejscu. Obiektywnie patrząc stwierdzam, że stać nas na 8 miejsce. Wyżej nie da rady. Chyba, że Sazankov albo Buval okaże się drugim Niedzielanem, w co raczej wątpię. Z Cracovią i Górnikiem musimy wygrać. Innej opcji nie ma.
12 września 2010, 23:02 / niedziela
takie porażki przełknę ....

za bardzo chcemy wejść z "piłą do bramy" mimo wszystko jestem optymistą ... damy rade .........

liczę na napadziorów
12 września 2010, 23:07 / niedziela
Zagralismy bardzo dobry mecz i ch....na szkoda ,ze to coś wygrało.To coś wygrało dzięki ślepemu.Ja uważam ,ze Kapsa nie dał znów takiej plamy.Pamiętajmy gramy w polskiej lidze,tu nie ma Sepp-ów Mayerów .W piłce noznej zawsze ktoś kiedyś strzeli bramke.Na tym ta gra polega.No moze rzadko kiedy robi to Lechia,ale tak było prawie zawsze.Norma to wymęczone 1-0 u siebie.Popis walki dał Buzała ale zarazem popis nieudolności równiez.Surma był dobry to samo Taore.Nieporozumienie to Bajić.Myśle,ze możemy być zadowoleni z gry a z wyniku nie.Proszęnie dzielcie skóry na niedzwiedziu ile to wygramy z pejsami.Mi wystarczy 1-0 i może to być gol w 90 min.z rzutu karnego.Grunt by były 3 pkt.
12 września 2010, 23:16 / niedziela
Jak dla mnie to może Kapsa jebnąć główką z przewrotki z własnego pola karnego. Ważne są punkty w tej chwili mamy za sobą 1/6 sezonu i nie wygląda to najlepiej. Tyle
12 września 2010, 23:42 / niedziela
buziek, NIE PIERDOL ! Idź ze swoim kolegą napij się koniaku czy innej whisky
( nie pamiętam już co wy tam lubicie ) przedyskutuj i przestań siać ferment !
13 września 2010, 04:40 / poniedziałek
Moim zdaniem Lechia zagrala dobre spotkanie i to nie Belchatow gral slabo. Po prostu w polu Belchatow nie mogl wiele zrobic ze wzgledu na dobra gre Lechii. Zgadza sie ze duzo przemawia za zla interwencja Kapsy ze stracilismy bramke bo strzal byl zupelnie przypadkowy.Po prostu wyszedl i tyle. To ze sedzia nie gwizdnal karnego to oczywiscie karygodne. Ale spojrzmy prawdzie w oczy, Buzala nie wykorzystal co najmniej 3 sytuacji, wiec troche winy napastnikow tez tu widze. Szkoda tego wyniku ale mysle ze jak nowi napastnicy sie zgraja to takie mecze bedziemy wygrywac. O wynik meczu z Cracovia jestem spokojny. Moj typ 3-0.
13 września 2010, 07:37 / poniedziałek
rze - nie chodzi o bramkarza, który zupelnie nie popełnia błędów, takich nie ma. Ale Kapsa w 5 meczach tego sezonu zawalił juz 2 ewidentne bramki kosztujące punkty. Nie twierdzę też, że Bączek jest czy był lepszy. Może inaczej - na pewno był lepszy na linii, ale jego gra na przedpolu przyprawiała o zawał serca, każde dośrodkowanie z rzutu wolnego czy rożnego to było zagrożenie. Stąd piszę o potrzebie lepszego bramkarza. Zauważ jaką różnicę w Legii robił Mucha, on wygrywał mecze. Myślę, że w tym sezonie na zmianę bramkarza nie ma szans, więc mam nadzieję, że się Kapsa ogarnie.

Piszesz, że sytuacja Buzały to nie setka. W piłce nie istnieje pojęcie setka.
Napastnik powinien to strzelić, ale Buzała zaczął od złego przyjęcia piłki.
Piszesz, że dzięki Buzale te sytuacje istniały? A ja zapamiętałem, że dostał idealną piłkę od Traore i to spiepszył. Buzała strzela 1 bramkę na 5 lub więcej sytuacji, 1 na 5 to dobry napastnik może marnować. Zgadzam się był aktywny i ambitny. Ale jest fatalnie nieskuteczny. I nie zmienię zdania gdy po kolejnych 5 sytuacjach coś znów strzeli.

Jasiu80 - co do zmiany Wiśni na Bajića: Lechia miała gigantyczną przewagę przede wszystkim dzięki absolutnej dominacji w środku pola. Wiśnię trzeba było zmienić, on prawie zawsze w 70 minucie oddycha rękawami. Myślę, że Kafar nie chciał wprowadzać za niego napastnika by właśnie nie oddać przewagi w środku pola. Może źle, że nie zaryzykował. Ale nie ma co jechac po Kafarskim. Zmiana trenera? Bzdura. Na kogo? Zresztą po co rozważać niemożliwe? Lechia gra dobrą piłkę, wyniki przyjdą, już w najbliższych 2 meczach 6 punktów.
13 września 2010, 07:50 / poniedziałek
Ja mysle ze wygramy 3 mecze -ten w pucharze Polski tez. Zauwazcie ze Lechia przegrala dotad mecze po fuksiarskich strzalach życia dwoch zawodnikow (Kupisz i Gol). Poza tym ani Jaga ani GKS nie stworzyli sobie dogodnych sytuacji do strzelenia gola - moze Jaga miala ich wiecej bo Lechia w sumie wtedy zagrala przecietny mecz. Ale trzeba powiedziec ze szkoda takich meczy, ale nie ma co sie zalamywac. Wiele jeszcze przed nami, no a Kapsa powinien popracowac nad strzalami z daleka.
13 września 2010, 08:14 / poniedziałek
Parę słów, do opluwających Kapsę.

Kapsa stał w miejscu, gdzie dokładnie stać powinien. Nie mógł przewidzieć, że jedną przerzutką, Gol minie dwie tyczki, a tymbardziej, nie mógł przewidzieć, że wyjdzie mu strzał życia i zmieści piłkę akurat za kołnierzem. Jestem pewien, że jeśli Gol strzeliłby po długim, lub nie daj Boże po krótkim słupku, a Kapsa stałby na lini, zaraz wszyscy w lament, a czemu nie wyszedł tylko po lini biega.

Kapsa zachował się zgodnie z kanonem sztuki bramkarskiej i bramka ta nie obciaża jego konta. Gdyby w jakiś cudowny sposób obroniłby ten strzał...... własnie dlatego nie jest bramkarzem pukajacym do reprezentacji, a brak konkurencji, niedługo zacznie wpływać negatywnie na jego postawę.
13 września 2010, 09:20 / poniedziałek
Kontrowersje: Sędzia bije się w pierś

odnośnik

"- Wygląda na to, że popełniłem ogromny błąd, oczywiście nieświadomie. Sytuacji, w której Drzymont atakował Buzałę, wbrew pozorom nie widziałem zbyt dobrze. Pole widzenia zasłaniał mi jeden z zawodników. Gdy się wychyliłem, piłkarz Lechii już leżał na murawie. Absolutnie nie miałem pewności, czy był faul. A gdy nie ma pewności, to karnego lepiej nie gwizdać - mówi Mirosław Górecki."
13 września 2010, 09:51 / poniedziałek
Mysle ze na wiosne Belchatow dostanie w Gdansku 3-0 i bedzzie pozamiatane.
13 września 2010, 13:08 / poniedziałek
przegrana boli jak skurwysyn...szczegolnie w takich okolicznosciach
ja mimo wszystko jestem naprawde zadowolony z jakosci gry Lechii...przyjemnie sie to ogladalo jak druzyna nie muruje wlasnej bramki tylko(na wyjezdzie z wiceliderem!!!)atakuje a ten kopie sie po czole...
belchatow nie istnial tak naprawde...jeden blad ,strzal zycia i pozamiatane...trudno
ale gdyby do tego momentu bylo 2/3-0 dla nas to wszyscy by piali z zachwytu bo...bylo nad czym..grali naprawde bardzo dobrze...
ogolnie ta liga jest jakas poroniona...belchatow na wyjezdzie wali legie,teraz ruch a z nami jak grali to naprawde nieistnieli i niech dziekuja Bogu ze jedni zremisowali farciarsko a drudzy po jeszcze wiekszym farcie wygrali...
PRAWDA JEST TAKA ZE MOZEMY WYGRAC Z KAZDYM...umiejetnosci sa tylko SZCZESCIA BRAK...
13 września 2010, 13:25 / poniedziałek
Mi już przeszło , pogodziłem się z porażką . Grali całkiem nieźle , tylko jak zwykle szwankuje skuteczność . Z pasami powinnismy wygrać , bo jak nie z nimi to z kim ?

LG!
13 września 2010, 13:32 / poniedziałek
false prophet: ja mimo wszystko ie obarczalbym Kapse za ta bramke, niektore bramki wpadaja bez przypisywania komukolwiek bledu, to byla petarda i jakby to obronil to....bylyby stadiony swiata
co do Legii i Muchy? gdzie jest teraz Mucha, a gdzie LEgia i jej nowy bramkarz; mamy lepszego bramkarza niz Legia, Wisla i Lech, a to chyba nie tak zle
Buzi bedzie juz mial coraz mniej czasu na marnowanie okazji, kokurencja przycisnie
13 września 2010, 14:07 / poniedziałek
olo, pan sędzia udaje głupiego i mówiąc delikatnie mija się z prawdą. Wczoraj w L+E
Sławomir Stępniewski mówił, że ten faul sygnalizował głównemu liniowy. Czyli co ? Chorągiewki w górze tez nie widział ? Nie dość, że oszust to jeszcze kłamca. Taki człowiek nie powinien sędziować w żadnej klasie rozgrywkowej.

Co do Kapsla, to moim zdaniem dużego błędu nie popełnił. Bramkarze nie mogą stać na linii gdyż większym prawdopodobieństwem jest zagranie piłki na wolne pole czy tez 'sam na sam' niż strzał życia taki jak oddał Gol. Jak dla mnie 8 na 10 bramkarzy by to wpuściło.

Inna sprawą jest, że Paweł w ostatnich latach zrobił bardzo małe postępy. Jeśli w ogóle jakieś zrobił. Po przez brak konkurencji wyraźnie osiadł na laurach i to jest faktycznie problem.
13 września 2010, 15:13 / poniedziałek
kiko7, ja mam też wątpliwości co do tego, czy sędzia był zasłonięty

odnośnik

pamiętajmy, że kamera skraca, moim zdaniem widział w lini prostej całą akcję, on po prostu nie widział, albo nie chciał widziec, że to Buzała dotknął piłkę a nie Drzymont
odnośnik
13 września 2010, 15:18 / poniedziałek
Sędzia mówi: "wbrew pozorom nie widziałem zbyt dobrze. Pole widzenia zasłaniał mi jeden z zawodników. Gdy się wychyliłem, piłkarz Lechii już leżał na murawie. Absolutnie nie miałem pewności, czy był faul. "

Moim zdaniem moment faulu sędzia musiał widzieć w linii prostej bez "wychylania się". Zasłonięty mógł mieć dopiero moment gdy Buzała się przewraca, czyli po faulu. A jesli uzależniał gwizdanie od tego, czy się Buzała ładnie przewrócił, czy nie, to rzeczywiście należało spojrzeć na liniowego.

Ładnie się przewrócił.
13 września 2010, 16:19 / poniedziałek
Trampi napisałeś: "Parę słów, do opluwających Kapsę." A kto tu "opluwa" Kapsę? To kontruktywna dyskusja na temat jego winy przy bramkach. Ktoś ma takie zdanie, ktoś inne. Czy ktoś tu kogoś opluł?

"Kapsa stał w miejscu, gdzie dokładnie stać powinien." litości... Stał na 5-6 metrze. Powiesz mi w jakim celu?

Jaki "strzał życia" - akcja może i życia, ale strzał? Zwykły fart. Marne to życie, jesli to jest strzał jego życia. Gol nawet nie spojrzał gdzie jest Kapsa, po prostu starał się uderzyć z całej siły. Strzał niezbyt mocny z tego wyszedł, ale fartowny, żadna "petarda" jak pisze Rze, piłka Kapsę przelobowała, lob to nie "petarda".

Rze - Napisałem, że Mucha wygrywał Legii mecze w zeszlym sezonie. Takie są fakty. Jesli nie pamiętaj poszukasz trochę w necie.

"mamy lepszego bramkarza niz Legia, Wisla i Lech, a to chyba nie tak zle"
Co do Amiki można by dyskutować. Ale nieważne, mamy też na pewno lepszego bramkarza niż Groclin i co z tego? Nie mogę chcieć lepszego niz Kapsa w Lechii? Jest w lidze na pewno kilku lepszych od Kapsy, kolejnych kilku niegorszych, młodszych, bardziej perspektywicznych. Jeśli mamy grać o wysokie miejsca w lidze czas pomysleć o bramkarzu, który robi róznicę na plus.

" gdzie jest teraz Mucha," A co to ma do rzeczy?
13 września 2010, 16:21 / poniedziałek
Pilarza bierzmy!
13 września 2010, 19:40 / poniedziałek
asas
13 września 2010, 09:51 / poniedziałek
Mysle ze na wiosne Belchatow dostanie w Gdansku 3-0 i bedzzie pozamiatane.

Tak samo jak w Bełchatowie dwa lata temu, rok temu czy w sobotę? Czy tak jak dwa lata temu, rok temu w Gdańsku?
13 września 2010, 20:09 / poniedziałek
jak bramkarz dostaje bramę za kołnierz to nie wini się bramki że stała za daleko : )
akcja szła na strzał z dystansu, skrócenie kąta i owszem 2-3 metry powinny starczyć,
stał na metrze 6-7 i tyle, dostał za kołnierz,

skrót odnośnik

pierwsza akcje z tego skrótu,
niepilnowany na 9 metrze wprost bramy Wisnia dostaje piłkę na głowe i wali ją . . . . barankiem,
nadstawił glacę i jeszcze pewnie do kompletu zamknął oczy : ) klasse,
nie mam nic przeciwko Wiśni ale trochę obciach tak pogrywać,
i nie przekona mnie do podobnego sytuacyjność strzału po rykoszecie,
sytuacja bramkowa była ale się zmyła, pół metra nad poprzeczką, zresztą wprost bramkarza,

kolejna akcja z tego skrótu,
ja nie wiem, u mnie na podwórku jak linia obrony szła na spalonego to hasło dawał ostatni,
a tu to chuj wie o co chodzi,
obrona idze do przodu na zagranie Małkowskiego, ruszają jak jeden,
a Bączek śpiący królewicz,
to ja nie wiem w co tu było grane, zakochany czy ki chuj ? święty mikołaj

dalej . . . Buzała - w sumie, nie ma się do czego (?) przyczepić, tyłem do bramy, dwa kontakty, stop-strzał z obrotem, celował między nogi, bramkarz tez gra,

szkoda że mu potem nie wpadł blok na Sapeli, ganiał aż miło, ze środka do boku, z boku do srodka, przebieżka dość przyzwoita, niewielu chce się tak ganiać, szkoda że mu to nie wpadło,

1'20'' to jak Andruskievicius krył Nowaka to . . . ręce opadają, w osfensywie przestraszony i co tu dużo gadać surowy, broni go dotychczas skuteczność w defensywie na przyzwoitym poziomie, tutaj . . . . no dał dupy i tyle,

gol, o kapsie już było,
Bajic ma w środku Gola, ten gra na Nowaka i idzie na "ścianę"
Bajic za Golem . . . na pięciu krokach traci trzy,
to nie jest bardzo zły piłkarz (panowania nad piłką, przegląd pola, strzał a i jeszcze parę "rzeczy") ale ten jego boiskowy "wigor" robi różnicę,
zresztą . . .to boadaj była jedyna akcja kiedy dał się w sobote przez dwadzieścia parę minut zauwazyć, niestety,

odnośnie karnego . . . sędzia chuj, ale . . taki kurwa kusto . . . kutas obsrany, ma powtórki, widzi co się dzieje i komentuje: "w tym przypadku Buzała miał rację mając pretensje ale wcześniej dwa razy nie miał . . . " -> no debil

chuj z wynikiem, raz się wygra a raz nie,
raz sie sędzia jebnie na korzyść a raz nie,
fajnie się oglada jak Lechia gra w piłkę, nie ograniczając się do przeszkadzactwa, tego (przeszkaedzactwa) już się w życiu naoglądałem ; ) nie polecam
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.290