Gdańsk: niedziela, 22 września 2019
FORUM
Podstrony:


WISŁA-LECHIA 23.10.2010. godz.18:15

strona 8/10

24 października 2010, 14:41 / niedziela
Po takim meczu mozna tylko podziekowac zawodnikom. Szkoda jedynie tak marnej skutecznosci. Gdyby nie to, byloby 5:5 albo i 5:6. Tak wiec wina lezy nie tylko po stronie sedziego. Dobrze, ze dystans do lidera sie nie zwiekszyl :) Dalej proponuje naszym grajkom wiecej treningow strzeleckich!
24 października 2010, 15:34 / niedziela
jazdza naucz sie czytac ze zrozumieniem , jesli wogole chcesz sie wdac w jakakolwiek polemike. Napisalem , że dał dobra zmiane ze sledziami a nie kurwa wczoraj, poza tym nawet jeśli dał hujowa zmiane wczoraj to bynajmniej strzelił bramke, bo jakby to był buzi to by jebnął ta piłke na aut . Dawid zrobił to co należy do napastnika - strzelił bramke. A nie zrobili tego ani Buzała ani Buval ani Lukjanovs - jeśli musze Cie doinformowac.
24 października 2010, 15:46 / niedziela
Cały mecz, jak ktoś chce:

odnośnik 1
odnośnik 2
odnośnik 3
odnośnik 4
odnośnik 5
odnośnik 6
odnośnik 7

Bez limitów, szybki transfer, cały mecz ściągnąłem w 5 min.
24 października 2010, 16:25 / niedziela
Zasugerowałeś w pierwszym poście że wszystkie zmiany były dobre! A jeśli nie miałeś tego na myśli to pisz tak żeby inni cię zrozumieli bo zniżasz się do poziomu napinaczy na WP. Z pierwszymi dwoma zmianami się zgadzam, z Dawidem nie, według mnie jest za słaby na ekstraklasę i powinien odejść z klubu.
24 października 2010, 16:39 / niedziela
"Po takim meczu mozna tylko podziekowac zawodnikom"

Szczególnie za zachowanie po meczu...
24 października 2010, 16:47 / niedziela
Dzięki vrs.

Górnik wygrał z Lechem 2:0. Spadamy na 4 miejsce...
24 października 2010, 16:52 / niedziela
24 października 2010, 17:03 / niedziela
Wpis został usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.
24 października 2010, 17:35 / niedziela
Zmiany dobre??
Kaka za Huberta byla wymuszona.
Wisnia za Lukjanowsa zmiana byla przesadzona jeszcze przed rozpoczeciem meczu i nastapilaby niezaleznie od wyniku. Kafar wspomnial o tym w wywiadzie przedmeczowym a jak Kafar sie uprze to tak bedzie. Chyba tylko hat-trick i galaktyczna gra Wanii moglby to zmienic.
Dawid za Buzale to w zasadzie jedyna zmiana ktora mozna ocenic. I musi byc to ocena mocno krytyczna, sciaga calkiem niezle grajacego Buzale za Dawida ktory nie sprawdza sie na skrzydle. Logiczna bylaby zmiana Buvala na Dawida lub Sazankova.
24 października 2010, 17:46 / niedziela
"I musi byc to ocena mocno krytyczna, sciaga calkiem niezle grajacego Buzale za Dawida ktory nie sprawdza sie na skrzydle."

4:2 Tomasz Dawidowski 82'
24 października 2010, 17:53 / niedziela
eloelo; dawid znalazl sie w dobrym miejscu i tyle... nic poza tym nie wniosl.
24 października 2010, 18:00 / niedziela
O meczu napisano juz wszystko, pytanie tylko czy jest jakas szansa zeby cos z tym walkiem zrobic, odkrecic tego sie nie da ale mozna by pomyslec na czyms zeby ta czarna k...a juz wiecej spotkan nie prowadzila a przynajmniej w meczach z nami
24 października 2010, 18:00 / niedziela
Buzałą miał więcej czasu w meczu by się w takiej sytuacji znaleźć i nie udało mu się to.
24 października 2010, 18:04 / niedziela
eloelo, Kafar juz przed meczem wiedzial ze zdejmie z boiska Buzale (chcial mu dac pograc jedynie 60-70 minut) i Lukjanovsa. Robi analogicznie w kazdym meczu niezaleznie od wyniku, formy i przebiegu meczu. Zalozyl tez ze Buvala z boiska nie sciagnie. Przeprowadzenie rozumowania ze moze lepiej zostawic Buzale ktory cos gra a zamiast tego sciagnac potykajacego sie o wlasne nogi Buvala okazalo sie zadaniem niewykonalnym. Po prostu Kafar z charakteru jest dosyc upartym czlowiekiem i jak cos sobie postanowi to sie tego z reguly trzyma.
24 października 2010, 18:08 / niedziela
Kafar zrobił zmiany dobre i słuszne, za dwa dni gramy PP i jego z tego rozliczymy.
24 października 2010, 18:39 / niedziela
Carpaccio , powiedz mi jedno , po co pocisz się nad rozpisywaniem skoro nie interesuje mnie zupełnie to co napisaleś , nie kumam , napisalem tylko ze Dawid strzelił bramkę , bo zapomnialeś dopisać , że pomimo hujowej gry bramkę jednak strzelił , a Ty mi wyjeżdzasz tu z czymś co kafar mówił , chyba się pomyliłeś albo nie nie wiem już o co Ci kaman .
24 października 2010, 18:41 / niedziela
aczkolwiek , nie obrażaj się za to , bo do dzisiaj jestem wkur...... na sędziego pajaca .

LG!
24 października 2010, 18:43 / niedziela
Witam.

Po dosyć długim okresie poprzestania wyłącznie na czytaniu forum zdecydowałem się w końcu napisać co nieco na nowym koncie... po kolei więc:

- Nie rozumiem pretensji do Kafarskiego... przecież drużyna grała bardzo dobry futbol (zwłaszcza w pierwszej połowie) i miała aż nadto sytuacji do strzelenia gola (więc plan taktyczny był wykonywany - a sytuacje marnują piłkarze, nie trener); jedyne za co można obwiniać Kafarskiego, to że nie zdjął kompletnie (chciałem napisać "bezbarwnego", ale w tym przypadku określenie za bardzo nie pasuje) cienkiego Buvala.

- Sędziowanie... pisanie o "kupowaniu" meczów przez "Wielką Trójkę" trąci nieco bezsensem; to, co się dzieje w każdej kolejce ekstraklasy to raczej wypadkowa niesamowicie mizernych umiejętności polskich sędziów... osobiście nie mam pretensji do nich o same błędy (bo przecież każdy je popełnia i - zazwyczaj - na nich się uczymy), ale dostaję pełnej kurwicy na myśl, że żaden z nich nie ma na tyle osobistej odwagi, by się po prostu przyznać, iż zjebał sprawę i przez jego decyzje przebieg i wynik meczu zostały wypaczone; żadna deklaracja niby i tak nie wpłynie na zmianę wyników/tabeli, ale później się taki jeden z drugim dziwi, że "chuje" na niego lecą z trybun.

- Małecki... dla mnie to kretyn; pozuje na wielkiego twardziela, a udowadnia non-stop że zasad nie ma żadnych; sra pod siebie gdzie tylko może, bluzga każdemu i wszędzie, mam nadzieję iż ktoś mu niedługo połamie to i owo... żeby było jasne - przynależność klubowa nie ma tu nic do rzeczy... po prostu - chłop ze wsi wyjdzie zawsze, wieś z chłopa - nigdy.

- Przyszłość (najbliższa)... nie ma się co załamywać, mamy naprawdę dobrze grającą drużynę i jestem pewien, że ŁKS nie zagrozi nam poważnie w PP... ale zastanawiam się, czy Kafarski czasem nie powinien zrobić małej roszady i wystawić Sazankova w pierwszym składzie we wtorek; dać do zrozumienia Buvalowi że nie ma miejsca w "11-ce" za nazwisko, a Białorusinowi porządną szansę pokazania się w meczu (zawsze można przecież zmienić snajpera w II połowie na nieco podmęczoną obronę); jeśli by się powiodło to mielibyśmy większe pole manewru przed meczem z Koroną.

Jeszcze jedno... nie mam w zwyczaju bluzgać/obrażać innych przez internet (nawet pisanie "Legła" mnie razi), więc postaram się z szykiem i elegancją.
Do człowieka o nicku "wisio": nie musisz lubić Wisły (Twoje prawo), ale pisanie o nich w ten sposób (zwłaszcza na naszym forum) pokazuje tylko iż jesteś małym, niewiele wartym człowieczkiem... oczywiście nie stać Cię na to, by powiedzieć to samo któremukolwiek Wiślakowi (nawet nie "h") w oczy, kiedy są w Gdańsku więc realizujesz się na forum... Twój problem. Dodatkowo próbujesz się lansować na niesamowicie "doświadczonego stażem" polecając młodszym popytać o starsze lata... cóż... głowę daję, że nie pamiętasz czasów zgody z Wisłą i Widzewem... polecam popytać starszych (o ile w ogóle znasz kogoś spoza internetu). I nie mieszaj proszę do całej sprawy zależności między relacjami ze Śląskiem, a relacjami z Wisłą, bo już niejedną prowokację te zgody przeżyły i taka marna - dodatkowo internetowa - nic tu nie zmieni. Bez odbioru proszę, bo netowe polemiki z wirtualnymi bytami mnie nie interesują.

Reasumując i wracając do tematu - nie ma tragedii... pozostaje mieć nadzieję, że jednak kontuzje będą nas omijać (brak Bajicia w środku pola był rzeczywiście bardzo widoczny - trzeba jakoś wzmocnić środek pola) i zawodnicy odpowiednio przełkną ostatni wynik zamieniając go na pozytywną "kurwicę" przed PP i ligą w sobotę.

Będzie dobrze Bracia Lechiści... MUSI BYĆ !!!
24 października 2010, 18:55 / niedziela
Stara Szkoła wyczerpał temat.

Poza skupic sie na meczach z LKS i Korona
24 października 2010, 19:00 / niedziela
Wpis został usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.
24 października 2010, 19:03 / niedziela
Galeria z meczu odnośnik
24 października 2010, 19:11 / niedziela
może i wyczerpał, ale by za dyplomatycznie było więc co do jednej kwestii odpowiem. W czasie meczu chyba PP z Wisłą(0-0) stała grupa Wiślaków z kolegami z Gdańska i jeden pozwolił sobie delikatnie zauważyć w ferworze dopingu, że Nowak to "kurwa żyd", jeśli to miało być piękne to przepraszam, ale NIKT KURWA z obecnych wokół nie zwrócił mu uwagi. Dopiero kiedy powiedziałem, że Nowak jak dobrze widzę gra właśnie w Lechii to chyba nie jest żadnym Żydem, gdańscy koledzy szczeniaka uspokoili. Więc do rzeczy, kultura obowiązuje w obie strony i nie wyobrażam sobie, żeby nie móc wyrazić opinii szczególnie, że Wisła gówno grała co wyraz dali sami kibice.
A że prawda boli to inna sprawa. Oczywiście, że sędzia razem z bocznymi odegrali komedie i trzeba o tym głośno mówić, dziwi mnie tym bardziej zachowanie Kafarskiego, sztabu szkoleniowego którzy po raz kolejny nie zwracają uwagi w momencie gdy krzywdzą drużynę.
Można powiedzieć to kulturalnie nie od razu jak ten przygłup trener Bełchatowa, ale trzeba mówić. Przecież to są punkty, premie, pieniądze i miejsce w lidze. Skoro inne wilki mogą dbać o swój interes to Lechia nie może?
Nie podoba mi się to i nie podoba mi się cynizm niektórych tu piszących, myślą co innego a dyplomatów zgrywają.
24 października 2010, 19:25 / niedziela
a "najpiękniejsze" zdjęcie z Galerii meczowej takie: obok wychujana Lechia i roześmiany smok wawelski z szalikiem "Lechia-Wisła"..jak to się mówi "wilk syty i owca cała".
24 października 2010, 19:32 / niedziela
Marivera, z całym szacunkiem. Jesteś tu zalogowany od pięciu lat, lecz nawet nie próbowałeś się zorientować w realiach ziomków?
Na jakim świecie żyjesz?
Tam i Wiślacy i żydzi jak stoją w kolejce w hipermarkecie to się oglądają kto stoi za nimi, bo kosą z partyzanta już niejeden wyłapał. Taki klimat. A teraz pomyśl, jak niefrasobliwe było Twoje zachowanie.
Inne są realia Gdańska, inne, choć podobne - Wrocławia, a zupełnie inne - Krakowa. Teoretycznie wszyscy o tym wiedzą. Twój przypadek pokazuje, że tylko teoretycznie.
24 października 2010, 19:35 / niedziela
Wpis został usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.
24 października 2010, 19:40 / niedziela
Rozumiem, ze Ty wyrwales chwasta? Bo jak nie to jestes nielepszy niz ci o ktorych piszesz.
24 października 2010, 19:42 / niedziela
24 października 2010, 19:51 / niedziela
WKSbiały .... to Oni są normalni a Ty niekoniecznie :D .... najgorsze jest to że Ty tego i tak nie możesz zrozumieć .... prawie nie masz szans .... choć pisze to żeby dac Ci materiał do przemyśleń....kolejny bo pierwszy dostales już tam .... po co jadą na wyjazdy ? Po to po co sie jedzie na mecz piłkarski .... 1. obejrzenie meczu 2. wsparcie gardłem swojej ekipy 3. spotkanie z kumplami ....
jakiś wks gniewny super biały/bardzo biały .....
napewno wyrwał chwasta ....rzucił sie na niego ...dal dobry przykład .... :) pewnie stał na końcu stawki za to był najgłośniejszy ..... tylko ile tam na końcu może być miejsc ?
24 października 2010, 19:58 / niedziela
Wpis został usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.
24 października 2010, 20:06 / niedziela
Właśnie w "Liga + Extra" Sławomir Stempniewski ocenił sędziego wczorajszego meczu: "...mówiąc delikatnie pan Marciniak nie miał wczoraj najlepszego dnia". Opinię wygłosił po uznaniu, że należały się Lechii 2 karne, a Patryk Małecki w 90 minucie nawet nie dotknął piłki wjeżdzając Buvalowi w nogi. Tyle na pocieszenie...
24 października 2010, 20:08 / niedziela
Liga+Extra:

Pan Stępniewski potwierdził 2karne dla Lechii, ale również "podyktował" karnego na Kirmie...

Uzasadnienie... Kapsa przewraca Kirma wpadając w niego, a ten chwilke wcześniej muska "czubam" piłke...

Dziwi mnie że nie zajeli sie sytuacja z bramki na 2:1 gdy był spalony...
24 października 2010, 20:09 / niedziela
No właśnie też to widziałem,ale w trakcie meczu to tylko klnołem na Buvala za kolejną zjebaną 100% sytuacje
24 października 2010, 20:09 / niedziela
2 ewidentne karne na Bąku i Buvalu okiem ekspertów canal+ mam dojśc tych sędziów. Trzeba by ślepym żeby tego nie widziec. A Małecki.... nie skomentuje tego wieśniaka jak się zachowywał. Będzie miał ostrą przeprawę jak do nas przyjedzie.

Karny dla Wisły prawidłowy Kirm o ułamek sekundy wyprzedził i dotknąl czubkiem buta piłkę , więc trochę pechowo ale Kapsel nie powinien rzucac się na piłke tak daleko od bramki będąc świadomy że napastnicy się zanim rzucą.
24 października 2010, 20:13 / niedziela
Kapsa dobrze zrobił , i moim zdaniem pierwszy dopadł do piłki , lecz inaczej zdaniem sędziego drukarza . W Polsce niema juz dobrych sędziów ci co kiedyś sędziowali już siedzą za korupcje , a teraz leśne dziadki z pzpn-u dają licencje na ekstraklase tym z niższych lig czyli 1 , 2 a nawet i 3 . Tyle w temacie sędziów
24 października 2010, 20:16 / niedziela
Zobaczymy,co dzisiaj powiedzia,w szybkiej pilce.
24 października 2010, 20:18 / niedziela
Dokładnie , choć moze byc tak , że będa bronić sędziego . ale oby chociaz raz poweidzieli prawde ;)
24 października 2010, 20:27 / niedziela
Jesli czyta to pan ktory zgubil w Krakowie kurtke a dokladniej zostawil ja w miejscu gosciny to prosze tego osobnika o kontakt na maila Lwow. Dla ulatwienia podam tego maila: info@lwypolnocy.pl
24 października 2010, 20:28 / niedziela
Wpis został usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.
24 października 2010, 20:32 / niedziela
Wpis został usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.
24 października 2010, 20:33 / niedziela
Wpis został usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.
24 października 2010, 20:35 / niedziela
Temat wyczerpany. proponuje zamknąć. Dobranoc.
24 października 2010, 20:36 / niedziela
Lascik: "Wisła, Wisła, Wisła, a Wisła tamto" - to jest szybka piłka
24 października 2010, 20:56 / niedziela
Mozna narzekac na sedziego, mowic o slusznych zmianach lub nie ale jesli tak trzezwo popatrzymy na ten mecz to przy stanie 1-1, czyli glownie od poczatku drugiej polowy Lechia niestety nie zagrala dobrze taktycznie. Moim zdaniem nalezalo przyjac wariant taktyczny ktory Lechia grala w W-wie, czyli oczekiwania na polowie boiska na Wisle i szybkie przejecie pilki i granie z tzw półkontry. Lechia jednak chciala prowadzic gre. Jestem pewien ze przyjecie taktyki z W-wy przynajmniej doprowadziloby do tego ze Lechia by meczu nie przegrala, a moze nawet by i wygrala gdyz znacznie latwiej gra sie gdy przeciwnik atakuje wieksza iloscia zawodnikow a majac szybkich zawodnikow jak Buzala czy Buval, Lechia jest wprost stworzona do takiej taktyki. Mysle ze troszke źle Kafar nastawil zawodnikow przed tym meczem, na zwyciestwo. Nie nalezy zapomnica ze Wisla to wicemistrz Polski wiec granie tak w otwarte karty to troche ryzykowne. No i to sie zemscilo.
Mam nadzieje ze w nastepnych meczach Kafar nie popelni podobnych bledow. Wszystkie mecze ktore wygralismy zagralismy wlasnie taka taktyka (z wyjatkiem meczu z Arka ktora w ogole nie chciala atakowac). Wiec tym bardziej nie rozumiem skad nastapila zmiana taktyki akurat w meczu z Wisłą.
24 października 2010, 21:03 / niedziela
co tu dużo gadać, sędzia za wszelką cene dąrzył do wygranej Wisły, i cel swój osiągnął...a przy stanie 2-0 dla Lechii już by było pozamiatane i wicelider. ale co się odwlecze...
24 października 2010, 21:18 / niedziela
Asas tylko że Wisła do 1:1 też tak za wiele nie atakowała... A co najmniej nie były to groźne sytuacje...
Więc nie widzę sensu grania taka taktyką z nią...

A co do wypaczenia wyniku jasne ten mecz mógł się inaczej potoczyć gdyby karnego sędzia podyktował, ale karny to nie jest 100% bramka...
Z 2 strony nie możemy też wszystkiego zwalać na sędziego wydaje mi się że chociażby w 1wszej połowie mieliśmy tyle sytuacji że ten mecz powinniśmy po prostu wygrać już po 45min...

Martwi mnie też trochę postawa kibiców Wisły którzy na meczu zgodowym nie potrafią się cieszyć z bramki zdobytej przez zespół zaprzyjaźnionych kibiców... Rozumiem na 1:0 że się nie cieszyli tylko umilkli, przecież każdy kibic chce żeby jego drużyna wygrała, ale na już na 4:2 jak było mogli by zacząć się cieszyć razem z Lechistami, a nie ściszyli doping by znowu zaraz ruszyć...
Mecze zgodowe nie są tylko do tego by się spotkać napróć z kumplami z zaprzyjaźnionego grodu ale i po ty by przeżywać z nimi wzloty iwzajemnie się dopingować...
U nas zdarzają się gwizdy na piłkarzy zgodowych jak np z zeszłego roku mecz z Wisłą(0:1), ale przypomnę również mecz zgodowy z IIligi ze Śląskiem wygranym 3:1 przez Lechia, gdzie z każdej bramki cieszyli się i Lechiści i kibice Śląska, albo mecz z Wisłą u nas 2 lata temu przegrany 2:4, gdzie większość Lechistów cieszyła się z bramek zdobytych przez Wisłe chociaż wisiało nad nami widmo spadku...
24 października 2010, 21:58 / niedziela
asas, taktyka Kafara była jak najbardziej słuszna. Lechia na dzień dzisiejszy jest drużyną zdecydowanie lepszą niż Wisła i tak właśnie należało z nią grać. Dziś Wisła piłkarsko to tylko nazwa. Ja przynajmniej po wczorajszym meczu nie mam co do tego wątpliwości. Nie mam także wątpliwości na co stać naszą drużynę w tym sezonie. Miejsca 1-3 i każde miejsce poniżej będzie sporym rozczarowaniem. Aczkolwiek nie tragedią, bo piłka nożna to taki specyficzny sport, w którym nic nie jest 'na pewno".

A propos "kontrowersji" w lidze + ekstra. Pan Stępniewski, którego szanuje stwierdził, że Kapsel raczej faulował i karny być powinien. A z milionowej powtórki dalej nic nie wynika. To ja się pytam - jak można było nie gwizdnąć tak czytelnego faulu na Krzyśku Bąku, a z taką łatwością podjąć decyzje o faulu Kapsla na Kirmie ??? Mało tego, Kirm i tak by z tej piłki nic nie zrobił ! Jeszcze nie wiedzieć czemu pominięto sytuacje na 2-1, z której bramka paść nie powinna.

Wisła wygrała, skasował 3 pkt. i nic już tego nie zmieni. Ale powtarzam po raz wtóry. Lechia to nie jakieś "ogórki" z którymi można tak walić w człona w biały dzień bez żadnych konsekwencji ! Klub, media, kibice muszą to sprawę napiętnować choćby po to, a żeby "ch... z gwizdkiem" dwa razy się zastanowił zanim mu przyjdzie skrzywdzić NAJJAŚNIEJSZĄ !!!
24 października 2010, 22:14 / niedziela
Przedziwny mecz Lechii

Piłkarze Lechii wysoko przegrali w Krakowie, choć wcale nie byli słabsi od rywala. O porażce zadecydowała ogromna nieskuteczność i fatalne błędy sędziego Szymona Marciniaka

- O pracy sędziego nie będę się wypowiadał. Każdy, kto oglądał mecz, może sobie wyrobić na ten temat własne zdanie. Kompletnie załamany jestem natomiast faktem, że przegraliśmy spotkanie, w którym po 30 minutach powinniśmy mieć rywala na deskach. Niezrozumiałe jest również dla mnie to, co stało się z zespołem na początku drugiej połowy. To był nasz najgorszy moment od początku sezonu, zupełnie się zagubiliśmy - podsumował trener Lechii Tomasz Kafarski.

W meczu z Wisłą widzieliśmy dwie Lechie. Ta z pierwszej połowy zachwycała swobodą gry, płynnymi akcjami, błyskawicznym przechodzeniem z obrony do ataku. Sam Bedi Buval mógł w tym czasie skompletować hat tricka, ale Francuz miał wyraźne kłopoty z koncentracją. Kiedy wreszcie wszystko zrobił tak, jak należy, na przeszkodzie stanął mu świetnie interweniujący Mariusz Pawełek.

- Mimo że Bedi zmarnował w pierwszej połowie kilka sytuacji, nawet przez moment nie myślałem, aby go zmienić - zaznacza Kafarski. - Po pierwsze piłka szukała go w polu karnym, po drugie potrafił sam wykreować sobie pozycję strzelecką. Według mnie grał dobrze, brakowało mu tylko trochę szczęścia - tłumaczy szkoleniowiec.

Francuza wyręczył obrońca Krzysztof Bąk, który wykorzystał wykonane z chirurgiczną precyzją dośrodkowanie Abdou Traore i efektowną główką pokonał Pawełka.

Kwadrans później Bąk był w polu karnym faulowany przez Gordana Bunozę, jednak gwizdek sędziego Marciniaka milczał.

Kiedy wydawało się, że mająca ogromną przewagę Lechia wyprowadzi w końcu decydujący cios, zza podwójnej gardy kontrę wyprowadziła Wisła. Z letargu wyrwał swoich kolegów Patryk Małecki, który wykorzystał podanie najlepszego na boisku Andraża Kirma.

Mimo straty bramki wydawało się, że Lechia kontroluje sytuację i w drugiej połowie udokumentuje swoją przewagę. Po przerwie na boisku zamiast Dr. Jekylla pojawił się jednak Mr. Hyde. Przez ponad dwa kwadranse biało-zieloni byli na boisku kompletnie zagubieni i stracili w tym czasie trzy bramki. Inna sprawa, że dwie z nich nie powinny zostać uznane.

Na dodatek dwóch zawodników Lechii - Hubert Wołąkiewicz oraz Piotr Wiśniewski - musiało opuścić boisko z powodu kontuzji, a Lechia kończyła mecz w dziesiątkę.

- Wpuszczenie Wiśniewskiego było moim błędem - mówi Kafarski. - Po derbach z Arką nie był on jeszcze w pełni sił, no i niestety teraz uraz jest jeszcze poważniejszy. Zarówno on jak i Hubert na pewno nie zagrają we wtorek w Łodzi [w meczu Pucharu Polski z ŁKS], ale nie ściągam z Gdańska nikogo w ich miejsce. Poradzimy sobie w szesnastu - zapewnia szkoleniowiec.

W końcówce bramkę dla Lechii zdobył jeszcze Tomasz Dawidowski, ale kilkadziesiąt sekund później jakiekolwiek złudzenia o remisie odebrał gościom Kirm.

- Dziwny to był mecz, naprawdę dziwny - kręci głową kapitan Lechii Łukasz Surma. - Nasza gra posypała się po szybko straconym golu na początku drugiej połowy. W końcówce próbowaliśmy jeszcze odrobić straty, po bramce na 4:2 szybko wzięliśmy piłkę na środek boiska, wierząc że jeszcze coś strzelimy, ale błyskawicznie zrobiło się 5:2. Dla nas to zimny prysznic, o którym trzeba szybko zapomnieć. Dobrze, że już we wtorek gramy kolejny mecz - dodaje Surma.

Być może w spotkaniu z ŁKS swoją szansę dostanie w końcu Aleksandr Sazankow, który od trzech meczów tkwi na ławce rezerwowych.

- Białorusin jest fizycznie gotowy do gry i myślę, że jego czas powoli nadchodzi - uspokaja Kafarski. - Temat meczu z Wisłą zamykamy najpóźniej w poniedziałek, tym bardziej, że Puchar Polski traktujemy bardzo poważnie - kończy szkoleniowiec.
24 października 2010, 22:16 / niedziela
Do marivera:
Aby wiedzieć, trzeba dużo z ludźmi rozmawiać. Rozmawiaj z kibicami Wisły, zadawaj pytania, słuchaj co mówią. Wówczas wiele zrozumiesz. Zobaczysz, że ich świat jest zupełnie inny od tego w Gdańsku.
Kiedyś, dawno temu paradowałem w Krakowie solo w barwach. Pewien Wiślak doszedł do wniosku, że jestem chojrak jakich mało. Nie wyprowadziłem go z błędu, choć akurat małe mordobicie to nie jest coś, co mnie przeraża, wręcz przeciwnie. Ale gdy sobie z koleżką z Krakowa pogadałem dłużej, to stwierdziłem, żem gamoń jest. Choć w jego oczach pewnie do dziś robię za bohatera.
24 października 2010, 22:16 / niedziela
Błędy sędziego Marciniaka

Sędzia popełnił trzy duże błędy, które miały wpływ na wynik. Wszystkie na niekorzyść Lechii. Była też jedna kontrowersja.

25. minuta - z rzutu wolnego dośrodkowuje Traore, piłkę przedłuża głową Lukjanovs, a składającego się do strzału Bąka ewidentnie ciągnie za koszulkę Bunoza. Piłkarz Lechii ląduje na plecach, ale karnego nie ma.

46. minuta - z wolnego dośrodkowuje Łukasz Garguła, a będący na wyraźnym spalonym Bunoza przeszkadza w piąstkowaniu Kapsie. Zbyt krótko wybitą piłkę przejmuje Sobolewski i zdobywa bramkę na 2:1.

66. minuta - po kontrataku Wisły mocny strzał oddaje Paweł Brożek. Kapsa odbija piłkę w bok, do dobitki startuje Kirm i trąca piłkę butem niemal równo z Kapsą, który wpada na Słoweńca. Decyzja sędziego: karny dla Wisły.

90. minuta - w sytuacji sam na sam z Pawełkiem jest Buval. Francuz mija bramkarza i kiedy już ma kierować piłkę do pustej bramki jest faulowany z tyłu przez Małeckiego. Sędzia nie reaguje.

- W pierwszej sytuacji faul na Bąku był ewidentny. Sędziego tłumaczyć mogę tylko w ten sposób, że był ustawiony na wprost zdarzenia i prawdopodobnie nie widział ciągnięcia za koszulkę. Ale od czego jest asystent? Rzut karny powinien być również podyktowany za faul Małeckiego na Buvalu. Według mnie sędzia podjął za to dobrą decyzję w przypadku faulu Kapsy na Kirmie. Oglądając powtórkę klatka po klatce można zauważyć, że to Słoweniec pierwszy dotykał piłki.

Oceny Lechii

Paweł Kapsa. Najsłabszy mecz w sezonie, i nie chodzi nawet o wpuszczenie pięciu bramek. W żadnym momencie nie pomógł zespołowi, grał niepewnie.

Deleu. Aż cztery gole padły po akcjach jego stroną boiska, choć nie we wszystkich sytuacjach to on ponosi winę za ich stratę.

Krzysztof Bąk. To mógł być jego mecz. Zdobył gola, za chwilę wywalczył rzut karny, którego nie podyktował sędzia. Z drugiej strony to on pechowo odbił piłkę pod nogi Małeckiego przy pierwszej bramce dla Wisły.

Sergejs Kożans. Nie potrafił zapobiec bałaganowi w defensywie Lechii, choć zrobił najmniej błędów.

Hubert Wołąkiewicz. Momentami jakby nieobecny, choć stoczył kilka zażartych pojedynków z Małeckim. Zszedł z boiska z kontuzją.

Łukasz Surma. Jak na niego miał wyjątkowo dużo strat, z drugiej strony był aktywny w ofensywie. Poniżej swojego poziomu nie zszedł, choć miewał w tym sezonie dużo lepsze występy.

Paweł Nowak. Po kilku świetnych występach przyszła zadyszka. Mało widoczny w ofensywie, starał się nadrabiać w destrukcji.

Abdou Traore. Kto wie, czy nie najlepsza w tej chwili lewa noga w lidze. Jego drugie imię to precyzja, po meczu w Krakowie powinien dostać przydomek "chirurg" lub "zegarmistrz".

Ivans Lukjanovs. Myśli na boisku i niemal zawsze wybiera najlepsze rozegranie. Kiedy trzeba, prze do przodu, kiedy trzeba - gra kombinacyjnie. Jeden z najbardziej wartościowych graczy Lechii.

Bedi Buval. Momentami piłka odbijała się od niego jak od drzewa, momentami grał zbyt samolubnie, ale był też jedynym piłkarzem Lechii, który w pojedynkę potrafił sobie stworzyć sytuację do strzelenia gola. Paweł Buzała. Dwa mecze spędzone niemal w całości na ławce rezerwowych wyraźnie wybiły go z rytmu. Z przodu zupełnie bezproduktywny, szamotał się niczym ryba złapana w sieć. Kilka razy niepotrzebnie faulował w okolicach własnego pola karnego.

Marcin Kaczmarek. Zastąpił na lewej obronie Wołąkiewicza i spisał się co najmniej przyzwoicie. Upewnił trenera, że w razie potrzeby jest gotowy do gry.

Tomasz Dawidowski i Piotr Wiśniewski grali zbyt krótko, aby ich ocenić.

Tomasz Osowski
Gazeta Wyborcza Trójmiasto
odnośnik
24 października 2010, 22:20 / niedziela
25. minuta - składającego się do strzału Bąka ewidentnie ciągnie za koszulkę Bunoza. Piłkarz Lechii ląduje na plecach, ale karnego nie ma.

ślepa główna łajza; a boczny to co? w kiblu był?
odnośnik
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.269