Gdańsk: czwartek, 20 lutego 2020
FORUM
Podstrony:


LECHIA GDAŃSK - Korona Kielce 30.10, 16:15(sobota)

strona 1/4

24 października 2010, 11:31 / niedziela
Po pechowym meczu z Wisla czas wskoczyc na fotel wicelidera. Chyba takze czas na szanse dla Sazankou'a, po slabym meczu Buvala.
TYLKO ZWYCIESTWO
24 października 2010, 11:39 / niedziela
Przed nami jeszcze mecz w Łodzi, także spokojnie. Natomiast nie wiem czy odsunięcie od składu Buvala było by dobrym posunięciem. Zagrał słabszy mecz, ale myślę, że drugiego równe słabego pod rząd nie zagra. Nie skreślajmy go po jednym meczu. Sazankow mógłby wejść np. za Buzałę.. jest sporo możliwości. Jedno jest pewne, trzeba rozłożyć siły na PP i ligę w przyszłym tygodniu.
24 października 2010, 11:43 / niedziela
Zagral dwa slabe mecze, derby i z Wisla. Z czego z Wisla totalnie mu nie wyszlo. Sazankou moglby dostac w koncu szanse. Zobaczymy.
Wie ktos moze czy bedzie transmisja z PP?
24 października 2010, 11:54 / niedziela
nie będzie
24 października 2010, 13:52 / niedziela
Lechijko jazda z k...
Wicelider musi być nasz!
24 października 2010, 13:55 / niedziela
Obiektywnie patrząc to 2 albo 3 - 1 dla Lechii ;)

Ciekawe ile osób będzie na meczu okaże się czy tyle ludzi na Derby czy jakaś mała zmiana się szykuje w frekwencji
24 października 2010, 14:02 / niedziela
Całe szczęście, że dystrybucja biletów na mecz jest już od dłuższego czasu więc sporo osób już zakupiło, inna kwestia, że dla sukcesfana to chyba żaden ból nie wykorzystać biletu....
24 października 2010, 14:14 / niedziela
Buval zagrał jak... Buzała :-) To nie był zły mecz w jego wykonaniu ale niestety wybitnie zabrakło mu zimnej krwi czy jak kto woli szczęścia.

Wydaje mi się i ciężko to pisać, że zabrakło... Bajica. Zespół była ustawiony wybitnie ofensywnie co niestety przełożyło się na defensywę (II linią była bardzo często spóźniona a powodowały to naprawdę dobre przeżuty Wisły no i jak nie było w Wiśle są klasowi zawodnicy,którzy w końcu w piłkę grać potrafią) Jednakże Korona to nie Wisła i nie posiada takich zawodników.
Kafarski na pewno zwrócił piłkarzom uwagę na błędy które popełnili w obronie, więc z Koroną powinniśmy wygrać aczkolwiek nie będzie łatwo.
24 października 2010, 14:15 / niedziela
Miejmy nadzieję, że szybko zapomną o wyniku w meczu z Wisłą, a piłkarska złość na własną skuteczność i niewątpliwie oszukanie przez sędziego wykorzystają na kolejne 3pkt. Korona jest do ogrania, tym bardziej, że nie zagra podstawowy bramkarz Małkowski.

Co do Buvala - ok, zagrał słaby mecz. Ale patrząc z drugiej strony - sam potrafił wypracować sobie takie sytuacje, piłka go szuka w polu karnym, potrafi się zastawić, przetrzymać piłkę, a pamiętajmy, że ma na koncie 3 bramki w bodajże 5 meczach!
Mamy dziwną przypadłość skreślania kogokolwiek po 1-2 słabszych meczach. To się tyczy i Kafara i co niektórych piłkarzy. Bez przesady, to nie Rogal :)

Ave Lechia!
24 października 2010, 14:36 / niedziela
jeżeli tego meczu nie będzie sędziował ten pedał maciniak to wygramy.
24 października 2010, 14:48 / niedziela
w zwiazku z tym jest w obowiązku powiedzieć, że rośnie liczba sędziow-pedałów, pamiętaj o Góreckim.
24 października 2010, 17:34 / niedziela
Lekko nie w temacie.

Który liniowy podniósł chorągiewkę i szybko ją opuścił przy bramce na 2:1?
Czy to nie był może specjalista od oceniania spalonych młody Listkiewicz?
Pamiętacie co robił w rozgrywanym u nas pucharowym meczu z Wisłą?
25 października 2010, 01:30 / poniedziałek
Czy Niedzielan będzie gotowy na mecz z Nami?
25 października 2010, 06:12 / poniedziałek
Ponoć ma być ;)
25 października 2010, 07:39 / poniedziałek
To Listkiewicz. Prawidłowo zauważył, że jest spalony. Jednak po wybiciu piłki przez Kapsę, opuścił szmatę. Gdyby poszła nasza kontra, wszystko byłoby ok (przywilej), ale niestety przejął Wiślak i padła bramka. Pan sędzia nie miał już jednak jaj, aby wrócić do spalonego.
25 października 2010, 17:57 / poniedziałek
@trampi
przy spalonym niema czegoś takiego jak przywilej... Spalony jest albo go niema, jak podniósł tą chorągiewkę to powinien ją trzymać, a na dodatek w na "trzonie" jest specjalny przycisk który po na ciśnięciu informuje głównego o spalonym, a na dodatek jest system komunikacji...

Więc tu babola liniowy pierdolnął...
26 października 2010, 18:19 / wtorek
Nie wiem czy to dość wiarygodne źródło informacji, ale właśnie w trakcie transmisji meczu PP: Korona - Jagiellonia w TVP Sport Kołodziejczyk powiedział, że Niedzielan nie zdąży wykurować się do meczu z nami.
26 października 2010, 18:40 / wtorek
Witam

Chciałbym kupić bilet na mecz i mam pytanie do której jest otwarty sklep z biletami przy stadionie w dniu meczu?? bez głupich odp. ;)

AVE LECHIA
26 października 2010, 18:43 / wtorek
Bardzo dobrze jeśli Niedzielana nie będzie. Korona bez niego to nie ta sama Korona mimo wszystko, nie atakuje z takim animuszem.
26 października 2010, 18:58 / wtorek
Dejek - odnośnik
27 października 2010, 16:32 / środa
Odkąd wypadł ze składu Bajić ewidentnie szwankuje współpraca pomiędzy linią obrony a pomocy. Obie linie zaczynają grać za daleko od siebie. Podejrzewam, że przyczyną takowego stanu rzeczy jest brak osoby z inklinacjami defensywnymi, a przynajmniej wstawianie w to miejsce Wiśniewskiego lub Dawidowskiego, którzy mają ostre zapędy pod pole karne przeciwnika. Teoretycznie w to miejsce powinien być wstawiony Pietrowski ale raczej on nie jest w formie. Można by jeszcze postawić Wołąkiewicza. W każdym bądź razie jak dla mnie w przerwie zimowej powinno szukać się wzmocnień w linii pomocy (defensywny pomocnik) oraz zamiennika dla Delau.
W meczu z Koroną trzeba będzie uważać na długie podanie pomijające drugą linię właśnie ze względu na powyższe problemy (wg mnie w Krakowie oprócz skuteczności to był jeden z powodów porażki) w szczególności jeśli zagra Niedzielan. Inny wynik niż zwycięstwo Lechii będzie niespodzianką.
27 października 2010, 16:42 / środa
Wczorajsze wejście Pietrowskiego to mistrzostwo świata. Spierdolił chyba wszystkie piłki, które dostał.
27 października 2010, 17:28 / środa
A i tak zagrał lepiej niż chociażby Nowak. Nie grał wczoraj tak tragicznie, nie przesadzaj.
27 października 2010, 20:27 / środa
Pietrowski to totalne beztalencie i nic z niego nie bedzie. Ja na miejscu trenera odeslalbym go do rezerw lub wypozyczyl do II ligi.
27 października 2010, 20:51 / środa
a co jest z Zieniem? brak formy po kontuzji...?
27 października 2010, 22:58 / środa
wedlug mnie zakontraktowanie Zienia nie bylo madrym posunieciem, watpie, zeby w ogole gral w lidze, moze jakis kilk aminut dla zasady dostanie, ale watpie, wiek juz swoj, kontuzje, nie byl nigdy zawodnikiem wybitnym i na pewno nie bedizemy mieli z niego tyle pozytku co ma pewien klubik z franka ...
27 października 2010, 23:16 / środa
Onet
Bez Andrzeja Niedzielana, Pawła Sobolewskiego i Lukasa Janicia ćwiczyli w środę piłkarze Korony Kielce - donosi oficjalny serwis kieleckiego klubu.

Zajęcia Złocisto-Krwistych odbyły się rano na bocznym boisku Areny Kielc. W treningu nie brała udziału trójka zawodników. Wciąż nie wiadomo kiedy do ćwiczeń z zespołem wróci Andrzej Niedzielan. Paweł Sobolewski nabawił się natomiast drobnego urazu i decyzja dotycząca jego występu w najbliższym meczu z Lechią Gdańsk zostanie podjęta przed samym spotkaniem. Indywidualnie na siłowni trenował z kolei Lukas Janić.

Kielczanie na ligowe spotkanie z Lechią wyjadą do Gdańska już w czwartek, wcześniej jednak odbędą trening na głównej płycie stadionu.
28 października 2010, 00:01 / czwartek
Teski - trzeba bylo byc na ostatnim meczu rezerw- od razu wiedziałbyś co jest powodem braku w kadrze. Szkoda gadac, ambicja nawet nie zero, poprostu ujemna.
28 października 2010, 02:42 / czwartek
Zgadzam się z przed mówcą, Zieniu nie biegał...on prawie stał w miejscu. Niewiem, niech się weźmie za siebie bo go potrzebujemy po tych wszystkich kontuzjach.
28 października 2010, 02:59 / czwartek
Mam nadzieje ze Stowarzyszenie wyjdzie na przeciw oczekiwaniom i w sobote przed meczem bedzie mozliwosc zakupienia biletow na oba wyjazdy
28 października 2010, 09:25 / czwartek
"Paweł Buzała, piłkarz Lechii Gdańsk: Szczęście w sporcie też jest potrzebne

Rozmowa z Pawłem Buzałą, napastnikiem Lechii Gdańsk.
- Mecz w Łodzi chyba był trudniejszy niż się spodziewaliście?

- Na pewno. ŁKS gra dobrze fizycznie, a do tego to jeden z lepszych zespołów w pierwszej lidze. Było ciężko, ale wygraliśmy, awansowaliśmy i to się liczy. A że po trudnym meczu, to niedługo nikt nie będzie o tym pamiętał.

- Nie brakowało wam szczęścia, bowiem łodzianie stworzyli sporo sytuacji.

- Na pewno ŁKS miał kilka sytuacji, była poprzeczka, zmarnowany karny, kilka okazji i dwa razy wybijaliśmy piłkę z linii bramkowej. Szczęście też w sporcie jest potrzebne. My też mieliśmy swoje szanse, a sędzia nie uznał mi gola.

- Masz pretensje do arbitra?

- Nie. Sędzia liniowy podniósł chorągiewkę i trzeba się pogodzić. Wydawało mi się, że byłem na równi z obrońcą, ale sędzia mógł widzieć to lepiej. Miałem też świetną okazję, ale nie udało się. Do tego podniosłem adrenalinę, bo nie wykorzystałem rzutu karnego. Seba Małkowski spisał się jednak bardzo dobrze. Wielki szacunek dla niego.

- W Łodzi za to był krzyk, że w dogrywce ŁKS należał się kolejny karny.

- Z daleka było widać, że "Kaka" wystawił nogę, ale Mięciel wpadł, jakby szukał nogi Marcina. Trudna sytuacja do oceny.

- Sazankow praktycznie nie dostaje szansy w ekstraklasie, w Łodzi jako pierwszy został zmieniony. Wyraźnie odstaje od pozostałych napastników Lechii?

- Na pewno jest mu ciężko, bo w Gdańsku nie jest łatwo się zaaklimatyzować. Trzeba mieć twardy charakter. Sasza późno do nas dołączył, nie był od początku przygotowań i może to ma wpływ. Nie wiem, jak się czuje, bo kontakt z nim jest utrudniony. Na treningach widać, że ma duży potencjał. Trening i mecz to jednak co innego. Nie chcę oceniać Saszy, to należy do trenera.

- Dało się odczuć zmęczenie meczem w Krakowie i brakiem czasu na odpoczynek?

- Nie. Jak graliśmy z Górnikiem w Pucharze Polski, potem podróż powrotna i w Gdańsku rozbiliśmy Zabrze 5:1, a była tylko jedna zmiana w składzie. Nie miało to wpływu, że tak szybko musieliśmy grać. Sił nam nie zabrakło, bo gdyby tak się stało, to mogliśmy przegrać wcześniej.

- Wróćmy do ligi. Teraz przed wami mecz z Koroną Kielce, a potem seria wyjazdów. Te spotkania pokażą, czy powalczycie o coś więcej niż szóste miejsce w tabeli?

- Przed nami seria meczów z silnymi zespołami. Nie można powiedzieć, że z czołowymi, bo Lech nie jest w czołówce. Do tego dochodzi Korona i Polonia - topowe zespoły ekstraklasy. Na razie nastawimy się na Koronę, ten mecz musimy wygrać, a potem zobaczymy, co dalej. Te spotkania pokażą jednak o co będziemy walczyć. Czy o szóste miejsce, czy o coś więcej.

- Po kontuzjach Andriuskeviciusa, Wołąkiewicza, Bajicia i Wiśniewskiego trochę kadra wam się kurczy.

- Z czasem przybyło tych urazów. Nie wiadomo, co z Hubertem, a jest mniejsza alternatywa w obronie. Jest Kaczmarek, ale na ławce już nie ma bocznych obrońców. W ofensywie jest większe pole manewru. "Wiśnia" ma kontuzję, ale jest sześciu innych zawodników, wraca Marek Zieńczuk."

klik klik odnośnik
28 października 2010, 15:01 / czwartek
Trener Tomasz Kafarski, po dzisiejszym treningu, podał skład kadry na mecz z Koroną Kielce. Po raz pierwszy w "18" meczowej znalazł się Marek Zieńczuk.

Zabraknie natomiast kontuzjowanych: Huberta Wołąkiewicza, Piotra Wiśniewskiego, Marko Bajicia oraz Vytautasa Andriuskeviciusa.

18 Lechii na mecz z Koroną: Paweł Kapsa, Sebastian Małkowski, Krzysztof Bąk, Sergejs Kozans, Luiz Carlos Santos Deleu, Marcin Kaczmarek, Łukasz Surma, Paweł Nowak, Marcin Pietrowski, Marek Zieńczuk, Jakub Popielarz, Jakub Zejglic, Ivans Lukjanovs, Abdou Razack Traore, Bedi Buval, Paweł Buzała, Aliaksandr Sazankou, Tomasz Dawidowski.
28 października 2010, 15:10 / czwartek
Bez Huberta? Będzie ciężko...
28 października 2010, 15:12 / czwartek
Nie zapominajcie, że Zieńczuk swego czasu grał na lewej obronie.
28 października 2010, 15:23 / czwartek
W "18-ce" sześciu bramkarzy i dwunastu pomocników/napastników... więc brak Huberta nie powinien mocno rzutować! ;-)
28 października 2010, 17:48 / czwartek
''Na przedmeczowej konferencji trener Marcin Sasal poinformował, że zapadła już decyzja w sprawie Hernaniego i Brazylijczyk nie pojedzie do Gdańska. Obrońca Korony ma problem ze ścięgnem Achillesa i musi się do końca wyleczyć. Nie zagrają też z Lechią kontuzjowani Andrzej Niedzielan i Nikola Mijailović, a także pauzujący za czerwoną kartkę bramkarz Zbigniew Małkowski.
''
Jak widac Korona oslabiona dość mocno 3 pkt zostaja w Gdańsku .
28 października 2010, 18:39 / czwartek
albin - nie zapomnij ze w Lechii nie bedzie Andruskieviciusa, Marko, Huberta, Wiśnii.
Także w osłabieniach jest na remis. Łatwo nie bedzie, mam nadzieje ze uda sie zneutralizować dziadka Ediego Adranine, który z byle akcji moze strzelić gola.

TYLKO LECHIA!
28 października 2010, 19:09 / czwartek
A tam zaraz 3pkt. !!! Skoro Korona taka osłabiona, to ja se wole od razu, już teraz 8 pkt. dopisać. Wówczas będziemy liderem i nawet wygrana Jagi tego nie zmieni. Jak mamy wygrywać przed meczami to przynajmniej "na bogato" :)))
28 października 2010, 19:15 / czwartek
Cygnus, niby masz racje, ze w oslabieniach jest po remis ale to tylko w liczbach. Dla nich brak Niedzielana i Hernaniego to cos wiecej niz u nas Hubert,Wisnia i Marko bo my mamy o wiele silniejsza lawke. Korona bez Niedzielana nie jest juz tak mocna i mam nadzieje, ze nasi to wykorzystaja...
28 października 2010, 19:33 / czwartek
W tej kolejce gra Lechia z Koroną (4 drużyna z 2) i Jagiellonia z Polonią W. (1 z 5), ale pismaczki oczywiście hitem obwieścili mecz Lech - Wisła, czyli mecz outsidera tabeli z siódmą. Brak mi słów.
28 października 2010, 19:43 / czwartek
krótko i na temat. za wszelką cenę wygrać mecz z Kielcami potem wróci Hubert-Zawodowiec i będzie na tyłach spokojniej, a to najważniejsze. Bo pomoc to jeszcze ale niedługo napastników przekwalifikujemy na obrońców.
28 października 2010, 20:23 / czwartek
Ja nie rozumiem co w 18 robią Zejglić z Popielarzem, a w całej kadrze jest 3 obrońców+ Kaka.

Znowu Pietrowski ma wejść na obronę? Zienia cofnie? Dawida, bo fauluje i stara się odbierać piłkę rywalom?

Janicki miał być wielkim talentem, nikt go w kadrze nie widział.

Nie lepiej wziąć jakiegoś młodego na ławkę jak mamy takie problemy?
28 października 2010, 20:28 / czwartek
Lukash nie siej fermentu .... Przeczytaj kilka postow wyzej a poznasz czemu nie ma janickiego...
28 października 2010, 20:48 / czwartek
Janicki wczoraj zagral w mlodej reprezentacji- dalej tłumaczyc czy juz rozumiesz? Cos czuje że lewym obrońcą będzie w tym meczu Zieńczuk.
28 października 2010, 20:57 / czwartek
Janicki nie zagrał jeszcze ani razu, a przed sezonem wydawało się, że ma na to szanse.

Na wszelki wypadek w kadrze powinien znaleźć się jakiś obrońca z ME, zwłaszcza że miejsca znalazło się dla dwóch Jakubów, którzy poziomy ekstraklasy nie prezentują.
29 października 2010, 11:26 / piątek
Sędzia Robert Małek z Zabrza poprowadzi mecz Lechii z Koroną.. Z Zabrza chyba bliżej do Kielc. ciekawie dobrany sprawiedliwy, do gry na remis.... ten facet to krecik nie widzi wpadających prawidłowo zdobywanych bramek (Widzew-Legia)..nie lubi dyktować karnych..śmierdzi mi pisanym remisem a on ma pilnować...
29 października 2010, 16:45 / piątek
Awaria przed Lechią

PIŁKA NOŻNA. Nawet bez czterech podstawowych piłkarzy może zagrać jutro (godz. 16.15) Korona z Lechią Gdańsk. - Jest awaria, ale musimy sobie poradzić - uspokaja trener Marcin Sasal

Sytuacja kielczan przed wyjazdem nad morze jest trudna również z innego powodu. Po raz pierwszy w tym roku przystępują oni do spotkania po dwóch kolejnych porażkach. Do tej pory zawsze udawało im się reagować pozytywnie. Wiosną po ligowej przegranej z Cracovią (0:3) przyszło efektowne zwycięstwo w pucharze z Jagiellonią (3:1). Porażkę i fatalną postawę w rewanżu (0:3) Korona choć trochę zmazała kilka dni później wyjazdowym remisem 1:1 ze Śląskiem Wrocław. Wrażenia z pamiętnego meczu "w chodzonego" w Gliwicach (0:1) podopiecznym Sasala udało się zatrzeć wprawdzie tylko remisem, ale podpartym dobrą grą z Bełchatowem. Pechową stratę punktów u siebie z Legią (0:1) kielczanie odbili, ogrywając w takim samym stosunku w Krakowie Wisłę. Teraz po laniu 1:4 od "wojskowych" przyszła porażka i znów mało przekonujący występ z Jagiellonią. - Dobrze, że to jednak nie dwie porażki w lidze - uważa Sasal. - Mieliśmy podbudować się przed wyjazdem do Gdańska, a wyszło słabo... Musimy koniecznie zdobyć punkty w Gdańsku, żeby nie wpaść w jakąś złą spiralę porażek. W dodatku zatrzymaliśmy swoją inną serię, czyli strzelonego gola w 13 meczach - mówi napastnik Maciej Tataj.

W rozpoczęciu kolejnej na pewno nie pomoże Andrzej Niedzielan. Rehabilitacja 31-letniego napastnika po urazie stawu skokowego nie idzie tak sprawnie, jak się pierwotnie wydawało. Nie wiadomo nawet, czy "Wtorek" pomoże zespołowi tydzień później w Gdyni. - Nic jeszcze nie przesądzamy, ale Andrzej musi być całkowicie zdrowy, żeby mógł pokazać pełnię możliwości. Arka wciąż gra na sztucznej nawierzchni. Nie wiem, czy będzie sens ryzykować, żeby nie odnowiła mu się kontuzja - mówi trener Sasal. Niewyleczona kontuzja Niedzielana to niejedyny zdrowotny problem szkoleniowca. Z Lechią zabraknie również Hernaniego, który naciągnął ścięgno Achillesa. Pod sporym znakiem zapytania stoją również występy Pawła Sobolewskiego (problemy z mięśniem czworogłowym uda). - "Sobol" w tym tygodniu trenował indywidualnie, więc decyzję, czy zagra, podejmiemy przed samym meczem - wyjaśnia szkoleniowiec.

Kontuzja Hernaniego ogranicza praktycznie do minimum pole manewru w defensywie. Przeciwko Lechii trener Sasal zdecyduje się najprawdopodobniej na powtórkę z drugiej połowy z "Jagą" - na środku Pavolowi Stano partnerować będzie Jacek Markiewicz, na bokach zagra duet Kamil Kuzera i Paweł Golański. Wymuszona jest zmiana również w bramce. Pauzującego za czerwoną kartkę Zbigniewa Małkowskiego zastąpi Radosław Cierzniak. - Nie jest to dla mnie łatwa sytuacja, bo dawno nie grałem. Ale byłem cierpliwy i cały czas starałem się być gotowy do zastąpienia Zbyszka. Tego meczu nie traktuję jednak jako swojej szansy. Chcę po prostu zachować czyste konto i pomóc kolegom w zwycięstwie - przyznaje bramkarz Korony.

Kłopoty są również w ekipie Tomasza Kafarskiego. Zabraknie czterech kontuzjowanych zawodników. Do Vytautasa Andriuskeviciusa i Marko Bajicia dołączyli ostatnio Piotr Wiśniewski oraz Hubert Wołąkiewicz. W związku z tym do meczowej osiemnastki po raz pierwszy wskoczy Marek Zieńczuk. Zdaniem gdańszczan o zwycięstwie w meczu przesądzi wygranie środka pola. - Z Vukoviciem znamy się jeszcze z czasów gry w Legii, to nietuzinkowy zawodnik. Teraz nie gra tak ofensywnie jak kiedyś, ale wciąż potrafi rzucić niezwykle dokładną piłkę do napastników. Będę zresztą o tym rozmawiał z naszymi obrońcami, bo do bo dokładne ostatnie podanie to jego domena - podkreśla Łukasz Surma, pomocnik Lechii. maciej.sierpien@kielce.agora.pl

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
odnośnik
29 października 2010, 17:19 / piątek
Martwi mnie nieobecnosc Huberta.
Nie wiem czy jest w stanie ktos go godnie zastapic.
To bedzie ciezki mecz
29 października 2010, 20:41 / piątek
Ktoś wie jaka będzie frekwencja, boje się o krzesełko?
29 października 2010, 20:46 / piątek
jest niestety bardzo malo jak na taki mecz sprzedanych biletow
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.053