Gdańsk: czwartek, 20 lutego 2020
FORUM
Podstrony:


LECHIA GDAŃSK - Korona Kielce 30.10, 16:15(sobota)

strona 4/4

31 października 2010, 10:54 / niedziela
Sedziowie-Lechia
3:0
31 października 2010, 11:17 / niedziela
Piro ty chyba jesteś niepoważny ,co ty myślisz ze przyjść i śpiewać wspierając swój klub może tylko twoja fanatyczna grupa znajomych ??

Wczoraj w miejscu którym stoję doping było słychać najlepiej od czasu zawieszenia protestu.Widać było charakter i progres. Nie wnikam kto był na twoim sektorze i jak wyglądał ,stwierdzam fakt.Jak ktoś nie śpiewa to idź zwróć uwagę mu ze to miejsce gdzie każdy ma śpiewać ,jak nie chce to niech zmieni sektor.Czy to takie trudne ?
Po co czekać aż ktoś zrobi to za ciebie ?
Fakt ciągle nie udaje nam się pociągnąć piosenki dłużej ale to kwestia repertuaru.

Pozdrawiam
31 października 2010, 12:06 / niedziela
Kiko,
jeśli spalony Tataja był "minimalny" to chyba inaczej rozumiemy to słowo. Spalony był tak kurewsko duży, że trzeba bardzo złej woli aby tego nie zauważyć!!!
znowu po niezłym meczu przekręcają nas te pajace z gwizdkami, ehhhh szkoda!
31 października 2010, 12:22 / niedziela
minimalny spalony??? uehehehehhe
to ciekawe czemu liniowy tak spierdalal po meczu?

odnośnik i tyle :D
31 października 2010, 12:41 / niedziela
a ja uwazam ze slepy sedzia i slepy KAFAR.
31 października 2010, 12:53 / niedziela
NIE ma co płakać czy byl spalony karny itd.
Zagralismy malo skutecznie powrocil koszmar z tamtego sezonu.Mam nadzieje ze te rozbicie spowodowane jest przesiewem w skladzie przez kontuzje.Dawid calkowice odstaje od pilki i stylu jakim staramy sie grac.Co do Buvala w dwoch ostatnich meczach totalna tabaka spadek formy czy juz zmęczony po 11 kolejkach.

Ps.ODDAĆ KAFAROWI KRAWAT!!
31 października 2010, 13:03 / niedziela
moim zdaniem nie ma co miec pretensji do Buvala o mecz z korona, byl pilnowany przez 2 obroncow wiec nie mial raczej mozliwosci do popisu
31 października 2010, 13:45 / niedziela
jesli ani trener ani zarząd nie chcą wstawić się za zawodnikami to już ręce opadają. niedługo nikt Kafarowi ręki nie poda jeśli po takich meczach jak z Bełchatowem, Krakowem i Kielcami nie powie wprost czym spowodowane są 2 porażki Lechii z rzędu i minus 6-8pkt...jakoś doliczyć 5 minut w meczu bez przerw w Bełchatowie mogą. znowu wraca stare, czyli piłkarska Polska kończy się najdalej na Warszawie i Łodzi a reszta ...południe...
co my z tego mamy, że najlepsza piłę gramy???
ręce mi juz opadają, bo człowiek czuje się bezradny, jak długo jeszcze???
pisałem Wam, że Małek to kret i jest wyznaczony w konkretnym celu, każda obsada nie jest wyssana z kapelusza tylko dokładnie przemyślana. Buziemu mało nogi znowu nie urwał Golański przed samym polem karnym a sędzia był 5-10m do akcji i co??
zarządzie i trenerze Kafarski zacznijcie poważniej rozmawiać o sędziowaniu piłki w ekstraklasie, o ewidentnym ustawianiu meczy, bo jak na razie wszystko zmierza do tego, żeby Lechia przestała mieć znaczenie.
i nie mówcie mi o 15 centymetrowych spalonych, bo 2 centymetrowe spalone gwizdał w 2 połowie Lechii, dzisiaj powtórki nie kłamią i w ogóle zróbcie coś z tym zanim wszyscy o tym ZAPOMNĄ!!!
ręce opadają
31 października 2010, 13:46 / niedziela
Pretensje można mieć do tego że skrzydła nie chodziły tak ja trzeba.Brak kontuzjowanych ( Bajić,Hubert,Wiśnia i Litwin) widoczne gołym okiem.
31 października 2010, 14:29 / niedziela
Rano obejrzałem powtórkę i najlepiej podsumował mecz "Pan z krytej", który podczas wywiadu z Vuko zagłuszał go krzycząc: Złodzieje! i odsyłał do prokuratury za tego spalonego !!!

Prawda jest taka, że znowu okradli nas z min. 1 pkt.
Czekam kiedy wprowadzą te z.srane powtórki dla sedziów... Ale kazdy kij ma dwa końce bo my tez mozemy ucierpieć chociaż o to jestem bardzej spokojny.
31 października 2010, 14:39 / niedziela
odnośnik Po obejrzeniu tej powtórki stwierdzam, że faktycznie spalony był 2 metrowy !!! Zwróćcie jeszcze uwagę na to, że ta "stop klatka" z wyrysowaną linią jest zrobiona za wcześnie. Tataj dostaje podanie ułamek sekundy później co powoduje, że spalony był faktycznie OGROMNY !
Mimo wszystko nie był to dla mnie taki "przekręt" jak ten w Krakowie. Takie sytuacje zdarzają się na wszystkich stadionach świata, we wszystkich ligach świata. Bardziej chodziło mi o to, że obrona mogła spokojnie "skasować" tą akcje. W tej akcji błąd popełnił Surmik, który wbiegł za głęboko w pole karne, zostawiając nie pilnowanego Korzyma.
31 października 2010, 15:58 / niedziela
kiko-zgadza się
zaznaczony linią jest moment kiedy cała akcja jest jakby zawieszona w próżni,podanie wychodzi ułamki sekund później kiedy już spalony jest ewidentny
31 października 2010, 16:22 / niedziela
No nie wiem. Wydaje mi się, że pauza jest zrobiona w dobrym momencie, a spalony minimalny:
odnośnik
31 października 2010, 16:41 / niedziela
obejrzyj filmik
w tym momencie w który jest zaznaczony na twoim odnośniku piłka jeszcze nie jest kierowana do zawodnika,następuje to chwile później jak zawodnik otrzymujący podanie zrobi ze dwa kroki do przodu
31 października 2010, 16:43 / niedziela
po prostu linię na boisku w c+ narysowali za szybko o ułamek sekundy
31 października 2010, 16:47 / niedziela
z tego co ja widze, to jest ich 2 na spalonym.
zaraz mi sie dociagnie mecz i ocenie na spokojnie co i jak
31 października 2010, 18:22 / niedziela
jak mozna mowic o minimalnym spalonym ???? Na minimalnym spalonym był ten drugi "Koroniarz", który później skutecznie zasłaniam piłkę Małkowskiemu. Tataj był na ok 2 m splaonym, jesłi ktoś mówi o "minimalnym" spalonym to wskazana jest wizyta u okulisty i mocne okulary.

TYLKO LECHIA!

Precz ze złodziejami!
31 października 2010, 18:31 / niedziela
Jeśli ktoś pisze o faulu na Traore jako "trudnym do oceny", to - parafrazując "Misia" - polecam "iść do lekarza od oczu". Powtórki wykazały jak blisko stał Wałek, a mimo to dostrzegł kontakt obrońcy z piłką... kontakt, którego żadna kamera nie wychwyciła... cyborg normalnie.

W temacie telewizyjnych powtórek... nie będzie to zbyt łatwe do wprowadzenia.

Podam przykład NFL (jako, że bardzo chętnie oglądam i obstawiam live). W zeszłym tygodniu było takie spotkanie Miami Dolphins - Pittsburgh Steelers. Mecz na styku... pod koniec było 22-20 dla Miami i akcja Pittsburgha tuż przy końcu boiska (czyli możliwość zdobycia punktów).

Zazwyczaj w futbolu amerykańskim piłkę otrzymuje QuarterBack (QB) i stara się albo podać do typów którzy biegną w głąb boiska (passing), lub do kola który stoi obok niego i stara się wbiec na daną odległość (running). Tym razem było bardzo blisko strefy punktowej i QB zdecydował się sam zdobyć punkty. Rzucił się z piłką na linię końcową boiska, sędziowie odgwizdali "touchdown" czyli 6 pkt, ale powtórki TV od razu pokazały, że stracił piłkę zanim dotknął boiska. W związku z tym trener Miami od razu rzucił na boisko czerwoną szmatką sygnalizującą tzw "challenge" czyli żądanie sprawdzenia akcji na materiale TV.

Sędzia główny ma specjalną miejscówkę gdzie za kotarą (by nikt nie przeszkadzał w oglądaniu) sprawdza całą akcję z różnych ujęć. Po sprawdzeniu oznajmił, że QB Pittsburgha rzeczywiście stracił piłkę przed dotknięciem boiska (czyli nie ma punktów). I tu zaczynają się "jaja". Jako, że żadna powtórka nie dawała pewności która drużyna przejęła piłkę (rzuciło się kilku chłopa i piłka zniknęła pod masą ciał) sędzia przyznał ponownie piłkę drużynie z Pittsburgha, a Ci zdobyli 3 pkt z tzw free kick'a i wygrali mecz.

Poniżej akcja o której piszę:

odnośnik

Jak widać na powyższym przykładzie, jedna akcja czasem zajmuje kilka minut by obejrzeć powtórki a i tak nie daje klarownej odpowiedzi na to, jaką decyzję należy podjąć.

Teraz przełóżmy to na warunki piłkarskie. W piłce mierzy sie tzw czas nieefektywny (czyli 2x45 min)... i tu pojawia się pytanie... czy należy przerywać mecz na czas powtórek, jeśli tak to ile razy (w NFL każda drużyna ma 3 time-out'y na połowę meczu i jeśli sie okaże, że zażądano sprawdzenia powtórek tv i okaże się iż niesłusznie to drużyna traci ten time-out)?

Wiadomo... w Stanach każda przerwa w meczu to idealna okazja do pokazania reklam... w Polsce skończyłoby się to pokaźną ilością zawałów/awantur domowych/zniszczonego sprzętu RTV. Tak więc jak widać ciężko to w jakikolwiek sposób przełożyć na nasz football.

Szczerze mówiąc nie widzę możliwości wprowadzenia powtórek telewizyjnych w najbliższej przyszłości (zwłaszcza że FIFA/UEFA aby coś wprowadzić jako obligatoryjny przepis, zażądałaby na pewno możliwości egzekucji tegoż przepisu w każdej klasie rozgrywkowej w każdej lidze - a to jak wiemy - jest niewykonalne). Więc raczej należałoby się skupić na tym, by ta "banda Juranda" która biega po boiskach z gwizdkami zaczęła się przykładać i dobrze wykonywać swoją robotę... pod groźbą utraty tejże.

PS: Obstawiłem Pittsburgh kiedy przegrywali 20-22, więc nie narzekałem po meczu... :-)
31 października 2010, 18:40 / niedziela
Nie no ludzie, nie tłumaczmy liniowego za tego spalonego mówiąc, że był minimalny.
Skoro takie durne są przepisy FIFA, która nie dopuszcza elektroniki (powtórek TV), to ja bardzo proszę aby sędziowie się dostosowywali skoro wg tych reguł zarabiają pieniądze i jak się ktoś nie nadaje to wypad - może następny, który przyjdzie na jego miejsce będzie miał więcej szczęścia i nie będzie wypaczał wyników meczów.

Otóż w tej sytuacji Tataj był na spalonym cały czas i ani razu z niego nie wyszedł - był na spalonym przed podaniem, w momencie podania i po podaniu. Często się zdarza, że sędzia gwiżdże spalonego wtedy gdy go nie ma, ale zawodnik chwilę po podaniu jest za linią ostatniego obrońcy. A tutaj było dokładnie odwrotnie i oczywiście na naszą niekorzyść.
31 października 2010, 18:50 / niedziela
No popatrz a w rugby dało radę i nie słyszałem by ktoś narzekał, a sprawdzanie powtórek to maksymalnie minuta(zajmuje się tym sędzia techniczny). Ba jeszcze nic w swoim domu nie zniszczyłem a Puchar Sześciu Narodów obstawiam i oglądam od dobrych 5 lat
31 października 2010, 18:56 / niedziela
Węgrzyn w Lidze+ powiedział taki zdanie: "Lechia grała idealnie" i ja, po obejrzeniu powtórki, zgadzam się z nim. Robiliśmy wszystko, mieliśmy piłkę, atakowaliśmy, siedzieliśmy na nich, próbowaliśmy dołem - nie szło, próbowaliśmy górą - wszystko czyścili. Powiedzcie mi do kogo po tym meczu można mieć pretensje i za co? Ja nie widzę nikogo takiego. Nie traciliśmy piłek, zajebiście klepaliśmy, po prostu nie szło. Korona grała zajebiście w obronie. Mój ojciec, który piłką żyje troche dłużej niz ja, powiedział mi pół żartem, pół serio, że z tak grająca obroną Korony, Barcelona miała by problemy. Uważam, że wiele w tym przesady nie ma.

Co nie zmienia faktu, że to Lechia była lepsza i grała w piłkę, Korona dobrze się broniła.

a jak już przy lidze+ jesteśmy, to jak ktoś nie oglądał, to znowu chwalili Lechie i gadali o niej wiecej niz o Koronie, porównywali nas do Barcelony i Arsenalu, mówili, że Lechia jest najbardziej skrzywdzoną drużyną w lidze i pokazali niegwizdnięte karne z Bełchatowa, Krakowa i z wczoraj.
31 października 2010, 19:48 / niedziela
No popatrz buziek... a w Juvenia Kraków - Orkan Sochaczew też są powtórki?

Fajnie, że ogarnąłeś już czytanie... teraz przyciśnij czytanie ze zrozumieniem (zwłaszcza w kontekście stanowiska UEFA w całym tym bajzlu o której wspomniałem) i wtedy postaraj się błysnąć "ciętą ripostą", bo ta Ci zdeka nie wyszła.
31 października 2010, 19:56 / niedziela
"Lew, powiedz Kafarowi niech zdejmie Buzałę", nie minęło 5 minut "Boisko opuszcza Paweł Buzała" ... :)
31 października 2010, 20:06 / niedziela
To polecam ogarnąć argumentację. Podajesz jednostkowy przykład z NFL i udowadniasz na tej podstawie że jest to niemożliwe do wprowadzenia w piłce(bo i tu cytat: Jak widać na powyższym przykładzie, jedna akcja czasem zajmuje kilka minut by obejrzeć powtórki a i tak nie daje klarownej odpowiedzi na to, jaką decyzję należy podjąć.). Dalej piszesz że nie da się tego wprowadzić bo UEFA będzie tego chciała w każdej klasie rozgrywkowej.

Tak więc jeszcze raz Ci napiszę bo widzę że nie ogarniasz w rugby dało radę i w Top14, w Union League oraz w spotkaniach międzynarodowych(a prawdopodobnie to samo jest w ligach Hiszpańskiej, Włoskiej, Australijskiej czy RPA czytaj: wszędzie tam gdzie kluby rugby mają budżety rzędu 2mln euro i więcej) świetnie funkcjonują powtórki, a przerwy w grze sięgają maksymalnie 40-50 sec. Słowem argumentacja z pizdy(od Blattera) wyjęta, zaś "Więc raczej należałoby się skupić na tym, by ta "banda Juranda" która biega po boiskach z gwizdkami zaczęła się przykładać i dobrze wykonywać swoją robotę... pod groźbą utraty tejże." jest pisaniem mocno życzeniowym bo o to stara się FIFA/UEFA/PZPN od dziesiątek lat, a przewały jak były tak są i do czasu aż polegamy na "przykładaniu się do dobrego wykonywania roboty" miejsce na przewały będzie zawsze.
31 października 2010, 20:11 / niedziela
szkoda, trochę szczęścia zabrakło.

Ale z drugiej strony, chyba grajkom nie zależy... po meczu widziałem Buvala z Dawidowskim jak do Dream Clubu w sopocie wchodzili.... rzeczywiście jest co świętować i oblewać:/
31 października 2010, 20:11 / niedziela
ps. uprzedzając wszelkie żale: ton dyskusji nadałeś Ty
31 października 2010, 20:37 / niedziela
Co to w ogole za porownanie i argumentacja na podstawie jakiegokolwiek sportu hamerykanow. Moze jeszcze WWE w to wlaczmy.

Jedyne z czym sie zgodze to ze wprowadzic to bedzie ciezko, ale nie z powodow ktore podales. PZPN zglosil chec testowania zapisu video w rozgrywkach Eklasy i zainteresowania ze strony UEFA nie bylo.
31 października 2010, 20:52 / niedziela
Byl karny i byl spalony !!!!Mozna zamknac temat.Kolejny walek!!!jebac PZPN
31 października 2010, 20:55 / niedziela
stepniewski juz chyba bal sie przyznac, ze jestesmy kreceni i mowi o faulu ktory widac jak obie nogi koroniarza wchodza w noge traore, ze go nie bylo, a o ewidentnym spalonym mowi, ze to ofensywny styl sedziowania. Komedia.
31 października 2010, 20:55 / niedziela
Stempniewski byl obserwatorem meczu w Gdansku i teraz w LIdze+ powiedzial, ze karnego nie bylo a jest za tym by takie spalone jak przy bramce puszczac. Pewnie dal wysoka note sedziemu i teraz robi wszystko by sie z tego wytlumaczyc. Taka swoista kazuistyka :/ I jak tu sie dziwic, ze ludziska nazywaja to mafia? Panie Stempniewski - niech pan da sobie spokoj z futbolem. WSTYD! ( powiem delikatnie)
31 października 2010, 21:08 / niedziela
A jaką notę miał wystawić sędziemu międzynarodowemu?
31 października 2010, 21:28 / niedziela
Żeby było jasne... przykład NFL (wcale nie jednostkowy) dałem, by pokazać że może być sytuacja tak niejasna iż obejrzenie jej zajmie dłużej niz minutę... i sam sport nie ma tu totalnie żadnego znaczenia... tylko przykład sytuacji... więc co wtedy? Przerywamy mecz? dodajemy dodatkowe minuty? Jak do tego odniosą sie stacje telewizyjne, dla których "czas to pieniądz"? A co, jesli bedzie taki mecz w którym sytuacji spornych będzie 15 bądź 20? Czy wprowadzamy limit "powtórek na życzenie"?

Porównywanie rugby i piłki noznej nie ma sensu najmniejszego, bo specyfikacja obu sportów jest zgoła odmienna. W rugby (jak i w w/w NFL) przerw w grze (tzn gdzie piłka nie jest w ruchu) jest znacznie więcej niż w piłce nożnej... wystarczy porównać czas jaki trwa wyrzut z autu w obu sportach... więc jak? Wprowadzamy czas efektywny do footballu? 2x 30 min (tyle zazwyczaj wykazuja statystki lig europejskich według przekazów tv)? Zajebiście trudno znaleźć "złoty środek".

Chciałbym, żeby każdy zrozumiał, że nie jestem przeciwny powtórkom tv... tylko uważam, że piłka nożna z natury jest takim sportem, że strasznie ciężko będzie to unormalizować. Zwłaszcza wobec stanowiska "granatowomarynarkowych" zarządzających tym bajzlem, którzy po prostu nie chcą takiej opcji moim skromnym zdaniem.

Co do drugiej części... najlepszy argument dał właśnie Stempniewski w C+ który jak dla mnie skompromitował się całkowicie. W tak wielu przypadkach facet sra aż do znudzenia że przepisy są po to, by się ich sztywno trzymać (vide: "piłka była jeszcze 10% obwodu na linii więc autu nie ma")... a chwile później z szyderczym uśmieszkiem pierdoli, że trzeba dać więcej miejsca na interpretację przepisów (jak w sytuacji gdzie Wieszczycki go spytał czy mozna jednak lekko sfaulować i faulu nie będzie - szkoda, że C+ się spieszył, bo mógł go Wieszczu przycisnąć zdeka) i że on by wolał oglądać "więcej fajnych akcji" nawet po minimalnych spalonych (tu też Kaziu "Faaaajny" Węgrzyn go troche ukrócił wspominając o obrońcach ćwiczących łapanie na spalonym i bedących karanymi za friko w takich przypadkach).

Teraz przełóżmy to na wprowadzenie powtórek video... skoro nawet w studio taki Stempniewski wali bezczelnie w chuja i nadinterpretuje przepisy, to czego spodziewać się po klikach sędziowskich? Dla mnie lepszym wyznacznikiem byłaby jednak ocena kilku fachowców i wpływ tejże na pracę ar-kurwa-bitrów... dziś w studiu było 4-1 przeciwko Stempniewskiemu i jednak faul na Traore... ;-)))

Żali nie ma... pancerz mam nielichy i nie obrażam się łatwo... poza tym raczej obaj się w pełni nie zrozumieliśmy w pierwszych postach.

Einherjer: co do porównania NFL - masz wyżej... Dalej - sugerujesz, iż wierzysz w bezinteresowność/niezależność PZPN-u i chęć zgłaszania takich pomysłów bez wcześniejszej klaryfikacji "gdzie trzeba"? Że niby Greg Summer taki Braveheart? :-)

Pzdr.
31 października 2010, 21:36 / niedziela
Kapsa na bramkę
31 października 2010, 21:56 / niedziela
Stara Szkoła - masz racje, ze powtorki nie wyeliminowalyby calkowicie oszustw, ale odpadlby jeden z koronnych argumentow: mianowicie, ze arbiter mial ulamek sekundy na decyzje. Sam nie wiem jak mialoby to wygladac gdyby - powiedzmy - akcja potoczyla sie dalej i np poszlaby kontra zakonczona bramka. Co wtedy? Nie uznac tej bramki i zagwizdac karnego sprzed chwili? Moze rozwiazaniem bylby sedzia techniczny, ktory TYLKO W PEWNYCH sytuacjach przerywalby gre i nakazywalby np karnego? Ale i to nie dawaloby pewnosci. Idealu nie widze :( Cala nadzieja, ze sport jest sprawiedliwy i predzej czy pozniej suma pecha i szczescia sie bilansuja...
31 października 2010, 22:11 / niedziela
Stara Szkoła - pewnie, ze nie, ale jakie znaczenie dla podjecia decyzji o wprowadzeniu powtorek ma to czy pzpn sam o to wystapil czy ze ziomek ziomka powiedzial: zapytajcie nas o powtorki, a my powiemy nie zeby to jakos wygladalo?
31 października 2010, 22:21 / niedziela
Stempniewski trochę się pogubił w uzasadnieniu bo jeśli nie karny to żółta za wymuszenie dla Traore.Niestety brakuje nam napadziora typu Frankowski,który wygrywa takie właśnie mecze.Sędziowanie w naszej lidze jest takie jak w boksie zawodowym.Można robić wałki na oczach całego świata.Jeśli nie znokautujesz przeciwnika może być różnie.Lechia nie znokautowała i przegrała na punkty wygrane wszystkie rundy.
31 października 2010, 23:52 / niedziela
Oglądałem Lige + w Canal plus tyle słów pozytywnych o Lechii dawno nie słyszałem.

Po meczu byłem wkurwiony na maxa nadal jestem na okradzione przez sędziów punkty ale cytuje:

"Jeżeli chodzi o utrzymanie sie przy piłce i gre piłką no zespół nr 1 w Polsce" (o Lechii)

"Lechia jako jedyna w Polsce ma styl i gra idealnie"

Szkoda kurwa tego meczu ale bedzie dobrze, musi!! jeszcze bedziemy świetować niejedno zwyciestwo!!! ;-)

Jebac PZPN!
1 listopada 2010, 01:11 / poniedziałek
A oglądał ktoś Szybką piłkę? Komentowali gola po spalonym i faul na Traore?
1 listopada 2010, 02:09 / poniedziałek
Newska.Dokładnie moje odczucia jak takie jak Twoje.Coś pięknego jest jak się słyszy takie słowa :)
1 listopada 2010, 02:17 / poniedziałek
tak, powiedzieli, że karny był i że gol po spalonym i że Lechia przegrała pechowo.
1 listopada 2010, 14:09 / poniedziałek
Dzięki.
1 listopada 2010, 14:49 / poniedziałek
Newska też oglądałem naprawdę pozytywnie;) I na koniec Lechia i tak sobie poradzi.
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.500