Gdańsk: środa, 21 sierpnia 2019
FORUM
Podstrony:


Amica POZnań-Lechia Gdańsk 13.11.2010.godz.18:15

strona 14/14

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14
 
1 lutego 2011, 01:18 / wtorek
Najebać obu.
1 lutego 2011, 01:35 / wtorek
Ewentualnie potraktować ich walkę jako eliminacje do walki finałowej ;) I w nagrodę najebać zwycięzcę eliminacji ;)
1 lutego 2011, 01:43 / wtorek
Ja tu z taką dywagacją wyskoczyłem, a tu sobie bractwo jaja robi.

No to jeszcze raz to samo, ale już bez dodatkowych przemyśleń:

W konflikcie "GW" kontra Amikowcy, jestem 100 % za Amikowcami.
Nie 99, nie 99,99, ale 100 %. I będę za nimi nawet wtedy, kiedy się okaże, że racje ma "GW". Choć Pyry to sprzedawczyki i mam ich za co nie lubić.
1 lutego 2011, 01:50 / wtorek
"W konflikcie "GW" kontra Amikowcy, jestem 100 % za Amikowcami.
Nie 99, nie 99,99, ale 100 %. I będę za nimi nawet wtedy, kiedy się okaże, że racje ma "GW". Choć Pyry to sprzedawczyki i mam ich za co nie lubić."

W takim konflikcie ja ewentualnie moglbym byc przeciwo GW. Nigdy za slowikami. Ale wsrod zasad, ktorymi w zyciu sie kieruje dosc wazna jest ta, ze jak ruszy sie gowno to zacznie smierdziec. A ze konflikt slowikow (litara) z gw to konfilkt gowna z gownem ja mam to tam, gdzie gowno ma swoj dom.
1 lutego 2011, 01:59 / wtorek
litara nie lubie od dawna i to nie tylko z czysto kibicowskiego punktu widzenia, ale to w tej kwestii nie ma zadnego znaczenia. Obejrzalem pelen zapis monitoringu i nie widze, aby kobieta ktorej naplul w twarz chociazby go dotknela. Wiec to, ze jej naplul w twarz potwierdza tylko moje zdanie na jego temat, ktore mam od dlugiego czasu.

Dla rownowagi napisze o sytuacji ktora miala miejsce wiele lat temu. Dzialo sie to w Gdyni przed jakims punkowym koncertem czy cos w tym stylu (nie mialo zadnego podloza kibicowskiego). Bylismy w trakcie okopywania grupy brudasow gdy Ś. trafil na dwie brudne panny, ktore do niego mocno ordynarnie sie odzywaly. Ś. grzecznie (jak na niego) mowil, aby daly sobie spokoj i odeszly na bok. W tym momecie jedna z nich zebrala taka perfidna, zielona chare, po ktora siegnela az do zoladka chyba i plunela Ś. prosto w twarz. Zostala znokautowana. I to jest dla mnie 100 razy bardziej zrozumiale niz to babskie naplucie w twarz litarki.
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14
 
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.250