Gdańsk: piątek, 20 września 2019
FORUM
Podstrony:


Amica POZnań-Lechia Gdańsk 13.11.2010.godz.18:15

strona 2/14

4 listopada 2010, 22:35 / czwartek
O co Ci chłopie chodzi... proszę tylko, żeby ktoś mi napisał dobre strony amici w dzisiejszym meczu, a Twoim argumentem jest abym wyszedł na murawę :) a zesrać to ja się mogę z żalu na widok postów na forum Lechii, gdzie ludzie się podniecają wbrew rzeczywistości tym jak zagrała amica w meczu LE. Nie Oczywiście, jestem zadowolony z tego, że Polska drużyna wygrała i że zdobyliśmy pkt do rankingu, ale nie naginam rzeczywistości mówiąc o poziomie jednej z drużyn tylko dlatego, że wygrała... Natomiast niejednemu z was brak argumentów potwierdzających rzekomo kapitalną grę amici, który uniemożliwia dalszą polemikę na ten temat, dziękuje. Dobranoc.

P.S. Co do tego co Mancini powiedział to raczej nie tyle nie wygrywa zawsze bogatszy, co po prostu nie wygrywa lepszy... a tak jest piłka, o czym my sami w niejednym meczu naszej Lechii się przekonaliśmy.
4 listopada 2010, 22:40 / czwartek
Simek: Zaczynając od bramkarza, który zagrał o dziwo bardzo dobry mecz, można śmiało powiedzieć, że wszystkie formacje zagrały dobrze w Lechu. Obrona pewnie, w II linii bardzo dużo gry z pierwszej piłki, dużo ruchu, do tego rajdy skrzydłami Peszki i Kiełba, który dwa razy porządnie wkręcił w ziemię graczy City. Gra bez kompleksów przeciwko takiej drużynie jak City to jest duży plus. Jedynie Rudnevs był mocno osamotniony z przodu i ciężko mu było walczyć ze stoperami City. Mistrz Polski pokonuje jeden z najbogatszych klubów świata, jednego z faworytów Premier League 3-1 a ludzie piszą, że zagrali słabo... to ja się pytam jaki byłby wynik jak by zagrali dobrze ?
4 listopada 2010, 23:02 / czwartek
@vrs, no widzę, że się doczekałem :) faktycznie, Kiełb pokazał, że papiery na granie ma, ale to tylko jeden z jasnych punktów. Chociaż jeżeli będzie on pokazywać taką grę w lidze tak jak zagrał końcówkę dzisiaj w meczu LE to jest to jeden z zawodników, którzy powinni być na mus sprawdzeni w meczu repry.

I te akcje Kiełba na lewej stronie to było jedyne co amica pokazała. W 1 połowie mieli mega problem, żeby z własnej połowy wyjść przez co mogli jedynie sobie pozwolić na strzały z dystansu. W drugiej Man City przegrał ze szczęściem, a amica miała pojedyncze akcje Kiełba. MC prowadziło cały mecz grę praktycznie, a amica ograniczała się do kontr... u siebie. Przypomnijcie sobie jak Wisła grała z Barceloną i jak ten mecz wyglądał i porównajcie sobie jak wtedy zagrała Wisła, a jak dzisiaj zagrała Amica. Tamta Wisła pyknęła by MC na luzie i nie byłoby nawet gadki o ziarenku szczęścia. Przede wszystkim dlatego, że grali ambitnie mimo, że w 1 meczu polegli 0-4.

@Seeok, Buricowi też dopisało parę razy szczęście, choć przy dobitce Adebayora był bez szans. No to może rozdzielmy to, bo ja mówię o sytuacjach a wy piszecie indywidualnie. Dobry mecz zagrał Kiełb, tak na pół Buric i Arboleda. W sumie nienajgorzej Możdżeń. Tradycyjnie na pałę zagrał Peszko i tych rajdów bym wcale na plus nie zaliczył, bo on bardziej polega na szybkości niż na umiejętnościach. Porównajcie sobei go do Johnsona, facet mimo szybkości posiadał jeszcze umiejętność dryblingu na prędkości, której Peszko nie ma, co zabiera mu wiele z możliwości do rozegrania akcji. Stilic - mocno słabo, znowu gra pod siebie, indywidualnie, oby tak zagrał z nami, wtedy Surma z Nowakiem mają troche luzu w środku pola jeśli Djordjevic sie nie wykuruje. Chociaż do meczu jeszcze 1,5 tyg i przed amicą 2 mecze jeszcze zanim zagrają z nami.

Amica poza 2-3 rajdami Kiełba więcej SWOICH akcji nie miała, reszta to kontry, które gubiły się na obronie/pomocy MC, bądź zmarnowane próby indywidualnych akcji czy też strzały z dystansu. Co do kontr jeszcze to baaaardzo słabo to wyglądało. Strasznie wolno wychodzili z własnej połowy przez co momentalnie musieli przechodzić na atak pozycyjny i rozprowadzanie piłek w obronie czy też opierać się na wycofaniu do Burica i laga w przód i strata. Takich akcji było multum.

Uważam, że gdyby Man City zagrał na tym samym poziomie co w 1 meczu to nie byłoby o czym mówić, bo to jak zagrała amica dzisiaj w zasadzie wiele z 1 meczem z Man City się nie różni. Jedynie co ich podtrzymywało to wsparcie trybun i to był najmocniejszy punkt tej drużyny.

I powtarzam to co napisałem wcześniej. Cieszy mnie to, że wygrała nasza krajowa drużyna, bo działa to na korzyść naszej ligi i pod kątem jak nasza liga mimo wszystko jest postrzegana. Świadczy to też, że nie jest taka słaba jak wielu ludzi uważa. Choć ta wygrana z MC to w dużej mierze zasługa szczęścia. Jednak przykład amici to też nauczka dla innych drużyn, aby przeprowadzać odpowiednie transfery i móc grać na równym poziomie w pucharach i nie olać ligi z powodu zbyt krótkiej ławki i braku równorzędnych zmienników. Tyle ode mnie i naprawdę niektórym więcej obiektywizmu życzę.
4 listopada 2010, 23:17 / czwartek
No właśnie więcej obiektywizmu, to się Tobie przyda.

Angole:

"Lech grał po prostu doskonale. Znakomici byli Kikut i Kriwiec. Świetną pracę w środku pola wykonywał Djurdjevic"

"Wszystkie nagłówki w piątkowej prasie będą poświęcone drużynie Manchesteru i tematowi zmiany szkoleniowca. Ale nie zapominajmy jak dobry był Lech w drugiej połowie spotkania"

guardian.co.uk
4 listopada 2010, 23:28 / czwartek
Nawet nie wiecie jaka to ulga mieć w d... wszelkie układy, układziki, kosy i inne bzdetne antagonizmy i poprostu cieszczyć się z sukcesu Polskiej drużyny, tym bardziej że już daaaawno żadnego nie było. Będzie jutro o czym w firmie gadać.
Ewentulana wygrana Lechii na Bułgarskiej będzie teraz podwójnie smakować :)
4 listopada 2010, 23:29 / czwartek
Kabaret kurwa
5 listopada 2010, 00:41 / piątek
ty Piknick jedź do gdyni świętować z żółto niebieskimi kurwami zwycięstwo amici
5 listopada 2010, 01:11 / piątek
Polska mentalnosc ZAZDROSC. Krew mnie zalewa jak czytam niektore wypociny.

Po zwyciestwie polskiej druzyny nad swiatowym potentantem moglibyscie sobie darowac jakies analizy, ktore sa w zupelnosci zbedne. Malo wam ze Lech wygral 3:1 z City ? To ile ma wygrac 10:1 ? Wtedy tezm, ktos zagra slabo. Wszyscy zawodnicy wzniesli sie nawyzyny swoich umiejetnosci i chwala im za to. Czeka nas piekielnie trudny mecz i na tym nalezy sie skupic bo poki co my Manchesterem nie jestesmy.

Ktos porownal Wisle w meczu z Barcelona do dzisiejszego Lecha. Trzeba odroznic przyjazd na wycieczke od meczu o punkty. A pozatym do niektorych nie dociera, ze pilka nozna to nie teatr. Nikt Manchesterowi nie kazal pieknie grac pilka, mogli strzelac z daleka tak jak Lech.

Jak dla mnie bardzo dobre spotkanie rozegrali Polacy, nie dali sie angolom, koniec i kropka. Wiecej obiektywizmu mniej zazdrosci.
5 listopada 2010, 02:49 / piątek
masz racje. od dzis/wczoraj kocham kuchenki i nikt mnie kurwa nie powstrzyma! swiat jest nasz
5 listopada 2010, 05:16 / piątek
dla zachwycajacych sie dalej amica statystyki :

strzały 10:14

strzały celne 4:7

strzały niecelne 6:7

rzuty rożne 4:7

spalone 1:2

dośrodkowania 16:24

W ani jednej rzeczy amica nie miała przewagi. Wygrali przez fart życia Arboledy i strzał życia młodego - skończcie sie juz tak podniecac.

aaa i zeby nie bylo ze wymyslilem se te staty, tu link :
odnośnik
5 listopada 2010, 08:06 / piątek
Bravo dla Lecha ...cieżko i mozolnie ale pociągneli poważną ekipe ... i z tej grupy wyjdą ....a nikt by złamanej złotówki po losowaniu na to nie postawił .... obyśmy my mogli kiedyś swietowac zwycieztwa z takimi przeciwnikami.....
Wielkie gratki i thx za sporo radości .... na trybunach Lech też sie prezentuje okazale .... obiektywnie.... chyba najlepiej w polsce.
OLE!
5 listopada 2010, 08:12 / piątek
Trzeba przyznać obiektywnie, że tak dobrze grajacej polskiej drużyny (klub/repra) nie widzieliśmy dawmo i oby takie mecze były jak najczęściej. Porównywanie czy Barcelona na wycieczce z Wisłą... czy inne statystyki nie mają sensu, każdy mecz może być inny i tu cały urok. Pozdrawiam wszystkich cieszących się mniej lub więcej ze zwycięstwa polskiej drużyny bo taka postawa na boisku i trybunach daje nadzieję, że nie graja jedynie umiejętności, pieniądze i każdy ma szansę.
5 listopada 2010, 08:42 / piątek
Sprzedałeś się, sprzedałeś się, sprzedałeś się za AGD!
5 listopada 2010, 09:38 / piątek
reasumując za i przeciw; to chyba logiczne, że mcity woli w 2 rundzie grać ze słabą amicą niż mocnym juve...reszte sobie dopowiedzcie.
5 listopada 2010, 10:27 / piątek
Tak sobie czytam i mysle, ze specjale z Gdanska z kibicami pilki noznej chcacymi dopingowac amice w Poznaniu zapelnily by sie szybciej niz zapelniaja sie specjale z Gdanska z kibicami Lechii jadacymi dopingowac swoj klub.
5 listopada 2010, 10:45 / piątek
Do wpisu powyżej nie trzeba chyba żadnego komentarza.
Może lepiej już zamknąć zapisy, jedźmy jednym specem, kto ma i chce być na meczu Lechii z amicą ten i tak już się na wyjazd za Naszą Lechią zapisał.
5 listopada 2010, 10:52 / piątek
Człowiek rano budzi się z myślą że dziś ostatni dzień pracy, ma w perspektywie niedzielny wyjazd do Stolicy a więc humor dopisuje.Wchodzę sobie na forum naszego Klubu a tu takie coś... Kurde ludzie naprawdę troszeczke taktu, a nie kłótnia czy Pyry dobrze zagrały czy źle.Wygrały spoko to sie mobilizujcie na wyjazd żeby zobaczyć ich porażkę. A nie kuźwa tacy jak piknick chcą w firmie się cieszyć z ich wygranej, może idź się dziś napierdol do maxa z tego powodu. Jazda z Kurwami i tyle!
AVE LECHIA
5 listopada 2010, 11:10 / piątek
Ja tam kibicowałem MC. Nie lubię tych szmaciarzy, nie mogę patrzeć na atakujące mnie ze wszystkich stron w mediach tytuły: "Lech coś tam" "A Lech coś tam, coś tam". Tfu, rzygać mi się chce. Nagle przez kilka lat wyrośli w Poznaniu kibice sukcesu, dopingujący Amicę i twierdzący, że to Lech Poznań. Pamiętam lata temu jak na meczu ekstraklasy Lech - Siarka Tarnobrzeg było chyba 400 (czterysta) osób. A teraz wszyscy się srają.
Naucz się żyć, naucz się żyć, na widok kolejorza za cegłę chwyć!
5 listopada 2010, 11:47 / piątek
Też byłem za MC, choć to nie moja bajka.
Co do meczu Lech - Siarka, chyba było to spotkanie z 15 czerwca 1994, ostatnia, 34 kolejka I ligi, wynik 2-1, ale widzów zdaje się było 150. O ile mnie pamięć nie myli. Aby było śmieszniej, było to rok po tym, jak PZPN przyznał poznaniakom tytuł Mistrza Polski.
Zatem 150 (czy w Twojej wersji - 400) -osobowa frekwencja na stadionie ustępującego mistrza.
5 listopada 2010, 11:52 / piątek
Brawo dla Lecha! Ja się wczoraj cieszyłem jak dziecko, że im dojebali! Bo reprezentują POLSKĘ, nasz kraj, naszą piłkę i naszych kibiców. I w dupie mam to czy byli gorsi, czy zasłuzyli czy nie bo nie widze sensu takiej dyskusji. Kazdy inteligentny człowiek wie,z e nie ma w ogole co porownywac. A wy "prawdziwi Lechiści" się w ten sposób chcecie dowartościować? Mowiąc amica, wyzywajac? Obnazając ich słabości? Przyjdzie mecz z Lechia to wyzywajcie, opluwajcie i dopingujcie Lechię! Ale nie rozumiem postawy, że "Ja jestem Lechistą i nienawidzę, wyszydzam, osmieszam". Osmieszacie tylko Nas w ten sposob.
5 listopada 2010, 11:56 / piątek
Dobra, to zróbmy zapisy na mecz amica - Juventus. Pojedźmy do Poznania konkretną liczbą i wspomagajmy amicę/lecha Poznań bo to Polski klub! Pośpiewajmy sobie z nimi o koziołkach i tak dalej.
5 listopada 2010, 12:02 / piątek
Amica wygrała z angolami i z tego też się cieszę, bo reprezentuje Polskę. Ale żadnej ideologi ponad to sobie nie dorabiam.
5 listopada 2010, 12:07 / piątek
Cobretti:
Amica oceniła wpływy z tego meczu na 5 milionów złotych (tak mignęło to gdzieś, nie wiem teraz, czy wpływy, czy zyski, ale powiedzmy, że tylko wpływy).
Podobnie będzie w spotkaniu z Juventusem.
W związku z możliwym awansem niemal na pewno kolejne 5 baniek wpłynie do kasy Amiki w meczu kolejnej rundy LE.
W związku z 'pozytywnym odbiorem" Amica zdobędzie paru nowych sympatyków. Na pewno o kilka % wzrośnie frekwencja na meczach ligowych (dodatkowy dochód).

W tym kontekście szanse Lechii na prześcignięcie organizacyjne Amiki maleją. Tym samym szanse Lechii na długoterminowe zdysansowanie przeciwnika również się zmniejszają.

Czy w dalszym ciągu uważasz, że to co dobre dla Amiki, jest dobre dla Ciebie?

Gdybyś był fanem Arki i byśmy rozpatrywali sprawę na linii emocjonalnej, wówczas można by Twoje fascynacje w pełni zrozumieć.
5 listopada 2010, 12:17 / piątek
Co z tego, że amica ma 55 mln budżet, gigantyczne jak na polskie warunki wpływy z biletów, jak my mamy koło 20 mln i nie bronimy się przed spadkiem tak jak oni a walczymy o czołowe lokaty w lidze.

Nie liczy się ilość (pieniędzy), a jakość (transfery, organizacja i poziom sportowy). Pod względem transferów to amica z pejsami mają prawdziwą zgodę. Chyba nikt poza nimi nie zrobił gorszych transferów w lidze, co w przypadku amici jest, aż nie do pomyślenia mając takie fundusze i przed sezonem perspektywę walki o LM, aby przespać całkowicie okienko transferowe i nie zrobić praktycznie żadnych wzmocnień... To, że ktoś ma kasę to nic nie znaczy, liczy się pomysł jak te kasę spożytkować. Brak pomysłu = marnowanie potencjału spółki.

I niech mi nikt nie pieprzy bzdur, że przez to, ze pokonali wczoraj MC to są sportowo lepsi od nas, bo jakoś w ciągu rozgrywek ligowych tego nie udowodnili, a jakby ktoś chciał to zakwestionować to niech spojrzy w tabelę, bo tylko i wyłącznie ona jest wykładnikiem porównawczym poziomu sportowego miedzy nimi a nami.
5 listopada 2010, 12:19 / piątek
Miałem nie komentować wpisów 1947 bo uwłacza to mojej inteligencji, ale tak bzdurna argumentacja jak powyżej wymaga komentarza małego kometarza .
Silna polska drużyna = silna liga = pełne stadiony = 40k miejsc na PGE arena X cena biletu na meczu Lechia Lech = kasa dla Lechii = Wielka Lechia

pozdrowienia do zaścianka
5 listopada 2010, 12:20 / piątek
Wygrali - dobrze, styl - niewazny. Tyle w tym termacie.
5 listopada 2010, 12:22 / piątek
1947 - możliwe, że przesadziłem z tą liczbą widzów na Lech-Siarka :-)
Cobretti - strzel baranka w ścianę i najlepiej zmień forum, albo idź gdzieś na spacer cieszyć się jak dziecko. Smutne jest, to jak kibicowski się zmienia. Pełno jakiś wynalazków, bez zasad, honoru, wartości. Lechia gra nieźle, to co, na Lechię trzeba iść, poszukać swojego krzesełka na stadionie, broń Boże nie śpiewać, wyjść kilka min. przed końcem, bo przecież ciężko wyjechać, a już jesień i zimno.
W Pucharach gra jakiś sztuczny twór, ale co tam, to przecież nasza, polska drużyna, trzeba dopingować. Nieważne, że przez dziesiatki lat cała Polska śmiała się z kibiców Lecha, tacy byli słabi, bez zasad, kapowali, itd. Ale to przecież polska drużyna. Więc pytam - no i co z tego?? Mam prawo ich za to nie lubić i nie cieszyć się z ich zwycięstw, więc dalej ich nie lubię i dalej nie cieszę się z ich zwycięstw. I na pewno to się nie zmieni. Lech zdechł.
5 listopada 2010, 12:23 / piątek
jak to dobrze, że jeszcze tylko kilka miesięcy..do wiosny. wtedy my też będziemy kroić swoje duże bańki na dużym pięknym stadionie, będą piękne wyniki, żadna śruba nam meczu nie przekręci. jeszcze tylko kilka miesięcy, wytrzymamy:)
5 listopada 2010, 12:26 / piątek
Zaścianek pozdrawia internacjonała!
Do zobaczenia w niedzielę w Wawie. Będziesz, czy w tym czasie zamierzasz podziwiać Amicę i inne "ajaxy" w tv?
5 listopada 2010, 12:33 / piątek
1947

Nie no, człowieku, o czym ty w ogole mówisz... To sie w głowie nie mieści. To jest własnie argument bardzo korzystnie wpływający na LEchie i na polska piłke, bo jak wzrasta poziom marketingowy jednego kluba to automatycznie wymusza to rozwoj całej ligi. Pilka w Polsce musi sie rozwijac i potrzebne sa takie sukcesy jak wczoraj Lecha (bo w polsce nadal wygrany mecz pucharach jest mierzony w kategorii sukcesu i wydarzenia) a trzeba robic wszystko, zebys to stało sie norma. To jest w ogole kwestia nie podlegajaca dyskusji. jak mozna tak patrzyc na sprawe? no nie robmy jaj. jakas paranoja to jest co wygadujesz.

W takim razie zadam Tobie pytanie, idac Twoim tokiem myslenia. Jaki jest sens grania o mistrzostwo kraju? Lechia ma być mistrzem z takim poziomem sportowym a potem kompromitowac sie na arenie europejskiej? Polska odstaje juz w tej chwili tak od Europy a kazdy chce zeby to sie zmieniło a nie odwrotnie. To w takim razie stworzmy hermetyczny swiat polskiej pilki, beez pucharów, i cieszmy sie z mistrzostwa itd.
5 listopada 2010, 12:43 / piątek
eFCLG

Weź idź sie popłacz jeszcze i pomarudź do pzpnu, zeby nie grały sztuczne twory w polskiej lidze, amici, polonie i inne. jestes tak krótkowzroczny,ze nie widzisz,ze pilka sie zmienia? Ze powstaja nowe stadiony? ze pilka staje sie "produktem"? Tak bylo na zachodzie i tak teraz bedzie w Polsce i tego nie cofniesz. inaczej poziomu nie podniesiesz. Musi przychodzić 35 tys. piknikow a 5 tys kibiców, bo inaczej utoniemy w gownie i szarzyźnie i takie sa fakty, a faktami sie nie dyskutuje.
Ale mozesz stanąc na nowym stadionie na bramce i mowic ze pikoli nie wpuszczasz bo tylko zagorzali i fanatyczni moga wejsc.
5 listopada 2010, 12:48 / piątek
Cobretti
Czy Ty jesteś pierdolnięty czy tylko udajesz? Co mnie obchodzi marketing i jakieś tam poziomy polskiej piłki...Chodziłeś na Lechie w 3,4 lidze czy zacząłeś od ekstraklasy bo jest poziom??? Jak chcesz to jedź do Gdyni i tam się z kolegami emocjonuj Amiką i innymi kurestwami.
5 listopada 2010, 12:48 / piątek
Cobretti

to wypierdalaj do poznania jak ci się tak podoba i przestań tu pierdolić.
5 listopada 2010, 12:53 / piątek
troll, vid

No właśnie... "co mnie to obchodzi". To jak ciebie nie obchodzi to sam wypierdalj i mnie nie wyzywaj pajacu!
5 listopada 2010, 12:54 / piątek
dobra cobretti pogadamy o tym w Poznaniu na Amice:)
5 listopada 2010, 12:55 / piątek
najlepiej do szkoły
5 listopada 2010, 12:57 / piątek
Cobretti, dla Ciebie to tylko "produkt", a dla nas styl życia..
5 listopada 2010, 13:02 / piątek
nie, kurwa, nie produkt. bo ja chodziłem i na 3 i na 4 i na Lechię-Olimpię, ale wiem jakie to były brudne czasy. Nie mozna życ ciagłymi wspomnieniami. takie sa fakty ze trzeba isc do przodu
5 listopada 2010, 13:04 / piątek
brudny to ty jesteś przyjacielu kuchenkorza:)
5 listopada 2010, 13:08 / piątek
troll

Nie bede sie znizał do Twojego poziomu, bo musiałbym przybrac wartosci ujemne. zegnam
5 listopada 2010, 13:10 / piątek
Cobretti
no na pożegnanie rozbieg weź i w ściane przywal dobrego baranka to może Ci przejdzie,bo jak narazie to jesteś zwykły frajer i kandydat na przerzuta...
5 listopada 2010, 13:15 / piątek
Lechijko, pomścij Wisłę w Poznaniu!

Wisła z Krakowa to Lechii druga połowa.
5 listopada 2010, 13:16 / piątek
Sluchaj kmiocie, nie używaj słow, których nie znasz. Uważasz mnie za frajera? to kurwa możemy sie spotkać to mi to powiesz, nawet zaraz.
5 listopada 2010, 13:17 / piątek
Ty chodziłeś na 3, 4-ą lige, ja chodziłem na 5-ą i 6-ą. Nie tylko chodziłem, ale również jeździłem po pipidówach. Poświęcałem czas, pieniądze, rodzinę, wierząc w to, że Lechia jeszcze będzie wielka. I udało się. Dzięki takim ludziom jak my, których była garstka, a wszyscy pukali się w czoło, jak mówiliśmy do czego dążymy. Teraz problemy są trochę inne - czy zapełnimy 2 specjale do Poznania, czy Hubert podpisze nowy kontrakt, itd. Kiedys były inne - czy będzie kilka piłek na treningi, skąd można skołować buty dla jednego z grajków, bo mu się rozpadły, czy znajdzie się kilkaset złotych na paliwo dla piłkarzy na wyjazd. Ciekawe co Ty wtedy robiłeś? Narzekałeś na trudną sytuacje gdańskiej piłki, stwierdziłeś, że jak awansują do 4-ej, to już wtedy na pewno przyjdziesz na 1 czy 2 mecze? My mamy Lechię w sercu i smutek mnie ogarnia jak widzę, jak ludzie tacy ja Ty zasmiecają to forum i uzurpują sobie prawo do wydawania "jedynie słusznych" opinii.
5 listopada 2010, 13:21 / piątek
eFCLG
podpisuje się pod tym co napisałeś
Cobretti
Nie spinaj się tak bo Ci się zmąci Twój plan marketingowy
5 listopada 2010, 13:24 / piątek
to zastanów się czy po tym wszystkim chcesz do tego wracać? chwała Ci za to, że odbudowałeś Lechię, że się poświęcałeś. Ale nie możn patrzeć przez ten pryzmat cały czas. Należy patrzyć w przyszłośc. A ja nie uwazam, żeby złe było to ze jakis polski klub wygrywa i pokazuje sie na arenie europejskiej i wiem ze to moze tylko wsszystkim wyjsc na dobre a nie szkodzi na pewno ani Lechii ani innym klubom i takie jest moje zdanie. tyle.
5 listopada 2010, 13:45 / piątek
Cobretti a jaki wpływ na rozwój ligi i polskich klubów ma poziom sędziowania w Polsce i to, że amica powinna być amicą a nią nota bene nie jest, bo gra tam gdzie gra? i jaki wkład w rozwój polskiej piłki klubowej włożył niejaki Masiota członek zarządu, działacz amiki poznańskiej?
a może jednak chodziło i chodzi tylko o własne interesy?(czyt. amiki)
a grzechy korupcyjne za które juz jako LECH amica nie odpowiada też wpływają na poziom ligi, czy powinni z -10 pkt grać o utrzymanie w 2 lidze?
5 listopada 2010, 13:55 / piątek
Ok, zgoda, machlojki i kanty, to jest wiadome. Ale dlaczego nie traktujemy wszystkich równo? dlaczego o niektórych sprawach sie nie mowi a inne nagłasnia? dlaczego jest taka cisza w sprawie Wisły? takie sa w polsce prawa, ze kto ma pieniadze ma władze.A jaka jest Twoja ocena tego, że piłkarze typu M.Ujek, P.Reiss, Co z Arturem S. Grzegorzem k.? itp.
5 listopada 2010, 14:00 / piątek
W polskiej piłce nie ma "czystych' klubów. Owszem, może i trzeba to napiętnować i wypominać, ale też bez przesady.
5 listopada 2010, 14:02 / piątek
Ale pierdoły piszecie.Ja chodziłem na 3 i 4 lige a ja chodziłem na 5 i 6 ligę a inny jeszcze napisze że dopiero teraz chodzi.Inny powie że zdobył górkę a inny że jeżdzi na wyjazdy 10-razy do roku a jeszcze inny że 8 -razy.Czy to znaczy że niektórzy sa lepsi a inni gorsi.Kto jest gorszy i jakie macie kryteria bo to jest chore co piszecie o sobie.Ludzie ogarnijcie się.Dajcie se spokój.Kiedys byly gorsze czasy i nikt nie narzekał że ktoś chodzi na ten mecz czy na inny.Ludzie jakaś choroba was zjada.Uzurpujecie sobie prawo do Lechii.
Chwała wam za to Ci którzy odbudowaliście Lechie ale przez wasze chwalenie się ciągle o tym rzygać się chce.Może bedziecie mieli swoją gwiazdę na nowym stadionie może własną ulice ale poczekajcie i bądzcie cierpliwi a przede wszystkim szanujcie innych nawet tych którzy dopiero zaczynają.
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.241