Gdańsk: niedziela, 26 stycznia 2020
FORUM
Podstrony:


A My swoje .... precz z komuną!

strona 3/5

7 kwietnia 2011, 21:12 / czwartek
Nicolás Gómez Dávila - sentencje

odnośnik
7 kwietnia 2011, 21:14 / czwartek
7 kwietnia 2011, 21:56 / czwartek
7 kwietnia 2011, 22:02 / czwartek
odnośnik

Zly link wczesniej wkleilem, tamto juz bylo.
13 kwietnia 2011, 00:27 / środa
14 kwietnia 2011, 18:32 / czwartek
19 kwietnia 2011, 15:56 / wtorek
nawet Szechtera interwencje nie pomogły, ubekistańskie elyty i POjeby w szoku... Węgry mają nową konstytucję...

odnośnik

Węgierski parlament przyjął nową konstytucję
Węgierskie Zgromadzenie Narodowe przegłosowało dziś przyjęcie nowej Konstytucji Węgier. Za przyjęciem nowej ustawy zasadniczej głosowało 262 posłów rządzącej koalicji Fidesz-KDNP. Przeciw było 44 deputowanych skrajnie prawicowego Jobbiku, a jeden poseł tej formacji wstrzymał się od głosu. Lewicowa Węgierska Partia Socjalistyczna (MSzP) i ugrupowanie zielonych Polityka Może Być Inna (LMP) zbojkotowały głosowanie.

Konstytucja ma wejść w życie 1 stycznia 2012 r. Przedtem musi zostać podpisana przez prezydenta – związanego z Fideszem Pála Schmitta – który najprawdopodobniej nie będzie miał w tej kwestii żadnych obiekcji. Posłowie rządzącej koalicji zareagowali na wynik głosowania aplauzem. Ich zdaniem przyjęcie konstytucji jest historycznym momentem dla Węgier, który kończy proces demokratyzacji kraju, rozpoczętej w 1989 r.

Projekt nowej konstytucji budził na Węgrzech wiele sporów. Szczególnie mocno krytykowała go MSzP, której lider, Attila Mesterházy, określił proces przygotowania nowej ustawy zasadniczej jako „konstytucyjny zamach stanu”. Do krytyków projektu dołączyły także organizacje gejowskie, którym nie podoba się zawarta w nim definicja małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny oraz brak zapisu o zakazie dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. W ubiegły piątek negatywnie o projekcie wypowiedziała się także Amnesty International. Organizacja skrytykowała m.in. zapis, mówiący o ochronie ludzkiego płodu od momentu poczęcia twierdząc, że narusza on prawa kobiet.

Przychylnie o nowej konstytucji wypowiadali się za to Joseph Daul, francuski przewodniczący największej frakcji Parlamentu Europejskiego – Europejskiej Partii Ludowej, oraz ambasador USA na Węgrzech – Eleni Tsakopoulos-Kounalakis. Wg przeprowadzonych na początku kwietnia sondaży również zdecydowana większość Węgrów popierała uchwalenie konstytucji w formie proponowanej przez rząd Viktora Orbána.

Oto lista najważniejszych zmian wprowadzonych do nowej konstytucji Węgier:

- odwołanie w preambule do Boga słowami zaczerpniętymi z węgierskiego hymnu „Boże błogosław Węgrów” oraz podkreślenie pozytywnej roli chrześcijaństwa w historii Węgier

- zmiana oficjalnej nazwy państwa z „Republika Węgier” (Magyar Köztársaság) na „Węgry” (Magyarország)

- wprowadzenie większości dwóch trzecich, wymaganej do uchwalania "Aktów Kardynalnych", regulujących szereg istotnych spraw

- wprowadzenie zapisu o odpowiedzialności, którą państwo ponosi za Węgrów żyjących za granicą

- wprowadzenie progu ograniczającego wysokość długu publicznego do 50% PKB

- wprowadzenie zapisu o forincie jako walucie państwowej

- wprowadzenie zapisu o ochronie płodu ludzkiego od momentu poczęcia

- wprowadzenie zapisu o ochronie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny
19 kwietnia 2011, 16:15 / wtorek
Gratulację dla Madziarów. My raczej się nie doczekamy...
20 kwietnia 2011, 01:35 / środa
p.rezydent Komorowski słucha rad Jaruzelskiego
odnośnik

skurwione autorytety moralne POjebów razem
odnośnik

P.O. rezydenta odznacza kurwę
odnośnik

"Bluzg" czyli Życzenia dla Generała
odnośnik
4 maja 2011, 14:33 / środa
Rok 1918 przyniósł zakończenie wojny i rozpad monarchii austro-węgierskiej, która przedstawiała sobą obraz podobny jak Rzesza czy Rosja w 1917. Także tutaj rozwijał się bolszewizm, znajdując podatny grunt. Już w listopadzie 1918 Lenin, Kamieniew i Swierdłow, w odezwie nawoływali do rewolucji w krajach upadających Austro-Węgier. Wysłannikiem bolszewizmu na teren Węgier został żydowski komunista Béla Kun (Kohen), były jeniec wojenny w Rosji, niezwykle zdolny agitator. Został, wraz z Otto Korvinem (Kleinem) i Tiborem Szamuelly'm (Samuelem), założycielem Komunistycznej Partii Węgier (4 listopada 1918), w skład której weszli lewicowi socjaldemokraci i komuniści. W październiku powstała Węgierska Rada Narodowa pod przewodnictwem nieudolnego hrabiego Mihaly'ego Karolyiego (1875-1955), zdominowana przez Żydów. Dla przykładu, sekretarzami Karolyi'ego i faktycznymi rządcami byli Pál Kéri (Krammer), Oszkár Gellért, Zsigmond Kunfi i Szimon. Premier z lat wojennych, hrabia Istvan Tisza został zamordowany 6 listopada przez Jozsefa Szwarza, przybierającego później nazwisko Pagany. 31 października Karolyi zostaje premierem rządu koalicyjnego, od stycznia 1919 prezydentem republiki węgierskiej. Republikę ogłoszono 16 listopada 1918. Po okresie chaotycznych rządów i ustąpieniu prezydenta, 21 marca 1919 nastąpiło połączenie Komunistycznej Partii Węgier i Węgierskiej Partii Socjaldemokratycznej w Węgierską Partię Socjalistyczną.

Proklamowana została Węgierska Republika Rad na czele z Rządzącą Radą Rewolucyjną. Na jej pierwszym posiedzeniu powołano trybunałty rewolucyjne, element terroru produkujący wyroki śmierci, przed którymi czas na obronę wynosił jedną minutę. Jeden z sędziów głównego trybunału, Béla Vágó (Wiener), powiedział: "Nie można nic osiągnąć bez krwi. Bez krwi nie ma terroru, a bez terroru nie ma dyktatury." Przywódca republiki, Béla Kun, od 22 marca pozostawał w kontakcie telegraficznym z Leninem, który interesował się jego poczynaniami. Doradzał rozstrzeliwanie nie dość radykalnych socjaldemokratów i drobnomieszczan. Jego przesłanie do węgierskich robotników z 27 maja 1919 brzmiało: "Dyktatura zakłada stosowanie bezwzględnie surowej, szybkiej i stanowczej przemocy w celu zdławienia oporu wyzyskiwaczy, kapitalistów, obszarników i ich sługusów. Kto tego nie zrozumiał, ten nie jest rewolucjonistą." Kun potwierdzał: "Musimy natchnąć rewolucję krwią burżujskich wyzyskiwaczy."

Na murach pojawią się plakaty, głoszące: "W państwie proletariuszy tylko pracujący mają prawo do życia!" Wprowadzono obowiązek pracy, znacjonalizowano przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 20 ludzi, potem nawet mniejsze, zamknięto pod przymusem sklepy. Objęto kontrolę nad dystrybucją żywności i handlem detalicznym. Upaństwowiono instytucje finansowe i przejęto szkolnictwo wszystkich szczebli. Władza zarządziła konfiskatę wszystkich kosztowności i dzieł sztuki o wartości powyżej 500 koron.

Brutalnie kolektywizowano wieś i wywłaszczano osoby prywatne i Kościół. Wprowadzono zwyczajny dla żydowskiego bolszewizmu terror, realizowany przez Grupę Terroru Rządzącej Rady Rewolucyjnej pod dowództwem Czernyi'ego (tzw. Chłopcy Lenina - Lenin fiuk), a także Straży Czerwonej.

Rząd powołał również Armię Czerwoną, już bez likwidowanych dawnych oficerów. Jak wszędzie, mordercy stosowali bestialskie tortury, jak wyłupywanie oczu, gwałcenie kobiet, wykrawanie skóry, wybijanie zębów dłutem, przybijanie paznokci do czaszki, przyszywanie końcówki języka do nosa i inne. Żydowscy komuniści masowo mordowali katolickich księży i bezcześcili kościoły. Jedną z wielu zabaw mających upodlić Węgrów było plucie na hostię. Rozwijała się propaganda ateistyczna i antynarodowa. Zakazano grania hymnu i pokazywania węgierskich flag, usunięto ze szkół węgierski patriotyzm. Jednym z głównych przykładów żydowskiego ludobójstwa rewolucji był Tibor Szamuelly, siejący śmierć na prowincji. Podróżował w pomalowanym na krwistą czerwień pociągu po Węgrzech razem z kilkudziesięcioosobowym oddziałem terrorystów, mordując chłopów przeciwnych kolektywizacji, węgierską inteligencję i inne warstwy społeczne.

Chłopi skazani na śmierć byli zmuszani do kopania własnych grobów i skakania ze stołka z pętlą na szyji, odbywało się to w obecności rodziny. Często też dziecko lub inny członek rodziny był zmuszany do samodzielnego wyjęcia stołka spod nóg wieszanej ofiary. Komisarz edukacji József Pogány (Schwarz) również nie był gorszy. Zakazał używania do nauki książek burżuazyjnych, w wyniku czego nie nauczano niczego z braku nowych. Podczas inspekcji wymordował ponad 150 nauczycieli. Śledztwami aparatu terroru zajmował się Otto Korwin (Klein), którego ulubioną torturą było wpychanie do gardła katowanego linijki. Winny śmierci tysiecy przesłuchiwanych przez aparat terroru. Republika komunistyczna na Węgrzech istniała od 21 marca do 1 sierpnia 1919, dokładnie 133 dni. Pochłonęła kilka tysięcy ofiar. Budapeszt.
4 maja 2011, 14:39 / środa
Zsigmond Kunfi (Kunstater), Jozsef Rabinowicz, Ernő Pór (Poolatschek), Béla Varga (Weiss), Gyula Alpári (Mózes Adler), Jakab Weltner, Gábor Horovitz, Jenő Werner, Béla Katz, János Gyetvay, Ferenc Münnich, Ernő Bettelheim, Ernő Garami (Grünfeld), Izidor Grosz, Sami Vas (Weisz) - inni żydowscy komuniści rewolucji 1919

Ten wycinek władzy bolszewickiej nie tworzy całościowego obrazu, zdam się więc na wybitnego żydowskiego sowietologa z USA Richarda Pipesa, który stwierdza, że reżim Kuna składał się w 95% z Żydów. Natomiast John Toland, historyk, w swej biografii Hitlera pisze: "Węgierska Republika Rad została ogłoszona pod przywództwem nieznanego Beli Kuna. Żyd, którego 25 na 32 komisarzy było Żydami, sprowokował londyńskiego Timesa do scharakteryzowania reżimu jako "żydowskiej mafii".

Po upadku Kuna, w kraju na masową skalę rozpoczęło się zjawisko konwersji Żydów na katolicyzm, spowodowane wielokrotnymi odwetowymi morderstwami i strachem przed odpowiedzialnością. W latach 30-tych Węgry stały się satelitą hitlerowskich Niemiec, jednak dopiero okupacja niemiecka kraju w 1944 przyniosła zbrodnicze metody w stosunku do Żydów. Po ćwierćwieczu i zajęciu kraju przez sowietów, koszmar bolszewickiego terroru powrócił, w tym samym wydaniu etnicznym. Tym razem ludobójstwo na Węgrach trwało przez lata okresu stalinowskiego, który w tym kraju okazał się najbardziej zbrodniczy spośród krajów okupowanych przez ZSRR.

Tutaj nie było żadnych "narodowych" figurantów typu Bieruta czy Gomułki, którzy by stwarzali chociaż pozory węgierskiej najwyższej władzy. Role były podzielone między żydowskich komunistów. Na samym szczycie stał Rákosi. Gospodarkę nadzorowali Gero i Vas, nad wojskiem czuwali M. Farkas i Gábor Péter, zaś za przemiany ideologiczne społeczeństwa odpowiadał Révai. Tak więc krwawą władzę w okresie stalinizmu sprawowali: Matyas Rákosi (Róth) (1892-1971) - przywódca w latach 1945-1956 Węgierskiej Partii Pracujących (do 1948 Węgierskiej Partii Komunistycznej) i państwa
Ernö Gerö (Singer) (1898-1980) - najbliższy współpracownik Rakosiego, współodpowiedzialny za zbrodnie
Mihaly Farkas (Israel Wolf) - członek politbiura odpowiedzialny za wojsko i terror, zwierzchnik Petera
Gen. Gabor Peter (Beniamin Auspitz) - szef ludobójczego aparatu terroru AVH do 1953
Vladimir Farkas (Wolf) - zastępca Petera, syn Mihaly'ego
Zoltan Vas (Weinberger) - prezes Narodowej Rady Ekonomicznej
Jozsef Revai (Mózes Kahana) - główny ideolog, cenzor prasy i redaktor naczelny gazety "Szabad Nep" ("Wolny Lud"), minister kultury, główny propagandzista partyjny
Szebeni - minister spraw wewnętrznych przed Gerö
Gen. Laszlo Kiros - minister spraw wewnętrznych od lipca 1954, szef AVO
Evzen Varga (Weichselbaum) - sekretarz stanu ds. planowania gospodarczego, prezes Narodowej Rady Ekonomicznej
Beregi - minister spraw zagranicznych
István Ries - minister sprawiedliwości
Julius Egiy - minister rolnictwa
Rabinowicz - minister edukacji narodowej
Ferenc Münnich (1886-1967) - 1956-57 minister bezpieczeństwa publicznego; 1957-66 członek Biura Politycznego Komitetu Centralnego WSPR; 1958-61 premier
Veres, Vajda - sekterarze stanu
Szanto (Schreiber) - specjalista od zwalczania wrogów ludu, przysłany w 1951 z Moskwy
Gyula Décsi - minister sprawiedliwości do 1955, potem szef aparatu terroru
Emil Weil - ambasador w USA, żydowski doktor, kat kardynała Midszenty'ego
Proces pokazowy prymasa Węgier Midszenty'ego
lmre Szirmay - dyrektor radia węgierskiego
Gyula Caray - sędzia komunistycznego sądu ludowego dla Budapesztu
Płk Andor Caspo - wiceszef aparatu terroru
Prof. Laszlo Benedek (Blau) - komunizator edukacji
Gyula Princz, Ernő Szabó, Miklós Bauer, Kárpáti (Krausz), Frigyest Wünscher, Asztalos (Apfelbaum) - kierownicy aparatu terroru
4 maja 2011, 20:30 / środa
gdzie dwoch sie bije czerwona zaraza zawsze skorzysta
odnośnik
5 maja 2011, 11:51 / czwartek
tu się bije dwóch - Hayek vs. Keynes, runda II. Są polskie napisy.

odnośnik
7 maja 2011, 14:35 / sobota
Dziś mija 34 rocznica zamordowania Stanisława Pyjasa, zbrodnia dokonana przez funkcjonariuszy SB przez 22 lata rzekomo wolnej Polski nie została wyjaśniona, a sprawcy do dziś nie zostali osądzeni. Jedyny wyrok to skazanie dwóch oficerów MO i SB na karę dwóch lat więzienia w związku z utrudnianiem śledztwa.
9 maja 2011, 13:36 / poniedziałek
Jak wygląda Chile w "dzień" po śmierci Pinocheta - dyktatora, który obalał komunizm?
Chile jest bodaj jedynym krajem na Zachodzie, w którym partia komunistyczna działa do dziś.
Kiedy zmarła jej przywódczyni, Gladys Marn, lewicowy rząd nakazał trzydniową żałobę.
Augusto Pinochetowi, w ostatnich latach życia oskarżanemu niemal o wszystko, odmówiono
pogrzebu należnego byłej głowie państwa, a jego rodzina dokonała kremacji zwłok z obawy
przed bezczeszczeniem grobu.

film CHILE-POJEDNANIA NIE BEDZIE
odnośnik
odnośnik
odnośnik
11 maja 2011, 12:51 / środa
20 lipca 2011, 01:19 / środa
Ciężko będzie okryć się Trybunałowi większym wstydem...
//////////////////////
Postkomuniści skupieni w Sojuszu Lewicy Demokratycznej odnieśli sukces przed Trybunałem Konstytucyjnym, występując w obronie symboli komunistycznych. Za niezgodny z ustawą zasadniczą TK uznał przepis przewidujący karanie za produkcję i przechowywanie z zamiarem rozpowszechniania symboli komunistycznych. Podobne przepisy obowiązują odnośnie symboli faszystowskich i „innych totalitarnych”. Wniosek ws. zbadania uchwalonej w 2009 r. nowelizacji Kodeksu karnego złożyła w Trybunale Konstytucyjnym grupa posłów SLD. Przed nowelizacją z 2009 r. kodeks karny przewidywał karanie jedynie za publiczne propagowanie „faszyzmu lub innego ustroju totalitarnego”, albo nawoływanie do nienawiści, np. na tle różnic narodowościowych. O dziwo (?) w Polsce, kraju tak doświadczonym najgorszym z totalitaryzmów, komunizm nie został uwzględniony w kodeksie karnym.

Posłowie SLD powołali się na niezgodność karania za propagowanie komunizmu z polską konstytucją, a także Europejską Konwencją Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz Międzynarodowym Paktem Praw Obywatelskich i Politycznych. Zakwestionowany przez postkomunistów przepis mówił o karaniu tego, kto przygotowuje do rozpowszechniania - np. przez produkcję lub przechowywanie - druk, nagranie lub inny przedmiot będący „nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej”. TK przychylił się do zastrzeżeń posłów SLD i uznał, że gdy mowa o propagowaniu komunizmu zapis staję się… niejasny (!). Prezes TK - Andrzej Rzepliński - powiedział, że „nieokreśloność” przepisu może stanowić zagrożenie dla wolności słowa. Podobnych wątpliwości nie było w przypadku faszyzmu bądź „innego totalitaryzmu”, choć znane są próby podciągnięcia pod ten przepis działalności czy symboliki polskich nacjonalistów.

„-Trybunał przyjął, że odpowiedzialności karnej nie może podlegać posługiwanie się przedmiotami, których znaczenie może być wieloznaczne”- powiedział Rzepliński. Tym samym uznano, że posługiwanie się symbolem sierpa i młota czy wizerunkami Lenina albo Stalina nie musi oznaczać propagowania komunizmu czy sympatii względem tej ideologii. Podczas gdy używanie znaków runicznych, flagi amerykańskich konfederatów czy nawet Szczerbca lub Falangi bywało wielokrotnie przedmiotem zainteresowań policji, sądów i prokuratur, a przeciwko posługującym się tymi symbolami toczone były liczne postępowania, TK uznaje, że wizerunek sierpa i młota jest wieloznaczny a zakaz jego eksponowania godzi w wolność słowa.

Rzepliński jest przekonany, że zapis zakładający karalność produkcji, przechowywania i rozpowszechniania materiałów propagujących totalitaryzm, z wyjątkiem określonego fragmentu (czyli komunizmu),zasługuje, by być częścią polskiego prawa, ponieważ zapobiegnie to doświadczeniom XX wieku i wyśle jasny sygnał do społeczeństwa jakie postawy nie mogą być akceptowane. Karniści nazywają to prewencją ogólną. Mający na swoim koncie sto milionów istnień ludzkich komunizm nie został zakwalifikowany jako postawa nieakceptowana.

Jak to możliwe? Posłowie SLD posłużyli się zabiegiem. Chodzi o niekaranie producentów gadżetów z symbolami komunistycznymi, jeśli są one wytwarzane w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej lub naukowej. Podobnego traktowania nie mogą oczekiwać osoby produkujące i rozpowszechniające symbole innych systemów totalitarnych. Popularne m.in. na ubraniach wizerunki Che Gueavry, sierp i młot, traktowane przez polityków SLD oraz sporą część medialnych komentatorów jako żart i pomysł ich penalizacji stanowiły jeden z argumentów wnoszących o wymazanie z ustawy komunizmu jako totalitaryzmu.
Wtorkowy wyrok TK jest ostateczny. Fragment przepisu o zakazie promowania komunizmu straci moc z chwilą wpisania do dziennika ustaw.
19 września 2011, 13:10 / poniedziałek
odnośnik 29 sekunda-Lechia
22 listopada 2011, 22:35 / wtorek
zachowujące wiecznie GWnianą czujność autorytety w obronie "Krytyki Politycznej"

odnośnik

w tym kraju to chyba już tylko jakiś całkowity kryzys a za nim powstanie ogólnonarodowe mogłoby to kurewstwo przegnać na cztery wiatry, ale i w to zbytnio nie wierzę - pokłady GWna jak w stajni Augiasza leżą zbyt grubą warstwą by ot tak je Wisła spuścić
22 listopada 2011, 23:55 / wtorek
dzisiaj pierwszy raz po powrocie do kraju obejrzałem sobie fakty tewuen. i tak się zastanawiam : taksówkarz który mnie wiózl mówi, ze nie ogląda, policjanci nie oglądają, kibole również. tak samo znajomi, rodzina i sąsiedzi. Więc się pytam : kto to kurwa ogląda, dla kogo jest ta stacja? Oglądając ,, fakty" przypominają się stare materiały z WFDIF w prawym dolnym rogu.
23 listopada 2011, 11:21 / środa
Co do Krytyki Politycznej i jej kłamstw:

2010 - odnośnik

2011 - odnośnik

Już w 2010 na plakacie związanym z tym spotkaniem można było zauważyć symbole Niemieckiej antify.
24 listopada 2011, 12:01 / czwartek
Przyklad jak nasze sady moga komus niszczyc zycie

odnośnik

Gdansk - Bastion prawicy a na Nowych Ogrodach zydobolszewickie scierwo sadownicze ma sie dobrze ...
27 listopada 2011, 03:39 / niedziela
Precz z komuną!
odnośnik
27 listopada 2011, 12:50 / niedziela
Wyjaśnię wam bo chyba nie rozumiecie...

odnośnik
27 listopada 2011, 14:24 / niedziela
Serce rosnie gdy mlodzi polscy raperzy chwytaja sie za tematy naprawde istotne> Tadek z Firmy - Zolnierze Wykleci
odnośnik
1 grudnia 2011, 20:25 / czwartek
O tym, że policja ochrania pomnik żołnierzy sowieckich, powiedział „Codziennej” Marek Wernic, działacz patriotyczny i kibic warszawskiej Legii:

– Poszedłem pod pomnik w piątek wieczorem i zabrałem kwiaty, które tam leżały. Nie podoba mi się składanie hołdu oprawcom, którzy mordowali patriotów i w miejsce niemieckiego przynieśli Polsce kolejne, sowieckie zniewolenie – powiedział. – Gdy zabrałem kwiaty, drogę zajechały mi dwa tajniackie patrole. Zostałem wylegitymowany i puszczony wolno. Wściekłem się, ale myślałem, że na tym koniec – dodaje.

Był to jednak dopiero początek. We wtorek o 6 rano mieszkanie Marka zostało przeszukane, zarekwirowano mu z warsztatu puszkę farby i po zakuciu w kajdanki zatrzymano na 10 godz. Został podejrzany o znieważenie pomnika. – Prywatnie policjanci mówili mi, że oni też nie rozumieją, dlaczego muszą pilnować pomnika, ale taki mają rozkaz – mówi Marek Wernic.

odnośnik
15 grudnia 2011, 09:37 / czwartek
Dziś przypada 30 rocznica pierwszego podczas wojny polsko-jaruzelskiej użycia broni przeciwko strajkującym.
\\\\\\\\\
Pacyfikacja KWK Manifest Lipcowy; w nocy z 12/13 XII 1981 na wieść o aresztowaniach członków KZ pozostali jej członkowie postanowili ukryć się na terenie KWK Manifest Lipcowy. 13 XII 1981 próbowano aresztować Jana Bożka, ale załoga nie dopuściła do jego zatrzymania. 14 XII 1981 KZ przekształciła się w KS. Strajk miał charakter okupacyjny i rotacyjny, tj. jednorazowo w kopalni pozostawało ok. 2 tys. górników (strajkowało 2,5 tys.). 15 XII1981 oddziały ZOMO, MO i wojska, przeznaczone do stłumienia strajków, podzieliły się na dwie grupy: pierwsza miała spacyfikować strajk w KWK Staszic, druga – w kopalniach Rybnickiego Okręgu Węglowego. 15 XII 1981 ok. godz. 9.00 do strajkujących górników dotarła wiadomość o pacyfikacji KWK Jastrzębie. Górnicy uzbroili się i zbudowali barykady w pobliżu bramy głównej kopalni. Ok. godz. 10.00 kopalnia została otoczona przez oddziały ZOMO, MO i wojsko. Akcja pacyfikacji kopalni, którą dowodził płk. Kazimierz Wilczyński, natrafiła na bardzo silny opór górników. Wojsko przy pomocy czołgów zaatakowało bramę kopalni, po czym wycofało się. Ok. godz. 11.20 atakującym oddziałom wydano polecenie użycia gazów łzawiących i petard. O godz. 11.45 oddziały szturmowe weszły na teren kopalni, ZOMO zaczęło rzucać petardy i pojemniki z gazem, które górnicy odrzucali. Czołgi trzykrotnie atakowały bramę, w wyniku czego górnicy z Czesławem Kłoskiem na czele ruszyli do bramy. Pluton Specjalny ZOMO zaczął strzelać do strajkujących ostrą amunicją, byli pierwsi ranni. Karetki pogotowia zostały wpuszczone na teren kopalni dopiero po ok. 50 min. od strzałów. O godz. 13.10 padło polecenie wycofania oddziałów szturmowych z terenu kopalni. Górnicy kilkakrotnie się grupowali, powodując wzmożenie czujności oddziałów szturmujących, ale o godz. 14.00 zaczęli się rozchodzić, a o godz. 14.45 płk Marian Okrutny podjął decyzje o przeniesieniu wojska z urządzeniami nagłaśniającymi w pobliże KWK Borynia. Był to pierwszy przypadek użycia broni palnej przeciw strajkującym górnikom po 13 XII 1981. Plan tego ataku został przygotowany przez ppłk. Kazimierza Kudybkę. Do górników strzelano przez okno wartowni i przez przeszklone przejście między budynkami łaźni. Rannych przewieziono do szpitala górniczego w Jastrzębiu, kule wyjęte z ran operowanych górników zabrała SB. Wśród rannych byli: Zdzisław Kraszewski, Franciszek Gąsiorowski, Bogusław Tomaszewski, Czesław Kłosek, Zdzisław Dudek – członek straży strajkowej, pobity do utraty przytomności. Aresztowano Jana Bożka, Józefa Błauta, Waldemara Macieszka, Jerzego Mnicha i Eugeniusza Zandlera. Wg władz obrażenia odniosło 3 funkcjonariuszy, z których 1 trafił do szpitala. W operacji wymierzonej przeciw strajkującym w KWK Manifest Lipcowy użyto 3 kompanii ZOMO, 3 kompanii ROMO, 4 kompanii ORMO, 2 kompanii KWMO z pełnym wyposażeniem (w tym 4 armatki wodne), 1 kompanii czołgów WP (30), i batalion piechoty zmotoryzowanej WP z 15 wozami opancerzonymi oraz 15 członków Plutonu Specjalnego ZOMO.
//////////
16 grudnia 2011, 10:21 / piątek
Dziś mija 30 rocznica pacyfikacji KWK Wujek

Zginęli za Wolną Polskę:

Krzysztof Giza (oddział likwidacja – cieśla, ostatni numer znaczka 3105)
Urodził się 13 marca 1957 r. w Tarnogrodzie, dziś województwo lubelskie, jako syn Jana i Romany.

Andrzej Pełka (oddział budowlany – pracownik fizyczny, ostatni numer znaczka 10225)
Urodzony 18 lutego 1962 r. w Niedośpielinie, dziś woj. Łódzkie, jako syn Antoniego i Henryki.

Józef Czekalski (oddział G1 – górnik, ostatni numer znaczka 29)
Urodzony 28 listopada 1933 r. w Orszewicach k/ Łęczycy, dziś woj. Łódzkie, jako syn Jana i Władysławy.

Joachim Gnida (oddział opylanie – górnik, ostatni numer znaczka 2792)
Urodził się na Śląsku (Mikołów) 5 stycznia 1953 r., jako syn Eryka i Heleny.

Jan Stawisiński (oddział G7 – młodszy górnik, ostatni numer znaczka 1839)
Urodził się 29 czerwca 1960 r. w Sławnie, dziś woj.Zachodniopomorskie, jako syn Alojzego i Janiny.

Zbigniew Wilk (oddział likwidacja – górnik, ostatni numer znaczka 5574)
Urodził się 22 lipca 1951 r. w Dzierżoniówce k/Stalowej Woli, dziś woj. Podkarpackie, jako syn Władysława i Stanisławy.

Bogusław Kopczak, lat 28 (oddział G7 – pracownik niewykwalifikowany, ostatni numer znaczka 1696)
Urodzony na Śląsku (Katowice) dnia 7 października 1953 r., jako syn Tadeusza i Genowefy.

Ryszard Gzik, lat 35 (oddział G7 – górnik, ostatni numer znaczka 1652)
Urodził się 19 marca 1946 r. w Radomsku, dziś woj. Łódzkie, jako syn Władysława i Cecylii.

Zenon Zając, lat 22 (oddział ruch maszynowy – ślusarz, ostatni numer znaczka 1888)
Urodzony 12 listopada 1959 r. w Wolsztynie, dziś woj. Wielkopolskie, jako syn Czesława i Heleny.
23 grudnia 2011, 10:21 / piątek
Zakazany, ukrywany 27 lat film.Jak "Bolek" Wałęsa zniszczył Solidarność odnośnik
Państwo żydowskie po likwidacji Polski. Zenon Jaszczuk odnośnik
24 grudnia 2011, 16:10 / sobota
Dziś mija 65 rocznica śmierci gen. Leopolda Okulickiego.

24 grudnia 1946 r. w moskiewskim więzieniu w niewyjaśnionych okolicznościach zmarł gen. Leopold Okulicki – uczestnik wojny polsko-bolszewickiej, kampanii 1939 r. i Powstania Warszawskiego, ostatni Komendant Główny AK, skazany w tzw. procesie szesnastu.
29 grudnia 2011, 18:31 / czwartek
Krytyka polityczna w Gdańsku dostała dofinansowanie z Gdańska w kwocie 60 tys złotych a dokładnie na:

- Uniwersytet Krytyczny: 30 000,00 zł
- Świetlica Kulturalna Krytyki Politycznej: 30 000,00 zł

biorąc pod uwagę że chcieli 194 554 zł to Budyń nieźle im skrucił forsę chociaż z drugiej strony jak można dofinansowywać komunistów za nasze pieniądze.
7 stycznia 2012, 17:07 / sobota
////////////////
Jan Rodowicz ''Anoda'' , ur. 7 marca 1923 roku w Warszawie, syn Kazimierza i Zofii z Bortnowskich,żołnierz ''Szarych Szeregów'' i Armii Krajowej. Zginął śmiercią tragiczną 7 stycznia 1949 r.

Absolwent Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batoregow Warszawie. Był harcerzem 23 WDH im. Bolesława Chrobrego. Do konspiracji wstąpił w 1940 r. Brał udział w akcjach: pod Arsenałem jako dowódca sekcji butelki, odbicia pociągu z więźniami pod Celestynowem, ''Sieczychy'' ( likwidacja posterunków straży granicznej między polskimi ziemiami włączonymi do Rzeszy a Generalnym Gubernatorstwem nocą z 20 na 21 sierpnia 1943 r. ) , ''Wilanów'' ( atak na obiekty w Wilanowie jako część zorganizowanej akcji przeciwko kolonistom niemieckim ) i innych. Walczył w Powstaniu Warszawskim, wielokrotnie ranny. Był zastępcą dowódcy 3 plutonu ''Felek'' 2 kompanii ''Rudy'' ( nazwanej na cześć Jana Bytnara ps. ''Rudy''). Odznaczony dwukrotnie Krzyżem Walcznym i Krzyżem Virtuti Militari V kl. Do Warszawy powrócił na początku lutego 1945 roku. Na komisji lekarskiej stwierdzono u niego 81 proc. inwalidztwa. W 1945 r. rozpoczął studia na Politechnice Warszawskiej na Wydziale Elektronicznym, a 1947 r. przeniósł się na Wydział Architektury. 24 grudnia 1848 r. aresztowany przez komunistyczną bezpiekę, poddany brutalnemy śledztwu. 7 stycznia 1949 zginął w niewyjasnionych do dzisiaj okolicznościach w gmachu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego przy ul. Koszykowej. Wg oficjalnej wersji UB Jan Rodowicz zginął podczas próby ucieczki wyskakując przez okno w pokoju.

Dopiero w wolnej Polsce - w sierpniu 1991 roku zostało podjęte śledztwo w sprawie wyjaśnienia Jego śmierci, umorzone po blisko 5 latach wobec niemożności podania przyczyny śmierci.
\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\
12 stycznia 2012, 22:11 / czwartek
Precz z komuną:
odnośnik
16 stycznia 2012, 23:49 / poniedziałek
Cztery lata więzienia dla b. oficera UB

Karę 4 lat więzienia wymierzył stołeczny sąd b. oficerowi UB 86-letniemu Jerzemu K., uznanemu za winnego znęcania się nad więźniami politycznymi okresu stalinowskiego. Obrona zapowiada apelację. Pion śledczy IPN żądał kary 3,5 roku.

W poniedziałek Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uznał - jak chciał pion śledczy IPN - że w 1948 r. K. znęcał się fizycznie i psychicznie nad Wacławem Sikorskim i Władysławem Jedlińskim (już nie żyje). Sąd potwierdził, że polegało to na ich wielokrotnych i wielogodzinnych przesłuchaniach, biciu gumą i żelazem owiniętym w ręcznik, przypalaniu włosów, skuwaniu na noc kajdankami, zamykaniu w karcerze, nakazywaniu przysiadów, przyciskaniu głowy do ściany, kopaniu, ubliżaniu i grożeniu - w celu zmuszenia ich do przyznania się do rzekomego szpiegostwa.

86-letni Sikorski (b. żołnierz AK, po 1944 r. wcielony do wojska) zeznał, że K. wprawdzie nie prowadził wobec niego śledztwa w pawilonie UB w więzieniu przy Rakowieckiej, ale kilka razy znęcał się nad nim, by wymusić zeznania. - Mój śledczy powiedział, że jak nie będę zeznawał, to "przyjdzie kpt. K." (wymienił jego pełne nazwisko - red.) i będzie źle; stąd znam jego nazwisko - mówił Sikorski, który rozpoznał swego dawnego prześladowcę. Sikorski dostał karę śmierci, potem zamienioną na dożywocie; odsiedział 8 lat.

K. groziło do 7,5 roku więzienia. Obrona śledczego i on sam chcieli uniewinnienia. K. nie przyznawał się do zarzutów. Jego zdaniem, sprawa ma "charakter polityczny". Przyznał, że raz przesłuchał Sikorskiego, ale bez żadnej przemocy. K. twierdził, że "był znany z kulturalnych zachowań wobec przesłuchiwanych". Według powołanego przez sąd psychologa K. "manipulował swymi zasobami pamięci".

Obrońca K. mec. Sławomir Chmielewski przyznał, że w UB dokonywano zbrodni, ale brak jest dowodów by skazać podsądnego. Twierdził, że Sikorski nie mógł znać nazwiska torturującego go ubeka, a uznał, że musiał to być K., dopiero po wyjściu ze stalinowskiego więzienia.

Prok. IPN Edyta Myślewicz żądała dla K. kary 3,5 roku więzienia. Mówiła, że materiał dowodowy pozwala na "bezsporne ustalenie", iż K. torturował pokrzywdzonych, co jest nieprzedawniającą się zbrodnią przeciw ludzkości.

W 1955 r. Jerzy K. był aresztowany i sądzony jako jeden z odpowiedzialnych za zbrodnie departamentu UB do tropienia "wrogów w partii"; oskarżono go m.in. o śmiertelne pobicie więźnia. - Propaganda PRL przedstawiała mnie jako jednego z najbardziej okrutnych oficerów śledczych - żalił się K. Początkowo skazano go wtedy na 3 lata, potem jednak sprawę umorzono. Czyny obecnie mu zarzucane nie były przedmiotem ówczesnego oskarżenia. W 1992 r. pozbawiono go uprawnień kombatanckich (w czasie II wojny światowej był w komunistycznej partyzantce; po wojnie tropił "reakcyjne bandy").

Według pełnomocnika Sikorskiego K. był "prawą ręką" Humera - osławionego szefa departamentu śledczego UB, skazanego w latach 90. na 7,5 roku więzienia. - A czemu K. nie oskarżono w procesie Humera? Bo nie było na to dowodów - replikował mec. Chmielewski.

Humer, który zmarł w 2001 r. podczas przerwy w odbywaniu kary, był pierwszym oficerem UB skazanym w III RP. Do dziś z oskarżenia IPN trwają śledztwa i procesy funkcjonariuszy stalinowskich służb bezpieczeństwa; są oni skazywani z reguły na kary w zawieszeniu. Nigdy zaś nie skazano prawomocnie żadnego z sędziów, którzy wydawali wtedy wyroki, m.in. śmierci - zgodnie z wytycznymi UB lub Informacji Wojskowej. W 1994 r. Sejm potępił zbrodniczą działalność UB i Informacji jako odpowiedzialnych za cierpienia i śmierć wielu tysięcy obywateli polskich.
17 stycznia 2012, 10:37 / wtorek
Działanie systemu podatkowego na przykładzie piwa

Przyjmijmy, że codziennie dziesięciu mężczyzn spotyka się w barze i wypija wspólnie piwo warte 100 dolarów. Jeśli za piwo płaciliby w taki sposób, w jaki podatnicy płacą podatki, wyglądałoby to mniej więcej tak…
Czterech najbiedniejszych piłoby za darmo. Piąty płaciłby 1 dolara.
Szósty płaciłby 3 dolary.
Siódmy płaciłby 7 dolarów.
Ósmy płaciłby 12 dolarów.
Dziewiąty płaciłby 18 dolarów.
Dziesiąty, najbogatszy z nich, płaciłby 59 dolarów.
Idźmy dalej.
Załóżmy, że cała dziesiątka przychodziła do baru codziennie i była z tego układu całkiem zadowolona. Aż do chwili, gdy właściciel baru postanowił wyświadczyć im wszystkim przysługę: Ponieważ jesteście moimi dobrymi klientami to codziennie dostaniecie zniżkę w wysokości 20 dolarów. Cena piwa wynosiła zatem od tej pory 80 dolarów.
Grupa postanowiła przy tym, że za piwo nadal będzie płacić w sposób typowy dla systemu podatkowego. W rezultacie czterech najuboższych nie odczuło żadnej zmiany. Nadal pili za darmo. Ale co z pozostałą szóstką? W jaki sposób powinni podzielić 20 dolarową zniżkę, aby każdy z nich uzyskał w niej sprawiedliwy udział?
Szybko zorientowali się, że jeśli podzielą 20 dolarów na sześciu to każdy zyska 3,33 dolara. Ale gdyby odjąć tę kwotę od ceny płaconej przez każdego z nich, wówczas Piąty i Szósty nie tylko piliby za darmo, ale dostawaliby jeszcze za to pieniądze!
W tym miejscu z pomocą przyszedł im właściciel baru, wskazując, że logika stosowanego przez nich systemu podatkowego wymaga, aby na obniżce procentowo najwięcej skorzystali najbiedniejsi. Jak powiedział, tak zrobił i szybko przedstawił wyliczenia.
W rezultacie Piąty, podobnie jak pierwszych czterech, został zwolniony z płacenia za piwo (obniżka o 100%).
Szósty zapłacił 2 dolary zamiast dotychczasowych 3 (obniżka 33%).
Siódmy zapłacił 5 dolarów zamiast dotychczasowych 7 (obniżka 28%).
Ósmy zapłacił 9 dolarów zamiast dotychczasowych 12 (obniżka 25%).
Dziewiąty zapłacił 14 dolarów zamiast dotychczasowych 18 (obniżka 22%).
Dziesiąty zapłacił 49 dolarów zamiast dotychczasowych 59 (obniżka 16%).
Każdy z wymienionej szóstki zaoszczędził. A czterej najbiedniejsi nadal pili za darmo. Po wyjściu z baru mężczyźni zaczęli jednak porównywać, ile każdy z nich zyskał.
Zaoszczędziłem tylko dolara z całej 20 dolarowej obniżki – oznajmił Szósty i wskazał palcem Dziesiątego: Ale on zyskał 10 dolarów!
Tak, to prawda – zawołał Piąty. Ja też zyskałem tylko jednego dolara. To niesprawiedliwe, że jego korzyść jest dziesięciokrotnie większa!
Macie rację! – krzyknął Siódmy. Dlaczego on ma zaoszczędzić 10 dolarów, kiedy ja dostanę tylko 2 dolary? Najbogatszy spija całą śmietankę!
Chwila, chwila – zawyło na raz pierwszych czterech – my nie zyskaliśmy ani centa. Ten nowy system podatkowy uderza w najuboższych!
Od słowa do słowa, dziewięciu mężczyzn otoczyło Dziesiątego i porachowało mu kości.
Następnego wieczora Dziesiąty nie pojawił się w barze, więc dziewięciu pozostałych piło bez niego. Ale gdy przyszło do płacenia rachunku, zorientowali się, że coś tu nie gra. Gdy każdy rzucił na stół przypadającą na niego kwotę okazało się, że i tak nie stać ich na zapłacenie nawet połowy rachunku!
I tak właśnie, chłopcy i dziewczęta, drodzy dziennikarze i szanowni ministrowie, działa nasz system podatkowy. Ludzie, którzy płacą najwyższe podatki, naturalną koleją rzeczy osiągają najwyższe korzyści z ich obniżenia. Gdy nałożycie na nich zbyt wysokie podatki, gdy będziecie ich atakować z powodu ich zamożności – po prostu przestaną się pojawiać, zaczną chodzić na piwo gdzie indziej, gdzie atmosfera będzie bardziej przyjazna.

prof. David R. Kamerschen
Żródło: www.mrconservative.com
tłum. Marcin Bonicki
17 stycznia 2012, 11:39 / wtorek
22 stycznia 2012, 18:26 / niedziela
zagłosuj w ankiecie o mauzoleum Armii Czerwonej za jego likwidacją odnośnik

lewa strona poniżej
i przekaż dalej.
26 stycznia 2012, 10:59 / czwartek
odnośnik

Blisko 200 zbrodni komunistycznych, które w świetle prawa uznawane są także za zbrodnie przeciwko ludzkości, ma na swoim koncie Łukasz K., były szef Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Jarosławiu. Skala zbrodni, liczba pokrzywdzonych i świadków jest tak duża, że Sąd Rejonowy w Jarosławiu wyznaczył na miejsce procesu salę widowiskową Miejskiego Ośrodka Kultury w Jarosławiu - pisze "Nasz Dziennik".
8 lutego 2012, 00:45 / środa
61 rocznica śmierci mjr. "Łupaszki"
W czwartek, 8 lutego 1951 r. kat wywołał z celi majora Zygmunta Szendzielarza
"Łupaszkę". Za chwilę miał się znaleźć na schodach krwawej mokotowskiej piwnicy ... Zanim wyszedł ze zbiorowej celi, stanął przez chwilę nieruchomo, popatrzył po raz ostatni na swoich towarzyszy niedoli i – jak relacjonował potem najmłodszy więzień z celi, o pseudonimie "Młodzik" - powiedział głośno: "Czołem, Panowie !".

Wraz z nim zamordowano trzech innych oficerów wileńskiej Armii Krajowej: ppłk Antoniego Olechnowicza ps. "Pohorecki", ppor. Lucjana Minkiewicza ps. "Wiktor" i kpt. Henryka Borowego - Borowskiego ps. "Trzmiel".
12 lutego 2012, 22:04 / niedziela
Dziś mija ósma rocznica śmierci płk. Ryszarda Kuklińskiego, spoczywaj w pokoju.
17 lutego 2012, 10:28 / piątek
17 lutego 2012, 11:36 / piątek
A żeby wszystkim wybić z głowy głosowanie na socjalistów z po, pis, psl, sld, rp proponuję obejrzeć poniższe zdjęcie:
odnośnik
17 lutego 2012, 16:09 / piątek
@biało-zielony brakuje w tym jeszcze socjalizmu-demokratycznego z usa reprezentowanego przez opalonego obame..
18 lutego 2012, 22:32 / sobota
biało - zielony - jeśli uważasz że wyborem dla nas w chwilą obecną jest wybór między po, pis, psl, sld, rp czy czymkolwiek innym w głosowaniu powszechnym
między socjalizmem a wolnym rynkiem to oznacza ni mniej ni więcej tylko to że wczoraj spadłeś z księzyca

żeby nie podtrzymywać Cię w stanie ignorancji podpowiadam:
na chwilę obecną trzeba doprowadzić do tego by jakakolwiek siła rozbiła dotychczasowe, niejawne, wymykające się kontroli parlamentarnej, a nawet zwierzchnie nad nią ośrodków władzy

dyskusje o głosowaniach na socjalistów i nie socjalstów to są dobre na potem
póki co mamy podstawiańców którzy udają rząd, a obok nic nie robienia gwarantują strefy wpływów niejawnym mocodawcom
i to jest problem,
a nie jakieś gówniarzenie o socjalzmach i niesocjalizmach
19 lutego 2012, 18:07 / niedziela
bialo zielony ale przecież za Hitlera były 3 razy mniejsze podatki !

: )
19 lutego 2012, 19:35 / niedziela
@verde - tu się nie zgodzę, ponieważ celem jest odsunięcie od władzy obecnej postkomunistycznej klasy politycznej, która rządzi niepodzielnie od upadku poprzedniego systemu!
20 lutego 2012, 16:50 / poniedziałek
Lista pryszczy na Lisie
odnośnik
21 lutego 2012, 12:59 / wtorek
22 lutego 2012, 01:55 / środa
Dziś mija 65 rocznica śmierci w walce Józefa Kurasia "Ognia" "Orła".

Chłopaki, jak giniemy to razem, żeby mi się żaden nie poddał! - te słowa wypowiedział Kuraś do swych ludzi, z którymi został otoczony przez grupę operacyjną UB-KBW za sprawą doniesienia Stanisława Byrdaka, swego bliskiego współpracownika z czasów okupacji niemieckiej. Ostatnią kulę ze swego automatu "Ogień" przeznaczył dla siebie. Zanim oddał strzał wydał ostatni rozkaz do swej podkomendnej "Hanki", by się poddała. Zrzucony ze strychu jak kawałek szmaty, był zbyt ważny dla bezpieki by pozwolono mu umrzeć. Po opatrzeniu przez sanitariusza, na zadane pytanie jak się czuje, "Ogień" odparł: Jak w ruskiej niewoli. Przewieziony do szpitala w Nowym Targu zmarł chwilę po północy dnia 22 lutego 1947 roku. Grobu do tej pory nie odnaleziono...
22 lutego 2012, 14:10 / środa
WC niezniszczalny :-)

odnośnik
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.304