Gdańsk: sobota, 24 sierpnia 2019
FORUM
Podstrony:


Hubert Wołąkiewicz opuszcza Lechię Gdańsk

strona 4/10

28 grudnia 2010, 17:38 / wtorek
nie robi mi gdzie Hubert pójdzie.Wszyscy by zrozumieli że chce cos zmienic w swoim życiu pojsc gdzies, gdzie może jeszcze bardziej się rozwinąc ok , krzyz na droge i cześc. Ale po stwierdzeniu na stadionie po meczu z Widzewem, że tak kibice Gdańskiej Lechii, tak napewno zostanę, to nie, nie mam do niego niestety szacunku. A taki dobry chłopak był, ludzie go uwielbiali.
28 grudnia 2010, 17:50 / wtorek
Heh piłkarze tacy jak Maldini już odeszli. Jak Bączek który zrobił wiele "mota" się koło Cracovii cóż jego prawo. Teraz Hubert. Ludzie spokojnie ja bym też chciał żebyw Lechii grali ludzie którzy mają w serduchu tylko Lechię i mają film na nią do końca życia. Ale to tylko piłkarze. Za bardzo się zapędzacie słowami "niech spierdala". Jest parę rzeczy który mnie wkurwiło osobiście m.in. ta szopka cała, słowa Huberta że zostanie. Za bardzo chłopak jest też moim zdaniem zamotany przez menago swojego.
Wkurwia też, ze pewno to menadżerowie "wąchają" się ze Smudą lub kimś tamz repry żeby jego zawodnicy dostawali powołania. Logiczne połowanie =wzrasta wartosć zawodnika, jego żądania, a co za tym idzie kasa dla menago.

Mimo to dzięki Hubert jeśli odejdziesz i powodzenia.
28 grudnia 2010, 17:51 / wtorek
Dobry chlopak byl i malo pil :)

rr_gg - to ze ci wstyd z nami zasiadac na tym samym stadionie do dla wiekszosci z nas komplement. Dzieki.
28 grudnia 2010, 17:57 / wtorek
rr_gg : moze i jak zechce to odejdzie. ale kreci sie jak gowno w przereblu robia z geby cholewe. to jest dopiero kultura... kultura pieniadza ;]
28 grudnia 2010, 20:33 / wtorek
rr_gg, wypierdalaj.
29 grudnia 2010, 13:33 / środa
wywiad z Wolakiewiczem
odnośnik
29 grudnia 2010, 18:32 / środa
"jak jest okazja pójść gdzieś wyżej" -

no to jeszcze zobaczymy kto wyżej a kto niżej...
29 grudnia 2010, 20:06 / środa
Jemu chodziło o wyżej w sensie kasy a nie gry.Ale za 6-m-cy Hubert i tak by sie nie łapał do naszej 11-tki więc za siedzenie na ławie wybrał wiekszą kasę w amice o pare groszy.Wraca na stare śmieci więc ja mu sie nie dziwie.
Jego argumenty:
większa kasa
będzie blisko domu i rodziny
bedzie siedział na ławie i tu i tam więc wychodzi na plus.
do kadry i tak już go nikt nie powoła.
Dzięki Hubert za te lata w Lechii-szanuje to ale nie szanuje sposobu w jaki się z nami rozstajesz.
Zwisa mi już czy zostaniesz czy nie.
29 grudnia 2010, 20:10 / środa
A spójrzcie raz oczami Huberta, żona z Wronek, na pewno kibicuje Lechowi, a jak nie to zawsze będzie miała bliżej do rodziców :) Poza tym, może się dogadał, że wystawią go w chociaż jednym spotkaniu w LE i pokaże się szerszej publiczności, będzie zarabiał więcej, zawsze lepiej do metryki wpisać Lech niż Lechia itd..

Ciężko to wszystko pisać, ale pewnie jest w tym szczypta prawdy. Uważam jednak, że u nas zapracował na szacunek, nie odstawiał nogi, był kapitanem, pomógł w dojściu od Ekstraklasy i będzie zawsze dobrze wspominał Lechijkę, dlatego jeśli ma odejść to pokażmy klasę, życzmy wszystkiego dobrego niech idzie w Polskę i mówi że u nas jest Szyk i Elegancja :)
29 grudnia 2010, 20:44 / środa
okon - czy mógłbyś rozszerzyć swój wywód w temacie zdania "zawsze lepiej do metryki wpisać Lech niż Lechia" ? Zachodzę w głowę jak na to wpadłeś, bo nijak nie widzę w tym krzty sensu. Może objaśnisz łaskawie...?
29 grudnia 2010, 20:58 / środa
Pewnie jemu chodziło o to, ze Lechia jest slabo rozpoznawalna w porownaniu z lechem nawet w Polsce ,a co dopiero za granicą. Dlatego 'lepiej' miec w cv lech
29 grudnia 2010, 21:09 / środa
Hubert pracowal latami na szacunek i w ciagu kilku chwil zdazyl go rozpuscic swoim zachowaniem. Starczylo nie zachowywac sie jak panienka, powiedziec "odchodze, dziekuje za wszystko" i tyle a nie pierdolic o tym, ze zostaje, ze bedzie grac w Lechii za mniejsza kase bo to Lechia, ze nic nie wiadomo, ze inne chuje muje a w rzeczywistosci ustawiac sie z kuchenkami.
Ja mu dziekuje za gre i za to co zrobil, jednak nie wybacze tak szczeniackiego zachowania. Stykneloby powiedziec, ze odejdzie i juz nikt by nie mial tych pretensji, ktore sie pojawiaja.
29 grudnia 2010, 21:10 / środa
Zwrocilem uwage dokladnie na to samo co Marcin i chcialem o to zapytac, ale podciagnalem to pod to co napisal o patrzeniu oczami Huberta.
29 grudnia 2010, 21:21 / środa
OK. - okon - wiem że się czepiam ;-)

Pozdrawiam
29 grudnia 2010, 21:28 / środa
dajmy sobie już spokój z tymi rozkminkami. Łostowice są pełne ludzi niezastąpionych. HUBERT DZIĘKUJEMY I POWODZENIA.
29 grudnia 2010, 22:29 / środa
"Do tego niby zajęliśmy ósme miejsce, za które nie dostaliśmy premii. To także bolało. "
Trzeba było trafiać z 11 metrów do bramki.
Trzeba było również jako kapitan czytać/czytać ze zrozumieniem regulamin.
Wtedy by nie bolało : )
29 grudnia 2010, 23:37 / środa
Myślę, że nie ma sensu rozszerzać textu " o tym jak to widzi Hubert" - fifarafa to wyjaśnił :) rację też ma t-t ale każdy piłkarz wypowiada się/zachowuje tak aby w razie czego nie urazić kibiców i działaczy z każdej strony a wybiera najlepszą wg. niego drogę i tyle. Nie ma co ukrywać, że uważamy go trochę jako "naszego" i stąd lekki wkurw na jego zachowanie. Myślę, że musimy się przyzwyczaić do takich zachowań niestety daleko nie trzeba szukać co Peszko odwalił...
30 grudnia 2010, 03:04 / czwartek
Niektórzy żyją w jakimś dziwnym przeświadczeniu że piłkarze mają mentalność i przywiązanie do barw klubowych takie jak kibice. Wołąkiewicz, tak jak 95% dzisiejszych piłkarzy jest najemnikiem. I tak jak najemnik pójdzie tam gdzie dostrzega większe korzyści dla siebie. Nie ma co się oszukiwać - Lech obecnie jest bardziej renomowanym i rozpoznawalnym klubem i w najbliższych dwóch-trzech latach może zaoferować mu więcej niż Lechia, wliczając w to wyższą pensję czy dalszą promocję.

Wołąkiewicz w ciągu tych kilku lat gry w Lechii robił to za co mu płacili i na pewno wybijał się w tym ponad przeciętność. Za to należy mu się szacunek. A teraz jeśli chce odejść to powodzenia w dalszej karierze i nie ma co po nim płakać. Przyjdą kolejni najemnicy.

Niestety takich czasów doczekaliśmy, że nawet w reprezentacji Polski grają zawodnicy którzy stawiają własną promocję przed przywiązaniem narodowym. Bo nikt mi nie powie, że Roger bardziej czuje się Polakiem niż Brazylijczykiem, Obraniak Polakiem niż Francuzem, czy wyprzedzając fakty Arboleda stawia w sercu Polskę przed Kolumbią. Po prostu stwierdzili, że gra w reprezentacji to fajny sposób na promocję, a że w swoich państwach się nie łapali... cóż, w dzisiejszym pojebanym świecie to nie ma wielkiego znaczenia. Jeszcze niech kurwa dorzucą Kościelnego, Perquisa, Hernaniego, Dudu Paraibe, Aquafresce i wszystkich innych "Polaków", zmienią barwy na fioletowe na wzór strojów z Bułgarią albo od razu na różowe i będziemy mieli prawdziwą reprezentację Polski.

Wracając do tematu: Chce niech idzie, nie chce niech nie idzie. Prawdę mówiąc chuj mnie to boli, bo nie jest to gracz który w pojedynkę wygrywa mecze. Po prostu solidny jak na naszą ligę wkład do koszulki, który można spokojnie zastąpić. I nie mają sensu adresowane do niego wypowiedzi. Ani te pozytywne, ani te negatywne, bo nawet jeśli wiadomości z forum do niego dochodzą to ma na nie totalnie wyjebane
30 grudnia 2010, 07:16 / czwartek
kropla - dobrze powiedziane nic dodać, nic ująć.
30 grudnia 2010, 09:08 / czwartek
"bo nawet jeśli wiadomości z forum do niego dochodzą to ma na nie totalnie wyjebane"

Oni wszyscy czytają co się o nich pisze.
Wyjebane to nie mają. Co najwyżej - udają, że ich to nie obchodzi. Choć faktycznie nie jest, przynajmniej dla większości, to co się o nich pisze powodem do jakiegoś stresu.
Poza tym - fajnie w Twojej wypowiedzi ujęte jest przywiązanie do barw. Stąd też hasło klasyfikujące piłkarzy jako "wkłady do koszulek" jest chyba świetnym tego przywiązania odzwierciedleniem.
Bardzo polecam: WKŁADY DO KOSZULEK.
30 grudnia 2010, 09:16 / czwartek
Podejmując taką decyzję jaką podjął Hubert trzeba być z lekka mówiąc bezmózgowiem. Widać ze manager mocno mu mąci w głowie a on sam nie umie mysleć. W Lechu na pewno nie będzie podstawowym obrońcą zaś wiadomo co robi z piłkarza grzanie ławy. Słabeusza...
Poza tym żeby odszedł na wiosne Lech musi wyłożyć 1.5 mln zł a nie sądze by to zrobił.
Wiec tym samym Huberta czeka grzanie ławy w Lechii lub gra w ME.
Gratuluję pomysłowości w kierowaniu swoją karierą. Gdybym ja tak kierował swoją to chyba bym przykręcał śrubki w fabryce zamiast zajmować kierownicze stanowiska w dużych korporacjach.
Ale każdy jest kowalem swojego losu.
30 grudnia 2010, 09:21 / czwartek
A poza tym uważam że najlepsze lata Huberta już za nim.
30 grudnia 2010, 09:39 / czwartek
asas
Jeżeli wołąkiewicz nie odejdzie do amici tej zimy to mam nadzieje że nie będzie grał nawet w me. Po kiego grzyba ogrywać amici kopacza.
30 grudnia 2010, 13:53 / czwartek
Asas, napisałeś: „Poza tym żeby odszedł na wiosne Lech musi wyłożyć 1.5 mln zł a nie sądze by to zrobił.”

Amica musi zapłacić nie 1,5 mln zł, ale tyle ile uzgodni z Lechią i dość pewne jest że wynegocjowana zostanie sporo niższe cena niż ta, którą Hubert ma wpisaną w kontrakcie jako kwota odstępnego. Stawiam, że skończy się na 0,5-0,7 mln zł. I uważam, że to była by całkiem rozsądna kasa dla Lechii w tej sytuacji.

Teoretycznie Amika nie potrzebuje środkowego obrońcy na już, ale mimo to myślę, że już zimą się dogadają. Dla Huberta zostawanie w Gdańsku nie było by zbyt komfortowe. W Lechii Hubert na wiosnę i tak byłby rezerwowym, grałby tylko w przypadku kontuzji któregoś z graczy. Więc dla Lechii uzyskanie kasy za transfer już zimą jest logiczne, ale chociażby dla zasady nie powinni schodzić poniżej 0,5 mln zł.

Furrio100, jeśli mimo wszystko Amica nie dogada się z nami co do transferu już zimą to nie rozumiem czemu chciałbyś płacić Hubertowi przez pół roku za darmo odsuwając go zupełnie od gry. Płacisz mu to ma robić to, za co mu płacisz. Oczywiście w meczach lepiej stawiać na zawodników, którzy zostają, ale bez sensu sadzać Huberta na trybuny dla zasady, osłabiając zespół. Powinien być w kadrze, trenować z zespołem, być gotowy do gry dla Lechii. Powinien być na ławce i móc w razie np. czyjejś kontuzji wesprzeć zespół, jestem pewien że okazał by pełne zaangażowanie. A jeśli byłby w formie znacznie lepszej niż inny obrońcy to jestem za tym by nawet grał u nas całą wiosnę.
Celem jest dobry wynik Lechii na koniec sezonu, odsunięcie od składu zawodnika tylko po to by „nie ogrywać Amice kopacza” jest absurdem, liczy się Lechia i jej wynik, a nie to w jakiej formie za rok będzie „kopacz Amiki”.
3 stycznia 2011, 21:03 / poniedziałek
i z klumpa w przełyk ;)
3 stycznia 2011, 21:20 / poniedziałek
Podpisał Pan kontrakt z Lechem i... nikogo to nie dziwi. Taki scenariusz wydawał się bardzo prawdopodobny od dłuższego czasu.
Hubert Wołąkiewicz: - No tak, zaskoczenia nie ma. Media już od dawna spekulowały o tym transferze. Rozważałem jeszcze kilka innych ofert, ale najbardziej konkretna była ta z Poznania. Po niepowodzeniu w negocjacjach z Lechią postanowiłem więc przejść do "Kolejorza".

- Może Pan zdradzić, skąd było tych "kilka innych ofert"?
- Nie ukrywam, że poza Lechem mocno starały się o mnie oba kluby z Warszawy: Polonia i Legia. Miałem również sygnały z zagranicy. W grę wchodziły kluby austriackie i belgijskie, ale na razie wyjazd z Polski mnie nie interesował. Chcę jeszcze pograć w kraju, rozwinąć się jako piłkarz i może potem wyjechać do innej ligi.

- Kiedy ostatecznie zdecydował się Pan na Lecha? Dopiero teraz, czy wszystko było jasne wcześniej?
- Dopiero teraz, tak to wszystko wyszło w ostatnich dniach. Sporo się wahałem. Czekałem jeszcze na ofertę z Gdańska. Działacze mieli ją przedstawić, ale tego nie zrobili, dlatego skorzystałem z propozycji Lecha. Temu klubowi najbardziej na mnie zależało.

- To Lechia zrobiła co mogła, żeby Pana zatrzymać, czy jednak nie do końca?
- Powiem szczerze, że nie mam wrażenia, aby Lechia zrobiła wszystko dla mojej dalszej gry w Gdańsku. Widocznie taka jest polityka klubu, nie wnikam w to. Mam nadzieję, że prezesi znajdą na moje miejsce lepszego zawodnika, który coś wniesie do drużyny. Szkoda trochę rozstania, bo dużo zdrowia zostawiłem dla tego klubu. Nadal będę mu kibicował i zawsze będzie zajmował ważne miejsce w moim sercu. Wiadomo jaki jest zawód piłkarza. Może kiedyś tutaj wrócę. Na pewno tego nie wykluczam.

- Kontrakt obowiązuje od lipca, ale jest szansa, że trafi Pan do Lecha już zimą. Co by Pan wolał: pograć jeszcze w Gdańsku i oswajać się z myślą o występach w Lechu, czy już teraz zawitać na Bułgarską?
- Sądzę, że pan też doskonale zna tę zasadę, że jeśli zawodnik podpisuje umowę z inną drużyną z półrocznym wyprzedzeniem, to często jest odsuwany do rezerw. Nie chciałbym przeżywać czegoś takiego, więc wolałbym już zimą przejść do Lecha. Jeśli się nie uda i zostanę w Gdańsku, będę robił co w mojej mocy, żeby dalej grać i zająć jak najlepsze miejsce z Lechią na koniec sezonu.

- W przypadku pozostania w Lechii groźba gry w Młodej Ekstraklasie jest realna? W Śląsku za kadencji Ryszarda Tarasiewicza sprawa zawsze była jasna. A tutaj?
- Wprost nikt mi nie powiedział, że jak w styczniu podpiszę kontrakt z kimś innym, to wyląduję w drugim zespole. Działacze być może jeszcze nadal nie wiedzą, że w poniedziałek związałem się z Lechem. Dopiero teraz sprawa wyszła na światło dzienne. Sądzę, że w ciągu tygodnia wszystko się wyjaśni i będę miał jasność, czy zaczynam treningi w Gdańsku, czy w Poznaniu.

- Konsultował Pan ten transfer z bliskimi, znajomymi, zaprzyjaźnionymi trenerami? Czy raczej zdał się na siebie?
- Trochę rozmów z różnymi osobami odbyłem. Część znajomych namawiała mnie na Legię, część na Polonię. Mam też rodzinę pod Poznaniem, a żona pochodzi z Wronek, więc jeszcze inni polecali Lecha. Wybrałem ten ostatni wariant, bo dało się odczuć, że bardzo mnie tam chcą.

- Ale chcą Pana szefowie klubu, czy również trener Jose Maria Bakero? Rozmawiał Pan z nim?
- Z tego, co wiem, hiszpański szkoleniowiec tworząc listę piłkarzy, których pragnąłby pozyskać, umieścił moje nazwisko w pierwszej trójce. To był kolejny bodziec do zaakceptowania propozycji Lecha. Cieszy to, że nie tylko działacze, ale również trener Bakero widzi mnie w "Kolejorzu".

rozmawiał Przemysław Michalak odnośnik

Dzieki za wszystko no i powodzenia.
3 stycznia 2011, 21:27 / poniedziałek
skończysz jak trałka!!!
+ na droge!
3 stycznia 2011, 21:27 / poniedziałek
dzieki za to co zrobiles dla klubu,a teraz bierz skarbonke pod pache i jedz do wronek.do Lechii nie wracaj juz nigdy,nawet jak bedziesz chcial doczekac pilkarskiej emerytury.gdybys mial jednak odejsc dopiero latem,licze,ze Kafar da ci odpoczac cala wiosne na laweczce .pa "Lechisto"
3 stycznia 2011, 21:32 / poniedziałek
wypierdalaj płakać po tobie nie będę wkładzie do koszulki :) Ławka we Wronkach na ciebie czeka :D
3 stycznia 2011, 21:33 / poniedziałek
Można było odejść z twarzą , ale do tego trzeba mieć jaja . Odszedł wkład do koszulki i nikt po nim nie zapłacze .
3 stycznia 2011, 21:41 / poniedziałek
Oby w zimowym okienku klub tego parcha nie poscil, Kafar ma mentalnosc kaszuba i napewno wystawi go na 1 mecz zeby go wigwizdac a potem won do mlodej ekstraklasy i w lipcu pyry dostana tlustą parówe specjalizujaca sie w noszeniu recznikow
3 stycznia 2011, 21:57 / poniedziałek
K....a co za płacz . Od czasów Puszkarza , Głowni , Kruszczyńskiego Lechia nie ma kibicowskich pupilów i pereł . Bez obrazy , żaden najemnik nim nie będzie .
Trzeba się urodzić białym z zieloną duszą .
I k....wa niech wyp....ją wszyscy .
Na 100% pozostaną biało-zieloni i ja bedę ich tolerował niezależnie od klasy .
Byle na T29 .
Cz jak oglądacie filmiki z Lechii to przywiązujecie wagę kto w danej chwili gra .
Czy jakiś Wołąkiewicz czy Trałka . Liczy się tylko dobra atmosfera , kibice i doping.
Wylewajcie łzy, że nie macie takich liderów jak starsi kibice - Puszkarza , Kruszczyńskiego . Tu trzeba wielu inicjatyw a nie płaczu.
3 stycznia 2011, 22:04 / poniedziałek
Szanowni, bez wyzwisk - odszedł "piłkarz," nie LECHISTA, nie pierwszy i nie ostatni.
Pyrlandia zawsze go kręciła, więc w LECHII nie może być już dla niego miejsca, nawet w III lidze - albo pyry płacą, albo niech siedzi na ławie.
Płakać możemy tylko po TYCH którzy są Lechistami, a przez "układy" nie chcą ICH w LECHII - i oby CI LECHIŚCI pokazali się w innych klubach z dobrej strony!!!
3 stycznia 2011, 22:23 / poniedziałek
Dwie bardzo trafne wypowiedzi.
3 stycznia 2011, 22:38 / poniedziałek
Nie ma co płakać w tym sezonie to tylko rezerwowy.I jak kuchenki by dały jeszcze za tego rezerwowego jakieś 200-500 tysięcy aby mógł grać już u nich na wiosnę to my bylibyśmy królami polowania.
Przed nami perespekywa gry na nowym wielkim stadionie w wielkich meczach i nie możemy sobie pozwolić na trzymanie w składzie przeciętniaków.
Niedługo miejsca dla nowych nabytków będą musieli zwolnić acy zawodnicy jak Dawid,Pietrowski,Buzała(którego lubię) i inni.
Takie życie...
3 stycznia 2011, 22:52 / poniedziałek
Można by mu zaśpiewać:
Sprzedałeś się, sprzedałeś się, sprzedałeś się za AGD :]

Gdyby odszedł normalnie miałby szacunek. A tak zachował się jak ciota i wcale mi go nie żal że idzie do kuchenek.
3 stycznia 2011, 22:57 / poniedziałek
W tym wywiadzie, troche goscia ponioslo.
Najpierw gada,ze zostawil tyle zdrowia dla tego klubu....
Zaraz,zaraz,czy to czasami nie Lechia uratowala mu zycie-dajac mu szanse gry?!
Pozniej gada,ze chce sie dalej rozwijac...
Czy to znaczy,ze Lechia nie jest klubem,w ktorym mozna sie rozwijac?!
Taki pewniak,ze slowiki beda grac w pucharach,a Lechia nie?!

Za wykonywana prace przy T29-szacunek
Za pierdolenie takich bzdetow-do wora !
3 stycznia 2011, 23:07 / poniedziałek
tak sobie czytam te wszystkie wpisy w temacie, od momentu oficjalnego odejścia Huberta i nie mogę się doszukać takich, w których ktoś by płakał. Wszyscy piszą tylko albo powodzenia, albo nie ma co płakać, albo niech idzie grac ławę.

Czy ktoś po nim PŁACZE?

Nie

Więc po co pisać w postach: nie płaczcie, co za płacz itp. To chyba musi być tradycja na naszym forum, że najwięcej pisze się o płaczu, mimo że go wcale(zazwyczaj) nie ma.

Co do Huberta to życzę mu powodzenia, a Terron będzie jego lepszą kopią,zobaczycie ;)
3 stycznia 2011, 23:10 / poniedziałek
Jak chce to niech odchodzi, trudno przyjdą lepsi, ale niech nie rozpowiada że Lechii nie zależało by go zatrzymać skoro on trzykrotnie podnosił swoje żądania, a zarząd trzykrotnie na nie przystawał. Niech nie opowiada głupot.
Hubert byłeś niezły w poprzednich sezonach, ale w tej rundzie grałeś bardzo nierówno, nie życzę Ci źle ale apogeum formy już osiągnąłeś i w kuchenkorzu będziesz miał problem żeby wskoczyć do 11-tki.
3 stycznia 2011, 23:20 / poniedziałek
Zdecydowanie nie ma sensu rozpaczać, chciał odejść -nara,tyle, że po tylu latach można to było zrobić w lepszym stylu.
Dla mnie chłopaka dyskryminuje fakt, że stawiał warunki, były one akceptowane, a on za chwile zmieniał zdanie.
Z takimi ludzminie ma sensu rozmawiać...
Prawda jednak jest tez to, że strata tego piłkarza to na obecną chwile jednak znaczące osłabienie i ważne by tu szybko zadziałać...poczekamy- zobaczymy.

Ps.dzięki Hubert chociaż z tym "na pewno zostaje" zachowałeś się jak cipka
3 stycznia 2011, 23:43 / poniedziałek
Dokładnie... nie ma co płakać!
Szkoda, że tak zwodził. jestem pewny, że dogadany z Lechem był już wcześniej. jestem w stanie zaryzykować, że jeszcze przed ostatnim meczem przy T29.
Czy spotka go los podobny do Trałki??
Po tych jego zwodzeniach, życze mu tego.

Czy powinien odejść już przed wiosną?
Mam nadzieje, że posadzą go na ławie i nawet stracą kilkaset tysięcy złotych. Dla samej zasady. Ty robiłeś nas w ch.ja my Cie wynagrodzimy.
Nie ma co płakać... jest Janicki... mam nadzieje, że szybko zabłyśnie.
3 stycznia 2011, 23:47 / poniedziałek
Przy tym wszystkim jeszcze zastanawia mnie jak to jest... że kolejny nasz piłkarz, któremu kończy się kontrakt trafia przed odejściem do kardy. Niezłe muszą mieć układy menadżerowie :)
4 stycznia 2011, 00:26 / wtorek
Misiek, ale juz spokojnie spojz na historie transferow gdanskiej Lechii od 2003. Nasz ukochany klub nie ma w tradycji sie prosic badz prosic sie pilkarza. Ten Klub jest budowany od podstaw bardzo rzetelnie i puki co ja ufam t
emu co robi Zarzad. Bialo zielone pozdrowienia dla Ciebie i reszty Bialo zielonej Bracii
4 stycznia 2011, 00:58 / wtorek
"Nasz ukochany klub nie ma w tradycji sie prosic"

Zgadzam się z Tobą ;) Sąsiadka z północy się "prosi" :)

"badz prosic sie pilkarza."

Piłkarza się nie prosi. Piłkarza się szanuje. (nie dot. najemników i "prostytutek" piłkarskich).

"Ten Klub jest budowany od podstaw bardzo rzetelnie i puki co ja ufam t
emu co robi Zarzad."

Rozumiem, że ołtarzyk juz w domu gotowy?

Co to znaczy wg Ciebie budowa klubu od podstaw?
11 piłkarzy obcokrajowców?

Ostatnia budowa klubu od podstaw miała miejsce za czasów J. Jastrzębowskiego.

Teraz to tylko zwykły handel ludźmi.
A Kafarski niech zapierd*** na lekcje języków obcych, bo budowa klubu od podstaw zakończy się koniecznością zatrudnienia kilku "dolmeczerów"...

Dramat.
4 stycznia 2011, 02:08 / wtorek
Więcej luzu. Nic wielkiego się nie stało. Wkład do koszulki Lechii, zwany Hubertem Wołąkiewiczem, stwierdził, że ma w nosie pieniądze zarobione w Gdańsku i woli pieniądze jakie zaoferowano mu w Amice. Na bank będą to pieniądze większe. Wkład od koszulki zmieni koszulkę z zielonej na niebieską a stadion na nowocześniejszy i będą to w jego przypadku jedyne widoczne zmiany w sposobie zarobkowania.
Dla Lechii strata też niewielka. Zamiast wkładu zwanego Hubertem w koszulce numer 21 będzie występował inny wkład do koszulki. Albo numer na jakiś czas będzie "nieczynny".

Widzę, że niektórzy się budzą. No to właśnie jest pobudka: ONI nie grają dla Lechii (Amiki, Legii, Jagiellonii, Pogoni, Zawiszy, Arki, Wisły, Śląska, GKS-u), oni grają dla pieniędzy. idą tam, gdzie dostaną więcej kasy. Po każdym udanym kopnięciu liczą stan konta, a całując herb po golu tak naprawdę całują banknoty.
4 stycznia 2011, 07:28 / wtorek
Szkoda go o tyle, że teraz coraz mniej Polaków w składach. Juz nie mówie o gdańszczanach. Ale to tendencja swiatowa.
Hubertowi sie nie dziwię - taki jest dzisiaj swiat - wszystko można sprzedać. A przywiązanie do barw tak jak przed laty Dzidek Puszkarz nie istnieje
4 stycznia 2011, 07:36 / wtorek
A mógł to zrobić inaczej.... nie podpisywać kontraktu, tym samym nie wkurwiać wszystkich dookoła.... podpisać z nowym klubem umowę gdy aktualna wygaśnie....
jebać te pare gruszek od kartofli ....
dla przykładu ...ku przestrodze dla kolejnych ...tak jak bełchatów z nowakiem .... i uj że reprezentant polski ... pół roku głębokich rezerw bez żadnego meczu i po sprawie...
nikt next time nie będzie tak leciał w huja oficjalnie ....
a za dobrą kilkuletnią grę w Lechii ...Hubertowi dziękuje ...choć to jego p.. obowiązek
4 stycznia 2011, 08:41 / wtorek
"Do końca 2010 roku to podpisanie kontraktu z Lechią było dla mnie priorytetem . Do 31 grudnia czekałem aż znajdziemy rozwiązanie. W pierwszych dniach 2011 najwięcej zainteresowania moimi piłkarskimi usługami wykazała Amica , chociaż miałem kilka innych ofert .." . Fragment wywiadu zamieszczonego w dzisiejszej prasie . Strasznie szybko wybrał nowy klub współczesny Pinokio .
4 stycznia 2011, 08:52 / wtorek
w Lechii powinni stawiać na: wychowankowie plus zagraniczni wojownicy. branie ludzi z korzeniami w innej części Polski prędzej, czy później tak się skończy. kasa to tylko pretekst. albo wychowajmy sobie z 10 menagerów, na jedno wyjdzie.
Co do Huberta....mamy teraz takiego jednego gościa na stoperze..bardzo młodego, bardzo zdolnego..Młody pokaż teraz wszystkim, liczymy na Ciebie!
4 stycznia 2011, 09:12 / wtorek
To znalazłem w necie.
"- Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że w chwili obecnej nie mamy oficjalnej informacji o podpisaniu umowy przez Wołąkiewicza. Zawodnik nie poinformował nas o tym. Również klub z Poznania do tej pory nie wyraził chęci pozyskania zawodnika już zimą. My stoimy na stanowisku, że nie będziemy na ten temat spekulować. Cierpliwie poczekamy na kontakt z zawodnikiem lub klubem - powiedział Futbol.pl rzecznik prasowy Lechii Gdańsk, Błażej Słowikowski."

Widać czarno na białym że Hubercik pogrywa.
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.271