Gdańsk: środa, 11 grudnia 2019
FORUM
Podstrony:


Hubert Wołąkiewicz opuszcza Lechię Gdańsk

strona 8/10

16 stycznia 2011, 15:02 / niedziela
No nie. Jak wsiadl do samolotu to sie dogadali. Moze byc jednak tak, ze cena podana w gazetach jest z dupy wzieta. Co wy tacy w goracej wodzie kapani?
16 stycznia 2011, 16:22 / niedziela
16 stycznia 2011, 17:00 / niedziela
Moim skromnym zdaniem, fotki podane przez partyk16, zakończyły ten wątek.
Hubert! Co? PINOKIO!
16 stycznia 2011, 17:28 / niedziela
Trampi - kwestia założenia przez Huberta niebieskiego trykotu nie podlegała w ostatnim okresie dyskusji.

Pozostaje kwestia ustaleń Zarządu Lechii z amicą.
Pytanie, czy - w naszych oczach - stanął na wysokości zadania i okazał się twardym w negocjacjach? czy był miękki i przyjął srebrniki? pozostaje nadal otwarte.
16 stycznia 2011, 17:36 / niedziela
każdy by chciał żeby pinokia męczyć w rezerwach - a pensyjkę to kto by mu musiał bulić za nic ? lepiej moim zdaniem było pozbyć sie balastu jego zarobków, bo i tak by w czerwcu polazł w piździet, a przy okazji jeszcze przytulić jakiś pieniądz.
16 stycznia 2011, 18:18 / niedziela
CDN.Hubert Wołąkiewicz w niedzielę wyleciał z Lechem Poznań na obóz do Hiszpanii, choć ciągle jest... piłkarzem Lechii. - Transfer wciąż nie został sfinalizowany - mówi rzecznik gdańskiego klubu Błażej Słowikowski.
Hubert Wołąkiewicz
Fot. Dominik Sadowski / AG
Hubert Wołąkiewicz
Dyrektor Lecha Marek Pogorzelczyk już w czwartek ogłosił, że kluby dogadały wszystkie szczegóły transakcji i Wołąkiewicz poleci na zgrupowanie już jako zawodnik mistrza Polski. I rzeczywiście piłkarz udał się wraz z zespołem do Hiszpanii tyle, że formalnie wciąż jest pracownikiem Lechii. - Na razie nie chcę komentować całej sprawy i sposobu w jaki działa Lech. Nie jestem również w stanie przewidzieć jak dalej rozwinie się sytuacja. Póki co żadna umowa między klubami w sprawie transferu Wołąkiewicza podpisana nie została - podkreśla Słowikowski. Tak więc serial pt. "Wołąkiewicz przechodzi do Lecha" w dalszym ciągu trwa i ciężko przewidzieć jak i kiedy się zakończy.
gw
16 stycznia 2011, 18:25 / niedziela
Najciekawiej by było teraz gdyby Wołąkiewicz doznał urazu na zgrupowaniu Lecha i co wtedy z transferem? Znając życie Lechia zostanie na lodzie. Inna sprawa co będzie jak Bakero stwierdzi po 2-3 treningach, że jednak Wołąkiewicz jest za słaby ?
16 stycznia 2011, 18:37 / niedziela
Poczekajmy co jutro wladza powie na ten temat , albo kasa jutro albo dyskwalifikacja.
16 stycznia 2011, 18:38 / niedziela
moze wtedy jakies odszkodowanie jeszcze :D ukradli pikarza i go zepsuli, niech za poznanskie lata na zgrupowania ;]
16 stycznia 2011, 18:46 / niedziela
Jeśli pojechał bez zgody klubu to można go zawiesić na okres dwóch lat. Chociaż ja słyszałem że kluby się dogadały
16 stycznia 2011, 18:52 / niedziela
@vertigo - mowa jest srebrem, a milczenie złotem... dodałbym cierpliwość jeszcze cenniejsza, co pokazał wpis mirekgd100... mam nadzieję, że kumasz, że chodzi o Twój szybki i jakże emocjonalny wpis.
Nie taka kasę przepuszczono niedawno (Cacic i inne wynalazki).
Teraz nie chodzi już o kasę, tylko ZASADY.
Lechia ma być Wielka pod każdym względem... Sportowym, gimnastycznym, kibicowskim jest dobrze... czas aby Zarząd też (poza trafionymi transferami) dołożył swoją cegiełkę.

@MatJol - w kwestii poruszonej przez Ciebie zapewne istnieją stosowne zapisy, więc tutaj byłbym spokojny

@mirekgd100 - dzięki za znalezienie tego info

Jestem mile zaskoczony, a raczej usatyfakcjonowany postawą Zarządu względem Huberta, czy ogólnie amiki. Czekam z niecierpliwością na rozwój wypadków.
16 stycznia 2011, 18:54 / niedziela
Certyfikat, ważny jest certyfikat. Jak pojechał bez zgody klubu to jego certyfikat może trafić do kadłubów. Chociaż raczej wygląda na to,że się dogadali.
grucha: transfery czekają na wynik referendum w senegalu :P
16 stycznia 2011, 19:09 / niedziela
O jakim certyfikacie piszesz?
16 stycznia 2011, 19:10 / niedziela
Referendum to masz w innym wątku i się do niego nie odnosisz:)
16 stycznia 2011, 19:12 / niedziela
To jakieś jaja.Bez umowy pojechał z amiką na obóz.Teraz powinni zapłacić całą kwotę 1,5 mln.
16 stycznia 2011, 19:12 / niedziela
Certyfikat. Prawo do gry w danym klubie.
16 stycznia 2011, 19:17 / niedziela
Certyfikat wystawia się tylko przy transferach po za jedną federację i nie wystawia go klub tylko federacja piłkarska danego kraju na wniosek nowego klubu piłkarza(np. Lechii nie chciała go wydać federacja grecka, ze względu na protest poprzedniego klubu Buvala, po arbitrażu FIFA grecy wystawili dokument).
Wewnątrz jednej federacji coś takiego nie funkcjonuje. Tutaj transfery przeprowadza się w sposób zgłoszeniowy, tj klub nowy rejestruje danego zawodnika w miejscowym oddziale ZPN, a ten po kontakcie z klubem macierzystym zezwala lub nie na zarejestrowanie gracza
16 stycznia 2011, 19:23 / niedziela
Kwestia nazewnictwa. Wiadomo o co chodzi. Nie zagra w kuchenkorzu bez zgody Lechii do rundy jesiennej.
16 stycznia 2011, 19:36 / niedziela
Jeśli pojechał na zgrupowanie Lecha/Amiki bez zgody Lechii to można go zawiesić na 2 lata i nikt tego nie zdejmie...
16 stycznia 2011, 19:40 / niedziela
No to jeszcze lepiej.
16 stycznia 2011, 19:47 / niedziela
Jednym slowem Hubcio ma na Lechie wyje.bane bo pojechal na obóz z Amica a nadal jest pilkarzem Lechi . Tak sie nie robiii .!

P I N O K I O . !
16 stycznia 2011, 19:50 / niedziela
Jeśli tak faktycznie wygląda sprawa, to powinni olać tą kasę od Amiki - niech Wołąkiewicz zostanie i najpierw odśnieża boiska, a potem podaje piłki na treningach i meczach. Niezły pomysł mieli też w Jadze - pewien Brazylijczyk musiał przychodzić o 7 rano do klubu i oglądał non-stop mecze Jagi na wideo :).
16 stycznia 2011, 19:55 / niedziela
Powinien dostac szmatke i paste i Razacowi buty czyscic : )

Moim zdaniem Janicki da sobie rade wrazie kontuzij Baka lub Kozansa .
16 stycznia 2011, 20:22 / niedziela
Hubert Wołąkiewicz w niedzielę wyleciał z Lechem Poznań na obóz do Hiszpanii, choć ciągle jest... piłkarzem Lechii. - Transfer wciąż nie został sfinalizowany - mówi rzecznik gdańskiego klubu Błażej Słowikowski.

Dyrektor Lecha Marek Pogorzelczyk ogłosił w czwartek, że kluby dogadały wszystkie szczegóły transakcji i Wołąkiewicz poleci na zgrupowanie już jako zawodnik mistrza Polski. I rzeczywiście piłkarz udał się wraz z zespołem do Hiszpanii tyle, że formalnie wciąż jest pracownikiem Lechii. - Na razie nie chcę komentować całej sprawy i sposobu w jaki działa Lech. Nie jestem również w stanie przewidzieć jak dalej rozwinie się sytuacja. Póki co żadna umowa między klubami w sprawie transferu Wołąkiewicza podpisana nie została - podkreśla Słowikowski. Tak więc serial pt. "Wołąkiewicz przechodzi do Lecha" w dalszym ciągu trwa i ciężko przewidzieć jak i kiedy się zakończy.

Źr. GW
16 stycznia 2011, 20:25 / niedziela
na bank nie pojechal na nielegalu, moze i sciemnia ale nie jest debilem. tak samo jak pazie z amici. ciekawe co knuja... zreszta zamiast info nt sumy odstepnego wolalbym uslyszec cos o wzmocnieniach. jutro zaczyna sie pierwszy oboz...
16 stycznia 2011, 20:48 / niedziela
Hehe to są jakieś jaja! Poleciał do Hiszpanii z AGD, a w Lechii nie potwierdzają tego transferu... to są dopiero jaja. To na co oni czekaja?
16 stycznia 2011, 20:58 / niedziela
zapewne sa blisko porozumienia i już pozwolili mu za wczasu za zasługi na wyjazd z agd
16 stycznia 2011, 21:08 / niedziela
Moim zdaniem ma pozwolenie od Lechii na wyjazd z Amicą; po tym co się działo w ostatnich tygodniach musiał skumać że to nie może sobie tak jechać po bandzie a i w kuchenkorzu pewnie za coś tam swoim prawnikom płacą.

Pewnie do dogadania została kwestia ceny i/albo procentów od jego następnej sprzedaży.
16 stycznia 2011, 21:18 / niedziela
Chyba, że w Lechii zagrali va banque i pozwolili mu na wyjazd na tzw "gębę" i teraz zagrają w następujący sposób: Albo nasze warunki albo zgłaszamy sprawę i będzie dyskwalifikacja.
16 stycznia 2011, 21:22 / niedziela
człowieku nawet w poznaniu nie są tak durni, żeby zabierać obcego zawodnika z kontraktem w innym klubie na obóz, bez pisemnej zgody tego klubu

tylko śledzie są takie durne, żeby "na gębe" wywalać dwóch bramkarzy :D
16 stycznia 2011, 22:47 / niedziela
"Certyfikat". Kolejny temat na który wypowiada się wszystkowiedzący Krisblu2.
Gdzieś dzwonią, ale w którym kościele, to już się sprawdzać nie chciało?

To cię zdeka uświadomię. Każdy piłkarz, nawet B-klasowy ma swoją kartę zawodnika. Od kilku lat wprowadzane są "twarde" karty. Coś jak piłkarski dowód osobisty. Karta wędruje za zawodnikiem. Bez niej formalnie zawodnika "nie ma".

Certyfikaty, jak tu zauważył już ktoś, to zupełnie inna para kaloszy. "Certyfikat". Jest coś, na czym Krisblu2 się nie zna?
16 stycznia 2011, 22:51 / niedziela
Krisblu2
16 stycznia 2011, 19:23 / niedziela
Kwestia nazewnictwa. Wiadomo o co chodzi. Nie zagra w kuchenkorzu bez zgody Lechii do rundy jesiennej.

Od przypierdalania się masz osobny wątek.
17 stycznia 2011, 00:02 / poniedziałek
Jak ktoś wie, jeśli jest zorientowany w temacie, to ta twoja „pomyłka w kwestii nazewnictwa” jest dla niego „niewiedzą wypowiadającego się”.
Gorzej, gdy czytający nie wie, nie rozróżnia certyfikatu od karty zawodnika. Skąd przeciętny sympatyk ma wiedzieć co to jest karta zawodnika? Dla niego ów „wypowiadający się” może robić za eksperta. Naczyta się twoich głupot i potem będzie powielał zasłyszanego babola, sądząc, że ma wiedzę w temacie.

Przyznałeś się kiedyś do błędu? Czy zawsze w swoim konfidenckim życiu „masz rację”?

Twoje babole będę ścigał wszędzie.
17 stycznia 2011, 10:30 / poniedziałek
są trzy wyjścia;
1. amica wzięła Hubercika bo bali się, że nie przepracuje okresu przygotowawczego i zupełnie będzie do bani, a mają swoje wewnętrzne problemy.
2. zostali wydymani przez Kolonię i teraz chcą pokazać(zmazać plamę) co to nie oni...a właściwie to ich dyrektor sra strachem przed 2 niewypałem na przestrzeni 3 tygodni.
3. Lechia dogadała się z klubem z 6ligi(amica).
17 stycznia 2011, 11:09 / poniedziałek
Podobno (zaznaczam, że jedynie podobno) Amica przelała już żądane przez Lechię 450K pln i uznała, że transfer tym samym dokonał się. Żadne dokumenty nie zostały jednak podpisane, bowiem nie zostały ustalone pozostałe warunki transferu. Wołąkiewicz zgody na wyjazd od Lechii nie dostał, Amica biorąc go do Hiszpanii zagrała va banque najwyraźniej uznając, że pozostałe szczegóły dogada się później. Trudno powiedzieć czym ryzykują, nie znam przepisów piłkarskich, ale na ten moment Lechii tez pewnie zależy już by zatrzymać te 0,45 mln więc trudno się spodziewać by miało dojść do jakichś zawieszeń czy dyskwalifikacji. No chyba, że Lechia też pojedzie po bandzie i odeśle otrzymaną kasę, zgłosi skargę do Wydz. Dyscypliny PZPN...

Jedno jest pewne – Kosiarz ma rację w punkcie 2, Amica miała straszne ciśnienie by jak najszybciej ogłosić sukces w sprawie Wołąkiewicza.
17 stycznia 2011, 12:49 / poniedziałek
Jeśli przelali kase na konto Lechii i dlatego trąbią, że transfer już jest dokonany - to chyba Lechia tym bardziej powinna pokazać, że nikt nie będzie robił sobie jaj z naszego klubu. Skoro nie ma umowy, a on sobie pojechał to karać by więcej takiej sytuacji nie było w naszym klubie.
17 stycznia 2011, 13:37 / poniedziałek
Na jego miejsce klub powinien kupić jakiegoś dobrego murzyna np. tego : odnośnik i dobrze będzie .
17 stycznia 2011, 13:40 / poniedziałek
Jak dobry murzyn to tylko ten odnośnik
Będzie miał kto pić z Dawidem.
17 stycznia 2011, 15:14 / poniedziałek
w fakcie prezesunio mówi, że Lechia nie dała zgody Hubertowi na wyjazd z Lechem, i powinien On stawić się na treningu 3 ligi. Ale że póki co klub nei odnosi sie oficjalnie do tej sytuacji
17 stycznia 2011, 16:53 / poniedziałek
Moim zdanie nie jest mu smutno z tego ze nie trenuje z Lechia . PIONKIO

1odnośnik
2odnośnik

Patrzcie na nowy nr koszulki [ 20 ] . Hubert Tchibamba : )
17 stycznia 2011, 18:19 / poniedziałek
Według PAP'u(co prawda z przed chwili)

"...Wiadomo, że w Pogorzelicy zabraknie Huberta Wołąkiewicza, Pawła Buzały i Ivansa Lukjanovsa. Łotewski napastnik jest chory, natomiast dwaj pierwsi szykują się do zmiany klubu. Buzała zamierza przejść do Widzewa Łódź albo GKS Bełchatów, a Wołąkiewicz przebywa z Lechem Poznań na zgrupowaniu w Esteponie pod Malagą. Okazuje się jednak, że reprezentacyjny obrońca wyjechał na obóz mistrzów Polski nielegalnie.

Według działaczy Lechii Wołąkiewicz powinien trenować z występującymi w trzeciej lidze rezerwami ich klubu.

"Hubert jest formalnie wciąż naszym zawodnikiem. Poza tym nie wyraziliśmy zgody na jego wyjazd na to zgrupowanie. Dlatego też wysłaliśmy w poniedziałek do Lecha oficjalne pismo z zapytaniem, czy Wołąkiewicz bierze udział w treningach poznańskiego zespołu, a jeśli tak, to na jakiej podstawie. Cały czas czekamy na odpowiedź" - stwierdził dyrektor Lechii Błażej Jenek...."
17 stycznia 2011, 18:24 / poniedziałek
To teraz Lechia powinna zawieśić Wołąkiewicza i domagać się kary dla Lecha. Jeśli mamy być wielkim klubem to teraz nie można już Lechowi i Wołąkiewiczowi odpuścić takich zachowań.
17 stycznia 2011, 18:34 / poniedziałek
Skoro nielegalnie no to amika niech płaci całą kwotę odstepnego 1,5 mln.
17 stycznia 2011, 18:41 / poniedziałek
ciężkie naruszenie regulaminu BKS Lechia Gdańsk - zawieszenie wypłat i ... czekanie co zrobi amica, następnie dyskwalifikacja :)
17 stycznia 2011, 20:13 / poniedziałek
przydalo by sie jasne i klarowne stanowisko klubu Lechia.czy sa dogadani z amica,czy Hubert polecial do hiszpanii lamiac zasady.w tym drugim przypadku Lechia mialaby nawet wieksze szanse na dobra kase za niego( zawieszenie dla pilkarza i kara dla amici to wystarczajacy straszak :)
17 stycznia 2011, 20:21 / poniedziałek
Według PAP'u(co prawda z przed chwili)
"...Wiadomo, że w Pogorzelicy zabraknie Huberta Wołąkiewicza, Pawła Buzały i Ivansa Lukjanovsa. Łotewski napastnik jest chory, natomiast dwaj pierwsi szykują się do zmiany klubu. Buzała zamierza przejść do Widzewa Łódź albo GKS Bełchatów, a Wołąkiewicz przebywa z Lechem Poznań na zgrupowaniu w Esteponie pod Malagą. Okazuje się jednak, że reprezentacyjny obrońca wyjechał na obóz mistrzów Polski nielegalnie.
Według działaczy Lechii Wołąkiewicz powinien trenować z występującymi w trzeciej lidze rezerwami ich klubu.
"Hubert jest formalnie wciąż naszym zawodnikiem. Poza tym nie wyraziliśmy zgody na jego wyjazd na to zgrupowanie. Dlatego też wysłaliśmy w poniedziałek do Lecha oficjalne pismo z zapytaniem, czy Wołąkiewicz bierze udział w treningach poznańskiego zespołu, a jeśli tak, to na jakiej podstawie. Cały czas czekamy na odpowiedź" - stwierdził dyrektor Lechii Błażej Jenek....
17 stycznia 2011, 20:26 / poniedziałek
Najpierw przeczytaj wpisy innych,potem coś wklejaj.
17 stycznia 2011, 21:29 / poniedziałek
Heh, jeśli naprawdę tak się stało że nie miał zgody, to ludzie z Amiki są głupsi niż ustawa przewiduje, a i Hubert się po raz kolejny nie popisał...
17 stycznia 2011, 22:27 / poniedziałek
Juz wczoraj pisalem na ten temat ,ale zostalem skrytykowany. Moje zdanie pozostaje bez zmain. Teraz to Lechia dyktuje warunki albo tyle ile My powiem placa kuchenki albo idziemy do PZPN i wnioskujemy o zawieszenie podroznika, jak to mowia chytry dwa razy traci.
18 stycznia 2011, 01:15 / wtorek
1. Zawodnik Hubert W. nie stawił w swoim miejscu pracy i należy go jak najszybciej się da dyscyplinarnie najsurowiej ukarać (nie świrując officjalną korespondencją w z amcią- na huj oficjalne zapytania czy nasz zawodnik u was frajerzy trenuje skoro cała Polska się śmieje z nieporadności działaczy ?) za jego naganne zachowanie, takich kozaków mieliśmy w nowożytnej historii już kilku.

2. Odszedł nasz najlepszy defensor i nie powinien wzmocnić za kwotę mniejszą!!!!
niż odstępna w kontrakcie klubu ,,teoretycznie,, rywalizującego o Puchar Polski bo to byłoby frajerstwo oddać go za groszę z sentymentu bo pozostało tylko parę miesięcy do końca kontraktu .

to są okienkowe szachy w których poznań może powalczyć tylko o pata.

Lechii już zupełnie nie zależy na hubciu, jest spalony i tylko niepotrzebnie zużywałby napoje chłodzące w rezerwach.

jak go sprzedadzą taniej niż kwota odstępnego to się poprostu SFRAJERZĄ a amcia taką kaskę to z nosa wydłubuje na wymianę murawy w swoim nowym gnojowniku.

jazda z kurami!
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.040