Gdańsk: sobota, 8 sierpnia 2020
FORUM
Podstrony:


Kuchar spotkanie

strona 1/1

 
1
 
2 grudnia 2010, 21:26 / czwartek
Może ktoś był i może się podzielić z tymi co nie mogli ?
2 grudnia 2010, 22:36 / czwartek
Dużo zagadnień:
- grupy młodzieżowe
- niewyjaśnione podpunktu konfliktu klub - kibice (T. Bocheński, reprezentant kibiców w zarządzie)
- budowa zespołu walczącego o czołowe lokaty w Polsce
- ustalenie cen biletów na nowym stadionie
- kontrakt Huberta (wszystko zależy już od niego samego, bo kilkakrotnie, po ustaleniu warunków, podnosił swoje oczekiwania, na które za każdym razem się godzono. Ostatnia oferta jest już ostateczna i co zrobi piłkarz, zależy od niego samego)

To tak w telegraficznym skrócie.
3 grudnia 2010, 11:53 / piątek
Andrzej Kuchar spotkał się z kibicami w auli Politechniki Gdańskiej. W rozmowie z głównym udziałowcem zespołu Biało-Zielonych wzięło udział około 40 fanów jedenastki z Traugutta.

Kibice poznali ocenę Andrzeja Kuchara dotyczącą zakończonej rundy jesiennej, wrócili także do tematu występów zespołu Tomasza Kafarskiego w rundzie wiosennej sezonu 2009/10. Pytania dotyczyły również planów na przyszłość i celów, które stawia sobie główny udziałowiec klubu.

- Andrzej Kuchar kilkukrotnie podkreślał, że wszyscy ludzie związani z Lechią muszą wykazać się niezbędną w grach zespołowych cierpliwością – relacjonuje prowadzący spotkanie rzecznik klubu Błażej Słowikowski. – Tłumaczył także kulisy słabszych i lepszych występów zespołu Tomasza Kafarskiego. Do ciekawszych wątków spotkania należał także ten dotyczący Pucharu Polski. Kuchar podzielił się radością z faktu, że Lechia Gdańsk wylosowała w ćwierćfinale rozgrywek zespół Jagiellonii. Według niego będzie to doskonała szansa do rewanżu za tegoroczną przegraną potyczkę z zespołem z Białegostoku.

- Bardzo mocno przeżyłem zarzuty dotyczące mojej rzekomej niechęci do zdobycia Pucharu – mówił sam Andrzej Kuchar. – Jestem człowiekiem sportu, trenerem, który nie jeden raz musiał dosłownie wyżymać swoją koszulę po nerwowym, stresującym meczu. Nie mieści mi się w głowie, że można odpuścić jakikolwiek mecz w jakichkolwiek rozgrywkach. Zwłaszcza, że wygrana w rozgrywkach krajowych, a następnie europejskich była i jest dla nas ze wszech miar opłacalna.
Osobna część spotkania dotyczyła szkolenia młodzieży. – Jestem zainteresowany, aby co roku jeden młody człowiek dołączał do pierwszego zespołu seniorów – powiedział główny udziałowiec Lechii. To jest nasz główny cel, który i temu podporządkowujemy nasze wysiłki. W tej chwili co roku przeznaczamy na szkolenie młodzieży 1,5 mln zł. Pracujemy także nad stworzeniem najnowocześniejszego w Polsce ośrodka szkoleniowego z kilkunastoma boiskami treningowymi.
3 grudnia 2010, 12:19 / piątek
Spotkanie to typowe "pierdolenie o szopenie" - potok słów, żadnych konkretów, żadnych wiążących odpowiedzi. Taki popis oratorski, jak mówić cały czas i nie powiedzieć nic.
Jedno jest pewne - nasi klubowi działacze o niczym nie informują Pana Kuchara - o większości drażliwych kwestii dowiadywał się pierwszy raz i wydawał się szczerze zdziwiony.
3 grudnia 2010, 13:00 / piątek
A jakie kurwa konkrety chciałeś?

-Za rok mistrzostwo Polski
-Za 2 lata finał LM
-Za 3 lata wygrana międzyplanetarna
-Za 3 lata wyjebanie z forów Lechii malkontentów

PS
Konkrety to Wojciechowski w Polonii co roku mówi.
Filipiak z cracowią też zresztą konkretnie mówił o walce w pucharach a nie nawet o puchary.
3 grudnia 2010, 14:02 / piątek
mam nadzieje ze Lwy nie kategorycznie nie zgodza sie zeby Nas kibicow reprezentował w zarzadzie taki kurwiszon jak Bochenski. tyle odemnie
3 grudnia 2010, 14:18 / piątek
barni masz jakieś przecieki :))

Pan Kuchar ma 14 ze 100 akcji. Pozostaje 86 żeby oddać swój głos na skład zarządu i Lwy chuja tu mają do gadania - z całym szacunkiem do Lwów.

Kto jest większą kurwą, kurwa która ma wejść do zarządu czy Ci którzy ją wybrali?
4 grudnia 2010, 15:39 / sobota
Part 1:
odnośnik

Part 2:
odnośnik

Większosc negatywnie odnosi się do Kuchara, ale widac, że cierpliwie chce zbudowac silna druzyne. Lepsze to niz cyrk objazdowy Wojciechowskiego.
4 grudnia 2010, 17:49 / sobota
Jak Kuchar ma wiedzieć o problemach Lechii, skoro jego źródło informacji nazywa się kapuś, o pardon, to było określenie charakteru. Źródło nazywa się Żelem Paweł. I mówi wszystko, wszyściutko, ale tylko to co jest Pawłowi Żelemowi wygodne i co może jemu służyć.
Jak tam Telewizja Lechia (sztandarowy projekt PŻ - zawsze w planach, nigdy w realizacji)?
Lwy rozmawiają z Pawełkiem? Coś obiecuje? Wszystko, co on usłyszy, wcześniej czy później obróci się przeciwko temu, kto to powiedział.
4 grudnia 2010, 23:00 / sobota
Musze powiedziec, że po obejrzeniu tego spotkania na którym nie byłem- Kuchar powiedział kilka bardzo fajnych rzeczy. Rzeczy które powinno zrozumieć duża czesc tego forum , jak m,in o Bajicu czy o pucharze Polski.
5 grudnia 2010, 00:19 / niedziela
Musze powiedziec, że po obejrzeniu tego spotkania na którym nie byłem- Kuchar powiedział kilka bardzo chujowych rzeczy.
Insyuowanie, że protest wpłynął na szkodę Lechii i i przez to nie zdobyliśmy paru punktów to jest totalnie nielogicznym argumentem.
Takie aroganckie zachowanie mi się nie podoba.
W wiosce pod Wrocławskiej też protestowano aczkolwiek ....
5 grudnia 2010, 00:44 / niedziela
Dlaczego nielogiczny argument??
Nikogo tu nie broniąc to tak jak byś powiedział ze doping kibiców i cala atmosfera meczu nie mają wpływu na to jak graja nasi zawodnicy.Zastanów się co napisałeś,tym razem logicznie.
5 grudnia 2010, 08:37 / niedziela
Jak dla mnie mimo że kiedyś siedziałem w młynie darłem ryja a i teraz jak jestem na meczu to się przyłączam do dopingu, to doping za bardzo nie pomaga piłkarzom. Ludzie dostają grubą kasę bo są zawodowcami więc powinni grać nawet bez dopingu. Po za tym nie raz czytałem wywiady jak piłkarz pisał że na treningu więcej się biega i walczy z innymi kolegami z drużyny niż później na boisku. Na boisku jak się wygrywa to się szanuje piłkę, na treningu do końca się walczy by trener zauważył i by wyjść na boisko. Nie mówię by nie dopingować, to jest ważne by wygrać i mecz na trybunach, ale bym nie przeceniał wpływu dopingu na to co się dzieje na boisku. Ja biegam amatorsko w maratonach. Jak czytam by ludzie kibicowali na trasie i dopingowali to sam się dziwie. Ja po 25 km oddycham rękawami, jestem wkurwiony, nienawidzę ludzi i zwisa mi czy ktoś stoi na trasie czy nie. Chcę dobiec do mety a wszyscy inni niech spier... Oczywiście na mecie znów kocham ludzi i się uśmiecham, ale na pewno przed metą to doping i świadomość że ktoś na mnie patrzy mi nie pomagają. Trzeba właśnie się wyłączyć i robić swoje.
6 grudnia 2010, 21:28 / poniedziałek
piłkarze grają dla ludzi, dla publiczności więc my możemy robić co chcemy, drzeć się na nich, krzyczeć żeby szybciej biegali oraz cieszyć się z wygranej.
po za tym większość ludzi (np ja) idzie na mecz przede wszystkim podrzeć ryja i dopingować ukochaną drużynę i w dupie mamy co myślą w tym czasie kopacze.
10 grudnia 2010, 23:05 / piątek
za sport.onet.pl:

Zmiany w radzie nadzorczej Lechii Gdańsk

odnośnik
10 grudnia 2010, 23:07 / piątek
Nie to że się przypierdalam ale jak już komuś nabijać "kliknięcia" to chyba lepiej klubowi niż Onetowi, treść ta sama odnośnik
13 grudnia 2010, 12:41 / poniedziałek
Nikogo nie razi fakt, że człowiek, który poświęcił kilka ładnych lat swojego życia o kasie nie wspomnę, został wykolegowany z Rady Nadzorczej ?
Stwierdzenie "strażnicy pieczęci" w tym ujęciu jest conajmniej śmieszne i żal mi Was bo takiego skurwienia już dawno nie widziałem i to niby po tej właściwej stronie.
Jak dla mnie jesteście z kosmosu i nie macie nic wspólnego z kibicami. Za co Was kupiono, za miejsca VIP'owskie czy też darmowe wejściówki dla wnuczki i cioci?
Wysadzenie takiego człowieka jak Krawiec z tematu to dla mnie skrajne skurwysyństwo i ciekaw jestem jacy będziecie mądrzy za 4 lata.
Kuchar też pokazał co sądzi o kibicach - poprzez swoje bełkotliwe spotkanie gdzie nie odpowiedział wprost praktycznie na żadne konkretne pytanie i fakt, że przed walnym ustalił skład.
A teraz myślcie jak zapełnić PGE Arenę oraz jak wyjść na zero przy takim długu.

Hańba !
13 grudnia 2010, 14:02 / poniedziałek
Wronowickie napisał: " . . . Wysadzenie takiego człowieka jak Krawiec z tematu to dla mnie skrajne skurwysyństwo i ciekaw jestem jacy będziecie mądrzy za 4 lata.
Kuchar też pokazał co sądzi o kibicach - poprzez swoje bełkotliwe spotkanie gdzie nie odpowiedział wprost praktycznie na żadne konkretne pytanie i fakt, że przed walnym ustalił skład. . . . "

poza oczywistą krzywdą Dariusza . . .

tyle że spotkanie z kibicami było przed Walnym, i tam zamiast pytań o ceny biletów, celes sportowe na wiosnę czy kontrakt Huberta,
trzeba było postwaić wyraźnie sprawę REPREZENTANTA KIBICÓW w radzie nadzorczej,

nie postawiono (pytał Darek, kiedy Kuchar umknął z odpowiedzią dało się odnieść wrażenie że reszta niekoniecznie wie o co Darek pytał)

więc . . nie postawiono,
wogóle nie przedstawiono ŻADNEGO wyraźnego, stanowczego, przemyślanego, spójnego stanowiska kibiców,
po to Kuchar robił tamto spotkanie by się zorientować z kim tańczy,
zorientował sie,
no to nie mamy przedstawiciela kibiców w radzie nadzorczej,
a to nie tak chyba miało być,
13 grudnia 2010, 17:46 / poniedziałek
Verde napisał "tyle że spotkanie z kibicami było przed Walnym, i tam zamiast pytań o ceny biletów, celes sportowe na wiosnę czy kontrakt Huberta,
trzeba było postwaić wyraźnie sprawę REPREZENTANTA KIBICÓW w radzie nadzorczej,

nie postawiono (pytał Darek, kiedy Kuchar umknął z odpowiedzią dało się odnieść wrażenie że reszta niekoniecznie wie o co Darek pytał)"

Jeżeli jeden pyta to na pytanie drugiego myślisz, że Kuchar by odpowiedział?

Dalej piszesz "więc . . nie postawiono,
wogóle nie przedstawiono ŻADNEGO wyraźnego, stanowczego, przemyślanego, spójnego stanowiska kibiców,
po to Kuchar robił tamto spotkanie by się zorientować z kim tańczy,
zorientował sie,
no to nie mamy przedstawiciela kibiców w radzie nadzorczej,
a to nie tak chyba miało być".

W pytaniu Darka było stanowisko i nie wierzę, że nie skumał o co kaman.
Kuchar ma 14 akcji a więc reszta to 86 "strażników przegięci".
To ich głosy zdecydowały o tym, że Krawca nie ma w Radzie Nadzorczej i im głównie dedykowany jest mój poprzedni Targowiczany wpis.
Dobrze podsumowałeś - nie mamy przedstawiciela kibiców ani w zarządzie, ani w radzie nadzorczej.
Głęboko gardzę takimi strażnikami bo praktycznie stwierdzenie to jest na wyrost i nie ma przełożenia w praktyce.
żal.pl
13 grudnia 2010, 23:32 / poniedziałek
Wronowicki- kiedy powstawała spółka i pisałem na tym forum, że dwaj "nibyprzedstawiciele kibiców" sprzedali się za srebrniki, dostawałem na tym forum łomot prawie od każdego. A prawda jest taka, że zakup akcji serii A był kontrolowany przez Wrocław.
Dwa lata temu, kiedy można było składać zamówienia na akcje serii A, kilku znanych z tego forum kibiców odeszło z kwitkiem. Powód- nie byli znani jako kibice (MarekM może coś powiedzieć w tej sprawie). Jednak pinokio z Wrocławia, rzutem na taśmę został członkiem OSP Lechia i mógł zakupić największy możliwy pakiet akcji serii A.
Czy to było skurwysyństwo, czy zwykłe działanie biznesowe, oceń sam.

Dlatego na dzień dzisiejszy, jest mi szkoda czasu aby chodzić na spotkania z udziałem pinokia z Wrocławia. Z dużą dozą prawdopodobieństwa bez spotkania trafię wszystkie jego odpowiedzi. Każde walne spółki jest ustawione we Wrocławiu i wierz mi, że prawdziwi strażnicy pieczęci, nie mogą nic zrobić.

A co do samego pinokia, szkoda że nikt nie przytoczył jego słów ze spotkania z kibicami "Nie widzę możliwości, aby w RN był ktoś, kto sypie piasek w tryby spółki."
Aż dziw bierze, że po takich słowach, najzwyczajniej w świecie nie dostał w pysk!!!

Dziś Lechia jest obwoźnym cyrkiem, w którym główne role grają czteropaki. pinokio pokazał, że za parę złotych, można kupić każdego. Dwa lata temu kupił dwóch członków zarządu, a teraz gazeciarzy którzy robią reklamę piłkarzykom.
14 grudnia 2010, 11:55 / wtorek
Nie ma co rozpaczac lub lamentowac....
Chca wejsc na gielde i pewnie wejda,zreszta moim zdaniem to poroniony pomysl w polskich realich,niemniej kazdy bedzie sobie mogl kupic tyle akcji ile chce bez podzialow na A,B,C,D
Nawet jesli cena poczatkowa bedzie z kosmosu to w pewnym momecie i tak poleci na leb jak to bylo w przypadku wielkich europejskich klubow np. BVB Dortmund.
Kwestia aby ten rozproszony kapital za te pare lat zorganizowac i spokojnie mozna tam usadowic swojego czlowieka,a moze i wiecej......
Robota dla LP wystarczy odrobina cierpliwosci,czyli pierwszy slaby sezon po wejsciu na gielde......mysle ze nie bedzie to trwalo dluzej anizeli wyjscie z "Serie A"
14 grudnia 2010, 12:12 / wtorek
Nadmienie jeszcze ze wartosc akcji tez stosunkowo latwo obnizyc aby zmusic posiadaczy do ich wyzbywania sie:)
Oczywiscie nie mozna tego robic na apel typu "kupujmy akcje" bo to bez sesu.
Powoli,slow,langzam...czas gra dla pasjonatow Lechii i prawdziwych kibicow.
Jakos dziwnie jestem spokojny....juz bardziej skomplikowane sprawy sie przeforsowalo przez ostanie 10 lat.
14 grudnia 2010, 19:04 / wtorek
Zeto wróciłeś!!! :)
powiedz nam co zrobiles zeby przywrocili cie do łask i odblokowali ci konto ?:)
23 grudnia 2010, 15:37 / czwartek
26 grudnia 2010, 13:17 / niedziela
ZETO: "Dziś Lechia jest obwoźnym cyrkiem, w którym główne role grają czteropaki. pinokio pokazał, że za parę złotych, można kupić każdego. Dwa lata temu kupił dwóch członków zarządu, a teraz gazeciarzy którzy robią reklamę piłkarzykom."

protest też wiadomo dlaczego się skończył, na pierwszej stronie info z wykrzyknikiem że D. Krawczyk został doradcą chociaż faktycznie wypadł z zarządu, nazwa ulicy ponoć ustalona chociaż nikt nie postanowił nawet spróbować spytać Lechistów o zdanie ...
 
1
 
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.024