Gdańsk: środa, 16 października 2019
FORUM
Podstrony:


Arka Gdynia - LECHIA, 1 maja 2011, g. 17:30, Derby Trójmiasta

strona 12/14

2 maja 2011, 15:38 / poniedziałek
Panowie może trochę ostrożniej z tymi opiniami na temat odpuszczenia pucharów czy wręcz odpuszczenia derbów. W pilce noznej czasem jest tak, że słabsza piłkarsko drużyna czymś zaskoczy lepszą...My na dziś nie jesteśmy jeszcze Barceloną ze w każdym meczu potrafimy narzucić swój styl gry...Poza tym kłania sie krótka ławka, na tym etapie to szalenie ważne, jakby powiedział Jerzy Engel...Że nasi piłkarze przez 89 minut byli słabsi od arki nie znaczy że mecz został sprzedany...
2 maja 2011, 15:53 / poniedziałek
odnośnik

Nie wiem czy już ktoś to wklejał czy nie, ale wrzucę.
2 maja 2011, 16:29 / poniedziałek
Dziwne że o 14:03 weszło ma to zdjęcie skoro jest nie dostępne od kilku godzin.
To jest tak, ktoś dał zwykłą skarbonkę do potrzymania, Kafar by nie urazić dał się sfotografować, nic więcej. Ale młotki z wiadomej gazety narobią rabanu, młotki z pzpn będą mogły się wykazać, nic nie trzeba udowadniać "przecież wszystko widać" i kara może być. Najwyżej zrobimy zbiórkę :)
2 maja 2011, 16:34 / poniedziałek
Wielki szacunek za to zdjecie :)
2 maja 2011, 16:35 / poniedziałek
Zupełnie inny przebieg miało spotkanie rewanżowe. Za walczącą wtedy o awans do ekstraklasy Lechią pojechało do Gdyni 15 000 kibiców! Stanowili oni aż 3/4 dwudziestotysięcznej publiki!! Nic więc dziwnego, że tego dnia to gdańszczanie czuli się na Ejsmonda jak u siebie. Pierwsza grupa lechistów, która przyjechała na stadion po krótkiej awanturze pod kasami, zaczęła od razu przemieszczać się w stronę tzw. "górki", czyli sektora największych fanatyków Arki. Ci przeczuwając szturm na swoje miejsca rozpoczęli przygotowania obronne. W momencie gdy około 500 lechistów rzuciło się do ataku, posypał się grad kamieni i elementy trybun oraz płotu. Pierwszy szturm został więc odparty.

Za chwilę w jeszcze większej sile Lechia ruszyła ponownie, tym razem jednak z dwóch stron. Po kilkuminutowej walce Arka całkowicie została wyparta poza własny stadion! Za kilka minut na "górce" siedziało już kilka tysięcy ludzi. Do dzisiaj niektórzy kibice wspominają, że "górka" nigdy nie był tak Żółto-Niebieska, jak tego dnia Biało-Zielona. W trakcie meczu dochodziło kilkakrotnie do prób odbicia sektora, ale za każdym razem w pobliskim lasku za koroną stadionu wygrywała Lechia. Tego dnia po zwycięstwie 4:1 nastąpił spadek Arki w trzecioligową otchłań i jednocześnie praktycznie przypieczętowano awans Lechii do I ligi. Dlatego też, wśród wielu kibiców Lechii panuje przekonanie, że był to najbardziej udany mecz w historii klubu.
2 maja 2011, 16:44 / poniedziałek
dobra ma ktos jakies zdjecia filmy z przywitania na tragutta bo bym to przezyl raz jeszcze pozdro
2 maja 2011, 16:57 / poniedziałek
Niepotrzebnie zdjecie z Kafarem wdardlo sie do mediow. Przesadziliscie , chlop moze miec przez to problemy.
2 maja 2011, 16:59 / poniedziałek
A co on złego zrobił? Trzyma świnie i tyle
2 maja 2011, 17:03 / poniedziałek
hahahaha dobre :)
2 maja 2011, 17:09 / poniedziałek
Nic złego nie zrobił ale może to tak być nagłośnione. Piłkarze którzy podbiegają do kibiców by podziękować za doping a Kibice zaczynają śpiewać "drużyna X to ku..." też nic złego nie robią, ale nieżyczliwe media wytkną takie zachowanie.
Kafarski jest osobą publiczną i nie był na stadionie prywatnie. Jak by mnie ktoś sfotografował z taką maskotką (a swoją drogą bardzo bym coś takiego chciał) to by nie było afery, ale pracownik klubu który jest ością w gardle dla polskojęzycznych mediów to już łakomy kąsek. Za ojca i brata przepraszać nie zamierzają ale tu mogą umoralniać i kazać przepraszać. Taki ten zafajdany świat że porządni ludzi są gnębieni a Szechterowcy i inni Banderowcy nie (:
2 maja 2011, 17:10 / poniedziałek
na grila ja chwicil
2 maja 2011, 17:13 / poniedziałek
Najwyżej Kafar powie, że go blask flesza i rac oślepił i nie widział co dostał do potrzymania :)
2 maja 2011, 17:37 / poniedziałek
no i macie , o wilku mowa , weszło gada srarki śwince odnośnik
2 maja 2011, 17:49 / poniedziałek
to juz bylo nati
2 maja 2011, 17:58 / poniedziałek
sorry nie zauważyłam, dla mnie Kafarski zrobił jak chciał, zrobił sobie zdjęcie to znaczy że Lechia i te derby są dla Niego ważne, również jak i dla Nas.
2 maja 2011, 18:24 / poniedziałek
Nie wiem jak Wy ale ja widzę skarbonkę z herbem sledzi.Moze Kafarski z reszta zespolu zbiera na jakis szczytny cel? Kto wie? Moze na szybki powrot do ekstraklasy? Najgorsze ze teraz zrobi sie nagonka medialna co moze mu przysporzyc wiele problemow. Co wiecej mysle ze Lechia.net tudziez sam autor zdjecia powinni nakazac weszlo o usuniecie postu z Kafarskim ze wzgledu na brak pozwolenia na kopiowanie materialow z/w strony. NAtiLG masz racje to pokazuje ze tymi derbami zyja ludzie z regionu ,a na obrone Kafarskiego powiedzialbym ze nie raz w mediach mowil ze chce aby arka sie utrzymala (2lata temu, rok temu jak i w tym roku)
2 maja 2011, 18:46 / poniedziałek
oj tam niech i oni mają coś z życia ;-) ...Szczególnie że ta piosneczka może im się przydać na przyszłość ...Dla mało spostrzegawczych,polecam napis na dresach i ten dziwnie znajomy wzgórek w głębi...;-)

odnośnik
2 maja 2011, 20:27 / poniedziałek
Kto nie był, niech żałuje, niecodziennie przeżywa się takie emocje, ten mecz przejdzie do historii, do legendy. Ciężko przyszło nam z Gdańska nie uzewnętrznić radości po końcowym gwizdku sędziego siedząc pośród śledzi, oj ciężko. Gęba się uśmiechała mimo woli. W pierwszej chwili po golu na 2:2 w 97 minucie myślałem, że padnę ze śmiechu, jak ujrzałem konsternację śledzi, po prostu bezcenne. Zwłaszcza że jeszcze kilka minut wcześniej wpadli oni niemal w ekstazę po golu Labukasa na 2:0. To nawet przesłoniło radość z wywalczonego punktu. Śledzie opuszczali stadion z nosami spuszczonymi na kwintę, jak zbite psy, pomstując niemiłosiernie na Lechię, sędziego, swoich piłkarzyków.
Szkoda derbów, bo śledzie chyba spadną. Chociaż po remisie z nami mają jeszcze cień szansy na utrzymanie. Szkoda nieuznanej bramki Nowaka, bo byłaby pełna satysfakcja. Ale z drugiej strony szkoda tez dożynać żółtą kurę, która znosi dla Lechii złote jajka. W 6 meczach ze śledziami na 18 punktów możliwych Lechia zgarnęła 16.
2 maja 2011, 20:30 / poniedziałek
Fajnie to opisali na Interii :

"Arka prowadziła 2-0 i wydawało się, że tylko kataklizm może odebrać jej pewne trzy punkty w tym meczu.

Nieoczekiwanie dla kibiców w Gdyni taki kataklizm się wydarzył. "

odnośnik
2 maja 2011, 20:33 / poniedziałek
odnośnik
Frajerstwo kolejki haha!
2 maja 2011, 21:19 / poniedziałek
Ktos dal Kafarowi swinke (swoja droga biedna swinka w takie kurewskie barwy ubrana) i pyknieto Kafarowi foto. No i kurwa co? Dano mu to trzymal, przeciez nie mogl tego wyrzucic.
2 maja 2011, 21:21 / poniedziałek
Witam jeden szaliczek bezdomnych zmienił♦ własciciela po meczu w skm.Luka Vucko to mój nowy idol.Czytaliscie opis meczu w gazecie wyborczej ??szechtery napisały,że Vucko strzelił gola głową hehe.
Zawsze nad wami pierdolonymi śledziami !
2 maja 2011, 21:25 / poniedziałek
co wy panike siejecie ?? qrwa on tylko trzyma ta pierdolona gdynska swinie dupy sobie nia nie wyciera !! chociaz powinien :) to juz nie mozna trzymac swini ktora zostala podarowana zamiast proporczyka :)
2 maja 2011, 21:33 / poniedziałek
odnośnik trojmiasto.pl :)
2 maja 2011, 21:33 / poniedziałek
Koledzy musze wam powiedzieć ,ze ten remis bardzo Boli te żółto-niebiskie kurwy. Vucko pokarał te szmaty za to ,że taką brzydką piosenkę śpiewali o Lechii. Te milknące trybuny po jego bramce, i przeraźliwa cisza. Mam nadzieję, że te śmierdziele spadną i tych 2 punktów im zabraknie aby się utrzymać. Ich miejsce jest w II lidze albo i dalej. Frajerzy jebani , zresztą sami tak o sobie mówią :)
odnośnik
2 maja 2011, 21:38 / poniedziałek
Konferencja prasowa 10:39 i mina Kafara - coś pięknego !!!
odnośnik
2 maja 2011, 21:46 / poniedziałek
- arka!
- co?!
- YOU KNOW!! :))))
2 maja 2011, 21:52 / poniedziałek
A Vucko śledziom pokazał ucho od śledzia :-)))))
2 maja 2011, 21:53 / poniedziałek
Castrop:
No nie wiem... Naprawdę nie wiem jak czytać tego typu zachwyty...
Osobiście nie mógłbym tam być, choćby z tego względu, że nie zapanowałbym nad sobą. Dlatego mi ten temat opada.
2 maja 2011, 22:30 / poniedziałek
Tak się bawi tak się bawi LECHIA GDAŃSK :D Mówiłem , że było Nas dużo, brawa dla tego co się tak wydarł że było go słychać z tym okrzykiem:) najlepiej było widać, ile Nas było jak śmierdziuchy śpiewały "kto nie skacze ten za Lechią hej hej", a połowa trybuny gosir dalej siedziała spokojnie hehe, jesteśmy Waszym kurwa koszmarem żółto niebieskie pedały ! ciekawe ilu z Nich budziło się w nocy, spoceni z koszmarami hehe
2 maja 2011, 22:45 / poniedziałek
Dla śledzi pocieszeniem jest, że mają jeszcze szanse na wygranie Toyoty. Bo gościu w przerwie w konkursie karnych zaliczył ostatnie pudło.
2 maja 2011, 22:50 / poniedziałek
Wiesz, zazdoszczę Ci. Kurwa, zobaczyć te ryjki lajf,,, No, ale lepiej, że się tam nie ujawniłem...
Pozdro
2 maja 2011, 22:50 / poniedziałek
Ktoś Kafarowi świnię podłożył, i to jaką ;-)))))
3 maja 2011, 00:25 / wtorek
97 min i Poźniak zagrywa z wolnego, jak patrzyłem jak to piłka leci pomyślałem sobie kurwa ale balon, ale tak leciała, leciała, leciała...........Bąk -> Vućko i kurwa szał radości.........mało co knajpy nie roznieśliśmy :D
3 maja 2011, 00:27 / wtorek
Piłka była bramkarza,dziekujemy Moretto :)) Kapsa maczał palce przy obu bramkach dla arki,przy tej bramce Vucko troche sie zrechabilitował bo wziął na siebie paru śledzi którzy zapomnieli o Bąku.Mecz napewno zapamietany na całe zycie:)
3 maja 2011, 00:38 / wtorek
Chyba w życiu tak się nie cieszyłem z remisu, te tępe śledziowe ryje i ich opadnięte kopary BEZCENNE
3 maja 2011, 00:41 / wtorek
Niech te kopary opadniete trzymaja aż do końca sezonu :))
3 maja 2011, 00:57 / wtorek
Wrocilem, na stadionie nie bylem, bo do obory nie wchodze. Po drugiej bramce 20 minut latalem miedzy kuchnia i lazidnka drac sie w nieboglosy. Przyznaje, ze w z88 minucie siadlem w lazience i skrylem twarz w dlonie.
3 maja 2011, 01:07 / wtorek
Einherjer-Chyba każdy w końcówce meczu wrócił z dalekiej podróży :)
3 maja 2011, 01:16 / wtorek
Bynajmniej nie była to podróż PKP, a wręcz TGV bądź też jakimś MIGiem :)))
3 maja 2011, 11:53 / wtorek
ja tak samo nie wierzyłem i jeszcze się śmiałem że Nowak fartem strzelił brame bo źle uderzył i mówiłem że brame to trzeba było wcześniej strzelać a nie w końcówce meczu a tu taki myk i radość przeogromna :) i smutek śledzi bezcenny!
3 maja 2011, 12:10 / wtorek
powiem wam kiedy Nowak strzelił bramke, to wykrzyczeliśmy wszyscy sformuowania typu : " kur.. czemu teraz ? dobra to cisnąc śledziuchów. Jak był ten faul na Zjeglicu , Pozniak podszedł do tej piłki to nikt się nieodzywał chyba wszyscy w głębi duszy wierzyliśmy że stanie się cud. No i stał się cud jak Vucko wpakował tą piłke do siatki to się tak wydarłam skakałam jak bym wygrała milion złotych w totku :) potem tylko się śmiałam i niedowierzałam jak te frajerstwo mogło do czegos takiego doprowadzic, oczywiście z z ogromną satysfakcją dla Lechii ale mi się to nie mieściło w głowie.

Chłopaki z bloku dalej też sie cieszyli, wymienialiśmy chóralne śpiewy , coś pięknego, tego dnia niezapomne do końca życia na serio.
3 maja 2011, 13:09 / wtorek
Jestem ciekaw co by było gdyby strzelili gola na 2-2 w np. 93min a w 97min gola na 2-3. Chciałbym wtedy zobaczyc minę śledzi :)

Mam nadzieje, że w końcu nam się Poźniak rozkręca!
3 maja 2011, 13:46 / wtorek
Kawa to byłby mój wynik, 2 : 3 stawiałem w L.Betonów
3 maja 2011, 13:57 / wtorek
odnośnik

13:15.. bezcenne !
3 maja 2011, 14:02 / wtorek
Zobaczmy to jeszcze raz. Jaka cisza na śledzix arenie.

odnośnik
3 maja 2011, 14:09 / wtorek
Chudy_LG - powiem Ci że powtarzałam ten moment chyba z 20 razy - te miny coś pięknego :)
3 maja 2011, 14:45 / wtorek
2-2 Luka Vuczko (90+7.) Czy to nie rekord najpóźniej strzelonej bramki ? ;-)
A swoją drogą to śledzie mieli ponad 90 min. takiej podjarki jak nigdy w swoim nędznym życiu. Powinni być wdzięczni. Fajne było jeszcze jak na koniec krzyczeli "sędzia chuj" :-D.
3 maja 2011, 14:54 / wtorek
A teraz spróbujcie sobie wyobrazić co tam by się działo gdybyśmy byli w sektorze gości :)
3 maja 2011, 14:59 / wtorek
@trzczy Rekord to chyba miał Brede bramkę z karnego z ŁKS-em dającej nam zwycięstwo chyba w 10 minucie doliczonego czasu gry. Kibice gości wywiesili flagę "Kawaleria Szatana" przez co sędzia nie chciał wznowić meczu. Mając w napadzie Kalkowskiego i Rusinka wtedy głównie zdobywaliśmy punkty poprzez wywalczenie karnego ;]
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.295