Gdańsk: środa, 23 września 2020
FORUM
Podstrony:


Tusk - twardy kibic z młyna (Lechii) ?

strona 1/2

5 maja 2011, 20:22 / czwartek
Teraz chce stadiony zamykać a wcześniej tak się określał . Poczytajcie i obejrzyjcie sobie : odnośnik
5 maja 2011, 20:25 / czwartek
Masakra. usunąć wątek.
5 maja 2011, 21:29 / czwartek
już jest jeden temat do lamentów nad PO więc poco zakładasz nowy ?
6 maja 2011, 02:17 / piątek
Ja bym tego wątka nie usuwał. Parówa od lat pitoli, że był kibicem Lechii. Tomasz Wołek nawet z niego zrobił "chuligana tamtych czasów", takiego ówczesnego twardziela.
Pytałem chłopaków, którzy powinni te jego wyczyny pamiętać z racji wieku i zaangażowania w Lechię w tamtych czasach i jakoś o konDonku jako o kibicu nikt nic nie mówi. "Z"zna go z podwórka, ale zna go jako starszego kolegę blisko mieszkającego, a nie jako kogoś znajomego z trybun.

"M" (on powinien konDonka pamietać z racji wieku i doświadczenia) na jego temat milczy. Nie chce go dyskredytować, bo może go najzwyczajniej nie przyuważył, ale wiadomo, że go na pewno nie pamięta.

A przecież konDonek jest charakterystyczny, bo rudych zawsze było niewielu. Powinien rzucać się w oczy, zwłaszcza, gdy robił coś nietypowego.
6 maja 2011, 13:05 / piątek
rudy pogubił się w tym wszystkim sam, jak potrzebował głosów...to był "kibolem" aby ich głosy zdobyć. teraz po pewnym czasie zapomniał już o tym i znów szuka głosów robiac z siebie już kogoś innego, czyli "anty kibola" w mediach... każdy "mniej kumaty" na własne oczy widzi bynajmniej teraz jak brudna jest polityka i ile warte są te jebane rządowe obietnice i ładne uśmiechy do szkiełka

chociaż te spoleczenstwo jest tak pierdolnięte i zmanipulowane, że pewnie znów go wybiorą na kolejne 4 lata...
6 maja 2011, 13:10 / piątek
6 maja 2011, 13:15 / piątek
będzie wesoło, jak pozamyka wszystkie stadiony a nasz będzie chciał otworzyć :)
7 maja 2011, 15:47 / sobota
Nigdy nie jest za duzo mowienia prawdy od Tusku,Nowaku i reszcie swoloczy.Tusk jest mniej wiecej w moim wieku.Nie widzialem go na wyjazdach(nie pamietam rudego w Poznaniu ,na slynnym przegranym w III lidze z Lechem).Wspominalem juz o tym.Dla wiekszosci to czasy historyczne.O historii jednak trzeba pamioetac.Szkoda tylko ,ze musialem czekac prawie 4 lata na reakcje Polakow w stosunku do Tuska i PO.
7 maja 2011, 22:55 / sobota
wallyhalik
Masz kolegów w Twoim wieku, którzy jeździli na Lechię w tamtych czasach?

Przecież tą "Bydgoszcz i Olsztyn" trzeba, kurwa, dokładnie zbadać. Wołek pitoli, jakim to kozakiem nie był Donek w Bydgoszczy. Ale twierdzi, ze sam tegoż wyczynu nie widział, tylko mu koledzy opowiadali.
"M" z Chełma ryżawego chujka nie pamięta, a to on wówczas był kozakiem.
"Z" jest od ryżego młodszy. Ale mówi, że Śródmieście, czy raczej Siedlce wychowały fajnych chłopaków. A taka menda na 3 maja się uchowała. Jednak jest za junior, aby pamiętać opisywane przez Wołka wyjazdowe "wyczyny" Chyżego Ruja.
7 maja 2011, 23:13 / sobota
dzisiaj na tvn24 wołek znowu nawijał ;-]
m.in. donald "ocalił" Ekipę Biało-Zielonych w Bydgoszczy, którzy zostali otoczeni przez miejscowych w drodze na dworzec ( co prawda nie zdradził jak);
ogólnie pełnił funkcję z innymi kumatymi utrzymywania porządku na trybunach;-]
jak się wyraził - "studził rozpalone głowy"

nie znam tych czasów, ale może ktoś umie to w końcu rzetelnie zweryfikować.
8 maja 2011, 02:25 / niedziela
@1947.Z tymi Siedlcami to racja.Tam przeciez Andrzej Szarmach zaczynal.Mial ponoc kilku braci.Lechia przegapila,zabrali go sledzie ,jak Slabikowi na Lechii 3 bramki strzelil.Gral w Poloni(chyba jeszce Polonia).Po ktoryms meczu pucharowym(chyba zPiastem),strzeli zreszta 5 bramek wyladowal w Gorniku.Reszte chyba wszyscy znaja.pamietam ,ze na Lechii troche z niego sie smiali,ze nos duzy,ze nogi krzywe...To jest czlowiek z Siedlec.Mialem kilku kumpli z Siedlec,gralismy czasami w noge,spotykalismy sie na Lechii.Moje i nasze miejsce zawsze bylo na przeciw trybuny ,po prawej stronie(jak sie patyrzy na trybune.tam umawialismy sie na wyjazdy.Byly bliskie, nawet do Starogardu i Tczewa,ale tez potem do Poznania na Lecha,Olimpie,raz chyba na Polonii Warszawa(pamietam jak starzy kibice Polonii zachwycali sie Puszkarzem).Byl wyjazd na Gdwardie do Warszawy,na Zawisze do Bydgoszczyy(to juz lata 78 chyba).Jestem pare lat starszy od PLEMIELA-KlAMCY.fakt ,ze po lewej byl mlyn,to raczej dla nas malolaty,ale na wyjazdach nie widzialem ich wielu,moze po moim wyjezdzie z Gdanska(1980)za ocean.natomiast z rudym mialem kontakt na Szerokiej w latach 90-tych.Chyba mieli tam biuro KLD.Przywiozlem ze Stanow Suzuki Samuraja.Stanalem na chwile,polecialem cos na Hale kupic.Wracam ,a ryzy nie moze zerdzewialym Polonezem wyjechac,wrzeszczy ,wymachuje lapami i cos mi pkazywal.szykowal sie smiec na wielka polityke juz wtedy.Spokojnie odjechalem.jeszcze jedno,znalem osobiscie "Buniego",stryja Tuska.Znany gdanski artysta ceramik(niestety nie zyje).Mial 6 dzieci,mieszkal na Przerobce,pracowenie mial na Kaletniczej.na prawde nie powiedzial nigdy dobrego slowa o Donku ,Kondonku.Wrecz przeciwnie.Byl w klopotach finasowych(jak kazdy artysta).Opowiadal czasami o rodzinie Tuskow,o ty jak po niemiecku w domu sie mowilo...Nie bede sie rozpisywal( it ak sie rozpisalem).Mieszkalem na Mariackie,Zdzichu byl z Ogarnej,Maki tez.Stary Apek(Apoleiwcz)kolo mojej podstawowki(50-ka na Grobli).Za szczawika jezdzilem 2-ka na trenigi Lechii pilki podawac(Maksymiuk,Sionek,Adamczyk,jeszcze Korynt,Sztuka...)Gralem troche u Korynta w trampkarzach,potem pare lat u Rogocza w juniorach.Matka zakazala treningow i tak sie skoczylo.Ale Lechia zostala w sercu,nawet teraz ,jak to pisze z Michigan ,to sie KURWA wzruszam.A ten wredny Tusk ma czelnosc opowiadac swoje historyjki za pomoca Wolka(padalec , akiedys mu reke w Rauszowej podalem,jak ganial Kwacha).Moze to co napisalem nie jest byt ciekawe,ale tak bylo.Jak mi cos do glowy wejdzie,dopisze.Trzymajcie sie i ogladam jutro(na" Meczykach")nasz Lechie.Wynik chyba nie taki wazny,ale mogliby wygrac,po przyjacielsku.PS sorry za bledy,jak sa.
8 maja 2011, 02:35 / niedziela
ten watek kiedys ( w zeszlym roku, o reakcji kibicow na Tuska na tyrybunach)ja zaczalem.Niestety zapomnialem hasla i zalozylem nowe konto(mam nadzieje ,ze moderator sie nie obrazi).Tamten temat niezle rozgrzal towarzystwo,ale wyszlo ,ze prawda jest jedna.Tusk sie nie zmienia...
8 maja 2011, 11:30 / niedziela
wallyhalik
chciałbym być dobrze zrozumiany. Nie chciałem Ciebie sprawdzać. Choć z uwaga przeczytałem to, co napisałeś. Lubię takie historyjki.

Chodzi mi o dotarcie do chłopaków, którzy mogliby coś o konDonku z tamtych lat powiedzieć. Jak to było z ta Bydgoszczą, o której teraz tak Wołek pieje na lewo i prawo.
Co się działo w Olsztynie.
Kim ryzy na trybunach tak naprawdę był.
Pozdrawiam
8 maja 2011, 15:28 / niedziela
,1947,bylem w Bydgoszczy na meczu,Nie jestem pewien roku.Moze 78?lechia przegrala chyba 1:4.Ogolnie wielki zawod.Byla wtedy sznasa na wejscie do I ligi.Sprobuje sie dowiedziec wiecej.KonDonka nie pamietam,mogl tam byc,ale ja nie kojarze.Chetnie bym go osobiscie sprawdzil.Trzymajcie sie (jak tylko jestem w Gdansku ,zawsze odwiedzam stadion,nawet jak nie ma meczu i jest pusto...)
8 maja 2011, 19:24 / niedziela
lata 70 to nie moje czasy. Zaliczyłem 2 mecze z ojcem jako dziecko (i to starczyło by się zaraził:))

Świadomie uczestniczę w meczach od 83. Więc po ptakach. Z tego co pamiętam, co wyczytałem w publikacjach klub kibica został utworzony by trzymać porządek na trybunach. I tu Wołek muwi prawdę. Wiele na temat aktywności plemiela mógłby powiedzieć pan Waldemar Mroczek ps. "Tangens" odnośnik , autor "Przerwanej dekady" na "Lechia.gda". Z tego co kojarzę też dziełał, jak nie szefował, klubowi kibica. Obecnie dziłacz Floty.
9 maja 2011, 21:02 / poniedziałek
Ja tylko żałuje tego że nie zachował się jakiś filmik z tego jak Donald szalał . Teraz to był by prawdziwy hit :-).
9 maja 2011, 21:26 / poniedziałek
Spokojna Twoja rozczochrana... zapewne niedługo się pojawi... ;)

Co do tematu... za krótki (młody) jestem, żeby pamiętać... ale... każdy jak za gówniarza zaczyna, to zanim się wkręci na dobre nasłucha się od starszych ziomków historii i historyjek... starych i starszych.

Sęk w tym, że za cholerę nie przypominam sobie żadnej z udziałem ryżego cylindrowca ze szlauchem. Z tego co widzę Romek (który trochę tych historyjek sam upublicznił przez lata) również ma tym temacie (naturalne moim zdaniem) braki.

Nawet tęczowa podpizdnica jak się pucowała na maila o swoich "podbrygidowych wyczynach" to nie wspomniała o konDonku ani słowem... nawiasem mówiąc teraz pewnie beknie za to niedopatrzenie.

Obstawiam na to, że jesteśmy świadkami tworzenia legendy... inna sprawa w jaki sposób... pamiętacie "Wściekłe Psy" Tarantino i Tima Rotha przygotowującego historyjkę o psach i "towarze" w kiblu?
12 maja 2011, 13:16 / czwartek
Mariusz Popielarz: Donald Tusk walczył z kibolami gumowym wężem
odnośnik
12 maja 2011, 13:23 / czwartek
wyborcza ? nie czytam
tvn ? nie ogladam
marsylianka ? nie spiewam
12 maja 2011, 15:06 / czwartek
Pindol, który się brata z postkomunistą, nie może być lechistą.
To a prosos arłukowiczów, cimoszewiczów itp.
A apropos węża. Teraz zajarzyłem, na kim wzorował sie Paligłup wymachując gumowym penisem i paradując w koszulce "jestem z SLD"
12 maja 2011, 22:04 / czwartek
Zapewnia, że obecny premier nie był chuliganem. - Wtedy były inne czasy. Nikt się na stadionie nie bił - podkreśla Popielarz. Pamięta tylko jeden groźny incydent z udziałem Donalda Tuska. - Wracaliśmy z wyjazdowego meczu z Zawiszą Bydgoszcz. W drodze na dworzec dopadła nas grupa kibiców gospodarza. Wyglądało to groźnie. Nagle Donald chwycił leżący na trawniku wąż do podlewania o zaczął nim wymachiwać. Nie pamiętam, czy lał wodą, czy tylko machał. Na pewno ostudził zapędy fanów Zawiszy i bezpiecznie dotarliśmy na dworzec - wspomina Popielarz.

--------

skoro nikt się nie bił, to skąd ci kibice Zawiszy pod dworcem i po kiego trzeba było weżem się przed nimi bronić:))??
12 maja 2011, 23:44 / czwartek
Jeszcze lepsze jest to:

"Po meczu zaczęły się zamieszki. Sytuacja była bardzo napięta. Wtedy klub dostał polecenie z Komitetu Wojewódzkiego PZPR, żeby nawiązał współpracę z kibicami. Ówczesny rzecznik Lechii Tomasz Wołek wyciągnął listy, które kibice pisali do klubu. Wybrał najlepszych autorów i założył z nimi pierwszy Klub Kibica. - Donald został wiceprezesem - wspomina Wołek."

Mamy rozumieć, że na polecenie partii towarzysz Wołek wybierał do współpracy najbardziej antykomunistycznych kibiców? Wiadomo raczej według jakiego klucza dobierano "współpracowników"... a "(...) Donald został wiceprezesem (...)". Chyba Popi pierdolnął sobie (i nie tylko) w kolano w tym momencie.
13 maja 2011, 00:39 / piątek
Ja piperniczę, o Marku nie pomyślałem.
Dobra, skontaktuję się z nim na dniach. Może on powie, jak to z tym wężykiem było i ile to Donek awantur zaliczył.
Tylko, że Marek uciekł w dziennikarkę a potem w "twardego" działacza. To lekko wypacza wspomnienia.
14 maja 2011, 14:25 / sobota
18 maja 2011, 16:21 / środa
No i wszystko jasne odnośnik :)
1 czerwca 2011, 10:30 / środa
Tu lepiej już nie można:
odnośnik
1 czerwca 2011, 12:50 / środa
@1947.po czesci komentarzy pod tym artykulem ,widac jak lemingi mysla(czyli nie mysla).Gazeta Polska...bee,tak trzeba mowic ,bo Michnik,WSI24 tak nadaja.A prawda nie wazna.Wracajac do Tuska,wspomonalem ,ze nie widzialem go na tych wyjazdach(na ktorych bylem).Jak mowilem jest roznica 2 lat.Mysmy jezdzili zwyklymi pociagami,nie bylo specjalnej oraganizacji.Powroce jeszcze do stryja Tuska.Znalem osobiscie Bronislawa(Buni),na starowce wszyscy go kumaja(nawet "cynki').Do dzis pamietam ,jak mowil ,ze u Tuskow w domu mowilo sie po niemiecku.Donald na jego pogrzebie(nie bylem osobiscie)stal podobno schowany za drzewami na Srebrzysku.Buni czesto przesiadywal w "Istrze"na Piwnej .Mial chyba 6-ke dzieci ,mieszkal skromnie(na Przerobce),Tusk nie kwapil sie ,aby mu pomoc,a bylo mu na prawde ciezko.Moze jak przyjade do Polski ,to zapuka do mnie ABW za ten wpis,ale "pies to jebal", i rudego oszusta tez..Pozdrawiam
1 czerwca 2011, 17:18 / środa
Witam !!
Ten makaron który sie wypowiada o Tusku w linku co wrzucił 1947 to jest ten sam o którym jest mowa w piosence Pokolenia Lechii Gdansk ?
,,Wnet przeleciał ostrza błysk przez twarz tak makaron przyjał raz''
1 czerwca 2011, 17:40 / środa
Tak Synek ten sam. A ten noz o ile dobrze pamietam z opowiadan starszych Lechistow to przyjal w Lublinie na poczatku 80-tych.
1 czerwca 2011, 17:47 / środa
odnośnik Chyba lubi szmacicho ten sport.Ruchalibyscie ?? Za włosy i jechana z lachonem tak jak trzeba :)
Jak przestane pisac na forum to znaczy,że ABW mnie pochwyciło :(
1 czerwca 2011, 17:51 / środa
Z tego co pamiętam to Makaron (przez duże "M", Młody Mourinho*) opowiadał o latach siedemdziesiątych. W połowie lat osiemdziesiątych, gdy się poznaliśmy, blizna była już trudno dostrzegalna.

* duże z dwóch powodów. Wyraz szacunku - to po pierwsze, a zasady polskiej pisowni - to po drugie.
Szanuj innych, szanuj też nasz polski język.
1 czerwca 2011, 18:07 / środa
siemanko 1947- Sory za małą litere,literówka,szanuje naszą starą gwardie to oni tworzyli wielka Lechie !
Einherjer-Też mi sie obiło o uszy,że z tym przyjęciem raza to chodzi o mecz w Lublinie,wtedy co kozojebcy spili winami naszych chłopaków a pózniej wpierdolili.Opowiadał mi kiedyś kumpla ojciec o tej akcji,mówił,że to był najwiekszy wpierdol jaki dostał w zyciu.Ciekawe czy któs z tego forum pamieta te czasy.
Pozdrawiam
1 czerwca 2011, 18:32 / środa
No ja zaczalem na Lechie latac pod koniec 80-tych wiec wiem tyle o wczesniejszych latach, co sie nasluchalem za malolata jak mialem tyle szczescia, ze moglem na frytownicy w przedziale ze starymi jechac.

Ale ta akcja z poczestunkiem alko i wpierdol to nie wiem czy sie gosciowi nie pomylilo z Mielcem. A moze to mi sie juz pierdoli wszystko :).
1 czerwca 2011, 18:52 / środa
Pierwszym prezydentem KK w 1975r był Jurek ;Korzeń; Korzeniewski
1 czerwca 2011, 19:49 / środa
young The Special One-możesz wypowiadać się na temat Tuska w każdy znany Tobie sposób ale jak już wypowiadasz się na temat kobiety szanuj się ze słowami bo wychodzi c Ciebie zwykłe buractwo którego jest pewnie w Twojej marnej osobie więcej niż naturalnej masy mięśniowej.Takimi wpisami pokazujesz jakie w Tobie siedzi frajerstwo.
I podejrzewam,że jeśli znikniesz z tego forum to nie za sprawą ABW,za tą absencją będą się kryły służby z mojego rodzinnego Starogardu i panowie w białych kitlach.
1 czerwca 2011, 22:37 / środa
incognito- krótko żeby nie rozmywac tematu.Kobiet nie obrażam tylko lachony.Swoimi znajomosciami z róznymi służbami w Starogardzie juz sie chwaliłeś tutaj wczesniej.
Bez odbioru !!
2 czerwca 2011, 19:49 / czwartek
A może jednak trochę rozmyjemy?

Myślisz,że to forum jakiegoś śledziowa czy innego klubu bez honoru?

Uważasz,że możesz jechać po kobiecie nazywając ją szmatą,"lachonem"(co to kurwa w ogóle znaczy?)bez podania jakiejś przyczyny Twojej opinii?Czekasz na brawa za to jaki jesteś zajebisty?Masz naprawde szczęście,że istnieje internet i życie w wirtualnym świecie bo w niektórych środowiskach(może Tobie nie znanych?)za takie słowa wyłapał byś na morde.No chyba,że masz powody bo znasz ową dziewczynę.Jednak podejrzewam,że znasz ją równie dobrze co ja przepis na sok z Gumijagód.

Mam nadzieje,że to przez to machanie sztangą reszta tego co zostało Ci w głowie się zapowietrzyła i nadajesz jak popierdolony?Nie wyobrażam sobie,że jesteś taki z natury.Zrób sobie przerwe pomiędzy treningiem a waleniem konia i wyjdź w to piękne miasto w którym przyszło Ci mieszkać i znajdź sobie fajną panienke to może coś z Ciebie będzie.
2 czerwca 2011, 23:17 / czwartek
O kurwa człowieku skąd ty sie urwałeś ... ze szkólki niedzielnej ?? Widze ,że jesteś jakimś cudownym połączeniem ojca rydzyka i Clinta Eastwooda :) W jakim środowisku za nazwanie lachona lachonem mógłbym wyłapać ? Od jej pizdowatych kolegów dla których liczy sie żeby se co tydzień zmienic fryzurke i kupic nowe gejowskie ciuchy ?? moze od Donalda bym wyłapał wężem :))
Dobra nie odpisuj już lepiej strażniku moralności
3 czerwca 2011, 07:24 / piątek
No nie ! On znowu obraża ! Tym razem kolegów lachona nazwał pizdowatymi ! No jak tak można ? Panie , panie nie obrażaj pan , dobre ?
5 czerwca 2011, 03:47 / niedziela
Kubus wojewodzki ostatnio wspominal jak to z Kasia Tusk kontakty utrzymuje.Ten pdstarzaly idol mlodziezowki PO stara sie jak moze...dogodzic ryzemu.Jebac,karac,nie wyrozniac!
5 czerwca 2011, 15:49 / niedziela
młody murinho nie dość, że debil z Ciebie to jeszcze prostak. Weź trochę wyluzuj bo nadajesz jak pojebany i wszystkich obrażasz. A jak dalej masz zamiar zgrywać takiego cwaniaczka to po prostu wypierdalaj.
Bez odbioru.
6 czerwca 2011, 20:35 / poniedziałek
....nadajesz jak pojebany i wszystkich obrażasz.
----------------

mnie nie obraził, przeciwnie. Więc pisząc "wszystkich" albo kłamiesz albo jesteś ignorantem. Poza tym nikt ci nie karze go czytać:))
7 czerwca 2011, 15:15 / wtorek
Witam !!
Bub -jakich wszystkich ja obrażam ? jakbys ogarnął temat to byś zobaczył,że Clint mnie obraził w dwóch postach,tak samo jak ty
13 czerwca 2011, 00:17 / poniedziałek
Ciekawe czy sa jakies informacje na temat dziadka Tuska ? W jakich bitwach walczył,odznaczenia jesli jakieś były.Jaki był z niego żołnierz czy dobrze sie bił ?Bo trzeba przyznać że jednak wehrmacht to było prawdziwe wojsko,najpotężniejsze w historii i dużo z naszych tam walczyło.
13 czerwca 2011, 08:31 / poniedziałek
Czy ty Młody masz choć blade pojęcie, jak wyglądał pobór do wojska?
ZERO DYSKUSJI. Nawet do LWP.
13 czerwca 2011, 12:04 / poniedziałek
Siema Krzyś -Jeśli chodzi o pobór do LWP to zależy jakie lata.A co do poboru do Wehrmachtu to wyboru nie było,nawet do 500.000 tysiecy Polakow było w tej armii głownie Pomorze,Slask i Wielkopolska,stary Tuskaszenko tez :)Tylko ciekawe czemu wnuczek tak sie wstydzi swojego dziadka.Ciekaw jestem gdzie walczył jego dziadzia i czy otrzymal jakieś odznaczenia.Tuskaszenko Donald pewnie zna jego historie,ale sie wstydzi
odnośnik
14 czerwca 2011, 00:38 / wtorek
za to do Waffen SS nie było poboru, polecam wspomnienia frontowe szwedzkiego ochotnika Thorolfa Hillblada z 11 dywizji grenadierów pancernych Waffen SS "Norland" pod tytułem "Zmierzch bogów" wydane przez Bellonę. trochę na jedno kopyto, poodbne do wspomnień innych ss-manów, jest kilka smaczków, polecam.
14 czerwca 2011, 21:40 / wtorek
nie Norland a Nordland.
apropos wspomnień innych - Leon Degrelle.
15 czerwca 2011, 08:50 / środa
To że były przymusowe wcielenia to wehrmachtu to jest oczywiste, natomiast narodowe podziemie zbrojne potrafiło dzieki temu zakładać siatki wywiadowcze w armii wroga i wykorzystywać pozyskane informacje. Zamiast sie fascynować jakimiś nordlandami to polecam lekturę o wywiadzie Związku Jaszczurczego - Ekspozyturze Zachód. A co do Tuskowatego to nie zostało wykluczone że był zwykłym ochotnikiem.
15 czerwca 2011, 22:21 / środa
Boldi, bylo jak bylo, jest takie powiedzenie- jesli twoj dziadek cale zycie budowal studnie to nikt o nim pamietac nie bedzie, jesli zas chocby do jednej nasral to wypominac beda to na 5 pokolen do przodu. Tusk moim ulubiencem nie byl nim sie dowiedzialem gdzie byl jego dziadek, choc generalnie mam w to wyjebane.
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.014