Gdańsk: wtorek, 23 maja 2017
Lechia Gdańsk - serwis lechia.gda.pl
FORUM
Podstrony:


Frekwencja na meczach Lechii

strona 2/60

5 listopada 2011, 21:20 / sobota
Jak spadnie poniżej 12 tysi to proponuję wrócić na Traugutta. To wystarczy na komplet na T29 ;]
6 listopada 2011, 04:37 / niedziela
Niestety, w Gdańsku obserwujemy najszybszy proces "wracania" do frekwencji sprzed oddania nowego stadionu.
Najwolniej ten proces przebiega w Kielcach. Tam z widowni rzędu 3000 widzów nowy stadion zaczęło odwiedzać kilkanaście tysięcy widzów.
Obecnie jest to widownia rzędu 6-8 tysięcy. Ponieważ stadion ma już ponad cztery lata można śmiało powiedzieć, że dzięki nowemu obiektowi frekwencje wzrosły.
Inaczej jest w Lubinie. Tam obecnie, po dwóch latach oddania nowego obiektu ilość widzów wraca do ilości wyjściowej (około 4 tysięcy).
Na pewno, przynajmniej na razie widoczny jest frekwencyjny postęp na nowym stadionie w Gdyni i - przede wszystkim w Krakowie na Cracovii. Bo tam startowano z pułapu 2-3 tysiące widzów, a chodzi ich regularnie około 9 tysięcy ludzi (nie sugerować się dzisiejszymi derbami - te z poprzedniego sezonu z uwagi na brak fanów Wisły wcale nie zapełniły stadionu).
Na Wiśle, niestety, wzrost frekwencji już minął i nowy stadion nie wykorzystuje swojego potencjału.
Ciekawym zjawiskiem jest stadion Legii. Ten wcale nie był taki pełny "startując", ale w miarę upływu czasu frekwencja na nim rośnie. Mimo wysokich cen biletów.
Na innych obiektach jest jednak inaczej. W Poznaniu obecnie tylko mecze z medialnymi rywalami ściągają większe tłumy.
Jak będzie we Wrocławiu po komplecie na meczu z Lechią - wszyscy jesteśmy ciekawi. Inauguracja nowego obiektu w Gliwicach ściągnęła 9,5 tysiąca widzów na meczu II ligi.

Generalnie - nowe stadiony to niemal pewnik, że trochę nowych ludzi zaczyna przychodzić na mecze. Nawet w mniejszych miejscowościach, nawet gdy drużyna gra w niskiej klasie rozgrywkowej.
Tu taki namacalny dowód, że ciekawy mecz + nowy obiekt tworzą nową jakość (patrz zdjęcia):
odnośnik
Pozostaje pytanie ilu z tych świeżaków zostanie na dłużej? W każdym mieście proporcje są nieco inne. Przykre, że właśnie w Gdańsku ten % jest nie najwyższy.
Powód? Dwa znam. Fatalny dojazd do stadionu i niemal kompletny brak marketingu.
6 listopada 2011, 08:26 / niedziela
1947 - nie wiem czy to przedruk czy Twój autorski tekst ale nie zgadzam sie z paroma rzeczami. Nie wiem gdzie widac postep we frekwencji w Gdyni, własnie tam był najszybszy powrót do wczesniejszych frekwencji. Mecz otwarcia 14 tys, pierwszy mecz ligowy z Wisłą i chyba 11-12 tys, potem tylko w meczu z Lechem mieli dwucyfrowy wynik. Reszta to coraz gorsza frekwencja. Niedawno mieli 3900, przy atrakcyjniejszym rywalu dochodzą do 6 tys. O ile pamietam to tyle śledziuchów chodziło wczesniej, wiec po pół roku mieli juz wszystko w normie.

U nas spadek jest spowodowany słabym dojazdem, brakiem marketingu, ale tez tym co serwuje nam Kuchar z Kafarem.

ChudyLG - niestety miałem racje i twoje rachunki były błedne. Nie licz miejsc wolnych a tylko te realnie zajete, to wyjdą ci dobre wyniki.

TYLKO LECHIA!
6 listopada 2011, 08:27 / niedziela
Z marketingiem się zgodzę, ale argument o lokalizacji nietrafiony. W czym umiejscowienie PGE jest gorsze od T29? Myślisz, że gdyby stadion był przy obwodnicy to przychodziłoby z automatu kilka tysięcy więcej? Wątpię...
6 listopada 2011, 08:54 / niedziela
Jak to nietrafiony? Jak dla mnie właśnie MEGA trafiony. Przecież to oczywiste - na T29 można dojechać chyba więcej niż połową tramwajów jeżdżących po Gdańsku; o dużej ilości autobusów nie wspominając - to raz.

Dwa - stary stadion mieści się tuż przy Alei Grunwaldzkiej, która - można powiedzieć - jest głównym szlakiem prowadzącym przez centrum i Wrzeszcz.

Trzy - dojście do stadionu. Od strony Wrzeszcza - najkrótsza droga wiedzie przez tory i... trzciny. Sam powiedz czy przystoi by do jednego z najładniejszych stadionów w Europie były takie "udogodnienia komunikacyjne".
6 listopada 2011, 09:02 / niedziela
Też uważam, że od strony komunikacyjnej PGE Arena jest gorsza od T29. Najlepsze dojście od strony Zaspy, Wrzeszcza i Przymorza wiedzie przez stację Zaspa Towarowa.
Powrót do węzła Kliniczna odbywa się chodnikiem szerokości 2m + 2m ścieżki rowerowej. Przy wczorajszej frekwencji zbliżonej do tej z T29 jeszcze jakoś się szło, ale po meczu z Amiką (25 tys) już bardziej się stało niż posuwało do przodu. A co by było dopiero przy wypełnionych trybunach?

Jednak podstawowej przyczyny marnej frekwencji na PGE upatrywałbym w postawie i wynikach kopaczy. Śląsk punktuje, to na otwarciu mieli komplet i to bez jakiegoś wielkiego marketingu i w dodatku z fatalnie zorganizowaną sprzedażą biletów.
6 listopada 2011, 10:32 / niedziela
Dokładnie to chciałem napisać, o frekwencji decyduje tylko i wyłącznie jakość gry, lokalizacja nie ma żadnego znaczenia. Lechia grałaby w Sobieszewie i gdyby była liderem, to byłoby 30000 ludzi lekko na meczach.
6 listopada 2011, 13:14 / niedziela
Cyngus x-1
Niestety, z Arką wcale nie jest tak źle, jak mogłoby się wydawać. Po pierwsze, porównanie frekwencji trzeba zacząć od "końca starego stadionu", ale nie od przedostatniego spotkania z Lechią, lecz wcześniejszych.
Po drugie, co jest bardzo istotne. Arka właśnie spadła. To ZAWSZE wiąże się ze spadkiem zainteresowania. A w swojej lidze ma na razie najwyższą frekwencję, wyższą niż Zawisza, choć początek rozgrywek zapowiadał śledziom katastrofę ze strony sportowej.
PS tekst jak najbardziej autorski. Gdyby było inaczej - podparłbym się źródłem. Akurat frekwencje to mój konik, choć znam w tej materii wielu lepszych, a pewien koleżka bije mnie w tej wiedzy o kilka długości.

Matti
Niestety, lokalizacja i łatwość dojazdu ma istotny wpływ na frekwencje. Jeśli chce Ci się poszperać, to zrób zestaw ilości widzów w Turynie na Stadionie Alpejskim, który przekładając na gdańskie warunki - jest wybudowany za Pruszczem Gdańskim. Zwłaszcza w meczach Juventusu w europejskich pucharach. Nie przypadkiem woleli grać "u siebie" w Palermo na przykład.
Doskonałym przykładem potwierdzającym zasadę "mam blisko - będę na meczu" są wyjazdy. Ile osób pojedzie do Bydgoszczy, a ile do Bialska-Białej?
Oczywiście wyjazd wyjazdem, ale mecze u siebie różnią się w tej kwestii jedynie skalą zjawiska.
Jakość gry, a w zasadzie jej wyniki, to jest istotny element. Lecz nie jedyny. Ponadto to co w Gdańsku byłoby czymś fantastycznym (gra o wejście na podium, dającą w perspektywie europejskie puchary), to dla Wisły jest klęska.
6 listopada 2011, 13:37 / niedziela
Nie wiem jaką obecnie średnią meczowa mają śledzie ale chyba cos ok 5 tys, jesli na starym stadionie Bałtyku mieli coś ok 4,5 tys. to nie ma co porównywać ich z LECHIĄ.
Po prostu inny kaliber. Głównie chodziło mi o teze ze w Gdańsku notuje sie najwiekszy spadek czy inaczej najszybszy powrót do frekwencji z T29.
Nie zgadzam sie z nią, a przynajmniej uważam za zbyt wczesną. Poki co wczorajszy mecz z najgorszą frekwencją w tym sezonie miał i tak 100% wiecej widzów niż średnia w zeszłym sezonie. Nie jestem pewien ale mamy chyba najwyższą średnią w Polsce, co nie znaczy ze nie moze być lepiej, i nie znaczy ze marketing w Lechii to żenada porównywalna do fachowosci Kafara.

TYLKO LECHIA!
6 listopada 2011, 14:10 / niedziela
1947: wszystko ok, ale przyznasz rację, że wystarczyłaby zajebista gra Lechii by na każdym meczu było 30000 i naprawdę stadion mógłby być w Pruszczu :-) ?
6 listopada 2011, 14:35 / niedziela
Matti - lokalizacja ma znaczenie i to bardzo duże. A z drugiej strony, nawet najlepsza lokalizacja nie przyciągnie kompletu (w dłuższej perspektywie niż 2-3 spotkania) przy beznadziejnej postawie piłkarzy. To sieć naczyń połączonych.

Co do porównania T29 do PGE pod względem położenia i skomunikowania to T29 dystansuje bursztynka na kilometry.

Sumując wszystkie plusy i minusy naszego nowego stadionu sądzę, że gdyby Lechia w tym sezonie osiągała wyniki np. Śląska, frekwencja na każdym z dotychczasowych spotkań nie zeszła by poniżej 25 tysięcy. Już nawet nie chce myśleć jak była by frekwencja, gdyby sumując wszystkie obecne zmartwienia i sytuację Lechii, gralibyśmy obecnie na T29... obstawiam że byłby dramat i najgorsza średnia od lat.
6 listopada 2011, 15:44 / niedziela
Matti nie pierdziel, że komunikacja nie ma znaczenia. Ma i to ogromne. Jak już kiedyś pisałem mam kilku znajomych, którzy na Traugutta chodzili prawie regularnie, a do Letniewa poza Amicą i meczem otwarcia nie jeżdzą, bo "dojazd chujowy". Wydaje mi się, że takich ludzi może być jednak więcej.

Generalnie rzecz biorąc jeżeli nie mieszkasz w Letniewie, Nowym Porcie, na Zielonym Trójkącie, czy w okolicach Kochanowskiego to masz lipę jeśli chodzi o dojazd. Ze względu na zamknięta Uczniowską, masz do wyboru zakorkowana Marynarki Polskiej i nic więcej - jeśli wybierzesz auto. Tramwajem nie dojedziesz, więc musisz albo zasuwać z buta do Nowego Portu na 148, albo do Klinicznej na SKM, czy inne środki komunikacji. Jak ktoś lubi spacery to okey, gorzej kiedy się komuś śpieszy.

Ja Ci osobiście z mojego przykładu powiem, że na T29 dojazd zajmował mi 20 minut. Wczoraj na PGE jechałem i szedłem 40 minut. Dwa razy dłużej.

A sukcesy sportowe to druga strona medalu, także mają wpływ na frekwencję wiadomo, ale marginalizowanie dojazdu jest głupotą. U nas niestety słaby dojazd + fatalna gra + niepoważne podejscie klubu do kibiców = i tak świetna frekwencja, która mimo wszystko z meczu na mecz spada.
6 listopada 2011, 15:57 / niedziela
Najlepsze porównanie frekwencji będziemy mieli ze Śląskiem Wrocław. Obie drużyny mają nowe stadiony. My - drużyna walcząca o utrzymanie, oni - o Mistrza Polski. Jestem 100% pewny, że u nich w każdym meczu będzie wyższa frekwencja.
6 listopada 2011, 17:36 / niedziela
Matti - jeszcze taki przykład z początku tego sezonu - po 3 kolejkach Kuchenkorz był liderem a eksperci wprost piali z zachwytu nad ich grą. W 4 kolejce musieli rozegrać w roli gospodarza mecz z Ruchem we Wronkach. Według 90minut.pl widzów : 2832. Tymczasem pojemność tego kameralnego stadioniku to : 5296 (stadiony.net). Ledwo przekroczyli połowę! Przecież nawet sam ich młyn ma pewnie więcej miejsc.

Były i wyniki i głód obejrzenia swojej drużyny bo 3 pierwsze mecze rozegrali na wyjazdach. Więc co innego mogło przeszkodzić w zapełnieniu tego kurnika jak nie jego umiejscowienie?
6 listopada 2011, 20:23 / niedziela
Dobra dobra, przekonaliście mnie :-) Aczkolwiek istotne było zdanie 1947 chyba (?), że u nas w innych kategoriach postrzega się sukces niż np. u Wisły. Jakość gry na pewno ma istotny wpływ, z drugiej strony zdania typu: że taki chujowy dojazd trochę to dla mnie marudzenie, bo jak ktoś chce iść na mecz to przyjdzie, a złej baletnicy...
6 listopada 2011, 21:22 / niedziela
Także uważam, że tragicznie wygląda sprawa pod względem dotarcia do PGE Areny. Na T29 dużo sprawniej można było dotrzeć. Miejsca parkingowe też wypadają lepiej dla T29 niż praktycznie tylko płatne na PGE. Także jest dużo gorzej i poziom sportowy tylko bardzo szybki powoduje spadek frekwencji. Obstawiam, że na ostatnie mecze tego sezonu szczególnie te już w grudniu jak przyjdą mrozy to frekwencja jest mocniej spadnie poniżej 10 tysięcy, bo wiele osób nie będzie miała ochoty na mroźne spacery.
6 listopada 2011, 23:24 / niedziela
A mi tam pasuje lokalizacja. Z Moreny busem do Wrzeszcza, piwko w monopolu na rogu, spacer do Hells pubu, piwko, kolejne na drogę i wszyscy szczęśliwi :)
7 listopada 2011, 00:01 / poniedziałek
Cyngus x-1
Oczywiście, masz rację Arka i Lechia to inny kaliber. Z innym potencjałem. Lecz uwierz, że Arka jest sporym zaskoczeniem. Osobiście twierdziłem, że będą mieć około 3 tysięcy ludzi na trybunach, a przy takich rezultatach, jakie zaliczyli na początku sezonu stawiałbym "dwójkę". Tymczasem jest jak mówisz - średnia oscyluje wokół 5 000 widzów, na meczu z Zawiszą dobrze ponad 6 tysięcy. A pamiętaj o tzw. "uderzeniu medialnym" poszczególnych lig. To dwa, zupełnie inne światy. Z perspektywy mieszkańca Gdańska mającego swoją drużynę w najwyższej klasie rozgrywkowej jest to niewidoczne, ale już sam pewnie dostrzegasz nierówne traktowanie przez media Lechii i Legii. Widoczne to było zwłaszcza w poprzednim sezonie. Nie było ważne, że Lechia wygrała na Łazienkowskiej 3-0, lecz było istotne, że Legia wtopiła 0-3.
Tak samo jest z grającą o klasę wyżej Lechią w stosunku do Arki.
Myślę, że wychwycisz podany wyżej niuans.
Oczywiście, masz rację, że na ostateczne wnioski jest jeszcze zbyt wcześnie. Jednak krzywa wykreślająca frekwencję spada drastycznie. Na pewno rezultaty jej w tym "pomagają", ale powód do przemyśleń dla marketingowców już jest.

Matti
Załapałeś, dzięki. Jasne, że dla stałych kibiców te dodatkowe trudności to pryszczyk, lecz frekwencję nabijają właśnie ci, którym przeszkadza byle pierdoła.

M.M
Masz rację, porównywanie Gdańska i Wrocławia jest jak najbardziej uprawnione. Jest jednak kilka różnic. Śląsk jest na fali wznoszącej (sportowo), Lechia wyraźnie dołuje. To odzwierciedla tabela, a fakt ten będzie miał niebagatelne przełożenie na frekwencję w obu miastach.
Śląsk w tym roku u siebie zagra tylko jeden mecz. Z Wisłą. Przy tym, że WKS jest liderem, jeśli nie dadzą dupy z rozprowadzaniem biletów, znów się może zakręcić koło kompletu. Lechia ma do rozegrania jeszcze trzy mecze u siebie. Ruch, Groclin i Jagiellonia - to średniaki sportowo, a Groclin kibicowsko jest ekipą śmieszną (choć akurat na mecz w Gdańsku się wybierają). Te trzy pojedynki zostaną rozegrane w ciągu zaledwie dwóch tygodni. Mecz z Ruchem wyznaczono na poniedziałek... Niestety, nie widzę tu żadnego elementu, który mógłby znacząco i to pozytywnie wpłynąć na ilość chętnych do bycia na tych spotkaniach. Co najwyżej ilość turystów stadionowych z Białegostoku może tę sytuację w jakiś sposób poprawić, ale to kwestia co najwyżej dodatkowych 1 000 osób + 1 000, który przyjdzie "bo Jaga przyjeżdża dwoma specjalami".
Szansą mogłoby być to, że Lechia zaliczy powtórkę z ubiegłorocznej Łazienkowskiej, ale pod okiem Kafarskiego jakoś na to bym nie liczył specjalnie.
Jeśli na dodatek nastąpi jakieś załamanie pogody (nie licz aż tak bardzo na dach, owszem, wielu pomoże podjąć decyzję na "tak", ale wielu w takich przypadkach zrezygnuje z pójścia na stadion...
7 listopada 2011, 22:39 / poniedziałek
Zgadzam się z 1947, że prawdziwych kibiców nic nie powstrzyma przed dotarciem na stadion, nawet jeśli wokół byłaby fosa, natomiast frekwencję robią ci, którzy przychodzą spoza nas.

A tutaj zwykłym ludziom rzuca się kłody pod nogi. Jak tak starałem się pomyśleć o plusach, które w jakiejś drobnej części mogłyby mi osłodzić utratę meczów przy T29, to pomyślałem: nowy stadion, nie będzie problemu z dojazdem i zaparkowaniem. I co? Okazuje się, że łatwiej i szybciej było znaleźć miejsce na jednym z absolutnie do tego nieprzystosowanych podwórek kamienic przy Traugutta czy wcisnąć auto gdzieś w okolice i dojść na stadion, niż zaparkować i trafić na trybunę przy nowym stadionie - przecież to kuriozum! Kto to projektował? Przecież stadion nie powstał w miesiąc, więc był czas na pomyślenie nad tym.

I myślę tu nie tylko o tych, którym nie chce się iść "bo taki kawał a zimno", ale też o kibicach starszej daty, o niepełnosprawnych nie wspominając. Dla nich przedostanie się z najbliższego środka lokomocji komunikacji miejskiej na stadion i z powrotem, to wyczyn - nie dziwne, że wielu z nich woli zostać w domu, zwłaszcza że dzisiaj każdy mecz Lechii można obejrzeć w tv (a cena za dwa bilety nie różni się dużo od abonamentu na C+).
7 listopada 2011, 22:56 / poniedziałek
Ja tylko dodam od siebie apropo komunikacji przy naszym nowym stadionie, że poprostu trzeba jakoś przeboleć te pół roku i poczekać aż się skończy większość inwestycji, remontów itp. Już o tunelu który za pare lat będzie nie wspomne.
I jeszcze jedno parking przy PGE to w tej chwili porażka ! Już nie mówiąc o pobieraniu opłat za parkowanie w dni w których meczu nie ma.
A w tej chwili samochód zostawiam w domu a 10 zł wole wydać na piwo. Tym bardziej, że tej kopaniny na trzeźwo nie da się oglądać.
21 listopada 2011, 16:32 / poniedziałek
No to teraz ciekawa jaka będzie frekwencja na meczu z Ruchem. 10 tys. ?
21 listopada 2011, 16:56 / poniedziałek
Ja stawiam ze nie wiecej niz 10 tys.

Ciekawe czy Marcin tez bedzie mial przykaz od Prezesa/Dyrektora Lechia Operator na pochwalenie sie frekwencja???
21 listopada 2011, 18:27 / poniedziałek
Jeżeli frekwencja będzie poniżej 10 tysięcy przy 1800 widzach ruchu to dopiero będzie hujnia...
22 listopada 2011, 23:37 / wtorek
Ale mam dziką/ gorzką satysfakcję. Na zasadzie "a nie mówiłem".

Już pokazuję winnego. Pewnie nie tylko on, ale swoje paluchy w tym maczał. I to maczał głęboko.

Paweł Żelem.

Pryszczaty niektórych omamił na samym początku. Szybko otrzeźwiano, ale pamiętajcie: to, czego on się tknie, natychmiast MUSI jebnąć.
23 listopada 2011, 10:50 / środa
Frekwencja jest taka jak poziom zarządzania klubem, przewyższa natomiast poziom gry piłkarzy w tym sezonie. Wszystko na temat.
23 listopada 2011, 11:38 / środa
napewno trzeba bedzie wrócic do tematu cen biletów na mecze. Ślask jest liderem, a bilety zaczynają sie od 16 zł..

My jestesmy punkt nad strefą spadkową, wiec i ceny biletów powinny byc adekwatne, i frekwencja nie była by zła.

nie wiem tylko, jak miało by sie to tyczyc do karnetowców
23 listopada 2011, 14:04 / środa
Zamiast voucherów z Bełchatowem, właśnie teraz powinny zostać wprowadzone.
23 listopada 2011, 18:00 / środa
Vouchery teraz nie pomogą - za zimno na podziwianie stadionu.

Nie mogę teraz znaleźć, ale w pewnym artykule napisane było, że organizacja meczu na Arenie nie będzie się opłacać, jeśli frekwencja spadnie poniżej +/- 16 tysięcy. Już niedługo...

Przy obniżce cen biletów próg frekwencji gwarantujący opłacalność podskoczy o ładnych kilka tysięcy, więc o stałej obniżce (nawet w obliczu aktualnej dyspozycji naszych kopaczy) można raczej zapomnieć, bo ludzi, którzy dzięki temu zaczną regularnie przychodzić na mecze będzie nikły odsetek, a co za tym idzie długofalowy zysk dla klubu będzie żaden. Poza tym mniej ludzi na stadionie to mniejszy koszt zabezpieczenia, sprzątania itp. Pieniędzy z biletów w kasie tyle samo, a zysk większy.
23 listopada 2011, 19:22 / środa
potwierdzam,
próg opłacalności to 16k.
Niestety nieraealne przy tym co gra Lechia w tym sezonie...
24 listopada 2011, 19:12 / czwartek
wszyscy po bilety ! macie juz nie duzo czasu - mecz w poniedziałek !!

kto chce zobaczyc bramke strzeloną przez nasza druzyne ? po bilety !!

kto chce zobaczyc jak dawid z zienczykiem wymieniaja sie koszulkami po meczu ? po bilety !!

TYLKO ZWYCIESTWO !!! jak nie to załatwiac zezwolenie i wracamy na T29 !!!
do czasu kiedy nie zaczna grac
25 listopada 2011, 10:45 / piątek
Chcecie polżyć, pogwizdać, powkurwiać się, zestresować, zniesmaczyć, nie pomóc Kucharowi w sprzedaży klubu, zarządowi w zarządzaniu, zrazić się do reszty - po bilety!!!
25 listopada 2011, 11:41 / piątek
Brawo smutny, świetny wpis! Ty lamusie zostań w domu, nie wkurwiaj się, nie lżyj, nie stresuj, nie pomagaj, ciesz się pomidorową od starej a od Lechii odpierdol się na wieki!
25 listopada 2011, 12:34 / piątek
10 tysięcy na 28 listopada
25 listopada 2011, 13:10 / piątek
Smutny, zrozum, że są ludzie, którzy zawsze przyjdą. I to jest właśnie Lechia. Można się wkurwiać, można być zawiedzionym poziomem gry, można protestować przeciwko władzom Klubu. Ale być trzeba.
25 listopada 2011, 14:17 / piątek
hehe "to jest właśnie Lechia". Na Bełchatów też przychodzi 200 fanatyków i "to jest właśnie Bełchatów". Wielu z Was zbyt emocjonalnie podchodzi do tego tematu. Być może niedługo zrozumiecie, że na Lechię chodzi się zawsze owszem, ale jak trzeba pierdolnąć w stół to stadion musi być pusty. Zero. Bo wszystkie Wasze i moje gorzkie żale można sobie tyłek podetrzeć. Zamiast wyjaśnić od razu o co caman to to, co się teraz wyrabia przypomina powolną agonię.
Przykład: mecz Reprezentacji w Poznaniu. A jeszcze pamiętam jak niedawno tylu tu krzyczało, żeby siedzieć w domu i na mecz z Niemcami nie iść bo protest. Wtedy kiedy trzeba dać czadu i pokazać, że jest poważny problem to udajecie lojalnych, a wtedy kiedy trzeba dopingu to siedzicie w domach.
25 listopada 2011, 14:20 / piątek
Co do ostatniego zdania o "siedzeniu w domach", mam na myśli mecz z amicą w Gdańsku na koniec zeszłego sezonu. Krótko mówiąc bracia kochani pierdolicie jak potłuczeni.
25 listopada 2011, 14:37 / piątek
Miłego oglądania na Eurosporcie 2.
25 listopada 2011, 15:59 / piątek
Miłego oglądania na Eurosporcie 2.
25 listopada 2011, 16:03 / piątek
Miłego oglądania na Eurosporcie 2.
25 listopada 2011, 16:12 / piątek
Miłego oglądania na Eurosporcie 2.
25 listopada 2011, 16:46 / piątek
smutny weź sznur i powieś sie a od naszej Lechii odpierdol sie!

wszyscy na LECHIE!
25 listopada 2011, 17:01 / piątek
Przepraszam ze wyłamię sie z formuły ostatnich wpisów, psując trochę moc ich przesłania, ale mam kilka zdań dla Smutnego.

Rozumiem ze przytaczając nam mecz reprezentacji PZPNu z Niemcami, wyrazasz żal ze negowalismy (ci co olali Late) zachowanie wielu (być moze i twoje) co do kupowania biletów na ten mecz.
Zapewne zauważyłeś takze jaki skutek to odniosło (liczba widzów).
Teraz próbujesz forsowac jakąś chora wizję ignorowania Lechii.
Aha! Jeszcze jedna różnica- dla mnie reprezentacja PZPNu a LECHIA to zupełnie inny poziom emocji.
Jak myslisz z czego bede sie bardziej cieszył z wygranych LECHII czy kadry Smudy?
Co bym wybrał: sukces Lechii (np. utrzymanie w tym sezonie- smutne ale to też bedzie sukces) czy wygraną na EURO 2012??
Dla mnie liczy sie TYLKO LECHIA a reprezentacja to taka dodatkowa atrakcja jak gra dziewczyn z Atomu Trefl Sopot. No dobra! ale to troche nie na temat.

Według mnie nie ma szans na akcje pusty stadion, a na pewno nie poprawi sytuacji klubu. Lepszą i skuteczniejszą (wg mnie) jest demonstrowanie tego na trybunach, w formie transów, a takze oficjalnego stanowiska LP wyrażającego niezadowolenia z sytuacji w klubie.

ps. Miłego ogladania na Eurosporcie 2

TYLKO LECHIA!
25 listopada 2011, 17:22 / piątek
ja tam i tak na mecz pojde
25 listopada 2011, 17:49 / piątek
A po domach same dziadki wpierdalają czekoladki !!!!!!
25 listopada 2011, 17:50 / piątek
Ja też, chociaż pogoda chujowa, wyniki do dupy i nie mam kasy na ciepły posiłek w trakcie meczu :/
25 listopada 2011, 17:50 / piątek
powiem krótko:
Jak dla mnie Ci którzy protestują nie przychodząc na mecz to sa Ci kibice co zaczęli chodzić na Lechie od kiedy gra w ekstraklasie. Zostańcie w domu:
smutni
weseli
i inni
bo bez was Lechia jest lepsza.

Miłego oglądania na Eurosporcie 2
25 listopada 2011, 18:57 / piątek
Każdy kibic ma prawo wyrazić protest w dowolnej formie. Jedną z nich będzie sektorówka Kafarskiego, drugą mogą być okrzyki, trzecią opcją może być nie przyjście na mecz. Dla mnie wszystkie trzy są równorzędne. Kwestia kto które i z jakiego powodu stosuje to już jego sprawa prywatna...
25 listopada 2011, 19:17 / piątek
Matti dawno takiego idiotycznego wpisu nie widziałem, może nie długo niektórzy zaczną strajkować w ten sposób że zaczną chodzić do tych kurw zza miedzy ? Jesteś kibicem jesteś z klubem na dobre i na złe ! Wszyscy na mecz! Widzę że niektórych wcale nie obchodzi to ,że klub liczy tylko straty i pogarsza swoją sytuacje przy marnej frekwencji.
25 listopada 2011, 19:28 / piątek
Ok kolego Greenfans, czym różni się obecność na stadionie i jednoczesny brak dopingu /było tak wiele razy na T29/ od braku obecności na stadionie? Dla mnie tylko tym, że klub nie ma zysku z biletów. Napisałem wyraźnie, że to sprawa prywatna każdego kibica. Ja mam karnet i jestem na wszystkich meczach i będę nawet jeśli Lechia będzie przegrywała wszystko po 0:5.
25 listopada 2011, 19:44 / piątek
Greenfans a czyja to wina, moja? Ja Lechii zabieram kasę, czy daje przychodząc na mecz? Przecież na Lechie przyjdzie zawsze 10tys ludzi wiec o co ci chodzi? O co Wam chodzi? Ale........
Jeśli chcecie, żeby na Lechie przychodziło 40tys to chyba trzeba coś zmienić prawda? Czym chcecie zaimponowac reszcie. Kupujesz bilet dlatego, ze chcesz coś oglądać ale są ludzie którzy nie tylko nie chcą tej miernoty oglądać ale tez maja dość tego co wyrabia się wokół klubu i w klubie, dodatkowo nie rozumieją ci się dzieje skoro główny inwestor się poddał i opuścił klub.
Jeżeli chcecie 40tys to przegoncie inwestora i resztę darmozjadow a nie wypisujecie dzikie slogany miłości do klubu i patrzycie jak Lechia powoli się wykrwawia.
Ja się nie godze z tym i protestuje po swojemu. Z tego co wiem drodzy braciszkowie, którzy argumentujecie, ze w związku z Wasza nieobecnością na meczu Lechia straci finansowo??? Co za bzdura! Lechia ma konto, proszę na nie dokonać raz w tygodniu kwotę równa cenie biletu. Problem jakiś?
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.342