Gdańsk: czwartek, 4 marca 2021
FORUM
Podstrony:


Pietrowski - opinie ,porady,pozdrowienia.

strona 4/5

1 marca 2012, 20:34 / czwartek
on pewnie od wczoraj zaczął :) wczoraj befor party, dzisiaj imprezka urodzinowa, jutro poprawiny, a w sobotę trzeba napić się dla zasady :)
on podobno na spotkania z koleżkami i tymi koleżaneczkami, bez piwa (chociaż jednego) nawet się nie rusza ...
2 marca 2012, 13:26 / piątek
Z innej beczki. Już nie tej szyderczej.
Tyle sie mówi o wychowankach Lechii - o ich braku w drużynie, o niedobrym traktowaniu ich przez klub, o tym że kolejni trenerzy nie stawiają na nich itd itd. To opinie większości kibiców.
Swoją drogą symptomatyczne, paradoksalne jest to że największy personalny atak kibiców w tej chwili jest właśnie na dwóch wychowanków grających teraz w Lechii - Pietrowskiego i Dawidowskiego.
Nie tylko krytyka gry ale też szydera, wyzwiska, obrażanie na potęge.. Ciekawe to naprawde.
2 marca 2012, 14:03 / piątek
Bo od swoich wychowanków domagamy się, większej woli walki, determinacji, oraz kultury osobistej i zachowania godnego Lechisty poza stadionem.

Czy Dawidowski lub Pietrowski spełniają te warunki ?
2 marca 2012, 14:14 / piątek
Lewan wychowankowi można więcej wybaczyć ale trzeba też więcej wymagać. Jeśli ktoś od 2 lat gra piach i wkurwia wszystkich dookoła a to założy koszulkę jakichś pedałów, a to będzie się napierdolony wywalał, a to 5 godzin przed meczem wychodzi z klubu(choć fakt wychodził trzeźwy) i to tylko dlatego że jest do tego zmuszony, a to znowu błyśnie wybitnym chamstwem to i mocniej potem dostaje bo jest nasz bo w nim pokładane były większe nadzieje bo dla niego klub powinien być o wiele ważniejszy niż dla innych, a nie jest. Wiśniewskiemu w tym sezonie też idzie mocno przeciętnie widziałeś by ktoś go gonił do pręgierza? Nie, a dlaczego sobie odpowiedz.
2 marca 2012, 14:51 / piątek
Wiśnia nie jest wychowankiem Lechii.
2 marca 2012, 15:04 / piątek
A mimo to jest dla niektórych (w tym piszącego te słowa) prawdziwym Lechistą... w odróżnieniu od dwóch wyżej wspomnianych.
2 marca 2012, 15:46 / piątek
Dokładnie od wychowanka wymagamy trochę więcej na boisku, jak i poza nim. Chłopak tam trochę podpadł swoim zachowaniem, a dodatkowo wyniki jego, jak i zespołu nie są zadowalające, przez co frustracja jego osobą i jego zachowaniem jest jeszcze większa.

Po pierwsze, jak usłyszałem od WYCHOWANKA słowa: ... dobrze, że przegraliśmy mecz (ostatni mecz poprzedniego sezonu z Zagłębiem L., który mógłby dać nam puchary), bo będzie miał więcej wolnego ... - takie słowa powinien zachować dla siebie, a nie dzielić się z innymi!
Po drugie, jego imprezowanie. Niech sobie imprezuje, wypije to piwko ... ale na chwile obecną takie zachowanie jest nieodpowiednie, wyników nie ma, a chłopak bawi się w najlepsze ze swoimi kompanami do sponsorowania. Mój kolega delikatnie zwrócił mu kiedyś uwagę, że nic dziwnego że Lechia tak słabo gra, skoro (na tamtą chwile) podstawowy zawodnik bawi się w klubach w stanie nietrzeźwości. A jego koleżka już chciał się bić z moim kolegą w jego obronie, a zaznaczam, że tylko zwrócił uwagę... nic więcej!
Po trzecie narozrabiał, niech ma jaja i przyjmie wszystko na klatę! Niech szanuje kibica, który jakby nie było pracuje na jego kilkutysięczną pensję!

Jest wychowankiem, więc niech zachowuje odpowiednio do sytuacji ... chce się bawić, ok, ale jest czas i miejsce ... na chwile obecną drużyna jest w słabej sytuacji, więc niech kolega się zastanowi czego chce: piłka czy sponsorowanie koleżków i koleżaneczki na imprezach?!
2 marca 2012, 16:30 / piątek
To rozumiem , że on baluje z jakąś obstawą swoją , że mu jeszcze liścia nikt nie wypłacił?
2 marca 2012, 16:41 / piątek
czy to nie oczywiste ?
2 marca 2012, 16:56 / piątek
No w sumie oczywiste :) tak już by pewnie dawno wyłapał. To aż takie mocne przełożenie ma ta jego "obstawa"? Chyba będę musiał odwiedzić Kwadrat po 15 latach i zobaczyć na własne oczy kto go tak obstawia bo nie chce mi się wierzyć, że w dzisiejszych czasach gdzie wszyscy wiedzą kto jest kto i kto z kim biega nie można było jakoś rozkminić tematu
2 marca 2012, 17:23 / piątek
A wczoraj obstawy w osobie swoich koleżków to nie miał i przestraszył się chłopak. A powiem Ci, że Ci jego "koledzy" to ludzie nie mający skrupułów, skoro naciągają swojego "przyjaciela Pietrowskiego" i podobno jeden kiedyś tak się bił z jakimś typem pod Parlamentem, że gościu już się dawno poddał, a on i tak kopał go po głowie! Jakiś świr!!
2 marca 2012, 18:55 / piątek
Nalezy jeszcze zwrocic uwage na fakt ze w czasie wolnym gra sobie w najlepsze na orlikach. W sumie to jego sprawa ale "profesjonalni" pilkarze ktorzy maja placone za granie nie moga takich rzeczy po prostu robic bo sa potrzebni w klubie zdrowi a nie kontuzjowani bo chcieli pograc z kumplami. Wszystko w tym klubie jest jakies dziwne.

Najgorsi wedlug mnie pilkarze w Lechii to nasi wychowankowie...
3 marca 2012, 12:48 / sobota
Hime, Twoja wypowiedź jest żenująca...

Znasz takich piłkarzy jak Deyna, Maradona czy Pele??? Oni nie dosć ze grali w meczach i treningach to każdą wolną chwilę poświecali na doskonalenie swoich umiejetnosci nawet grając z kolegami z podworka, i to nie na orlikach tylko piaskowych i betonowych boiskach. A Ty masz pretensje, że ktoś gra w pilkę poza oficjalnymi treningami drużyny. Chyba Ci się dyscypliny pomyliły!!! A stwierdzenie, że najgorsi piłkarze Lechii to wychowankowie to już jakaś paranoja... Przypominam, że oprócz Dawida i Pietrowskiego jest jeszcze kilkaset innych wychowanków, który właśnie obraziłeś.
3 marca 2012, 20:09 / sobota
No akurat to że w wolnym czasie gra to akurat jego zaleta!! Bo jeśli miałby się bać kontuzji to niech lepiej na treningi nawet nie przychodzi! Więc tu się nie zgadzam z Tobą Hime. Bądź co bądź i tak jestem za tym aby Pietrowski dalej grał na orlikach i TYLKO tam!
4 marca 2012, 21:17 / niedziela
Nasza najpiękniejsza gwiazdeczka w zespole pan Pietrowski zagrał w sparingu ME, przeciwko swoim kolegom od kieliszka, Potokiem Pszczółki
5 marca 2012, 06:15 / poniedziałek
Rozumiem że nawet w tym meczu marnie się zaprezentował ;) Ciekawe tylko kto w tym wątku pozdrawia Pietrowskiego jak świadczy tytuł? Chyba tylko kolesie od wódy którą stawia, ewentualnie multi konta samego Pietrowskiego vel Kwadratowa.
5 marca 2012, 11:43 / poniedziałek
Nie jestem zwolennikiem talentu zarówno Pietrowskiego, jak i Dawida. Nie podoba mi się też ich postawa, o której piszecie (jeżeli to wszystko prawda - to to jest kolejny kamyk do ogródka władz klubu, bo to oni powinni zainterweniować).
Ale z drugiej strony czy Dawid byłby gorszy, gdyby w końcu zagrał cały mecz, niż Grzelczak? Tadić? Benson? Po chuj takich gości brać, jak lepiej by było jednego co umie grać za tą kasę kupić.
Problemem jest też Surma, chłopak niby zapierdala, ale pożytku z tego zero.
Nie uprzedzajmy się do tych co nie grają, bo Ci co są są tak samo słabi
5 marca 2012, 11:57 / poniedziałek
A ja bym wstawił Pietrowskiego do ataku zamiast Tadiców, Dawidów i innych Grzelczaków. Pietrowski sam jeden strzelił wiencej bramek w tym sezonie niż pozostali
5 marca 2012, 12:38 / poniedziałek
robisz coraz mniej bledow,a to juz nie jest to :-)
5 marca 2012, 14:19 / poniedziałek
Sory ale chyba was nie rozumiem. Profesjonalny pilkarz ma zapewnione mega komfortowe warunki treningu/pracy. Pozatym czy ktos im broni przyjsc na T29 i pocwiczyc ? czy ktos mu broni poprosic np Pawloskiego i postrzelac mu po treningu ? NIE ! Gra na orliku moze spowodowac kontuzje i co wtedy ? Wtedy gosc bedzie leczony na koszt klubu i nie zagra przez iles meczow bo chcial sobie pograc z kumplami. Zreszta czy wy uwazacie ze gra z kumplami ktorzy na codzien pracuja a nie graja to jest w ogole "podniesienie" swoich umiejetnosci ? Bo mi sie wydaje ze uczy sie od lepszych.
5 marca 2012, 14:30 / poniedziałek
a co to za sztuka być lepszym od Pietrowskiego ;) a tak poważnie to widzę że niektórzy na siłę już muszą się do niego przypierdalać
25 marca 2012, 13:31 / niedziela
Myślałem, że po tym spotkaniu chłopak trochę odpuści i weźmie się za siebie, ale nic z tego jego noce alko wyprawy dalej mają ciąg dalszy
25 marca 2012, 13:55 / niedziela
a gdzie solar-blendamed się tym razem bawił "bez aż tak dużego upojenia alkoholowego"?
25 marca 2012, 14:50 / niedziela
jeśli w kwadratowej to mieliśmy pecha bo się mineliśmy wtedy
25 marca 2012, 14:51 / niedziela
@accuter zamiast si rozpisywać gdzie "kamikadze" chodzi trzeba było strzelić mu fotkę i/lub w mordę. Sprawa prosta..
25 marca 2012, 16:51 / niedziela
Albo dzwonić i to szybko. Reakcja będzie bardzo szybka.
27 marca 2012, 12:34 / wtorek
@accuter a moze pochwalisz sie gdzie byl jesli jestes tak dobrze poinformowana/y ?;) moze go gdzies widzialas/es?
27 marca 2012, 13:18 / wtorek
Inna sprawa że poziom naszych drużyn młodziezowych , to od kilku lat totalna padaka
27 marca 2012, 14:33 / wtorek
A gdzie jest lepiej poza wawka ktora zainwestowala i teraz nawet bez ligi mistrzow bedzie co roku liczyc grube siano ?

Gorsza sprawa ze te malotaly niemaja w wiekszosci mozgow, tylko glupoty i dupy im w glowach, jak widac Pietrowski czy ten Drewniak z amici co lubi chlopcow to nie wyjatki...
16 kwietnia 2012, 17:10 / poniedziałek
tak przestraszyliście chłopaka, że aż do Torunia na imprezy musi jeździć
16 kwietnia 2012, 17:26 / poniedziałek
e tam raptem godzinka jazdy...
nieraz z Sopotu na Chełm człowiek dłużej wraca...też mi coś;-)
16 kwietnia 2012, 17:29 / poniedziałek
Tam już go nie jebcie aż tak mocno, ostatnio nawet widziałem go trzeźwego na rowerze.
16 kwietnia 2012, 17:36 / poniedziałek
Może dopiero jechał na imprezę, bał się wracać z powrotem samochodem, więc uznał, że bezpieczniej będzie przejechać się na gazie rowerem po osiedlowych uliczkach, niż pchać za kółko.
5 sierpnia 2012, 23:13 / niedziela
Pietrowskiego wypowiedź w kontekście pojedynku z Łęczną w PP:
"Teoretycznie jesteśmy murowanym kandydatem, ale drużyny z niższych lig są bardzo niewygodne. Grają z dużą ambicją, walczą z zacięciem i do upadłego, przez co trudno ich pokonać".
Tak ja wspomniał jeden z kolegów już na forum, w innym wątku, co Ci stoi na przeszkodzie żeby grać właśnie tak w każdym meczu? Dokładnie tak jak w Twej wypowiedzi??
Lechia Gdańsk - te słowa zobowiązują do czegoś Marcinie.
6 sierpnia 2012, 11:11 / poniedziałek
myślę, że po tak zachlanej przez niego sobocie, może się powtórzyć Limanovia
6 sierpnia 2012, 12:49 / poniedziałek
A zwrociles uwage lub zrobiles fotke ? Czy wybiegles z imprezy do domu zeby to na forum tylko napisac ????
6 sierpnia 2012, 13:24 / poniedziałek
On z nim chleje a potem go na forum podpierdala.To już któryś raz.Ot takie ścierwo.Zamiast tak jak prawisz Lechista zwrócić mu uwagę,albo fotkę zrobić czy po prostu z liścia zajebać to się cieszy,że może na forum napisać.
6 sierpnia 2012, 15:25 / poniedziałek
Tak jak mówisz.
Wystarczy przejrzeć wątek, widać jak na dłoni, że gość co jakiś czas wyciąga "newsa" ale bez żadnego pokrycia.
Widocznie Pietrowski laske mu wydupczył.
6 sierpnia 2012, 16:15 / poniedziałek
"kolega" to duże słowo, on jest kolegą mojego kolegi ...kiedyś z nim rozmawiałem na temat jego kariery i jego podejścia do kibiców, on zwyczajnie ma wszystko i wszystkich w d....
6 sierpnia 2012, 18:58 / poniedziałek
Proponuję zobaczyć,co zrobił jak padała bramka dla gości
odnośnik
6 sierpnia 2012, 20:21 / poniedziałek
Bez przesady, próbował ratować sytuację. Zdarza się. Tu zawinił każdy z obrońców. Janicki dał się ograć, Bieniuk nie wybił..
1 października 2012, 22:12 / poniedziałek
kolejny dobry mecz, oby tak dalej
1 października 2012, 22:15 / poniedziałek
zadnej rewelacji nie zagrał wystep z Amica bez fajerwerków
1 października 2012, 22:40 / poniedziałek
A czego oczekiwałeś od defensywnego pomocnika? Hattricka ? Zrobił swoje.
1 października 2012, 23:08 / poniedziałek
z Kaczmarkiem mam WIELE odmiennych zdań, ale akurat co do Pietrowskiego z Nim się zgadzam.

To taki zawodnik 80/20. Oznacza to 80 podań dla uspokojenia gry, plus około 20 dla jej przyspieszenia.
To tak jak było z Surmą, wiecznie nie doceniany człowiek od czarnej roboty.

Ps. A uwierzcie mi, że jeszcze 2 miesiące temu sam bym gościa wypatroszył, nabił młotkiem na nieoszlifowany pal i wystawił śledzikom do wjebania
1 października 2012, 23:10 / poniedziałek
Trzeba przyznać OBIEKTYWNIE bez jebania go dla reguły, bo tak fajnie i modnie, że chyba jednak warto mu było dać kredyt zaufania przed sezonem odnośnie jego gry. Sam jestem tym bardzo zdziwiony, że jego poziom gry niewątpliwie poszedł do góry i w grze defensywnej w środku pola nie można mu praktycznie niczego zarzucić. Razem z Surmą tworzyli dobry duet w środku pomocy, przez co Amica musiała atakować skrzydłami co mialo taki sam skutek dla nich jak dla Korony pare kolejek wcześniej.

Zarazem chcialbym zauważyć jedną rzecz - graliśmy 2 defensywnymi pomocnikami w środku. Pojawiały się kiedyś takie teorie, że po co gramy tak defensywnie, że to odejmowanie okazji na wygraną itp itd. Jak widać i takim ustawieniem można wygrać mecz i to co najważniejsze z mocnym przeciwnikiem na zero z tyłu.

Pozdrawiam
1 października 2012, 23:20 / poniedziałek
dręczyciel - dlaczego "nieoszlifowany pal"? - nie znam się, ale czy oszlifowany mniej boli? :)
2 października 2012, 02:41 / wtorek
1945 tak i to klasycznego!
2 października 2012, 11:58 / wtorek
tez przyznaje, ze Pietrowski coraz lepiej gra, duzo spokoju wprowadza w srodku, moim zdaniem lepiej gra niz Andreu
3 października 2012, 09:51 / środa
Pomocnik Lechii Gdańsk Marcin Pietrowski jest jednym z nielicznych wychowanków w szerokiej kadrze zespołu, ale paradoksalnie kibice biało-zielonych to do niego mieli zazwyczaj najwięcej pretensji. W tym sezonie prezentuje się jednak bardzo dobrze czym zamyka usta swoim dotychczasowym krytykom.
- Widzę w Marcinie wielki potencjał, jako zawodnika grającego na pozycji "6", który ma 80 procent zadań defensywnych i 20 procent ofensywnych. W mojej karierze trenerskiej miałem do tej pory tylko dwóch zawodników, którzy idealnie spełniali takie wymogi: byli to Radosław Sobolewski oraz Igor Kozioł. Marcin może być trzeci - chwali swojego podopiecznego trener Lechii Bogusław Kaczmarek.
Dla Pietrowskiego, który do tej pory był chwalony bardzo rzadko, to na pewno nowa sytuacja. Jak tłumaczy fakt, że nagle stał się jedna z wiodących postaci w zespole?
- Na pewno bardzo pomógł mi fakt, że uwierzył we mnie trener Kaczmarek - podkreśla Pietrowski. - Poświęca mi bardzo wiele uwagi, dużo rozmawiamy, szczególnie jasno i klarownie tłumaczy jak mam wypełniać wspomniane zadania defensywne, bo głównie od tego w zespole jestem. Ja staram mu się odwdzięczyć za zaufanie jak najlepszą grą i maksymalnym zaangażowaniem na treningach. Myślę, że do tej pory wychodzi to nieźle, ale broń Boże nie czuję się pewniakiem do gry w każdym meczu - mówi pomocnik Lechii.

W poprzednich sezonach Pietrowski nie należał do ulubieńców kibiców Lechii, często był bezpardonowo atakowany i krytykowany nawet po niezłych meczach. Niemal po każdym przegranym spotkaniu był w ich oczach kozłem ofiarnym. Jak reagował na tę falę niechęci?

- [westchnienie] Na pewno opinie kibiców mocno bolały, to wszystko gdzieś w środku siedziało. Ale ja nie chcę się tłumaczyć z tego co było, bo tylko winny się tłumaczy. Było minęło, zapomnijmy o tym. Odcinam ten okres grubą kreską. Mamy nowy sezon, nowe nadzieje, nowe postanowienia. Postaram się już nigdy nie zawieść ani siebie, ani kibiców i mam nadzieję, że nasze relacje się ułożą - zaznacza Pietrowski, który odniósł się również do oskarżeń o pijaństwo, jakie w stosunku do jego osoby padały z ust niektórych kibiców (od nazwy drinków jakimi rzekomo mocno raczył się podczas jednej z imprez, dostał nawet ksywę "Kamikadze").

- Ci którzy mają znać prawdę, to ją znają, a pozostali bardzo mocno się z nią mijają. W tej sprawie padło wobec mnie wiele nieuzasadnionych zarzutów, ale w tej chwili nie ma już o czym dyskutować. To dla mnie trudny temat i nie chce do tego wracać - tłumaczy pomocnik Lechii.

gw
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2021. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.342