Gdańsk: poniedziałek, 22 kwietnia 2019
FORUM
Podstrony:


POWRÓCIŁ NAPIS STOCZNIA IM. LENINA. PIKIETA 17.05.12 g.19.

strona 2/4

18 maja 2012, 10:26 / piątek
Takie doniesienie chcieli złożyć posłowie pis. Podobno prokuratura odrzuciła wniosek o wszczęcie postępowania (chodzi o propagowanie symboli komunistycznych): wiceszefowa wrzeszczańskiej prokuratury Jolanta Janikowska-Matusiak - "śledczy odmówili wszczęcia postępowania, bo uznali, że odtworzenie na bramie napisu "Stocznia Gdańska imienia Lenina" nie "nosi znamion czynu zabronionego"
Ciekawi mnie to kto w prokuraturze ma prawo do takich osądów?!
Od tego jest sąd.
18 maja 2012, 14:44 / piątek
Kontrargument o Sołdku - jest w moim mniemaniu -niepoważny. Sołdek to był w porzo gość. Dzisiaj jakiś zstępny jego pracuje na Polibudzie Szczecińskiej ( na budowie okrętów). raczej przywrócenie ulicy Dzierżyńskiego ( przynajmniej swojak) i flag ze swastykami jest adekwatnym porównaniem "lekcji historii" w wydaniu Budynia. Poza tym komunistom udało się niewiele rzeczy pozytywnych. Jedną z nich to było utworzenie przemysłu stoczniowego, budowa floty handlowej, rybackiej . Sołdek to symbol tych pozytywnych działań. Były one nietrwałe ( patrz likwidacja SG i innych), upadek floty ) ale to juz inna sprawa.
18 maja 2012, 15:43 / piątek
No, no… Bez przesady z tym „utworzeniem” przemysłu stoczniowego przez komunistów.

W Gdańsku, Gdyni czy Szczecinie stocznie istniały już dużo wcześniej, a w czasie wojny działały pełną parą. Po wojnie je przejęto, częściowo połączono, znacjonalizowano, z czasem na pewno rozbudowywano itd. Ale zdecydowanie nie utworzono.
18 maja 2012, 15:59 / piątek
Podobno Adamowicz ma się zwrócić do prezydenta Katowic z przyjacielska radą, aby przywrócił ku pamięci młodych pokoleń katowiczan zasłużoną nazwę Stalinogród!
18 maja 2012, 16:31 / piątek
No tak, bo bez komunistów to nie bylo ani stoczni, ani rybołóstwa, ani tym bardziej floty handlowej. Oni to wszystko nie zbudowali, a zniszczyli, tak że dziś nic nie zostało. My budowaliśmy statki dla Sowietów, a oni nam w zamian pozwolili gościć swoje wojska na naszym terytorium.
18 maja 2012, 16:53 / piątek
No tak do 89 roku wszystko bylo zniszczone....kolejne rzady naszej mlodej demokracji robiły co mogły żeby wszystko odbudować ale marny ich trud.
Pierdolenie o szopenie,co by nie mówić wszystko co magdalenkowa banda "prywatyzowała" powstalo przed 89 rokiem czy nam sie to podoba czy nie.
18 maja 2012, 17:16 / piątek
Wszystko?
18 maja 2012, 17:19 / piątek
Stworzyć coś to każdy głupi potrafi, nawet komunista. Stworzyć coś z sensem to już trudniejsza sprawa. Prawda jest taka, że gdyby po wojnie nie sprzedano nas Stalinowi to na prawdę dziś mielibyśmy i stocznie, i rybołóstwo i flotę handlową. Nie rozumiem więc za co tutaj cenić komuchów.
18 maja 2012, 17:30 / piątek
Buziek na pewno nie wszystko ale dużo,nasi ojcowie i dziadkowie stawiali wszystko od podstaw,wiesz sam jak wygladał Gdansk w 1945.Nieszczęsciem byl system i tu pelna zgoda Arku.Nie bylo moim zamiarem gloryfikowac komuny.
18 maja 2012, 17:59 / piątek
co do komuchów to nienawidze ale prawdą jest ze Solidarnośc rozsprzedała co mogła mieliśmy jedną z najwiekszych na świecie flote handlawa jak sie nie myle to 196 statków i co sie z tym stało ??? wszystko na sell a mozna było to miec co do stoczni sytyłacja jest podobna co mozna było zostało rozkradzione !!!
18 maja 2012, 18:50 / piątek
temat rzeka o tym jak ŻYDOKOMUNA gnębi naród do dzisiaj
18 maja 2012, 23:11 / piątek
ale nam się zebrało na gderanie. Jasne, że podstawy funkcjonowania przemysłu stoczniowego , floty rybołowstwa różniły się nieco od tych z wolnej konkurencji ale to działało. Postsolidarnościowe kolesiostwo doprowadziło m.in do tego, że szefem linii amerykańskiej w PLO został ponoć polonista z wykształcenia a w tej branży nie ma litości dla ludzi spoza tematu. Marynarze chcieli kasę, flota stała się droga, rybacy chcieli kasę - rybołówstwo padło. No ale wracając do tematu dla mnie decyzja Budynia jest niezrozumiała a wkurzająca. Coś trzeba z tym zrobić. Gość zrobił bardzo dużo dla Lechii ale z tym patronatem to mu sie styki pomyliły.
3 czerwca 2012, 00:26 / niedziela
Szacunek dla tej wspaniałej kobiety:
odnośnik
3 czerwca 2012, 21:32 / niedziela
Trochę nie na temat, ale jak się chwilę zastanowić, to tylko trochę:
odnośnik
4 czerwca 2012, 02:22 / poniedziałek
w sumie tak ; jak spojrzec na historie panowie wladcy - to tak powinno wygladaC
: Stocznia im lenina z aplikacja SOLIDARNOSC

Bo taka byla historia - nie da sie ukryc, ze ludzie pracowali w stoczni nazwanej imieniem zbrodniarza i nie da sie ukryc ze wyzwolili sie (choc na chwile) z tej niewoli przez niego stworzonej
4 czerwca 2012, 02:26 / poniedziałek
aha zapomnialem: czemuby nie przywrocic historycznej badz co badz nazwy Alei Zwyciestwa?
4 czerwca 2012, 02:52 / poniedziałek
Wiesz co, wiesz, gdzie sobie te aplikacje można... ?

Ciekawe, czy zgodzisz się na "nazwę Danzig z aplikacją Gdańsk".

Przejrzyj na oczy.
4 czerwca 2012, 09:19 / poniedziałek
Nie przebierając zbytnio. Skoro miasto uważa, że sposobem na upamiętnianie ważnych złych doświadczeń w historii narodu, czy Gdańska jest ich eksponowanie, proponuje zacząć budować serie pomników upamiętniających dawne złą ideologie na każdej dzielnicy gdańskiej pod postacią pomników przywódców komunistycznych.
Proponuje zacząć od nestora - Fidela Castro, pionierskie mauzoleum może powstać na Przymorzu.
4 czerwca 2012, 10:01 / poniedziałek
4 lipca 2012, 22:51 / środa
A Adamowicz dalej sieje wiatr...

"Na polecenie miasta na II bramie gdańskiej stoczni przywrócono napis "Stocznia Gdańska im. Lenina". W odpowiedzi związkowcy ze stoczniowej "S" zakryli słowo "Lenin" hasłem "Solidarność"; po godzinie miasto hasło ponownie zdjęło."

odnośnik
9 lipca 2012, 16:13 / poniedziałek
A, tak sobie podbiję, bo przykre byłoby gdyby cała sprawa miała się rozbić o pierszy 'gewałt' i dalsze bierne przyzwolenie: odnośnik

szalom

p.s. zabawny jest ten argument o 'historyczności bramy' na potrzeby filmu, rozumiem że geniusz pana szanowniego arcyreżysera (ech, ta ziemia obiecana, szlag by go...) pozwolił na swoiste wyburzenie w obiektywie tego betonowego szajsu zaraz za bramą? chociaż, mógłby jeszcze wplkeść jakiś projekcik 'nowego miasta', w końcu geszefcik i gelt poza tym płynącym strumieniem wartkiem z PISFu... :D
9 lipca 2012, 23:05 / poniedziałek
Moim zdaniem najprościej by było , gdyby po meczu kibice poszli pod stocznie protestować . Chyba najwięcej ludzi by się udało zebrać
13 lipca 2012, 23:24 / piątek
odnośnik - takie tam, może kogoś by zdziwiło...

szalom
14 lipca 2012, 01:53 / sobota
Kurwa , a do procesu nie może dojść z powodu złego stanu zdrowia Jaruzela i Kiszczaka . To jawna kpina z niby " wolnej Polski' . PRL był jest i ( jeżeli naród się nie obudzi ) będzie . Dla mnie te czerwone kurwy powinny zdychać w cierpieniach
14 lipca 2012, 10:43 / sobota
Dziwnie to interpretujecie, bo dla mnie takie dzialania maja charakter muzealny I nie chodzi tu bynajmniej o pochwale Lenina a uzmyslowienie jaka drogę przeszliśmy i na pewno stworzenie dodatkowej atrakcji turystycznej.To trochę jak zachowanie checkpoint charlie w Berlinie czy nie szukając daleko Auschwitz. Nikt nam w ten sposób nie plugawi kolebki Solidarności i można na takie przedsięwzięcia popatrzeć z dystansem unikając postawy ala Olbrychski w Zachecie wymachujacego szabelka na wystawie zdjęć.
14 lipca 2012, 18:44 / sobota
arcbuz - takie pojebane przemyślenia to opowiadaj kolegom z komendy
14 lipca 2012, 19:15 / sobota
Arbuz to arbuz woda i pestki.
14 lipca 2012, 19:24 / sobota
I to czerwona woda.
To może wróćmy do wszystkich nazw ulic, nazw zakładów, w budynku na przeciw dworca zróbmy muzeum pzpr itd itp
Tylko zapytam po jaki chuj ? Bo jednemu POpaprańcowi tak się chce ? Bo buduje kolejny budynek który będzie rok rocznie kosztował w chuj kasy z miasta, bo nie będzie w stanie się utrzymać. Czemu nie zbuduje się za te pieniądze przedszkoli lub innych pożytecznych dla mieszkańców budynków ?
Komuny już nie ma i nie ma najmniejszej potrzeby by do tego wracać.
14 lipca 2012, 19:33 / sobota
14 lipca 2012, 20:26 / sobota
To nie arbuz, ale ARCY BUC. Kretynie, jako atrakcję turystyczną widziałbym ciebie napierdalanego przez zomowca przy KFC. Zrób coś dla turystyki i przejdź do historii jako mega ZJEB.
14 lipca 2012, 20:55 / sobota
Arcbusie/arbuzie świetna atrakcja turystyczna, ale , aby jeszcze lepiej uzmysłowić ludziom co przeszliśmy to proponuje i myślę,że się ze mną zgodzisz powrócić do Adolf-Hitler-Straße (ul.Adolfa Hitlera) i może za jednym zamachem w Warszawie Plac Piłsudskiego na Adolf-Hitler-Platz .
14 lipca 2012, 20:56 / sobota
14 lipca 2012, 22:31 / sobota
No proszę jaka jednomyślnośc i jaki poziom przemyśleń! Wole przenieść się do wątku o drużynie, bo jak widać tu szaleją wąskie umysły.
14 lipca 2012, 23:00 / sobota
Masz rację arcyBUCu, nie szalej tu, szeroki umyśle hehe

A tak nawiasem mówiąc, to może Lechia powinna mieć na koszulkach napis: BUDOWLANI? To tak z muzealnej mańki i komunistycznej? Nie uważasz? Szmato?
14 lipca 2012, 23:07 / sobota
A śpiewany w co drugiej przyśpiewce BKS co oznacza?..
14 lipca 2012, 23:57 / sobota
Jesli mozna,to odpowiem.
Cale nasze towarzycho kibicowskie postanowilo,ze bedziemy sie utozsamiac z BKSem.Zapytasz,dlaczego?
Dlatego,ze bylo za duzo wynalazkow,typu L-Polonia-FC L,L-Olimpia-KS i takie tam pierdoly.
Za czasow BKSu,My kibice bylismy z Lechia na dobre i na zle,bez wzgledu na to,wjakiej klasie rozrywkowej Lechia byla.
Wyczerpujaca odpowiedz?

Twoje pytanie brzmi troche ironicznie,wiec zapytam teraz ja.
Jakie ma odniesienie porownania Budowlanego Klubu Sportowego,do pierdolonego zbrodniarza sowieckiego?
15 lipca 2012, 00:04 / niedziela
arcbuz
A czego się spodziewałeś ? POklepania po plecach ? Nie to forum.
Jak taki szeroki umysł jesteś to wytłumacz racjonalnie po jakiego chuja Budyń się uparł na powrót tego napisu. Wszyscy są przeciw a on na złość robi swoje. Czemu tak nie walczył w obronie stoczni jak ją likwidowano za przyzwoleniem jego partyjnych kolegów ? Czemu nie walczył w obronie historycznego zakładu. Czemu tak nie walczy o dźwigi stoczniowe, które są też jakże ważnym symbolem Gdańska ? Czy nie dla tego żeby opchnąć po stoczniowe tereny ? Pomyśl czasem samodzielnie a nie łykaj papkę którą Ci serwują POpierdoleńcy.
15 lipca 2012, 00:29 / niedziela
Moje pytanie miało zabrzmieć ironicznie i skierowane było wyłącznie do wypowiedzi powyżej. Kolega po prostu w swojej wypowiedzi trochę jakby sam sobie strzelił gola, a nie omieszkał przy tym nawyzywać co by nie było kolegi po szalu. Jeśli chce się kogoś przekonać do swoich racji, to chyba lepiej zrobić to w sposób LGPG, czyli podając konkretne argumenty, a nie wyzwiska. Wydaje mi się, że każdy Lechista, ba, każdy Gdańszczanin wolałby, żeby istniał historyczny zakład lub chociaż historyczne dźwigi, tak mocno wpisane w panoramę Gdańska, niż nazwa hołubiąca zbrodniarza.
15 lipca 2012, 02:57 / niedziela
arcbuz
Chcesz szerokiego myślenia? Proszę bardzo, europejsko całą gębą!
I czekam z niecierpliwością na response/ripostę (tak obcojęzycznie, żeby było jeszcze bardziej europejsko).

Otóż mieszkam w miejscu, które ma ca 25.000 mieszkańców. Mimo, że jakieś 30% z tej liczby to ludność napływowa, to - pomimo przynależnosci do Unii Jewropejskiej - oczywiście tam, gdzie wygodnie i potrzeba, to generalnie władze tegoż terytorium są jednym z najbardziej nacjonalistycznie i szowinistycznie nastawionych na całym naszym kontynencie.
I w niczym to nie przeszkadza aby nie być traktowanym jak "szowiniści/zaślepieńcy/nacjonaliści*", a wręcz przeciwnie... następuje tzw "pełne zrozumienie".
Dlaczego?
Kwestia przedstawienia całej sytuacji tzw "ogółowi". Otóż tu nie ma środków "musowego" przekazu, które narzucaja swoim odbiorcom pewien obraz... taki jak np tłumaczenie iż dodanie części napisu spowodowane jest tzw. "pamięcią o historii".

Czy naprawdę trzeba historię utrwalać w ten sposób, a nie przez to, co powinno być do utrwalania historii wprost stworzone? Czyli jej (historii) lekcje?
Czy naprawdę sądzisz iż takie właśnie działanie jest najlepszym sposobem na utrwalenie historii dla tych wszystkich osób, które dużą część swego życia (m.in. szanowny Rodzic piszącego te słowa) oraz zdrowia poświęciły na obalanie zbrodniczego systemu?

Jeśli tak... to na 100% nie mamy o czym rozmawiać i podpiszę się pod mniej wyrafinowanymi komentarzami powyżej.

Pomyśl, czy w imię bycia "niezależnym" naprawdę warto bronić na siłę jakiegos stanowiska, tylko dlatego że nie idzie w zgodzie z "linią ogółu"?

Bo naprawdę znam kilka osób, które poświęciły znacznie więcej niż czas i pieniądze by nie musieć oglądać pewnego skurwiałego imienia na bramie ICH zakładu pracy!

PS: pomijam oczywisty aspekt bycia Lechistą!

* - niepotrzebne skreślić (o ile niepotrzebne)
15 lipca 2012, 03:09 / niedziela
Stara Szkoła - o ile pomysł z Leninem to jawne kurestwo i nie ma nic wspólnego ani z historią, ani z pamięcią o tamtych wydarzeniach. Jednak jeżeli uważasz, że historii powinno się uczyć i upamiętniać ją tylko w szkołach to delikatnie mówiąc przesadzasz. Z historią właśnie trzeba wychodzic do ludzi, trzeba ja promować i zachęcać do jej poznawania. Jednak nie oszukujmy się, nie o taką "historię" jaką serwuje Adamowicz chodzi normalnym ludziom. PO/PiS/SLD/SP/RPP/PSL - PRL-bis!
15 lipca 2012, 10:11 / niedziela
Panowie, donosze, ze jestem Lechista czy to się komuś tutaj podoba czy nie i nie jestem dzieckiem sukcesu zainteresowanym klubem dopiero po awansie do ekstraklasy. Dlatego ze zdziwieniem przyjąłem wylewanie na mnie pomyj tylko za to, ze nie zgadzam się z większością. Nie jestem adwokatem Budynia i umierać za niego nie mam zamiaru a to co napisałem nie jest jakaś piata kolumna urzędu miejskiego, która działa na forum. Takie nastały czasy, ze w Gdańsku bywam tylko na meczach i bramy z napisem nie miałem okazji nawet zobaczyć, ale zakładam, ze całość jest instalacja historyczna i jako taka wpisuje się w obiekty muzealne. Miejsc takich jest dużo i generalnie muzea maja to do siebie, ze posługują się dla prawdy historycznej często bolesna i dosc doslowna symbolika. W przypadku kolebki Solidarności, która była Stocznia im. Lenina przywrócenie tej nazwy ma dla mnie tylko przekaz muzealny i nie budzi u mnie kontrowersji. Nie oznacza to, ze jestem komunista i mam w dupie wartości patriotyczne, więc darujcie sobie granie ta karta. Poklepania po plecach nie oczekiwałem, ale po prostu myślałem, ze ktoś mnie tu uświadomi,i ze jestem w błędzie i pomoże zrozumieć Wasz punkt widzenia. Tymczasem od razu dostałem w pysk i pała po dupie jak za starych "dobrych" czasów kiedy innych poglądów mieć nie można było. W tej sytuacji trudno dalej "dyskutować" widać jesteśmy po dwóch stronach mostu i tu sobie nie pogadamy. Natomiast grzecznie proszę przyhamujcie trochę z ta agresja, bo chyba sobie wybraliscie błędnie wroga -ja nim nie jestem i niedługo razem będziemy zadzierać gardło na meczach. Peace:)
15 lipca 2012, 10:36 / niedziela
Arkadiusz:
odnośnik
Rozumiemy się zatem co do kontekstu uczenia historii przede wszystkim (nie tylko) w szkołach?

Potem tak "wyuczone" dzieciaki będą dostawały po oczach "prawdą historyczną"... i zapewne przy bramie stał będzie "pracownik muzeum" który będzie wychwytywał każdą - nawet najmniejszą - myśl i tłumaczył, że tak naprawdę Lenin był "be", że ludzie tu kiedyś pracujący nie mogli patrzeć na ten napis i że przed 15 kwietnia 1967 stocznia raczej żadnej historii nie miała (5 miejsce w świecie pw wodowanego tonażu, "Sołdek" itd)?
15 lipca 2012, 16:41 / niedziela
Drogi arcbuzie,
Postaram się jakoś odnieść w miarę merytorycznie do Twoich argumentów, lecz słowem wstępu powiem, że nie powinna dziwić Cię rekacja braci po szalu - po pierwsze dlatego, że postanowiłeś w tak wrażym temacie i zbitce pojęciowej jaką jest "powrót Lenina na bramę SG" omawianej na forum Kibiców Lechii Gdańsk (jeśli wciąż nie załapałeś wagi całego kontekstu, przeczytaj jeszcze raz) dosłownie wsadzić kij w mrowisko, a po drugie - dlatego, bo zasadniczo gadasz jak papuga, powtarzając przemielone już przez media i magistrat mantry, a jak wiadomo generalnie Lechiści tego nie lubią...
Zaczynając zatem od początku, właściwie - bez urazy, ale odrazu nasuwa się też powód numer trzy, mianowicie - mówiąc dość delikatnie, piszesz bzdury. Jaki charakter muzealny, jaka, do cholery, atrakcja turystyczna?! Już pomijając to, że wybrałeś sobie również słabe przykłady, bowiem "znaj proporcję mocium panie", a zestawienie w jednym zdaniu "atrakcji turystycznej" z "Auschwitz" - brawo, subtelne jak "zbrojne ramię sprawy chłopsko-robotniczej"...
Jaka jest bowiem różnica między tymi wszystkimi? Pomijając już z oczywistych względów Auschwitz jako miejsce kaźni, otóż wspomniany przez Ciebie trzeci punkt kontrolny, po pierwsze przypomina o bardzo istotnym elemencie historii Berlina jakim był jego podział, ba - właściwie utrwaliła się jako pewien element 'zbiorowej świadomości', także u tych którzy przybyli z wizytą do Berlina i 40 lat temu i zdarzyło im się przez niego przejść, przy czym pod względem 'atrakcyjności turystycznej' prędzej można przyrównać do warty przy Buckhingam (czy dajmy na to tego typu ceremonii: odnośnik i nie należy zapomnieć też o tym, że jest dość 'neutralny światopogląd' i nikogo nie gloryfikuje, oraz że jest naturalną (!) pozostałością po absurdalnie podzielonym mieście
Natomiast spójrzmy na sytuację stoczniowej bramy, i zacznijmy najlepiej od zauważenia faktu, że Budyń ma takie samo prawo mieszać przy niej i ingerować w jej wygląd, jak pewien szwedzki kolekcjoner miał prawo do pamiątki w pokoju z rzeczonego Auschwitz, czyli ZASADNICZO ŻADNE! Polecam w tym miejscu zainteresować się zarówno historią "przekształceń" i całości działań odnośnie Stoczni, jej stanem prawnym czy własnościowym, która nie jest jakimśtam "MUZEUM" tylko ZAKŁADEM PRACY i SPÓŁKĄ AKCYJNĄ (można się sporo dowiedzieć poprzez stowarzyszenie od dość kłującej w oczy nazwie, ale działające w celu osiągnięcia choć cząstki normalności i sprawiedliwości w tej sprawie: odnośnik czy też publikacja w pdf odnośnik )
(c.d.n.)...
15 lipca 2012, 17:15 / niedziela
Pomijając już więc fakt, że władza lubi zawsze sięgać po to co nie jest jej (chociaż do tego jeszcze pewnie się wróci...), skupmy się na tym 'aspekcie muzealnym' - tu również trudno się zdecydować na to od czego zacząć, bowiem sam ten argument jest dobry, ale wyłącznie z wierzchu, bowiem gdy się nad nim zastanowić okazuje się próżny 'jako miedź brzęcząca'...
Otóż przedewszystkim, napis ten jest - mówiąc ohydnym, biologicznym językiem - SZTUCZNIE REINTRODUKOWANY (już pomijając, że - co jednak warte podkreślenia - bezprawnie) i nie ma nic wspólnego w związku z tym z "muzealnictwem"! Muzealnictwo zasadniczo zajmuje się konserwowaniem, upamiętnianiem i utrwalaniem historii, natomiast tutaj mamy do czynienia ze zmianą z goła, pardon my french, z dupy wziętą i nie mającą nic wspólnego z zachowywaniem świadectwa historii! Wystarczy prześledzić historię tego "powrotu" - otóż, ni z tego ni z owego, cichcem przy okazji zabawy pana nadreżysera w "upamiętniacza", pewna artystka współczesna znana z wybitnego wkładu w sztukę pod postacią jednej wątpliwej estetycznie instalacji (bo poważnie - czy ktokolwiek potrafi, poza wybitnie głęboko zainteresowanymi, wymienić chociaż jedno inne jej 'dzieło'?), postanowiła przeprowadzić "badania opini publicznej" odnośnie tego pomysłu (bez większej złośliwości jednak śmiem twierdzić, że te badania nie wykroczyły poza kolegów z pewnej "świetlicy" na Nowych Ogrodach...), po czym okazało się że rzekomy vox populi to faktycznie vox dei i przy wielkiej aprobacie miasta, ale o dziwo nie mieszczan napis przywrócono, a po batalii zakończonej przyklepaniem "Solidarności" z kwaśną miną stwierdzono że tak właśnie miało być przecież, to piękny symbol... Nie promieniał on jednak pięknem zbyt długo gdyż wspomiana już mająca się objawić władza postanowiła (w myśl wielkiego imć patrona) zerwać ten "zgniły kompromis", pod pretekstem historyczności filmu, i tak jesteśmy w punkcie wyjścia, i teraz pytanie - na ile ma to cokolwiek wspólnego z 'aspektem muzealnym'? Więcej - co wspólnego z aspektem muzealnym, ma rozpierdalanie dość unikatowych w swojej skali (jako przykład choćby i założeń industrialnych, sięgających przed początki XX wieku) terenów stoczniowych poprzez ciągłe zaniedbywanie tego (podobnież 'pomnika wolności' i tak dalej), dodajmy bez większych 'teorii spiskowych' - zaniedbywanie CELOWE oraz prowadzące do 'konieczności' wybudowania tamże jako erzatz bunkra atomowego i quasi-japiszonowego "Nowego Miasta"? Gdzie w tym 'muzealność'? I jak to nagle władze miasta tak bardzo przywiązują uwagę tak detaliczną nawet do dbania o historię? (Zupełnie apropo, pomijając już wybiórczość tej 'dbałości' (skupionej głównie na Wałęsizmach i ew. od czasu do czasu Szlezwiku), to przykład takiej dbałości można zauważyć choćby na przykładowym (bo podobnych pod tym względem miejsc jest tu w bród) Dolnym Mieście - gdzie tu jest ten cudowny 'aspekt muzealny'? no, ale już starczy wbijania szpilek, bo przecież w żadnym wypadku nie chcę przyrównywać Budynia do imć gubernatora Patiamkina, nie tylko ze względu na to że to przecież "nie ta liga", ale i przecież obaj panowie wiele wspólnego nie mają w swych działaniach, prawda? Prawda?... odnośnik )
(c.d.n.)
15 lipca 2012, 17:45 / niedziela
Cichy 61
"A śpiewany w co drugiej przyśpiewce BKS co oznacza?.."
Oznacza odnoszenie się do klubu BUDOWLANY KLUB SPORTOWY LECHIA GDAŃSK.

Nie strzelałem sobie w stopę, bo odnosiłem się do historii, gdy na poczatku lat 50 komuniści pozmieniali nazwy polskich klubów. Na parę lat poznikały historyczne nazwy (dziś już muzealne hehe). Zniknęła też nazwa LECHIA.
odnośnik

Drwiłem więc zwyczajnie.
Tak, wkurwiłem się, bo II brama Stoczni i okolice to nie jest miejsce na tworzenie wątpliwych "atrakcji" turystycznych! Nazwa Lenina została odgórnie narzucona, a w 80 roku, to dominowały tam obrazy Matki Boskiej i Papieża, które zawieśli strajkujący. Polecam Ci fotografie...

Pozdro
15 lipca 2012, 21:35 / niedziela
eljot... dzięki za tego linka. Tego kawałka historii polskiej piłki nie znałem.
15 lipca 2012, 21:43 / niedziela
gadanie o powrocie do historycznej nazwy, to mydlenie oczu jednym (tym co już ślepi)i bezczelne wkurwianie i prowokowanie innych (na których kolor czerwony działa jak płachta na byka). nawet jeśli przyjąć argument historyczności nazwy zakładu, to nazwa Stocznia Gdańska im. lenina jest w równym stopniu historyczna, co nazwa Stocznia Gdańska, spod której lenin został historycznie wypierdolony przez stoczniowców.

taka refleksja: niektórzy są tak rozbrajająco naiwni, że tu chodzi o historię. tacy otwarci, tacy szerokoumysłowi i światowi, że jedynym wyjściem byłaby chyba lekcja historii prowadzona przez zomowca wbijającego do głowy wiedzę lolą
16 lipca 2012, 09:04 / poniedziałek
Cieszę się, że Lechiści nie przyjmują lewej historii szczególnie pod tak faryzejskim płaszczykiem :) Leninowi ja mówię NIE ! Ale i tak dodam trochę humoru do tej drugiej tury : w dawnych czasach, gdy odwiedziłem znajomą w Krakowie, ta zabrała mnie do Nowej Huty. Pomnik Lenina był już osłonięty . Trwały prace konserwatorskie. Nie , to nie było wtedy, gdy ktoś podłożył tam ładunek wybuchowy a wtedy, gdy na pomniku pojawił się waciak i walonki a na cokole napisano czerwoną farbą
" Masz kufajkę i te buty i spierdalaj z Nowej Huty " I tyle w temacie. Tak zrobili Krakusy, w czasach gdy odwaga nie była tania
16 lipca 2012, 11:41 / poniedziałek
Widzę, ze zostaniemy przy swoich stanowiskach z tej prostej przyczyny, ze dla mnie napis im. Lenina jest faktem historycznym i brama w tym kształcie nawiązuje do początków Solidarności. Nie widzę w tym pochwały Lenina i nie bardzo rozumiem takiego punktu widzenia, bo w ten sposób myśląc trzeba by chyba usunąć np. sekcje "Nazisci w Warszawie" w Muzeum Powstania Warszawskiego - no bo po co tam zdjęcia swastyk i całej bandy facetów z czaszkami na czapkach? Dla mnie jest to powrót do przeszłości i taki tylko ma charakter. Do przeszłości chlubnej dodam, bo to kuriozum historyczne, ze właśnie w Stoczni im. Lenina powstał ruch, który obalil komune.
Nie nazarlem się papki serwowanej przez media, bo o całej sprawie dowiedziałem się niedawno i to w formie tylko komunikatu a nie z cała kontrowersyjna otoczka. Widać mam tu po prostu przemyślenia zbieżne z pomyslodawcami. Nie wiem tez dlaczego PO miałoby wielbic Lenina i czy maja interes polityczny w konflikcie w tym temacie. Generalnie guzik mnie to obchodzi - dla mnie muzeum to muzeum i powinno jak najwierniej oddawać klimat czasów do jakich się odnosi. Mamy pokrywać krzyże z zamku w Malborku, bo przecież gnebili Polaków Krzyżacy ile wlezie?
Szanuje Wasze stanowisko, ale widzę w nim tez jakieś absurdalne przewrazliwienie i mam wrażenie, ze niektórzy urodzili się za późno, bo walczą obecnie już tylko z wiatrakami.
16 lipca 2012, 12:09 / poniedziałek
"i mam wrażenie, ze niektórzy urodzili się za późno, bo walczą obecnie już tylko z wiatrakami."

Nie bardzo rozumiem? Możesz to jakoś rozwinąć?
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.243