Gdańsk: poniedziałek, 22 kwietnia 2019
FORUM
Podstrony:


Lechia - Śląsk 20.10.2012r

strona 1/5

21 września 2012, 12:15 / piątek
Witam, razem z kumplami wybieramy się z Wrocławia na ten mecz, jednak pierwszy raz jedziemy na mecz do Was, ba! pierwszy raz będziemy w Gdańsku, więc mam nadzieję, że dobry dział wybrałem, żeby zapytać o parę rzeczy ;)

1. na stronie Lechii czytam, że jest obowiązek posiadania karty kibica, więc podejrzewam, że na kartę kibica Śląska wejdę, jednak 2 osoby z mojej ekipy nie posiadają żadnej, mogą wejść na dowód osobisty?
2. mam nadzieję, że nie muszę osobiście kupować biletu w dniu meczu, tylko mogę się "posłużyć" koleżanką mieszkającą w Gdańsku?:)
3. planujemy przyjechać w piątek (mecz jest w sobotę), a jako, że pierwszy raz będziemy w Waszym mieście, gdzie pójść, co zobaczyć, gdzie napić się piwa?:)

i na koniec takie btw. czytałem na Waszej stronie, że macie sporo punktów w całym mieście, gdzie można kupować bilety i powiem Wam, że strasznie mi się to podoba. we Wrocławiu po bilet trzeba jechać pół miasta na Oporowską, albo jeszcze dalej na nowy stadion, a u Was można kupić w praktycznie każdym centrum handlowym, mam nadzieję, że ktoś pomyśli i wprowadzi coś podobnego u nas ;)
21 września 2012, 12:46 / piątek
Na początek odpowiem na jedno pytanie. Skoro Twoi koledzy nie mają w ogóle KK i będą na PGE Arenie po raz pierwszy to wystarczy sam dowód. Jeżeli przyjedziecie za rok po raz drugi to już będą musieli mieć KK :)
21 września 2012, 12:46 / piątek
Z całym szacunkiem bracie, ale bilety dla przyjaciół będą rozprowadzone - jak zawsze - przez Stowarzyszenie Wielki Śląsk. Tam oczekuj informacji odnośnie biletów, tak jak kibice Lechii jadący do Was lub do Krakowa nabywają wejściówki za pośrednictwem Lwów Północy. To prosta zasada i dzięki temu wszyscy mają mniej problemów.
21 września 2012, 12:48 / piątek
Lis, faktycznie. Zapomniałem o Stowarzyszeniu. A co do tego co warto zwiedzić w Wolnym Mieście to przede wszystkim piękną Starówkę:)
21 września 2012, 12:55 / piątek
A gdzie w Gdańsku jest Starówka ??? -> trochę szacunku do siebie, Gdańska i jego wielkiej historii.
21 września 2012, 13:06 / piątek
Stare Miasto!
21 września 2012, 13:36 / piątek
Witam,
mam pytanie odnosnie biletów. Moj kolega z pracy chce isc ze swoim synem na mecz. I jeden i drugi beda pierwszy raz na meczu w Gdansku i KK nie maja.
Czy w zwiazku z tym ze ida pierwszy raz na mecz to jest wymog posiadania karty czy moze poprostu kupic na wyspie ?
Pytam bo w tym temacie nie orientuje sie bo co jakis czas jest zmiana przepisow i nie wiem na jakim etapie to teraz stoi;/
Pozdrawiam
21 września 2012, 14:18 / piątek
Jeżeli osobnik idzie pierwszy raz na mecz w Gdańsku ,może zakupić bilet papierowy w kasach stadionu.Pewnie sprzedaż będzie prowadzona od poniedziałku do meczu.
Na wyspach oraz przez internet sprzedaż tylko dla posiadaczy KK.
21 września 2012, 15:27 / piątek
Potwierdźcie czy w tym sezonie również jest taka możliwość. Spotkałem znajomego na meczu z Piastem który był pierwszy raz na nowym stadionie i musiał wyrobić kk żeby kupić bilet. Podejrzewam że w tym sezonie opcji pierwszego meczu bez kk już nie ma. Oczywiście nie dotyczy to przyjezdnych którzy przeważnie kupują bilety przez swoje stowarzyszenia.
21 września 2012, 15:31 / piątek
mylisz się na meczu Lechia Piast był kolega z Wrocławia i normalnie kupił bilet bez karty kibica więc można
21 września 2012, 16:19 / piątek
ok, ale Wielki Śląsk będzie miał konkretną liczbę biletów, a skoro mam możliwość zakupienia biletów poprzez znajomą w Gdańsku, to nie chcę zabierać miejsc dla tych, którzy nie mają takiej możliwości ;)
21 września 2012, 18:15 / piątek
Mado, nie do końca wiem co masz do określenia Starówka, co to ma wspólnego z szacunkiem do siebie i miasta.

Czy naprawdę jest ktoś, kto jadąc w rejon Długiej mówi: „jadę do Głównego Miasta”? A to byłoby jedyne formalnie słuszne określenie (no ewentualnie Śródmieście). Bo jeśli ktoś do tej części Gdańska używa (jak powyżej 1945) nazwy Stare Miasto to dopiero robi cholerny błąd! I to jest dopiero wstyd, brak wiedzy a co za tym idzie szacunku do miasta i jego historii!!!

Wychowałem się na ulicach Głównego Miasta i wszyscy tam mówiliśmy o sobie Starówka. Tak samo mówili o sobie Starówka ludzie z Osieku czy innych bliskich rejonów Starego Miasta. Jest to moim zdaniem jak najbardziej poprawne określenie, chociaż oczywiście potoczne, stosowane do określenia historycznego centrum miasta, niekoniecznie dokładnie odzwierciedlającego historyczne nazwy i zakres ich obowiązywania. Jest tak nie tylko w Gdańsku. A w Gdańsku ma dla mnie tę zaletę, że właśnie zwyczajowo opisuje wspólnie jedną nazwą bliskie okręgi Starego Miasta i Głównego Miasta co w przypadku osób tam wychowanych było dobre jako wspólny mianownik jednej ekipy wywodzących się z tych samych klimatów, ulic, boisk i podstawówek. Dla nas zawsze byliśmy i jesteśmy Starówką. Oczywistą wadą stosowania nazwy Starówka jest to, że wypiera nazwy historyczne i pewnie to powoduje, że niektórzy – jak właśnie powyżej 1945 – mylą Stare Miasto z Głównym Miastem.
21 września 2012, 18:38 / piątek
bodzio999 Pamiętaj o panującym wśród Wrocławian obyczaju. Każdy kto jest pierwszy raz w Gdańsku kąpie się w zatoce, bez względu na pogodę i porę roku.
22 września 2012, 15:20 / sobota
False...
Jeśli używasz określenia "Starówka" z wielkiej litery to określasz miejsce, nazwę własną jedynego miejsca w Polsce, czyli konkretnie plac i kamienice w centrum Warszawy. Zaś używając określenia "starówka" pisząc małą literą w kontekście wskazania miejsca w Naszym mieście, określasz potocznie Stare Miasto. Obie formy poprawne. Należy pamiętać, żeby w piśmie nie używać wielkiej litery i gitara. Zresztą określenie historycznych części Gdańska starym miastem nikogo nie obraża. Ma to wydźwięk jak najbardziej pozytywny i godny tych miejsc.
Lechia Super Omnia.
22 września 2012, 15:50 / sobota
Stare Miasto to inna część Gdańska. Tam gdzie Długa i Długi Targ to jest Główne Miasto i tak też poprawnie jest mówić. Więc jak nie wiesz, to nie pierdol głupot.
23 września 2012, 07:39 / niedziela
Korax,

Popełniłeś ten sam kompromitujący błąd co 1945, na co zwrócił Ci uwagę Twój koszmar.

W Gdańsku Stare Miasto (Altstadt) to rejon Młynów, kościołów św. Brygidy i św. Katarzyny, Ratusza Starego Miasta, także Osiek, a nawet rejon Dworca Głównego. A nie okolice ul. Długiej, Bazyliki Mariackiej czy Hali Targowej – bowiem to jest Główne Miasto (Rechtsstadt).

Jak ludzie przestaną to mylić – będę pierwszym i najgłośniejszym orędownikiem tego, by wypierać nazwę „Starówka” z użycia. Do tego czasu niestety większym grzechem jest mylenie tych historycznych dzielnic, niż pisanie czy mówienie o nich Starówka. I to jest dla mnie główny argument w toczącej się od lat wśród fanatyków historii Gdańska dyskusji na temat używania bądź nie używania nazwy Starówka w odniesieniu do historycznego centrum Gdańska.

Co do pisowni wielką lub małą literą – dziwne, ze lekcję daje mi ktoś, kto wielką literą napisał „Naszym”. Dla Twojej wiadomości - zwyczajowe nazwy miejsc pisze się literą wielką. Przykład – jak napiszesz Morena? Przecież to jedynie zwyczajowa nazwa dzielnicy Piecki-Migowo...

Mylisz się również co do Warszawy – tam „Starówka” to też nazwa jedynie nazwa zwyczajowa, potoczna, odnosząca się do Starego Miasta i Nowego Miasta.

Wybacz Bodzio999 za rozmycie Twojego wątku, ale może przy okazji złapałeś coś z zawiłej historii Gdańska, a zwiedzając jego najważniejsze zabytki będziesz już wiedział, że jesteś na GŁÓWNYM a nie na Starym Mieście.
23 września 2012, 12:25 / niedziela
Po przeczytaniu powyższych wykładów, ciekawe gdzie trafią ludzie pytając o drogę do Głównego Miasta ;-)
24 września 2012, 21:19 / poniedziałek
False Prophet - masz 100% racji co do Starego Miasta, Głównego Miasta etc. - z jednym zastrzeżeniem - rejon Dworca Głównego leży już poza historycznym terenem obwałowań miejskich, tak więc nie należy już do Starego Miasta. Jeśli już chcieć na siłę określić dzielnicę, czy rejon, w której on leży to najtrafniejsze będą moim zdaniem Nowe Ogrody (nie mylić z nazwą ulicy).

Ale mylisz się co do starówki. Owszem, jest to słowo używane powszechnie, w stosunku do każdego miasta - oznacza po prostu jego starą część. Ale wówczas piszemy je małą literą (podobnie jak określenia "centrum", "śródmieście", "przedmieście", "osiedle" itd.). Bo nie jest to żadna nazwa zwyczajowa (tak jak słusznie wymieniona przez Ciebie "Morena"), tylko pospolity rzeczownik określający charakter danej części miasta.
Ale jest jeden wyjątek - starówka warszawska właśnie. Ją można pisać wielką literą, bo jest to nazwa zwyczajowa - słowo "starówka" wywodzi się z warszawskiej gwary i określało początkowo wyłącznie Stare Miasto w Warszawie, dopiero później zostało przejęte przez język ogólnopolski w obecnym znaczeniu.

Przy okazji - skojarzyło mi się - jak widzę lechijne vlepki czy inne gadżety z Neptunem i napisem "Stare Miasto", to mnie aż skręca - my Lechiści powinniśmy szczególnie dbać o poprawne przedstawianie historii i topografii swojego miasta.
24 września 2012, 22:38 / poniedziałek
hm, a mi w szkole do głowy kładli, że w Gdańsku, jest starówka bo "odbudowana"...
24 września 2012, 22:47 / poniedziałek
a mnie na tej lekcji nie bylo....
24 września 2012, 23:32 / poniedziałek
przeczytane gdzie indziej

" cóż, jedni mówią zamiast "sobie" - "se", a inni zamiast "Głowne Miasto" - "starówka".
24 września 2012, 23:34 / poniedziałek
Mysmy zawsze szli z Biskupiej na miasto i wystarczylo.
25 września 2012, 11:03 / wtorek
Jesli ktos w Gdańsku nazywa Główne Miasto i Stare Miasto "starówką" to niech nie zdziwi sie jak ktos za chwile nazwie naszą trybunę zieloną "żyletą". Nigdy nie tolerowałem wsród gdańszczan kompletnej niewiedzy o swoim miescie, nie rozumiem czy to tak cięzko uzmysłowic sobie pojecie Głównego czy Starego Miasta?
A dla tych co mają problem z odróżnieniem gdzie jest Główne gdzie Stare Miasto mam radę, niech znajdą ulicę o wielce wymownej nazwie Podwale Staromiejskie i trochę pomyslą czemu to tak sie nazywa, jesli zapali sie lampka to rozwiążą sie inne problemy z topografią i takie nazwy jak Podwale Przedmiejskie, czy Okopowa, Wały Jagiellońskie, Podwale Grodzkie nie bedą stanowiły enigmatycznych nazw.

Podobnie jest ze słynnym LOTem, jak próbuje sie z kims umówić przy Bramie Wyżynnej, to widze zdziwienie w oczach i pytanie "A może pod LOTem??"

Szanujmy historię naszego WIELKIEGO GDAŃSKA.

TYLKO LECHIA!
25 września 2012, 11:20 / wtorek
jeszcze troche i nie bedzie LOTu :) to dopiero bedzie problem zeby sie ustawic :)
25 września 2012, 12:03 / wtorek
Co do pisania dużą literą, to dopuszcza się zastosowanie dużej dla słów, które darzy się szacunkiem i chce się im dodać blasku. Natomiast nie działa to w drugą stronę, tzn. nie można np. napisać lenin albo legia.
25 września 2012, 12:29 / wtorek
Nie wiedziałem, że ten shift spowoduje tutaj takie zamieszanie. W takim razie przepraszam jeśli kogoś uraziłem :)
25 września 2012, 18:42 / wtorek
Pomuchelskopp,
Napisałem „rejon Dworca” nie sam Dworzec. Moim zdaniem historyczne Stare Miasto kończy się właśnie na Podwalu Grodzkim więc jak rozumiem tu mamy zgodę. Chociaż miałbym pewne wątpliwości co do przypisania samego Dworca do Nowych Ogrodów. Co do pisowni – nie bardzo rozumiem jaką widzisz różnicę między „używane powszechnie” a „nazwa „zwyczajowa”. Moim zdaniem to jest to samo. Nie upieram się jednak przy mojej pisowni.

Hime, odbudowana jest też ta warszawska, więc żaden wyróżnik. Z gdańskiej zostało wręcz więcej niż z warszawskiej. A nazwa jest miejsca, nie budynków. Traktuję zatem ten głos jako żart.

Czarny68 – „na miasto” to kolejny zamiennik jakich wiele. Z Biskupiej szło się „na miasto”, wiem że z Chełmu i innych dzielnic jeździło się „do Gdańska”. Zamienniki też wypierające nazwy historyczne. I co – oceniać czy to dobrze czy źle, czy prawidłowo? Czy lepsze niż starówka nie jestem pewien, dla mnie – bez urazy – pachnące nieco prowincją, „do miasta” czyli skąd, ze wsi? – bardzo się zdziwiłem gdy usłyszałem taki zwrot pierwszy raz.

Cygnus x-1, na jakiej podstawie uważasz, że monopol na nazwę „starówka” ma Warszawa? Bo tak rozumiem Twoją wypowiedź i tekst o anektowaniu nazwy „żyleta”. A to byłby jakiś absurd, ocierający się o kompleksy. Potoczną nazwę używaną w wielu miastach, używaną w ogólnopolskich sondażach „na najpiękniejszą starówkę”, używaną zupełnie prawidłowo w polskim języku jako potoczne określenie historycznych centrów również zagranicznych miast przywłaszczać jedynie do Warszawy? Dlatego, że jakiś Warszawiak twierdzi, że to ich nazwa? Jakiś czas temu na Wikipedii przy haśle „Starówka” i artykule zawłaszczającym jedynie dla Warszawy tę nazwę długo utrzymywał się komentarz edytorski, że to artykuł pisany z perspektywy Warszawiaków. Proponuję to przemyśleć i nie oddawać Warszawie tego, co wcale niekoniecznie niewarszawskie. A argumenty moich antagonistów, którzy twierdzili że słowo „starówka” pochodzi z warszawskiej gwary obalić zawsze było śmiesznie łatwo stwierdzeniem „podaj źródło tej informacji”. Nikt nigdy nie podał. A odwrotnie – kiedyś usłyszałem, że określenie „starówka” było używane przez polskich Gdańszczan jeszcze przed wojną, ale tu też jednoznacznego potwierdzenia tej informacji znaleźć się nie udało. Jedno co pewne to, że ta nazwa była w Gdańsku w powszechnym użytku tuż po wojnie, jeszcze w latach 40-tych gdy moja rodzina sprowadziła się do Gdańska. Czy ta nazwa już tu była, czy też przywieźli ją ludzie migrując z różnych części przedwojennej Polski – ciekawe, ale i niekoniecznie rozstrzygające dla jej dzisiejszego uznawania lub nie w Gdańsku. Ciekawe o tyle, że jeśli określenie było popularne wśród ludności różnego pochodzenia to tylko potwierdza, że to nazwa powszechna, wcale nie warszawska.

Rozumiem potrzebę odrębności, odcięcia się, ale też szanujmy najświeższą historię i to co się w naszej lokalnej kulturze przez kilkadziesiąt lat wykształciło. A co by nie mówić przyjęła się nazwa starówka i na pewno jest jednoznaczna.
Purystów odrzucających tę nazwę oczywiście rozumiem, ale niech przemyślą fakt, iż na pewno większym grzechem jest mylenie Starego Miasta z Głównym. Zarzuty, że używanie nazwy starówka wynika z niewiedzy uważam za uogólnienie, może prawdziwe w części przypadków, ale kompletnie nietrafione w moim. Życzę tym purystom szczęścia w promowaniu poprawnej nazwy, jak już pisałem pierwszy temu przyklasnę jako wychowanek Głównego Miasta. Mam nadzieję, że już ta dyskusja – w tym moje przydługie wykłady - się do tego przyczyniła.
25 września 2012, 18:51 / wtorek
Tylko ja nie żartowałem, w zacnym Liceum miałem taki przedmiot jak WOK (wiedza o kulturze) i Pani z uporem maniaka powtarzała, że w Gdańsku jest starówka (bo została odbudowana) a nie stare miasto nawet miałem to na zaliczeniu przedmiotu na koniec roku.

Jednak super się dowiedzieć, że się myliła ;)
25 września 2012, 19:58 / wtorek
Dobra,teraz na powaznie.
Kupcie mape Gdanska,a zobaczycie,ze dzielnica Biskupia nalezy do Srodmiescia.Dziwne,prawda?
,,na miasto'',to oczywiscie jest okreslenie zargonowe-do miasta,ok.Jak w takim razie powiedzialbys,idac z Biskupiej na Dluga,na stara Hale Targowa,Walowa,na Osiek i nad Motlawe.Nazwij to jedna nazwa,bo nasze szwedaczki byly w szerszym zasiegu :-)
Gdybym mial kumpla sie pytac,czy idzie zemna na A,B,C,D,E,F,G,H...........to bym dostal parola.Co do ,,starowki'',to nigdy nie slyszalem,zeby tak mowic o starym Gdansku.
25 września 2012, 20:14 / wtorek
Też do mnie nie przemawia gdańska "starówka", nie widzę problemu w używaniu odpowiednio: Głównego, Starego czy Dolnego Miasta... Hime jaki numer miało to liceum? Bo w IV też był WOK :-)
26 września 2012, 07:15 / środa
False - nie wiem czy "strarówka" to nazwa warszawska czy nie, wiem natomiast jedno. Nigdzie w żadnej oficjalnej publikacji naukowej, książce o historii Gdańska i wypowiedziach historyków (pomijam artykuły prasowe - analfabetów-pseudodziennikarzy), nie natrafiłem na określenie "gdańska starówka".
Każdy znający historię naszego miasta wie ze w historii Polski, Gdańsk miał szczególne miejsce, nie sprowadzajmy naszego miasta do "średniej krajowej" i przynajmniej my pielęgnujmy historyczne nazwy powstałe jeszcze w czasach kiedy Gdańskiem władał książe Świętopełk (mała uwaga dla tych co myslą ze to niemieckie "wynalazki").

Podobnie jak Ty ciesze sie, ze taka dyskusja wywołała sie własnie tu i kilka dzieciaków poczyta i jak bedzie spiewać " W Wolnym Miescie Gdańsku, gdzie korona w herbie jest...." bedzie spiewać z pełną swiadomoscią, dlaczego w Wolnym i skad jest ta korona w herbie.

TYLKO LECHIA!
26 września 2012, 07:32 / środa
Czarny 68 - chyba niepotrzebnie wziałes do Siebie uwagi na ten temat. Tu raczej dyskusja rozpętała sie na linii starówka- Główne/Stare Miasto.
Akurat okreslenie " idziemy na miasto" uwazam za najbardziej trafne, bo przeciez nikt nie mówi "Ide do sklepu spożywczo-przemysłowego oraz miesnego U PANI WŁADZI" tylko "ide do sklepu albo na zakupy". Takie ogólne okreslenie.
Podobnie jest z okresleniem typowo gdańskim czyli jak ktos wyzej napisał " Z Chełmu jechało sie do Gdańska" i każdy wie o jaki rejon miasta chodzi.

Pozdro

TYLKO LECHIA!
26 września 2012, 09:18 / środa
Panowie chyba zescie troche odbiegli od tematu co?
26 września 2012, 14:19 / środa
Zgadzam się z Cygnusem, ja do dzisiaj używam sformułowania: "jadę do Gdańska" i wiadomo, że chodzi o centrum/śródmieście :-) Czy odbiegliśmy od tematu, raczej nie, wszak Gdańsk to dzielnica Wrocławia.
29 września 2012, 20:01 / sobota
Może ktoś to już przećwiczył. Mam pytanie odnośnie zakupu biletu pierwszy raz, czyli bez konieczności wyrobienia kk. Czy trzeba wtedy kupować osobiście? Czy pstrykają fotkę? Bo jak pstrykają fotkę to na 100% trzeba osobiście. Będę wdzięczny za odpowiedź.
Lechia!!
29 września 2012, 21:06 / sobota
W poprzednim sezonie kupowałem bilety znajomym i wystarczyły tylko ich dane (imię, nazwisko i pesel), żadnych zdjęć w kasie nie chcieli.
1 października 2012, 20:21 / poniedziałek
Racja. Przy zakupie biletów papierowych nie trzeba być osobiście i wystarczy imię, nazwisko i PESEL. Warunek: nigdy się nie było na Lechii.
1 października 2012, 20:28 / poniedziałek
Warunek - nigdy nie było się na nowym stadionie.
Swoją drogą co mecz to to samo jest wałkowane, a wystarczy zajrzeć na oficjalną.
12 października 2012, 13:39 / piątek
U nas tak się po prostu mówi. Do Gdańska. I tyle. W Warszawie czy Wrocławiu tego nie zrozumieją i tyle.

Co do samego meczu - mam przeczucie, że wygramy, choć szkoda trochę tej długiej przerwy. Jakoś podłapaliśmy wiatr w żagle. Oby nie było gorzej.
12 października 2012, 17:47 / piątek
bodzio

Pierwszy raz na stadionie nie trzeba mieć KK, koleżanka mając wasze PESELE nie powinna mieć problemu z kupnem biletu

W Gdańsku napewno warto odwiedzić ul Długą i okolice ( motława), plaże oraz Sopot
12 października 2012, 21:00 / piątek
Gdańsk i Gdańsk i Gdańsk, każdy tam jedzie nie trzeba tego miejsca polecać, bo to jakby w Wawie polecać Plac Zamkowy, albo Rynek we Wrocku czy Krk.

Ja polecam wybrać się do Oliwy, piekna dzielnica, zwiedzic park, katedrę, wybrać się na Pachołek i zobaczyć panorame Gdańska.
12 października 2012, 21:38 / piątek
A ja jadę do Wrocławia na mecz... Stawiam pierwszym dziesięciu napotkanym kibicom Śląska piwo w rejonie ich Starego MIasta ( czy popełniłem tu jakiś nietakt ? ) - no dobra do ok. 0.5 km od rynku.
Tak to już z miastami jest , że wchłoną kolejne założenia, dzielnice . Główne Miasto zostało założone przez Krzyżaków jako konkurencyjne do Starego Miasta. Krzyżaków wygoniono, problem znikł. Po Traktacie Wersalskim nasze miasto wbrew nazwie -nie do końca było wolne, toteż RP dobudowała obok Gdańsk-Bis, aby zachować niczym nieograniczony dostęp do portu morskiego. Hitlerowców pogonili bolszewicy ale temu Bisowi coś się pomerdało i uwierzył w swoją wielkość i zasadność swego bytu nawet gdy Gdańsk wrócił do Macierzy. Ba, za punkt honoru uznał konkurowanie z Gdańskiem Prim we wszystkim, czym się da. Podpierdolić FFF, koszykarki, koszykarzy etc. byle pod siebie. I tak to już trwa lata bez większej nadziei na zmianę.
13 października 2012, 15:58 / sobota
Wracając do meritum wątku... Znowu ta jebana przerwa na kadre, a miałem przeczucie, że teraz, po tych dwóch wygranych w lidze, zagramy dobry mecz ze Śląskiem. Wyniku nie przewiduję, ale wierzę w naszych chłopaków. Mam nadzieję, że te 2 tyg. przerwy nie wybiją nas z rytmu i chłopaki udowodnią, że z meczu na mecz grają coraz lepiej. Śląsk będzie napewno atakować, a my z konterki, czyli to co lubimy. TYLKO ZWYCIĘSTWO LECHIJKO !!!!

...A wtedy wbijemy się z buta do pierwszej 3 i pedały z Canal + i inni pseudoznawcy będą musieli zauważyć, że w tej lidze istnieje taki klub jak Lechia Gdańsk, a nie że kurwa nawet po naszych wygranych pierdolą tylko o przeciwnikach. Jak w ostatniej Lidze +.
13 października 2012, 16:34 / sobota
Śmiem twierdzić, że Śląsk Wrocław w tym sezonie, to jeszcze większe "ogórki" niż w zeszłym. Jak oni zdobyli to MP mając trzy i pół piłkarza w składzie ??? Tego nikt nie jest w stanie logicznie wytłumaczyć. Dziś mają dwa i pół piłkarza w składzie więc nie wyobrażam sobie aby Lechia od początku do końca atakowała. Na papierze Lechia jest zdecydowanym faworytem, jednak jak to w piłce bywa cuda się zdarzają (vide MP Śląska 2012). Jak nie zagrają kunktatorsko, to o wynik powinniśmy być spokojni.
13 października 2012, 17:54 / sobota
Śląsk grał dziś sparing z Ruchem i dostali 2-5, więc nie ma co tu deliberować tylko trzeba wygrać i już. Przyjaźń jest na trybunach a Lechia ma zwyciężyć na boisku.
Zawsze powtarzam że remisy to o kant chuja, bo są tylko po 2 pkt. Wygrywając nawet każdy u siebie w takich meczach zawsze jest po 3 pkt.
13 października 2012, 17:56 / sobota
Dość dziwne przemyślenia mam przed tym meczem. Jak dwa czy trzy lata temu przyjeżdżały do nas topowe zespoły, Legia czy Wisła to zawsze drżałem o wynik (i słusznie, bo wszystko przegrywaliśmy), dało się wyczuć to zdenerwowanie, niepewność, poczucie słabości. Teraz przyjeżdża Mistrz Polski, a ja patrzę na to, że to tylko słaby Śląsk. Zupełnie inne myślenie.
13 października 2012, 18:32 / sobota
Razak powinien postarać się w tym meczu o żółtą kartkę (jakiś nurek w polu karnym na przyklad :-)) Lepiej żeby go nie było w meczu z Podbeskidziem niż z Legią.
13 października 2012, 19:22 / sobota
Śmiejcie sie lub nie, grając w fife 13 do meczu ze Śląskiem zostanie Razacka w mojej drużynie to byl jeden wielki [?] mecz skonczyl sie 2:1 dla Lechii (2 bramki Razack) i zdecydowal sie zostać do 2014r .
Nie mam nic przeciwko zeby tez to sie przelozylo na naszą lige :)
13 października 2012, 21:42 / sobota
Kolego LGPG całkowita zgoda do tego co mówisz. Zresztą bodajże śp. Grabarz przy którymś meczu z naszymi braciszkami z Wrocka, widząc jakie mają podejście pseudokopacze od razu zapodał im informację "zgodę to mamy my - kibice, a wy to macie zapierdalać".
15 października 2012, 13:58 / poniedziałek
ostatni sparing Śląska z Ruchem (2:5)
odnośnik

przy okazji przydałoby się zaktualizować tytuł wątku:
Lechia - Śląsk 21.10.2012 godz.14.30
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.024