Gdańsk: sobota, 8 sierpnia 2020
FORUM
Podstrony:


Lechia - Śląsk 20.10.2012r

strona 4/5

21 października 2012, 20:51 / niedziela
Tak, Wiśnia niech odejdzie (celowo zmienione słowo) ... To, że dziś zagrał strasznie irytująco to jedno, ale żeby od razu Wiśnia won itp. to jest przegięcie. Po meczu, który był 3 tygodnie temu z Amicą to wszyscy co dziś piszą Wiśnia bee, won itp. byli zajarani jaką to bramę strzelił i w znaczący sposób przyczynił się wtedy do zwycięstwa. Nie będę przypominał jak było w poprzednich latach ...
21 października 2012, 20:53 / niedziela
Łukasz Surma: Mamy kolejną nauczkę na przyszłość. Osobiście nie pamiętam w swojej karierze takiego meczu, żeby przegrać prowadząc 2:0.

Słaba pamięć kapitana.. :))

odnośnik
21 października 2012, 20:57 / niedziela
Był jeszcze jeden mecz ale w drugą stronę, w którym to nasz kapitan strzelił chyba na 2:2. Z Koroną w Kielcach.
Z dawniejszych czasów nasuwa sie słynny mecz w Opolu ale wtedy nie było jeszcze Surmy w Lechii

TYLKO LECHIA!
21 października 2012, 21:07 / niedziela
Piłka to najfajniejszy sport pod słońcem, bo jeden, chociażby najlepszy, nie wygra meczu sam. To nie tak, jak np. w koszykówce. Jak to powiedziano kilka wpisów wyżej, my nie mamy drużyny, tylko R. Traore + paru piłkarzy z M. Machajem na czele, a resztę statystów.

Zaprzepaściliśmy nasz styl gry sprzed 2 lat. Za wyjątkiem paru akcji w całym meczu nie gramy już tikitaki, bo tikitaka wymaga zgrania, wymaga drużyny, a nie pykania na jednego i liczenia, że on sam przekiwa kilku przeciwników i coś strzeli.

Nasze szczęście, że reszta ligi gra, jak my, albo gorzej, może za wyjątkiem Górnika Zabrze, który chyba jako jedyny w Polsce gra w piłkę a nie mecze. Dlatego nie spadniemy, a jeśli fart dopisze, to wylądujemy około 5-6 miejsca w lidze.
21 października 2012, 21:08 / niedziela
Teksty w stylu won czy wypierdlaj w stosunku do Piotrka piszą sezonowcy.Wisnia jest z nami od 3 ligi i na pewno jego serce jest biało-zielone.Fakt jest słaby i nie powinien wychodzic w pierwszym skladzie ale jechanie z nim jak ze zwykłym najemnikiem to przegiecie.Sam sie do składu nie wystawia i na pewno widzi że jego gra cienko wygląda.
21 października 2012, 21:14 / niedziela
Teraz po lidze+ i powtórkach w necie zobaczyłem zachowanie Pietrowskiego przy golu Seby na 2:1, żart i kpina co ten tchórzliwy chłopiec wyprawia. Najgorsze jest to, ze on musi grać bo nie ma nikogo innego w kadrze. A swojego zdania nie zmienię o nim nawet jak zagra parę celnych piłek i strzeli gola. Jeżeli jest na boisku większość czasu gramy w 10. Tchórz i jeszcze raz tchórz! Zapomniałem w poprzednim poście wspomnieć o Łazaju. Bobo przesadził, chłopak jeszcze ma czas to niech klepie jak najwięcej w rezerwach.
21 października 2012, 21:32 / niedziela
skoncz pierdolic ,baranie i idz spac
21 października 2012, 21:33 / niedziela
browc ma racje,doping troche monotonny za duzo ciagniemy jedna przyspiewke a do tego te wyciszanie czy przyciszanie,mozna przyciszyc raz ale nie ciagle,za duzo jest powtarzania piesni, to my kibice z gdanska wychodzi dobrze ale juz za czesto jest spiewane,na t29 spiewalismy literke B i wychodzila dobrze,do boju marsz tez juz nie spiewamy,mamy duzy repertuar a spiewamy po 5 przyspiewek na mecz i faktycznie mozna juz przed meczem sie domyslac co w danej chwili bedzie spiewane!!a i sprawa najwazniejsza naglosnienie jest zdecydowanie za głosno trzy.. czte.. ry..słychac na sektorze rodzinnym,trzeba cos z tym fantem zrobic bo blado zaczyna to znowu wygladac,mlyn prawie pełny a polowa nie spiewa obok mnie na sektorze W siedziala babka z cola i popcornem....jak dopingujemy to tez rece w kieszeni polowa ludzi,niemamy zadnej piesni z podskakiwaniem a szkoda bo ladnie to wyglada i urozmaica troche doping.A MY SWOJE
21 października 2012, 21:33 / niedziela
Ja nie mówie, że ma wypierdalać- tylko, że SPIERDOLIŁ mecz.
Jako jeden z wielu, ale wyrósł na lidera tego peletonu.

Ps.
Akurat znalazłem na weszło
15.55
Wiśniewski zasłużył na miano frajera meczu. Zamiast dograć lepiej ustawionym kolegom wolał sam ruszyć na Kelemena, czym jednak delikatnie się ośmieszył. Śląsk rusza z kontrą, którą znakomicie (prawą nogą!) zamyka z dystansu Sebastian Mila. 2:1 i ogląda się to coraz lepiej.
21 października 2012, 21:38 / niedziela
@ wtw

Skoro jesteś zbyt ograniczony żeby składać konstruktywne wypowiedzi daruj sobie pisanie.
21 października 2012, 21:40 / niedziela
dobrze
21 października 2012, 22:30 / niedziela
Fotorelacja z meczu: https://picasaweb.google.com/103814971309200030128 /LechiaGdanskSkaskWrocAw23
21 października 2012, 22:40 / niedziela
Wiśniewski jest mega pajacem. To samo było w meczu z Piastem i wielu innych spotkaniach. Zamiast podania kiwanie i strata. On zawsze kiwa bo mu się zdaje, że jest Messim, po tym jak kiedyś usłyszał, że jest dobry technicznie. Zakodował sobie i tak już będzie grał do końca kariery. Kurde, co za wieśniak...... po prostu nie dorósł do tego, że podwórkowe granie się gra na podwórku a nie w ekstraklasie.
21 października 2012, 23:02 / niedziela
Razack nie podpisze
21 października 2012, 23:10 / niedziela
Darujcie już sobie te wycieczki po Wiśniewskim. Zjebał to zjebał, nie pierwszy i nie ostatni raz. Zaraz strzeli jedyną bramkę w meczu i wygramy i Ci sami co go teraz wyzywają od ciot i frajerów będą go nosić na rękach...
21 października 2012, 23:13 / niedziela
smutne jest to,ze bez wzgledu na to co jakis zawodnik zrobil dla Lechii po jakims slabszym wystepie na forum "prawdziwych" kibicow z pewnoscia przeczyta,ze ma wypierd...Haslo "dumni po zwyciestwie,wierni po porazce" chyba dla niektorych jest pustym sloganem i haslem ktore maja tylko na szaliku czy naklejce,a nie w Bialo-Zielonym sercu.Amen.
21 października 2012, 23:25 / niedziela
Razack podpisze.
21 października 2012, 23:35 / niedziela
Nie wiem gdzie to wkleić i nie wiem czy już gdzieś było, ale co tam: odnośnik

Prawdopodobnie Machaj w kadrze na Urugwaj
21 października 2012, 23:41 / niedziela
Razack podpisze...albo i nie
21 października 2012, 23:44 / niedziela
Ciekawe,Lechiste wyzywaja od najgorszych,a murzynowi by laske zrobili,byleby podpisal nowy kontrakt.
Za moich czasow,na Saharze byscie byli przekopani,a nastepne mecze byscie ogladali zza plotu na Smoluchowskiego-tak kiedys bylo,gamonie.
21 października 2012, 23:57 / niedziela
Byłem kibicem i w tamtych czasach Czarny i teraz i wiesz co pierdoly opowiadasz i tyle, pamiętam jak byli ludzie zajarani jak Teteh walił bramy tak samo jest z Razakiem jeśli gość robi to co do niego należy i gra zajebiście to wali mnie to czy jest żółty , czarny itd ma godnie reprezentować nasz klub i to tyle w temacie....
22 października 2012, 00:44 / poniedziałek
Czarny68
21 października 2012, 23:44 / niedziela
Ciekawe,Lechiste wyzywaja od najgorszych,a murzynowi by laske zrobili,byleby podpisal nowy kontrakt.

podpisuje sie pod tym w 100%
22 października 2012, 03:00 / poniedziałek
Niech sobie ten traore i wali te bramki, niech mu ci niektórzy robia za to laske ale niech sie kurwa odpierdola od Wiśniewskiego! I mam w dupie czy zjebał nam ten mecz bo szanuje go bardziej niż cała reszte naszych wkładów. Bo jest Lechistą a niektórzy nie mają pojęcia co to znaczy.

https://www.youtube.com/watch?v=hVbtW00c4rM
22 października 2012, 08:11 / poniedziałek
Jak mają szanować jak grono piszących to 20lat +/- kilka lat? Jedyny czarnuch, który zasłużył sobie na nasz megaszacunek to właśnie w/w Tetteh.
Co do dopingu to był chyba najgorszy od niepamiętnych czasów. Ciągłe śpiewanie o Lechii w przypadku kiedy gramy ze Śląskiem jest nie na miejscu i niesmaczne. Analogicznie kiedy Wiślacy przyjeżdżają to tutaj następuje sytuacja całkowicie odwrotna. We Wrocku mają ten sam problem.
Kiedyś nie do pomyślenia. Teraz nie do pomyślenia, żeby nie wejść w dupę Wiślakom olewając przy tym Śląsk, a to właśnie z tymi drugimi mamy nieporównywalnie więcej wspólnego. Ale rozumiem, moda trwa.
Słówko na temat meczu - Co za różnica kto wygrał?
22 października 2012, 08:34 / poniedziałek
Dajcie spokój "Wiśni". Rzeczywiście wczoraj miał udział w porażce, ale... mentalnie to naprawdę zaangażowany w Lechię człowiek.

Razack - absolutnie powinien zostać. Jak zrobi to zarząd - nie wiem, ale powinien ZROBIĆ WSZYSTKO aby został.

Jaka jest różnica pomiędzy "Surmikiem" a jego wczorajszym zmiennikiem każdy już chyba wie.

Doping wczoraj rzeczywiście jeden ze słabszych, ale to pewnie efekt wspólnych "baletów" w dni poprzedzające mecz.

Ciężko jest przełknąć taką porażkę jak wczoraj, ale... 2,5 roku dokładnie tak samo przegraliśmy z Legią (od 2:0 do 2:3).
Teraz w Bielsku, spokojnie przeczekać harce niezgranego z drużyna Jelenia i przywieźć 3 pkt.
22 października 2012, 08:40 / poniedziałek
Nie mówię że nie było błędów - praktycznie nie byłem na meczu -słyszałem narzekanie.
Tylko po jakiego chuja płaczecie na forum jak baby? Takie sprawy załatwia się bezpośrednio z zainteresowanym.Szczególnie osoby które znają się z adresatami swoich problemów ...

Macie uwagi zapraszam dzisiaj na spotkanie oczywiście będziemy mogli poruszyć również sprawę dopingu,postaram się sprowadzić prowadzących .
22 października 2012, 08:42 / poniedziałek
Myślę, że nastrój byłby inny jak byśmy przegrywali 0:3 i doszli na 2:3 - mówiłoby się o drużynie z charakterem mimo tego ze wynik ten sam. Apropos Wiśni to Pietrowski i Dawidowski to chyba też Lechiści - nikt ich kurde tak nie bronił jak skopali mecz. Obiektywnie Wiśnia spierdolił wczoraj mecz bo może miał słabszy dzien i tyle. No i co ma do tego Razak ? Przeszkadzał mu ?
22 października 2012, 08:57 / poniedziałek
trochę zdjęć z trybun
odnośnik
22 października 2012, 09:01 / poniedziałek
"Byłem kibicem i w tamtych czasach Czarny i teraz i wiesz co pierdoly opowiadasz i tyle, pamiętam jak byli ludzie zajarani jak Teteh walił bramy tak samo jest z Razakiem"

Do dziś mam przed oczami bramkę E. Tetteha na 1:7 z Widzewem. Jest koniec meczu, gość wpada w pole karne z prawej strony (od strony prostej), strzela obok Woźniaka, Woźniak się rzuca, ale piłka siedzi już w długim rogu...

Wydaje się, że ludzie powinni zareagować drwiną, bo co to jest jeden gol strzelony przy siedmiu w plecy.
Ale cały stadion się zrywa, wybuch euforii, wszyscy szczęśliwi - a przegrywaliśmy 1:7...!!! Ludzie ze łzami w oczach, ja na płocie przez 10 minut :D Szał.

Ta bramka była dla nas warta 10 goli, ludzie czuli, że uratowaliśmy honor.. nikt nie martwił się już przegranym meczem.

Albo inna sytuacja, niby drobiazg: na środek boiska, chyba po wykopie przez bramkarza, leci tradycyjny balon. Tetteh gasi tę baloniastą piłkę jakby ją złapał w ręce, i natychmiast rozpoczyna akcję. Na trybunach pomruk i westchnienie. Spiker: "Emmanuel Tetteh, proszę państwa".

**

Dzięki Traore na mecze Lechii przychodzi pewnie o 1-2 tys więcej ludzi, niż przychodziłoby, gdyby nie grał. Sam mam znajomych, którzy chodzą tylko, żeby go oglądać (jednego namówilem kiedyś nawet na wyprawę wyjazdową, incognito rzecz jasna :DD

Może dzięki niemu o paru chłopaków z regionu więcej pomyśli o tym, żeby kiedyś zagrać w Lechii bo Lechia to elita i grają w niej najlepsi, albo tylko w ogóle zająć się piłką nożną.

Moim zdaniem gość podpisze kontrakt, bo mieszka tu już trochę, założył rodzinę. Stabilizacja to też wartość. Po zakończeniu kariery, albo i wcześniej, może zostać u nas jako szkoleniowiec i uczyć młodych chłopaków, jak przyjmować piłkę, żeby nie odskakiwała na dwa metry albo nie uderzała w nos. Jak dostrzegać kolegę po drugiej stronie boiska, a nie grać z szyją zgiętą w dół pod kątem prostym i ze wzrokiem wbitym w buty.
22 października 2012, 10:23 / poniedziałek
Traore w tej chwili z 5-cioma bramkami na koncie jest na 2 miejscu rankingu strzelców (ex aequo z Piechem), wyprzedza ich Milik. Jestem pewien, że do końca sezonu będzie blisko czołówki. Ten kolo zdobędzie jeszcze dla nas parę bramek w tym sezonie.
22 października 2012, 10:45 / poniedziałek
Pisałem, że to będzie trudny mecz. A ci, co przebijali się w przewidywanej wysokości łatwego zwycięstwa najbardziej teraz rozpaczają. Śląsk jest cienki, ma 2 piłkarzy itp. A okazało się, że Śląsk to solidna drużyna, walcząca do końca. Do tego z prawdziwym liderem jakiego nam brakuje. Umocnili się właśnie w czubie tabeli, a my jesteśmy tam, gdzie obecnie nasze miejsce patrząc na potencjał piłkarzy i na to co z tym potencjałem umie osiągnąć Bogusław „uratowałem Lechię od upadku” Kaczmarek.
22 października 2012, 10:45 / poniedziałek
To juz 2-mecz u siebie przegrany na własne życzenie.Rozumiem że Mila wczoraj miał farta ale Kaniecki przy pierwszej i trzeciej bramce mógł inaczej się zachować.Podobnie jak obrona przy -trzeciej bramce.Wiśnia to Wiśnia on tylko z Arką gra dobrze.Z pyrami tez grał słabo tylko bramka przyćmiła jego słaba grę.Wczoraj tylko Razak chciał grać.Jak zszedł Surma to gra się posypała.A po stracie 2-bramki taktyka nie istniała.Zagubieni jak we mgle .Niby atakowali niby chcieli ale brakło umiejętności.Wpuszczenie Łazaja to był błąd ale nie stety mniejszy niż wpuszczenie Rasiaka.Nam potrzeba przynajmniej 1-skrzydłowego i ze 2-napastników.Kiedy można dobić rywala 3-0(akcja Wiśni) to tracimy na 2-1 i po meczu.O Ricardinio nie wypowiadam się bo on jakiś taki zagubiony obok meczu przeszedł.Brak koncentracji i konsekwencji -to była przyczyna porażki.
22 października 2012, 10:46 / poniedziałek
poprawka, w tej rundzie;)
22 października 2012, 10:57 / poniedziałek
Do Klimka.Nikt nie płacze tylko zwraca uwagę.Ja wiem że wy wszystko najlepiej wiecie więc nasze gadanie nic i tak nie da , Was po prostu ciężko przekonać do pewnych zmian. Doping jest słaby tylko chwilami coś się dzieje.Żadnego pomysłu na doping tylko jedna -dwie przyśpiewki i tyle.Trzeba to poprawić.Trzydzieści lat temu było inaczej ale to historia.
Wyprzedzając niektórych myśli napisze że sam nie wejdę na gniazdo i tego nie zrobię.
Niech młodsi się wykażą.Wystarczy trochę bardziej pomyśleć.
22 października 2012, 11:21 / poniedziałek
Akurat doping na nowym stadionie jest najlepszy od wielu lat. Niemal 90 minut, niezależnie od wyniku, doping jest i to konkretny doping.
Że dawniej było lepiej..., tez były różne momenty i pewnie z łatwością przypomnisz sobie mecze, gdy cisza na stadionie, aż raziła.
22 października 2012, 11:34 / poniedziałek
Tak po tym meczu wyglądają dokonania naszych piłkarzy:

Gole:
5 - Razack
2 - Ricardinho, Wiśniewski
1 - Machaj, Surma

Asysty:
3 - Machaj
1 - Janicki, Rasiak, Ricardinho, Razack

Kanadyjska:
6 - Razack
4 - Machaj
3 - Ricardinho
2 - Wiśniewski
1 - Surma, Janicki, Rasiak
22 października 2012, 11:46 / poniedziałek
false prophet, Mila, Sobota, Kelemen, ewentualnie Elsner z Kazimierczakiem, to Twoim zdaniem nie jest trzy i pół piłkarza ??? Razack, Surma to nie są liderzy ??? Śląsk jest tak przeciętną drużyną, że należało oczekiwać pewnego zwycięstwa Lechii. Zresztą do 62 min. wszystko na to wskazywało. To co stało się później ciężko racjonalnie wytłumaczyć. Taka jest piłka. Niespodzianki, sensacje to piękno tego sportu, które zdarzają się częściej niż w innych dyscyplinach.
22 października 2012, 11:47 / poniedziałek
"Teraz nie do pomyślenia, żeby nie wejść w dupę Wiślakom olewając przy tym Śląsk, a to właśnie z tymi drugimi mamy nieporównywalnie więcej wspólnego. Ale rozumiem, moda trwa."

Moda ? Wiecej wspólnego ?

Pisz czlowieku za siebie bo ktos to przeczyta i jeszcze sie obrazi.

Tak jak napisal Klimek, takich tematow nie porusza sie na forum tylko w gronie zainteresowanych.

Uwierz mi ze chlopakow z naszych WSZYSTKICH zgód ktorzy byli godnie ugoszczeni gowno takie rozkminy obchodzą bo maja tu swoich dobrych znajomych, ale wszedzie sie znajdą tacy co zaczną wykręcac z tego grubą afere.

Oczywiście tylko w internecie bo inaczej sie nie wychylą, sami nie goszczą, nie dopingują, nie jezdzą ale do oceniania i jątrzenia sa pierwsi.

Takie czasy...
22 października 2012, 11:51 / poniedziałek
Oczywiście Animag -masz rację.Tylko jedna rzecz.Teraz chodzi na Lechię średnio 16500 ludzi (w tym sezonie po 4-meczach).Na Traugutta przez ostatnie lata chodziło średnio 7-8 tysięcy.Więc doping na pewno jest głośniejszy tylko tu nie chodzi tylko o siłę głosu a jakość.Jak miałem 8-9 lat to chodziłem z ojcem na T29 i na godzinę przed meczem nie było miejsca , a wchodziło na T29 wtedy ok 20-25 tys ludzi.Doping był mocny choć zdarzały się mecze ciszy -wiadomo.Pamiętam mecz z Lechem czy z Górnikiem 2-1 i łks-em gdy lechia strzeliła im 3-bramkę bodaj że w 29 minucie.Wtedy stadion odlatywał.Teraz jedynym pozytywem jest to iż np na meczu z pyrami nie reagowaliśmy na ich bluzgi choć akurat na tym meczu doping był dobry .Generalnie nie jest źle ale może być zawsze lepiej podobnie jak z grą naszych gwiazd.
22 października 2012, 11:54 / poniedziałek
Rozumiem, że panuje przekonanie, że skoro Wiśniewski to Lechista z krwi i kości to może spacerować po boisku, nie pracować na nim. Bo swoje już dla Lechii zrobił. Ciekawe czy byłby tak super pamiętany jakby zmienił klub. Tylko to sie nie stało i nie stanie bo nikt nie był i nie jest zainteresowany grajkiem który widzi tylko czubek własnego nosa, nie pracuje dla drużyny i rozumiem boiskowych też specjalnie nie grzeszy. Zgadzam się, że pisanie w stosunku do zawodnika "wypierdalaj" i tym podobne jest nie na miejscu. Bo to jednak nasz człowiek jak każdy kto reprezentuje barwy Lechii. Ale krytyka jak najbardziej się należy bo na dzień dziesiejszy Wiśnia mimo, że trafił ważne bramki nie zasługuje na gre w pierwszej 11nastce bo poprostu odstaje od reszty, nie widzi lepiej ustawionych graczy, reasumując nie pomaga. A we wczorajszym meczu zachowywał się jak nieudacznik i takim mianem go określam po ostatnich zawodach. Liczę, że to odpracuje.

Pozdrawiam
22 października 2012, 12:53 / poniedziałek
No i możemy sie pożegnać ,że Traore przedłuży kontrakt bo ile może strzelać,starać sie i wlaczyć a reszta drużynt takie farfocle robi i przegrywamy wygrany mecz.To samo dotyczy Mili który jak nie dogada się ze Śląskiem chciałby wrócić do Lechii ale sam to nic w tej drużynie nie zrobi.Obym jednak się mylił.Tu wychodzi brak ławki rezerwowych wartosciowej oraz kontuzje Hairapetiana,Baicia.
22 października 2012, 12:53 / poniedziałek
Wierny - przyjdź dziś na spotkanie, jakie organizuje LP a nie wbijasz swoje mądrości z cyklu "kiedyś było lepiej" - masz bardzo selektywną pamięć. Pewnie, że może być lepiej, ale też pamiętam piach jaki był na T29.
Najpierw jest pierdolenie, że za mały repertuar.
Później jest pierdolenie, że jak są nowe przyśpiewki to słabo wychodzą i lepiej klepać 2-3 dobrze znane, ale dobrze wychodzące.
Teraz Śląsk nakrył nas w pewnym momencie czapką i znów wymyślanie, że ciągle to samo, że oklepane i tysiąc innych przyczyn.
Niezależnie od wariantu ludzie na zielonej są po to żeby drzeć ryja a jak tego nie ma to i młynarze i nowe przyśpiewki i stare przyśpiewki nie są w stanie zmienić. Tylko dzieciak musi zawstydzić co niektórych żeby zaczęli coś dopingować.
W takich przypadkach żadne kombatanctwo nie pomoże, jak ktoś ma pomysł co zrobić to niech podbije do młynarzy i sprzeda swój pomysł. Od pierdolenia i przytyków na forum jeszcze nic się nie zmieniło.
22 października 2012, 13:28 / poniedziałek
Kiko77, możesz sobie myśleć na temat drużyny Śląska co chcesz. Ale to mistrz Polski i jakby nie patrzeć na tabelę to są w jej czubie.
Wymieniasz 5 piłkarzy i pytasz czy to nie jest trzy i pół? No nie, 5 to nigdy 3,5… Poza Elsnerem to ci, których wymieniłeś są obecnie najlepsi lub jedni z najlepszych w lidze na swoich pozycjach. Do tego Grodzicki, którego połowa tego forum chciała latem w Gdańsku, Jodłowiec, który ma słabe mecze, ale 25 meczy w kadrze nie gra się przez przypadek. Czy Socha nie jest lepszy od Janickiego, nie mówiąc o Deleu? Doświadczeniem bije go o głowę. Czy na pewno chcesz porozmawiać o napastnikach Śląsk vs Lechia?

Co by nie mówić jak na warunki ekstraklasy Śląsk to dobra drużyna, chociaż na pewno grająca mało efektownie i nierówno.

„Ci notorycznie krytykowani mistrzowie wygrali OSIEM ostatnich meczów na własnym boisku. Zerkamy w terminarz najbliższych gier we Wrocławiu – Zagłębie, Piast, Jagiellonia –i nie zanosi się na to, by prędko przerwano ich passę. Jesteście w stanie przytoczyć ostatnią taką serię w lidze? Zgadujemy, że Wisła za czasów Kasperczaka, czyli jakieś dziewięć lat temu.”

„Kto wie, czy planowany na 8 grudnia mecz Śląska z Legią nie okaże się bojem o przezimowanie w fotelu lidera.”

Źródło obu powyższych cytatów, WP: odnośnik

A co do Lechii. Nie, Razack zdecydowanie nie jest liderem. Jest indywidualnie najlepszym obecnie piłkarzem Lechii, ale to zdecydowanie nie jest lider w moim rozumieniu tego słowa. To nie kolarstwo i lider to nie ten, co wyrywa się do przodu, tylko ten, kto ma wpływ na innych i prowadzi ich do zwycięstwa. Lider nie wygrywa sam meczu, ale sprawia, że wygrywa go drużyna. Traore zdecydowanie liderem Lechii nie jest. A Surma nawet jeśli akurat dla odmiany gra dobry mecz, ma dużo odbiorów i nawet po odbiorze nie holuje bezsensownie piłki ani nie zapala jej na aferę, to niestety nie jest i nigdy nie był piłkarzem, który potrafi porwać drużynę, zainspirować ją, zmotywować i odmienić losy meczu.

Rundę jesienną Śląsk skończy w czołówce, a my w środku tabeli. Tak obecnie wyglądają możliwości tych zespołów. I to znalazło potwierdzenie w wyniku meczu.
22 października 2012, 13:46 / poniedziałek
Ten moment, w którym to "Śląsk nakrył nas czapką" z dopingiem to była, moim zdaniem, zwykła uprzejmość w stronę braci, wynikająca z tego, że siedzieli w takim, a nie innym miejscu i przy naszym dopingu nie mieli szans się przebić ze względu na różnicę w ilości. Podejrzewam, że gdyby Śląsk siedział naprzeciwko zielonej to doping trwałby bez przerwy i bez względu na tracone bramki. Naprawdę niektórzy myślą, że młynarze zaniemówili i stracili wenę po bramkach strzelonych przez Śląsk? Dajcie spokój. Dla mnie ten właśnie moment był jednym z tych, które pokazały co znaczy zgoda - bez względu na to, co działo się na boisku, młynarze pokazali, że kibice Śląska nie tylko mieli być na stadionie, ale mogli czuć się u nas jak w domu.
22 października 2012, 13:59 / poniedziałek
Własnie leci na Polsat Sport powtorka jak ktos chce. Teraz jest przerwa.
22 października 2012, 14:28 / poniedziałek
Wronowicki ja już się kiedyś wykazywałem teraz pora na młodszych.Moja opinia jest mało ważna bo jak coś napisze na forum to już jest źle .Co by było gdybym przyszedł? i powiedział co myślę.Jak młodsi nie chcą skorzystać z porad starszych to ich sprawa.Za stary już jestem Wronowicki -niech już się wam zachce.Możecie coś poprawić lub nie ja n.t dopingu już się nie wypowiadam -teraz będę tylko chwalił.
22 października 2012, 14:39 / poniedziałek
false prophet, do 62 min. to Lechia była w czubie i gdyby....... wiem, wiem taka gadka nie ma sensu, lecz ja dalej twierdze, że przedmeczowe oczekiwania odnośnie pewnego zwycięstwa Lechii były w pełni uzasadnione. Ponadto wymieniłem 5 piłkarzy pisząc, że to 3,5. I tak mógłbym dodać jeszcze z dziesięciu, a wynik tego dodawania byłby taki sam. Śląsk ma tylko trzech piłkarzy (Mila, Sobota, Kelemen), a cała reszta tworzy to "pół".

Twój wpis odnośnie Jodłowca, Sochy i im podobnych traktuję jako przejaw poczucia humoru (cecha ludzi inteligentnych), bo to jakby napisać, że Grzesiu Rasiak jest wzmocnieniem, gdyż rozegrał 37 meczów w reprezentacji. Do tego był zawodnikiem Tottenhamu, a tam jak wiadomo - nie gra się przez przypadek.

Mogę zgodzić się z Tobą, że Lechia nie ma takiego lidera jak Sebek Mila, ale takiego lidera nie ma też zdecydowana większość drużyn i to na całym świecie. Zresztą to tylko jeden z czynników (na pewno bardzo ważny), który składa się na sukces w piłce.

Reasumując. Nie twierdzę, że Śląsk to jakaś bardzo słaba drużyna. Mam szacunek dla jej dokonań. Jednak dla mnie to drużyna absolutnie porównywalna z Lechią. Do 62 min. byłem przekonany, że to my będziemy grać 3 listopada z Legią o fotel lidera. Dlaczego tak się dzieje, że oni walczą o MP, a my środek tabeli ??? Nie rozumiem i nie wiem.
22 października 2012, 14:43 / poniedziałek
No i pomyliłem się ! Mila strzelił nam gole i nie ma co się dziwić, że przeważyły one o zwycięstwie Śląska. Zastanawiam się, czy nie jest to jego „krzyk rozpaczy”. Do kurwy nędznej zauważcie to w końcu, że ja jestem niezbędny temu zespołowi, aby wyciągnąć go z przeciętności. Trenerze nie czekaj aż Kuchar zadzwoni do mnie, tylko działaj. I nie pierdol o kosztach transferu, bo po tym sezonie będę miał swoją kartę zawodniczą w ręku.
I nie oczekujcie ode mnie, że powiem: nie chę grać w Sląsku, tylko w Lechii, bo mam 30 lat i nie chcę, aby mnie odsunęli od składu i abym został potem na lodzie i musiał po prośbie chodzić . I tak już za dużo powiedziałem. Jeśli zaproponują mi 3 letni kontrakt , wezmę i trudno , stanie się tak ale nie z mojej winy. Chyba , że doklepiemy kontrakt a 2-ego stycznia podpiszemy . Co do Traore, to zgadzam się z opinią, że nie jest to lider zespołu, tylko jego najlepszy piłkarz. Natomiast widzę, że w tak ważnym meczu , po którym Traore chciał przekonać się o celach, o jakie przyjdzie nam walczyć w tym sezonie, pozostali piłkarze , poza Surmą, zagrali słabo.
Czy zdają oni sobie sprawę z tego samego co ja, czy wolą, aby zespół dalej funkcjonował bez gwiazdora, bez kominów płacowych ?
22 października 2012, 15:08 / poniedziałek
12 tys euro na miesiąc to nie jest aż tak wielki komin płacowy.. nie wiem ile oni mu teraz proponują, ponoć lukratywny jak na nasze warunki kontrakt.. z 25-30? o to jest pytanie.. Legia spokojnie myślę może mu dać nawet 40, o zagranicy nie mówię, bo tam dostanie z 60 i będzie szczęśliwy..
22 października 2012, 15:31 / poniedziałek
@1945
odnośnie Traore
gw
(...)
Specjalnie dla Traore, największej gwiazdy zespołu, kierownictwo klubu ma zrezygnować z zasady, która obowiązuje w Lechii od dłuższego czasu, czyli braku kominów płacowych. Na takie rozwiązanie bardzo nalegał trener Bogusław Kaczmarek i osobiście przekonywał do swoich racji właściciela klubu Andrzeja Kuchara. Nowa propozycja, lepsza niż ta jaką otrzymał przed sezonem, ma zagwarantować Traore znaczną, nawet dwukrotną podwyżkę (do tej pory zarabiał 12 tys. euro miesięcznie). Pytanie tylko czy to zadowoli piłkarza.
~~~~~
Legia odpada, teraz tnie koszty - brak awansu do grupy LE, iti nie chce już ładować kasy + konflikt z kibicami;
zapewne ma jakieś oferty z zagranicznego klubu, kasa tam jest nieporównywalnie większa
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.081