Gdańsk: środa, 11 grudnia 2019
FORUM
Podstrony:


Lechia - Śląsk 20.10.2012r

strona 5/5

22 października 2012, 17:50 / poniedziałek
11th Commandment:
"Do dziś mam przed oczami bramkę E. Tetteha na 1:7 z Widzewem. Jest koniec meczu, gość wpada w pole karne z prawej strony (od strony prostej), strzela obok Woźniaka, Woźniak się rzuca, ale piłka siedzi już w długim rogu..."

To ten mecz, na którym był Dariusz Tiger Michalczewski (będąc wtedy u szczytu swojej kariery)? Pamiętam jak po 5,6,7 bramce dla gości w młynie było gromkie "Hura", a po siódmej chyba nawet "jeszcze jeden":)

Z szacunkiem dla Emmanuela, ale Razackowi to do pięt by nie dorastał. Inna pozycja, inne walory, ale nie był tak wszechstronny jak Razowy.
22 października 2012, 21:02 / poniedziałek
A ten tetteh, to niby w LECHII grał?
22 października 2012, 21:05 / poniedziałek
Też byłem na tym meczu i pamiętam że po siódmym golu ludzie byli już tak wqrw... że gdyby nie ta bramka to by stadion puścili z dymem. Ta bramka wyglądała tak jak by Widzew nam ją oddał w strachu przed reakcją ludzi :) Takie było wrażenie moje i ludzi wokoło.
22 października 2012, 21:09 / poniedziałek
Dzięki za przypomnienie o tym meczu. Zawsze można po przegranym meczu przypomnieć sobie tamten mecz i tamte upokorzenie i stwierdzić że bywało gorzej :)
22 października 2012, 21:48 / poniedziałek
Jak już na wspomnienia się zebrało, to ja tej bramki nie widziałem. Z tego, co mi się kołacze po głowie, to na chwilę przed jej zdobyciem zrobił się bałagan pod zegarem, wpadły psy i było darcie kapci w las. Mniej więcej chwilę po starcie, stadion ryknął tak, że towarzystwo zawróciło zobaczyć o co kaman. I była jedna, wielka euforia ;) Żydki miały wtedy ekipę, która nie przegrała ani jednego meczu ligowego przez cały sezon...

Co do naszego meczu, to napisano już dużo. Ja wiem jedno - nie można przegrywać w taki sposób. Bez względu na to, że naprzeciwko ma się, z całym szacunkiem dla Śląska, szczerbatego Mistrza Polski. Pomijam już fakt, że zwycięstwo na własnym stadionie od blisko półtora roku staje się ciężko osiągalnym rarytasem. Takiego bilansu nie było nawet podczas wspominanego sezonu, kiedy dziwna przygoda z I ligą (wtedy) trwała raptem jeden sezon. Nawet wtedy, w ciągu niespełna roku na własnym stadionie mieliśmy 7 zwycięstw. Teraz, poczynając od sierpnia ubiegłego roku, do dziś, zaliczyliśmy ich raptem... 4. I nikt mi nie powie, że to jest normalna sytuacja. Kiedy wygrywać, jak nie wtedy, gdy prowadzi się 2:0?
23 października 2012, 08:42 / wtorek
Mecz był jaki był. Niestety raz sie wygrywa raz przegrywa, w tym wypadku trochę frajersko. Co do dopingu to osobiście mi było trochę głupio, że przyśpiewki leciały wyłącznie o Lechii. Gdyby było trochę częściej o Śląsku i Lechii to pewnie góra sektora bardziej by się podłączyła, a nie zaczela dopingować osobno przez co sobie wzajemnie "przeszkadzaliśmy"
23 października 2012, 11:52 / wtorek
Szczerze to nie chciałbym być na miejscu prowadzących doping, niemal po każdym zgodowym meczu jest ta sama rozkmina ,albo zbyt zgodowy doping albo za mało i badz tu mądry...

ps. mecz przegrany w sposób trudny do zniesienia, ale taki jest sport, a obrażanie chłopaka i pisanie Wiśnia won, który jest jakby nie było ikoną Lechii to po prostu nie do wiary.
23 października 2012, 12:10 / wtorek
Święte słowa Edwin - zawsze są pretensje, albo ża mało dopingu dla zgód, albo że jesteśmy ich fanklubem... Niewdzięczna jest rola młynarzy. Dobrze chociaż, że bracia z Wrocławia pochodzą do tego normalnie i nie mają żadnych esów.
23 października 2012, 12:35 / wtorek
nie mają??? to wejdź na forum Śląska i poczytaj. a co się tyczy dopingu to oki, i można mieć tylko pretensje do Nas samych , że po stracie gola nie wspomogliśmy Naszych piłkarzy. Zgoda , zgodą ale tylko na trybunach....
23 października 2012, 12:46 / wtorek
Ok ,ale odwróć sytuację. Stoimy we Wrocku na jednym sektorze obok siebie w półtora koła, a Lechia przegrywając 0:2 co trzy minuty strzela bramkę. Myślę ,że wyglądałoby to podobnie i nie ma sensu tego wałkować . Doping też jest kształtowany przez wydarzenia na boisku ,mimo ,że wielu chciałoby by było inaczej. Osobiście faktycznie pierwszy raz widziałem taką sytuację , ale uważam ,że wpisała się ona w scenariusz.
23 października 2012, 13:25 / wtorek
Chodzi mi o normalnych braci ze Śląska, a nie krzykaczy z forów. U nas też nie brakuje takich, ale na ich podstawie nikt nie wyrabia sobie opinii.
23 października 2012, 16:31 / wtorek
odnośnik

Relacja Śląska
23 października 2012, 19:28 / wtorek
Rzadko tu generalnie piszę, ale tym razem wypada - w kwestii dopingu, bo widzę że także bracia z Wrocławia to zauważyli.

Panowie z gniazda - młodego M pamiętam jak jeszcze totalnie za młodu prowadził chociażby doping na meczu z Wartą w Poznaniu na stadionie kuchenkorza - TAK JAK W NIEDZIELĘ BYĆ NIE MOŻE.

Swego czasu była przeginka w meczach z Wisłą => zbyt dużo dopingu dla Wisłu, ale do chuja ciężkiego, tylko 2-3 przyśpiewki "Lechia i Śląsk" w ciągu całego meczu?Wcale się nie dziwię, że bracia się wkurwili i zaczęli pięknie jechać "Ole, Śląsku kocham Cię".Na taki mecz nie powinniśmy jechać tylko "W Gdańsku mieście mym" i "lalalala gdańska Lechia".Jest sporo piosenek zgodowych, w różnej konfiguracji.I nie chodzi tu o lizanie dupska Śląskowi, tylko wzajemny szacunek przez 35 lat zgody.
23 października 2012, 19:30 / wtorek
dokładnie tak jak piszesz. LECHIA & ŚLĄSK NA ZAWSZE LGŻ
23 października 2012, 19:48 / wtorek
Ogólnie to sprawa z dopingiem była taką małą rysą na całym wyjeździe, ale nie przysłoniła wspaniałej atmosfery Wielkich Meczów Przyjaźni i tego co się od wielu pokoleń wpajane jest we Wrocławiu i w Gdańsku. Zawsze co jakiś czas zdarzają się osoby, które próbują szkalować jedną ze zgód kosztem drugiej. Takie osoby były u nas we Wrocławiu i w Krakowie, a teraz problem pojawił się w Gdańsku. Problemy u nas narastały długo zanim udało się je rozwiązać. W Gdańsku kiedy osoba, która nas tak „gorąco” dopingowała założyła koszulkę pokazująca jej stosunek do jednej z naszych innych zgód została publicznie przez swoich i przy wszystkich od razu ukarana, a kontrowersyjna koszulka tak samo szybko znikła jak się pojawiła.
23 października 2012, 20:09 / wtorek
Sory Leśny Zwierzu ale Młody M dopingu nie prowadził u nas nigdy.
23 października 2012, 20:13 / wtorek
Nie zgadzam się z manifestacja jednego z prowadzących doping ,nie tak sprawy załatwia Duma Wolnego Miasta - kara słuszna ... ale dziwi mnie fakt internetowego lamentu kumatych Braci z Wrocławia (chyba tacy piszą u Romka i na Wielkim Śląsku). My jakoś po kilku ostatnich kwasach nie użalaliśmy się publicznie na sposób zachowania w pewnych sprawach WKSu z czystego szacunku do 35 letniej zgody.
Ba u nas wiedzą o tym nieliczni .

A tu płacz ,płacz ,płacz ... lepiej już nic nie pisać .
23 października 2012, 20:23 / wtorek
Zielone jabluszko,przekrojone na krzyz..........
23 października 2012, 20:24 / wtorek
Co do tej koszulki to uważam iż może była dosyć kontrowersyjna ale dawała jasny przekaż, że niektórzy nie za bardzo akceptują tą zgodę Śląska z motorem osobiście ta nieszczęsna zgoda mi również się nie podoba. Nie rozumiem za bardzo jak można mieć zgodę z jednym z większych wrogów swojego brata. Ale co zrobić. Trzeba zacisnąć zęby i udawać, że się nie widzi flag motoru na meczach Śląska i nie słyszy pozdrowień dla motoru.

Śląsku kochany ...
23 października 2012, 20:40 / wtorek
Nie ja o takich rzeczach decyduję , ale akurat określenie ,że udawać ,że się czegoś nie widzi wydaje mi się nietrafione i niegodne.Mało kto lubi wszystkich przyjaciół swoich przyjaciół , tyle ,że co z tego
23 października 2012, 21:07 / wtorek
edwinsopot,kolego jestem zdecydowanie zwolennikiem Twojego wpisu odnośnie Piotrka Wiśniewskiego.Pamiętajcie wszyscy jadący po Wiśni!To jest LECHISTA z krwi i kości,pamiętajcie od ilu sezonów dla Naszej Lechii chłopak gra,a konsekwencją jego przeplatanych dobrymi albo złymi meczami jest to ile razy ten chłopak nabawił się kontuzji,o tym też pamietajcie,z BIAŁO-ZIELONYMI POZDROWIENIAMI.p.s. PIOTREK 3-MAJ SIĘ!
23 października 2012, 21:25 / wtorek
Edwin takie niby udawanie to hipokryzja.Lechisci zawsze byli znani z bezkompromisowości i nazywania rzeczy po imieniu.Udawanie czy zaciskanie zebow to nie w naszym stylu - przynajmniej kiedyś.Dzisiaj moze inne czasy, inni ludzie..... takie zycie......
23 października 2012, 21:35 / wtorek
Śląsku kochany....
23 października 2012, 21:36 / wtorek
Chyba nie do końca, przynajmniej ze swoich doświadczeń o ludziach ,których znam z Lechii mogę mówić w większości ,tylko pozytywnie . Czasy chu... , a Lechia to dla mnie ostatni bastion jakiś zasad i wartości w nędznym świecie pieniądza , stąd opinia ,że udawanie to nie dla nas. Po prostu ch.. z motórem i się z tym nie kryć ,ale nie powinno to mieć wpływu na relację z przyjacielem
23 października 2012, 21:49 / wtorek
kiedyś:
"Śląsku, nie gniewaj na nas się..że my wygramy..."

dzisiaj:
"jeszcze jeden"

Zgadzam się. Inne czasy, inni ludzie.
23 października 2012, 22:38 / wtorek
Jest rysa i nie da się tego ukryć. Dobrze że zdecydowana większość kumatych rozumie, że zgoda ze Śląskiem jest jedną z najwspanialszych spraw na Lechii. Śmiem stwierdzić że bez tylu lat z braćmi, Lechia nie była by Lechią jaką znamy i kochamy. Nikt nie powinien "bawić się zapałkami" w tych sprawach.
23 października 2012, 23:03 / wtorek
Z tym dopingiem na meczach zgodowych to zawsze jest problem, albo za duzo albo za malo.

Co do dopingu na Meczu Śląsk - Lechia na otwarcie stadionu we Wrocławiu mam zupelnie inne zdanie od kibicow Śląska.

Moze lepiej by jednak bylo zeby na meczu każdy dopingował swoich ?
24 października 2012, 02:01 / środa
co kurwa macie do dopingu? Przuyjechali na Stogi i popili? Przyjechali
Doping był matoły?
Był.
To wypierdalać na onet.
24 października 2012, 08:58 / środa
U wielu ludzi chęć wygrania meczu wzięła górę i nie za bardzo wiedzieli jak się zachować po bramkach dla Śląska , po trzeciej bramce mało kto już śpiewał koło mnie
(byłem na W)
25 października 2012, 12:39 / czwartek
Czy jest coś dziwnego, że kibice Lechiic chcą by ich klub wygrywał . Z każdym ?
Czy w ramach "miłości" mamy się dawać raz za razem wydupcyć ? Bez przesady.
Przegraliśmy a do tego pograżył nas ten, który ma biało-zielone serce. I ja cieszyłbym się, gdyby za pół roku a najdalej za rok Roger strzelał dalej , tyle że dla Lechii.
A co do Motoru, zadedykuję słowa pewnej starej piosenki z okresu "Praskiej Wiosny -1968", śpiewanej w okresie Solidarności, która mogłaby posłużyć za odpowiedź fanów Śląska
" Przyjaciół nikt nie będzie mi wybierał,
wrogów poszukam sobie sam, dlaczego kurwa mać bez przerwy
poucza ktoś, w co wierzyć mam "
25 października 2012, 14:10 / czwartek
Wszyscy płaczą nad tą koszulką, a jakoś nikt nie zauważył problemu szalików Śląsk&motor , a dwie osoby w takowych widziałem.
25 października 2012, 14:17 / czwartek
Trzeba było interweniować:)
25 października 2012, 16:12 / czwartek
odnośnik za takie coś tylko ich najebać,prowokatorzy.
25 października 2012, 17:12 / czwartek
Chuj z tym motorkiem... Szkoda sobie głowy zawracać czymś takim.
Śląsku kochany...
25 października 2012, 18:38 / czwartek
Materiał wideo i foto z odsłonięcia tablicy 'Dziękujemy za wolność'

odnośnik
25 października 2012, 21:56 / czwartek
ale przecież nie ma motoru, jest spartakus czy jakoś tam
25 października 2012, 22:19 / czwartek
Mnie to szczerze mówiąc nie interesuje, czy Wiśnia jest ikoną Lechii(swoją drogą - od kiedy? nową legendę tworzymy?), czy nie, jeśli wychodzi na boisko i daje dupy. Przy Kafarze, Dawidowskim i Pietrowskim jakoś takich obiekcji nie ma. Gdy Bączek grał chujowo w 5,4 lidze i zawalał mecze szmatami też na nim ludzie psy wieszali i krytykowali, bo na to zasługiwał.

Co do Razacka... Gdyby to ode mnie zależało to nawet jakby odszedł zrobiłbym mu transparent Razack dziękujemy, zawyczajnie, za to co zrobił dla Lechii i ile radości dał wszystkim, którzy są kibicami tego klubu. Takiego piłkarza ja w Lechii nie pamiętam. A już napewno zrobiłbym "wszystko", żeby go w Lechii zatrzymać. I chuj mnie interesuje, że jakiś bezmózg napisze, że "zrobiłbym murzynowi laskę".

Co do dopingu zgodowego to się nie wypowiadam. Napiszę tylko, że młodsze pokolenie Lechii jest wychowane na zgodzie ŚWL, a nie ŚL i traktuje te zgody jednakowo. A to, czy ktoś ma więcej znajomych, czy bardziej "lubi" jeden klub czy drugi, to już powinna być jego prywatna sprawa. Tyle.
25 października 2012, 22:28 / czwartek
Dario, Mirek lub ktokolwiek z Lechia.net - dzieki wielkie za to video. Z daleka od Ojczyzny smakuje to podwojnie. Lezka poplynela, a to dopiero pierwsze odtworzenie z tysiecy ktore przede mna.

Tyle chce napisac, ale po co? Czesc i chwala Bohaterom!.

I wszystkim tym ktorzy o Nich pamietaja i czcza Ich pamiec.
25 października 2012, 22:50 / czwartek
Einherjer - dzięki za miłe słowa. Po to jesteśmy :)
25 października 2012, 23:29 / czwartek
bezmozg,powiadasz?
hm,jesli nie pamietasz w Lechii tak nietuzinkowego gracza,jakim jest Razak,to nie mamy o czym gadac.
Widocznie malo jeszcze widziales i wcale nie pisze bunczucznie o wieku,bo nie znam Ciebie.
Pamietaj tylko jedno------uwazasz,ze mozna pisac,co sie chce(wolnosc slowa),to do kurwy nedzy,nie zatykaj mi ust,bo to zakrawa na pierdolona hipokryzje !
25 października 2012, 23:59 / czwartek
Czarny on nie napisał żebyś tak nie mówił, tylko że go nie będzie obchodziło jak tak napiszesz. Więc nie zatyka nikomu ust, tylko nie słucha podobnych opinii ( co nie znaczy że, komuś zabrania ich wyrażać). Czytanie ze zrozumieniem, za bardzo emocjonalnie podchodzisz do spraw związanych z murzynami.
26 października 2012, 01:07 / piątek
Kolego,chyba to Ty nie zalapales,bo skoro: nie slucha,chuj go to obchodzi,to po kiego grzyba wyzywa?Nie zaprzecza sam sobie?
Ja nie pisze,ze nie obchodza mnie opinie wypisywane na tym forum.Z ,,damskimi'' wyjatkami.Wrecz przeciwnie,a ze tak,jak piszesz za bardzo emocjonalnie?No coz,taki juz jestem.
26 października 2012, 01:50 / piątek
zaraz mi sie ta strzalka zakrecona w kolko wyrobi od ogladania tego non stop. dobrze zobaczyc znajome mordy (te z najwiekszej dzielnicy Gdanska i te nasze, L. - dobrze megafon trzymasz ;))

Dobrze tez widziec tyle malolatow w takim miejscu, pieknie. Choc serce by chcialo zeby na odslonieciu tablicy bylo obecnych 40 tys, a nie 400. Ale liczy sie ilosc, a nie jakosc.

Raz sierpem, raz mlotem, w czerwona cholote.
26 października 2012, 02:13 / piątek
Einherjer

Masz rację... z obczyzny całkiem inaczej się pewne rzeczy odbiera. Chyba łatwiej chwyta za gardło jak się jest daleko.

Sprawdź @ proszę... może coś się ogarnie.
26 października 2012, 10:31 / piątek
"Też byłem na tym meczu i pamiętam że po siódmym golu ludzie byli już tak wqrw... że gdyby nie ta bramka to by stadion puścili z dymem."

Ja pamiętam raczej klimat, o jakim pisał Tradycja&Wiara: rezygnacja, błazenada i wisielczy humor, krzywe uśmiechy i lożę szyderców :)

Stan 0:7, wrzut z trybun za mną, wszyscy są raczej cicho więc świetnie słyszalny na raczej cichym stadionie:
- CO JA ŻONIE POWIEM?!

ogólny rechot..., za chwilę ten sam głos poprawia:
CH.... z ŻONĄ, ALE CO DZIECIOM?!!

Rżał cały łuk :D

Ale gol Tetteha uczynił wtedy cud,

pozdrowienia
26 października 2012, 15:39 / piątek
SS - jutro sie odezwe bo dzisiaj tancze ;)
26 października 2012, 18:20 / piątek
do 11... na tym meczu z widzewem 1:7 był chyba najbardziej fanatyczny doping z młyna w historii T29
28 października 2012, 20:48 / niedziela
Dzisiaj w Bundeslidze był mecz pomiędzy Hannoverem a Moenchengladbach.
Przed tym meczem Hannover był wyżej w tabeli niż ich dzisiejszy rywal.
Do przerwy wynik 0:0. Potem gospodarze strzelają dwie bramki i w 53 minucie jest 2:0 dla Hannoveru. Wydaje się, że tego już nie można przegrać. A jednak. Między 70 a 79 minutą goście strzelają 3 bramki i wygrywają mecz 2:3.

Analagia do Naszego meczu ze Śląskiem tylko jeszcze bardziej ekstremalna (oni stracili 3 bramki w 9 minut, a My w 12).

Ps. Biorąc pod uwagę ich dzisiejszy wynik i grę z miedziowymi trzeba przyznać, że ich zwycięstwo w Gdańsku było dziełem przypadku a nie ich umiejętności.
28 października 2012, 21:29 / niedziela
Fascynujaca analiza.
Gratulacje.
28 października 2012, 21:34 / niedziela
To jest wszystko maly pikus,ale dobrze,ze w tym Sandomierzu jest Ksiadz Mateusz,bo kryminal w tym miescie jest masakryczny,a milicja sobie zupelnie nie daje rady.
W morde,nigdy nie pojade do Sandomierza !
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.307