Gdańsk: wtorek, 18 czerwca 2019
FORUM
Podstrony:


Lechia - Legia 4.11.2012r godz. 14:30

strona 4/4

4 listopada 2012, 20:37 / niedziela
edwin - sorry ale nigdzie nie napisałem baaa nawet nie próbuje byc obiektywny. Nie bede ta samą miarą mierzył np. Traore i Łazaja. Trzeba zachować relatywistyczne spojrzenie na oceny a nie liczyc ze jak ktos ma 1 a ktos 3 to był trzy razy lepszy.

Po raz kolejny powtarzam zawiodł srodek pola, Legia prowadziła grę, nie dała nam pograc i nie stworzylismy sobie okazji bramkowych (przynajmniej 100%).
W I połowie oddalismy jeden strzał (niecelny).
Dlatego tak surowo oceniam Pietrowskiego i Machaja. Bez dobrej pomocy jeszcze długo bedziemy przegrywać mecze u siebie (bo nie bedziemy umieli prowadzic gry) a naiwniacy dalej bedą mówić o klątwie stadionu itp bzdurach.

TYLKO LECHIA!
4 listopada 2012, 20:38 / niedziela
Największym hamulcem dzisiaj to była nasza obrona. Wyjścia z kontrą w ogóle nie miały miejsca boki nic nie podłączały, jakby nie wiedzieli, że jest taka opcja. Dziury między formacjami, słabo to wyglądało. Katastrofa Pan Brożek, Bieniuk niepewny, Madera źle ustawiony. Ale, że Pietrowskiemu wystawiasz jedynkę a Łazajowi czy Surmie piątkę? Chłopak spełniał nakreślone mu zadania od czarnej roboty ale niestety potwierdza się, że nigdy ta pozycja nie była doceniana. Machaj zawiódł, nie pociągnął zespołu do przodu a zmienników to my nie mamy. W kolejnych 3-4 meczach 8-9 punktów jest realne tylko niech się szybko ogarną.
4 listopada 2012, 20:43 / niedziela
Jordan - aby dobrze sie zrozumieć, wystawiam Pietrowskiemu 1 za grę do przodu (a w zasadzie za sabotowanie gry do przodu). Poprawnie zagrał w odbiorze, ale najwazniejszą rzeczą po odbiorze jest szybko zagrać piłke do kolegów z przodu, a u niego to nie funkcjonowało, stad te bury.

TYLKO LECHIA!
4 listopada 2012, 20:45 / niedziela
"Starzejący sie " Surma harował na calej szerokości boiska i został oceniony niewiele wyżej niz beznadziejny Brożek.Z tego piłkarza pozostało tylko nazwisko - na emeryturę niech idzie dorabiac gdzie indziej.Mecz zawalony w pierwszej połowie- potem bylo duzo lepiej.Drogi gol dla Legii to kuriozum-Buchalik heroicznie broni a trzej nasi obrońcy stoja jak zaczarowani.Niestety nadal nie mamy bocznych obrońcow i gra wyglada jak wyglada...
4 listopada 2012, 20:48 / niedziela
Zanim o meczu, to chciałbym poruszyć tu pewną sprawę.

Otóż mnie osobiście bardzo nie podobały się gwizdy na Kosę. Pomijam już jego znaczny wkład w nasze utrzymanie. Po prostu uważam, że nie zrobił nic, co by w nas godziło. Wręcz przeciwnie. Argumentacja:

1. Przy karnym trochę nabrał sędziego, ale Janicki spokojnie dał pretekst do gwizdka. Kosa nie zrobił niczego, czego nie zrobiłby każdy jeden napastnik w tej lidze. Dostał kolanem w udo, zaliczył glebę. Pamiętajmy, że on gra dla Legii i nie ma sensu udawać, że jest inaczej.

2. Po jakimś starciu wściekły wykopał piłkę w trybuny. Stadion zawrzał. Rzecz w tym, że jakieś 30 sekund później Kosa podszedł pod sektor w który kopnął piłkę i gestem dłoni przeprosił siedzących na nim kibiców. A takie zachowanie raczej rzadko przytrafia się naszym rodzimym gwiadkom i gwiazdeczkom. Mnie to się spodobało. "Trafionym" kibicom chyba też, bo klaskali.

3. W trakcie zmiany, gdy Kosa schodził, spora część stadionu gwizdała. Jednak kosa przed zejściem zrobił kółeczko i zaklaskał wszystkim trybunom dziękując za doping i pozdrawiając. I to to też było dojrzałe, wobec gwiżdżącego stadionu.

4. I na koniec coś, na co zapewne niewiele osób zwróciło uwagę. Ja owszem, bo dość długo stałem na trybunie rodzinnej. Mianowicie, "na planszy" odbywał się jakiś wywiad, bodaj dla C+. Kosa był wyznaczony do kolejnego. W tym samym czasie nasi piłkarze byli już u kibiców i dziękowali za doping. I widać było, jak Kosa co chwila zerka na nasz sektor. Widok zasłaniała mu druga plansza i musiał się solidnie wychylić, by widzieć, co się dzieje na sektorze. I takich wychyleń wykonał pięć. Mam wrażenie, graniczące z pewnością, że bardzo chciał mimo wszystko podejść pod sektor. Kiedy skończył się wywiad, na trybunie już nikogo nie było, wszyscy poszli przybijać piątki piłkarzom i Kosa zrezygnowany poszedł do szatni. Mam jednak wrażenie, że mimo iż to Legionista, to jednak półroczny pobyt w Gdańsku zostawił na nim jakiś ślad.

ten chłopak ma talent, będzie pewnie grać w reprezentacji. Nie dlatego, że ma tatę - vice prezesa, ale z powodu ogromnego talentu. I to fajnie, że w przeciwieństwie do takiego Pawłowskiego, pamięta o tym, że to nam zawdzięcza to, czego w tej chwili doświadcza.
4 listopada 2012, 20:51 / niedziela
Co Wy tego Pietrowskiego tak bronicie.... chłopak biega jakby miał dużą kupę w majtkach.... jedyna zagrania to do tyłu i w poprzek boiska.... zero kreatywności. Ja nie widze u niego meskiego zaangazowania w gre ( patrz Surma). Zgadzam sie z Cygnusem pierwszy hamulec zaspołu!
4 listopada 2012, 20:53 / niedziela
duch...91 ale o co Ci chodzi? Chłopak jest dzielny i nie będzie dla nas grał bo nas na niego stać, więc do czego zmierzasz? wg mnie miał nas szeroko i głęboko. tatuś w pzpn więc całkiem wywalone. jedyne to może mieć sentyment do nas bo dzięki nam się wybił i tyle.
4 listopada 2012, 20:58 / niedziela
Dzis już to zapomniany termin, ale kiedyś mówiło sie ze srodkowy pomocnik powinien miec tzw dobry przegląd pola. I teraz popatrzcie sobie jaki szybki i dobry przeglad pola mieli nasi pomocnicy. Szczególnie szybki był własnie Pietrowski i nie był to pierwszy taki mecz, owszem dobry odbior ale potem brak pomysłu na grę.

TYLKO LECHIA!
4 listopada 2012, 21:06 / niedziela
Co do meczu, piłkarsko zapewne lepsza była Legia, ale jednak to oni mają bardziej fartowny wynik. Ich pierwsza brama - 100% przypadku. Widać na powtórkach. Piłka odbija się od głowy Rzeźniczaka. On jej nie widział, po prostu w niego trafiła i poleciała na poprzeczkę. Drugi gol - rykoszet.

Sędziowanie - irytujące. Sędzia gwizdał wszystko co mógł dla Legii i nic czego nie musiał przeciwko Legii. I chuj z tym karnym, bo to nie był jakiś bardzo ewidentny wałek. Ale te dziesiątki fauli, idiotyczne kartki przy braku kartek dla Legii, spalone. katastrofa. I widziałem trzy razy zagranie ręką. Sędzia nie widział. Przy czym chcę jeszcze dodać, że większość tych z dupy fauli sygnalizowali asystenci. Więc nie tylko Stefański, ale cała trójka pracowała dziś bardzo kiepsko.

1. Buchalik - man of the game. Owszem. bardzo pewny. Wybronił więcej niż musiał. Przy bramkach bez szans. ja wiedziałem i pisałem, że on da radę. Dał. I oby tak dalej.

2. Janicki - najgorszy piłkarz na boisku. Kosa ośmieszał go w niemal każdej akcji. Zawalił karnego, nawet jeśli był nieco naciągany. Zawalił pierwszego gola, bo nie zdążył i zawalił drugiego gola, bo zaspał przy bramce i nie utrzymał linii spalonego. Bardzo zły mecz. Ten chłopak musi coś zmienić, ale prawdopodobnie powinien odejść.

3. Madera - niepewny i popełniający błędy.

4. Bieniuk - widać, że przez ta maskę był bardzo niepewny. Ale wszystko czyścił elegancko. Niestety, przyspał trochę przy drugim golu. Tym niemniej - drugi po Buchaliku.

5. Brożek. Chimerycznie. Miał kilka dobrych zagrań, ale również kilka katastrofalnych. W ofensywie mizerny. To nie jest zawodnik, jakiego byłoby się żal pozbyć.

6. Surma - jak to Surma. Zasadniczo niewidoczny, a jednak gdyby go nie było, to bylibyśmy w dupie. Za dużo gra do tyłu.

7. Pietrowski - imponuje mi ten chłopak. Zepsuł dziś kilka piłek w ofensywie, ale w defensywie jak skała. I nagle się okazało, że on nieźle biega. Przez sporą część pierwszej połowy nie tylko czyścił przedpole, ale jeszcze naprawiał fatalne błędy Brożka. Jeżeli chodzi o moją osobista listę transferową - skreślam z niej Jediego. To brzmi niedorzecznie, ale ten chłopak naprawdę może man się jeszcze przydać.

8. Ricardinho - nooo. Rozegrał się chłopak. Naprawdę nieźle to wyglądało. Jeszcze dwa tygodnie wątpiłem w zasadność wystawiania go w składzie. Dziś mnie przekonał. Ale to jeszcze nie to, czego bym oczekiwał.

9. Machaj - kiepsko dziś. No i to podanie od Traore, które zepsuł... Widać, że jeszcze do Razacka nie dorósł. Martwi mnie jego niestabilność. Zagra dwa fantastyczne mecze, a potem dwie chujnie. Musi nad tym pracować.

10. Razack - no i wiadomo. Fantastyczny gol i walka na całego. Ale jeśli odejdzie do Legii, to będzie bardzo, bardzo szkoda. Myślę, że takiego piłkarza jeszcze u nas nie było, nie umniejszając naszym prawdziwym legendom.

11. Łazaj - fajnie, że się ogrywa, ale to jeszcze nie ten level i to właściwie tyle, co można o nim powiedzieć.

12. Kacprzycki - heh. Pyskówka z Ljuboją epicka. Trzy głowy różnicy. Chłopak czuje się już pewnie. Kurdupel, ale się nie boi. Śmigał po lewej aż się wiatr robił na Rodzinnej. Musi grać coraz częściej. Czekam na pierwszego gola tego chłopaka.

13 Grzelczak - no cóż. Zaskoczenie. Uważam, że tych kilka minut, które spędził na boisku, to jego najlepsze minuty w Lechii. Kurwa ludzie, może on odpali???
4 listopada 2012, 21:14 / niedziela
malyr

Ja nie twierdzę, że on nas jakąś wielką miłością darzy, ale widać, że ma szacunek i myślę, że my tez powinniśmy mieć. Tym bardziej, że to tylko Legia. Mogło być gorzej.
4 listopada 2012, 21:18 / niedziela
Ja dziś jestem zbudowany postawą naszego kapitana, Łukasza Surmy. Dawno (a może nigdy) nie widziałem, żeby któryś z naszych piłkarzy tak walczył przez 90 minut. Gdyby każdy z naszych zawodników miał takie serce do gry to nawet po porażce 0:4 pewnie dostaliby owację na stojąco własnie za walkę.

Co do meczu to wynik jest lepszy niż gra, bo gdyby nie Buchalik to legia spokojnie mogła strzelić 4,5 goli... Janicki i Brożek na dzień dzisiejszy są po prostu do wyjebania. Żadne rezerwy czy ME tylko i wyłącznie rozwiązanie kontraktu. Zaraz ktoś wyskoczy i napisze, że Janicki jest młody/perspektywistyczny, że to nominalny środkowy obrońca... Tak się składa, że na prawej obronie gra on już drugi sezon i cały czas robi te same błędy, niczego się nie uczy. Każdy kto gra na jego flance robi z niego wiatrak.

Na plus zdecydowanie Buchalik, Pietrowski, Ricardinho (w końcu udowadnia, że jego transfer do nas to nie przypadek ani jakaś pomyłka) i tradycyjnie Traore, który pewnie już myślami jest w Warszawie... Fajnie pokazała się też ławka czyli Kacprzycki i o dziwo Grzelczak. Reszta na wielki minus(!). Szkoda Machaja, bo po kilku świetnych meczach teraz forma mu spada i z meczu na mecz gra coraz gorzej.
4 listopada 2012, 21:22 / niedziela
Do Cygnus 1. Chyba dwa różne mecze oglądaliśmy. Zgadzam się z Tobą, ze piłkarsko dzisiaj Legła przerosła Lechię o klasę.Legła miała 11 zawodników o czym nie można mówić o naszej Lechii. Nie zgadzam się z oceną gry Pietrowskiego!!!!W pierwszej połowie był obok Buchalika najlepszym zawodnikiem Lechii ( wiele przechwytów , wygranych pojedynków 1:1 z Luboją, Radowicem i Kucharczykiem (odsyłam do powtórki meczu w Polsat Sport lub Canal+). Niewątpliwie gorzej prezentował się po przerwie i z jego winy (głupia strata) padła druga bramka.Natomiast nie można wygrać meczu grając w 9 (Machaj i Łazaj ) statystowali na boisku.Machajowi chyba sodowa uderzyła do głowy po kilku publikacjach pseudo znawców futbolu wstawiających Machaja do kadry reprezentacji. Swoimi publikacjami zrobili chłopakowi krzywdę. On zagrał po prostu lepiej w 2-3 meczach ale do kadry to tak daleko jak do Krakowa z Gdańska. O grze obronnej Lechii nie wypowiadam się bo szkoda palców i śliny. Po prostu jej nie ma. Ani stoperzy (nie na darmo pozbyto się ich z Widzewa), ani boczni nie są na miarę ekstraklasy. Jak tylko Kosa ruszył na bramkę powiedziałem głośno zaraz wkręci Janickiego i...karny. To, że Janicki łamie w każdym meczu linię spalonego i Lechia traci bramki to już norma (przy drugiej bramce to Janicki wpadł w pole karne i pozostał za Buchalikiem dlatego Luboja nie był na spalonym). To gol do spółki Pietrowskiego i Janickiego i w małej części Bieniuka bo nie zareagował na rozwój akcji. Przy pierwszej bramce Janicki i Madera przegrywają walkę o górną piłkę (nie pierwszy raz) chyba z Rzeźniczakiem. A reasumując to szczęście, że tylko 2:1 przegraliśmy.Teraz jest problem jak zatrzymać rozpędzony Ruch,który wygrywa mecz za meczem.
4 listopada 2012, 21:28 / niedziela
Przestańcie z tymi "rozmowami transferowymi" Traore z Ljuboją. Widząc (i słysząc) jak piłkarze rozmawiają po francusku, z kolegą Cz., rzuciliśmy w formie żartu, że pewnie Serb namawia Raziego na przejście do Legii. Widocznie takie coś wystarczy aby zbudować z tego legendę.
Gdyby nawet Razack był chętny do przejścia do Legii, to na pewno nie omawiałby tego na korytarzu koło szatni.
4 listopada 2012, 21:31 / niedziela
MaciekGdańsk możesz mi pokazać w którym miejscu Pietrowski stracił piłkę przy 2 bramce??
4 listopada 2012, 21:32 / niedziela
Traore stracił.
4 listopada 2012, 21:47 / niedziela
Może gdybali o tym co będzie w Lidlu w przedświątecznych promocjach...
Traore zrobi wg mnie błąd jeśli odejdzie do Legii. Jak już ma dosyć przegrywania meczy, bo inni nie nadążają myślowo i technicznie albo grania o środek tabeli to niech idzie zagranicę. Z taka formą nie ma mowy o ławie nawet w dobrym klubie. Co z tego, że Legia zdobędzie(?) mistrza skoro w pucharach daleko nie zajdzie, bo poziom naszej ekstraklasy już nawet średnio-europejski nie jest?
Mimo wszystko wierzę, że klub stanie na głowie by go zatrzymać, a on sam postawi ponad karierę klimat Gdańska. Jestem gotów płacić te 5 ziko więcej za każdy mecz aby oglądać Lechię z Traore niż obraz nędzy i rozpaczy na boisku, który zostanie po jego odejściu.
4 listopada 2012, 21:47 / niedziela
Obojętnie czy oglądaliśmy inne mecze ale graliśmy z Legią głąbię a nie z jakąś ległą szacunek się należy. Mówi ci coś szyk i td...
4 listopada 2012, 22:40 / niedziela
ok szefunio .szacunek to szacunek .legła legla warszawa
4 listopada 2012, 22:44 / niedziela
mptcz czy mpk czy jak tam masz - wypierdalaj!
Pietrowski i Buchalik zagrali życiówki
4 listopada 2012, 22:48 / niedziela
Animag, potrafił pisać na facebooku siedząc w wannie to teraz ma być dziwny ten sposób?
4 listopada 2012, 22:48 / niedziela
Buchalik tak ale Pietrowski? On tylko wybijał piłkę na pałę do przodu. Jego życiówka to była w Lubinie gdzie strzelił gola i to tyle.
4 listopada 2012, 23:10 / niedziela
Ode mnie jeszcze kilka słów o Ryśku.

Zagrał naprawdę dobry mecz. Bardzo dużo biegał - od jednej bramki do drugiej. Kiwał, podawał, "piętkował", lobował... Był bardzo pewny siebie. Właśnie czegoś takiego oczekiwałem po jego transferze. Oby tak dalej!
5 listopada 2012, 00:10 / poniedziałek
Pietrowski zagrał dziś ok. To nie jest ofensywny zawodnik. W obronie baboli nie zrobił. Wręcz przeciwnie. W trudnych momentach zachował zimną krew.
5 listopada 2012, 00:11 / poniedziałek
nie wiem czemu panuje tu zachwyt nad niby "dobrym"meczem Lechii.
przeciez oni nie stworzyli sobie tak naprawdę pół 100% sytuacji na boisku.czarny strzelil ale to tylko i wylacznie dzieki swoim indywidualnym umiejetnoscia.

jedyne +sy to rysiek ktory zaczyna grac efektownie i ładnie dla oka oraz buchalik za kilka fartownych obron.

minusy to wlasciwie cala reszta....nie wiem jak zawodowy pilkarz nie potrafi podac prostej pilki do partnera na odleglosc kilku metrow...zgroza.
a brozek to chyba kaczmarkowi laske robi ze ten go trzyma w 1 skladzie.andrius po 1(słownie jednym)zjebanym meczu za kadencji kaczmarka zostal wyjebany do rezerw a ta łamaga w KAZDYM meczu kopie sie po czole i ...dalej gra.

osobna sprawa to doping-takiej chujni dawno nie bylo.no ale jaka gra taki doping.jakby szly akce jedna za druga to i tlum by sie poderwal a tak to zal bylo patrzec na to co na boisku i na to co na trybunach.
5 listopada 2012, 00:19 / poniedziałek
Szkoda p.kierowniku ze narzekasz na doping tylko poprzez forum :)
5 listopada 2012, 00:25 / poniedziałek
Pie przepraszam to Traore stracił piłkę a Marcinowi nie udało się przerwać akcji.Moje niedopatrzenie ale teraz obejrzałem sobie w TV dokładnie. Uważam, że Marcin dzisiaj należał obok Buchalika do najlepszych graczy na boisku
5 listopada 2012, 07:22 / poniedziałek
Mozecie sie nie zgadzac ze mną co do oceny Pietrowskiego, ale po prostu on do społki z Machajem byli u mnie "ofiarami" złożonymi na ołtarzu bezsilnosci ofensywnej Lechii.
Nie umielismy po odbiorach przejsc szybko do akcji ofensywnych, w wielu przypadkach Pietrowski za długo holował piłke, a potem beznadziejnie podał (najczesciej w poprzek), te ułamki sekund, przesądzały potem o braku powodzenia akcji. Machaj z kolei nie umiał zagrać jakies pomyslowej akcji z Traore.
Winy jest tez troche Bobo, który ustawia Traore na szpicy, przy braku prowadzenia akcji srodkiem pozostawało tylko grać długie dzidy na małego Razacka (i tylko dzieki jemu samemu mielismy z takiej akcji jednego gola). Poza tym była wielka dziura w ofensywie, Lechia nie miała pomyslu na grę przy niekorzystnym wyniku, kiedy trzeba prowadzic grę. Ja własnie tu upatruje przyczyny bilansu w meczach u siebie, nie widzielismy w tym sezonie, aby Lechia zagoniła rywala "w narożnik" i go punktowała, nie było przesiadówek na polu karnym rywali (pal licho efekt, ale takich dłuższych momentów nie było ). W meczach wyjazdowych gra sie inaczej i tam mamy rewelacyjne wyniki (na szczescie).

Jesli wszyscy zagrali tak dobrze to czemu wynik był taki słaby, gdzie te 100% sytuacje? Nie wszystko da sie zwalic na Brożka.

TYLKO LECHIA!
5 listopada 2012, 08:20 / poniedziałek
Taaa..... Machaj tak mało pomysłowo grał, że....... zaliczył asystę przy bramce Razacka. Owszem, Mateusz zagrał słabsze zawody. Od niego należy wymagać więcej, ale też z krytyką nie przesadzajmy. Z kolei Pietrowski to typowy defensywny zawodnik. Zagrał bardzo dobre zawody. Defensywny pomocnik 90% piłek jakich ma podaje do tyłu lub w bok, gdyż takie ma zadania. On ma odebrać piłkę i podać do najbliższego zawodnika, a nie szukać podać otwierających. Z tej roli Marcin wywiązał się bardzo dobrze. Zresztą jego prostopadła piłka do Łazaja pokazała, że do przodu też grać potrafi.

Kacper Łazaj. Przypominam niektórym, że to niespełna 18 letni chłopak. Jeżdżenie po nim to skrajny debilizm. Taki Milik z Górnika w zeszłym sezonie nic nie grał Nie pokazywał niczego co by mogło świadczyć o tym, że dziś będzie w takim miejscu jakim jest. Nawałka jednak mimo protestów kibiców konsekwentnie na niego stawiał. I kto miał rację ???
5 listopada 2012, 08:46 / poniedziałek
Brawo kiko za znajomosc tematu jak powinien grac defensywny pomocnik. Podania wszerz i do tylu. Chyba jestes z innej epoki. Zobacz jak sie gra w nowoczesnym futbolu. Do przodu. Pietrowski zagral przecietnie i jesli widzimy ze zagral dobrze to juz jest cos niedobrze z kibicami. Pietrowski zwalnial wiele akcji i podawal wszerz. Ale mniejsza o to bo to nie wina Pietrowskiego że Lechia wczoraj przegrala ale slabosci calej druzyny, w ktorej potencjal pilkarski jest duzo mniejszy niz Legii. Poza tym sedzia dolozyl swoje trzy grosze gdyż gwizdał stronniczo. A walczyc w oslabieniu z Legia i sedzia to juz duza sztuka.
5 listopada 2012, 08:51 / poniedziałek
A co do Łazaja.Tlumaczenie ze jest mlody jest po prostu smieszne. Albo ma sie talent albo nie. Przyklad rownie mlodzi zawodnicy Widzewa Rybicki (19 lat) i Stępiński (17 lat) jak zagrali w ostatnim swoim meczu. Rybicki zasadzil piekna bramke i w calym meczu sie wyroznial. Chyba widac ze oni i Łazaj to zupelnie inne podejscie do gry. Trzeba chciec grac a nie statystowac, a Łazaj głownie dreptal i sie przygladal. Moim zdaniem gosc powinien ogrywac sie w ME. Pierwszy zespol to za wysokie progi dla niego.
5 listopada 2012, 10:01 / poniedziałek
Wg mnie drużyna zagrała tak tylko i wyłącznie przez trenera, a raczej przez jego założenie jak mają grac w tym meczu. Dla mnie totalnym bez sensem jest to,że trener w żaden sposób nie reaguje na to co się dzieje na boisku.
Przy wyrównaniu my dalej gramy tak samo. W meczu ze Śląskiem przy 2:1 nic - żadnej zmiany. I wg mnie to główny problem, a co się tyczy Łazaja to Kacprzycki bije go na głowę i to on powinien był grac od 1 minuty.
5 listopada 2012, 10:14 / poniedziałek
Przestańcie jeździć po tym Łazaju. Chłopak ma dryg do gry i jako jeden z niewielu w tej ekipie potrafi dograć piłkę dokładnie na perę metrów, w tempo a nie za plecy. Fakt jest taki, że to Bobo zrobił mu krzywdę wstawiając go od pierwszej minuty na takiego rywala jak Legia, gdzie musiał się mierzyć z jednym z najlepszych prawych obrońców w lidze. Miał momenty lepsze (niekiedy szybciej wracał do obrony niż Brożek)i gorsze ale takie szanse gry od pierwszego gwizdka to powinien dostawać z Podbeskidziem czy Bełchatowem a nie Legią. Zarówno on jak i Kacprzycki będą w przyszłości dla Lechii dużym wzmocnieniem ale na chwilę obecną miejmy nadzieję, że się nie spali Kacper psychicznie po niezbyt udanym meczu.
5 listopada 2012, 10:31 / poniedziałek
Buchalik, Traore - najjaśniejsze punkty drużyny, obrona kiepsko (Bieniuk w masce grał asekuracyjnie, kontuzja zrobiła swoje); Kacprzycki ok - powinien grać więcej;; bramka na 1:1 to geniusz Razacka ciężko myśleć jak będzie wyglądała gra Lechii w przypadku nie przedłużenia kontraktu.;.
debile weekendu - ograniczeni intelektualnie osobnicy rzucający "zupki" na "murawę" i w ludzi stojących na dolnych sektorach Zielonej :/
kompromitacja weekendu - murawa na stadionie czyli pastwisko jakie przygotowują od dłuższego czasu warte siebie spółki: czyli operator obiektu oraz firma trwanik producent; we Wrocławiu oraz w Poznaniu poradzili sobie z problemami i mają murawę na odpowiednim poziomie, u nas najwyraźniej brakuje profesjonalistów w tym zakresie
5 listopada 2012, 10:48 / poniedziałek
Bo ta murawa jest przygotowywana na mecz reprezentacji a nie ligowe ;)

W połowie listopada reprezentacja Polski zmierzy się z Urugwajem na stadionie w Gdańsku. Operator PGE Areny zapewnia, że murawa na to spotkanie będzie w idealnym stanie.
- Rozumiem, że po tym co stało się przy okazji meczu z Anglią, wszyscy są przewrażliwieni na punkcie stanu boisk na naszych stadionach, ale zapewniam, że u nas jest wszystko pod kontrolą - powiedział Borys Hymczak, prezes Arena Gdańsk Operator.

odnośnik
5 listopada 2012, 11:44 / poniedziałek
Chyba nikt nie napisałby złego słowa o Łazaju gdyby ten walczył. Jednak w Lechii panują dziwne zwyczaje,ze jak piłka jest 30 m ode mnie to mogę stać lub co najwyżej chodzić. Gdy, którykolwiek z pomocników czy obrońców odbierał Legionistom piłkę to ....nie miał do kogo zagrać. Wszyscy stali i czekali co z nią zrobi. Nie było prawie żadnego ruchu. Pamiętam jak Puszkarz wchodził do zespołu, był młody utalentowany i zapieprzał na boisku wzdłuż i wszerz a wszyscy starzy krzyczeli młody zasuwaj a Łazaj chodzi jak panienka i nie podejmuje walki. Były co najmniej dwie sytuacje,przy których więcej zdecydowania,szybka decyzja i mógł pokusić się dopaść bezpańską piłkę w polu karnym Legii i strzelić gola a przynajmniej poważnie zagrozić bramce Kuciaka. On jednak jak większość graczy Lechii stał i przyglądał się, a tego kibice nie darują. Wychodzisz z herbem Lechii na koszulce to masz przez 90 min zostawić zdrowie i serce dla tego herbu. Proporzec zobowiązuje tak jak husarię. Kibice wiele wybacza ale lenistwa nigdy!Kacper jest "młody" (w Polsce gracz jest zdatny do gry po 27 roku życia do tego czasu jest "młody"). To jawna kpina.Facet podpisuje zawodowy kontrakt, bierze niezłą kasę i jest ..."młody", pamiętacie Koseckiego z wiosny jak zasuwał w barwach Lechii i jak pracował wczoraj?. Jak Kacper jest taki młody to niech kopie piłkę na orlikach i nie zawraca sobie głowy ekstraklasą bo "młodych" zdolnych już wielu widziałem, którzy niczego nie osiągnęli. Co do Machaja to już wcześniej napisałem, że zrobiono mu krzywdę kreując go na gwiazdę a to tylko błysk meteoru i zgasł po trzech dobrych meczach.Na to żeby być klasowym graczem trzeba grać równo przez cały sezon a nie w pojedynczych meczach.
5 listopada 2012, 13:53 / poniedziałek
Emocje opadly. Piłkarze na naszej stronie zostali ocenieni z grubsza tak jak to widziała większość zabierających w tej sprawie glos forumowiczów. Chujowo zagrali Machaj, Janicki i Łazaj a reszta w miarę dobrze, dobrze, bardzo dobrze lub rewelacyjnie jak Buchalik i to powinno cieszyć. Mnie najbardziej zdziwiła opinia dawidag75 jakoby Lechia nie wypracowała sobie sytuacji strzeleckich. Byłeś odwrocony plecami do boiska ? Niestety prawdą jest, że z tych sytuacji nie padł zaden strzał w swiatło bramki - nie licząc oczywiście akcji Rozowego. To zasmuca.
8 listopada 2012, 10:12 / czwartek
Parszywa jedenastka 10-tej kolejki z Babola

Na koniec Rafał Janicki z Lechii Gdańsk, który dał się Koseckiemu połknąć jak młoda rybka pelikanowi. W ogóle wyglądał w tym meczu jakby był słabo silny, miał ślepy wzrok i cichy słuch. Mocna pozycja w "parszywej".

Na granicy "awamsu" do tej 11-tki znalazł sie tez według nich Cezary Wilk - to tylko tak a propos tęsknoty za tym zawodnikiem.
8 listopada 2012, 10:36 / czwartek
Dlaczego "tęsknoty za Cezarym Wilkiem"???
Jakoś nie przypominam sobie aby takowy grał w Lechii:)
8 listopada 2012, 11:13 / czwartek
dzięki, ale wtopa. Jasne! Zaćmiło mnie. Niepotrzebnie "szyję mu buty" i tak ma nienajlepszą passę, aby mu jeszcze pod górke robić. Sorry
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.017